mlodazonka
19.09.06, 14:38
Witam,
moim problemem jest moje malzenstwo. Nie czuje sie szczesliwa, choc zawarlam
je z milosci. Maz mnie stresuje, jest apodyktyczny, nie rozwijam sie w swoim
zwiazku, jest rowniez wiecej powodow ktore zebrane do kupy powoduja, ze chce
odejsc. Powstrzymuje mnie strach przed jutrem, oraz troska o los naszego
malego synka, ktory nie ma jeszcze roku.
Prosze powiedziec, czy warto walczyc o malzenstwo czy moze lepiej odejsc i
zaczac nowe zycie. Pisze, bo potrzebuje pomocy bedac w stanie ducha w jakim
obecnie sie znajduje
Data ur: 21 grudnia 1979 ,
godzina: 22:55
miejsce: Warszawa