Dodaj do ulubionych

pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną

14.11.06, 15:16
na początek zaznaczę , że choć jestem homofobem, dumnym homofobem, to nie
jestem "magnusgiem" i nie mylcie nas już wiecej!
mam takie pytanie do akceptujących dewiantów psycho-seksualnych.
Nekrofilia jest zła , bo to bezczeszczenie ludzkich zwłoków.
Kanibalizm też jest be , bo ludzi zjadać nie wolno.

A przecież te wszystkie zakazy są wynikiem naszej kultury, poglądów czyli
pewnej umowy.
Można zjadać krowe , to dlaczego nie człowieka?
Są związki heteroseksualne , to dlaczego nie moga być homoseksualne?
Jednak w przypadku kanibalizmu , czy noekrofilii nie ma parad równości i tego
całego lobby homoseksualnego.
Myślicie , że wynika to tylko z tego , że jest mniej ludzi lubiących ludzkie
mięso? A może tak jak to mają w zywczaju geje i lesbijki , trzeba pokazać ile
nas jest, a tych niezdecydowanych poczęstować ludzkim mięsem? Może wtedy
kanibale podobnie jak geje i lesbijki będą krzyczeć o tym, że są w
pełni "normalni", tacy "normalni" naprawdę!!!

Obserwuj wątek
    • obraza.uczuc.religijnych Patriotyzm jest dewiacją 14.11.06, 15:18
      a kilka razy w roku odbywają się parady. Oni mogą to inni dewianci nie?
      • qqazz Re: Patriotyzm jest dewiacją 14.11.06, 20:42
        Gdyby nie ta dewiacja to pewnie byś teraz mówił po rusku i pasał kozy za uralem
        • obraza.uczuc.religijnych Gdyby babcia miała wąsy... 15.11.06, 15:45

          • kochanica-francuza Udowodnij , że jest 18.11.06, 13:15
            hehe.
            • Gość: ant Re: Udowodnij , że jest IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.06, 17:23
              jest bo popieranie pewnych postaw jest sprzeczne z interesem popierającej
              jednostki....
              czyli to choroba - np.jak samookaleczanie.
        • Gość: ant Re: Patriotyzm jest dewiacją IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.06, 17:22
          a co to ma do rzeczy ??
          ważne że byłby i by pasał...
          co to ma do jego życia, wskazujesz na jakość. IMO
    • Gość: P.S.J. Najgorsza jest ona dewiacja... IP: *.itpp.pl 14.11.06, 15:20
      ... co to się zwie: DEWIACJA MAGNETYCZNA!
      To jest dopieroż ruja i porubstwo. Jak się u nas proboszcz dobrodziej
      dowiedzieli o tej dewiacyji, to nam zaraz kazał wszystkie kompasy powyrzucoć. I
      dobrze!
      • yoma Re: Najgorsza jest ona dewiacja... 14.11.06, 15:22
        Bo na północ wskazywały, a na północy jest Szwecja, a tam panie same heretyki, o
        potopie, co nam 450 lat temu urządzili, już nie wspominawszy... :)
        • kochanica-francuza A u Francuzów dewiacja nawet jest obowiązkowa! ;-) 18.11.06, 13:16
          prawdę mówię, widziałam taki znak: DEVIATION OBLIGATOIRE

          obligatoire - obowiązkowy

          ;-)))))))))
    • woda.woda Sam sobie odpowiedziałeś 14.11.06, 15:21
      > A przecież te wszystkie zakazy są wynikiem naszej kultury,
    • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 15:22
      W przypadku kanibalizmu i nekrofilii nie ma pociągu emocjonalnego.
      • mangos1 Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 15:25
        rozumiem , że związek dwóch pederastów , a także szybki seks homoseksualny bez
        pociągu emocjonalnego też jest zły?
        • woda.woda Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 15:27
          szybki seks homoseksualny bez
          > pociągu emocjonalnego też jest zły?

          jest tak samo dobry/zły, jak heteroseksualny
        • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 15:29
          Wytłumacz mi co to jest związek dwóch pederastów bez pociągu emocjonalnego.
          Następnie powiedz, czy takie przypadki występują też w związkach heteroseksualnych.
      • majenkir Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 15:30
        No nie wiem..... A pamietacie to?
        www.youtube.com/watch?v=5JAVMy_gBvI
        :P
        • Gość: majenkir Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną IP: *.hsd1.ma.comcast.net 14.11.06, 15:31
          To oczywiscie odp. na post:
          nancyboy napisał:
          > W przypadku kanibalizmu i nekrofilii nie ma pociągu emocjonalnego
          • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 15:34
            Mi się wydaje, że artysta miał na myśli uczucie do osoby, której się zmarło
            (dlatego jest LAST w tytule), a nie do zwłok. Ale interpretacja dzieła jest
            sprawą jak zawsze otwartą.
            • mangos1 Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 15:38
              wnioski są takie:
              wy - geje, lesbijki, biseksualiści, osoby w zwiąkach kazirodczych , itp., itd.,
              nie powinniście krzyczeć na ulicy , że jesteście normalni , ale że próbujecie
              zmienić pojęcie normalności, które funkjonuje od tysięcy lat.
              Po was takie same postulaty moga mieć , np.: pedofile, kanibale, nekrofile, itp.
              • woda.woda "Normalność" jest pojęciem względnym. 14.11.06, 15:41
              • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 15:41
                > nie powinniście krzyczeć na ulicy , że jesteście normalni , ale że próbujecie
                > zmienić pojęcie normalności
                Na jedno wychodzi :-)

                > które funkjonuje od tysięcy lat
                1. Przesadziłeś z tymi tysiącami. Normalność się zmienia szybciej w czasie i
                przestrzeni (parę lat temu w Polsce nie było normalne zbieranie kup po psie, jak
                się go wyprowadzało).
                2. To, że coś funkcjonuje od tysięcy lat nie oznacza automatycznie, że jest
                słuszne.

