Dodaj do ulubionych

Czy Amway jest sektą?

28.10.06, 20:34
Znalazłem artykuł o takim tytule: Czy Amway jest sektą?
apologetyka.com/sekty/amway/sekta
i po jego przeczytaniu odnajduję przykłady kilku innych firm działających tak samo lub bardzo podobnie jak Amway w systemie marketingu wielopoziomowego (wykorzystują nawet to samo nazewnictwo menedżerzy rubinowi, bursztynowi, kolorowi, ambasadorzy z łaski boży, jakkolwiek ichnie nazewnictwo się nazywa, nieistotne i podobny system), i osobiście byłbym skłonny zaryzykować twierdzenie, że podobne działanie 'sekt ekonomicznych' (specjalnie w cudzysłowiu, bo nie chodzi tu o negatywne stwierdzenie i konotacje jakie wiążą się z tradycyjnym pojęciem słowa sekta, w przypadku religijnym, ale o styl działania i postępowania z ludźmi w tych organizacjach) można znaleźć w kilku innych firmach występujących w Polsce.

Tak więc zadaję sobie pytanie, jeśli odpowiedź na pytanie zadane w temacie jest pozytywna, to czy mam zacząć się bać?
Obserwuj wątek
    • Gość: pracownik Re: Czy Amway jest sektą? IP: *.acn.waw.pl 28.10.06, 20:41
      Najlepszy sposób na wyciśninięcie pracowników jak cytrynki to zorganizowanie
      ich na wzór sekty. Wiele "wiodących" firm tak postępuje. Czy się bać? Niektórzy
      lubią być członkami sekty, inni nie - kwestia charakteru. Zawsze można
      sprzedawać ziemniaki na targu.
    • kochanica-francuza Obejrzeć "Witamy w życiu " Dederki 28.10.06, 20:41
      Sama bym obejrzała, ale nie wiem gdzie dorwać.
      • k.a.dorobkiewiczowie Re: Obejrzeć "Witamy w życiu " Dederki 28.10.06, 20:48
        No właśnie film, szukałem na DC, szukałem na torrentach, ale nie znalazłem. Szukam dalej. Ale podobno gdzieś jest.
    • Gość: Piotrek Re: Czy Amway jest sektą? IP: 83.238.70.* 29.10.06, 07:56
      Największa firma w branży drogeryjnej ( najwięcej jej reklam widać w
      telewizji) szkoli tak swoich ludzi by nie rozmawiali w ogóle z
      ludżmi z konkurencji - to też można podłączyć pod działanie sekciarskie
      (wyobcowanie) , a firma nie ma nic wspólnego z branżą MLM o której
      wspomina link do sekt.
      Wspomniano tu film Dederki. Warto wiedzieć , że osobom w nim
      występującym powiedziano że będzie to dokument o pozytywnym myśleniu
      i większości sklada się z zainscenizowanych sytuacji . Nie może być
      więc traktowany jako dokument o Amwayu, a za taki go próbują
      przedstawiać twórcy filmu
    • Gość: re filmu nie ma bo jest >>zakazany<< przez sąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 08:23
      i pewnie nigdzie go nie można zobaczyć, choć dziwię się że autor po prostu nie
      zmontował innego z tego samego materiału
      • Gość: ellam Re: filmu nie ma bo jest >>zakazany<& IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 09:26
        Amway założona jest przez masonów. Dlatego tak wiele u nich tajemnic i wyzysku.
        • Gość: Piotrek Re: filmu nie ma bo jest >>zakazany<& IP: 83.238.70.* 29.10.06, 11:57
          Gdzieś słyszałem że Jezus był Żydem
          Gdzie indzieś słyszałem że Żydzi są przyczyną wszelkiego zła w
          Polsce. U Masonów pewnie też oni rządzą.
          To w końcu jak to jest?
          Tylko niech nikt się nie obraża, głupi argument -głupia odpowiedż

          Co do Amwaya to został założony przez byłych dystrybutorów innej
          firmy mlm z branży suplementów
        • skory1 Re: filmu nie ma bo jest >>zakazany<& 29.10.06, 12:12
          Gość portalu: ellam napisał(a):

          > Amway założona jest przez masonów.

          O, coś nowego. ;))) A to, że szefami firmy AMWAY są członkowie mafii, to już
          znacie? ;)))
          Co za brednie...
    • Gość: guziel Re: Czy Amway jest sektą? IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.06, 10:23
      Kiedys bylem na spotkaniu podobnie dzialajacej firmy (Herbalife).
      Wyszedłem w połowie zataczając się ze śmiechu, podobnie jak połowa sali :D
      Bez względu na to czy nazywać ten twór sektą czy nie, robią sobie i innym pranie
      mózgów.
      • Gość: xxx Re: Czy Amway jest sektą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 11:57
        Tak, takie firmy są sektą. Sukces jest bożkiem, do którego wznosi się modły. Bo sukces pracownika to nabita kabza firmy i o nic innego nie chodzi.
        Ze wszystkiego można zrobić sektę. Z banku, firmy ubezpieczeniowej - też. Jeśli poleci się według sprawdzonego wzorca, czyli:
        1. jak wspaniale, ze do nas trafiłeś, czekaliśmy na ciebie, urodziłeś się do tej pracy, kochamy cię
        2.jeśli zrobisz tak i tak odniesiesz sukces, patrz jak inni odnieśli
        3. firma jest twoim domem i rodziną, nie zdradzaj jej
        4. nie rozmwaiaj z nikim o firmie, bo nie będzie sukcesu
        5.jeśli kochasz swoją żonę, dzieci, tym więcej pracuj, co z tego, że spędzisz z nimi niedzielę, jeśli nie odniesiesz sukcesu...
        6. zmarł twój przyjaciel? chcesz iść na pogrzeb? NIe! Zrób dla niego coś innego - przynieś do firmy więcej umów, wniosków, faktur, kasy, on na pewno tego by chciał!
        7. nie pomagaj temu, któremu idzie słabiej, bo cię pociągnie w dół

        Zatrudniłem się swojego czasu w firmie ubezpieczeniowej, miałem zamiar pisać pracę doktorską z tych tematów. W niektóre rzeczy aż trudno było uwierzyć, ale socjotechniki stosują niezłe i zabronione. Ludzie, na pozór dojrzali i inteligentni łykali to wszystko bez problemu. Rzucali pewne posady na etatach, żeby żyć z niepewnego biznesu, bo im powiedziano, że będą bogaci. Wydzwaniali do obcych ludzi z książki telefonicznej, trzepiąc wyuczony tekst i próbując unówić spotanie. twierdzili, że kochają te pracę, mimo, że biegali z teczką po mieście przez 14 godzin dziennie, a rezultaty finansowe były mizerne. Opowiadali się menagerom z każdej minuty dnia, pokazując plany dzienne, a guru oceniał, czy aby nie za mało było tego biegania i skreślał na planie półgodzinną przerwę na obiad. Dali sobie wmówić, ze każdy potrzebuje ubezpieczenia na życie, nawet jeśli zarabia 500 zł, a składka ma wynosić stówę, co miesiąc...
        Prędzej, czy później przychodzi otrzeźwienie, a upadek bywa bolesny - etatu już nie ma, bo się zrezygnowało, starciło kontakt z własnym zawodem itd, kasy z ubezpieczeń nie ma, a są długi, bo jak jakaś polisa upadła i klient przestawał płacić, prowizję trzeba było zwracać (weksle!). Czasem nie było już rodziny...
        Widziałem człowieka, który nie pojechał do szpitala, kiedy jego synek został potraćony przez samochód, bo miał spotkanie z klentem...Chciał jechać, ale menager go przekonał, że bardziej mu pomoże podpisując umowę. Żona siedziała sama na szpitalnym korytarzu i pewnie tam podjęła decyzję o odejściu.
        Po pewnym czasie większość nadawała się na terapię...O niczym nie potrafili mówić, tylko o firmie, zapomnieli, że mieli własne zainteresowania, własne zdanie. W autentycznym poczuciu winy tłumaczyli się na każdym zebraniu z małej "produkcji". Było im źle, bo zasmucali menagera...Zmuszali swoich znajomych i prezyjaciół do podpisywania umów, więc ten krąg każdego dnia się zawężał. Pamiętam, jak jeden z agentów opowiadał na zebraniu o tym, że jego najbliższy przyjaciel nie chciał podpisać - menager powiedzial wtedy: " nie był wart twojej przyjaźni, zapomnij o nim, widocznie to człowiek biedny i ograniczony", a agentowi spadł kamień z serca, tak, tak, nie był wart...
        Jeśli dla człowieka coś staje się najważniejsze na świecie, staje się bożkiem, bo mu tak wmówiono, to jest w sekcie. Indoktrynacja, inwigilacja, zamknięcie, izolacja, zawężenie kręgu ludzi - to cechy sekty.
        • skory1 Re: Czy Amway jest sektą? 29.10.06, 12:15
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > Indoktrynacja, inwigilacja, zamknięcie, izolacja, zawężenie kręgu ludzi - to
          cechy sekty.

          Czyli coś czego w AMWAY-u niema, lecz co oponenci wmawiają laikom, że jest.
          Byłeś na jakimś seminarium AMWAY-a, widziałeś plan marketingowy?
          • Gość: xxx Re: Czy Amway jest sektą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 12:54
            skory1 napisał:

            > Gość portalu: xxx napisał(a):
            >
            > > Indoktrynacja, inwigilacja, zamknięcie, izolacja, zawężenie kręgu ludzi -
            > to
            > cechy sekty.
            >
            > Czyli coś czego w AMWAY-u niema, lecz co oponenci wmawiają laikom, że jest.
            > Byłeś na jakimś seminarium AMWAY-a, widziałeś plan marketingowy?

            Naturalnie, że byłem. AMWAY to już kuriozum, ale dla ludzi prostych. Twoja ortografia o tym świadczy, wybacz.
            • Gość: Piotrek Re: Czy Amway jest sektą? IP: 83.238.70.* 29.10.06, 13:42
              Robienie "cyfry" za wszelką cenę to raczej domena firm
              o "tradycyjnych" strukturach. To że (prawdopodobmie ) spotkanie otwarte ,
              które obejrzałeś było przedstawione w sposób przystępny dla ludzi
              prostych to chyba nie wada? Gdyby któś posługiwał sie bardziej
              naukowym jezykiem to prawie nikt ze słuchaczy nic by z tego nie
              zrozumiał
              • Gość: ant zaczynasz nauczac jak Jehowi !!! "tak, ale jest.." IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.06, 17:16
                • Gość: Piotrek TAK , ALE IP: 83.238.70.* 29.10.06, 17:55
                  To jeden ze zwrotów którego się uczy KAŻDEGO PRZEDSTAWIECIELA
                  HANDLOWEGO- czyli oni też są jehowymi?
                  • Gość: ant Re: TAK , ALE IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.06, 22:16
                    nie nie są, ale pytanie dotyczyło sekt, a jehowi są sektą jak amwayowcy ....
                    • skory1 Re: TAK , ALE 30.10.06, 11:21
                      Gość portalu: ant napisał(a):

                      > nie nie są, ale pytanie dotyczyło sekt, a jehowi są sektą jak amwayowcy ....

                      Według kogo, tropicieli "czarownic" takich jak ty? ;)
                      • Gość: ant Re: TAK , ALE IP: 217.153.227.* 30.10.06, 12:50
                        skory1 napisał:
                        >
                        > Według kogo, tropicieli "czarownic" takich jak ty? ;)

                        według nie kogo, tylko czego.
                        według definicji sekty. (jeśli przyjmiemy że bogiem jet kasa :)

                        a taki jak ja to kto według ciebie ??
                        • piotrbbyd Re: TAK , ALE 30.10.06, 23:04
                          Już napisałem że to jest kłamstwo rozpowszechniane przez tych
                          oszołomów.
                          Z drugiej strony czy ludzie jadący za granicę za kasą , mieszkający
                          często w norach i robiący to co w PL by nie robili to sekciarze ?
                          Wg Twojej definicji - tak , dla niektórych z nich naprawdę bogiem
                          jest kasa
                        • skory1 Re: TAK , ALE 31.10.06, 08:55
                          Gość portalu: ant napisał(a):

                          > według definicji sekty.

                          Czyjej definicji? ;)

                          > a taki jak ja to kto według ciebie ??

                          WEDŁUG MNIE to osoba koncentrująca się na pozorach, ale nie posiadająca
                          gruntownej wiedzy o temacie i jadąca na emocjach z braku znajomości faktów. A
                          te emocje są w zdecydowanej większości negatywne, typowe dla naszego
                          społeczeństwa "wku..onych", jak to niedawno napisano w Newsweeku. ;)))
                • skory1 Re: zaczynasz nauczac jak Jehowi !!! "tak, ale je 29.10.06, 20:30
                  ant, poczytaj sobie książkę "Sztuka profesjonalnej sprzedaży" Ziga Ziglara.
                  Facet nie współpracuje z AMWAY a pisze dokładnie o tym, czego się uczy w naszym
                  biznesie. Znaczy - jemu też AMWAY wyprał mózg? ;)))
                  • Gość: ant Re: zaczynasz nauczac jak Jehowi !!! "tak, ale je IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.06, 22:12
                    b> biznesie. Znaczy - jemu też AMWAY wyprał mózg? ;)))


                    yłem sprzedawcą ok. 8-miu lat , twierdze ze tak.
                    masz wiecej doswiadczenia ? napisz !
                    • skory1 Re: zaczynasz nauczac jak Jehowi !!! "tak, ale je 30.10.06, 11:25
                      Gość portalu: ant napisał(a):

                      > yłem sprzedawcą ok. 8-miu lat , twierdze ze tak.
                      > masz wiecej doswiadczenia ? napisz !

                      CZŁOWIEKU, on NIGDY nie współpracował z AMWAY, co ty wygadujesz??? To
                      NIEZALEŻNY ekspert w dziedzinie sprzedaży. Pomyśl, zanim coś napiszesz...
                      • Gość: ant odnieś sie do całości wypowiedzi IP: 217.153.227.* 30.10.06, 12:54
                        zawartych w postach i
                        dopiero pouczaj w temacie myslenia...
                    • piotrbbyd Re: zaczynasz nauczac jak Jehowi !!! "tak, ale je 30.10.06, 23:01
                      Poza MLM 5 lat w handlu tradycyjnym , póżniej przedstawicielstwo
                      średnich i dużych firm na zasadzie współpracy przez 9 lat. Twoje 8
                      lat nie robią na mnie wrażenia
                      Piotrek
            • skory1 Re: Czy Amway jest sektą? 29.10.06, 20:13
              Gość portalu: xxx napisał(a):

              > Twoja ortografia o tym świadczy, wybacz.

              Nie masz się czego przyczepić, czepiasz się ortografii. Typowe... ;)
      • Gość: Piotrek Re: Czy Amway jest sektą? IP: 83.238.70.* 29.10.06, 12:00
        Czyli zaoszczędziłeś - bo za bilet na kabaret byś zapłacił więcej,
        czyli miałeś jakieś korzyści.
        A tak na serio - na czym polagało pranie mózgu? Należy zwrócić uwagę
        na to że Amway to nie Herbalife
      • skory1 Re: Czy Amway jest sektą? 29.10.06, 12:13
        Gość portalu: guziel napisał(a):

        > Wyszedłem w połowie zataczając się ze śmiechu, podobnie jak połowa sali :D

        Czego głupi nie rozumie, to dla niego głupie...
    • Gość: ant jeśli przyjąć że u nich bogiem jest kasa (kariera) IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.06, 12:23
      to tak - to jest sekta, używa tych samych metod i sposobów których
      używa koścół od 20 wieków.
      :)
      • Gość: Piotrek I tu jest największe przekłamanie ( kasa) IP: 83.238.70.* 29.10.06, 13:49
        Wielokrotnie słyszałem że celem NIE MOŻE być kasa - może być ona
        jedynie srodkiem do osiągnięcia celu. Postawienie sobie kasy jako
        celu to prawie zawsze porażka . Na tych śmiesznych stronach o
        sektach piszą że w Amwayu bogiem jest pieniądz i do niego się
        ludzie modlą - kompletna bzdura.
        Celami mogą być : lepsze mieszkanie , samochód , zapewnienie
        wykształcenia sobie lub potomkom, rezygnacja z nadgodzin by móc
        więcej czasu poświęcic rodzinie dzięki dodatkowemu dochodowi, rezygnacja
        z pracy etatowej ( gdy ktoś się w niej męczy lub nienawidzi) ,
        wymarzone wakacje itp itd NIGDY KASA sama w sobie
        • Gość: ant Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.06, 13:58
          kasa jest tu synonimem :

          > Celami mogą być : lepsze mieszkanie , samochód , zapewnienie
          > wykształcenia sobie lub potomkom, rezygnacja z nadgodzin by móc
          > więcej czasu poświęcic rodzinie dzięki dodatkowemu dochodowi, rezygnacja
          >

          czy to osiągniesz bez niej ??
          ciekawe jak ??
          podziel się swą wiedzą, o wielki !
          cel jest znany i jeden - KASA, a to o czym piszesz to tylko sposób jej
          spożytkowania.
          • Gość: Piotrek Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) IP: 83.238.70.* 29.10.06, 17:02
            Jeżeli masz możliwość dowiedzieć się na jakimkolwiek szkoleniu jak
            osiągać cele , to dowiesz się że że musi to być
            1 coś określonego
            2 musisz określić datę dojścia do tego celu
            3 określić drogę do tego celu ( np ile czasu dziennie- tygodniowo
            jesteś w stanie poświęcić itp, jakie mniejsze cele w międzyczasie
            zamierzasz osiągnąć po drodze do większego)

            Cele mogą być materialne ale również niematerialne, kasa
            Spełnienie tych 3 warunków daje możliwość osiągnięcia celu.
            Kasa jest czymś nieokreślonym i jako taka nie może być celem,
            natomiast gdy się osiąga cele materialne sama przychodzi.
            • Gość: ant Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.06, 17:14
              widac dobrze cie odmóżdżyli,
              1. kasa - 1000 000 000 000 zł. pasi ??
              to jest cel - zarobic tyle że zarobienie tego jest NIEMOŻLIWE !!
              Ale wg. twojej tezy jest to już cel ! bo jest określone przez jedynke i zera !
              2. mogę okreslic datę - koniec dni moich !
              3. drogą jest oczywiście amway i jego sposoby oraz droga ktorą ci wskazuje...

              relatywizm jest tu w triumfie.
              • Gość: Piotrek Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) IP: 83.238.70.* 29.10.06, 18:03
                Mylisz się . N iespełniony został punkt 3 - tą drogą nie jest
                możliwe zarobienie tylu pieniędzy. Twój założony zarobek byłby wyższy
                od rocznego obrotu całej korporacji. Punkt 2 również jest niokreślony.
                Tak postawiony cel to nie cel ale MŻONKA.
                Czy na tym przykładzie widzisz różnicę między celem a mżonką??
                To tak samo jak ktoś mówi że po roku będzie miał willę z basanem ,
                ale tylko mówi - to również mżonka.
                Punkt 3 musi stwierdzać że przy odpowiednim działaniu punkt 1 jest
                jest realny w czasie określonym w punkcie 2- tego można się
                dowiedzieć w wielu firmach a także od ludzi którzy coś osiągnęli -
                niekoniecznie w branży MLM
                • Gość: Piotrek Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) IP: 83.238.70.* 29.10.06, 21:23
                  Miało być mrzonka
                • Gość: ant a czy mżonka nie może być celem ?? IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.06, 22:10
                  kto tak powiedzał, TY ??
                  tak na marginesie ...
                  • skory1 Re: a czy mżonka nie może być celem ?? 30.10.06, 11:21
                    Gość portalu: ant napisał(a):

                    > kto tak powiedzał, TY ??

                    Każdy inteligentny człowiek ci to powie. ;)
                  • piotrbbyd Re: a czy mżonka nie może być celem ?? 30.10.06, 23:11
                    Osiąganie celu wiąże się z pokonywaniem przeciwności. Jeśli zamiast
                    celu mamy mrzonkę to
                    1 tracimy motywację - rezygnujemy
                    2 jeśli podzielimy się nią z innymi - narażamy się na śmieszność
                    3 wypalamy się - częsta przypadłość przedstawicieli handlowych
                    4 w przypadku osób o słabej psychice ale goniących za mrzonką może
                    dojść niekiedy do ześwirowania a w łagodniejszej formie do pracoholizmu
              • skory1 Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) 29.10.06, 20:28
                Gość portalu: ant napisał(a):

                > widac dobrze cie odmóżdżyli,

                Brawo, co za żelazny argument w dyskusji. ;))))) Odkąd to obelgi są argumentami?

                > to jest cel - zarobic tyle że zarobienie tego jest NIEMOŻLIWE !!
                > Ale wg. twojej tezy jest to już cel!

                Niby gdzie on taki cel sformułował? Nie wkładaj mu w usta słów przez niego nie
                wypowiedzianych, bo to manipulacja właśnie. ;))) Cały czas odwracasz kota
                ogonem i nie podajesz ŻADNEJ argumentacji tylko - "ja tak uważam i koniec, a
                każdy kto uważa inaczej jest głupi." Świetne podejście...

                > 3. drogą jest oczywiście amway i jego sposoby oraz droga ktorą ci wskazuje...

                Drogą jest PRACA, także NAD SOBĄ a nie tylko nad biznesem. ;) I o tym się mówi
                na seminariach AMWAY-a. Nie manipuluj informacjami. ;)

                > relatywizm jest tu w triumfie.

                Ja bym powiedział, że u ciebie triumfuje co innego... ;)
                • Gość: ant Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.06, 22:14
                  >
                  > Ja bym powiedział, że u ciebie triumfuje co innego... ;)
                  napisz co ??
                  gosciu !
                  • skory1 Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) 30.10.06, 11:20
                    Gość portalu: ant napisał(a):

                    > napisz co ??
                    > gosciu !

                    W przeciwieństwie do niektórych oponwentów AMWAY-a, ja nie ubliżam dyskutantom,
                    więc zdaj się na swoją domyślność. ;)
                    • Gość: ant domyslam się IP: 217.153.227.* 30.10.06, 13:01
                      prawda zazwyczaj jest bolesna !
        • Gość: ulik Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 15:18
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > Wielokrotnie słyszałem że celem NIE MOŻE być kasa - może być ona
          > jedynie srodkiem do osiągnięcia celu. Postawienie sobie kasy jako
          > celu to prawie zawsze porażka . Na tych śmiesznych stronach o
          > sektach piszą że w Amwayu bogiem jest pieniądz i do niego się
          > ludzie modlą - kompletna bzdura.
          > Celami mogą być : lepsze mieszkanie , samochód , zapewnienie
          > wykształcenia sobie lub potomkom, rezygnacja z nadgodzin by móc
          > więcej czasu poświęcic rodzinie dzięki dodatkowemu dochodowi, rezygnacja
          >
          > z pracy etatowej ( gdy ktoś się w niej męczy lub nienawidzi) ,
          > wymarzone wakacje itp itd NIGDY KASA sama w sobie

          Czyli kasa. Wszystko to, co wymieniłeś to wydana kasa właśnie.

          I nie byłoby w tym nic złego, pracujemy dla pieniędzy, żeby przeżyć, złe są metody. Metody, które służą nie twojemu mieszkaniu, twoim wakacjom, twojej rodzinie, tylko FIRMIE. I wyłącznie firmie. Spróbuj zachorować, mieć jakiś problem, ho, ho! Mojemu przyjacielowi podziękowano za współpracę w jednej z takich korporacji, bo...jego dziecko zachorowało na białaczkę i jeździł do Włoch, bo tam miał być wykonany przeszczep. Jego żona, pracująca w budżetówce nie miała żadnych problemów ze zwolnieniem się z pracy, zakład pracy pomagał jak mógł - organizował zbiórki pieniędzy, pomagał szukać klinik itd.
          Więc co jest celem?? Ty? NIE! Celem jest firma, a za tym słowem stoją konkretni ludzie i ich konta bankowe.
          Produkty firm sprzedaży bezpośredniej są słabe i nigdy nie przebiłyby się na sklepowych półkach. Zręczny akwizytor wszystko wciśnie biednej gospodyni domowej.
          • silic Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) 29.10.06, 15:30
            > Produkty firm sprzedaży bezpośredniej są słabe i nigdy nie przebiłyby się na sk
            > lepowych półkach. Zręczny akwizytor wszystko wciśnie biednej gospodyni domowej.

            Chyba coś ci się pomyliło. Produkty Avon, Oriflame, Amway są słabe ? Nie mam nic
            wspólnego z tymi firmami, ale miałem parę razy w ręku ich produkty i nie mogę
            złego słowa powiedzieć. Sposób dystrybucji to ich sprawa ( nawiasem mówiac, nie
            jest to złe podejście ), ale produkty mają odpowiedni poziom.
          • Gość: Piotrek Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) IP: 83.238.70.* 29.10.06, 17:10
            Coś Ci się pomyliło.
            Amway NIE MA MOŻLIWOŚCI rozwiązania umowy z dystrybutorem ,jeżeli ten
            nie łamie zasad współpracy. Natomiast zgadzam się że w
            wielu "normalnych" korporacjach tak to się odbywa - wysysa się
            człowieka i wyrzuca na śmietnik
            Czy wiesz że w Chinach , gdzie sprzedaż bezpośrednia jest zakazana
            towary Amwaya sprzedaje się w licencjonowanych sklepach i jest to
            obecnie największy rynek dla tej firmy ( daje tyle obrotu co USA +
            Japonia - 2i3 rynki razem wzięte). Są natomiast wszędzie indziej
            sprzedawane w ten sposób ,by klient miał większą wiedzę jak
            odpowiednio używać sany produkt
          • skory1 Re: I tu jest największe przekłamanie ( kasa) 29.10.06, 20:21
            Gość portalu: ulik napisał(a):

            > Metody, które służą nie twojemu mieszkaniu, twoim wakacjom, twojej rodzini
            > e, tylko FIRMIE. I wyłącznie firmie.

            Trele morele, mój rekomendujący buduje dom pod Lublinem za pieniądze WYŁĄCZNIE
            z tego bzinesu. Był już wielokrotnie w różnych egzotycznych miejscach, zarówno
            na zaproszenie firmy, jak i na własny koszt. Parę dni temu właśnie wrócił z
            wyjazdu do Turcji. Gadasz co ci ślina na język przyniesie...

            > Produkty firm sprzedaży bezpośredniej są słabe i nigdy nie przebiłyby się na
            sklepowych półkach.

            W ogóle nie rozumiesz IDEI marketingu wielopoziomowego. Może najpierw coś o tym
            poczytasz? ;)

            > Zręczny akwizytor wszystko wciśnie biednej gospodyni domowej.

            To racja, ale jeśli to jest badziewie to ten "zręczny akwizytor" jest już u
            niej spalony. I u jej znajomych także. Co to za biznes, który kończy się po
            pierwszym kliencie? ;))) Trochę logiki. ;)))
    • witold.us czy pasjonat takze jest sekciarzem ? 30.10.06, 00:48
      Czemu ludzie ciagle mysla kategoriami konia wyscigowego. ( klapki na oczach )

      Sluchalem wielu kaset nagranych przez Rich DeVos ( znam go takze osobiscie.
      Byly to informacje dla przyszlych dystrybutorow, ale takze dla nowych i
      wieloletnich dystybutorow. Praca dystrybutora to calkowicie osobiste podejcie do
      sprawy. Jezli tylko miesci sie w regulaminie firmy to wszysko jest w porzadku.
      Problem pojawia sie wtedy kiedy jakis dysrybutor czasami wieloletni szuka nowych
      sposobow werbowania NOWYCH dystrybutorow. SA TAKIE CALE GRUPY. Rich DeVos jasno
      mowi co jest legalne a co nie. ALE NIE WIDZELISCIE LUDZI ZWLASZACZA POLAKOW
      KTORZY NAGINAJA KAZDE PRZEPISY ?!

      ---------
      Czy to jest latwa praca jako dystybutor ?
      NIESTERY NIE

      Caly koncept jest genialnie prosty !!!!!!!!!!
      do rozbudowy biznesu zawsze potrzebujesz nowych ludzi !!!!!!
      co jest najwiekszym problem w tym biznesie !?
      SAMI LUDZIE - KWADRAURA KOLA.

      Jezeli jestes otwary - otwarta na nowe infoamacje czy techiki sprzedarzy,
      to ludzie z Amway sa dobym miejscem na start wlasnego rozwoju oosbistego.
      ale
      nie dajcie sie zwariowac ludzim ktorzy was wprowadzaja.

      Jak lubisz kontak z ludzmi i chcesz poznac nowych to doskonale miejsce.

      Czy zarobisz w tym biznesie ? TO BARDZO TRUDNE.

      30 LAT TEMU BYLO DOBRZE TERAZ ZARABIAJA TYLKO NA GORZE.

      Witold

      moja doswiadczeania to material na kilka ksiazek
      chesz pisz jacek1us-pl@yahoo.com

      • skory1 Re: czy pasjonat takze jest sekciarzem ? 30.10.06, 11:28
        witold.us napisał:

        > 30 LAT TEMU BYLO DOBRZE TERAZ ZARABIAJA TYLKO NA GORZE.
        >
        > Witold

        No nie wiem, ja także zaczynam już zarabiać. ;) A daleko mi jeszcze do "góry".
    • jkw2 Re: Czy Amway jest sektą? 31.10.06, 16:48
      Jadac ostatnio samochoden zabralem po drodze milego starszego pana.
      Po kilku minutach grzecznosciowej rozmowy zaczal uswidamiac mnie jakim to wielkim zlem jest postep techniczny, telewizja, radio. a szczegolnie internet ktory jest narzedziem szatana. Antychrystem, ktoty doprowadzi do zguby ludzkosci.
      Na moje pytanie dlaczego wiec korzysta z samochodu, a nie idzie pieszo i nararza sie na wiecznie potepienie urzywajac szatanskiej zdobyczy techniki nie umial udzielic odpowiedzi.
      Tak wiec uwazajcie wszyscy - jestescie czlonkami najwiekszej na swiecie sekty internautow. Uzywajac internetu wprowadzacie do swojego domu zachlannosc bo ilez tu sron reklamujacych rozne dobra, pornografie, satanizm czy Radio Maryja choc nie, przeciez w tym ostatnim nie ma nic z pedu do bogactwa, zycia w ubostwie, czy balwochwalstwa pieniadza.
      Czy Amway jest sekta? Tak, dokladnie taka sama jak te opisane artykule Anny Szulcz z Przekroju
      www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1976&Itemid=48

      • skory1 Re: Czy Amway jest sektą? 31.10.06, 19:58
        Z tego artykułu widać wyraźnie, kim są zwalczacze sekt - fanatycznymi
        wyznawcami JEDYNIE SŁUSZNEJ RELIGII. ;) A o jaką religię chodzi to chyba już
        nie muszę wyjasniać... I gdzie ta ich miłość bliźniego? Chyba tylko w gębie, bo
        w sercach noszą nienawiść...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka