jerzy.krajowy
04.01.07, 05:24
W internecie kazdy jest sam (gra w druzynie tych co korzystaja z tego samego
podlaczenia do internetu - adwokatem klanu jest ten przy klawiaturze).
Gra w Hearts (kierki na yahoo): Brown (wyrolowany), White (ja), Czarny
(gadula), Rozowy (niewdziecznik). Nie znamy sie i kazdy gra sam (potencjalnie
sa mozliwe kontakty innymi kanalami niz yahoo wiec teoretycznie mozliwy jest
uklad pomiedzy jakimis graczami). Rozproszylem sie i nie wyszlo mi zagranie
tak, ze ewidentnie skorzystal na tym Rozowy. Czarny zarzucil mi, ze mam uklad
z Rozowym. Powiedzialem Brozowemu, ze ja, Rozowy i Czarny tworzymy gang
oszukujacych i Czarny jest hersztem - Brazowy sie obrazil i wstal od stolu (w
internecie mozna latwo manipulowac).