Dodaj do ulubionych

BN - religijne święto czy świecka tradycja?

13.12.06, 14:08
Jak niewierzący świętują Boże Narodzenie?
Świętujecie niczym wierzący, traktujecie ten okres jak długi weekend, czy może
rytuały traktujecie jako tradycję, której religijne pochodzenie nie ma
większego znaczenia?
Obserwuj wątek
    • hymen Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 14:46
      xtrin napisała:

      > Jak niewierzący świętują Boże Narodzenie?
      > Świętujecie niczym wierzący, traktujecie ten okres jak długi weekend, czy może
      > rytuały traktujecie jako tradycję, której religijne pochodzenie nie ma
      > większego znaczenia?

      Według mnie jedno i druge. Święto to oczywiście jest świętem religijnym dla
      osób wierzących. Dla mnie jego pochodzenie nie ma większego znaczenia i
      traktuję je jak tradycję. To trochę temat jak ten słynny o wyższości świąt ;)))
      • xtrin Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 18:21
        > Według mnie jedno i druge. Święto to oczywiście jest świętem religijnym dla
        > osób wierzących.

        Jak jest dla wierzących to oczywiste :).

        Zastanawia mnie jak niewierzący świętują BN. Czy jako taką "pogańską tradycję" z
        dobrym jedzeniem i ustalonymi rytuałami, czy też jednak większość sprawę
        totalnie olewa i jedzie na te narty nawet nie wiedząc kiedy Wigilia :).

        W mojej mało wierzącej rodzinie (do kościoła się chodzi wyłącznie na śluby i
        pogrzeby) Wigilia zawsze jest. W gronie najbliższej rodziny, z tradycyjnymi
        potrawami (w okrojonej wersji) i opłatkiem. Na stole stoi pusty talerz (piękna
        tradycja), pod obrusem leży sianko, obok stołu wielka choinka, a całości
        dopełniają świece i piękne wykonania kolend. Religijności w tym w zasadzie za
        grosz, ale nastrój prawdziwie świąteczny. I przyznam, że wyjątkowo lubię te
        wieczerze, właśnie za ową specyfikę, zupełnie nie wchodząc w jej religijne
        znaczenie.
        Przy tym całym codziennym zabieganiu to piękne chwile, gdy można w spokoju
        porozmawiać z rzadko widywanymi najbliższymi, zjeść potrawy, na których
        przygotowanie poza tym okresem nikt by czasu nie tracił, podelektować się
        nastrojem i odpocząć od zgiełku. Religijna otoczka przestaje mieć znaczenie,
        święta istnieją i bez niej, jako święto rodziny - rodziny własnej, a nie tej
        świętej.

        Zastanawia mnie, czy takie oderwanie BN od religi przeszkadza wierzącym, czy
        jest dla nich herezją, czy raczej świadectwem tego, jak silnie chrześcijańska
        tradycja wpływa nawet na niewierzących.

        > To trochę temat jak ten słynny o wyższości świąt ;)))

        Wielkanoc też jest podobnym rodzinnym świętem, ale chyba brakuje jej jednak tej
        wigilijnej magii :).
        • hymen Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 14.12.06, 09:43
          xtrin napisała:

          > Zastanawia mnie, czy takie oderwanie BN od religi przeszkadza wierzącym, czy
          > jest dla nich herezją, czy raczej świadectwem tego, jak silnie chrześcijańska
          > tradycja wpływa nawet na niewierzących.

          Opis świąt to coś, co sam lepiej bym nie zrobił, Xtrin ;) Tu zaś wypowiem
          opinię, że takie traktowanie świąt z całą pewnością przeszkadza wierzącym i
          mają prawo do traktowania tego jak swego rodzaju herezji. Kwestią do rozważenia
          jest, na ile tego typu podejście jest przez nich tolerowane i traktowane
          właśnie jako silny wpływ tradycji chrześcijańskich. Wszelkie nakazy, zakazy to
          przejaw braku tolerancji.


          >
          > > To trochę temat jak ten słynny o wyższości świąt ;)))
          >
          > Wielkanoc też jest podobnym rodzinnym świętem, ale chyba brakuje jej jednak
          tej
          > wigilijnej magii :).

          Tak jak BN brakuje magii śmigusa ;)) To tylko inny charakter świąt.
        • oranz Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 15.12.06, 20:41
          choinka to rzeczywiście bardzo religijny element :)
    • lilimeye Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 15:21
      Większość znanych mi osób niewierzących przestrzega rytuałow jako tradycji (nie
      wyobrażają sobie tego czasu bez choinki i wieczerzy wigilijnej), jest to także
      dla nich okazja do spotkania z rodziną rozproszoną po Polsce i świecie, która na
      ten okres zjeżdża się w rodzinne strony. Znam też takich, którzy ignorują BN
      jako święto i wyjeżdżają np. na narty.
      • nelsonek Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 16:54
        Lilimeye: Większość znanych mi osób niewierzących przestrzega rytuałow jako
        tradycji (nie wyobrażają sobie tego czasu bez choinki i wieczerzy wigilijnej).

        Nelsonek: Czyli wiekszosc, a nie wszyscy?

        Lilimeye: Znam też takich, którzy ignorują BN jako święto i wyjeżdżają np. na narty.

        Nelsonek: Jakie z tego wnioski?
        • lilimeye Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 17:16
          > Nelsonek: Czyli wiekszosc, a nie wszyscy?

          Oczywiście, że większość (tych, których znam).

          > Nelsonek: Jakie z tego wnioski?

          Jest to odpowiedź na pytanie Xtrin o sposób świętowania osób niewierzących.
          • nelsonek Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 17:29
            Lilimeye: Jest to odpowiedź na pytanie Xtrin o sposób świętowania osób
            niewierzących.

            Nelsonek: No rozumiem. Zastanawiam sie tylko czy wyciagasz z tego jakies
            wnioski. I nic ponad to.
            • lilimeye Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 17:35
              > Nelsonek: No rozumiem. Zastanawiam sie tylko czy wyciagasz z tego jakies
              > wnioski. I nic ponad to.

              Wnioski są dość oczywiste, każdy spędza czas tak jak lubi. Jeśli są niewierzący
              i nie odczuwają potrzeby świętowania w tradycyjny sposób, jadą sobie na narty.
              A Ty masz jakieś ciekawe wnioski nt?
              :-)
              • nelsonek Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 17:39
                Ja? Wlasciwie nie wyciagam zadnych wnioskow. No moze poza tym, ze zgadzam sie z
                Twoimi, czyli "kazdy spedza czas jak lubi" :)

                lilimeye napisała:
                > Wnioski są dość oczywiste, każdy spędza czas tak jak lubi. Jeśli są niewierzący
                > i nie odczuwają potrzeby świętowania w tradycyjny sposób, jadą sobie na narty.
                > A Ty masz jakieś ciekawe wnioski nt?
                > :-)
                • lilimeye Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 17:44
                  > Ja? Wlasciwie nie wyciagam zadnych wnioskow. No moze poza tym, ze zgadzam sie z
                  > Twoimi, czyli "kazdy spedza czas jak lubi" :)

                  Lubię, gdy ktoś się ze mną zgadza, choć ciekawiej jest, gdy polemizuje.
                  Pozdrawiam :-)
    • silic Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 15:25
      Nie świętuję. Traktuję to jak dodatkowy wolny czas, z rytuałów lubię jedynie
      potrawy wigilijne :). Od warstwy religijnej odcinam się całkowicie.
      • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 13.12.06, 15:48
        >Od warstwy religijnej odcinam się całkowicie.<

        Możesz dać radę, jak to zrobić? Jak się całkowicie odcinasz?
        • lilimeye Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 15:51
          Samo bycie niewierzącym odcina automatycznie od warstwy religijnej :)
          • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 13.12.06, 15:58
            >
            > Samo bycie niewierzącym odcina automatycznie od warstwy religijnej :)
            <
            Automatycznie to rozumiem, ale chodzi mi o sformułowanie: >odcinam się całkowicie<
            :)
            • lilimeye Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 16:33
              sjp.pwn.pl/lista.php?co=odcina%E6+si%EA
              • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 13.12.06, 16:49
                Rozpieszczasz mnie podając link na sjp.
                Pradnę się dowiedzieć, jednak, co oznacza _ odciąć się całkowicie od warstwy
                religijnej, świętując Boźe Narodzenie.
                • lilimeye Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 17:07
                  > Rozpieszczasz mnie podając link na sjp.
                  Ależ, drobiażdżek :)

                  > Pradnę się dowiedzieć, jednak, co oznacza _ odciąć się całkowicie od warstwy
                  > religijnej, świętując Boźe Narodzenie.

                  Ja się nie odcinam, bo jestem wierząca :)
                  Silic natomiast stwierdził/a, że nie świętuje i się odcina od warstwy
                  religijnej. Ja tu sprzeczności nie widzę.
                  • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 13.12.06, 17:37
                    >Silic natomiast stwierdził/a, że nie świętuje i się odcina od warstwy
                    > religijnej. Ja tu sprzeczności nie widzę.<

                    Nie widzę sprzeczności, chcę poznać sposób na całkowite odcięcie się. Sam nie
                    widzę takiej możliwości, by całkowicie tej warstwy nie uwzględniać.
                    • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 13.12.06, 17:42
                      Przeczytałem jeszczcze raz tekst Silic. Pisze ona, że nie świętuje, więc
                      faktycznie tylko spędza czas wolny. Może rzeczywiście ma metodę, by warstwy
                      religijnej nie dopuszczać do świadomośći.
                      jednak chciałbym poznać ten sposób.
                      • silic Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 14.12.06, 01:43
                        Gdybym wiedział, że taka dyskusja się wywiąże wszedłbym wcześniej na forum.
                        Nie zbliżam się do kosciołów, nie śpiewam kolęd, jeśli mogę to też ich nie
                        słucham (czy to w radio czy w telewizji), jedyne ustępstwo to kolacja wigilijna
                        - jestem obecny ze względu na babcię, wiem , że cieżko by moją nieobecność
                        przeżyła, przy modlitwie staję gdzieś z boku i przeczekuję - smak potraw
                        wigilijnych jest dla mnie swego rodzaju rekompensatą ;).
                        Nie stawiam choinki, nie odczuwam nastroju. Zupełnie nie wierzę w całe religijne
                        przesłanie, dla mnie to dzień jak każdy inny. Mogę iść do pracy ale jeśli
                        nadarza się okazja na dzień wolny to nie odmawiam.
                        Gdyby nie wizyta u babci pewnie nawet nie zauważyłbym, że coś się dzieje. Jedyne
                        skojażenie z okresem bożonarodzeniowym to smak kolacji wigilijnej, nic więcej.
                        Gdy zabraknie mojej babci (choć nie mogę sobie tego wyobrazić) nawet ta kolacja
                        zniknie z mojego życia.
                        • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 14.12.06, 16:21
                          >. Jedyn
                          > e
                          > skojażenie z okresem bożonarodzeniowym to smak kolacji wigilijnej, nic więcej.
                          > Gdy zabraknie mojej babci (choć nie mogę sobie tego wyobrazić) nawet ta kolacja
                          > zniknie z mojego życia.<

                          Każde dobre skojarzenie jest warte zauważenia i zapamietania.
                          Życzę Ci Babcia żyła długo, a obok niej pojawili się inni dobrzy, mądrzy ludzie.
                          Nawet , jeżeli i oni nie znają radości świąt Bożego Narodzenia.
                          Tej radości ze świąt życzę takze. Pozdrawiam serdecznie Babcię, Ciebie nie mniej
                          serdecznie:)
                          Wesołych świąt
                          • silic Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 14.12.06, 21:36
                            Dziękuję za życzenia, choć ja tych świąt nie doświadczam :).

                            Wesołych świąt.
                            • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 14.12.06, 22:03
                              > silic napisał:

                              > Dziękuję za życzenia, choć ja tych świąt nie doświadczam :).
                              >
                              > Wesołych świąt.<

                              Dzięki.
                              Było mi miło:)
                    • lilimeye Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 17:58
                      > Nie widzę sprzeczności, chcę poznać sposób na całkowite odcięcie się. Sam nie
                      > widzę takiej możliwości, by całkowicie tej warstwy nie uwzględniać.

                      Wydaje mi się, że jeśli ktoś nie wierzy w boga, to automatycznie warstwa
                      religijna dla niego nie istnieje. Może przecież uczestniczyć w wieczerzy,
                      postawić sobie w domu choinkę i robić to wyłącznie gwoli tradycji, bo cóż
                      wspólnego z wiarą ma choinka, czy wieczerza? To tylko sposoby świętowania,
                      natomiast z wnętrza wypływa cel świętowania, czy jest to upamiętnienie narodzin
                      boga, czy po prostu świętowanie odpoczynku, przesilenia zimowego, czy jeszcze
                      czegoś innego
                    • xtrin Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 18:35
                      Nie wiem jak "odcina się" Silic, ale mogę odpowiedzieć za siebie.
                      Cóż niby w wigilijnej wieczerzy wymusza koniecznie uwzględnienie "warstwy
                      religijnej"?
                      No w kolędach śpiewają o jakimś niemowlaku, na opłatkach jakieś obrazki ze
                      złóbkiem - czy coś by się zmieniło, gdyby śpiewali o pięknej nocy w górach, a na
                      opłatkach były same gwiazdki? Wątpię.
                      Najmocniej religijnym motywem jest modlitwa, którą mama inicjuje bardziej chyba
                      z przyzwyczajenia niż potrzeby. Ale i to raczej jest tylko formułą, bardziej
                      pogańską inwokacją niż prawdziwą modlitwą, bo nikt chyba przy stole w owe
                      błogosławieństwa nie wierzy. Myśli, jakie mi przy tym wszystkim towarzyszą nie
                      mają nic wspólnego z synem bożym czy stajenką, odnoszą się do mojej własnej
                      rodziny i - nade wszystko - tych, których już w niej nie ma, z którymi nie
                      przełamię się więcej opłatkiem.
                      Wartswa religijna w tym wszystkim jest zbędna.
                      • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 13.12.06, 18:55
                        xtrin napisała:

                        > No w kolędach śpiewają o jakimś niemowlaku, na opłatkach jakieś obrazki ze
                        > złóbkiem - czy coś by się zmieniło, gdyby śpiewali o pięknej nocy w górach, a n
                        > a
                        > opłatkach były same gwiazdki? Wątpię.<<

                        Przeczytaj tytuły popularnych kolęd:

                        Lulajże Jezuniu

                        Przybieżeli do Betlejem

                        Anioł pasterzom mówił

                        Dzisiaj w Betlejem

                        Gdy się Chrystus rodzi

                        Z narodzenia Pana

                        O jakims niemowlaku? O jakimś śpiewają?

                        > Najmocniej religijnym motywem jest modlitwa, którą mama inicjuje bardziej chyba
                        > z przyzwyczajenia niż potrzeby. Ale i to raczej jest tylko formułą, bardziej
                        > pogańską inwokacją niż prawdziwą modlitwą, bo nikt chyba przy stole w owe
                        > błogosławieństwa nie wierzy.<

                        Piszesz >chyba<
                        Pozdrów Mamę:)

                        > Wartswa religijna w tym wszystkim jest zbędna.<

                        Może >chyba<?
                        Może jednak >chyba<?

                        • xtrin Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 19:08
                          > Lulajże Jezuniu
                          > Przybieżeli do Betlejem
                          > Anioł pasterzom mówił
                          > Dzisiaj w Betlejem
                          > Gdy się Chrystus rodzi
                          > Z narodzenia Pana

                          Lulajże Franeczku
                          Przybieżeli do Wąchocka
                          Elf krasnoludom mówił
                          Dzisiaj w Gondorze
                          Gdy się hrabia rodzi
                          Z narodzenia Janka

                          Czy takie tytuły coś by dla mnie zmieniły w nastroju, jaki kolędy tworzą?
                          Szczerze wątpię :).

                          > Piszesz >chyba<

                          Piszę "chyba", bo nigdy jej o to nie pytałam. Ale na tyle na ile ją znam jestem
                          przekonana, że to raczej kwestia tradycji i swoistego hołdu dla jej mocno
                          wierzących rodziców, którzy już niestety z nami do Wigilii nie usiądą.

                          > Może >chyba<?
                          > Może jednak >chyba<?

                          Dla mnie - zdecydowanie.
                          • Gość: ferment Re: do xtrin IP: *.chello.pl 13.12.06, 19:13
                            >Dla mnie - zdecydowanie.<

                            Jesteś /chyba/ bardzo młoda?

                            > Piszę "chyba", bo nigdy jej o to nie pytałam.<

                            Może /chyba/ warto zapytać?

                            Pozdrawiam:)
                            • xtrin Re: do xtrin 13.12.06, 19:19
                              > Jesteś /chyba/ bardzo młoda?

                              Chyba aż tak bardzo to już nie :).

                              > Może /chyba/ warto zapytać?

                              A po co? Jej stosunek do religi znam doskonale.
                            • xtrin Re: do xtrin 13.12.06, 19:22
                              > Jesteś /chyba/ bardzo młoda?

                              A tak swoją drogą to ciekawe, na jakiej podstawie wysuwasz takie (fałszywe czy
                              nie to już kwestia perspektywy - dla stulatka jestem bardzo młoda :)) wnioski?
                              Bo śmiem mieć inną wizję Wigilii niż Ty?
                              • Gość: ferment Re: do xtrin IP: *.chello.pl 13.12.06, 19:35

                                xtrin napisała:

                                > > Jesteś /chyba/ bardzo młoda?
                                >
                                > A tak swoją drogą to ciekawe, na jakiej podstawie wysuwasz takie (fałszywe czy
                                > nie to już kwestia perspektywy - dla stulatka jestem bardzo młoda :)) wnioski?>

                                Z tego sformułowania:

                                >Dla mnie - zdecydowanie.<

                                Zakładam, że nie jesteś fanatyczką "wyznania = niewiary".

                                > Bo śmiem mieć inną wizję Wigilii niż Ty?<

                                Dlaczego używasz sformułowania :>śmiem< ?
                                Czyżby między nami byo jakieś napięcie, jakaś walka? Mam nadzieję, że w rozmowie
                                ze mną czujesz się pewnie i bezpiecznie. Staram się o to
                                • xtrin Re: do xtrin 13.12.06, 20:10
                                  > Z tego sformułowania:
                                  > >Dla mnie - zdecydowanie.<

                                  A cóż w nim takiego "bardzo młodego"? :)

                                  > Zakładam, że nie jesteś fanatyczką "wyznania = niewiary".

                                  A co to? I na jakiej podstawie? :)
                                  Ale ogólnie masz rację - staram się nie być fanatyczką w żadnej sprawie.

                                  > Dlaczego używasz sformułowania :>śmiem< ?
                                  > Czyżby między nami byo jakieś napięcie, jakaś walka? Mam nadzieję,
                                  > że w rozmowie ze mną czujesz się pewnie i bezpiecznie. Staram się o to

                                  Powyższe sugerowało uznanie pewnej niedojrzałości moich poglądów, z czym zgodzić
                                  się absolutnie nie mogę i co uznaję za nieco uwłaczające.
                                  • Gość: ferment Re: do xtrin IP: *.chello.pl 13.12.06, 21:22
                                    argumenty za młodością w Twoim tekście:
                                    sformułowanie: Zdecydowanie w odniesieniu do spraw wiary i tradycji. Ta pewność
                                    siebie, jeżeli nie fanatyczna, to dziecinna

                                    np:

                                    >Wartswa religijna w tym wszystkim jest zbędna<

                                    >Dla mnie - zdecydowanie.<


                                    A napisanie tego:

                                    >Lulajże Franeczku
                                    Przybieżeli do Wąchocka
                                    Elf krasnoludom mówił
                                    Dzisiaj w Gondorze
                                    Gdy się hrabia rodzi<

                                    w odpowiedzi na tytuły kolęd. dziecinada, kpiny?

                                    Moze zastanów się, czy to komus nie uwłacza.

                                    • xtrin Re: do xtrin 13.12.06, 21:44
                                      > argumenty za młodością w Twoim tekście:
                                      > sformułowanie: Zdecydowanie w odniesieniu do spraw wiary i tradycji.
                                      > Ta pewność siebie, jeżeli nie fanatyczna, to dziecinna

                                      Arbitralny sąd niepotarty żadnymi argumentami. A o argumenty prosiłam, a nie o
                                      napisanie tego samego co wcześniej innymi słowami.
                                      A osobiście uważam wręcz przeciwnie - ateizm zwykle wymaga o wiele większej
                                      dojrzałości niż wiara.

                                      > w odpowiedzi na tytuły kolęd. dziecinada, kpiny?

                                      Jakie pytanie taka odpowiedź.

                                      > Moze zastanów się, czy to komus nie uwłacza.

                                      Stworzyłeś którąś z tych kolęd, że to Ci uwłacza? Czy może są one dla Ciebie
                                      obiektem kultu?
                                      • Gość: ferment Re: do xtrin IP: *.chello.pl 13.12.06, 21:54
                                        .> A osobiście uważam wręcz przeciwnie - ateizm zwykle wymaga o wiele większej
                                        > dojrzałości niż wiara.<

                                        Osobiście masz prawo sobie tak uważać. Wolno Ci. Nie proszę o argumenty.
                                        Dobrej nocy.
                                        • xtrin Re: do xtrin 14.12.06, 00:32
                                          Ale ja prosiłam i się nie doczekałam.

                                          Dobranoc.
                                          • Gość: ferment Re: do xtrin IP: *.chello.pl 14.12.06, 16:27
                                            xtrin napisała:

                                            > Ale ja prosiłam i się nie doczekałam.<
                                            >
                                            Boś napisała, co następuje:

                                            xtrin napisała:

                                            > Lulajże Franeczku
                                            > Przybieżeli do Wąchocka
                                            > Elf krasnoludom mówił
                                            > Dzisiaj w Gondorze
                                            > Gdy się hrabia rodzi
                                            > Z narodzenia Janka
                                            >
                                            > Czy takie tytuły coś by dla mnie zmieniły w nastroju, jaki kolędy tworzą?
                                            > Szczerze wątpię :).<

                                            To dla mnie zbyt duża dawka ironii, nierozumienia i nieszanowania moich odczuć.
                                            To może tłumaczy niechęc do podtrzymywania dyskusji z Tobą.
                                            Przykro mi.

                                            • xtrin Re: do xtrin 14.12.06, 20:46
                                              > To dla mnie zbyt duża dawka ironii, nierozumienia i nieszanowania moich odczuć.

                                              Weź... to nawet śmieszne nie jest. Obrażone uczucia religijne względem
                                              przyśpiewek :).
                                              • Gość: ferment Re: do xtrin IP: *.chello.pl 14.12.06, 21:47
                                                >> Weź... to nawet śmieszne nie jest. Obrażone uczucia religijne względem
                                                > przyśpiewek :).<

                                                Mocny argument za tym, ze jesteś bardzo młodziutka.
                                                Masz jasne włosy?
                                                • xtrin Re: do xtrin 14.12.06, 22:34
                                                  > Mocny argument za tym, ze jesteś bardzo młodziutka.

                                                  Już nawet nie proszę o wytłumaczenie. Wiem, że Cię na takowe nie stać.

                                                  > Masz jasne włosy?

                                                  Pudło.
                                                  • Gość: ferment Re: do xtrin IP: *.chello.pl 14.12.06, 22:53
                                                    >> Pudło.<

                                                    Nie masz jasnych włosów?
                                                    Nieprawdopodobne.
                                                    Naprawdę nie jesteś blondynką? To dobrze dla blondynek.
                                                  • xtrin Re: do xtrin 15.12.06, 00:29
                                                    Idiota.
                                                  • Gość: ferment Re: nowy nick? IP: *.chello.pl 15.12.06, 19:07
                                                    > xtrin napisała:

                                                    > Idiota.<

                                                    Masz nowy nick?

                                                    Mój: ferment.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • xtrin Re: nowy nick? 15.12.06, 19:34
                                                    Jakbyś nie zauważył nick znajduje się pod tematem, a nie w środku posta.
                                            • nessie-jp Re: do xtrin 14.12.06, 21:05
                                              Fermencie, przepraszam, że się wcinam w dyskusję, ale powiedz mi jedno. Jak na
                                              twoje uczucia religine działa kolęda, która mówi, że się pan Jezus urodził "pod
                                              Barbakanem" w Krakowie?

                                              Moim zdaniem, choć nie uważam się już za katoliczkę, jest to wyjątkowo ordynarny
                                              przykład nieposzanowania uczuć i wartości religijnych. Bez porównania gorszy od
                                              ironicznych przedrzeźnień xtrin, bo jest to otwarte i jawne wypaczanie nauki
                                              chrześcijańskiej.

                                              Z drugiej strony, nawet niewierzący potrafią cieszyć się pięknem kolędy, nie
                                              traktując jej jako modlitwy... A i wiele "zagranicznych" kolęd i piosenek
                                              gwiazdkowych nie ma nic wzspólnego z relacjonowaniem narodzin Jezusa.
                                              • Gość: ferment Re: do xtrin IP: *.chello.pl 14.12.06, 21:51
                                                > nessie-jp napisała:

                                                > Fermencie, przepraszam, że się wcinam w dyskusję, ale powiedz mi jedno. Jak na
                                                > twoje uczucia religine działa kolęda, która mówi, że się pan Jezus urodził "pod
                                                > Barbakanem" w Krakowie?<

                                                Nie działa. Nie znam.
                                              • Gość: chwila Treśc koled IP: *.chello.pl 14.12.06, 23:45
                                                Wiele kolęd pisanych współcześnie nie oddaje "prawdy historycznej" i nie ona
                                                jest tu najważniejsza. Oddaja natomiast nastrój, są poetycką wizją tego
                                                wydarzenia przepełnionych metaforą, przenośnią. Niektóre z nich są bardzo
                                                piękne, inne nie.
                                                Natomiast ironiczne przedrzeżnianie, szyderstwo, brak poszanowania uczuć innych
                                                ludzi jest co najmniej niesmaczne. To, jak dla mnie, brak kultury osobistej.
                                                • Gość: chwila PS IP: *.chello.pl 14.12.06, 23:55
                                                  Czy miałaś na mysli kolędę, autorstwa Andrzeja Sikorowskiego? Bo jeśli tak, to
                                                  muszę stwierdzić, że jest wyjątkowo piękna. I o żadnym obrażaniu uczuc w tym
                                                  przypadku nie może być mowy.
                                                  • nessie-jp Re: PS 15.12.06, 17:49
                                                    Naprawdę nie wiem, czyjego autorstwa są te teksty o Jezusie rodzącym się u stóp
                                                    Barbakanu. Dla mnie jest to żenujące i nigdy tej kolędy nie lubiłam. Jest to
                                                    zresztą dowód, że piosenki świąteczne mogą mieć treść dowolną, a nadal cieszyć i
                                                    być uważane za piękne - czyli potwierdza się to, o czym pisała xtrin.
                                                  • Gość: chwila Re: PS IP: *.chello.pl 15.12.06, 19:39
                                                    nessie-jp napisała:

                                                    > czyli potwierdza się to, o czym pisała xtrin.

                                                    Pozwolisz, że się z Tobą nie zgodzę...
                                                  • nessie-jp Re: PS 15.12.06, 20:08
                                                    > Pozwolisz, że się z Tobą nie zgodzę...

                                                    No nie mów mi, że zachwyca, skoro nie zachwyca :)) ze tak sparafrazuję wielkiego
                                                    Gombrowicza.

                                                    Xtrin pisała, że faktyczna treść kolęd jest mniej ważna, od ich ogólnego
                                                    przekazu i od ich postrzegania. Za równie piękną można uznać piosenkę o
                                                    narodzinach dziecka (Janka, Franka, Ani), co piosenkę o Barbakanie.

                                                    A mnie i tak się podobają najbardziej kolędy góralskie, w których Jezusek się
                                                    rodzi wysoko w górach :)
                                                  • Gość: chwila Kompozycje ... IP: *.chello.pl 15.12.06, 20:37
                                                    nessie-jp napisała:

                                                    > A mnie i tak się podobają najbardziej kolędy góralskie, w których Jezusek się
                                                    > rodzi wysoko w górach :)

                                                    Mnie się też podobają.
                                                    A z piosenek świątecznych utwór Chrisa Rea.
                                            • lilimeye Re: do xtrin 15.12.06, 11:32
                                              Gość portalu: ferment napisał(a):

                                              > To dla mnie zbyt duża dawka ironii, nierozumienia i nieszanowania moich odczuć.

                                              Fermencie, chyba niepotrzebnie skupiłeś się wyłącznie na tytułach. Wydaje mi
                                              się, że intencją Xtrin nie było ośmieszenie treści kolęd, próbowała tylko
                                              przekazać Ci, że ta treść nie ma dla niej większego znaczenia i gdyby była inna,
                                              nie zmieniłoby to dla niej świątecznego nastroju (cytuję: > > Czy takie tytuły
                                              coś by dla mnie zmieniły w nastroju, jaki kolędy tworzą?
                                              > > Szczerze wątpię :).>)

                                              I jeszcze odnośnie poglądów osób młodych - wiesz, znam osoby w różnym wieku i
                                              często poglądy nawet tych młodziutkich bywają znacznie dojrzalsze i bazują na
                                              większej ilości przemyśleń niż poglądy tych znacznie starszych, dlatego sama
                                              uciekam od klasyfikowania mądrości wg wieku. Z ateizmem też różnie bywa, jeden
                                              ateista przestaje wierzyć, bo mu się księża nie podobają, albo imponuje mu
                                              niewierzący kolega o dominującej osobowości, inny do ateizmu dochodzi drogą
                                              długich przemyśleń i doświadczeń życiowych.
                                              Apelujesz w tym wątku o nieuogólnianie, więc sam też nie uogólniaj.
                                              :-)
                                              • Gość: ferment Re: do xtrin IP: *.chello.pl 15.12.06, 19:35
                                                >>
                                                > I jeszcze odnośnie poglądów osób młodych - wiesz, znam osoby w różnym wieku i
                                                > często poglądy nawet tych młodziutkich bywają znacznie dojrzalsze i bazują na
                                                > większej ilości przemyśleń niż poglądy tych znacznie starszych, dlatego sama
                                                > uciekam od klasyfikowania mądrości wg wieku..<

                                                Masz rację. Zapomniałem dodać cudzysłow do słowa >młoda<. Nie chodzi o wiek
                                                kalendarzowy a mentalny.
                                                Grzeczbnośc nie pozwala mi na konkretniejsze określenia. Niestety staram się być
                                                uprzejmy.



                                                >Z ateizmem też różnie bywa, jeden
                                                > ateista przestaje wierzyć, bo mu się księża nie podobają, albo imponuje mu
                                                > niewierzący kolega o dominującej osobowości, inny do ateizmu dochodzi drogą
                                                > długich przemyśleń i doświadczeń życiowych.<

                                                Zgoda. Znam problem z własnych doświadczeń życiowych.
                                                Nie klasyfikuję ludzi na wierzących i ateistów.

                                                > Apelujesz w tym wątku o nieuogólnianie, więc sam też nie uogólniaj.<

                                                Zdarzyło mi się? Może przez nieuwagę. Nie wracam do napisanych tekstów. Staram
                                                się nie uogólniać, mam wrażenie, ze piszę do konkretnej osoby i do jej tekstów
                                                się ustosunkowuję.

                                                Pozdrawiam, dzięki za poświęcony czas, na zwrócenie mi uwagi na mą
                                                niedoskonałość. Będę czynił starania, by być doskonalszym rozmówvą:)
                                                >
                                                • xtrin Re: do xtrin 15.12.06, 20:07
                                                  > Masz rację. Zapomniałem dodać cudzysłow do słowa >młoda<.
                                                  > Nie chodzi o wiek kalendarzowy a mentalny.
                                                  > Grzeczbnośc nie pozwala mi na konkretniejsze określenia.

                                                  Uznajesz za osobę "conajmniej młodą" kogoś, kto nie podziela Twojej wizji w
                                                  jakiejś tam kwestii. Kto tutaj jest "młody"? :)

                                                  > Niestety staram się być uprzejmy.

                                                  Z marnym skutkiem.
                          • mg2005 :)) 13.12.06, 21:49
                            xtrin napisała:

                            > Lulajże Franeczku
                            > Przybieżeli do Wąchocka
                            > Elf krasnoludom mówił
                            > Dzisiaj w Gondorze
                            > Gdy się hrabia rodzi
                            > Z narodzenia Janka
                            >
                            > Czy takie tytuły coś by dla mnie zmieniły w nastroju, jaki kolędy tworzą?
                            > Szczerze wątpię :).

                            Czy to normalne ?...
                            Szczerze wątpię...:))
                            • xtrin Re: :)) 14.12.06, 12:39
                              > Czy to normalne ?...

                              "To" znaczy co?
                      • mg2005 :) 13.12.06, 19:19
                        xtrin napisała:

                        > No w kolędach śpiewają o jakimś niemowlaku, na opłatkach jakieś obrazki ze
                        > złóbkiem - czy coś by się zmieniło, gdyby śpiewali o pięknej nocy w górach, a
                        n
                        > a
                        > opłatkach były same gwiazdki? Wątpię.


                        • xtrin Idą święta, cuda się dzieją! 13.12.06, 19:21
                          mg2005 odpisał na mój post nie używając słów "kanibalizm", "poligamia",
                          "nekrofilia" czy "logika"! :)
    • ann_alice Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 16:55
      Jako tradycję, zupełnie pozbawioną kontekstu religijnego - ot, taka bardziej
      uroczysta kolacja w gronie rodzinnym. Tylko babcia inicjuje modlitwę, choć
      wszystkim innym nie przyszłoby to do głowy.
      Długi weekend - wreszcie nie rozmijam się z facetem, możemy pobyć razem.

      Harówka w kuchni i przy sprzątaniu na kilka dni przed (dziwne, że kobiety lubią
      święta...). Sklepy - badziewne promocje, kicz:/ Banki - "świąteczne" kredyty dla
      idiotów. Obżeranie się przed telewizorem przy tysięcznej powtórce Potopu -
      polskie "przeżywanie" świąt.
      • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 13.12.06, 16:58
        > Obżeranie się przed telewizorem przy tysięcznej powtórce Potopu -
        > polskie "przeżywanie" świąt.<

        Nie pisz polskie, bo piszesz o swoim przezywaniu. O moim nie piszesz, więc nie
        uogólniaj narodowościowo, proszę Cię:)
        • ann_alice Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 14.12.06, 11:31
          Będę pisała co mi się podoba. Takie mam zdanie i będę je wyrażać. Niestety, tak
          wg mnie wyglądają "święta" w Polsce.

          Ja wolę książki niż TV.
          • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 14.12.06, 16:37
            > ann_alice napisała:

            > Będę pisała co mi się podoba. Takie mam zdanie i będę je wyrażać. Niestety, tak
            > wg mnie wyglądają "święta" w Polsce.
            >
            > Ja wolę książki niż TV.<

            Masz prawo pisać, co chcesz i jak chcesz. Apeluję o pisanie w swoim imieniu i
            nieuogólnianiu. Taki sygnał, brak zgody na to, co piszesz. Tylko tyle.
            Lubie ludzi czytajacych ksiązki, one powinny uczyć też wyrażania obiektywnych
            opinii.
            Moje święta, też polskie, nie polegaja na ogladaniu telewizji i objadaniu się.
            Cieszymy się okazją do odpoczynku od codzienności. Okazją do spotkń, wzajemnego
            obdarowywaniasię. Przede wszystkim swoją obecnością i uwagą. Prezentami też.
            Pozdrawiam. Miłych lektur
    • nessie-jp Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 17:05
      Przeżywam jako miłą tradycję i trochę religijnie - jako pogański rytuał
      przesilenia zimowego. Jemioła na ścianie, siano pod obrusem, wnoszenie do domu
      żywych gałązek świerkowych, odpędzanie zimy. Natomiast nie świętuję oczywiście w
      rozumieniu KK. Czasem puszczam kolędy góralskie z CD albo Jingle Bells i inne
      hity czasu gwiazdkowego.
    • pyorunochron BN to nie jest swieto religijne, tylko stara pogan 13.12.06, 18:30
      xtrin napisała:

      > Jak niewierzący świętują Boże Narodzenie?
      > Świętujecie niczym wierzący, traktujecie ten okres jak długi weekend, czy może
      > rytuały traktujecie jako tradycję, której religijne pochodzenie nie ma
      > większego znaczenia?

      BN to nie jest swieto religijne, tylko stara poganska tradycja swietowania
      przesilenia zimowego. Od trzeciej dekady grudnia dni staja sie dluzsze.
      Swietowanie przesilenia zimowego nie ma nic wspolnego z urodzinami Jezusa, jest
      to o wiele starsza tradycja.
      • xtrin Re: BN to nie jest swieto religijne, tylko stara 13.12.06, 18:38
        Mimo to większość z nas jednak świętuje Wigilię Bożego Narodzenia, a nie Zimowe
        Przesilenie. Większość rytuałów jakich się w tym czasie poddajemy ma źródła w
        chrześcijaństwie lub została przez owo chrześcijaństwo adoptowana.
        • pyorunochron Re: BN to nie jest swieto religijne, tylko stara 13.12.06, 19:03
          xtrin napisała:

          > Mimo to większość z nas jednak świętuje Wigilię Bożego Narodzenia, a nie Zimowe
          > Przesilenie.

          Tak wam sie tylko wydaje. Urodziny Pana Boga? Przeciez to niepowazne.
          Swietujecie jedzenie karpia i robicie bzdurne prezenty, bo tak was uczy telewizja.

          > Większość rytuałów jakich się w tym czasie poddajemy ma źródła w
          > chrześcijaństwie lub została przez owo chrześcijaństwo adoptowana.

          Zaden rytual w BN nie jest chrzescijanski:
          - jedzenie karpia - nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem
          - robienie prezentow pod choinke - nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem
          - choinka - nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem
          - pojscie do kosciola - nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem, to jest wymysl
          rzymskiego katolicyzmu, zeby was kontrolowac, chrzescijanie nie znali pojecia
          kosciola ani mszy.
          • xtrin Re: BN to nie jest swieto religijne, tylko stara 13.12.06, 19:17
            > Tak wam sie tylko wydaje. Urodziny Pana Boga? Przeciez to niepowazne.

            Poważne czy nie - ważne, że miłe :).

            > Swietujecie jedzenie karpia i robicie bzdurne prezenty,
            > bo tak was uczy telewizja.

            Wypraszam sobie. Telewizja i wszystko wokół robi wszystko, by owo święto
            splugawić wszechobecną komercją. A ja i tak karpia lubię, lubię to, że bliscy
            włożyli nieco uwagi w to, by mnie czymś obdarować, a nade wszystko lubię ową
            świąteczną kolację, którą wspólnie z nimi mogę spędzić. Wszystko jedno, czy to z
            okazji jakiegoś niemowlęcia sprzed dwóch tysięcy lat czy z okazji zimy.

            > Zaden rytual w BN nie jest chrzescijanski:

            Co nie zmienia faktu, że dziś kojarzą się przede wszystkim ze świętami BN. I
            smażąc karpia nie zastanawiamy się nad tym skąd owa tradycja się wywodzi, ale
            uznajemy to za tradycję bożonarodzeniową.

            > - pojscie do kosciola - nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem, to jest
            > wymysl rzymskiego katolicyzmu, zeby was kontrolowac, chrzescijanie
            > nie znali pojecia kosciola ani mszy.

            Ponowie sobie wypraszam. Nie oceniaj tak pochopnie, bo możesz się grubo pomylić.
            Poza wyjątkowymi okazjami (śluby i pogrzeby) do kościoła nie uczęszczam od ponad
            dekady. Mam głeboko gdzieś kto, po co i kiedy to wymyślił. Ale jeżeli ktoś ma na
            to ochote to niech sobie chodzi - byle nie po moich grządkach.
          • mg2005 :)) 13.12.06, 19:22
            pyorunochron napisał:

            > Tak wam sie tylko wydaje. Urodziny Pana Boga? Przeciez to niepowazne.
            > Swietujecie jedzenie karpia


            • xtrin Re: :)) 13.12.06, 19:24
              mg2005, może zmień sobie nicka na "kot_z_chershire".
              • mg2005 Re: ? 13.12.06, 19:28
                xtrin napisała:

                > mg2005, może zmień sobie nicka na "kot_z_chershire".
                • xtrin Alicja w Krainie Czarów. n/t 13.12.06, 19:35
              • lilimeye Re: :)) 13.12.06, 19:38

                > mg2005, może zmień sobie nicka na "kot_z_chershire".

                Trafne :)))
          • lilimeye Re: BN to nie jest swieto religijne, tylko stara 13.12.06, 19:34
            > Tak wam sie tylko wydaje. Urodziny Pana Boga? Przeciez to niepowazne.

            Dlaczego? Nie lubisz świętować urodzin?

            > Zaden rytual w BN nie jest chrzescijanski:
            > - jedzenie karpia - nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem
            > - robienie prezentow pod choinke - nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem
            > - choinka - nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem
            > - pojscie do kosciola - nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem, to jest wymysl
            > rzymskiego katolicyzmu, zeby was kontrolowac, chrzescijanie nie znali pojecia
            > kosciola ani mszy.

            Nie jestem ekspertem, ale te rytuały mają wymiar symboliczny: ryba to pierwszy
            symbol chrześcijaństwa, obdarowywanie prezentami to symboliczne czynienie dobra,
            co do choinki nie wiem, pójście do kościoła dla katolików jest ważne jako
            wspólna modlitwa. Pierwsi chrześcijanie zbierali się i wysłuchiwali kazań
            apostołów, potem ich uczniów i tak zrodziła się tradycja mszy.
            A tradycja wieczerzy wigilijnej jest dużo, dużo starsza niż tv
            • lilimeye Re: BN to nie jest swieto religijne, tylko stara 13.12.06, 19:47
              > co do choinki nie wiem,

              Z ciekawości sprawdziłam i okazuje się, że choinka jest symbolem rajskiego drzewa
              pl.wikipedia.org/wiki/Choinka
              • pyorunochron A na swierkach rosna jablka. 13.12.06, 20:12
                lilimeye napisała:

                > > co do choinki nie wiem,
                >
                > Z ciekawości sprawdziłam i okazuje się, że choinka jest symbolem rajskiego drze
                > wa
                > pl.wikipedia.org/wiki/Choinka

                Oczywiscie! Wszyscy wiedza, ze na swierkach rosna jablka!
                • lilimeye Re: A na swierkach rosna jablka. 13.12.06, 20:23
                  pyorunochron napisał:
                  > Oczywiscie! Wszyscy wiedza, ze na swierkach rosna jablka!

                  Na tych rajskich - kto wie? ;)
            • pyorunochron Re: BN to nie jest swieto religijne, tylko stara 13.12.06, 20:09
              lilimeye napisała:
              > A tradycja wieczerzy wigilijnej jest dużo, dużo starsza niż tv

              Ale tradycja wieczerzy wigilijnej jest duuuzo mlodsza niz poganska tradycja
              swietowania przesilenia zimowego. No i jest to 'tradycja' typowo polska, w
              innych krajach katolickich, np. we Francji, idzie sie w tym czasie na dyskoteke.
              • lilimeye Re: BN to nie jest swieto religijne, tylko stara 13.12.06, 20:28
                pyorunochron napisał:

                > lilimeye napisała:
                > > A tradycja wieczerzy wigilijnej jest dużo, dużo starsza niż tv
                >
                > Ale tradycja wieczerzy wigilijnej jest duuuzo mlodsza niz poganska tradycja
                > swietowania przesilenia zimowego. No i jest to 'tradycja' typowo polska, we
                Francji, idzie sie w tym czasie na dyskoteke

                No więc nie ma sensu licytować, która jest starsza, prawdziwsza itp. Niech każdy
                świętuje tak jak lubi i to co mu najbardziej odpowiada
          • mg2005 :))) 13.12.06, 21:45
            pyorunochron napisał:

            > - pojscie do kosciola - nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem, to jest
            wymysl
            > rzymskiego katolicyzmu, zeby was kontrolowac,

            • Gość: Ed Re: :))) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.12.06, 16:52
              I bajeczkami indoktrynować :))
      • mg2005 :)) 13.12.06, 19:20
        pyorunochron napisał:

        > BN to nie jest swieto religijne, tylko stara poganska tradycja swietowania
        > przesilenia zimowego.


      • mg2005 :))) 15.12.06, 13:30
        pyorunochron napisał:

        > BN to nie jest swieto religijne, tylko stara poganska tradycja swietowania
        > przesilenia zimowego.

        Gdyby głupota umiała latać...))

        Jeśli ktoś obchodzi imieniny w dniu święta Rewolucji Październikowej,
        tzn. że jest komunistą ?...:))
    • renebenay Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 13.12.06, 20:08
      W Rzymie bylo to swieto Saturna a nie swietego Saturna.
      • pyorunochron Oczywiscie! To jest stare poganskie swieto! 13.12.06, 20:11
        renebenay napisał:

        > W Rzymie bylo to swieto Saturna a nie swietego Saturna.

        Oczywiscie! To jest stare poganskie swieto! A katolicy zrobili sobie z tego
        urodziny Pana Boga! Glupki...
        • lilimeye Re: Oczywiscie! To jest stare poganskie swieto! 13.12.06, 20:36
          > Oczywiscie! To jest stare poganskie swieto! A katolicy zrobili sobie z tego
          > urodziny Pana Boga! Glupki...

          Chrześcijanie to nie tylko katolicy. I dlaczego głupki? To bardzo nieuprzejme
          stwierdzenie i świadczy o arogancji
        • mg2005 :))) 13.12.06, 21:43
          pyorunochron napisał:

          > Oczywiscie! To jest stare poganskie swieto! A katolicy zrobili sobie z tego
          > urodziny Pana Boga! Glupki...

          Ale gdzie im do twojej głupoty...))

          Zauważyłem, że najbardziej nietolerancyjni są zboczeńcy dużo mówiący o
          tolerancji...
        • Gość: Rex. Re: Oczywiscie! To jest stare poganskie swieto! IP: *.toya.net.pl 14.12.06, 01:10
          << ...A katolicy zrobili z tego urodziny Pana Boga! Głupki >>
          napisał pyorunochron.

          Nie powinieneś się mądrzyć, jeżeli nie chcesz się wygłupić.
          Głupsza od głupoty jest uczona głupota.
        • edico Re: Bez wątpiemnia 14.12.06, 01:18
          Jest to zwłaszczone przez katolicyzm stare słowiańskie święto przypadające na
          okolice przesilenia zimowego zwanym Godowym Świętem, Szczodrymi Godami lub
          Świętemo Zimowego Staniasłońca.

          Oryginalnie święto to trwało kilka lub kilkanaście dni, przynosząc ludziom
          nadzieję, napawając ich radością i optymizmem. Swaróg (Bóg-Słońce) po tych
          świętach znów zaczynał odzyskiwać panowanie nad światem przyrody i urodzaju.

          Tak więc w tej kwestii importowany na mieczach katolicyzm nie tylko, że nic
          nowego nie wniósł, to jeszcze zawłaszczył święta do niego nie należące
          ograniczając je do specyficznego selektywizmu religijnego w importowanym wydaniu.
          • des4 Re: Bez wątpiemnia 14.12.06, 07:42
            edico napisał:

            >> Tak więc w tej kwestii importowany na mieczach katolicyzm nie tylko, że nic
            > nowego nie wniósł, to jeszcze zawłaszczył święta do niego nie należące
            > ograniczając je do specyficznego selektywizmu religijnego w importowanym
            wydani
            > u.
            >

            Opowiedz jak to Mieszko i Chrobry importowali katolickie miecze, hehe...
            • edico Re: Bez wątpiemnia 14.12.06, 09:37
              Historia opisała to w sposób wystarczający, tylko trzeba nauczyć się czytać.
              • des4 Re: Bez wątpiemnia 14.12.06, 09:48
                edico napisał:

                > Historia opisała to w sposób wystarczający, tylko trzeba nauczyć się czytać.

                Sugerujesz, że ty umiesz czytać, a ja nie? A gdzieś to wyczytal o siłowym
                nawracaniu na chrześcijaństwo w naszym chociażby regionie Europy?
                • edico Re: Bez wątpiemnia 14.12.06, 16:27
                  Oczywiście, inkwizycji kościelnej nie było i wyptaw krzyzowych także, bo ksiądz
                  o tym nie mówił ;))
            • karbat Re: Bez wątpiemnia 14.12.06, 09:50
              tak jak dzis Polska przystapila do Unii ,wowczas przystapila do unii
              Watykanskiej ,
              Nie miala wyjscia ,zostala by wowczas izolowana i podbita
              ( legitymowala to podbicie i mord religia katolikow z mieczami )
              tak jak to robiono wowczas np z Baltami
              • Gość: Rex. Re: Bez wątpienia IP: *.toya.net.pl 14.12.06, 20:23
                Przemądrzałość jest jednym z najbardziej pogardy godnych rodzajów głupoty.
                • Gość: karbat Re: BN religijne swieto czy swiecka tradycja IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.06, 20:47
                  Boze Narodzenie YES YES YES

                  a kiedy tak naprawde sie urodzil Jezus nikt nie wie :o
                  ukradziono swieto bogom poganskim zastapiono je swietem urodzin Zyda
                  • Gość: Rex. Re: swiecka tradycja IP: *.toya.net.pl 14.12.06, 22:09
                    Nie ma nic gorszego niż aktywna głupota.
                    • edico Re: stabilność tradycji wg Rex'a 14.12.06, 22:36
                      Gość portalu: Rex. napisał(a):

                      > Nie ma nic gorszego niż aktywna głupota.

                      Mylisz się, i to bardzo. Nawet najgorsza w twoim mniemaniu bezmyślna głupota
                      zawsze może być tylko incydentem lub jakimś niewielkim okresem przejściowym.
                      Wrodzony klundlizm tej cechy nie posiada.
                      • Gość: Rex. Re: stabilność ? IP: *.toya.net.pl 14.12.06, 23:42
                        Głupiec ma tę przewagę, że jest zawsze pewny siebie.
                        >> mylisz się ,i to bardzo<< tę pomyłkę zarzuciłeś nie byle komu. Ośmieliłeś
                        się stanąć w słowne szranki z samym Wolfgangiem Goethe i jemu zarzuciłeś
                        pomyłkę.
                        Nie powinieneś się mądrzyć, jeżeli nie chcesz się wygłupić.
                        • edico Re: Piknie to sformułowałeś :)) 15.12.06, 22:27
                          Powinieneś do tego jeszcze dodać, że logiki własnego należy szukać tylko w
                          czyjejś poezji :))

                          Gość portalu: Rex. napisał(a):

                          > Głupiec ma tę przewagę, że jest zawsze pewny siebie.
                          > >> mylisz się ,i to bardzo<< tę pomyłkę zarzuciłeś nie byle ko
                          > mu. Ośmieliłeś
                          > się stanąć w słowne szranki z samym Wolfgangiem Goethe i jemu zarzuciłeś
                          > pomyłkę.
                          > Nie powinieneś się mądrzyć, jeżeli nie chcesz się wygłupić.
          • mg2005 :)))) 15.12.06, 09:49
            edico napisał:

            > Jest to zwłaszczone przez katolicyzm stare słowiańskie święto przypadające na
            > okolice przesilenia zimowego zwanym Godowym Świętem, Szczodrymi Godami lub
            > Świętemo Zimowego Staniasłońca.


            A więc chrześcijanie w Cesarstwie Rzymskim przejęli nasze swojskie słowiańskie
            święto... Jesteś jeszcze lepszy od pyorunochrona...))
            • nessie-jp Re: :)))) 15.12.06, 15:04
              > A więc chrześcijanie w Cesarstwie Rzymskim przejęli nasze swojskie słowiańskie
              > święto... Jesteś jeszcze lepszy od pyorunochrona...))

              Przejęli datę. O ile się nie mylę, onegdaj Boże Narodzenie świętowano 6 stycznia.

              Zresztą, nie chodzi o to, czy święto było prasłowiańskie, praromańskie czy
              antyczno-greckie. Każda bodajże kultura jakoś tam świętowała przesilenie zimowe,
              bo była to wyraźna cezura "początku końca" zimy.

              Stosowany przez chrześcijaństwo synkretyzm religijny zakładał wiązanie ważnych
              wydarzeń chrześcijańskich z obrzędami pogańskimi po to, aby te ostatnie
              stopniowo wypierać. Zamiast mówić ludziom, że świąt nie będzie :) bo mamy już
              innego boga, tłumaczono, że to jest właśnie święto tego jedynego boga, i
              naginano obrzędy tak, aby je dostosować do nowej wiary.

              Stąd nie ma sensu upieranie się, że kto świętuje Gwiazdkę, a nie wierzy w
              doktrynę katolicką, ten jest hipokrytą.

              Kiedyś zresztą przesilenie zimowe przypadało dzisiejszego (według nowego
              kalendarza) 13 grudnia - w tym dniu w wielu krajach obchodzi się dzień św.
              Łucji, również silnie nacechowany "starymi", pogańskimi obrzędami: palenie
              świateł, obdarowywanie prezentami, pozostawianie pokarmu dla tajemniczej osoby,
              która te prezenty przynosi. :)
    • Gość: Majka Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 00:22
      Ja nie jestem niewierzaca ale agnostykiem a BN traktuję głównie jak tradycję,
      bardzo sympatyczne świeto, okazję do spędzenia wieczoru i kilku dni z rodziną,
      przy wspólnym stole, w ciepłej atmosferze. Religijne pochodzenie jest gdzies na
      dnie tych wszystkich choinek, świecidełek, św Mikołaji, kolacji wigilijnej.
      Pamiętam o tym ale nie przywiązuję wagi.
      • karbat Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 15.12.06, 11:33
        aktywna glupota arogancka pewnosc siebie ,wyrokuje katolik ,
        kiedy katolik wreszcie odpowie na konkretne pytania ,watpliwosci

        kiedy urodzil sie Jezus ??

        jest prawda czy klamstwem ,ze 24 .12 bylo przez tysiaclecia swietem wierzacych
        w innych Bogow ,tak czy nie !
        dopoki nie zostalo zastapione przez swieto urodzin Zyda
        • mg2005 Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? 15.12.06, 13:36
          Oczywiście, BN to święto symboliczne. To nie są 'urodziny Chrystusa'.
          Powinieneś o tym wiedzieć.
          Chciałeś zdemaskować katolików, a zdemaskowałeś własną ignorancję...))
          • Gość: Majka Karbat ty sie nie podniecaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 17:42
            bo się spocisz :) Data tego święta jest umowna. Poza tym wiele świąt
            chrześcijańskich ma daty dostosowane do dawnych świąt pogańskich bo w ten sposób
            było podczas chrystianizacji łatwiej je ludowi zaakceptować.
            • Gość: karbat Re: Karbat ty sie nie podniecaj IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.06, 20:03
              mg2005 napisał:

              > Oczywiście, BN to święto symboliczne. To nie są 'urodziny Chrystusa'.
              > Powinieneś o tym wiedzieć.
              > Chciałeś zdemaskować katolików, a zdemaskowałeś własną ignorancję...))

              oswieciles mnie hehehe

              wiara katolikow opartana symbolach ,

              jablko ,waz Adam i Ewa - grzech pierworodny
              arka Noego z niedzwiedziami polarnymi
              dekalog wyryty w skale przez Boga
              Jezus synem rodu Dawidowego
              duch swiety ,wieczerza apostolow nad ktorych glowami palil sie ogien
              a oni mowili w obcych jezykach
              24.12 narodzil sie Bog ( sorry 1/3 Boga )

              itp dziesiatki innych pierol


              • Gość: Rex. Re: Karbat ty sie nie podniecaj IP: *.toya.net.pl 15.12.06, 21:19
                Religia jest dla mądrych.A jak ktoś jest głupi i jak chce być głupi, nie
                powinien do tego używać religii, nie powinien religią swojej głupoty zasłaniać.
                • karbat Re: Karbat ty sie nie podniecaj 15.12.06, 21:36
                  tylko katolik wierzacy w symbole i dogmaty moze byc madry ,
                  reszta to nasienia szatana i glupcy :o

                  24.12 przed wiekami urodzilo sie dziecie Boze ,
                  modlmy sie ,Bog zeslal syna ziemie aby go ukrzyzowac
                  ( bez woli Boga nic sie nie dzieje )
                  • Gość: ferment Re: Karbat ty sie nie podniecaj IP: *.chello.pl 15.12.06, 21:38
                    >> 24.12 przed wiekami urodzilo sie dziecie Boze ,<

                    Boże Narodzenie 25 grudnia
                    • Gość: karbat Re: fakt IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.06, 22:09
                      Gość portalu: ferment napisał(a):

                      > >> 24.12 przed wiekami urodzilo sie dziecie Boze ,<
                      >
                      > Boże Narodzenie 25 grudnia

                      ;)
                      w tym dniu narodzilo sie dziecie Boze alleluja

                      w tym dniu Bog zeslal swego syna na ziemie aby go ukrzyzowac ,
                      gdyz bez jego woli nic sie nie dzieje
                      • Gość: Rex. Re: fakt IP: *.toya.net.pl 15.12.06, 23:38
                        To dziwne, jak trudno wywołać echo w najbardziej pustych głowach.
                        • edico Re: fakt 16.12.06, 00:07
                          Echo pustych głów brzmi znacznie donośniej w innych przybytkach, niż na forym :))
                          • Gość: Rex. Re: fakt IP: *.toya.net.pl 16.12.06, 00:35
                            Mądry zrozumie w lot, głupcowi potrzebny młot.
                            • Gość: ferment Re: fakt IP: *.chello.pl 16.12.06, 10:56
                              > Gość portalu: Rex. napisał(a):

                              > Mądry zrozumie w lot, głupcowi potrzebny młot.<

                              "Święte" słowa. W tym wątku były bardzo potrzebne:)
                              Przez grzeczność nie zadedykuje ich personalnie. Rozumiejący w lot pojmie komu
                              mogę je zadedykować.
                              • edico Re: Tak, to jest fakt i najprawdziwsza prawda :)) 18.12.06, 22:34
                                Nie wszystkie wartości fermentują wyłącznie na wsadzie religijnym, a że
                                religijnym niewolnikom taka wiedza jest do niczego nie przydatna stąd też
                                przyjmuje tę zaimputowaną wiedzę za pewnik.

                                Dogmat - to nic innego jak wyraźny zakaz myślenia.
                                (Ludwig Feuerbach)

                                Czy dziwić się konsekwencjom takiego stanu rzeczy?
    • Gość: Wierząca Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 22:18
      Nie tylko niewierzący nie obchodzą bożego narodzenia. Wiele religii nie obchodzi
      tego święta.
      • Gość: ferment Re: BN - religijne święto czy świecka tradycja? IP: *.chello.pl 18.12.06, 22:36
        Gość portalu: Wierząca napisał(a):

        > Nie tylko niewierzący nie obchodzą bożego narodzenia. Wiele religii nie obchodz
        > i
        > tego święta.

        Jak wiele religii nie obchodzi Bożego Narodzenia? Sprecyzuj.
    • heretic_969 Traktuję BN przede wszystkim jako obowiązek 19.12.06, 00:58
      wobec rodziny - tak się składa, że jestem jedynym niewierzącym, więc zwyczajnie
      nie wypada robic fochów, bo niby po co? Po prostu uważam, że nie ma sensu
      buntowac się przeciw BN na przekór całej rodziny, a przecież i tak to święto nie
      ma na mnie żadnego wpływu, więc żadna tragedia. Choc jeden aspekt mnie zawsze
      denerwuje - dzielenie się opłatkiem. Co rok wypowiadam te same puste słowa,
      które nic nie znaczą i nic nie zmieniają - bo przecież to oczywiste chyba, że
      nie tylko w BN życzę matce "zdrowia, szczęścia, sukcesów w pracy" itd.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka