Bez sensu...

04.01.07, 14:38
Od 2 lat jestem studentem...i własnie od tego czasu czuje ze moja samoocena
coraz bardziej sie obniza...ale zaznaczam nigy nie miałem o sobie wysokiego
mniemania...ale do rzeczy: pochodze z duzego miasta, studjuje na Akademii
Rolniczej, kierunek-rolnictwo...Wiem, nie są to oszałamiajace studia, ale
niektóre "modne" kierunki daja tak samo srednie perspektywy po skonczeniu
studiów. Cóż z tego, jesli większosc osob dziwi sie jak dowiedza sie co
studjuje...Ostatnio zaczałem sie tego wstydzic, po to tym jak czesto słysze
jakies zarty w zwiazku z moimi studiami, które po prostu człowika
dołuja...Nie wiem co mam robic...Bawic sie w ponowne pisanie matury...Dalej
studiowac, choc bez wiekszych checi i motywacji...zaznaczam ze nie przepadam
za nauka i studjuje raczej zeby miec mgr:) z 2 strony zaczynac od nowa ?
Wtedy jestem 3 lata do tyłu...sam nie wiem...wydaje mi sie ze mam juz
kompleksy z powodu mojej edukacji...co zrobic, zeby nie myslec tylko o moich
studiach? dzieki za kazdy odzew:)
    • gato.domestico Re: Bez sensu... 04.01.07, 15:23
      Tez jestem po AR, ale inny kierunek..
      Nie zdarzylo mi sie abym musiala sie wstydzic mojego kierunku studiow...
      uwierz w siebie i nie daj sie zdolowac....moze zastanow sie nad jakims
      kursem ...jesli myslisz ze mgr inz to malo...
    • vazz Re: Bez sensu... 04.01.07, 15:30
      Wstydzisz sie,ze studiujesz rolnictwo?
      Przeciez takie studia daja duze mozliwosci, szczególnei w UE gdzie duza wage
      przykłada sie do rolnictwa,a cenni sa szczególnie ludzie młodzi z wyzszym
      rolniczym wykształceniem chcacy robic cos na wsi poza chodowla 2 swinek,konika,
      krówki i 5 kurek.



      • gato.domestico uwierz mi... 04.01.07, 15:34
        w Pl sie nie ceni...doswiadczylam tego na wlasnej skorze :-))) a chcialam
        pracowac w zawodzie...ochrona srodowiska ( rolniczego)...no i pracuje ...ale za
        granica...
    • ari33 Re: Bez sensu... 04.01.07, 15:37
      ja nie mam żadnego wykształcenia ale udało mi się zdobyć dobrą pracę.żyję
      godnie i to nie zasługa żadnych układów,poprostu taki jestem.Wieżę że w życiu
      wszystko zależy właśnie ode mnie i dlatego nie mam kompleksów.Powiem więcej,
      moja żona jest lekarzem więc wyżej już się chyba nieda...
      Zastanów się co chcesz w życiu robić .Gdy do tego już dojdziesz będziesz
      wiedział czy do tego potrzebny jest mg. dr.czy coś innego.Może będziesz dawał
      sobie świetnie radę bez tych papierów... Nie licz na to że papier da Ci duże
      możliwości.Pewnie jakieś da na pewno,ale to od Ciebie zależy czy będziesz
      zaradnym człowiekiem.Zobacz na tych ludzi którzy mają doktora i robią jako
      księgarz za 1230zł.Ja uważam że podjełeś trafną drogę.tzn(ja bym tak zrobił)
      skończ uczelnie.Załóż agroturystyke,Będziesz miał doświadczenie .Nikt ci nie
      powie że jesteś zielony.I na dodatek będziesz miał sporo kasy.I nie będziesz
      typowym wykształciuchem.Pozdrawiam
    • Gość: bozia Re: Bez sensu... IP: *.chello.pl 04.01.07, 15:40
      Szkoda czasu,kończ te studia i zaczni żyć.3lata to dużo czasu.Niemarnuj czasu.
      • Gość: bignifaner Re: Bez sensu... IP: *.pronet.lublin.pl 04.01.07, 23:53
        tak własnie zeby skonczyc...ale w zawodzie i tak chyba nie bede pracował...
        a ksiądz podczas wizyty duszpasterskiej po tym jak powiedziałem co studjuje,
        walnął: o rolnik będzie...i jak tu sie nie dołowac...
    • Gość: bozia Re: Bez sensu... IP: *.chello.pl 05.01.07, 00:47
      Jak się będziesz ludzmi przejmował.To daleko nie zajdziesz.Nie uważam,że to
      mało ważne, ale nie przesadzaj.Weż głeboki oddech i dalej.Nie marnuj czasu,bo
      za parę lat przyda Ci się.Może popatrz trochę lepiej na siebie.Mam
      znajomego,który teraz skończył studia<przez długie lata pracował fizyczniei
      pisał prace magisterskie za kasę<po4 rocznie>Szukal swojej pasji trochę długo
      to trwało.No i trochę żałuje ,że nimi walną jakbył młodszy.
      • uyu Re: Bez sensu... 05.01.07, 01:15
        Nie bardzo rozumiem o co tobie chodzi?
        Poszedles na studia rolnicze, a szacunku do rolnikow nie masz za grosz, bo gdy
        ktos nazwie cie rolnikiem to czujesz sie zdolowany !

        "tak własnie zeby skonczyc...ale w zawodzie i tak chyba nie bede pracował...
        a ksiądz podczas wizyty duszpasterskiej po tym jak powiedziałem co studjuje,
        walnął: o rolnik będzie...i jak tu sie nie dołowac...

        Jesli tak bardzo przejmujesz sie tym co ksiadz to moze zostan ksiedzem?
        Bedziesz chodzil po koledzie i dolowal innych.

        Zbyt wiele uwagi przywiazujesz do tego co jest niewazne, a to co jest w zyciu
        istotne umyka tobie. Coz, kwestia mentalnosci.
    • bloodysunday99 Re: Bez sensu... 05.01.07, 01:26
      Wiem ze to moze brzmi banalnie, ale co bysmy zrobili bez rolnikow?
      Ja to ani nie umiem wychodowac marchewki, ani wyczyscic kury.

      Studiuj dalej, jezeli lubisz kierunek, jezeli nie, to zmykaj czym predzej bo nie
      wytrzymasz dwoch lat w zawodzie... (Chyba ze mozesz sie ulokowac na czyms innym
      po mgr, bo to jednak o czyms tam swiadczy)

      Twoja decyzja.
      • Gość: bignifaner Re: Bez sensu... IP: *.pronet.lublin.pl 05.01.07, 11:31
        moze tak to zabrzmiało ze nie mam szacunku do rolników, ale tak nie jest...po
        prostu pochodze z duzego miasta, i obracam sie z ludzmi ktorzy tez pochodza z
        miasta...na prwie kazdym kroku moje studia sa przedmiotem drwin, chyba my
        ludzie z miasta nie doceniamy ronlików...
        a co do tego czy mi sie podoba na studiach, czy chce mi sie to studiowac,
        odpowiedz brzmi nie...ale przeciez mase ludzi studjuje tego czego nie chce,
        czesto ida za moda-np. pedagogika, politologia itp.
    • Gość: Bozka Re: Bez sensu... IP: *.interecho.com 05.01.07, 22:51
    • Gość: Bozka Re: Bez sensu... IP: *.interecho.com 05.01.07, 22:55
      Myślę, ze warto studiować to, co sie chce, a nie to, co wyszło z przypadku, a
      ciekawe nie jest. Ale z drugiej strony, można takie studia skończyć i zaczepić
      sie w całkiem innej branży. Niektóre firmy szukają osób młodych, znających
      jezyki, niekoniecznie po jakiejś bardzo konkretnej uczelni, za to osoby chetnej
      do poznania nowych dziedzin, otwartych, błyskotliwych w podejściu do pracy.Mam
      kolegę po rolnictwie, który pracuje w dziale handlowym i nic wspólnego z owym
      rolnictwem nie ma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja