Dodaj do ulubionych

Zabilam muche :((

11.12.06, 14:36
Malo ich juz o tej porze roku. Ta ostatnia tak bardzo bzyczala. Na nerwy mi
dzialala paskuda jedna.Od czasu do czasu probowala usiasc na mojej nodze, tego
juz nie moglam scierpiec. Powolna byla, prawdopodobnie i tak juz na
wykonczeniu. Dorwalam insekta na scianie i PAC, zdechla przekleta szatanska
wredota.
W calej mej wscieklosci nie pomyslalam, ze to istota boska. Mam wyrzuty
sumienia. Moze powinnam ta zimowa pora marznac, nawet przeziebic sie, nabawic
gruzlicy, czy innych cholerstw i umrzec, aby mucha przez otwarte okno wyleciec
mogla? Pomyslalam sobie, kobiety w calej Polsce nie umieraja przeklete pindy,
bo sie poswiecic nie chca, ku dobru ich chorych badz niechcianych dzieci, a ja
sie nie poswiecilam zeby mucha wieksza od plodu wczesnego przezyla.
Podejrzewam, ze nie jestem dobra chrzescijanka. Niech Jezus mi wybaczy.
Odprawie pokute, to pewne. Czy Bog mi w trojcy jedyny wielokrotny wybaczy?
Obserwuj wątek
    • hymen Re: Zabilam muche :(( 11.12.06, 14:38
      Ty się nie Bogu naraziłaś a ekologom nawiedzonym ;))
    • nancyboy Re: Zabilam muche :(( 11.12.06, 14:52
      Insekta przykrywasz szklanką od strony otworu, pod szklankę wsuwasz kartkę tak,
      żeby nie uciekł. Wypuszczasz za oknem.
      • Gość: rolada-z-kaczki Re: Zabilam muche :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 14:58
        nancyboy napisał:

        > Insekta przykrywasz szklanką od strony otworu, pod szklankę wsuwasz kartkę
        tak,
        > żeby nie uciekł. Wypuszczasz za oknem

        żeby naszą niewinną muszkę wtranżolił jakiś zwyrodniały ptak. Albo żeby sobie
        spokojnie zdechła na mrozie. Ewentualnie - żeby po wizycie na psiej kupie i
        gnijących rybich wątpiach z wdzięcznością powróciła do nas, przespacerowała się
        po kanapce i zakończyła swój żywot jako wyschłe truchło za lodówką. A my w tym
        czasie leczymy salmonellozę, którą przez to boże stwożenie zostaliśmy
        obdarowani :D
    • yoma Re: Zabilam muche :(( 11.12.06, 16:02
      Zabiłam muchę, cóż to dla mnie much... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka