Dodaj do ulubionych

IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu?

03.01.07, 14:26
IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu?
Jak to jest? Jak wy uważacie?

Słyszałem, że w Szwecji IKEA to zwykły supermarket z meblami, z którego
korzysta raczej biedniejsza część społeczeństwa. To ponoć taki symbol
bezguścia. A u nas traktuje się IKEĘ jako szczyt dobrego smaku.

Moim zdaniem, niektóre meble są fajne (np. kanapy), ale całego mieszkania
nigdy bym w IKEI nie meblował.

A wy co myślicie?
Obserwuj wątek
    • tomas_torquemada Luksus na miare naszych mozliwosci.. :P n/t 03.01.07, 14:28

    • facet123 Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 03.01.07, 14:43
      IKEA to meble o najbardziej korzystnym współczynniku jakości do centy w Polsce.
      Można kupić taniej, ale to już jest wtedy zupełna tandeta. Można też drożej, ale
      wtedy się płaci za markę i modę, a nie za jakość.
      Oczywiście, że skoro u nas meble z IKEI uchodzą za tanie, to w Szwecji
      prawdopodobnie są najtańsze w ogóle. Mimo tego są całkiem porządne - np.
      materace, fotele, kanapy, szafki kuchenne, niektóre stoły - to wszeystko są
      produkty jakościowe.
      • agentka_j27 Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 03.01.07, 14:50
        Ja w ikei kupiłam trochę klamotów, właśnie dlatego, że były tanie - na razie
        wynajmuję mieszkanie i nie zależy mi na jakości. Jak będę mieć własne to będę
        się bardziej zastanawiać. Muszę przyznać, że niektóre są tandetne - ostatnio
        odpadła mi farba od stolika, bo przykleiłam do niego taśmę klejącą (taśma
        odeszła razem z farbą na całej szerokości)
      • langutssa Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 20.01.07, 16:08
        tandeta i obciach, a o jakości to można w ogóle zapomnieć
        a jeśli sugerować się ceną to może poza marną jakością ma na to wpływ również
        fakt, że sobie samemu trzeba złożyć, czyli nie płacisz za usługę ...
    • Gość: poziomek Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.devs.futuro.pl 03.01.07, 14:47
      piekne to one nei sa, takei typowo ja wiem skandynawskie, surowe az do bolu.
      Poza tym juz mnie nudzi jak widze u znajomych (i u mnie tez :) ) podobne
      szklanki czy cus tez z IKEI.
      • Gość: poziomek Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.devs.futuro.pl 03.01.07, 14:48
        Ale zawsze jestem zaskoczony duzą iloscia kupujacych, ja nie cierpie IKEI,
        chodzic po niej , sposobu jej urzadzenia, filozofii.
        Moja zona z kolei ja lubi :)....
        • borowik1 Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 03.01.07, 14:50
          z Ikeą tak jak z McDonaldem, u nas to restauracja, na zachodzie tania buda z
          kanapkami...
      • aiczka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 19.01.07, 16:23
        > surowe az do bolu.
        Nie zgadzam się. Niektóre są wręcz zbyt wymyślne ^_^. Ale co do powszechności
        wzorów - zgadzam się, że nudna. Ja wszędzie napotykam "naszą" narzutę na łóżko.
    • qqazz Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 03.01.07, 16:03
      grubasek73 napisał:
      > IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu?
      > Jak to jest? Jak wy uważacie?

      Zwykła tandeta z supermarketu, ale to sprawa kupujacego co kupuje, obciach to
      jest wtedy kiedy ktoś uwaza te wyroby za cos co go wyróznia, sam osobiscie
      jakos nigdy nie korzystałem, ale ciagle słysze głosy znajomych jaka sypiaca sie
      tandete kupili i przepłacili załujac poniewczsasie ze przecierz mogli zamówic
      podobny produkt u stolarza który zrobiłby lepiej i taniej.




      pozdrawiam
    • Gość: Matylda Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: 85.112.196.* 03.01.07, 16:16
      Ani nie szczyt mody ani nie szczyt obciachu. Ja mam kuchnię z IKEA i jestem
      bardzo zadowolona. Meble są białe i mam je już z osiem lat. Wiem, że każde inne
      białe po takim czasie zrobiłyby się już żółte albo szare. Te są nadal białe.
      Mam też trochę kuchennych drobiazgów i są to rzeczy bardzo przemyślane,
      funkcjonalne i praktyczne. Natomiast nawet nie wyobrażam sobie mebli z IKEA w
      pokoju. Szczególnie te obrzydliwe, rozlazłe kanapy nad którymi inni pieją z
      zachwytu. Jak widać wszystko rzecz gustu. Co do wspomnianych tu szklanek w/g
      mnie są po prostu toporne i brzydkie, takie PRL-owskie musztardówki.
      • silic Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 03.01.07, 16:28
        masz sporo racji, tapicerowane meble z Ikei to dla mnie w większości pomyłki.
        Mają całkiem fajną ofertę odnośnie kuchni i dodatków do niej, jakiś dupereli i
        to wszystko.
      • Gość: jan Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.pronet.lublin.pl 09.01.07, 22:05
        A wiesz, i mnie skojarzyly sie z musztardowkami z peerelu :) I dlatego je kupilam. Uznając je same w sobie za uroczy dowcip wzornictwa :)

        Bez względu na to, jak się ocenia poszczegolne wyroby z Ikei, jedno jest pewne - szczytem żenady jest sobie całe mieszkanie tam kupić i nieomal zrobic z domu ekspozycję ich wyrobów albo kopie katalogu :))
    • Gość: nikita Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: 195.245.213.* 03.01.07, 16:35
      Ani jedno, ani drugie. Ot przeciętność.
    • Gość: nan Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.chello.pl 03.01.07, 18:54
      nie mam pojecia jak jest w szwecji. nie zmienia to jednak faktu, ze te meble mi
      sie podobaja. nie koniecznie wszystkie, ale zdecydowana wiekszosc.
      dla mnie sa gustowne, bo lubie meble funkcjonalne i "proste" w wygladzie.podoba
      • Gość: nan ps. IP: *.chello.pl 03.01.07, 18:55
        dadam, ze nie traktowałabym IKEI jako szczyt gustu, ale po prostu fajnych
        rzeczy, za niekoniecznie wielką cenę.(choc na czesc rzeczy mnie nie stac);)
      • Gość: zwolenniczka Ikea Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.160.unknown.vectranet.pl 20.01.07, 17:56
        Gdy mówi się o tym w 2007 roku to jasne,że powstało wiele dobrych pomysłów w
        wzornictwie przemysłowym i u nas i w Szwecji.Ikea jest jednak niepowtarzalna w
        wielu sferach,co nie znaczy,ze wzornictwo /niektóre/w hipermarketach jest
        argumenten przeciw tej marce.To nie jest jednak propozycja dla wszystkich.Jest
        dla pewnej grupy ludzi a ci,którzy usilowali przy pomocy gadzetów zaistnieć-nie
        potrafili wybierać i czy w Ikea,czy gdziekolwiek indziej,kupią tandetę,bo
        tandetę mają w psychice.
    • xtrin Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 03.01.07, 19:06
      Kwestia gustu.
      Mnie się większość mebli z IKEI podoba, lubię meble proste i funkcjonalne. Z
      cenami jest różnie, niektóre są całkiem rozsądne, inne przesadzone. Ale
      niewątpliwie można tam znaleźć rzeczy ładne, w miarę porządne i tanie.
      Większość szwedzkich domów jakie miałam okazję odwiedzić była urządzona podobnie
      prosto. Czy meble były z IKEI czy nie - cóż, nie sprawdzałam ich faktur, więc
      nie wiem czy był obciach czy nie ;).
    • Gość: bgt Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 19:10
      IKEĘ znam od 25 lat dawniej tylko z katalogów potem już z natury i chęci
      współpracy z tą firmą. Fascynacja katalogami minęła bardzo szybko, współpraca
      skończyła się na etapie negocjacji ceny (za duży komplet mebli ogrodowych z
      litego polerowanego drewna proponowali 120$, a za toczoną i polerowaną skarbonkę
      1 zl co na dzisiejsze pieniądze to 0,00001 zł), a ich towar to nic innego jak
      najtańsze gó.. produkowane w krajach 8 świata w niewolniczych warunkach z byle
      jakich materiałów.
    • 0golone_jajka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 03.01.07, 19:24
      Ja słyszałem że IKEA to sklep z tanimi meblami dla młodych małżeństwo, które dopiero co urządzają się we własnym M i nie mają kasy na porządne meble. Ot, taka przejściówka żeby nie spać i nie jeść na podłodze. A u nas to KULTOWY sklep.
      Byłem w IKEI (tak, BĘDĘ ODMIENIAŁ!) kilka razy i niestety nie kupiłem tam żadnego mebla, najwyżej stalową lampkę (rozpadła się) i pojemnik na długopisy (żona się uparła) oraz patelnię z wyprzedaży w likwidowanym oddziale w centrum Warszawy. Aaaa, jedyna fajna rzecz to takie tandetne plastikowe pojemniki na buty. Reszta to syf. A meblowałem 85 m2 mieszkania. No ale ja nie jestem na dorobku i mnie było stać na meble na zamówienie.
      • uyu Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 03.01.07, 21:14
        A ja wiem, ze kazdy urzadza swoje cztery sciany tak jak mu to sie podoba.
        Sama urzadzam je w sposob jak najbardziej funkcjonalny. Od czasu gdy czesto sie
        przeprowadzam zawsze udalo mi sie kupic estetyczne i w miare funkcjonalne
        meble, ktore po roku czy dwoch moge bez zalu zostawic i wyjechac gdzie indziej.
        Do kategorii "mlode malzenstwo" trudno nas zaliczyc :)) Raczej do kategroii
        tych ktorzy nie ulegaja modzie i snobizmowi.
      • Gość: marysia_b 85 metrow po studiach podyplomowych??? IP: *.46-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.01.07, 21:18
        0golone_jajka napisał:

        A meblowałem 85 m2 mieszkania. No ale ja nie jestem na dorobku i m
        > nie było stać na meble na zamówienie.
        >

        Z takim metrazem nie jestes na dorobku??? To ty chlopie skrajny minimalista jestes!

        • 0golone_jajka Re: 85 metrow po studiach podyplomowych??? 04.01.07, 12:12
          Tak lubię. Mógłbym to zamienić na 200-300 m2 domu pod Warszawą, ale nie chcę.
      • aiczka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 19.01.07, 16:28
        Ha. A może po prostu wszyscy, którzy wypowiadają sie pozytywnie o IKEI to
        właśnie ktoś w rodzaju "młodych urządzających się małżeństw" ^_^?
    • sir.vimes Mam kilka rzeczy 03.01.07, 21:32
      niektóre ładne i pomysłowe (jakieś fikuśne stalowe pudła do piwnicy) ze 3 zmiany
      ładnej pościeli dla dziecka ale MIAŁAM też meble (3-4 sztuki). Bardzo szybko się
      zniszczyły , pozdzierał się lakier itd. Jedna rzecz dość szybko bo w czasie
      montażu (stolarz z zawodu montował)... Mebli więc nie mogę z czyatym sumieniem
      polecać. Reszta zależy od gustu (np. niektóre tkaniny są bardzo ładne!!!)
      • aiczka Re: Mam kilka rzeczy 19.01.07, 16:34
        Też przyznam, że zmuszona byłam wymieniać jeden element mebla, który rozpadł sie
        przy montażu. Na szczęście IKEA najwyraźniej jest do tego przyzwyczajona i
        łatwo wymienia takie rzeczy. Nie twierdzę, że to załatwia sprawę. Niestety
        jednak meble, które oglądałam w innych sklepach nie robiły wrażenia lepszych, za
        to były przy tym droższe i z pewnością trudniej by było po prostu wymienić
        kawałek (IKEA jako wielki magazyn ma tu przewagę). Przy ograniczonych
        możliwościach trzeba sobie wszystko zważyć.
    • Gość: Majka Tandetna moda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 23:57
      Wiele rzeczy mają bardzo tandetnych ale też wiele bardzo ciekawych rozwiązań.
      Meble tanie z Ikei są do niczego i rozpadają sie w tempie błyskawicznym. Nie
      zdecydowałabym sie na zakup całej kuchni - wolę te renomowane, kuchnia to jednak
      wydatek na lata. Kanapy tez nigdy nie kupię. Te z wyższej pólki lepiej trzymają
      fason. Ja mam kilka rzeczy ale starannie wybieram co kupić. Ostatnio głównie
      kupuję pościel ;) Planuję też zakup ładnego szklanego stolika. Mam tandetny
      regał na książi ale całkiem świadomie. Sęk jest w tym że Ikea jest tania a nie
      każdego stać na wybulenie tysięcy na wyposażenie mieszkania. Jest też inny atut
      - mi się szybko nudza rzeczy, jak się rozwalą to będe mogła kupic cos nowszego
      :) To też jest sposób.
      • Gość: Marta50 Re: Tandetna moda IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.07, 23:59
        Co zakompleksiony narod?
    • Gość: tiy Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 23:59
      Nie jest to stylistyka dla ludzi, którzy chcą uchodzić za statecznych. Bardziej
      dla luzaków z "punkowym" zacięciem (przewrotnie eksponowana ordynarność
      materiału czy wykończenia, humor). Plusem jest duża ilość rzeczy tak prostych,że
      neutralnych: nadają się na tło dla czegoś bardziej wyszukanego.
      • Gość: Majka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 01:32
        (przewrotnie eksponowana ordynarność
        > materiału czy wykończenia, humor)"

        Co takiego??? Ordynarnośc materiału?:D O czymś takim jeszcze nie słyszałam, haha.
        To jest po prostu typowe wzornictwo skandynawskie. PROSTOTA materiałów,
        rozwiązań, pomysłowość, nieco etniczne, faktycznie wykończenie jest żadne czyli
        po łebkach i byle jak. Nie powiedziałabym że te rzeczy sa tłem, raczej nadają
        się do podkreślenia charakteru wnętrza. Styl faktycznie głównie dla młodych. Ale
        wcale nie punkowców :D
        • xtrin Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 04.01.07, 01:47
          Za przeproszeniem obydwie (obydwoje?) piep...cie.
          Meble z IKEI łączy prostota i modułowość. Wszystko zależy od tego co się z nimi
          zrobi dalej. Mogą zarówno tworzyć wnętrze jak i być tłem. Wykańczane bywają dośc
          rzetelnie, przeciętnie albo wcale. Osobiście lubię meble z surowego drewna,
          które można sobie odpowiednio pomalować.
          Mam z IKEI śliczne, prościutkie łóżko, które pomalowane na ciemno idealnie
          współgra z resztą umeblowania - cięzką i wiekową. Kosztowało grosze, skręcało
          się pół godziny, malowało (ze schnięciem) dzień, służy mi już wiele lat i wciąż
          wygląda świetnie. Tylko materac wymaga wymiany raz na kilka lat.
          • Gość: A. Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.hetnet.lublin.pl 04.01.07, 01:52
            Ani jedno ani drugie, IKEA to nie producent tylko sprzedawca, od Ciebie zależy
            co i jakiej jakości kupisz. Takie BRW to może dobre bo polskie???
            • venus22 Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 04.01.07, 03:35


              IKEA - jej idea to byc tania, przy tej taniosci jak najlepsza gatunkowo (na
              tyle na ile jej finanse pozwalaja),
              miec uniwersalny, nowoczesny i raczej minimalistyczny styl. jak ktos
              wczesniej wspomnial "modulowy" system pozwala zabudowac prawie kazda przestrzen.

              Sczegolnie nadaje sie dla mlodych ludzi, poczatkujacych finansowo. jest w
              raczej dobrym prosto-modernistycznym guscie chociaz nie kazdemu musi sie to
              podobac.

              Ja wole to niz zdobione zlotym baloniaste kanapy ze skory (lub z innego
              materialu) a do tego swiecace regaly zastawione krysztalami i innym badziewiem.

              Venus

            • sir.vimes Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 04.01.07, 09:47
              BRW też w dużej mierze nie za ciekawe. Ale naprawdę ciekawe to trzeba na
              zamówieniu u stolarza albo w jakichś komisach/galeriach szukać. Duże sklepy są
              od tego by dostarczać dużo masówki prosto z taśmy i nie ma się co na nie obrażać.
              • Gość: Majka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 12:20
                BRW są robione z taniej płyty a w środku tej płyty bywa sieczka. Dlatego te
                meble sa tanie i nietrwałe. Deformują się, pękają.
                • sir.vimes Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 04.01.07, 12:50
                  I często są brzydkie, niestety.
          • Gość: Majka Bez przepraszania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 12:17
            Bzdury gadasz że my pieprzymy. Nie powiedziałes nic co sie nie zgadza z tym co
            ja napisałam! A w ogóle jestem osobą z branży i wiem co gadam :)))) Hehe.
            Tak jak napisałam jest to typowe wzornictwo skandynawskie a czym się
            charakteryzuje to sobie sprawdź.
            Ikea to masówka, większość tych rzeczy jest made in China. Nie sa wykańczane, sa
            robione z grubsza i byle jak. Te bardziej dopracowane to mniejszość i wyraźnie
            droższe. Meble sosnowe NIGDY nie są trwałe bo to jest miękkie drewno - dlatego
            też najtańsze. A więszość tych mebli to sosna, zabejcowana, pomalowana. Porządne
            meble robione sa z dobrej płyty i fornirowane lub laminowane, a najtrwalsze są
            meble z pełnego drewna bukowego i dębowego.
            W Ikea zależy na co się trafi i jak użytkuje, znam przypadki rozpadnięcia się
            tych mebli po 1 użytku.
        • tiy Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 04.01.07, 21:15
          Gość portalu: Majka napisał(a):

          > (przewrotnie eksponowana ordynarność
          > > materiału czy wykończenia, humor)"
          >
          > Co takiego??? Ordynarnośc materiału?:D O czymś takim jeszcze nie słyszałam, hah
          > a.
          > To jest po prostu typowe wzornictwo skandynawskie. PROSTOTA materiałów,
          > rozwiązań, pomysłowość, nieco etniczne, faktycznie wykończenie jest żadne czyli
          > po łebkach i byle jak. Nie powiedziałabym że te rzeczy sa tłem, raczej nadają
          > się do podkreślenia charakteru wnętrza. Styl faktycznie głównie dla młodych. Al
          > e
          > wcale nie punkowców :D

          Heh, "prostota", "typowe wzornictwo skandynawskie" - myślałam, że koń, jaki
          jest, każdy widzi, i takich rzeczy pisać nie ma potrzeby. Ale wystarczy parę
          niestereotypowych określeń i już święte oburzenie :D
          Dla mnie plastik czy sklejka są ordynarne (w sensie "zwykłe", "niewyszukane")
          • Gość: Majka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 01:27
            Ale nie używa sie określenia ordynarne w stosunku do materiału :))) To jest błąd
            językowy. Ordynarnbe to może być zachowanie. Ordynarny ma wydzwięk pejoratywny a
            prosty materiał może być piękny.
            • tiy Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 05.01.07, 10:19
              Gość portalu: Majka napisał(a):

              > Ale nie używa sie określenia ordynarne w stosunku do materiału :))) To jest błą
              > d
              > językowy.

              Proponuję zajrzeć do słownika :)
              • Gość: Majka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 21:21
                Nie myl ordynarny z oridynary :D
                "«wulgarny, trywialny, prostacki, nieokrzesany, grubiański, karczemny; płaski,
                niewybredny»
                Ordynarne słowa, wyrazy, piosenki, dowcipy, wyzwiska.
                Ordynarne zachowanie, kłamstwo, fałszerstwo.
                Być ordynarnym.
                Zachować się w sposób ordynarny."
                • Gość: romani Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.icpnet.pl 06.01.07, 00:07
                  Zarówno "wulgarny" jak i "ordynarny" oznaczały właśnie coś zwyczajnego,
                  prostego, trywialnego - tak jak we francuskim "ordinaire" do dziś. Denerwują
                  mnie tacy jak ty, którzy tego nie wiedzą - bo trzeba wtedy obniżać poziom
                  rozmowy do tłumaczenia cepowi znaczeń słów...
                  • Gość: Majka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 00:30
                    A mnie denerwują takie ORDYNARNE indywidua jak ty. Jesteś żywym przykładem :)
                    Matole.
                • Gość: omega Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.chello.pl 06.01.07, 00:19
                  Tu masz definicję tego słowa:

                  ordynarny
                  ordynarny ~ni, ~niejszy
                  1. «wulgarny, trywialny, prostacki, nieokrzesany, grubiański, karczemny; płaski,
                  niewybredny»
                  Ordynarne słowa, wyrazy, piosenki, dowcipy, wyzwiska.
                  Ordynarne zachowanie, kłamstwo, fałszerstwo.
                  Być ordynarnym.
                  Zachować się w sposób ordynarny.

                  2. «pospolity, prosty; niewykwintny, marny, tandetny, w złym guście»
                  Ordynarne jedzenie.
                  Ordynarny materiał, tytoń.
                  • Gość: Majka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 00:32
                    Nie używa się słowa ordynarny w stosunku do materiału - to jest błąd językowy -
                    znaczeniowy. Kropka.
                    • Gość: omega Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.chello.pl 06.01.07, 00:39
                      Niepotrzebnie się upierasz, kropka, koniec.
    • Gość: bęc Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.aster.pl 04.01.07, 11:37
      grubasek73 napisał:

      > A u nas traktuje się IKEĘ jako szczyt dobrego smaku.
      Nie zgadzam się. Mało kto tak traktuje ich wyroby. Mnie i wielu moim znajomych
      ich sprzęty przypominają urządzenia rehabilitacyjne dla niepełnosprawnych.
      Jeśli ktoś w tym gustuje, to głównie ludzie bardzo młodzi, na dorobku.
      • Gość: Majka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 12:23
        urządzenia rehabilitacyjne dla niepełnosprawnych. "

        Hahaha, a to dobre. A co np? Bo ja mam regał, zwyczajny zabejcowany brazowy nic
        takiego nie przypomina. Szklany stolik z metalowymi nóżkami, lampkę biurkową, 2
        lampki w przedpokoju, pościel - barwna wesoła - nic z tego nie przypomina
        żadnego urządzenia :)))))
    • myniek1 Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 04.01.07, 12:50
      Podoba mi się stylistyka Ikea (prosta forma, funkcjonalność) ale żeby uważać to
      za szczyt mody lub obciach? Na pewno jeśli ktoś urządzi swoje meszkanie w Ikea
      od A do Z to obciach. I nie dlatego, że meble sa kiepskie. Po prostu stawiam
      pałę za barak inwencji twórczej: nietrudno skopiować gotowy pomysł z Ikea.
      Z tego sklepu mam: mały fajny stolik do kawy (z powiększanym blatem i
      schowkiem), 2 półki, kuchenne duperele ułatwiające życie, trochę codziennej
      zastawy i kieliszki, ramki, wieszak na ubrania i półkę na buty, regał na
      książki (kratownica), ozdoby na choinkę.
      • Gość: jaija Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.01.07, 13:49
        Jeśli chodzi o estetyczną stronę, to meble z IKEI podobają mi się - te
        najprostsze. Ale faktem jest, że ich trwałość pozostawia wiele do życzenia.
        Osobiście jestem za eklektyzmem, nic mnie nie razi tak, jak mieszkanie
        urządzone kompletami, czy to IKEI, czy antyków (ew. pseudoantyków). Najlepsza
        dla mnie jest różnorodność, oczywiście harmonijna, czyli wszystko wizualnie do
        siebie ładnie przystaje, ale rzeczy z charakterem, a nie seryjny komplecik.
        Niestety, kiedy wchodzę do mieszkań różnych młodych małżeństw, widzę przede
        wszystkim komplety, i to takie, jak sobie ich sąsiadka, czy znajoma kupiła,
        więc i oni nie mogą być gorsi - i to jest dopiero tragedia...
    • agnii1 Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 04.01.07, 21:26
      Uwazam, ze Ikea robi bardzo ladne meble, sa oczywiscie wyjatki. Nalezy takze
      pamietac, aby dobrze, je dobrac do calosci wystroju mieszkania, czy domu.
    • Gość: chwila Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.chello.pl 04.01.07, 22:03
      Jeżdże do IKEI kilka razy w roku by kupic podgrzewacze, świece zapachowe,
      zapachy do lamp, naftę i tego typu drobiazgi. Są tanie i dobrej jakości. Kupuję
      też czasami jakieś gadżety do kuchni.
      • uyu Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 05.01.07, 01:23
        à propos, czy naprawde uwazacie, ze w pl mozna kupic ladne meble? Bo ja szukam
        od czterech miesiecy biblioteki i nie moge znalezc niczego od czego nie
        jechaloby na kilometr bezgusciem i nowobogactwem.
        • Gość: chwila Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.chello.pl 05.01.07, 21:37
          uyu napisała:

          > à propos, czy naprawde uwazacie, ze w pl mozna kupic ladne meble? Bo ja
          > szukam
          > od czterech miesiecy biblioteki i nie moge znalezc niczego od czego nie
          > jechaloby na kilometr bezgusciem i nowobogactwem.

          Uważam, że można. Jest mnóstwo atrakcyjnych, pięknych mebli. Jesli szukasz
          czegoś naprawdę wyjątkowego, zamów u stolarza. Ostatnio zamówiłam komodę, która
          miała być zbliżona do moich mebli. Wyszła fantastycznie.
          Jeśli lubisz antyki, przejedź się do Rembertowa lub Konika Nowego.
          Dużo informacji na interesujący Cie temat znajdziesz także na forum Czas
          wolny/Dom. Tam internauci wymieniają adresy ciekawych sklepów meblowych.
          • uyu Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 06.01.07, 00:15
            chwilo,
            To milo z twojej strony, ale mieszkam pod Nowym Saczem. To raz. Po drugie,
            mowiac o bibliotece mialam na mysli solidne regaly, bo niedlugo sciagne moj
            ksiegozbior liczacy okolo 3 tys. ksiazek i musze zmiescic je wszystkie.
            Chyba najlepszym wyjsciem bedzie zamowienie ich u stolarza.
            • Gość: chwila Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.chello.pl 06.01.07, 00:35
              Pod Nowym Sączem? Tylko pozazdrościć...
              Porządne, solidne regały produkuje fabryka mebli w Swarzędzu, popytaj.
              Z tego co wiem, jest też tam masa rzemieślników, ale nie znam ich produktów,
              więc nie mogę Ci ich polecić. Moi rodzice mają od lat regał "Mister" ze
              Swarzędza, klasyczny, solidny i niezniszczalny. Zyczę powodzenia...
    • karoly Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 05.01.07, 10:52
      jesli chodzi o dobry gust, to meble z IKEA bija na glowe cala reszte polskiej
      oferty - np. meble Kler (brr...), nie mowiac o tym, co mozna znalezc w
      warszawskim salonie Emilia, albo w sklepach typu Conforama, lub w
      nieistniejacym juz na szczescie Walterze.

      pzdrawiam
    • Gość: obudzony(ubawiony) Szczyt dobrego smaku??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 12:05
      Zwłaszcza, jak wszystkie modele łóżek, kanap, stolików to chyba im Mr. Xerox
      projektuje... I na zbyt solidne to nie wyglądają...
      Na pewno nie umeblowałbym całego domu w stylu IKEA, bez kawałów...
    • Gość: wtajemniczony Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:20
      IKEA powstała jako alternatywa dla drogich mebli gotowych. Obecnie dla Polaka
      nie jest tania, ale w przypadku wyprzedaży/ promocji jest konkurencyjna na
      pewno z takim badziewiem wzorującym się na IKEA np. BRW! Poza tym BRW jest moim
      zdaniem b. drogie (stosunek ceny mebli papierowo-jednorazowych do jakości)IKEA
      też nie jest już taka jak kiedyś. Ponad 40% wszystkich mebli jest produkowana w
      Polsce m. in. Swedwood (spółka córka IKEA, Adriana Toruń- tapicerowane, wiele
      firm z terenu całego kraju itd.). Mniejsze meble plus całe 1001 drobiazgów to
      Chiny i Daleki Wschód!
      • Gość: wtajemniczony Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:24
        Po raz pierwszy zetknąlem się z meblami IKEA w Niemczech ok. 20 lat temu. Tam
        do dziś uważane są za meble dla młodych, dopiero co urządzających się par lub
        jako meble dodatkowe do akademika lub do wynajmowanego pokoju przez studenta!
        Obciach może nie, ale moda na pewno nie ze średniej czy górnej półki:)))
      • Gość: INWIGLIATOR Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.171.95.22.crowley.pl 19.01.07, 19:07
        wiral, spam, sciemnniaczu
    • jusytka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? 08.01.07, 23:51
      Nie rozpatruje tego w tych kategoriach, zaglądam tam, bo mają wiele praktycznych
      rzeczy do dziecinnego pokoju i do kuchni, nie znajdę ich w innych sklepach. A co
      do Szwedów, nie zapominajmy że oni (tak jak i reszta Skandynawów) są bardzo
      oszczędni i zanim wydadzą koronę długo ją oglądają. Twierdzenie, że Iksa jest
      dla biedoty jest moim zdaniem nieprawdziwe to prędzej Polak z całą masą długów
      nie wejdzie do Biedronki, bo mu nie honor ;)
    • Gość: ;) Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:41
      Ani jedno, ani drugie- kwestia gustu. Ja wolę wnętrza klasyczne. Jak dla mnie
      styl ,,ikeowski''-skandynawski jest zbyt ascetyczny.
    • Gość: anka Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.chello.pl 09.01.07, 23:42
      Z meblami Ikea zetknęłam sie 14 lat temu gdy urządzałam kuchnię.
      Przywieżlismy je wtedy w paczkach, składały się idealnie. Zmontował je mąż,
      który nie jest złota raczką. To była prawdziwa ulga po montażu mebli polskich,
      których elementy nie pasowały do siebie, a meble na zamówienie byly prawdziwym
      luksusem.
      Tą kuchnię mam do dziś i jest nadal w porządku. Mam też ich szafę i nadal
      funkcjonuje bez zarzutu.
      Lubię też ideę urządzania domu bezpiecznego dla dzieci i korzystałam z ich
      pomysłów, gdy mój syn był mały.
      Szwedzi mają fioła na punkcie bezpieczeństwa dzieci, nawet gdy ich nie pilnują
      dorośli. Ja to lubię. Myślę, że byli pierwsi, bo szwedzkie dzieci mają dużo
      wolności. Ostatnio wprowadzili nawet zakaz produkcji kurtek z wiązaniami, bo
      dziecko może się okręcić i udusić. Dzieci tam biegają po dworze i bawią się, a
      często wracają same ze szkoły rowerem.
      Gdy mieszkałam w Szwecji stwierdziłam, że meble Ikea rzeczywiście nie cieszą
      się poważaniem, ale są kupowane masowo. Chociaż nie są tanie to i tak tańsze
      niż inne. A te inne też są z płyty.
      Ideą twórcy Ikea było stworzenie mebli, które sam sobie przywieziesz lub
      przyśla ci, sam sobie zmontujesz i możesz używać, a w dodatku ma dobrą cenę.
      Ingvar Kamprad pochodził z bardzo biednej części Szwecji. Dał on Szwedom w
      tamtych czasach nie tylko proste, niebrzydkie meble, a również wzory urządzania
      mieszkań.
      Nie oszukujmy się, że u nas były piękne i gustownie urządzone wnątrza.
      Idea twórcy Ikea nie jes więc to idea głupia, bo Szwecja jest to kraj gdzie
      praca jest droga. Transport i montaż to bardzo duże koszty, często równe cenie
      mebli.
      W Polsce tanio jest zrobić coś na zamówienie, a wielu rzemieślników pracuje na
      czarno. Dlatego nie cenimy takich pomysłów.
      Szwedzi też nie cenia Ikea, z zupełnie innych powodów. Po prostu Ikea miała
      jakiś czas temu, duże kłopoty i obniżkę jakości. A w Szwecji ceni się dobre
      imię. I powrót zaufania trwa długo. To jest po prostu kraj, gdzie lekarz może
      wypisać receptę bez pieczątki, a apteka to zrealizuje.Zadzwoni do lekarza i
      zadba by dawka była bezpieczna.Słowo tam wiele waży.
      Natomiast jeśli chodzi o szwedzki design to jest on bardzo piękny i znany w
      świecie, czerpiący z natury, a Ikea jest tylko namiastką owego.
      W wielu domach Ikea jest tłem dla innych pięknych przedmiotów.
      Myślę, że nie ma się co podniecać tymi meblami, ale wole je niż BRW.
      A bibliotekę urządziłabym tyko Ikea. W końcu to książki są najważniesze.
      Ja mam ze 2 tysiące w dwóch mieszkaniach i wolę kupić następne książki,niż
      drogi regał.


      • Gość: dash Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: 212.75.100.* 10.01.07, 08:20
        meble z IKEI są przede wszystkim bezpretensjonalne, proste i tanie. sieć która
        kieruje się filozofią egalitaryzmu, gdzie nawet najtańsze produkty są ładne i
        fajnie wyglądają. ale i rozpiętość cenowa jest tam spora. są serie naprawdę
        bardzo tanie, rzeczywiście robione z przysłowiowej płyty pilśniowej. ale stać
        na nie i studenta.
        oczywiście, jeśli ktoś urządza dom "na wysoki połysk", to nie najlepszy pomysł.
        IKEA to jednak masówka, więc unkatów tam nie znajdziemy. kogo stać, niech szuka
        projektanta wnętrz i robi meble na zamówienie.
    • Gość: plum Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 18:56
      Bylem w Szwecji 4 miesiace na stazu i mieszkalem w akademiku. Cale wyposazenie
      pokoi, kuchni itp. bylo marki IKEA. W Szwecji IKEA to zwykly supermarket i zaden
      luksus.
      • Gość: mela Re: IKEA - szczyt mody czy szczyt obciachu? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.01.07, 13:47
        Dla mnie w Ikei wszystko prawie jest toporne,nic mi sie nie podoba podobnie w
        isku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka