kotopodobna2
30.10.06, 17:21
Witajcie Forumowicze. Niedawno po raz kolejny spotkałam się z opinią, że "związki bez dzieci mają
małe szanse, chyba, że facet ma już z poprzedniego związku". No co to za pomysł!?.... też tak
sądzicie?.... Czy sensem bycia z mężczyzną (czy kobietą, jeśli jest się facetem) jest tylko i wyłącznie
rozmnażanie się??.... czy aby nie jest to ciut za proste i prymitywne?..... Osobiście jestem zdania, że
jest się z drugą osobą, ponieważ się ją kocha i tyle. Nie zawsze musi to oznaczać, że pragnie się
mieć z tym człowiekiem potomstwo (tzn. w ogóle z kimkolwiek). Czy sami znacie pary - szczęśliwe
pary, dodam - które dzieciaków mieć nie chciały i dobrze im się z tym żyje?... czy jednak presja
społeczeństwa na "dzieciatość" oraz "tradycyjny model rodziny" wygrywa, i prędzej czy później i tak
wszyscy te dzieci mają?...
Na koniec chcę zaznaczyć, że nie jestem zagorzałą zwolenniczką ani jednego, ani drugiego ze
wspomnianych wyżej przykładów. Po prostu niech każdy żyje, jak chce. :-)
Pozdrawiam i czekam na wypowiedzi!