                > Po was takie same postulaty moga mieć , np.: pedofile, kanibale, nekrofile,
                > itp
                Boisz się, że Cię przekonają do swoich racji?
                • Gość: omnipotentny Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną IP: *.gprspla.plusgsm.pl 14.11.06, 20:32
                  > 1. Przesadziłeś z tymi tysiącami. Normalność się zmienia szybciej w czasie i
                  > przestrzeni


                  ale biologiczna naturalność się nie zmienia


                  > 2. To, że coś funkcjonuje od tysięcy lat nie oznacza automatycznie, że jest
                  > słuszne.


                  ale prawa natury są niezmienne i nie podlegają ocenie ze wzgledu na sluszność


                  • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 09:16
                    > ale biologiczna naturalność się nie zmienia
                    A co to takiego? Na przykład homoseksualne pingwiny są biologicznie normalne czy
                    nie?
                    • Gość: omnipotentny Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 16.11.06, 20:21
                      > Na przykład homoseksualne pingwiny są biologicznie normalne cz
                      > y
                      > nie?



                      pojęcie ''homoseksualny pingwin'' to niekonsekwencja definicyjna i nonsens. nie
                      ma żadnego desygnatu takiej nazwy i z istoty rzeczy nigdy nie będzie -
                      przesadza o tym samo znaczenie użytych słów.

                      ktoś pochwalił cie w innym watku dotyczacym ''genialnych odpowiedzi'', ze
                      pięknie potrafisz zwalczać swoich rozmówców w dyskusjach o ''nornalności''.
                      problem polega na tym, że przyjmujesz subiektywny punkt widzenia i z punktu
                      widzenia geja probujesz sie jakkolwiek usprawiedliwic, szukajac wymówek dla
                      nienaturalnosci swoich zachowań, ignorując logikę, logike praw natury i
                      matemtyczna symetrię świata.
                      • Gość: upierdliwa Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 21:24
                        ość portalu: omnipotentny napisał(a):

                        > > Na przykład homoseksualne pingwiny są biologicznie normalne cz
                        > > y
                        > > nie?
                        >
                        >
                        >
                        > pojęcie ''homoseksualny pingwin'' to niekonsekwencja definicyjna i nonsens. nie
                        >
                        > ma żadnego desygnatu takiej nazwy i z istoty rzeczy nigdy nie będzie -
                        > przesadza o tym samo znaczenie użytych słów.



                        i tu sie mylisz. desygnaty sa. nie tylko pingwiny zreszta.
                        • Gość: omnipotentny Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną IP: *.cn.com.pl 17.11.06, 20:49
                          > i tu sie mylisz. desygnaty sa. nie tylko pingwiny zreszta.



                          w taki razie nie rozumiesz pojęć których używasz
                • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 20:54
                  nancyboy napisał:
                  Normalność się zmienia szybciej w czasie i
                  > przestrzeni

                  Oj chyba zaczynasz relatywizować, normalność w znaczeniu którego tutaj używamy
                  nie zmienia sie w obrebie naszej cywilizacji choc jest wielu którzy staraja sie
                  aby ja zastapic czyms innym. Małe pytanko, jak w jakiejs grupie osób nagle
                  odsetek chorych psychicznie przekroczy odsetek nie chorych to ta choroba stanie
                  sie nowa normą?

                  > 2. To, że coś funkcjonuje od tysięcy lat nie oznacza automatycznie, że jest
                  > słuszne.

                  Tym bardziej cos co próbuje sie nam wmówic od niedawna nie musi byc słuszne.
                  P.S. To ze cos funkcjonuje i stale umozliwia rozwój, w odróznieniu od urzadzeń
                  spełniajacych te sama funkcje a niezdolnych do rozwoju, chyba jednak swiadczy o
                  jego jakosci.
                  • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 09:19
                    > Oj chyba zaczynasz relatywizować, normalność w znaczeniu którego tutaj używamy
                    > nie zmienia sie w obrebie naszej cywilizacji choc jest wielu którzy staraja
                    > sie aby ja zastapic czyms innym.
                    No więc powtarzam, czy zbieranie kup po psach było czymś normalnym 10 lat temu?
                    A teraz?

                    > Małe pytanko, jak w jakiejs grupie osób nagle
                    > odsetek chorych psychicznie przekroczy odsetek nie chorych to ta choroba
                    > stanie sie nowa normą?
                    Według mnie tak.

                    > Tym bardziej cos co próbuje sie nam wmówic od niedawna nie musi byc słuszne.
                    Zgadza się, nie musi.

                    > P.S. To ze cos funkcjonuje i stale umozliwia rozwój, w odróznieniu od urzadzeń
                    > spełniajacych te sama funkcje a niezdolnych do rozwoju, chyba jednak swiadczy
                    > o jego jakosci.
                    A więc duchowieństwo z celibatem jest czymś nienormalnym o niskiej jakości?
                    • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 11:41
                      nancyboy napisał:
                      > No więc powtarzam, czy zbieranie kup po psach było czymś normalnym 10 lat
                      temu?
                      > A teraz?
                      Było czyms normalnym tyle ze nie powszechnym choć dla niektórych dziwacznym
                      zreszta teraz tez jakos nie widuje ludzi zbierajacych psie kupy, 100 lat temu
                      regularne dbanie o higiene też do powszechnosci nie nalezało do zachowań
                      powszechnych i było często odbierane jako dziwactwo (nawet uwazano ze to
                      szkodliwe) po prostu mieszasz tutaj pewne wzorce zachowań wiązane z porzadkiem
                      i czystością z zagadnieniami dotyczącymi ludzkiej natury a to sa całkiem rózne
                      rzeczy nie nadajace sie za bardzo do porównywania wprost.

                      > Według mnie tak.
                      Więc chyba relatywizujesz, czy jak kto woli płyniesz z prądem,poglądy pewnie
                      tez zmienisz jak inne beda bardziej modne i na czasie? YTa odpowiedx bardzo
                      duzo o tobie mówi.

                      > A więc duchowieństwo z celibatem jest czymś nienormalnym o niskiej jakości?
                      znowu mieszasz h.. z ogórkiem co to ma do tego o czym pisałem to nie wiem,
                      wyłapujesz słówka wyrwane z kontekstu i doczepiasz sie z zupełnie innej strony,
                      moze nie zrozumiałes o co w tym chodziło?


                      pozdrawiam
                      • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 11:56
                        > Było czyms normalnym tyle ze nie powszechnym
                        Co to w takim razie znaczy "normalny"?

                        > po prostu mieszasz tutaj pewne wzorce zachowań wiązane z porzadkiem
                        > i czystością z zagadnieniami dotyczącymi ludzkiej natury
                        Rozmawiamy o tym co jest normalne bez względu na to jakiego typu to zagadnienia.

                        > Więc chyba relatywizujesz, czy jak kto woli płyniesz z prądem,poglądy pewnie
                        > tez zmienisz jak inne beda bardziej modne i na czasie? YTa odpowiedx bardzo
                        > duzo o tobie mówi.
                        Nie no spoko, przecież wszyscy wiedzą, że moje poglądy na temat możlowości
                        rejestrowania związków jednopłciowych są w Polsce powszechnie akceptowalne i
                        wcale nie wiążą się z płynięciem "pod prąd".

                        > znowu mieszasz h.. z ogórkiem
                        W takim razie nie rozumiem o jaki rozwój Ci chodziło.
                        • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 13:06
                          W tym watku rozmawiamy o normalnosci w pewnych kwestiach, choc tematyka nam sie
                          jak widac rozszerza.
                          Co do tego rozwoju to cała ta nasza dyskusja jak i inne dotyczace tej kwestii
                          dotyczą nie tylko samego homoseksualizmu jako takiego ale równiez systemów
                          wartosci czy zasad moralnych które sa czesciami porzadku społecznego w kazdej
                          społecznosci i tego jak one sie odnosza do tego zagadnienia a zwłaszcza jeden,
                          na którym np. ja opieram swoja opinie w tej sprawie (zreszta kazdy opiera swoje
                          opinie i poglady na fundamencie jakiegos systemu wartosci, bo jak nie to nawet
                          nie ma jak z nim gadac i do czego sie odnieść, albo po prostu gada głupoty). To
                          jak i czy w ogóle społeczeństwa sie rozwijają zalezy w duzej mierze własnie od
                          tych systemów wartości.
                          Co znaczy normalny to powinienes wiedziec skoro o tym piszesz, czy zauwazasz
                          jakas diametralna róznice w naszym rozumieniu tego pojecia? Jezeli tak to wskaz
                          mi gdzie one występuja bedziemy mogli o tym podyskutowac obszerniej.
                          Twoje poglady to sa powszechnie tolerowane, bo czy akceptowane to nie byłbym
                          taki pewien.


                          pozdrawiam
                          • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 13:17
                            Pokaż, w jaki sposób rejestrowanie związków jednopłciowych jest sprzeczne z
                            obowiązującym systemem wartości moralnych. Dla ułatwienia - pokaż, że na
                            przykład rozwód nie jest z nim sprzeczny.

                            "Normalny" znaczy "uznany za zgodny z normą, porządkiem, zasadami". Jednak ta
                            norma, porządek i zasady zmieniają się w czasie i przestrzeni.
                            • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 13:43
                              Rejestrowanie zwiazków jednopłciowych i przyznanie im praw takich jak
                              małżeństwom (bo o to tutaj tez chodzi) jest jakby postawieniem znaku równosci
                              pomiedzy zwiazkiem dwu i jedno płciowym, co wiecej oznacza uznanie tegoz za cos
                              normalnego i akceptowanego (a tak nie jest)
                              Rozwód w prawie kanonicznym nie istnieje co najwyzej instytucja uniewaznienia
                              małzeństwa, ślub koscielny wiaze cie do końca zycia, ze zwiazkiem cywilny jest
                              troche inaczej daje on wieksza swobode, niemniej jeden z podstawowych
                              postulatów chrzescijaństwa to małrzeństwo dozywotnie, rozwodnik traci wiele
                              praw w kosciele, chociazby prawo do przyjmowania niektórych sakramentów
                              poniewaz zyje w ciagłym grzechu.

                              Pewne zasady, porzadki czy normy sa niezmienne (oczywiscie kwestie etyczne to
                              trochę inna, bardziej skomplikowana, bajka, etyk jest wiele, czesto sprzecznych
                              ze soba, swiat zachodni został zbudowany i opiera sie na etyce chrzescijańskiej)
                              choroba pozostaje choroba mimo ze chorych moze byc wiecej niz zdrowych coś
                              takiego jak prawda obiektywna istnieje i sie nie zmienia, takie jest moje
                              zdanie ty sadzisz inaczej cóz twoje prawo.



                              pozdrawiam
                              • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 13:47
                                No, ale dokładnie o to mi chodzi - rozwód jest sprzeczny z zasadami moralnymi i
                                systemem wartości chrześcijaństwa, a jednak prawnie dozwolony. Jak to wyjaśnić?
                                Dlaczego w tym przypadku prawo państwowe nie stoi na straży zasad moralnych
                                cywilizacji?
                                • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 14:02
                                  Państwo mamy swieckie i prawo tez tworza ludzie swieccy, kiedys sluby były
                                  tylko koscielne, a rozwodów nie było, później to sie zaczęło zmieniac. aborcja
                                  tez jest potepiana przez kosciół w jakiejkolwiek formie a jednak jest
                                  dozwolona, prawo na wiele moze pozwalac ale obyczaj wcale nie musi byc taki jak
                                  ono.


                                  pozdrawiam
                                  • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 15:02
                                    No więc skąd ten rozdźwięk? Dlaczego aborcja nie jest całkowicie zakazana? A
                                    rejestracja związków jednopłciowych jest?
                                    • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 15:08
                                      Alez na nia jest szersze przyzwolenie społeczne oczywiscie tylko w szczególnych
                                      wypadkach, zreszta homoseksualizm jest dewiacja seksualna, a aborcja to po
                                      prostu zło, czasem jak niektórzy twierdzą mniejsze.


                                      pozdrawiam
                                      • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 15:10
                                        1. A więc zło to coś lepszego niż dewiacja seksualna?
                                        2. Przyzwolenie społeczne jest miarą moralnej słuszności czynu?
                                        • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 15:22
                                          ad1. Moim zdaniem to całkiem inne rzeczy i takie zestawienie jest raczej nie na
                                          miejscu choc przyznam sam to zzrobiłem bynajmniej nie zeby zestawiac jedno z
                                          drugim ale aby ukazac róznicę, jezeli nie wyszło cóz moze powinienes zadac to
                                          pytanie komus kto ci bedzie potrafił lepiej to wytłumaczyć.
                                          ad2. Oczywiscie ze nie.


                                          pozdrawiam
                                          • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 15:25
                                            > choc przyznam sam to zzrobiłem bynajmniej nie zeby zestawiac jedno z
                                            > drugim ale aby ukazac róznicę
                                            No więc na czym polega ta różnica? Dlaczego aborcja, chociaż jest złem, ma
                                            przyzwolenie społeczne, a związki jednopłciowe nie?

                                            > > 2. Przyzwolenie społeczne jest miarą moralnej słuszności czynu?
                                            > Oczywiscie ze nie.
                                            A zabrzmiało tak, jakbyś właśnie tym przyzwoleniem usprawiedliwiał legalność
                                            aborcji.
                                            • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 15:40
                                              Tez bym chciał znac dokładna odpowiedź na twoje pytanie.
                                              Alez własnie, moim zdaniem, z tego przyzwolenia ta legalnośc wynika, kiedy
                                              ważyły sie losy obecnej ustawy aborcyjnej bardzo ostro scierały sie racje
                                              zwolenników i przeciwników i jest ona efektel szerokiego kompromisu, nawet sam
                                              prezydent ostatnio uznał ze powinna zostac taka jaka jest.


                                              pozdrawiam
                                • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 14:23
                                  Aha i jeszcze jedno o czym zapomniałem rozwody sa jednak społecznie akceptowane
                                  pod pewnymi warunkami oczywiscie, istota chrzescijaństwa nie jest to aby od
                                  razu nazucić wszystkie zasady i bezwzglednie ich przestrzegac (choc niektóre
                                  owszem) od zaraz bez ogladania sie na wszystko inne tylko to zeby pracowac nad
                                  wyrobieniem w społeczeństwie własciwych moralnie postaw, wiara to wymagania i
                                  obowiazki ale kazdy jest tylko człowiekiem i moze bładzic, nie jestesmy
                                  fundamentalistami i dlatego ta kwestia tak wyglada, jak mawiał kiedyś Ryszard
                                  Bugaj (lewicowiec a jednak potrafi czasem madrze sie wypowiedzieć) bodajze przy
                                  dyskusji o ustawie aborcyjnej "chciałbym aby Polska bya krajem łagodnego prawa
                                  ale surowych obyczajów".



                                  pozdrawiam
                                  • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 15:05
                                    > "chciałbym aby Polska bya krajem łagodnego prawa ale surowych obyczajów"
                                    Zgadzam się. Chociaż zapewne różnimy się w definicji słowa "obyczaj".
      • Gość: omnipotentny Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną IP: *.gprspla.plusgsm.pl 14.11.06, 20:27
        nancyboy napisał:

        > W przypadku kanibalizmu i nekrofilii nie ma pociągu emocjonalnego.


        a co to ma do rzeczy? socjologiczne pojęcie ''dewiacji'' nie ma z ''pociągiem
        emocjonalnym'' nic wspolnego.
        • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 09:15
          Ale seksuologiczne ma.
          • Gość: omnipotentny Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 16.11.06, 20:23
            nancyboy napisał:

            > Ale seksuologiczne ma.


            a co to ma do rzeczy?
    • xtrin Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 20:20
      > mam takie pytanie do akceptujących dewiantów psycho-seksualnych.

      Ciężko uwierzyć, że nie jesteś magnusgiem.
      Ale aby się od niego odróżnić może Ty odpowiesz mi na pytanie skąd określenie
      "dewiant psycho-seksualny" i odnoszenie takiego określenia do homoseksualistów.
    • crax Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 14.11.06, 20:40
      A powiedz mi, po co mam ci odpowiadać?
      • mangos1 Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 11:22
        oczywiście ja nie tylko nie toleruje gejów i lebijek czyli jestem homofobem ,
        ale także nie toleruję pedofilów - czyli jestem pedofobem, homoseksualistów
        zwykłych jak i również w związkach kazirodczych - jestem kazirofobem.

        Przykłady z pingwinami są żałosne. Myślałem , że (według niektórych, bo są
        także inne teorie) człowiek pochodzi od małpy , a nie małpa od człowieka.
        Zresztą czy pytaliście się tych pingwinów dlaczego oni to robią? Może te
        pingwiny mają coś ze wzrokiem., może zostały wykluczene ze swojego środowiska,
        są najniżej w hierarchii? A homosie się już cieszą , że są normalni bo 2%
        pingwinów tez to robi.

        Jak człowiek z którym pracuję powie mi; "byłem w Afryce i przywiozłem trochę
        mięsa ludzkiego do jedzenia.Bardzo smaczne jest" to mimo naszej znajomości
        zmienię o nim zdanie o 180 stopni. Bedę go uważał za osobe chorą psychicznie.
        Jak gej czy lesbijka (nie ważne czy w zwykłym związku homoseksualnym czy
        kazirodczym) przyzna się do swojej dewiacji , też uznam ich za osoby chore pod
        względem psychicznym i seksualnym , czyli dla mnie to będą dewianci psycho-
        seksualni z którymi raczej nie będę chciał mieć cokolwiek wspólnego.
        • Gość: *** Lecz się człowieczku :) IP: *.escom.net.pl 15.11.06, 11:26
          Albo się dokształć.
        • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 11:33
          > Jak gej czy lesbijka (nie ważne czy w zwykłym związku homoseksualnym czy
          > kazirodczym) przyzna się do swojej dewiacji , też uznam ich za osoby chore pod
          > względem psychicznym i seksualnym , czyli dla mnie to będą dewianci psycho-
          > seksualni z którymi raczej nie będę chciał mieć cokolwiek wspólnego.

          Twoje prawo, tylko... po co nam to mówisz?
          • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 11:52
            On po prostu chce się wypowiedziec w tym temacie, co w tym dziwnego? Jak ktos
            ma na pewne sprawy poglad inny od twojego to ma zamknąć dziób i nic nie mówić?
            Czemu sam tak nie zrobisz? Może innych tez nie interesuja twoje poglady do
            których masz prawo?



            pozdrawiam
            • Gość: *** Ale ile razy można???? IP: *.escom.net.pl 15.11.06, 12:02
              >On po prostu chce się wypowiedziec w tym temacie, co w tym dziwnego? Jak ktos
              >ma na pewne sprawy poglad inny od twojego to ma zamknąć dziób i nic nie mówić?
              >Czemu sam tak nie zrobisz? Może innych tez nie interesuja twoje poglady do
              >których masz prawo?

              Ale ile razy można? Raz, dwa, ale trzydzieści i to w ciągu 3 miesięcy? Nie uważasz, że skoro wciąż wypisuje to samo (w kółko, do znudzenia, aż zwymiotować można), to ma jakiś problem?

              W kółko albo homoseksualizm, albo dewiacje, albo pedofilia.... nic innego go tutaj na Forum nie interesuje i KATUJE nas swomi luźnymi przemyśleniami regularnie. Bleee.........
            • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 12:03
              > On po prostu chce się wypowiedziec w tym temacie, co w tym dziwnego?
              1. On się już wiele razy na ten temat wypowiedział.
              2. Czemu nie wypowiada się też na inne tematy?

              > Jak ktos
              > ma na pewne sprawy poglad inny od twojego to ma zamknąć dziób i nic nie mówić?
              Zauważ, że nie powiedziałem mu, żeby nie mówił, tylko spytałem się czemu nam to
              ciągle mówi. Chciałbym poznać tą przyczynę.

              > Czemu sam tak nie zrobisz?
              Ja tak robię. Zobacz, ile wątków zacząłem sam na forum.

              > Może innych tez nie interesuja twoje poglady do
              > których masz prawo?
              Właśnie, dlatego nie mnożę wątków ciągle o tym samym.
              • qqazz Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 12:36
                No skoro tak czesto sam monozy te watki jak twierdzicie i nie pisze o niczym
                innym to faktycznie troche dziwne, a to twoje pytanie wcale na nie nie wygląda,
                no ale skoro tak nalezy odbierac twój wczesniejszy post to ok, dobrze ze to
                uścisliłes.


                pozdrawiam
                • nancyboy Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 15.11.06, 12:41
                  > pozdrawiam
                  Również.
        • crax Czy ty umiesz czytac? 15.11.06, 12:05
          Zadałem ci, koleś, proste pytanie. A ty mi wyjeżdżasz z jakimiś pingwinami i ludożercami. Niegramotny? Długo się leczysz?
          • mangos1 dewianci 15.11.06, 12:58
            jest to wątek o dewiacjach, więc moje poglądy o kanibalach(tak jak homosie nie
            krzywdzą nikogo, a tylko przełamują kolejne tabu-spożywają mięso ludzkie, co
            jest praktykowane od zawsze w pewnych kulturach) albo osobach w homoseksualnych
            zwiąkach zwykłych i kazirodczych są na miejscu.
            A to , że co pewien czas pisze o tym samym wynika z cykliczności Marszów
            Dewiantów , których nie lubię i wyrażam na ich temat swoją własną opinie.
            Oni wychodzą i np. w bardziej "tolerancyjnych" krajach niż Polska , maszerują
            czasami nago i krzyczą , że są w pełni "normalni", tak naprawdę "normalni", bo
            skoro 2% pingwinów też tak ma , to....itd.
            • silic Re: dewianci 15.11.06, 13:19
              masz jakąś manię pisanie o tych zwiazkach kazirodczych. Heterosksulane
              kazirodcze relacje są też złe, prawda ? Zdaje się są jeszcze częstsze.

              Nie ma czegoś takiego jak "normalność".
            • nancyboy Re: dewianci 15.11.06, 13:20
              A więc te Twoje posty to takie forumowe "Anty Marsze Równości"?
              • mangos1 Re: dewianci 15.11.06, 13:40
                ja tylko pokazuję "normalność" dewiantów psycho-seksualnych: gejów, lesbijek,
                biseksualistów, osób w związkach kazirodczych, nekrofilów, oraz
                innych "normalnych" np.: jedzących mięso ludzkie, "zakochanych" w budce
                telefonicznej itp.
                Jak przyznał się ktoś powyżej, chyba ten co akceptuje dewiantów, według niego
                nie ma czegoś takiego jak "normalność".
                Co jest przecież powszechnym stwierdzeniem wśród pacjentów w zamkniętych
                zakładach psychiatrycznych, w których jeszcze 20 lat temu leczono
                homoseksualistów.
                Jedyna taktyka dewiantów, aby wmówić ludziom , że są w pełni "normalni" to
                wmawiać , że nie ma czegoś takiego jak "normalność" , bo jak nie ma normalności
                to nie ma też dewiacji. Zawsze można się przecież powołać na 2% pingwinów....
                • nancyboy Re: dewianci 15.11.06, 13:44
                  Ale dlaczego aż tak Cię interesuje ten temat? W jaki sposób wpływa on na Twoje
                  życie?
                  • mangos1 Re: dewianci 15.11.06, 15:34
                    ten temat nie wpływa na moje życie. Nie znam osobiście osób z dewiacjami psycho-
                    seksualnymi. Zresztą jakbym znał to nie utrzymywałbym z nimi żadnego kontaktu
                    Chyba żeby się nie przyznali do swojej dewiacji , albo leczyli się. Ktoś
                    może "kochać się" w budce telefonicznej i pracować ze mną, ale jak się do tego
                    przyzna , to niech nie oczekuję , że będę go traktował jak przed wyjawieniem
                    prawdy o swojej "miłości" do budki telefonicznej.

                    Robię to z umiłowania prawdy i walki z tymi , co bełkocząc coś o
                    braku "normalności" mówią , że 2+2=5 , a czasmi nawet 4. Bo jak
                    wiadomo "normalności" nie ma i te 2% pingwinów....
                    • nancyboy Re: dewianci 15.11.06, 15:41
                      > Robię to z umiłowania prawdy
                      Nikt nie zna prawdy. Ty znasz swoją ja znam swoją.
                      Z ciekawości - dlaczego nie walczysz z ludźmi o innych niż Twoje przekonaniach
                      religijnych lub ekonomicznych? Bo jakoś nie widzę na forum Twoich wątków pod
                      tytułem "muzułmanie nie mają racji" albo "socjaliści się mylą".
                      • mangos1 Re: dewianci 16.11.06, 11:28
                        " Nikt nie zna prawdy. Ty znasz swoją ja znam swoją."

                        o następny obrońca świata dewiantów psycho-seksulanych, w którym nie ma prawdy
                        i w którym nie ma czegoś takiego jak "normalność". Skoro nie ma normalności, to
                        wszystko jest dozowlone, nawet nazywanie dewianta psycho-seksualnego
                        człowiekiem normalnym. Bo przecież dewiant mówi , że jest normalny, nawet na 2%
                        pingwinów się powołuje, one też tak robią...
                        • nancyboy Re: dewianci 16.11.06, 11:32
                          Nie powiedziałem, że nie ma prawdy.

                          > Skoro nie ma normalności, to wszystko jest dozowlone,
                          A rzeczy nienormalne są niedowzolone?
                    • silic Re: dewianci 15.11.06, 17:45
                      Czy upijasz się do głebokiego zamroczenia ? W Polsce to normalne, chyba nie
                      jesteś jakimś dewiantem ?
                      W latach '80 mięso kupowało się na kartki, to było normalne - nie wiem czemu
                      teraz sami dewianci chodzą i postępują zupełnie inaczej.
                      Czy może męczą cię tylko "dewiacje psycho-seksualne" ? Pozcja "misjonarska" była
                      dosyć długo jedyną dopuszczalną pozycją. Mam nadzieje , że nie plugawisz się
                      innymi ?

                      Może zdefinuj nam swoją istotę normalności, jestem bardzo ciekaw jaka ona jest.
    • Gość: *** Nie karmijmy trolla, wątek sam umrze !!! IP: *.escom.net.pl 15.11.06, 13:49
      Jego podnieca to zainteresowanie jego osobą. Gdy nikt nie będzie mu odpisywał po raz 100 na jego durne tematy, wątek sam umrze. Po prostu nie reagujmy !!!

      pozdr.
      koń
      • Gość: jaija Re: Nie karmijmy trolla, wątek sam umrze !!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.11.06, 15:36
        Dla mnie dewiacją jest zrobienie 12 dzieci w mieszkaniu o pow. 20 m2 -
        podniecało go to, że inne dzieci patrzą? Dodatkowo przy braku dochodów i
        mieszkaniu z babcią.
      • mangos1 Re: Nie karmijmy dewiantów 15.11.06, 15:39
        dodaj jeszcze , że nie powinno się w ogóle wypowiadać na takie tematy , bo to
        może oznaczać , że nie jesteśmy gotowi na następne postulaty "normalnych" , tym
        razem pedofilów, nekrofilów, osób w związkach kazirodczych itp.
        Przecież każda "norma" jest umowna; jakieś badania, jakieś głosowanie i wszyscy
        będziemy normalni bez wyjątku.
        • mg2005 Czy choroba może być "normalna" ? 15.11.06, 21:04
          Np. bezpłodność ,impotencja ?
          • nancyboy Re: Czy choroba może być "normalna" ? 16.11.06, 09:11
            A talent, np. słuch absolutny?
            • mangos1 Re: Czy choroba może być "normalna" ? 16.11.06, 13:06
              aaaa... czyli w waszej chorej psychice, swoją dewiację psycho-seksualną
              tłumaczycie sobie jako taki rodzaj "talentu", "talent" do zakochania się w
              drzewie, "talent" do zakochania się we własnym bracie...
              taaaa, jakie jeszcze macie objawy swojej dewiacji?
              • nancyboy Re: Czy choroba może być "normalna" ? 16.11.06, 13:12
                Ja sobie tego tak nie tłumaczę.
                Chodzi mi jednak o to, że generalnie "nienormalne" nie musi oznaczać "negatywne".
                • Gość: *** Nancyboy`u... IP: *.escom.net.pl 16.11.06, 13:40
                  Nancyboy`u... tak się zastanawiam po co i o czym w ogóle z nim dyskutujesz? On prezentuje poglądy, które w chwili obecnej w naszym kraju mają ok. 1-2% poparcia, a w Warszawie jego ideologiczny przywódca uzyskał 0,3%. Z kim tu więc dyskutować? Z folkrotystą?

                  Dla niego taka rozmowa to woda na młyn. Podnieca go to chyba, bo jedynie w ten sposób może zwrócić na siebie uwagę. W co drugim zdaniu jak małpa powtarza: "dewiacja psycho-seksualna", "stany psycho-seksualne" itd.itd., bo gdzieś przeczytał ten zlepek dwóch słów, którym teraz nadaje pseudonaukowości swoim wywodom.

                  Nancyboy`u.... olej go, a zobaczysz że przestanie ten clown z cyrku, rodem z Młodzieży Weszpolskiej ujadać. Straci po prostu podnietę.

                  pzdr.
                  koń
                  • nancyboy Re: Nancyboy`u... 16.11.06, 13:43
                    No cóż, taki mam odruch, ktoś pyta, ja odpowiadam.
                    • Gość: *** Re: Nancyboy`u... IP: *.escom.net.pl 16.11.06, 13:49
                      Ale taka polemika z intelektualnym troglodytą działa raczej na niekorzyść środowisk homoseksualnych (utwierdza go w przekonaniu co do swoich racji, bo zwracasz na jego chorobliwy bełkot uwagę). Poddaje więc zasadność prowadzenia tego typu intelektualnych galopad pod rozwagę. Oczywiście Twoje prawo do podejmowania prób oświecenia głąba, ale sam charakter Forum (gdzie można napisać nawet największą bzdurę bez poniesienia z tego tytułu jakichkolwiek konsekwencji /i nie chodzi mi tutaj o konsekwencje prawne, co raczej o ostracyzm wobec głupca - bo zmieni nicka i zacznie od nowa, jak autor tego wątku/) nie sprzyja rzeczowej dyskusji, zwłaszcza w tak kontrowersyjnych tematach, które wymagają jednak udokumentowania pewnych rzeczy, choćby poprzez odesłanie do literatury i później rzeczową dyskusję nad zapoznaną treścią.

                      pozdrawiam (mimo, że hetero :))
                      koń
                      • mangos1 Re: Nancyboy`u... 16.11.06, 14:31
                        o widzisz, masz już pomocnika , który wie , że dewiacja homoseksualna jest
                        chyba normalna, bo uwaga.... było głosownie i 58% głosujących poparło homosiów.
                        Gdyby tylko ci naukowcy , co kiedyś poparli , przestali teraz mówić , że
                        wykreślenie homoseksualizmu było zbyt pochopne....
                        Kiedyś gejów i lesbijki leczono w zakładach psychiatrycznych , teraz niby nie,
                        ciekawe jak będzie za kilkanaście lat?
                        Czyżby taka sinusoida?
                        hm, ważne , że 2% pingwinów też tak ma.
                        Ciekawe kiedy będzie głosowanie nad "normalnością ludzi jedzących swoje własne
                        odchody"? Bo jak wiadomo, nie wszystko co "nienormalne" jest negatywne dla
                        społeczeństwa.
                        • Gość: *** Moja odpowiedź na ten stek głupot.... IP: *.escom.net.pl 16.11.06, 14:40
                          ... wygląda tak jak powinna: pusty post.

                          • mangos1 dewianci 16.11.06, 14:55
                            rozumiem, czasami jak kończą się argumenty w obronie tego "zakochanego" w
                            drzewie (nie krzywdzi nikogo jak homosie i czasami jest to obserwowane w
                            świecie zwierząt , konkretnie u 1% pingwinów) trzeba się do tego przyznać.
                            • nancyboy Re: dewianci 16.11.06, 15:10
                              A przed czym trzeba go bronić?
                              • mangos1 Re: dewianci 16.11.06, 15:23

                                Bronić przed nietolerancyjnymi homofobamii (np.: pedofila atakują także
                                pedofilofoby, a osobę w zwiząkach kazirodczych - kazirofoby).

                                Pederasta zaciska zęby i krzyczy jestem "normalny", bo mam "talent" do kochania
                                osobników tej samej płci, pedofil krzyczy , że on to wszystko z "miłości" do
                                dzieci...a nietolerancyjni ich atakują.

                                Zamiast zlikwidować pojęcie "normalności" i "dewiacji" (najlepiej głosowaniem).
                                • nancyboy Re: dewianci 16.11.06, 15:29
                                  A czy Tobie zależy na tym, żeby ktoś, kto uzna Cię za nienormalnego, zmienił tą
                                  opinię o Tobie?
                                  • mangos1 Re: dewianci 17.11.06, 13:09
                                    gej,lesbijka, pedofil, osoba w związku kazirodczym czy alkoholik uważa się za
                                    normalnego, co więcej niektórzy dewianci wychodza na ulicę , aby krzyczeć , że
                                    są normalni.
                                    Przecież alkoholik uważa , że jego psychika jest zdrowa, normalna, a
                                    przeszkadzają mu w życiu tylko te białe myszki. Jak nikogo nie krzywdzi , to
                                    dlaczego uważają go za alkoholika, przecież to jego życie. Co , są jakieś normy
                                    w piciu alkoholu?
                                    Z gejami , lesbijkami jest podobnie. Gdyby tylko udało się wykreślić ze
                                    słownika słowo "normalność" i "norma".
                                    A tak to ciągle ich atakują homofoby, pedofilów atakują pedofoby, itd.
                                    • nancyboy Re: dewianci 17.11.06, 13:13
                                      Nie odpowiedziałeś na pytanie. Ponawiam je.
                                      • mangos1 Re: dewianci 18.11.06, 13:07
                                        ja tam zabieram mojego nowego partnera - kozę pospolitą i ruszam w tłum Marszu
                                        Dewiacji, trzeba krzyczeć , że jest się normalnym , bo jeszcze nie uwierzą
                                        takie to są homofoby!
                                        Jesteś homoseksualistą zwykłym czy homoseksualistą w związku kazirodczym?
                                        • silic Re: dewianci 18.11.06, 13:18
                                          twoja dewiacja jest nawet fajna, można się pośmiać :)

                                          znasz to: lekarzu , lecz się sam ?
                                          • mangos1 Re: dewianci 20.11.06, 11:28
                                            fajna i niebezpieczna, nastepny krok ku "normlaności i tolerancji" - adopcja
                                            niewinnych dzieci przez pare; koza pospolita + facet , aby wspólnie stworzyć
                                            kochającą się rodzinę, bo jak wiadomo pary; kobieta + mężczyzna , które chcą
                                            adoptować dzieci, to zazwyczaj pijacy i wykolejeńcy, natomiast pary złożone z
                                            dewiantów , to pary "kochające się" ( czasami nawet budke telefoniczną, a nawet
                                            kozę posoplitą)...
                                    • wasyl.zz Re: dewianci 24.11.06, 08:55
                                      hehe, dobre, dewianci rozpaczliwie się bronią i krzyczą , że są normalni
                        • wasyl.zz Re: Nancyboy`u... 23.11.06, 10:18
                          hehe, dobre, dewianci są pewni swojej normalności
    • dko9 Re: pytanie o dewiacje , nie tylko homoseksualną 24.11.06, 09:37
      według mnie powinno się jeszcze raz głosować i zapisać tak jak to było
      wcześniej, homoseksualizm na listę chorób , a gejów i lesbijki próbować leczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka