Dodaj do ulubionych

W końcu nie będzie można zabijać dzieci nienarodzo

04.11.06, 11:36
W końcu nie będzie można zabijać dzieci nienarodzonych. Chwała Bogu! Do tej
pory można usunąć ciążę, jeżeli zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, w razie
ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby
zagrażającej jego życiu oraz jeżeli ciąża jest wynikiem gwałtu lub kazirodztwa.

Ale co temu jest winne bezbronne dziecko? Czy to jest wina poczętego dziecka,
ze mamusia została zgwałcona albo, ze się puszczała z bratem? Również tak
naprawdę nigdy nie wiadomo przed urodzeniem, czy dziecko będzie nieodwracalnie
upośledzone albo nieuleczalnie chore. Medycyna robi postępy i to, co jest
teraz nieuleczalne w przyszłości może być uleczalne. A przypadki, kiedy ciąża
zagraża życiu matki tak naprawdę nie istnieją. Zresztą kobieta nie powinna się
wtedy decydować na dziecko, a jeśli się zdecydowała, to powinna ponieść to
ryzyko. Dlatego dziękuję Bogu i polskiemu Kościołowi, że w końcu zostanie
zrobiony porządek z tą cywilizacją śmierci.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3718543.html
Obserwuj wątek
    • crax Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 11:38
      Skąd wiesz, że poprawka przejdzie w głosowaniu? Czyżbyś znała już jego wynik?
    • Gość: upierdliwa niezaleznie od mojego zdania dot. aborcji IP: *.bochnia.pl 04.11.06, 11:39
      wyczuwam tu dzialalnosc lobby skorumpowanych lekarzy, ktorzy chca wykorzystac w
      pelni lapowkarskie mozliwosci. :/
    • maureen2 Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 11:41
      na szczęscie żywi ludzie zabijają się,to się wyrówna
    • Gość: embrio kto ma decydować o życiu kobiety? IP: *.acn.waw.pl 04.11.06, 11:51
      w sytuacji gdy wiadomo jest, że ciąża i poród spowodują jej śmierć. Giertych z Wierzejskim i Michalikiem? Jeśli jest wybór - embrion albo kobieta, to rozwiązanie jest chyba proste.
      • 33qq Re: kto ma decydować o życiu kobiety? 04.11.06, 11:53
        Niech umiera, gdyby Bóg chciał żeby żyła, to by zrobił cud, to chyba oczywiste!
    • pyorunochron Jakas nawiedzona... 04.11.06, 11:52
      matkaipolka napisała:

      > W końcu nie będzie można zabijać dzieci nienarodzonych. Chwała Bogu! Do tej

      Moze bys sie zajela czyms pozytecznym, a nie biciem piany?
    • xtrin Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 11:52
      > W końcu nie będzie można zabijać dzieci nienarodzonych.

      A co z niepoczętymi?

      I czemu zależy wam bardziej na martwym prawie, niż na praktyce, co?
    • crax Wiecie co? Niech tak się stanie... 04.11.06, 12:04
      Bo jak kobiety zaczną umierać bo im odmówią "zamordowania dziecka poczętego" to wtedy się dowiecie co znaczą rządy oszalałej katoprawicy. I dobrze wam tak :))) Ja w sumie mam to w d..., bo, po pierwsze, jestem facetem a po drugie w razie jakby co spokojnie stać mnie na sfinansowanie aborcji dla dziewczyny. A reszcie życzę powodzenia (szczególnie tym, co głosowali na PiS i LPR). Za głupotę się płaci. Czasem śmiercią.
    • clockwork.orange Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 12:19
      oj, nie prowokuj matkaipolka, nie prowokuj. bo jeszcze wierzejski z giertychem
      to przeczytają i potraktują jako głos poparcia. pamiętaj, że niektórzy nie
      wiedzą co to jest ironia na przykład. obys się nie zdziwiła jak cię wierzejski
      zacytuje na swoim blogu.
    • taus Chyba nie wiesz o czym piszesz... 04.11.06, 12:33


    • szmajch Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 12:38
      W tonie wypowiedzi wyczuwam ironię i prowokację. Ale nie sposób zaprzeczyć, że
      nienarodzone dziecko nie ponosi odpowiedzialności za to, że zostało poczęte w
      wyniku gwałtu. Nie można zabijać ludzi tylko dlatego, że ich życie jest dla nas
      kłopotliwe i niewygodne. Dlatego jestem za nowelizacją ustawy antyaborcyjnej.
      Jednocześnie należy wdrożyć program pomocy, aby w tych nielicznych przypadkach
      ciąży w wyniku gwałtu móc daną kobietę otoczyć opieką finansową, psychologiczną
      i medyczną, aby mogła spokojnie donosić ciążę i urodzić. Potem, rzecz jasna,
      nie musi zajmować się tym dzieckiem, może oddać je na wyhowanie państwu.
      Co do ciężkich wad genetycznych, wciąż mam wątpliwości, czy aborcja jest
      uzasadniona, czy nie.
      • vivian.darkbloom ale kobieta tez nie jest odpowiedzialna za gwałt.. 04.11.06, 12:57
        w przypadku gwałtu kobieta nie jest odpowiedzialna za ciążę. zmuszanie ja do
        urodzenia dziecka gwałciciela pogłębia traumę, jeszcze bardziej utrudnia dojście
        do siebie po gwałcie.uwazam, ze w pryzpadku gwałtu aborcja jest mniejszym złem
        • szmajch Re: ale kobieta tez nie jest odpowiedzialna za gw 04.11.06, 16:20
          Mylisz się. Pogłębienie traumy u kobiety jest mniejszym złem niż zabicie
          człowieka.
          • yoma Re: ale kobieta tez nie jest odpowiedzialna za gw 04.11.06, 17:13
            A jeśli ta kobieta się zabije pod wpływem traumy?
            • marysia_b Re: ale kobieta tez nie jest odpowiedzialna za gw 04.11.06, 18:27
              yoma napisała:

              > A jeśli ta kobieta się zabije pod wpływem traumy?

              Czy Ty Yomus myslisz, ze kogos to obchodzi? Tu nie sa wazne okolicznosci
              poczecia a fakt poczecia i "niewinna istota", ktora tylko czeka aby ujrzec ten
              padol.
              Kobieta.... ? Phi.... Przeciez tego kwiatu, to pol swiatU ;)
          • misscraft Re: ale kobieta tez nie jest odpowiedzialna za gw 05.11.06, 11:58
            a jej życie się nie liczy? też jest człowiekiem, dorosłym , rozwiniętym, który
            ma już wolę i może decydować o swoim życiu i o tym co je niszczy. To zbrodnia,
            żeby jej tę możliwość decyzji odebrać.
    • mandaryna65 spójrzmy pozytywnie 04.11.06, 12:52

      nie rozumiem, dlaczego przy okazji tego tematu porusza się jedynie najbardziej
      ekstremalnie patologiczne przypadki

      Wprowadzenia konstytucyjnej ochrony życia poczętego domaga się po prosu zdrowy
      rozsądek i najbardziej elementarna przyzwoitość.

      Można oczywiście dyskutować w jakich sytuacjach dopuszczalne jest poświęcenie
      tej ogromnej wartości ludzkiego życia, aby zachować równie wielką wartość - w
      szczególności inne ludzkie życie.

      Przecież jeśli dopuszczamy np. możliwość zabicia napastnika w obronie własnej
      to nie negujemy równocześnie człowieczeństwa i godności osoby, której życie
      odebraliśmy.

      Konstytucyjna zasada ochrony życia poczętego ma na celu zmobilizowanie do
      zwiększenia szacunku i ochrony ze strony państwa i społeczeństwa przede
      wszystkim wobec dzieci tzw. "chcianych" oraz wobec ich matek i ojców. Na jej
      podstawie rodzice oczekujący dziecka będą mogli domagać się o wiele bardziej
      znaćzącego wsparcia państwa, niż to ma miejsce dotychczas.

      • Gość: jaija Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.11.06, 13:40
        A ja jestem załamana - bo cholerny rząd nie ma propozycji alternatywnej, czyli
        szeroko zakrojonej akcji uświadamiającej. Więc będzie tak: aborcja - nie,
        antykoncepcja - nie, a niechciane dzieci będą lądować na śmietnikach, niedoszłe
        matki umierać, pokątnie skrobane, na "załatwienie problemu" będzie stać jedynie
        najbogatsze osoby. Czyli, jak w "Dziewczętach z Nowolipek", nie przymierzając.
        • Gość: ferment Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.chello.pl 04.11.06, 13:58
          jaija osoba inteligentna, ba, oczytana a takie rzeczy wypisuje.
          załamana, bo rząd Ci czegoś zabrania? Rząd Ci zabrania - zabijania dzieci,
          wyrzucania ich na śmietniki? Gdyby nie zabronił, to byżś zabijała i wyrzucała?
          Rząd Ci nie pozwala stosować antykoncepcji?
          • Gość: jaija Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.11.06, 23:54
            Załamana, bo rząd nie ma alternatywy dla obywateli. Skąd wyczytałeś, że rząd
            zabroni czy nie zabroni wyrzucania dzieci na śmietniki? Po prostu tak będzie,
            nie ma co się łudzić, skoro miano by zakazać całkowicie aborcji, a rozsądnego
            wychowania seksualnego, uwzględniającego antykoncepcję nie uświadczysz. Może
            pochwalasz kalendarzyk, ale ja nie. A mnóstwo innych osób wierzy np. że od
            pierwszego razu się nie zachodzi i w podobne bzdury.Będzie ciemnogród, ot, co.
            A na pochwałach mi nie zależy, ani na cudzych ocenach.
            • Gość: ferment Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.chello.pl 05.11.06, 12:31
              > Gość portalu: jaija napisał(a):

              > Załamana, bo rząd nie ma alternatywy dla obywateli. <

              Alternatywy do czego?

              >Skąd wyczytałeś, że rząd
              > zabroni czy nie zabroni wyrzucania dzieci na śmietniki? Po prostu tak będzie,
              > nie ma co się łudzić,<

              Łudzę się, ba, nawet próbuję to zmieniać.

              >skoro miano by zakazać całkowicie aborcji, a rozsądnego
              > wychowania seksualnego, uwzględniającego antykoncepcję nie uświadczysz.<

              Rzeczywiście ostatnio znów z tym jest bardzo niedobrze. Może trzeba domagać się
              porządnego realizowania programów szkolnych. Przedmiotowych i wychowawczych.
              media też mogą w tym pomóc.
              Liczę na to.

              >Może
              > pochwalasz kalendarzyk, ale ja nie.<

              Kalendarzyk się przedawnił. Są bardziej nowoczesne metody zapobiegania poczęciu.
              Metody naturalne to już nie kalendarzyk

              >A mnóstwo innych osób wierzy np. że od
              > pierwszego razu się nie zachodzi i w podobne bzdury.>

              Wiem. Zajmowałem się zmianą tych poglądów bardzo systematycznie, teraz
              sporadycznie też to czynię.

              >Będzie ciemnogród, ot, co.<

              Zawsze może być ciemnogród. Zawsze można uważać, ze zarodek można zabić, nie
              uwzględniać rozwoju wiedzy biologicznej i medycznej. Zwolennicy aborcji to
              ciemnogród.
              >
              > A na pochwałach mi nie zależy, ani na cudzych ocenach.<

              Pozwól, ze nie uwierzę:0
              • misscraft Re: spójrzmy pozytywnie 05.11.06, 12:56
                Ciekawa jestem jakie to są metody naturalne- tzn. wstrzemięźliwość seksualna,,
                seks oralny? Czy może tak jak kiedyś będziemy sobie wkłądać do pochwy jakieś
                zielsko, które niby zapobiega zajściu w ciążę?
                Ale powaznie, bo nie wiem jaki poza kalendarzykiem sa metody naturalne.
                Obserwowanie śluzu, mierzenie temperatury...ale to chyba i tak się łączy z
                kalendarzykiem?
                • Gość: ferment Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.chello.pl 05.11.06, 14:34
                  >Ale powaznie, bo nie wiem jaki poza kalendarzykiem sa metody naturalne.
                  > Obserwowanie śluzu, mierzenie temperatury...ale to chyba i tak się łączy z
                  > kalendarzykiem?>

                  Na poważnie to poszukaj w internecie. Jest wiele informacji. kalendarzyk to
                  tylko wylicznka. Inne metody opierają się na obserwacji organizmu kobiety i
                  dostosowanie jej aktywności do odpowiedniego okresu. Pozycie w "okresie płodnym"
                  dla poczęcia. poza tym okresem - bez poczęcia.
              • Gość: jaija Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.11.06, 13:42
                Wierz sobie, albo i nie :)Jeśli chodzi o alternatywę - to miałam na myśli
                wybór, którego nie ma - albo aborcja, albo prawidłowe uświadomienie
                społeczeństwa. Jestem za uświadomieniem, rozwiniętą wiedzą na temat
                zapobiegania ciąży.
                Żeby było jasne - nie jestem zwolenniczką aborcji jako takiej. To ingerencja w
                organizm matki, są różne rozterki, ALE - w momencie, kiedy uświadomienie
                społeczeństwa jest takie nędzne, to całkowity zakaz aborcji jest nietrafiony. W
                ogóle jest, moim zdaniem, nietrafiony, gdyż wiadomo, że zgwałcone kobiety nie
                zawsze będą chciały nosić owoc przestępstwa przez 9 miesięcy, a inne- urodzić
                potworka, którego obecność ujawniona zostanie poprzez odpowiednie badania.
                Przynajmniej w tych przypadkach, jak równiez przy zagrożeniu życia kobiety,
                powinno być normalne i legalne prawo do usunięcia zarodka. Ale kazać rodzić
                kobietom, które padły ofiara przestępstw, które wiedzą, że dziecko byłoby
                ciężko upośledzone, to moim zdaniem jest też przestępstwem.
                I proszę czasem nie pisać o tzw. rodzeniu do adpocji. Po pierwsze - domy
                dziecka przepełnione, a dzieci nikt nie chce, smutne, ale prawdziwe. Po drugie -
                urodzi taka kobieta na wsi, ludzie ją zlinczują, bo przecież każdy wie lepiej,
                że wyrodna matka, itp. To nie takie proste rozwiązanie, jakby się wydawało.
                • Gość: ferment Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.chello.pl 05.11.06, 14:48
                  > Gość portalu: jaija napisał(a o wielu dylematach moralnych związanych z
                  problematyką, powiedzmy, aborcyjną.
                  Nie mogę odmówić Ci racji. Poruszasz bardzo istotne, dramatycznie trudne,
                  problemy.
                  Tyle, ze aborcja je rozwiązuje tylko pozornie. Pozostaje do rozwiązania problem
                  moralny. Zawsze dokonując aborcji zabijamy rozwijające się dziecko. i to musi
                  być jasne. to jest pierwszy etak uświadomienia seksualnego!
                  Nie żaruję. Ludzie, często, coraz częśćiej dzieciaki, bawiąc się w seks nie
                  biorą pod uwagę tego faktu, ze mogą - dają wielokrotnieżycie nowemu człowiekowi.
                  Po prostu.
                  To musi być wtłaczane do głowy, że każdy stosunek seksualny może zakończyć się
                  poczęciem DZIECKA.
                  Nie ma innej możliwośći. To zawsze jest dziecko. Kazdy dokonujący aborcji wie,
                  że3 niedopuszcza do urodzenia dziecka.
                  Dylematy, o których pisałaś są, jak to dylematy, bez dobrego jednoznacznie
                  rozwiązania. Tych zdarzeń jest sporo.
                  Jednak te w większości usuwane ciąże były/są nie z tych ciąż, o których piszesz.
                  Najczęśćiej zabijane są dzieci, które w sposób popdstawowy przeszkadzają swym
                  istnieniem. I tu jest potrzebne uświadomienie ludziom tego faktu, że nie można
                  poprawiać sobie jakości życia zabijając dziecko.
                  • Gość: jaija Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.11.06, 23:26
                    Ale mnie chodzi o to, żeby nie weszła ta durna ustawa, która ma całkowicie
                    zdelegalizować aborcję, również ciąż z gwałtów i stanowiących zagrożenie dla
                    życia matki, itp. Bo czy przeszkodzi to majętnej pani (albo majętnemu
                    sponsorowi zabiegu) w usunięciu? Jeżeli się czegoś zabrania, to i tak będzie to
                    robione, tylko że w urągających wszelkim zasadom warunkach, albo za duuuuuuże
                    pieniądze, w ostateczności pozostanie wycieczka aborcyjna.
                    Zgodze się z Tobą, że uświadamianie zaczyna się od tego, że z seksu mogą być
                    dzieci ;) dlatego trzeba uświadamiać, żeby pary zaczynające współżycie, nie
                    dopuściły do zapłodnienia.
                    • Gość: ferment Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.chello.pl 06.11.06, 16:54
                      >Jeżeli się czegoś zabrania, to i tak będzie to
                      >
                      > robione,<

                      No, nie zaczynaj w ten sposó. Pozwolmy na kradzieże, zabójswta, zdrady bo
                      zabranianie nie przynosi rezulatu.

                      >tylko że w urągających wszelkim zasadom warunkach,<

                      przystawić drabiny do okien, umocować liny podtrzymujące spadających z balkonów
                      złodziei. Nie chcesz, by zdradzający musieli przeżywać stres, bo jest niezdrowy?

                      >albo za duuuuuuże
                      > pieniądze, w ostateczności pozostanie wycieczka aborcyjna.<

                      Dlaczego tak troszczysz się o lepsze warunki dla zabijających?
                      Ustawa dopuszcająca aborcję jednak uświadamia ludziom, że niekiedy można zabić
                      człowieka. I chyba lepiej, gdy będzie bardziej restrykcyjna. O wyjątkach
                      powinien decydować zespół ludzi potrafiących ocenić, czy życie poczęte
                      rzeczywiście może zabić matkę.Gdy matka jest w stanie zagrożenie życia może
                      mieć prawo do wyboru, jej życie, czy zycie dziecka To jest bardzo rzadka sytuacja.
                      Dziewczynę zgwałconą trzeba serdeczną otoczyć opieką.
                      Dziecko źle rozwijające się powinno mieć szansę na urodzenie i naturalną
                      śmierć, nie powinno być zabijane, bo wtedy zabija je swoją decyzją jego matka.
                      • Gość: jaija Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.11.06, 22:38
                        Ręce mi opadają. Zaczynam wątpić w sens tej wymiany zdań. Kończąc, chcę
                        zauważyć, że:
                        - nie nazwałabym aborcji zabójstwem i to jest to, co nas różni, fermencie
                        - widzę, że stosujesz tzw. wishful thinking - jeżeli się czegoś zabroni, to
                        nikt tego nie zrobi - a właśnie, że zrobi, bo ludzie robią te same rzeczy od
                        początku świata, a aborcja jest jedną z najpopularniejszych takich rzeczy
                        - urągających wszelkim zasadom warunkach - chodzi mi o to, ze zabroniona
                        aborcja, która odbywa się pokątnie (bo przecież wg. Giertycha taka zgwałcona
                        kobieta nie mogłaby usunąć ciąży w ogóle, cały czas o to mi chodzi, o te
                        przypadki), zagroziłaby życiu tejże kobiety. Wolę, żeby zarodek się nie
                        rozwinął, niż żeby dorosła kobieta zmarła z tego powodu
                        - i po raz kolejny - JAKICH ZABIJAJĄCYCH?! To jest jej sprawa, ona się będzie
                        tłumaczyć Bogu, jeżeli o to Ci chodzi. To nie jest morderstwo popełnione na
                        żyjącym, rozwijającym się poza organizmem matki dziecku, tylko niedopuszczenie
                        do tego, by ono powstało. Dlaczego Twoje przekonania religijne masz narzucać
                        innym?
                        - Zgwałcona dziewczyna ma serdeczną opiekę w serdecznym poważaniu, jeśli chodzi
                        w niej o to, żeby donosiła tę ciążę, która jest dla niej obrazą i
                        przypomnieniem najbardziej traumatycznych chwil. Powinna miec prawo do pozbycia
                        się tej ciąży - ale Ty tego nie jesteś w stanie zrozumieć, bo jesteś mężczyzną,
                        z tego, co zrozumiałam. Dlaczego mężczyźni zawsze wymądrzają się na tematy, o
                        których zielonego pojęcia nie mają?!
                        - źle rozwijające się dziecko (upośledzone, itp.) nie zawsze po urodzeniu
                        umiera. Najczęściej jest obciążeniem dla rodziny (jak u tej kobiety, która
                        mając już jedno z cieżkim kalectwem wynikłym z przyczyn genetycznych została
                        zmuszona do urodzenia kolejnego, bo mimo obowiązującego prawa, nikt nie usunął
                        tej ciąży), rodzice żyją zazwyczaj krócej, więc nie zajmą siędorosłym, ale
                        niepełnosprawnym osobnikiem, a miejsca typu domy opieki itp. ośrodki nie mają
                        pieniędzy na ich utrzymanie.
                        Fin.
                        • Gość: ferment Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.chello.pl 06.11.06, 23:05
                          Gość portalu: jaija napisał(a):

                          > - widzę, że stosujesz tzw. wishful thinking - jeżeli się czegoś zabroni, to
                          > nikt tego nie zrobi - a właśnie, że zrobi, bo ludzie robią te same rzeczy od<

                          Nie znaczy, że mam aprobować takie działania i zgadzań się na nie. Nie zamierzam
                          akceptować działań amoralnych tylko dlatego, że sie zdarzają, nawet, jeżeli
                          zdarzają się często

                          > - urągających wszelkim zasadom warunkach - chodzi mi o to, ze zabroniona
                          > aborcja, która odbywa się pokątnie (bo przecież wg. Giertycha taka zgwałcona
                          > kobieta nie mogłaby usunąć ciąży w ogóle, cały czas o to mi chodzi, o te
                          > przypadki), zagroziłaby życiu tejże kobiety. Wolę, żeby zarodek się nie
                          > rozwinął, niż żeby dorosła kobieta zmarła z tego powodu<

                          Nie będzie przerywać, nie będzie ryzykować. Nie ma we mnie zgody na stwarzanie
                          komfortowych warunków dla dokonywania zbrodni na niewinnej istocie. Kobieta to
                          nie etatowy kat, któremu musimy zapewnić godne warunki wykonywania jego zajęcia.

                          > - i po raz kolejny - JAKICH ZABIJAJĄCYCH?! To jest jej sprawa, ona się będzie
                          > tłumaczyć Bogu, jeżeli o to Ci chodzi.<

                          Bogu zostawmy te problemy, które wynikną z działeń ludzi. My, wierzący mamy
                          obowiązek przestrzegać przed popełnianiem niegodziwości

                          >To nie jest morderstwo popełnione na
                          > żyjącym, rozwijającym się poza organizmem matki dziecku,<

                          Nie było o tym mowy.

                          >tylko niedopuszczenie
                          > do tego, by ono powstało.<

                          To sie nazywa antykoncepcja. O niej nie rozmawiamy. Rozmawiamy o żyjącym już,
                          powstałym, dziecku.

                          >Dlaczego Twoje przekonania religijne masz narzucać
                          > innym?<

                          Jak je narzucam? dyskutując na forum?
                          To dlaczego Ty narzucasz swoje przekonania? Ty możesz, boś może niereligijna?
                          Ejżę, a może porozmawiamy o prawach do wolnego słowa. Może być i o tolerancji
                          dla poglądów odmiennych od naszych.
                          Niczego nikomu tu nie narzucam.

                          > - Zgwałcona dziewczyna ma serdeczną opiekę w serdecznym poważaniu,<

                          A Ty skąd to wiesz? nie kpij! Nie wypowiadaj się za zgwałcone dziewczyny, bo
                          może niewiele o nich wiesz.

                          >jeśli chodzi
                          >
                          > w niej o to, żeby donosiła tę ciążę, która jest dla niej obrazą i
                          > przypomnieniem najbardziej traumatycznych chwil.,

                          W życiu jest wiele traum. czy musimy zabijać wszystkich, którzy sa ich
                          sprawcami, lub je powiększają? KS?

                          > Powinna miec prawo do pozbycia
                          >
                          > się tej ciąży<

                          Pozostaw te sprawy ustawodawcy. Sądowi, który zbada okolicznośći. może
                          psychologom, lekarzom.
                          Nie wszystkie dziewczyny sa takie same, nie wszystkie gwałty jednakie.

                          - >ale Ty tego nie jesteś w stanie zrozumieć, bo jesteś mężczyzną,,

                          Tu jestem fermentem. Płeć nie ma tu żadnego znaczenia. Zapewniam Cię.

                          > Dlaczego mężczyźni zawsze wymądrzają się na tematy, o
                          > których zielonego pojęcia nie mają?!<

                          O czym Ty dziewczyno mówisz, dlaczego mężczyznom odmawiasz prawa do empatii.
                          Może chcesz tu opowiedzieć, ze byłaś zgwałcona? Na wszystkie sposoby, we
                          wszystkich okolicznościach, że czujesz jak wszystkie zgwałcone dziewczyny? Nie
                          przesadzasz?

                          > - źle rozwijające się dziecko (upośledzone, itp.) nie zawsze po urodzeniu
                          > umiera.,

                          Niech więć żyje. Dlaczego odmawiasz mu prawa do zzzzzcia, takiego, jakie ma?

                          >Najczęściej jest obciążeniem dla rodziny (jak u tej kobiety, która
                          > mając już jedno z cieżkim kalectwem wynikłym z przyczyn genetycznych została
                          > zmuszona do urodzenia kolejnego, bo mimo obowiązującego prawa, nikt nie usunął
                          > tej ciąży), rodzice żyją zazwyczaj krócej, więc nie zajmą siędorosłym, ale
                          > niepełnosprawnym osobnikiem, a miejsca typu domy opieki itp. ośrodki nie mają
                          > pieniędzy na ich utrzymanie.<

                          wwzystkich, którzy nam przeszkadzają pozwolisz zabijać? KS? Znowu?

                          > Fin.<

                          Mam nadzieję, że nie FIN

                          Pozdrawiam:)
                          • Gość: jaija Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.11.06, 23:19
                            Zapewniam Cię, fermencie, że bardziej od Ciebie, mężczyzny, potrafię wyobrazić
                            sobie gwałt i jego konsekwencje. TU MA ZNACZENIE PŁEĆ, dobrze wiesz o tym,
                            dlatego tak się bronisz i przechodzisz do kontrataku. Zresztą na tym samym
                            forum mozesz przeczytać wypowiedź zgwałconej dziewczyny, która powiedziała, co
                            czuła i że w żadnym wypadku nie pozwoliłaby na to, żeby dziecko się urodziło.
                            Więcej nie będę z Tobą dyskutowała, bo nie ma to sensu. Świat to nie tylko
                            ludzie wierzący. Ja nie wiem, czy usunęłabym ciążę, ale nie znaczy to, że mam
                            odmawiać prawa do tego zgwałconym dziewczętom, chorym kobietom, biednym
                            kobietom, ofiarom zboczonych ojców i braci. A TY? Czujesz się w obowiązku im
                            tego zabronić, bo, UWAGA: jesteś wierzący? Śmiechu warte. Miałam Ciebie za
                            mądrzejszego i szerzej patrzącego człowieka, który potrafi się wznieść ponad
                            swoje przekonania. To TOBIE brakuje empatii. Masz klapki na oczach, klapki z
                            napisem RELIGIA - ja też wierzę, ale nie będę w imieniu swojej wiary narzucała
                            swojego zdania czy przekonań innym, zwłaszcza w tak osobistych sprawach.
                            Jeszcze jedno - argumentacja, którą stosujesz przypomina mi gadanie księdza
                            albo katechety. Nie zdiwiłabym się, gdybyś był jednym z nich. To właśnie
                            zniszczyło zaufanie ludzi do KK - wymądrzanie się na życiowe tematy, o których
                            instytucja nie powinna się wypowiadać.
                            Nie mam ochoty więcej z Tobą dyskutować.
                            • Gość: ferment Re: spójrzmy pozytywnie IP: *.chello.pl 06.11.06, 23:39
                              >
                              > Zapewniam Cię, fermencie, że bardziej od Ciebie, mężczyzny, potrafię wyobrazić
                              > sobie gwałt i jego konsekwencje.,<

                              No i co z tego, ze wydaje ci się, że potrafisz?
                              Moja płec nie ma tu znaczenia. jestem tu fermentem, nie jako mężczyzna.

                              >TU MA ZNACZENIE PŁEĆ, dobrze wiesz o tym,
                              > dlatego tak się bronisz i przechodzisz do kontrataku.<

                              A to o czym? Jaka obrona, jaki kontratak? Co za określenia dla wymiany zdań w
                              dyskusji poruszającej problem teoretyczny, dla Ciebie i dla mnie. Na szczęście!

                              >Zresztą na tym samym
                              > forum mozesz przeczytać wypowiedź zgwałconej dziewczyny, która powiedziała, co
                              > czuła i że w żadnym wypadku nie pozwoliłaby na to, żeby dziecko się urodziło.<

                              Mogę jej tylko wspólczuć. Tego, co przeżyła i tego co mówi. To jest osoba
                              nieszccęśliwa, pozbawiona pomocy, oparcia w swoich bliskich. Beż miłości. Ludzie
                              beż miłości w zabijaniu mogą odczuwać ulgę?

                              > Więcej nie będę z Tobą dyskutowała, bo nie ma to sensu.<

                              Przykro mi. Trudno.

                              >Świat to nie tylko
                              > ludzie wierzący. <

                              Cieszę się, ze nie dotrzymałaś słowa. Zmieniłaś już zdanie? Jednak dalej
                              dyskusja. Brawo.

                              >Ja nie wiem, czy usunęłabym ciążę,<

                              Tego nie można przewidzieć, jakie emocje mogą się w nas pojawić.

                              >ale nie znaczy to, że mam
                              > odmawiać prawa do tego zgwałconym dziewczętom, chorym kobietom, biednym
                              > kobietom, ofiarom zboczonych ojców i braci.<

                              Nie jesteś powołana do tego, mam taką nadzieję, do odmawiania im tego prawa.

                              >A TY? <

                              Ja też. Ja dyskutuję, argumentuję, czytam, co ludzie myślą na temat aborcji.
                              Taka rola forum.
                              Nawet nikomu nie odmówiłem prawa do aborcji. Wyobraź sobie:)

                              >Czujesz się w obowiązku im
                              > tego zabronić<<

                              Piszesz nieprawdę.

                              bo, UWAGA: jesteś wierzący? Śmiechu warte.<

                              Takie to śmieszne, ze ktoś jest wierzący?<Ze bierze poważnie zasady swej religii/
                              Śmiej sie zatem? Dużo śmiechu Ci zyczę. Jest zdrowy.

                              <Miałam Ciebie za
                              > mądrzejszego i szerzej patrzącego człowieka,<

                              Dzięki. I słusznie.

                              >który potrafi się wznieść ponad
                              > swoje przekonania.<

                              Przeczytaj to, co piszesz. Chcesz, by wznosić się nad własne przekonania? A Ty
                              się wznosisz? A to zcemu? Serio to piszesz?

                              >To TOBIE brakuje empatii. Masz klapki na oczach, klapki z
                              > napisem RELIGIA <

                              Może masz rację, może się mylisz. Nie dokonuj ocen personalnych w dyskusji. Nie
                              są tu potrzebne.

                              -> ja też wierzę, ale nie będę w imieniu swojej wiary narzucała
                              > swojego zdania czy przekonań innym, zwłaszcza w tak osobistych sprawach.<

                              Ja dyskutuję w swoim imieniu. Na moje zdanie ma wpływ wyznawana religia, ale
                              prezentuję swoje myśli. Nie dogmaty.

                              > Jeszcze jedno - argumentacja, którą stosujesz przypomina mi gadanie księdza
                              > albo katechety. Nie zdiwiłabym się, gdybyś był jednym z nich.<

                              Masz prawo do wdowolnych spojarzeń. Nie trafiłaś, ani ksiąz, ani katecheta.
                              Ferment. tylko.

                              To właśnie
                              > zniszczyło zaufanie ludzi do KK - wymądrzanie się na życiowe tematy, o których
                              > instytucja nie powinna się wypowiadać.>

                              TY to wiesz? taka pewna swoich sądó? Niezwykła pewność wypowiedzi. Podziwia
                              Twoje zaufanie do swych ocen. może rjesteś trochę zarozumiała?

                              > Nie mam ochoty więcej z Tobą dyskutować<

                              Naprawdę. nie dowierzam Udowodnij. spóbuj nie odpisywać.
                              Mi jest miło z tobą rozmawić, ale ja jestem inny, prawda? Ferment.
      • xtrin Re: spójrzmy pozytywnie 04.11.06, 16:14
        > nie rozumiem, dlaczego przy okazji tego tematu porusza się jedynie
        > najbardziej ekstremalnie patologiczne przypadki

        Bo o nie właśnie się rozchodzi przecież. Aborcja "na życzenie" nie jest póki co
        w kraju legalna i prędko nie będzie. Ale w owych "ekstremalnych przypadkach"
        jest i w nich właśnie te zmiany mają aborcję zablokować.
      • 666kgb Re: spójrzmy pozytywnie 05.11.06, 13:23
        mandaryna65 napisała:

        "I żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest
        czarne." J.K.

    • starucha_izergiel Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 16:24
      Tak w sumie mnie to nie obchodzi, bo mnie ten problem zupełnie nie dotyczy. Jak
      będę bardzo chciała usunąć, to i tak to zrobię bez względu na to, co tam sobie
      panowie skrobną w Konstytucji.
      • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 04.11.06, 16:29
        Miałaś widać dużą potrzebę poinformować nas o tym, że byłabyś sklonna zabić
        swoje dziecko.
        Nie wiem, czy nie trzeba Ci współczuć. Raczej tak.
        Współczuję Ci stanu Twego ducha.
        • yoma Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 17:14
          Ja też, ja też! Byłabym skłonna zabić swoje dziecko. Zygotkę biedną, niewinną,
          machającą rączkami byłabym skłonna zabić, a jak!
          • crax Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 17:29
            Ja nawet 3 lata temu koleżance zorganizowałem zabieg. Skontaktowałem ją z lekarzem, umówiła się i po problemie :)) 1600 zł ją to kosztowało :)))
            • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 04.11.06, 17:36
              < crax napisał:

              > Ja nawet 3 lata temu koleżance zorganizowałem zabieg. Skontaktowałem ją z lekar
              > zem, umówiła się i po problemie :)) 1600 zł ją to kosztowało :)))<

              I uśmiech po słowach świadczących, że nie jesteś człowiekiem, któremu kobieta
              może powierzyć swe troski. Szkoda, ze żyć będziesz z sumieniem, na którym kiedyś
              dostrzeżesz ryrsy. Rysy po współudziale w zbrodni na koleżance i jej dziecku.
              Jest pewne prawdopodobieństwo, ze dostrzeżesz wagę swego czynu. Chyba, że
              zabijesz w sobie sumienie.
              • crax Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 17:44
                "...nie jesteś człowiekiem, któremu kobieta może powierzyć swe troski."

                No jak, kiedy ona mi je właśnie powierzyła!! Ponieważ wiedziała, że mam znajomości wśród lekarzy spytała mnie czy nie załatwiłbym jej aborcji. Czego chciała to dostała :)))

                "...będziesz z sumieniem, na którym kiedyś dostrzeżesz ryrsy."

                Ojejej... :))) Prorok jesteś czy co? ;)

                "Rysy po współudziale w zbrodni na koleżance i jej dziecku."

                Na koleżance? Ona do dzisiaj jest mi wdzięczna :)

                "...dostrzeżesz wagę swego czynu."

                Ależ ja ją dostrzegam. Dzięki temu nie straciła pracy i nie została matką samotnie wychowującą bliźnięta (ciąża była mnoga) za nędzne grosze z opieki społ.

                "Chyba, że zabijesz w sobie sumienie."

                Nie musisz się o to martwić. Spróbuję dać sobie radę sam :)))
                • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 04.11.06, 19:55
                  >> No jak, kiedy ona mi je właśnie powierzyła!! Ponieważ wiedziała, że mam znajomo
                  > ści wśród lekarzy spytała mnie czy nie załatwiłbym jej aborcji. Czego chciała t
                  > o dostała :)))<

                  Ona tego chciała? Może wtedy tak. Zapewne była w szoku, w tzw. trudnej sytuacji.
                  wWydawało się jej, że musi usunąć ciążę. Ty jej w tym pomogłeś. Może kiedyś Cię
                  za to znienawidzi. Za tę >pomoc<.
                  >
                  > Ojejej... :))) Prorok jesteś czy co? ;)<

                  Możesz się tego obawiać. Jeżeli ty jesteś uczciwym człowiekiem, to moje
                  >proroctwa< mogą sie spełnić. Tego się obawiam.

                  >> Na koleżance? Ona do dzisiaj jest mi wdzięczna :),

                  Może nawet jest w tej chwili wdzięczna. Może.
                  Może już nie jest, bo wie, ze zrobiła rzecz podłą, podwójnie podłą, niestety.
                  Może nigdy ci nie powie o swoim żalu. Do Ciebie przede wszystkim. Bo to Yy
                  >pomogłś< zabić jej dzieci.
                  Żal mi jej i Ciebie

                  >> Nie musisz się o to martwić. Spróbuję dać sobie radę sam :)))<

                  Może ten uśmiech nie opuści Twego oblicza. Może nie zrozumiesz nigdy, o co Cię
                  obwiniam. To może będzie dla Ciebie łatwiejsze. Nie lepsze.
                  Spróbuj nie >pomagać< już nikomu w ten sposób, jak pomogłeś swej koleżance. ona
                  nadal potrzebuje prawdziwej pomocy. Może bęziesz mógł jej pomóc.
                  Mam nadzieję, ze Ci wybaczy. Ze wybaczy sobie. Tego wam życzę
                  • crax Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 20:26
                    "Zapewne była w szoku, w tzw. trudnej sytuacji..."

                    ROTFL!! Widzę, że strasznie dużo wiesz. Cóż za geniusz z ciebie :)))

                    "Może kiedyś Cię za to znienawidzi."

                    Taaaa... "Może kiedyś" katole wrócą tam gdzie ich miejsce, czyli do kruchty. Przestań wieszczyć bo to nudne.

                    "Możesz się tego obawiać."

                    Pozwolisz, że jednak nie będę.

                    "Jeżeli ty jesteś uczciwym człowiekiem..."

                    Staram się być uczciwy, ale wobec samego siebie a nie katolickich przesądów. W twoim (i podobnych tobie) pojęciu na pewno uczciwy nie jestem.

                    "Może nawet jest w tej chwili wdzięczna. Może.
                    Może już nie jest, bo wie, ze zrobiła rzecz podłą, podwójnie podłą, niestety.
                    Może nigdy ci nie powie o swoim żalu."

                    Może... może... może... Strasznie dużo tego "może". A może ferment głosi androny, hmmm?

                    "Żal mi jej i Ciebie"

                    Dokłądnie to samo uczucie żywię w stosunku do ciebie.

                    "Może nie zrozumiesz nigdy, o co Cię obwiniam."

                    Rozumiem doskonale. Wasz katolicki bełkot znam aż za dobrze. Obwiniasz mnie o pomoc w morderstwie niewinnych istnień ludzkich, nienarodzonych dzieci, bla bla bla bla...

                    "Spróbuj nie >pomagać< już nikomu w ten sposób..."

                    Drogi Wujku Dobra Rado... Pozwól, że nie spróbuję :)))

                    "Mam nadzieję, ze Ci wybaczy. Ze wybaczy sobie."

                    Musiałaby mieć mnie i sobie coś do wybaczenia :)))) A nie ma.
                    • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 04.11.06, 20:41
                      > Pr
                      > zestań wieszczyć bo to nudne.<

                      Wspólczuję, nie chciałem nudzić. Wybacz. Jednak nie obiecuję >nie wieszczyć<

                      >> Pozwolisz, że jednak nie będę.<

                      Jak uważasz. Ja pozwalam. Skoro pytasz.
                      >
                      >> Może... może... może... Strasznie dużo tego "może". A może ferment głosi andron
                      > y, hmmm?<

                      Może. Kto to wie. Ferment ma nadzieję, ze pisanie to nie andromy. Ma to przemyślane.
                      >
                      >Obwiniasz mnie o p
                      > omoc w morderstwie niewinnych istnień ludzkich, nienarodzonych dzieci, bla bla
                      > bla bla...<

                      To bla, bla... ma funkcję zagłuszacza?

                      >> Drogi Wujku Dobra Rado... Pozwól, że nie spróbuję :)))<

                      Zgoda. nie chcesz, nie próbuj. Mam nadzieję jednak, ze skorzystasz z mych uwag i
                      rad.

                      Pozdrawiam.
                      >
                      • crax Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 20:49
                        "Wybacz."

                        Ja się nie gniewam.

                        "Jednak nie obiecuję >nie wieszczyć"

                        Trudno. Twoje prawo.

                        "Ja pozwalam."

                        Thanks a lot, ferment :)

                        "To bla, bla... ma funkcję zagłuszacza?"

                        To "bla bla" ma funkcję "i tak daaaaaalej, i tak daaaaaalej..."

                        "Mam nadzieję jednak, ze skorzystasz z mych uwag i rad."

                        Ojjjjj... Naprawdę masz taką nadzieję?? :))))Bo ja myślę, że aż tak, hmmmm..., naiwny nie jesteś. Twoje uwagi i rady są skierowane raczej do osób, które ewentualnie będą czytać tę naszą dyskusję. Wiesz doskonale, że "dla Boga" jestem stracony :)))

                        Również pozdrawiam.
                        • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 04.11.06, 21:07
                          > crax napisał:

                          >
                          > Ja się nie gniewam.<

                          Cieszy mnie to:)



                          > Thanks a lot, ferment :)

                          :)
                          >

                          >
                          > Ojjjjj... Naprawdę masz taką nadzieję?? :))))Bo ja myślę, że aż tak, hmmmm...,
                          > naiwny nie jesteś.<

                          Ależ jestem. Ale dzięki za ocenę >nienaiwności<. Byłem, jestem, będę. Naiwność
                          to rodzaj napędu do kontaktów z ludźmi. Przydaje się i przynosi efekty, choć
                          bywa przyczyną sparzeń. Chodzi o sparzenia, nie o oparzenia.

                          >Twoje uwagi i rady są skierowane raczej do osób, które ewent
                          > ualnie będą czytać tę naszą dyskusję.<

                          Wiesz, mam taką nadzieję. Rozumiesz mnie.

                          >Wiesz doskonale, że "dla Boga" jestem str
                          > acony :)))>

                          Nie, tego akurat nie wiem. Wiem coś przeciwnego o Bogu. Nikogo nie uważa za
                          straconego. Do końca czeka. Mam nadzieję, ze tu nie jestem naiwny. Wierzę, ze na
                          Bogu się nie sparzę.
                          >
                          > Również pozdrawiam.
                          :)
                          • crax Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 09:31
                            ferment, kończąc dyskusję powtórzę to, co napisałem wcześniej. Niech sobie będzie ochrona "życia napoczętego" w Konstytucji. Niech sobie kobiety rodzą bękarty będące owocem upojnych chwil z obślinionym gwałcicielem. I potem je z miłością wychowują :))) Niech sobie rodzą bezmózgowe, kalekie potworki. I niech zdychają przy porodzie. Proszę bardzo. Niech podziękują sobie, swoim rodzinom, swoim znajomym, którzy głosowali na PiS i LPR. Bardzo proszę. Będą miały to, na co zasłużyły. A JA mam to głęboko w tyłku, bo banda katoli jest za cienka w uszach żeby ich poronione pomysły dotyczyły mnie osobiście. Ja zawsze zrobię to co mi się podoba. Bez względu na wrzaski wyznawców ojca Rydzyka. Jestem poza waszym zasięgiem, chociaż mieszkam w Polsce. Po prostu :))))
                            • sir.vimes Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 14:05
                              Jestem poza waszym zasięgiem, chociaż mieszkam w Polsce. Po prostu :))))
                            • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 14:11
                              > ferment, kończąc dyskusję powtórzę to, co napisałem wcześniej. Niech sobie będz
                              > ie ochrona "życia napoczętego" w Konstytucji. Niech sobie kobiety rodzą bękarty
                              > będące owocem upojnych chwil z obślinionym gwałcicielem. I potem je z miłością
                              > wychowują :))) Niech sobie rodzą bezmózgowe, kalekie potworki. I niech zdychaj
                              > ą przy porodzie. Proszę bardzo. Niech podziękują sobie, swoim rodzinom, swoim z
                              > najomym, którzy głosowali na PiS i LPR. Bardzo proszę. Będą miały to, na co zas
                              > łużyły. A JA mam to głęboko w tyłku, bo banda katoli jest za cienka w uszach że
                              > by ich poronione pomysły dotyczyły mnie osobiście. Ja zawsze zrobię to co mi si
                              > ę podoba. Bez względu na wrzaski wyznawców ojca Rydzyka. Jestem poza waszym zas
                              > ięgiem, chociaż mieszkam w Polsce. Po prostu :))))

                              Przykro mi to czytać. Smutne. Teraz tylko tyle.
                            • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 14:25
                              > crax napisał:

                              >Niech sobie będz
                              > ie ochrona "życia napoczętego" w Konstytucji.<

                              Dlaczego nie poczętego. To prościej i prawdziwiej.

                              >Niech sobie kobiety rodzą bękarty>

                              Dzieci. Nie bękarty. To brzydkie słowo dawno wyszło z użycia.

                              > będące owocem upojnych chwil z obślinionym gwałcicielem.<

                              Takie chwile nie mogą być upojne. według moich wyobrażeń.

                              >I potem je z miłością
                              > wychowują :)))<

                              Jestem za miłością. szczególnie do dzieci, do kobiet borykających się z trudam
                              mi ciąży i macierzyństwa. Im im trudniej, tym więcej potrzebują miłości.

                              > Niech sobie rodzą bezmózgowe, kalekie potworki.<

                              Nie są to chyba "życzenia"?
                              Są takie kobiety, które rodzą świadomie swe kalekie dzieci.Kochają je z ich
                              kalectwem. Opłakują śmierć swych kalekich dzieci.

                              >I niech zdychaj
                              > ą przy porodzie.<

                              Nie wierżę, ze możesz życzyć komuś zdychania przy porodzie. Po prostu nie
                              wierzę. Znam Cię trochę z forum. Dlatego nie wierzę, że tak myślisz.

                              >Proszę bardzo. Niech podziękują sobie, swoim rodzinom, swoim z
                              > najomym, którzy głosowali na PiS i LPR. Bardzo proszę. Będą miały to, na co zas
                              > łużyły<

                              Raczej nie będą dziękować przeżywając takie trudne chwile. Po latach i do
                              podziękować może dojść. po zrozumieniu, ze w życiu bywa i cierpienie. Że warto
                              iekiedy pocierpieć, by nie zabijać.

                              . A JA mam to głęboko w tyłku, bo banda katoli jest za cienka w uszach że
                              > by ich poronione pomysły dotyczyły mnie osobiście.<

                              Wiesz, ze bardzo dotyczą. Świadczą o tym te emocje, które wpływają na treść i
                              formę Twej wypowiedzi.

                              >Ja zawsze zrobię to co mi si
                              > ę podoba. Bez względu na wrzaski wyznawców ojca Rydzyka. Jestem poza waszym zas
                              > ięgiem, chociaż mieszkam w Polsce. Po prostu :))))<

                              Wiem, że podoba Ci się być człowiekiem myślącym.
                              • woda.woda Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 14:49
                                Łatwo oceniasz ludzi. Przykre.
                                • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 14:56
                                  > woda.woda napisała:

                                  > Łatwo oceniasz ludzi. Przykre.<

                                  Przytocz te oceny, o których piszesz. Te sprawiające Ci przykrość, rzecz jasna.
                                  Bardzo proszę, chętnie im się przyjrzę. Możę będę musiał się poprawić.

                                  • woda.woda Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 15:08
                                    Prtzytaczam: "nie jesteś człowiekiem, któremu kobieta
                                    może powierzyć swe troski."
                                    Miewiele wiesz o ludzkich dramatach, o dramatach kobiet poddających sie
                                    aborcji. Ferujesz proste wyroki, jak wielu mężczyzn. Lepiej by było, gdyby
                                    mężczyzna nie uzurpował sobie prawa do tego, że niby wie, jak czuje się kobieta
                                    zgwałcona albo taka, która staje wobec problemu wyboru między swoim życiem a
                                    aborcją, szczególnie, gdy ma już inne dzieci. Żenuje mnie, gdy
                                    mężczyźni "najlepiej wiedzą", co czują i myślą kobiety.
                                    • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 15:24
                                      >
                                      > Prtzytaczam: "nie jesteś człowiekiem, któremu kobieta
                                      > może powierzyć swe troski.">

                                      Tu rzeczywiście jest ocena. Błąd po mojej stronie.
                                      Przykro mi. Nie powinno się zdarzyć ad personam.
                                      Biję się w piersi

                                      > Miewiele wiesz o ludzkich dramatach, o dramatach kobiet poddających sie
                                      > aborcji. Ferujesz proste wyroki, jak wielu mężczyzn. Lepiej by było, gdyby
                                      > mężczyzna nie uzurpował sobie prawa do tego, że niby wie, jak czuje się kobieta
                                      >
                                      > zgwałcona albo taka, która staje wobec problemu wyboru między swoim życiem a
                                      > aborcją, szczególnie, gdy ma już inne dzieci. Żenuje mnie, gdy
                                      > mężczyźni "najlepiej wiedzą", co czują i myślą kobiety.
                                      <

                                      Tego fragmentu nie poznaję. jGdzie jest zamieszczony? Wydaje mi się obcy.
                                      • woda.woda Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 15:28
                                        Odebranie zgwłaconej kobiecie prawa do wyboru, czy ma urodzic, czy tez nie jest
                                        naduzyciem nawet wtedy, gdy wynika z dobrej woli. Tylko osoba zainteresowana, a
                                        więc zgwałcona kobieta ma prawo do decycji (zakładając nawet najlepszą nad nią
                                        opiekę), bo to ona jest ofiarą. Nakaz urodzenia przez nią dziecka czyni z niej
                                        ofiara podwójną, ale to tylko kobieta może zrozumiec - oraz nieliczni,
                                        wyjątkowo wrażliwi mężczyźni.
                              • crax Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 15:41
                                "Dlaczego nie poczętego."

                                Dlatego, że wolę mówić (i pisać) tak jak mi się podoba.

                                "Dzieci. Nie bękarty. To brzydkie słowo dawno wyszło z użycia."

                                Nie, nie wyszło.

                                "Takie chwile nie mogą być upojne."

                                Jeśli nie widzisz zawartej w tych słowach kpiny to trudno.

                                "Jestem za miłością."

                                Banał. Każdy za nią jest.

                                "Im im trudniej, tym więcej potrzebują miłości."

                                Kolejny banał.

                                "Są takie kobiety, które rodzą świadomie swe kalekie dzieci."

                                Więc piszę - niech je rodzą, proszę bardzo.

                                "Nie wierżę, ze możesz życzyć komuś zdychania przy porodzie."

                                To miłe.

                                "Raczej nie będą dziękować przeżywając takie trudne chwile. Po latach i do
                                podziękować może dojść. po zrozumieniu, ze w życiu bywa i cierpienie. Że warto niekiedy pocierpieć, by nie zabijać."

                                I kolejny pusty slogan.

                                "Wiesz, ze bardzo dotyczą. Świadczą o tym te emocje, które wpływają na treść i formę Twej wypowiedzi."

                                Naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz? Nie dotyczą mnie BEZPOŚREDNIO!! A co do emocji to właśnie doszedłem do wniosku że szkoda moich nerwów na użeranie się z forumowymi katolami. I z tego właśnie wynika to co napisałem powyżej: "niech sobie kobiety rodzą bękarty, potworki, niech zdychają przy porodach". Ja mam dość swoich zmartwień. A jakby co to ja ZAWSZE sobie poradzę. Albo pomogę kobiecie w potrzebie, tak jak tej mojej koleżance.

                                "Wiem, że podoba Ci się być człowiekiem myślącym."

                                ROTFL!!!! Ja już ci napisałem wcześniej: bardzo dużo wiesz, ferment. Geniusza mamy na forum :))))
                                • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 15:48
                                  > ROTFL!!!! Ja już ci napisałem wcześniej: bardzo dużo wiesz, ferment. Geniusza m
                                  > amy na forum :))))<

                                  Coś pisałeś o ironii. Patrz, poznałem:)
                                  Przepraszam, zea wszystkie banały. Dzięki, ze poświęciłeś czas, by mi je
                                  wskazać. I za wskazanie pustego sloganu.
                                  >
                                  I za ten tekst:
                                  Naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz? Nie dotyczą mnie BEZPOŚREDNIO!! A co
                                  > do emocji to właśnie doszedłem do wniosku że szkoda moich nerwów na użeranie si
                                  > ę z forumowymi katolami. I z tego właśnie wynika to co napisałem powyżej: "niec
                                  > h sobie kobiety rodzą bękarty, potworki, niech zdychają przy porodach". Ja mam
                                  > dość swoich zmartwień. A jakby co to ja ZAWSZE sobie poradzę. Albo pomogę kobie
                                  > cie w potrzebie, tak jak tej mojej koleżance.>

                                  Dbaj o nerwy.
                                  szkoda, ze już nie będziesz ze mną rozmawiać. To dużo kosztuje. Nerwów. Chyba to
                                  rozumiem.
                                  • crax Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 15:59
                                    "Dbaj o nerwy."

                                    Staram się, ale czasem trudno mi nad nimi zapanować, niestety.

                                    "szkoda, ze już nie będziesz ze mną rozmawiać."

                                    Gdzie napisałem, że nie będę rozmawiać? To się nazywa "nadinterpretacja". Miałem na myśli to, że nie będę się z tobą (i innymi) użerać w sprawach, w których porozumienie jest niemożliwe: "Zarodek to człowiek czy nie", "Zgwałcona powinna urodzić czy nie", "Aborcja legalna czy nie", "Ewolucja to prawda czy nie" i tym podobnych. Bo to próżne bicie piany, gdzie słowami nikt nikogo nie przekonał i nie przekona.

                                    "To dużo kosztuje. Nerwów."

                                    Jeśli rozmawiamy na powyższe tematy to tak, zgadza się.

                                    I jeszcze jedna sprawa. W dyskusji ze mną TY możesz sobie pozwolić na spokój, bo wiesz, że sprawy idą po TWOJEJ myśli, ponieważ przy sterze są moherowe katole więc krzywdy "życiu napoczętemu" nie dadzą zrobić. Ale może przyjdą jeszcze czasy, kiedy do rządu wejdzie LEWICA (prawdziwa lewica, nie liżący tyłki czarnym SLD) i weźmie się za tę ustawę. Wtedy JA będę się szeroko uśmiechał odpisując na wściekłe posty katoli :)))) Wtedy WAM puszczą nerwy, zapewniam. Może dożyję tych czasów.
                                    • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 16:06
                                      Cieszę się z kontynuacji rozmowy.
                                      Przeżyłem czasy, w których obowaiżywała ustawa dopuszczająca aborję. Chyba
                                      dlatego mam tak wyrobione zdanie o temacie, będącym przdemiotem naszych sporów.
                                      Badzo wiele czasu rozważam te kwesstie. Z wielu stron
                                      Byłem kiedyś lewicą. Teraz nie "przynależę'.
                                      Bronię wartości, bo to się nam wszystkim opłaca. Takie mam wyobrażenie

                                      • crax Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 16:19
                                        "Przeżyłem czasy, w których obowaiżywała ustawa dopuszczająca aborję. Chyba dlatego mam tak wyrobione zdanie o temacie, będącym przdemiotem naszych sporów.
                                        Badzo wiele czasu rozważam te kwesstie. Z wielu stron"

                                        Dokładnie to samo, ale to słowo w słowo, mogę powiedzieć o sobie.
                        • yoma Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 22:36
                          Crax

                          ty masz po prosatu syndrom postaborcyjny! A jeśli niczego takiego u siebie nie
                          zauważasz, to tym gorzej dla ciebie, nastąpiło tzw. wypchnięcie :)
                          • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 12:45
                            > yoma napisała:

                            > Crax
                            >
                            > ty masz po prosatu syndrom postaborcyjny! A jeśli niczego takiego u siebie nie
                            > zauważasz, to tym gorzej dla ciebie, nastąpiło tzw. wypchnięcie :)<

                            Ja bym nie posunął się do żartów na ten temat.
                            • yoma Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 19:52
                              Ale dla mnie na szczęście syndrom postaborcyjny, o ile istnieje, nie jest ani
                              świętością, ani tabu, ani brzydkim słowem.
                              • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 19:59
                                Napisałem>

                                >Ja bym nie posunął się do żartów na ten temat. <

                                A na to:

                                yoma napisała:

                                > Ale dla mnie na szczęście syndrom postaborcyjny, o ile istnieje, nie jest ani
                                > świętością, ani tabu, ani brzydkim słowem.>

                                Nie widzę związku pomiędzy tymi wypowiedziami. gdzieś się pogubiłem?
                              • mg2005 Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 23:15
                                yoma napisała:

                                > Ale dla mnie na szczęście syndrom postaborcyjny, o ile istnieje, nie jest ani
                                > świętością, ani tabu, ani brzydkim słowem.

                                I słusznie. To jest 'tabu' dla feministek, bo nie pasuje do ich ideologii.
                                To nie jest świętość, ale niekończący się dramat ,destrukcyjny dla życia
                                kobiety i jej rodziny...
              • misscraft Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 12:04
                A tak wogóle, jesteś facetem, prawda?
                Ona napewno, nie będzie się czuła winna, bo to nie była jej decyzja.
          • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 04.11.06, 17:33
            < yoma napisała:

            > Ja też, ja też! Byłabym skłonna zabić swoje dziecko. Zygotkę biedną, niewinną,
            > machającą rączkami byłabym skłonna zabić, a jak!,

            Odpisuję, byś wiedziała, ze i Tobie współvzuję. Tobie nawet bardziej, bo się
            wygłupiasz, a tego po Tobie się nie spodziewałem
            Nie życzę okoliczności, w których miałabyś dotrzymać tej deklaracji.
            • yoma Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 22:36
              Ferment, a co ty wiesz o moim życiorysie?

              Umówmy się, ze pogadamy, kiedy zajdziesz w ciążę.
              • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 12:21
                > yoma napisała:

                > Ferment, a co ty wiesz o moim życiorysie?
                >
                A co ci opowiedzieć? Życiorysu nie znam. Fakt. Ciebie trochę. Czytam Twoje posty

                > Umówmy się, ze pogadamy, kiedy zajdziesz w ciążę.,<

                Nie umawiam się. Żyję w związku zwanym tradycyjnie małżeństwem. Na ciążę jestem
                za stary.
          • mandaryna65 mi nie jest potrzebne Twoje poczucie winy 04.11.06, 19:30
            yoma napisała:

            > Ja też, ja też! Byłabym skłonna zabić swoje dziecko. Zygotkę biedną, niewinną,
            > machającą rączkami byłabym skłonna zabić, a jak!

            mi nie jest potrzebne Twoje poczucie winy związane z ewentualną aborcją.
            Również zamykanie w więzieniach "matek" niedoszłych nie sprawi mi satysfakcji.
            Generalnie o wiele mniej interesuje mnie patologia, która była , jest i będzie a
            bardziej to co można zrobić dobrego dla ludzi, którzy na to zasługują.

            To prawo jest potrzebne m.in. aby kobiety (i ojcowie również), które godnie i
            dojrzale podchodzą do spraw macierzyństwa były równiez traktowane z godnością
            przez państwo, służbę zdrowia, pracodawców... ogólnie przez społeczeńśtwo.
            • starucha_izergiel Re: mi nie jest potrzebne Twoje poczucie winy 04.11.06, 19:59
              > To prawo jest potrzebne m.in. aby kobiety (i ojcowie również), które godnie
              > i
              > dojrzale podchodzą do spraw macierzyństwa były równiez traktowane z godnością
              > przez państwo, służbę zdrowia, pracodawców... ogólnie przez społeczeńśtwo.

              Bzdura jakich mało!
              Teraz aborcja w Polsce jest praktycznie nielegalna, a kobieta rodząca jest
              traktowana w szpitalu i nie tylko w szpitalu jak rzecz.
              wiadomosci.onet.pl/1369249,2677,1,1,kioskart.html
              Na zachodzie aborcja prawie wszędzie jest legalna, a połoznice są traktowane
              bardzo podmiotowo.
          • mg2005 [...] 04.11.06, 23:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • yoma Re: Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że jesteś idi 04.11.06, 23:05
              Twoje przekonania są twoją prywatną sprawą.
    • Gość: Majka Chyba bede rzygać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 17:49
      Blee.
    • markus.kembi Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 17:51
      Jak słusznie zauważył poseł PiS, obecna ustawa antyaborcyjna to kompromis.
      Kompromis pomiędzy Glempem a Pieronkiem. A ja zastanawiam się dlaczego duchovni
      tak chętnie wypowiadają się na temat ciąż, skoro sami żyją w celibacie.
      • Gość: samba Re: do tych co powoluja sie na imie Boga IP: *.229.216.81.static.ars.vf.siwnet.net 04.11.06, 20:03
        dziekuje Bogu,( bo wierze ze Bog tak chcial i tak uczynil) ze zyje w kraju w
        ktorym mam prawo decydowac czy chce urodzic czy nie, oraz w jaki sposob chce
        urodzic (na lezaco, na stojaco czy przez cesarskie ciecie) :))))))))
      • mg2005 Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 23:04
        markus.kembi napisał:

        > A ja zastanawiam się dlaczego duchovni
        > tak chętnie wypowiadają się na temat ciąż, skoro sami żyją w celibacie.

        Może na podobnej zasadzie jak różne szemrane "autorytety", potępiające
        "antysemityzm", chociaż sami nie są antysemitami, a wręcz przeciwnie...
    • watanabe.miharu Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 20:05
      matkaipolka napisała:

      > Ale co temu jest winne bezbronne dziecko? Czy to jest wina poczętego dziecka,
      > ze mamusia została zgwałcona albo, ze się puszczała z bratem?

      A czy to jest wina kobiety, że została zgwałcona?
      To jest prowokacja, czy naprawdę jesteś aż tak durna? Bo coś wierzyć mi sie nie
      chce, by jakaś kobieta mogła na poważnie wypisywać takie głupoty.. Takim jak ty
      mam ochotę życzyć gwałtu, żeby mogły sobie poćwiczyc swoje wartości 'obrończyń
      zycia'. Ciekawe ile z was nie poleciałoby się wyskrobac..
    • Gość: piekielnica1 Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: 83.168.96.* 04.11.06, 20:12
      Wygrywa grupa interesów walcząca o "legalizację i bezkonkurencyjność" podziemia
      aborcyjnego.
    • 33qq Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 20:51
      Jak wy, zakłamańcy, możecie na swoje gęby w lustrach patrzeć?
      No rzygać się chce, chyba rzeczywiście potrzeba jakiejś odnowy moralnej.
    • misscraft Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 20:59
      To jest paranoja. To jest jakiś faszyzm, żeby zmuszać kobiete żeby rodziła
      dziecko kiedy zagraża to jej życiu i zdrowiu. Kiedy jest duże ryzyko,że dziecko
      będzie sierotą. Kiedy jest wybór czy ratować matke czy dziecko, bez namyłu
      wybrałabym matkę. Jeśli każą rodzić takiej kobiecie to w tym momencie oni są
      zabójcami. Zacofanie się zwiększa i niestety idzie to w parze z religijnością.
      Litości!
      A tym bardziej jeśli decyzja o ciąży nie jest świadoma. Jeśli są kobiety, które
      chcą urodzić dziecko bez względu na to czy potem je wychowają czy nie, to
      gratuluje poświęcenia, ale jeśli nie chcą to dopiero okrucieństwem jest zmuszać
      je do tego.
      • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 04.11.06, 21:11
        <iedy jest duże ryzyko,że dziecko
        > będzie sierotą. Kiedy jest wybór czy ratować matke czy dziecko, bez namyłu
        > wybrałabym matkę. Jeśli każą rodzić takiej kobiecie to w tym momencie oni są
        > zabójcami. Zacofanie się zwiększa i niestety idzie to w parze z religijnością.
        > Litości! >

        czemu tak lamentujesz> Gdzie dowiedziałaś się, ze nie będzie się ratować życia
        matki. Przytocz stosowny link

        A tym bardziej jeśli decyzja o ciąży nie jest świadoma. Jeśli są kobiety, które
        > chcą urodzić dziecko bez względu na to czy potem je wychowają czy nie, to
        > gratuluje poświęcenia, ale jeśli nie chcą to dopiero okrucieństwem jest zmuszać
        > je do tego.<

        A co te kobiety tak nieświadomie w te ciążę zachodzą. Jeśli zachoodzą, to pewnie
        są na tyle dorosłe, by wiedzieć za jaką przyczyną.
        M9oże niech spróbują nie zachodzić, jak nie chcą rodzić. Co Ty na to?
        • clockwork.orange Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 21:14
          A co te kobiety tak nieświadomie w te ciążę zachodzą. Jeśli zachoodzą, to pewni
          > e
          > są na tyle dorosłe, by wiedzieć za jaką przyczyną.
          > M9oże niech spróbują nie zachodzić, jak nie chcą rodzić. Co Ty na to?

          a o gwałtach słyszałeś?
          • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 04.11.06, 21:18
            clockwork.orange napisała:

            > a o gwałtach słyszałeś?

            słyszałe, Odpnosiłem się jednak do tego tekstu:

            ><A tym bardziej jeśli decyzja o ciąży nie jest świadoma. Jeśli są kobiety, które
            > chcą urodzić dziecko bez względu na to czy potem je wychowają czy nie, to
            > gratuluje poświęcenia, ale jeśli nie chcą to dopiero okrucieństwem jest zmuszać
            > je do tego.<

            nie zauważyłeś, prawda?
            • clockwork.orange Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 04.11.06, 21:22
              zauważyłam, ale odniosłam wrażenie że celowo udałeś,że nie rozumiesz o co
              chodzi.

              ps. jestem kobietą.
              • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 04.11.06, 21:25
                clockwork.orange napisała:

                > ps. jestem kobietą.,

                Doprawdy? Miło mi.
        • misscraft Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 11:53
          Może je naprzykład zawieść antykoncepcja.
          Choć jesli jest już chora i nie powinna mieć dzieci to powinna się poddać
          stosownemu zebigowi- podwiązaniu jajowodów.Ale jeśli nie wie jeszcze np. o tej
          chorobie i ujawni się ona kiedy już zdarzy się wpadka to chyba ma prawo
          decydować o swoim życiu.
          Źle się wyraziłam, nie chodziło o ratowanie. Ale o właśnie przykład kiedy ciąża
          zagraża życiu kobiety. To powinna się narażać, dlatego, że prawo jej to nakaże
          urodzić?Co jest w takim wypadku bardziej cenne, życie rozwiniętej, dorosłej
          istoty ludzkiej, czy embriona? Oczywiście najlepiej jakby obydwoje żyli, ale co
          jeśli trzeba wybierać?
          Szczerze mówiąc, to mimo poparcia kosćioła i "moherowych beretów" wątpie, żeby
          ta ustawa przeszła, bo jest absurdalna.
        • sir.vimes Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 14:09
          A co te kobiety tak nieświadomie w te ciążę zachodzą. Jeśli zachoodzą, to pewnie
          są na tyle dorosłe, by wiedzieć za jaką przyczyną.
          M9oże niech spróbują nie zachodzić, jak nie chcą rodzić. Co Ty na to?

          Przyczyną ciąży może być np. gwałt, przyczyną ciąży może być zawodna
          antykoncepcja (i należy pamiętać, że antykoncepcja hormonalna jest dla
          niektórych niedostępna z powodu stanu zdrowia. Sama ciąża, nawet zaplanowana,
          może okazać się koszmarem - np. w sytuacji , gdy płód jest ciężko uszkodzony.
          • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 14:54
            > Przyczyną ciąży może być np. gwałt, przyczyną ciąży może być zawodna
            > antykoncepcja (i należy pamiętać, że antykoncepcja hormonalna jest dla
            > niektórych niedostępna z powodu stanu zdrowia. Sama ciąża, nawet zaplanowana,
            > może okazać się koszmarem - np. w sytuacji , gdy płód jest ciężko uszkodzony.<

            Wszystko być może. Napewno usuwając ciążę zabijamy dzuecko. Nie możęsz tego
            przyjąć do wiadomości nie podejmuj działań, które mogą spowodować sytuację, w
            której będzie Ci się wydawać, ze jedyne rozwiązanie problemów to aborcja.
            Gwałt jest dramatem. Może ten dramat da się zmniejszyć otaczając zgwałconą mądrą
            miłością, nienakazującą jej nienawidzenia jej dziecka i niezmuszającą do aborcji.
            • woda.woda Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 15:01
              > Gwałt jest dramatem. Może ten dramat da się zmniejszyć otaczając zgwałconą
              mądr
              > ą
              > miłością, nienakazującą jej nienawidzenia jej dziecka i niezmuszającą do
              aborcj
              > i.

              Ktoś zgwałconej kobiecie nakazuje nienawiść i zmusza ją do aborcji?
              Śmieszne jest, gdy mężczyzna wypowiada sie w imieniu zgwałconej kobiety.
              • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 15:18
                >
                > Ktoś zgwałconej kobiecie nakazuje nienawiść i zmusza ją do aborcji?<

                Wielu. Nawet tu na forum, wyjaśniająć, ze kobieta zgwałcona powinna nienawidzić
                swe dziecko, że powinna poddać się aborcji. Ma mieć to prawo i ma z niego korzystać

                > Śmieszne jest, gdy mężczyzna wypowiada sie w imieniu zgwałconej kobiety.<

                Mnie to nie smieszy. Może mnie to cieszyć. Jedynie. Jestem za zainteresowaniem
                mężczyzn skukami ich poczynań. Także kryminalnych.

                • woda.woda Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 15:21
                  > Wielu. Nawet tu na forum, wyjaśniająć, ze kobieta zgwałcona powinna
                  nienawidzić
                  > swe dziecko, że powinna poddać się aborcji

                  Jakiś przykład, że POWINNA?

                  Ma mieć to prawo i ma z niego korzy
                  > stać

                  Rozumiesz, co znaczy słowo PRAWO? Prawo to nie to samo, co OBOWIĄZEK.

                  > Mnie to nie smieszy.

                  To zrozumiałe, że Cię nie śmieszy. Mnie śmieszy i to w złym sensie.

                  • Gość: ferment Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 15:29
                    > Jakiś przykład, że POWINNA?<

                    poczytaj dyskusje o aborcji, o gwałtach, posłuchaj jak odnoszą się ludzie do
                    dzieci poczętych. Tu gdzieś na forum jest sformułowanie - bękart. Nawet się do
                    jego niewłaściwosci odnosiłem

                    > Rozumiesz, co znaczy słowo PRAWO? Prawo to nie to samo, co OBOWIĄZEK.,

                    Wiem, ze tego Ci nie udowodnię. Ale mam wiele przykładów z żyzcia,że ludzie
                    uważają, ze prawo do usunięcia daje niekiedy nakaż z jego, p[rawa skorzystania.
                    Popytaj dziewczyny, które rodziny zmusiły do abircji, bo były w nieletniej ciąży.

                    >To zrozumiałe, że Cię nie śmieszy. Mnie śmieszy i to w złym sensie.,

                    Nie rozumiem Cię zatem.
                    >
                    >
                    • woda.woda Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 15:34
                      Powtórzę więc za prof. Safianem, żeby wszystko było jasne:

                      "Mój osobisty pogląd na temat przerywania ciąży jest bardzo restryktywny w
                      sensie moralnym, ale nie wyobrażam sobie ustawy, która zabraniałby aborcji
                      kobiecie, której życie w wyniku ciąży jest zagrożone, albo kobiecie zgwałconej.

                      - Ale prawo nie jest oderwane od wartości moralnych.

                      - Oczywiście, że nie. Wartości zawsze są obecne w prawie. Ale to nie znaczy, że
                      musi ono odzwierciedlać każdą najwyższą wartość moralną. Z podziwem patrzymy na
                      ofiarę ojca Maksymiliana Kolbego, który poświęca swe życie dla ratowania
                      Gajowniczka, ale czy z tego wynika, że powinniśmy wprowadzić nakaz poświęcania
                      własnego życia dla życia drugiej osoby. To jest oczywiście ideał moralny, ale
                      prawu nie wolno czynić z tego obowiązku!

                      Po przekroczeniu pewnej granicy oddziaływanie poprzez prawo na zachowania
                      moralne ludzi staje się szkodliwe."
                      www.gazetawyborcza.pl/1,75516,3718492.html?as=4&ias=4&startsz=x
    • Gość: kasia Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.chello.pl 05.11.06, 11:07
      Jako osoba kiedyś zgwałcona pragnę powiedzieć wszystkim cholernym giertychom i
      innym, że jeśli zostałabym zgwałcona raz jeszcze i zaszłabym w ciążę, a oni
      odebraliby mi prawo do aborcji, to wbiłabym sobie nóż w brzuch. Nie liczyłoby
      się już dla mnie moje życie, tylko to, żeby nie pozwolić, aby na swiat przyszło
      potomstwo takiego zwyrodnialca.
      • crax Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena 05.11.06, 11:19
        Najpierw spytaj swoją rodzinę i znajomych na kogo głosowali. Bo swoich żalów nie powinnaś kierować do "cholernych Giertychów i innych" tylko (przede wszystkim) do ich cholernych wyborców.
      • mandaryna65 patriarchalizm 05.11.06, 11:59
        Gość portalu: kasia napisał(a):

        > Jako osoba kiedyś zgwałcona pragnę powiedzieć wszystkim cholernym giertychom i
        > innym, że jeśli zostałabym zgwałcona raz jeszcze i zaszłabym w ciążę, a oni
        > odebraliby mi prawo do aborcji, to wbiłabym sobie nóż w brzuch. Nie liczyłoby
        > się już dla mnie moje życie, tylko to, żeby nie pozwolić, aby na swiat przyszło
        > potomstwo takiego zwyrodnialca.


        to przykład myślenia przesiąkniętego patriarchalizmem. Już bardziej zrozumiałe
        byłoby to gdyby chciała wbić nóż w brzuch zwyrodnialcowi. Ale nie, ale nie!
        Zhańbiona kobieta sama jest sobie winna i sama wymierza sobie karę.
        • Gość: *** Znowu te katolickie brednie i ględzenie IP: *.escom.net.pl 05.11.06, 20:35
          Dopóki będziesz tylko teoretyczką chodzącą po domach, której nie dosięgnęła krzywda zgwałconej kobiety, lub nie zetknęła się w życiu zawodowym lub wolontariacie z dziewczynami, które brutalnie pobito i zgwałcono... dopóki będziesz pisać brednie o "ochronie życia poczętego".

          Pamiętać jednak trzeba, że matka-kobieta to także życie. Myśli, troski, obawy, ambiwalentne uczucia w stosunku do noszonego dziecka, żal, wstyd, złość... Ty tego nie rozumiesz. Bo jesteś właśnie efektem patriarchalnego społeczeństwa: matka to inkubator dla dziecka. I lepiej poświęcić jej zdrowie, a być może nawet życie, by sprostać doktrynerskim zasadom ochrony życia poczętego (ochrony zlepku komórek) w imię pozbawienia matki możliwości decydowania o swoim dalszym losie.

          Wymiotuję jak Cię czytam. Zamiast tej przynudnawej katolickiej indoktrynacji, którą uprawiasz na Forum poczytałabyś książki z zakresu psychopatologii, wiktymologii gwałtu. Może być się czegoś pożytecznego dowiedziała o przypadkach kobiet zgwałconych, które zachodzą w ciąże i ich dalszych losów.

          • Gość: Pawel Gwalt niech sie morderstwem odciska...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.11.06, 19:01
            Tylko dlaczego nie na gwalcicielu a na niewinnym czlowieku??????
      • Gość: Pawel Kaska nie pitol, Morderstwo jest gorsze niz gwalt IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.11.06, 18:58
        Zhanbiona Kasiu wbij noz swojemu gwalcicielowi a nie niewinnemu dziecku , w
        dodatku twojemu.Oddaj je do adopcji. Czy morderstwo na niewinnym czlowieku zmaze
        te "hanbe" gwaltu?
    • 666kgb Ale zawsze można je później wysłać jako 05.11.06, 13:26
      mięso armatnie na wojnę w jedynie słusznej sprawie, cuż za przenikliwość, mieso
      zawsze pożądane !!!!!!!
      • Gość: Agnieszka do crax IP: 81.210.21.* 05.11.06, 21:48
        zasadniczo to jeśli pomogłeś w tej aborcji, jak rozumiem, nie zagrażała ta ciąża
        życiu, to powinieneś po swoim oświadczeniu tu na forum być ściganym.
        Aborcja zasadniczo jest bardzo trudna do wykonania legalnie w naszym kraju.
        Kobiety często "z przepisaną receptą" na aborcję nie są wstanie jej dokonac.
        A Ty zrobiłeś to nie legalnie, więc minimum kolegium Ci się należy
        w sumie szkoda, te dzieci może kiedyś na stare lata podały by swojej matce kubek
        z herbatą.
        • Gość: Majka Re: do crax IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 22:18
          Demagogia.
        • crax Re: do Agnieszki 05.11.06, 22:34
          "...jeśli pomogłeś w tej aborcji [...] to powinieneś po swoim oświadczeniu [...] być ściganym."

          ROTFL!! No to ścigaj mnie, panie Prokuratorze Generalny Ziobro :))))) Powodzenia życzę :)))

          "...minimum kolegium Ci się należy"

          Po pierwsze nie "kolegium" tylko Sąd Grodzki, a po drugie za pomocnictwo, moja droga, idzie się siedzieć (ew. wyrok w zawieszeniu) a nie płaci grzywnę :)))

          "...te dzieci może kiedyś na stare lata podały by swojej matce kubek z herbatą."

          Albo oddały ją do domu starców albo ZOL-u, takiego jak ostatnio w TVN-ie był opisywany. Różnie to bywa, Agnieszko.

          P.S. Ponieważ jestem facetem, nie pisze się "do crax" tylko "do craxa".
        • misscraft Re: do crax 05.11.06, 23:37
          Jeszcze raz pisze: to była jej decyzja.Jak nie on by jej pomógł to kto inny, w
          dodatku, nie z przyjaźni tylko dla kasy.
          Jeszcze może jej dziecko na starość podać kubek z herbatą.
          • Gość: ferment Re: po aborcji bezpłodność IP: *.chello.pl 06.11.06, 16:24
            >> Jeszcze może jej dziecko na starość podać kubek z herbatą>

            Jeżeli będzie kolejne dziecko. Po aborcji bywa to niemożliwe.
            • misscraft Re: po aborcji bezpłodność 07.11.06, 00:15
              Więc właśnie o toc chodzi,żeby abrocja była dobrze wykonana, bez komplikacji-
              choć zawsze jest ryzyko, jak przy każdym zabiegu, musi być przedewszystkim legalna.
    • Gość: Pawel Zanim z dziewczynki stanie sie kobieta.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.11.06, 18:50
      Kiedy plec zenska staje sie wartoscia godna poszanowania jej zycia????Od jakiego
      wieku??? Czy od momentu gdy moze sie rozmnazac i rodzic dzieci???/ Dlaczego ta
      sama kobieta bedac bezbronnym dzieckiem jest wylacznie smieciem do usuniecia?
      Ile bylo przypadkow w Polsce aby kobieta umarla z tego powodu, ze chciala
      donosic ciaze ktora zagrazaby jej zdrowiu ???? Nie prosze tu o te kobiety ktore
      same narazily swoje zdrowie w czasie proby zabicia swojego dziecka.
      • Gość: Majka Re: Zanim z dziewczynki stanie sie kobieta.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 21:15
        A o zatruciu ciążowym (rzucawka) to ty nie słyszał? A o nadciśnieniu
        zagrażającym życiu, a o cukrzycy, o kłopotach z krążeniem, ciężkiej anemii,
        chorobach nerek?
        To ty się dokształć lepiej bo te choroby się zdarzają i to wcale nie sporadycznie.
        • misscraft Re: Zanim z dziewczynki stanie sie kobieta.... 07.11.06, 00:17
          Najbardziej mnie właśnie wkurza, że to faceci chcą decydować o kobietach i o ich
          ciałach choć guzik wiedzą.
          • Gość: Pawel Decyduj o swoim ciele lecz nie o ciele innych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.11.06, 00:35
            DOKLADNIE. Nie zabijaj drugiego czlowieka ktory znajduje sie w tobie.Faceci nie
            maja NIC do powiedzenia o zyciu badz smierci swoich dzieci. To tylko kobiety
            maja prawo aby je zabic jesli takie beda akurat mialy widzi mi sie..Fceci guzik
            moga, fakt...
            • misscraft Re: Decyduj o swoim ciele lecz nie o ciele innych 07.11.06, 10:57
              O swoich dzieciach wręcz powinni decydować, bardzo wielu aborcji by nie było,
              gdyby faceci nie zostawiali ciężarnych kobiet na lodzie, jakby kobiety
              odczuwały, że mężczyźni chcą tych dzieci, a nie umywali ręcę i każą im samym
              decydować, co jest prawie równoznaczne z przyzwoleniem, a wręcz popchnięciem do
              decyzji o abrocji. Jestem pewna, że ponad połowa aborcji jest własnie z winy
              facetów, bo nie potrafili stanać na wysokości zadania, być wsparciem dla swoich
              partnerek. Albo nawet nie wiedziali, że jakąs zapłodnili i guzik ich to
              obchodzi. To nasz problem, bo to nasze ciało, facet może odejść w każdej chwili.
              Dlatego nie powinni faceci (mam na myśli np. pana Giertycha) decydować o
              legalności czy nielegalności abrocji.
              • Gość: ferment Re: Decyduj o swoim ciele lecz nie o ciele innych IP: *.chello.pl 07.11.06, 15:19
                > misscraft napisała:

                > O swoich dzieciach wręcz powinni decydować, bardzo wielu aborcji by nie było,
                > gdyby faceci nie zostawiali ciężarnych kobiet na lodzie, jakby kobiety
                > odczuwały, że mężczyźni chcą tych dzieci, a nie umywali ręcę i każą im samym
                > decydować, co jest prawie równoznaczne z przyzwoleniem, a wręcz popchnięciem do
                > decyzji o abrocji. Jestem pewna, że ponad połowa aborcji jest własnie z winy
                > facetów, bo nie potrafili stanać na wysokości zadania, być wsparciem dla swoich
                > partnerek. Albo nawet nie wiedziali, że jakąs zapłodnili i guzik ich to
                > obchodzi. To nasz problem, bo to nasze ciało, facet może odejść w każdej chwiliL<

                Dlatego należy z mężczyznami rozmawiać, czynić ich świadomymi ich znaczenia w
                życiu kobiety, dzieci, odpowiedzialnymi zaq ich działania. A nie wykrzykiwac, ze
                facet to sie nie zna i ma siedzieć cicho. Może taki facet też ma coś do
                powiedzenia. Może też czsasem myśli, czasem czuje.
                > .
                > Dlatego nie powinni faceci (mam na myśli np. pana Giertycha) decydować o
                > legalności czy nielegalności abrocji.<

                Samoi nie decydują. Kobiety też mają wpływ na decyzje podejmowane w państwie.

                • misscraft Re: Decyduj o swoim ciele lecz nie o ciele innych 07.11.06, 21:36
                  no mają... jakiś, ale i tak bym się pewniej czuła, jakby w rządzie było więcej
                  kobiet, które mają cos do powiedzenia.

                  Trzeba z mężczyzną rozmawiać, wiadomo, ale naprawdę niewielu słucha i bierze to
                  co kobieta mówi pod uwagę.
          • Gość: ferment Re: Zanim z dziewczynki stanie sie kobieta.... IP: *.chello.pl 07.11.06, 15:12
            > misscraft napisała:

            > Najbardziej mnie właśnie wkurza, że to faceci chcą decydować o kobietach i o ic
            > h
            > ciałach choć guzik wiedzą.<

            Jest taki zawód - ginekolog-położnik. Lekarz też mało wie?

        • Gość: Pawel Re: Zanim z dziewczynki stanie sie kobieta.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.11.06, 00:42
          Droga Majko, powiklania ciazowe moga dotyczyc kazdej kobiety bez wyjatku,
          niezaleznie czy dziecko jest w tym super oczekiwanym momencie zyciowym czy tez
          nie. Nikt nigdy nie ma gwarancji, ze bedzie wszystko bez problemu. Ty rowniez
          nie masz gwarancji, ze zjadajac kurczaka z rozna nie zarazisz sie salmonella.
          Takie zycie...Forma trzeciej osoby liczby pojedynczej zamiast drugiej swiadczy
          zle o twoim wychowaniu.Ps. a moze droga Majeczko zechcialabys mi napisac kiedy
          twoje wlasne zycie stalo sie wartoscia godna istnienia????
    • christina.milian spokojnie, spokojnie matulu niepokalana 07.11.06, 00:25
      spokojnie, spokojnie matko polko. Nadal będziemy robili aborcje tylko że teraz
      cofniemy się do poziomu krajów afrykańskich, gdzie robi się to wieszakiem albo
      kopniakiem w brzuch. To jest właśnie efekt katolickiej polityki prorodzinnej:
      wszystko schodzi do podziemia, zabiegów ci rzekomi wierzący katolicy wykonują
      tysiące tyle że z narażeniem życia matki... ot, cały wasz sukces. A bardziej
      zamożni wyjadą do kliniki na zachodzie, kupią sobie pigułki (które i tak można
      kupić w RP) i interesik będzie się kręcił. O to chodziło matko polko?
      • Gość: Pawel Wrota czlowieczenstwa- czyli kanal rodny????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.11.06, 00:44
        A dlaczegoz to zycie tej samej kobiety 20- 30 lat po tym jak zaistniala jest
        bardziej godne oszczedzenia niz na starcie????
        • misscraft Re: Wrota czlowieczenstwa- czyli kanal rodny????? 07.11.06, 11:01
          Tak właśnie myślę, bo jest rozwiniętym, myślącym człowiekiem, które ma swoją
          wolę i ułożone życie.
          • Gość: Pawel Re: Wrota czlowieczenstwa- czyli kanal rodny????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.11.06, 20:46
            Poziom wrazliwosci spoleczenstwa mierzy sie stosunkiem do najbardziej slabych i
            bezbronnych .Twoja wrazliwosc jest iscie barbarzynska.Tylko widzisz, w jednym
            momencie ta twoja rozwinieta i ulozona kobieta moze sie stac bezbronna i
            potrzebujaca opieki i litosci ze strony spoleczenstwa osoba. Jeden moment, jeden
            wypadek, nic wiecej. Co wowczas trzeba ja odstrzelic jak te niewinne dzieci?
            • misscraft Re: Wrota czlowieczenstwa- czyli kanal rodny????? 07.11.06, 21:43
              Tak się składa, że jestem osobą bardzo wrażliwą, według niektórych wręcz
              przewrażliwioną. Ale dla mnie jest najważniejsza wolność człowieka i swoboda
              decyzji, we wszystkim co dotyczy i ma wpływ na jego życie. Nie chcę się
              powtarzać, jak w innych wątkach, że usuwanie ciąży w okresie, kiedy dziecko jest
              już rozwinięte i ma świdomość jest barbarzyństwem i że ja osobiście dopuszczam
              samą aborcje do 6 tygodnia ciąży, bo pewnie zaraz wysypiesz zdjęcia zabitych
              dzieci, które mogłyby normalnie już przyjść na świat. Dla mnie człowieczeństwo
              zaczyna się wraz z tym co odróżnia nas od innych stworzeń- wraz ze
              świadomością.Jest tylko kwestia kiedy się ta świadomość zaczyna.
              • Gość: ferment Re: Wrota czlowieczenstwa- czyli kanal rodny????? IP: *.chello.pl 07.11.06, 21:53
                . że usuwanie ciąży w okresie, kiedy dziecko jes
                > t
                > już rozwinięte i ma świdomość jest barbarzyństwem i że ja osobiście dopuszczam
                > samą aborcje do 6 tygodnia ciąży, bo pewnie zaraz wysypiesz zdjęcia zabitych
                > dzieci, które mogłyby normalnie już przyjść na świat. Dla mnie człowieczeństwo
                > zaczyna się wraz z tym co odróżnia nas od innych stworzeń- wraz ze
                > świadomością.Jest tylko kwestia kiedy się ta świadomość zaczyna.<

                Swiadomośc dzieck ma decydować o jego prawie do zycia???
                Ty dopuszczasz aborcję, Ty decydujesz o tym, kiedy zaczyna się człowieczeństwo?
                Kim jesteś, że dajesz sobie takie prawa?

                Dobrze, ze zadajesz pytanie, nie tylko decydujesz o życiu dziecka.
                Ciekawe, kiedy ta świadomośc i prawo dziecka do zycia, wg Ciebie się zaczyna.
                • misscraft Re: Wrota czlowieczenstwa- czyli kanal rodny????? 07.11.06, 22:48
                  Czy ja mówie, że ja o tym decyduje? Ja mówie, że tak uważam. Tak jak Ty uważasz,
                  że aborcja powinna być wogóle zakazana, ale też na szczęście nie Ty o tym
                  decydujesz. A kiedy się zaczyna świadomość tego nikt na pewno nie wie, bo nikt z
                  nas nie pamięta tego momentu. Ogólenie aborcja jest uznana do 12 tygodnia, ale
                  to już tak naprawdę 3 miesiąc, jakby nie nazwać i myślę, że może być to
                  dopuszczone, ale jesli już naprawdę kobieta nie ma wyjścia to i tak im wcześniej
                  tym lepiej. Mówie o przypadkach autentycznej desperacji, a nie kaprysu- a co
                  tam, usune sobie, bo jeszcze nie pora na dzieci. Czasem naprwdę lepiej, zeby
                  dziecko na świat nie przyszło... dla jego własnego dobra.

                  Tak samo Tobie mogłabym zarzucić: Kim jesteś, że chcesz decydować o tym co
                  kobiety robią ze swoim ciałem, a może niech już będzie sumieniem.
                  Każdy powinien mieć wybór. Nikt nie ma prawa zakazywać. Jak ktoś chce to i tak
                  usunie. Jego sprawa, jego sumienie. Może kiedyś pożałuje, wtedy będziecie się
                  cieszyć: dobrze Ci tak, trzeba było sie nie puszczać i nie skrobać.
                  • Gość: ferment Re: Wrota czlowieczenstwa- czyli kanal rodny????? IP: *.chello.pl 08.11.06, 16:30
                    > misscraft napisała:
                    >
                    Tak jak Ty uważasz
                    > ,
                    > że aborcja powinna być wogóle zakazana, ale też na szczęście nie Ty o tym
                    > decydujesz.<

                    Na szczęście nie ode mnie to zależy. sam rozważam ten problem, jako dylemat
                    moralny. Rozważam, nie zakazuję. dostrzegasz różnicę?

                    > Czasem naprwdę lepiej, zeby
                    > dziecko na świat nie przyszło... dla jego własnego dobra.<

                    Vzasem takie odnosimy wrażenie. jednak nie nam decydować. Na szczęście.
                    >
                    > Tak samo Tobie mogłabym zarzucić: Kim jesteś, że chcesz decydować o tym co
                    > kobiety robią ze swoim ciałem, a może niech już będzie sumieniem.<

                    Posuwasz się zbyt daleko. Ja nie mam nic do tego, co kto robi ze swoim ciałem.
                    Ja, to biorę udział w dyskusji.

                    > Każdy powinien mieć wybór. Nikt nie ma prawa zakazywać.<

                    Jest prawo. Ludzkie. Boskie.

                    >Jak ktoś chce to i tak
                    > usunie. Jego sprawa, jego sumienie.<

                    Złodziejom też nie zabraniasz? Odwołujesz się do sumienia. I tym mordecom
                    pijanym w samochodach? też?


                    >Może kiedyś pożałuje, wtedy będziecie się
                    > cieszyć: dobrze Ci tak, trzeba było sie nie puszczać i nie skrobać.<

                    A co ma to do rzeczy, czy ktoś będzie sie tak cieszyć, czy nie. Mamy obowiązek
                    przestrzegać przed złymi czynami. Tyle.
                    • misscraft Re: Wrota czlowieczenstwa- czyli kanal rodny????? 08.11.06, 20:20
                      Ja też biore udział w dyskusji. Tylko tyle, jeśli coś pisze, choćby nie wiem w
                      jakiej formie, jest to tylko moje zdanie, a nie prawda absolutna. Nie ma prawdy
                      absolutnej.
                      Nie wierze, że jest coś takiego jak prawo boskie, a prawo ludzkie jest umowne i
                      nie ma gwarancji, że jest dobre.

                      Dalej będę uważała, że mamy prawo decydować.
                      Ja wątpie osobiście, żebym się zdecydowała na abrocje, ale chce żeby istniała
                      taka możliwość.
                  • Gość: Pawel Jaki wybor maja zabijani ?????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.06, 19:37
                    Lepiej dla nienarodzonego dziecka, ze matka go zabije????????????? To te wyrodne
                    , mordercze matki pytaja swoje nienarodzone dzieci o zdanie w tej sprawie???
                    Watpie. Ale zapytam sie ciebie: czy moge cie zabic??? Tak dla twojego dobra,
                    abys sie juz wiecej meczyc nie musial na tym swiecie...Jaki "WYBOR" maja ci
                    ludzie ktorych dotyka decyzja kogos innego o ich "usunieciu" z tego swiata.
                    Jakim prawem ktos decyduje o ich ciele, zyciu ???? Piszesz ze kazdy powinien
                    miec wybor.... KAZDY???? Chyba zapominasz o tych ktorych to najbardziej dotyczy,
                    a wiec ludzi ktorych sie zabija.
                    • misscraft Re: Jaki wybor maja zabijani ?????? 08.11.06, 20:23
                      No niestety- EMBRION nie ma mocy ani odpowiednich ku temu organów, aby
                      decydować. Ale nie można porównywać śmierci rozwiniętego człowieka i śmierci
                      komórki.
        • christina.milian jeden wielki kanał 07.11.06, 17:41
          na starcie - czyli tak jak zdefiniował to Tomasz z Akwinu kilkaset lat temu? czy
          może sobie sam zdefiniujesz?
          • Gość: Pawel Kanal prawny sankcjonujacy mordowanie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.11.06, 20:52
            Wyraznie okreslilem ten start moja droga.Dla kazdego z nas jest wylacznie jeden
            taki moment, moment poczecia.Mial go twoj Tomasz z Akwinu, Mikolaj Kopernik,
            kilka innych historycznych osob, ty , ja , tysiace nienarodzonych, zamordowanych
            dzieci.
            • christina.milian to sobie wykombinowałeś :) 09.11.06, 00:16
              tak sobie wykombinowałeś w zaciszu: moment poczęcia, czy może z jakiejś książki?
    • Gość: Czesiu Re: W końcu nie będzie można zabijać dzieci niena IP: *.aster.pl 08.11.06, 16:49
      Do matkiipolki: widac skrzywdzono cie bardzo w dziecinstwie. jestes uboga
      intelektualnie kobieta, ale jak ci z tym dobrze to zyj tak. Tylko skrzywienia
      swego nie szerz na publicznym forum. takich kobiet jest wiele w polsce, kraju
      gdzie kobieta najlepiej widzi siebie w roli sluzacej sprzataczki i wydawania na
      swiat potomstwa( to ostatnie, jest chwalebne, ale nie w kraju biedy ciemnoty i
      zacofania, ktore takie matki i polki wpajaja od urodzenia swoim synkom, gwalt
      synku, to nic zlego, to ona, ta***, to jej wina, ona sie ubrala, ona
      prowokowala ty synku jestes swiety, tys wierzacy...), a wszystko to by komus
      bylo dobrze na tym swiecie.co za hipokryzja.
      Oby ciebie kiedys ktos nie zgwalcil-chyba, zes to "matka i polka" w sutannie...
      • Gość: Pawel Szacunek dla kobiet nienarodzonych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.06, 19:29
        Czesiu, ubogi intelektualnie i moralnie to ten przede wszystkim kto zabija
        bezbronnego i nie potrafiacego o siebie walczyc czlowieka.Czlowiek nienarodzony
        jest tego swietnym przykladem. W Polsce szkolnictwo wyzsze jest swietnie
        rozwiniete, a wyksztalcone , inteligentne kobiety to norma. Zreszta nie o poziom
        wyksztalcenia tutaj chodzi a o poziom wrazliwosci i moralnosci, ktore
        niekoniecznie musza isc w parze z wyksztalceniem. Jesli ciemnota i zacofanie
        oznaczaja poszanowanie zycia a nie smierci to badzmy wszyscy tak "zacofani".
        Zadna matka w Polsce nie wpaja synom gwalcenia kobiet. Musisz miec jakis
        osobisty problem , nic wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka