Dodaj do ulubionych

Mundurki w szkole

15.11.06, 15:11
Własnie pokazali w wiadomosciach szkołe w Kakolewie, gdzie przeprowadzono
wsród uczniów referendum na temat mundurków i prawie wszyscy byli za i nosza
te mundurki i sa zadowoleni, sami tez je wybrali.


pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nancyboy Re: Mundurki w szkole 15.11.06, 15:17
      Ale może jakiś komentarz swój umieść, bo nie wiadomo do czego się
      przypie..c... :-)
      • qqazz Hie hie 15.11.06, 15:23
        Ales mnie rozbawił.


        pozdrawiam
        • Gość: PRzytulanka =) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.06, 14:54
          Ja sama chodze do skzoly gdzie uczniowie byli pytanie o zdanie na temat
          mundurkow i na kilkaset uczniow wyrazilo "zgode"tylko kilku.Ja rowniez nie
          jestem za mundurkami,nie wiem co to da...bo i tak mlodziez bedzie sie stroila i
          tak czy to w szkole czy na podworku!Zmiana ubioru w szkole moze odniesc
          pozadanie skutki pod warunkiem nie ze kazdy bedzie nosil munsurki ale bedzie
          mial na sobie stosowny stroj...;)takie jest moje zdanie
    • acorns Re: Mundurki w szkole 02.12.06, 14:59
      > i prawie wszyscy byli za i nosza te mundurki i sa zadowoleni

      A co z tymi którzy byli przeciw? Czy też muszą nosić mundurki, czy mogą
      przychodzić ubrani jak chcą?
    • nessie-jp Re: Mundurki w szkole 02.12.06, 14:59
      Dobra, to ja się przychrzanię do niczego :) Otóż wszystko jest pięknie, póki
      rodziców na te mundurki stać. Bo jak masz 3 dzieci, to ci potrzeba 6 mundurków
      (przecież co jakiś czas trzeba to uprać). Jak dzieci są różnych gabarytów oraz
      płci i nie mogą chodzić w mundurku po starszym rodzeństwie, to te 6 mundurków
      będziesz kupować średnio co pół roku, bo dzieciaki szybko rosną.

      Ile taki mundurek może kosztować? Jeśli jest to tylko marynarka + krawacik, to
      powiedzmy jakieś 80zł. 80x6 to jest 360 zł na pół roku, 720 zł rocznie. A jeśli
      mundurek jest pełnowymiarowy, to jeszcze drożej. A jeśli na lato i na zimę
      chcemy dziecko ubierać odpowiednio do pogody, to koszty znowu rosną. A jeśli
      bachor mundurek podrze, poplami - to trzeba dokupić kolejną sztukę.

      A to wszystko OPROCZ normalnego ubrania, bo przecież trudno oczekiwać, żeby
      dzieciak cały dzień boży latał w mundurku.

      Reasumując, w drogich prywatnych szkołach mundurki na pewno są fajne i dają
      poczucie elitarności. W innych szkołach preferowałabym tanie ortalionowe
      fartuszki i tarczę na ramię.
      • acorns Re: Mundurki w szkole 02.12.06, 15:01
        > W innych szkołach preferowałabym tanie ortalionowe fartuszki i tarczę na
        > ramię.

        Właśnie sobie wyobrażam Młodą co rano radośnie wbijającą się w ortalionowy
        fartuszek z tarczą :))
        • nessie-jp Re: Mundurki w szkole 02.12.06, 15:26
          > Właśnie sobie wyobrażam Młodą co rano radośnie wbijającą się w ortalionowy
          > fartuszek z tarczą :))

          A co! Trauma mojego dzieciństwa - upiorny fioletowy fartuch z plastiku i
          odpadająca wiecznie tarcza. Młodsze pokolenia też mają to przeżyć, żeby było
          sprawiedliwie :)
    • Gość: chwila Re: Mundurki w szkole IP: *.chello.pl 02.12.06, 15:46
      Chodziłam do elitarnego(?) liceum, gdzie obowiązywały mundurki w okresie
      wiosenno - jesiennym. Były bardzo ładne, tyle tylko, że uszyte z koszmarnego
      materiału. Garsonka + bluzeczka typu podkoszulek z jedwabiu + kapelusik w stylu
      Piotruś Pan.
      Garsonka uszyta została z materiału wiecznie się gniotącego, sztywnego, w praniu
      po namoczeniu przypominała pancerz. Pranie tego ustrojstwa i utrzymanie w jako
      takim stanie było prawdziwą gehenną. Mundurki były przedmiotem niewybrednych
      dowcipów naszych rówieśników z innych szkół, a szczególnie kapelusiki wzbudzały
      fale ogromnych emocji. W sumie wolałabym nie wyróżniać sie w tłumie.
    • vivian.darkbloom Przeciw! 02.12.06, 15:50
      jestem gorącym przeciwnikiem mundurków i mogę wręcz mówić o osobistym
      uprzedzeniu wobec nich i gdybym musiała je nosić byłby to dla mnie horror.
      1. jestem przeciw wszelkiej uniformizacji, urawniłowce, kolektywizmowi którego
      uosobieniem są dla mnie. Strój jest ważnym zwłaszcza dla młodego człowieka
      sposobem prezentowania swojej tożsamości np. przynależności do subkultur.
      2. przekonanie, ze mundurki zapobiegną szpanowaniu to po prostu naiwnosć. jak
      ktoś nie będzie mógł szpanowac ubraniem to będzie szpanować komórką, zegarkiem,
      butami, okularami, gadżetami, czy zachowaniem poza szkołą etc. etc.
      3. mundurki są niehigieniczne. jeśli codziennie musisz przychodzić w tym samym
      to mozesz to prać w zasadzie tylko w weekend
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka