Dodaj do ulubionych

Co zamiast religii dla starych panien?

21.01.07, 15:37
W zeszłym roku w USA po raz pierwszy liczba kobiet, którym nie udało się zaciągnąć faceta do ołtarza przekroczyła 50%.
Kobiety są dzis łatwe i chętnie dają bez ślubu, który zreszta nie jest do niczego potrzebny bo i po co dla ew. 1 dziecka, do tego wysokie koszty rozwodu i chętnych do ożenku szybko maleje.
Ma to swoje plusy. Mężczyźni, w miarę jak wzrasta ich status materialny i starzeją im się partnerki nie muszą już się z nimi męczyć. Kobiety nie muszą już cierpieć na samotność w związku..
Dla społeczeństwa powstaje jednak poważny problem. Co zrobić z armią starych panien po 30tce na które nie ma popytu? W miarę upływu czasu szybko dziwaczeją, dopada je depresja i często wymagają opieki psychiatrycznej. Kiedyś bezpłatną pomoc psychologiczną musieli świadczyć księża. Kobiety miały się komu wygadać i nie świrowały w domu. Dziś coraz więcej starych panien to ateistki. W takim tempie jak się mnożą żadnej służby zdrowia nie będzie stac na zapewnienie im psychologów czy psychiatrów.
Co z nimi zrobić i czym zastapić im religię?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Co zamiast religii dla starych panien? 21.01.07, 16:16
      Khem... ekhem...

      Stara panna po trzydziestce, to się jeszcze zgodzę, ale dlaczego ma nie być
      popytu? :)
      • Gość: brum Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.chello.pl 21.01.07, 17:38
        yoma napisała:

        > Stara panna po trzydziestce, to się jeszcze zgodzę,

        Starą panną jest sie po 25 i musisz się na to też zgodzić....
        • yoma Re: Co zamiast religii dla starych panien? 21.01.07, 19:56
          Toż mówię, że się zgadzam i pretensji nie żywię :)
        • Gość: ola Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.aster.pl 21.01.07, 20:08
          > yoma napisała:
          >
          > > Stara panna po trzydziestce, to się jeszcze zgodzę,
          >
          > Starą panną jest sie po 25 i musisz się na to też zgodzić....

          Tia, chyba u ciebie w polskiej Kozie Wólce. Gdzie ty żyjesz?To nie
          średniowiecze, teraz czterdziestka to dobry moment.
          • pederasta.weselny Re: Co zamiast religii dla starych panien? 21.01.07, 20:13
            dobry na co?
            • Gość: yoma Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.aster.pl 21.01.07, 20:28
              Na staropanieństwo, oczywiście :)
              • pederasta.weselny Re: Co zamiast religii dla starych panien? 21.01.07, 20:40
                Jak ktoś już to napisał na staropanieństwo jak i na starokawalerstwo zawsze jest
                czas :)
          • Gość: brum Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.chello.pl 21.01.07, 20:28
            Gość portalu: ola napisał(a):

            > Tia, chyba u ciebie w polskiej Kozie Wólce. Gdzie ty żyjesz?

            Z Baraniej Wólki zabeczała ...
          • kochanica-francuza Re: Co zamiast religii dla starych panien? 04.02.07, 16:57

            >
            > Tia, chyba u ciebie w polskiej Kozie Wólce.

            Tak właśnie - we wsi między Bugiem a Odrą.
          • kingusia1974 Re: Co zamiast religii dla starych panien? 04.02.07, 22:48
            Pink freud. A jak sie takiej wreszcie przypadkowo uda po tej 30 do ołatarza
            iść , to co wtedy z nią zrobić.
            Wiesz, już jej zdążyło odbić od tej 25 no ale teraz już chłopa złapała. No to
            co zrobić z taką w wpół obłąkaną?
        • tunrida81 Re: Co zamiast religii dla starych panien? 21.01.07, 20:55
          Gość portalu: brum napisał(a):

          > yoma napisała:
          >
          > > Stara panna po trzydziestce, to się jeszcze zgodzę,
          >
          > Starą panną jest sie po 25 i musisz się na to też zgodzić..

          dobry kawał, chyba te z wykształceniem podstawowym i zasadniczym.
        • mahadeva Re: Co zamiast religii dla starych panien? 04.02.07, 21:02
          jezu, jaka rozsadana kobieta w wieku 25 lat wyjdzie za maz?? najlepiej to
          odwlekac, jak dlugo sie da!
      • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 12:35
        > Stara panna po trzydziestce, to się jeszcze zgodzę, ale dlaczego ma nie być
        > popytu? :)
        Nie piszę o seksie tylko o stałym związku. Zresztą seks też tylko do pewnego wieku. Taki rynek, podaż zdecydowanie przewyższa popyt;)
    • halev Re: Co zamiast religii dla starych panien? 21.01.07, 16:18
      PinkFreud, próbujesz wyprowadzić panienki z równowagi? ;-)
    • Gość: upierdliwa ten temat wyglada mi na prowokacje. IP: *.bochnia.pl 21.01.07, 16:23
      • yoma Re: ten temat wyglada mi na prowokacje. 21.01.07, 16:39
        Jak to u Pinky'ego :)
        • pink.freud Re: ten temat wyglada mi na prowokacje. 22.01.07, 12:37
          Może na innym forum wyglądałoby to na prowokację ale tutaj????:)))))))))
      • pink.freud Re: ten temat wyglada mi na prowokacje. 22.01.07, 12:36
        Chciałabyś;)
    • 0golone_jajka Gdzie jest kochanica-francuza? 21.01.07, 16:58
      Ona jest już dawno po trzydziestce, męża nie ma, a religii nie uprawia. Może nam powie?
      • Gość: brum Re: Gdzie jest kochanica-francuza? IP: *.chello.pl 21.01.07, 17:39
        Widzę, że żyć bez niej nie możesz...
        • 0golone_jajka Re: Gdzie jest kochanica-francuza? 21.01.07, 19:14
          mogę, ale sprawia mi dużo radości:))
          • kochanica-francuza Re: Gdzie jest kochanica-francuza? 04.02.07, 22:36
            0golone_jajka napisał:

            > mogę, ale sprawia mi dużo radości:))
            >
            Myślałam, że radość to ci sprawia raczej twoja okołojajczana rynsztokowa świta
            Mieciów spod budki z piwem?
          • kochanica-francuza Re: Gdzie jest kochanica-francuza? 04.02.07, 22:36
            0golone_jajka napisał:

            > mogę, ale sprawia mi dużo radości:))

            Głównie dlatego, że nie rozumiesz 90% moich postów.
          • kochanica-francuza Re: Gdzie jest kochanica-francuza? 04.02.07, 22:36
            0golone_jajka napisał:

            > mogę, ale sprawia mi dużo radości:))
            > Kompensujesz sobie frustracje seksualne?
        • kochanica-francuza Re: Gdzie jest kochanica-francuza? 04.02.07, 22:33
          Gość portalu: brum napisał(a):

          > Widzę, że żyć bez niej nie możesz...
          On beze mnie usycha hihihi...
      • kochanica-francuza Re: Gdzie jest kochanica-francuza? 04.02.07, 22:35
        0golone_jajka napisał:

        > Ona jest już dawno po trzydziestce, męża nie ma, a religii nie uprawia. Może na
        > m powie?
        >
        Nie dawno, tylko dwa lata. Skąd wiesz jajeczko co ja uprawiam ? hehe
      • 0golone_jajka hehe, stara panna sie nam objawiła 05.02.07, 23:29
        i jaki słowotok wypuściła z paszczy!
    • xtrin Fora internetowe! ;) 21.01.07, 17:02
      Ale o wiele ciekawszym jest co ze starymi kawalerami. To dopiero dramat.
      • Gość: brum Re: Fora internetowe! ;) IP: *.chello.pl 21.01.07, 17:41
        xtrin napisała:

        > Ale o wiele ciekawszym jest co ze starymi kawalerami. To dopiero dramat.

        Dramat? To dolce-vita, dziewczyno...
      • pink.freud Re: Fora internetowe! ;) 22.01.07, 12:40
        Piją i zostają penerami:)))
        Miejsce w węźle ciepłowniczym kosztuje społeczeństwo zdecydowanie taniej niż obsługa psychiatryczna;)
    • salimis Re: Co zamiast religii dla starych panien? 21.01.07, 18:02
      Stare panny to były w XIX i XX wieku, teraz są samotne kobiety z wyboru albo
      nowocześniej: single
      • Gość: brum Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.chello.pl 21.01.07, 18:07
        salimis napisała:

        > teraz są samotne kobiety z wyboru albo nowocześniej: single

        Z wyboru? Może raczej z braku wyboru, cokolwiek to znaczy...
        • xtrin Re: Co zamiast religii dla starych panien? 21.01.07, 18:10
          A może raczej "dolce vita"? :)
        • mahadeva Re: Co zamiast religii dla starych panien? 04.02.07, 21:04
          gdyby chcialy to by wyszly za maz
          ale do tego nikt nikogo zmusic nie moze :)
          sami sie zencie, ja nie chce :D
      • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 12:42
        Singiel brzmi pedalsko a stara panna to podwójny komplement. Starość kojarzy się z mądrością, którą kobiety zdecydowanie bardziej cenią niż wygląd a panna, to kobieta, która nie dała się zdominować męskiej szowinistycznej świni:)))
    • Gość: brum Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.chello.pl 21.01.07, 18:16
      pink.freud napisał:

      > W zeszłym roku w USA po raz pierwszy liczba kobiet, którym nie udało się
      > zaciągnąć faceta do ołtarza przekroczyła 50%.

      Pozwól, że zadam Ci osobiste pytanie, a Ty stary kawaler czy sfrustrowany małolat?
      Zaciągnąć do ołtarza?
      Obrażasz kobiety - to raz.
      Na ogół, powtarzam, na ogół takich określeń używają faceci, których żadna
      kobieta nie chce poślubić, więc dorabiają sobie teoryjki, które mogłyby
      uzasadnić ich pech życiowy - to dwa.
      • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 12:47
        Zdecyduj się czy interesuje Cię ogół czy chcesz mi zadawać osobiste pytania:)
        Sorry, że Cię obraziłem, jak chcesz może być zawrzeć sakramentalny związek małżeństwa:))
    • tunrida81 Re: Co zamiast religii dla kur domowych? 21.01.07, 19:04
      A co powiesz o kurach domowych ktore to wyszly za mąż za pierwszego lepszego a
      teraz siedzą w domu i zrzędzą, że się marnują: mąż nie daje mi wyjść z domu,
      zabrania pracować, każe tylko sprzątać i gotować i z nikim nie rozmawiać, aby za
      mądre nie były?
      • pocoo Re: Co zamiast religii dla kur domowych? 21.01.07, 20:15
        Dajcie mi jeszcze jedno życie a napewno nie będę miała męża i dzieci.Żyła bym
        pełnią życia dla siebie.Tym,którzy uważają 30latki za stare panny powiem,że
        najbardziej podobałam się facetom właśnie po 30ce.
        • tunrida81 Re: Co zamiast religii dla kur domowych? 21.01.07, 20:20
          pocoo napisała:

          > Dajcie mi jeszcze jedno życie a napewno nie będę miała męża i dzieci.Żyła bym
          > pełnią życia dla siebie.Tym,którzy uważają 30latki za stare panny powiem,że
          > najbardziej podobałam się facetom właśnie po 30ce.

          Moim zdaniem starą panną można być i wieku nastu lat, to cecha charakteru a nie
          sytuacja.
          • pocoo Re: Co zamiast religii dla kur domowych? 21.01.07, 20:24
            Całkowicie się z tobą zgadzam i wkurza mnie to klasyfikowanie.
            • tunrida81 Re: Co zamiast religii dla kur domowych? 21.01.07, 20:42
              pocoo napisała:

              > Całkowicie się z tobą zgadzam i wkurza mnie to klasyfikowanie.


              A po co w ogóle takie klasyfikowanie w dzisiejszych czasach. Tymbardziej, że w
              dzisiejszych czasach ludzie późno się pobierają: wiadomo małe płace, ciężko z
              pracą, nauka. W moim gronie dużo koleżanek jest samych. Dwie koleżanki wyszły
              dopiero za mąż: jedna w wieku 25 lat, druga 26 lat. To jest poźny wiek, jakby
              patrząc na naszych rodziców, wtedy kiedy to kobieta wychodziła mając 18, 19,
              góra 21 lat za mąż. Teraz jest dużo rozwodów, ludzie już nie chcą się tak
              chajtać, bo jeden zwiążek już nie jest gwarancją na całe życie. Często pobierają
              się po dwudziestce, a koło trzydziestki rozwód. A po za tym faceci już nie chcą
              tak się żenić, widac to chociażby w tym że związku trwają 7, 8 a nawet 11 lat.
              Kiedyś to po pół roku już zaręczyny najpóźniej były.Ludzie zamieszkuja ze sobą
              żyją na kocią łapę. Albo pobierają się i nie mają dzieci. Ludzie coraz póżniej
              dojrzewają, chcą jeszcze dłużej użyć wolności. Żyjemy w zachodnim świecie.
          • Gość: brum Re: Co zamiast religii dla kur domowych? IP: *.chello.pl 21.01.07, 20:33
            tunrida81 napisała:

            > Moim zdaniem starą panną można być i wieku nastu lat, to cecha charakteru a nie
            > sytuacja.

            To ciekawe, rozwiń proszę. Jakie cechy charakteru są typowe dla starych panien?
            • isabella1974 Re: Co zamiast religii dla kur domowych? 21.01.07, 20:46
              No, a co ze starymi, 30 letnimi starymi pannami z odzyski, czyli rozwódkami,
              które miały dosyć prania skarpetek, prasowania koszul i gotowania obiadów
              swoim "kochanym mężusiom" i wybrały wolność ????
              • Gość: Ania Re: Co zamiast religii dla kur domowych? IP: *.cmbg.cable.ntl.com 03.02.07, 23:27
                a to niby obowiazkiem kobiet pranie skarpetek jest, a praliki oni nie umieja
                wlaczyc .Jesli nie to trzeba pokazac i po bolu.
                Ludzie nie dopasaowani to chyba inny problem?
            • tunrida81 Re: Co zamiast religii dla kur domowych? 21.01.07, 20:54
              Gość portalu: brum napisał(a):

              > tunrida81 napisała:
              >
              > > Moim zdaniem starą panną można być i wieku nastu lat, to cecha charakteru
              > a nie
              > > sytuacja.
              >
              > To ciekawe, rozwiń proszę. Jakie cechy charakteru są typowe dla starych panien?


              Zrzędzenie, naburmuszenie i marudzenie ciągłe. Szukanie na siłę faceta i ciągłe
              gadanie, że "nie mam faceta i jest mi z tym źle".
              A co stara panna to jaka według ciebie? taka co żyje pełnią życie, wygadana w
              towarzystwie, uśmiechnięta, mająca wiele pasji, sposobów na życie zainteresowań?
              Wiek tu nie gra roli. Miałam znajomą, która gdy miała 19 lat ciągle marudziła i
              była zła na wszystkie dziewczyny które miały facetów: dogryzała im i obgadywała,
              robiła wszystko aby nie miały facetów: mówiła im ten głupi, tamten brzydki,
              zerwijcie z nimi , miała pretensje do całego świata że on nie ma faceta.
              Codziennie mi tylko gadała o jednym ,że nie ma faceta, bo jej nikt nie chce i
              nie wyjdzie nigdy za mąż, bo juz najwyzszy czas i chyba bedzie starą panną. Nie
              Minął rok rodzice ją zeswatali z bratem rodzonym żony jej brata. Po miesiącu
              chodzenia były zaręczyny. A ona do tej pory mi gada, że jej się on nie podoba,
              nie kocha go i nigdy nic do niego nie czuła, ale wyszła za mąż bo był już
              najwyższy czas, bo wyjście za mąż to tylko taka sytuacja którą należy spełnić w
              pewnym wieku i nie ważne z kim, rodzina ją nagadywała na wyjście za mąż. I to
              potwierdza jeszcze jeden fakt, ze starą panną można być również będą w
              małżeństwie, po ślubie.
    • Gość: Majka Polecam Pinkowi używac szarych komórek :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 21:08
      Amerykanki to nacja straszliwie wyemancypowana i chłop do ołtarza jest im
      zwyczajnie do niczego nie potrzebny.
      Co to znaczy że "kobiety dają"? Co dają takiego?? Bo mi się zawsze wydawało że
      seks to wymiana, nie tylko płynów :))
      Przeciez te kobiety nie śą starymi pannami bo stara panna to jest pewna cecha
      osobowości a nie status społęczny, wg mnie starą panną może być i wieloletnia
      mężatka - bo się w ten sposób zachowuje. Kobieta która zmienia facetó i
      przechodzi ze związku do związku, w dodatku ma dzieci w żadnej mierze nie jest
      "starą panną".
      Poza tym samotnym facetom odbija już tuz po 30stce i zaczynają się zachowywac
      jak przetrąceni, (te nawyki starokawalerskie) kobiety są jakoś na to bardziej
      odporne.
      Depresja częściej dopada mężczyzn, częściej też oni popełniają samobójstwa.
      Równiez krócej żyją. Generalnie to jakiś gatunek mało odporny ;)
      A co zrobić z Pinkiem, który plecie bzdury? Może wysłać do szkoły?:)))
      • tunrida81 Re: Polecam Pinkowi używac szarych komórek :) 21.01.07, 21:26
        Gość portalu: Majka napisał(a):



        > Poza tym samotnym facetom odbija już tuz po 30stce i zaczynają się zachowywac
        > jak przetrąceni, (te nawyki starokawalerskie) kobiety są jakoś na to bardziej
        > odporne.
        > Depresja częściej dopada mężczyzn, częściej też oni popełniają samobójstwa.
        > Równiez krócej żyją. Generalnie to jakiś gatunek mało odporny ;)
        > A co zrobić z Pinkiem, który plecie bzdury? Może wysłać do szkoły?:)))

        nie tylko kawalerowie po 30 stce marudzą he he, również ci co się pożenili. Są
        na toprzykłady.
        A co zrobić z Pinkiem, który plecie od rzeczy? hm, pewnie już mu staro
        kawalerstwo powoli odbija.
        • kochanica-francuza Majko 04.02.07, 18:24
          Pink wygląda raczej na młodziana pryszczatego, zatrutego testosteronem (zatrucie
          testosteronem - określenie z "Nagród Darwina")
    • Gość: brum Troche definicji... IP: *.chello.pl 21.01.07, 21:34
      Z poradnika hodowcy roślin, ssaków i ptaków...

      Stara panna
      roślina długotrwała i pnąca, czepiająca się wszystkiego i wszystkich. Żyje w
      miejscach odosobnionych nie wiadomo z kim.

      Dziewica pospolita
      roślina krótkotrwała, wymagająca szczególnej pielęgnacji. Chętnie poddaje
      się flancowaniu. Po przepikowaniu przestaje być dziewicą.

      Kochanka
      roślina kwitnąca pasożytnicza meżczyzno-żerna, z gatunku motylkowatych
      wymaga dużo wilgoci i częstych zmian klimatu. Z uwagi na duże koszty, w naszych
      warunkach trudna do hodowli domowej przez dłuższy czas. Rozkwita nocą.

      Żona
      pożyteczne zwierze domowe, pociągowe, bardzo nerwowe ale wytrwałe. Żywi się
      odpadkami, w hodowli domowej bardzo opłacalna, przynosi duże korzyści.

      Kawaler
      ptak wędrowny, przelotny. Dzieci swoje chętnie podrzuca innym i wówczas
      zmienia miejsce pobytu. Jest zmienny, zawsze czynny i trudny do schwytania w sidła.

      Stary kawaler
      grzyb jadowity o gorzkim smaku. Żyje przeważnie sam lub w symbiozie z
      purchawką pospolitą.

      Mąż
      zwierzę domowe z gatunku leniwców. Ze względu na dużą żarłoczność, w
      warunkach domowych przynosi duże straty. W hodowli nieopłacalny. Chętnie zmienia
      legowisko, lecz na noc wraca do ogniska domowego. Pochodzenie - skrzyżowanie
      trutnia z padalcem.

      Rozwódka
      należy do owadów występujących w dużych gromadach, znanych w przyrodzie pod
      nazwą szarańcza. Samiczki pozostawia w spokoju, samców niszczy od korzenia.
      Czyni szkody w ubraniu - zwłaszcza w kieszeni.

      Wdowa
      wierzba z gatunku płaczących. Szybko próchniejąca z braku zdrowego korzenia.
      Nadaje się do przerobu na fujarki.
      • Gość: Maria Re: Troche definicji... IP: *.npgo.pl 21.01.07, 21:57
        Brum, ale się ze swoim starym uśmiałam. Zdradż, czy to Twojego autorstwa?
        Maria
      • tunrida81 Re: Troche definicji... 21.01.07, 22:17


        Brum nie ma co, fajne definicje :D Twojego autorstwa? Super :)
      • Gość: Majka Nie jego, stare i znane n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 22:51
        • Gość: brum Re: Nie jego, stare i znane n/t IP: *.chello.pl 21.01.07, 23:18
          To prawda, nie jestem ich autorem. Przytoczyłem je, by wprowadzic nieco humoru
          do dyskusji w ten niedzielny, deszczowy i wietrzny wieczór...
          • pocoo Re: Nie jego, stare i znane n/t 21.01.07, 23:36
            Gość portalu: brum napisał(a):

            > To prawda, nie jestem ich autorem. Przytoczyłem je, by wprowadzic nieco humoru
            > do dyskusji w ten niedzielny, deszczowy i wietrzny wieczór...
            Nie mogę uwierzyć,że napisałeś taki spokojny i kulturalny tekst.Jestem
            zszokowana.
            • Gość: brum Re: Nie jego, stare i znane n/t IP: *.chello.pl 21.01.07, 23:42
              pocoo napisała:

              > Nie mogę uwierzyć,że napisałeś taki spokojny i kulturalny tekst.Jestem
              > zszokowana.

              I pewnie przecierasz oczy ze zdumienia? Nie trzyj za bardzo, bo Ci sie zrobią
              czerwone ślipka i będziesz brzydsza niż jesteś!
              • pocoo Re: Nie jego, stare i znane n/t 21.01.07, 23:48
                Ja wybałuszyłam oczy tak,że bardzo powoli wracają na miejsce.Jak to dobrze,ze
                narazie nie muszę zerkać w lusterko.
                • Gość: brum Re: Nie jego, stare i znane n/t IP: *.chello.pl 21.01.07, 23:50
                  A ja się cieszę, że nie muszę Cię oglądać...
                  • pocoo Re: Oj brum,to ponad Twoje siły 22.01.07, 00:02
                    Gość portalu: brum napisał(a):

                    > A ja się cieszę, że nie muszę Cię oglądać...
                    byc raz na jakiś czas odrobinę grzecznym.Cieszysz się,bo tak dziala Twoja
                    wyobraznia.Ja również się bardzo cieszę,że nie musisz mnie oglądać.
                    • Gość: brum Re: Oj brum,to ponad Twoje siły IP: *.chello.pl 22.01.07, 00:08
                      I chwała Bogu...Amen.
                      • pocoo Re: Oj brum, pomyśl choć jeden raz 22.01.07, 09:32
                        Coś mi się wydaje,że jesteś brum,malutkim,zakompleksionym karzełkiem.Jeżeli się
                        mylę,bedzie to oznaczało że jesteś najzwyklejszym chamem.
                        • Gość: brum pocoo IP: *.chello.pl 22.01.07, 09:49
                          Strzelaj dalej, intelektualistko - inaczej. Na razie pudłujesz!
    • marudaruda Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 10:39
      pink.freud napisał: "...Co z nimi zrobić i czym zastapić im religię?

      Jak to czym? Twoim znudzonym mężem. Z pewnością z chęcią umili czas jakiejś
      samotnej kobiecie. Zwłaszcza jeśli ma taką ograniczoną i zrzędliwą babę w domu
      jak ty.

      He he, zresztą myślę, że już to robi, inaczej nie miałabyś tyle żółci w sobie.
    • marudaruda Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 10:50
      Chociaż sądząc po twojej głupocie, ty musisz być zakompleksionym facetem
      pink.freudzie...
      Zakompleksionym facecikiem, który panicznie boi się emancypacji i
      samodzielności kobiet...
      Przyznaj się - jesteś facet?
      Przyznaj się - jesteś facet, który dawno baby nie miał?
      • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 20:36
        Czemu pomyślałaś, że jestem kobietą?;)
        Jesteś ateistką, że tak się złościsz?:)
        To chyba nie takie trudne do domyslenia się, że panicznie boję się wyemancypowanych i samodzielnych kobiet.. po występach kolegi Mola:)))
        • Gość: Majka Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 20:45
          Haha, zabawne jak kłóci się to z twoją sygnaturką :)) Sam sobie zaprzeczasz.
          • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 20:51
            Niestety.. po występach antyfaszystek świat już nie jest ten sam:)))
    • Gość: Matylda Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: 85.112.196.* 22.01.07, 14:34
      Jeszcze nie tak dawno dziewczyna mająca (góra) 23 lata powinna być mężatką,
      nawet matką. Za 25-letnią już raczej mężczyżni przestawali się oglądać. Taka
      panienka przesiadywała przeważnie w domu bo nie mogła pójść sama np. do
      kawiarni czy do kina. Nawet na prywatkę do koleżanki nie mogła pójść bo
      proszono zazwyczaj same pary. Taka dziewczyna nie miała nawet gdzie poznać
      odpowiedniego chłopaka, Chyba że w pracy, jeśli nie była przypadkiem
      nauczycielką lub pielęgniarką. Siedziała więc w domu i dziczała. Brak faceta
      robił swoje i około trzydziestki rzeczywiście stawała się zgorzkniałą,
      uszczypliwą i nieznośną istotą, o której świat zapomniał. Po prostu starą
      panną. Dzisiejsze czasy są bardziej przychylne dla samotnych kobiet. Mogą
      wszędzie bywać bez męskiego dodatku, mogą się ubierać jak nastolatki (no,
      niektóre przesadzają!), mogą robić karierę zawodową i w wieku 35 lat usłyszeć o
      sobie: "jaka fajna DZIEWCZYNA". Nie są zakompleksione bo przecież mogą miec
      faceta w każdej chwili i chociażby "na chwilę" a nawet nie kryć się z tym, że
      go mają (bez ślubu). Wszystko dobre ale w miarę. Można sobie przedłużyć
      dzieciństwo ale wydorośleć też trzeba umieć.
      • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 21:13
        Nie sądzę by tak naprawdę wiele się zmieniło. Ciągle istnieje granica 25 lat, po której kobieta jest ometkowana. Tyle, ze poprostu liczba starych panien lawinowo wzrosła.
        Różnica polega na tym, że dziś są łatwe jak nigdy i można bzykać je bez żadnych konsekwencji (jeśli się omija HIVfeministki;)
        Na normalnego faceta szanse mają jednak równie mizerne jak kiedyś.

        Wszystko dobre ale w miarę. Można sobie przedłużyć
        > dzieciństwo ale wydorośleć też trzeba umieć.
        Z tym trudno się nie zgodzić:)
        • mahadeva Re: Co zamiast religii dla starych panien? 04.02.07, 21:20
          a ja z doswiadczenia wiem, ze maja duze szanse na fajnego faceta (tylko po co??)

          zwykle wygladaja lepiej i sa bardziej samoswiadome niz w czasie studiow

          tylko one sa same, bo po prostu nie chca sie poswicac w zwiazku, przeprowadzac,
          walczyc o fajna relacje, a nie daj boze miec dzieci, wrrrrr

          ozen sie jesli chcesz, ale nie narzucaj tego bliznim
    • Gość: ant Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.07, 17:16
      > Dla społeczeństwa powstaje jednak poważny problem. Co zrobić z armią starych
      pa
      > nien po 30tce na które nie ma popytu? W miarę upływu czasu szybko dziwaczeją,
      d
      > opada je depresja i często wymagają opieki psychiatrycznej.

      wkładaja beret mocherowy i WALCZĄ !! WALCZĄ !!! WALCZĄ........


      > Co z nimi zrobić i czym zastapić im religię?

      kosciół im zastępuje wszystko, chłopa też.
    • marudaruda Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 21:53
      Polscy mężczyźni są jednak wyjątkowo ograniczeni - Ty jesteś tego najlepszym
      przykładem.
      Nie dość, że zazwyczaj nie grzeszycie urodą to jeszcze macie zaściankowe
      poglądy.
      Nie dziwi, że Mol tyle kobiet przeleciał...Nie miał konkurencji w Polsce.
      • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 22:06
        Ja tam grzeszę:)))
        Nie chciałbym Cię rozczarowywać. Polki zwyczajnie puszczalskie są. Nie przeszkadzało im, że murzynek mocno kurduplowaty był i strasznie płakał na prześladujących go faszystów, miały poprostu chęć zaliczyć czarnego fajfusa;)
        Nie ma co dorabiać teorii.
        • marudaruda Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 22:25
          Jeżeli grzeszysz urodą to jesteś wyjątkiem, który potwierdza regułę:)
          Ale przemawiasz jak moherowy beret:)))
          Więc w momencie kiedy otworzysz buzie przestajesz być sexy:)))
          • pocoo Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 22:43
            Niejedna 30 letnia "stara panna" jest bardziej atrakcyjna niż 20 letnia
            mężatka.Całe to wydziwianie bierze się z zazdrości,bo dlaczego te "stare panny"
            mają lepiej niż te drugie?Co robi znudzony facet po 2 latach małżeństwa?Szuka
            doznań poza domem i cholera go bierze na myśl że jest żonaty.Wolne kobiety mają
            gdzieś podrywających je żonatych dupków.
            • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 23:12
              > Niejedna 30 letnia "stara panna" jest bardziej atrakcyjna niż 20 letnia
              > mężatka
              Owszem ale co z tego wynika?

              Co robi znudzony facet po 2 latach małżeństwa?Szuka
              > doznań poza domem i cholera go bierze na myśl że jest żonaty
              Małżeństwa są bardziej stabilne i jest w nich mniej przemocy niż w wolnych związkach.

              Wolne kobiety mają
              > gdzieś podrywających je żonatych dupków.
              Owszem, tak deklarują ale rzeczywistość jest trochę inna, żonaci są już sprawdzeni, mają kasę i na dodatek to owoc zakazany:)))
          • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 23:06
            Wolałbym określenie szowinista, nacjonalista, ksenofob, homo i pedofilofob, co wolisz:)))
            Moherowy beret to określenie uzywane przez buraków w rodzaju Tuska czy Bufetowej na starszych ludzi.
            Nie jestem gadatliwy;)
        • iveta2 Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 22:45
          POsluchaj Pink,nie wiem dlaczego tak idiotycznie zaatakowales wg.Ciebie stare
          panny i kobiety samotne.MOge Cie zapewnic,ze nic bardziej idiotycznego nie
          udalo mie sie przeczytac od dluzszego czsu.Slowo stara panna jest archaizmem
          i wsrod osob reprezentujacych jako taki poziom intelektalny,kulture osobista
          a takze sledzaca opracowania o przemianach spolecznych w Polsce,Europie i na
          swiecie nie funkcjonuje juz od lat.Oczywiscie nie wszystkie chlopki
          panszczyzniane zdaja sobie z tego sprawe,bo ich wiedza o zyciu zostala wyssana
          z mlekiem matki w domu gdzie panowal patryjarchat.Obecne zycie osoby
          niezameznej zdecydowanie rozni sie jakoscia,intensywnoscia i espresja.I
          zapewniam Cie drogi Pinku-bo do Freuda to jeszcze daleka droga,ze ich zycie
          jest barwne i bogate,a jak przyjdzie czas uloza je sobie po swojemu bez pomocy
          Twojej i rzeszy psychiatrow,psychologow itp.profesji.Bo czy na przyklad,kobieta
          ktora nie spotkala na swojej drodze autora tegoz dziwnego postu jest skazana na
          meki Tantala przyprawiajace o szalenstwo,ktoremu moze zaradzic tylko
          psychiatra? Czasy deprecjonowania kibiet niezameznych minely juz dosyc
          dawno.Nie nadazasz za zmianami spolecznymi?A moze masz wstret do slowa pisanego
          moj drogi?Zapewniam Cie,ze rzesza kobiet pozostaje osoba wolna z wyboru a nie
          dlatego,ze ich nikt nie chce.Wiec nie rozsmieszaj mnie i rzeszy wspanialych
          dziewczyn opowiadajac o tabunach pracownikow sluzb medycznych,ktore im maja
          pomagac.One nie potrzebuja pomocy,zapewniam Cie.Na drugi raz jak bedziesz
          rozpoczynal jakis watek to sie bardziej przyloz,bo tym sie raczej
          skompromitowales i chluby Ci nie przyniosl.
          • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 23:28
            Jesteś feministką i chcesz mnie oszołomić lewackimi teoriami?;)))
            Na razie nie ma w języku polskim precyzyjnego odpowiednika na słowo stara panna. To, że ma pejoratywne znaczenie to nie moja wina.
            Dziwi mnie trochę, że wszyscy czepiają się marginalnego wątku mojego postu. Główny problem to postepująca laicyzacja społeczeństwa. Prymitywna, antyklerykalna nagonka w mediach i pranie mózgu naiwnym, młodym kobietom jest całkowicie nieodpowiedzialne.
            Dopóki nie wymyslono lepszej alternatywy niż KK nie ma co na siłę produkować armii ateistek, bo zwyczajnie robi im się krzywdę. Lepiej, żeby samotna kobieta po 30tce nie uważała się tylko za kawałek mięsa, bo tylko przyspiesza to u niej depresję.
            Nie opowiadaj też bajek o intensywności czy ekspresji:)) bo liczba przypadków, kwalifikujących się w Polsce na leczenie psychiatryczne rośnie w postepie geometrycznym.
            • marudaruda Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 23:46
              Określenie "moherowy beret" pasuje do Ciebie idealnie. Z wszystkimi
              konotacjami. Jak słusznie zauważyłeś jest to mające negatywne zabarwienie
              określenie starych ludzi o pewnym światopoglądzie.
              Ty jesteś mentalnym starcem i nie jesteś sexy - oto clou mojej wypowiedzi.

              Poza tym myślę, że o wiele bardziej pomocy psychiatrycznej potrzebują
              współcześni faceci, którzy nie mogą poradzić sobie z emancypacją kobiet. Jest
              mnóstwo publikacji psychologicznych na ten temat - psycholodzy mówią o kryzysie
              męskości, nie zaś o kryzysie kobiecości! Współczesny facet (taki jak Ty)
              zagubił się, nie wie kim jest i potrzebuje pomocy.

              A w dodatku jeszcze Polacy są mniej atrakcyjni dla Polek niż inne nacje -
              przykład Mola to pokazuje.To musi być frustrujące....

              • pink.freud Re: Co zamiast religii dla starych panien? 22.01.07, 23:57
                Nie jesteś sexy-fajny argument do dyskusji na forum;)))
                Nie da się ukryć, mentalnie jestem od Ciebie starszy:)
                Owszem publikacji jest sporo, papier jest cierpliwy a lewactwo nie jest wymagające i chętnie kupuje.
                W jakim sensie się zagubiłem i nie wiem kim jestem?:)

                Atrakcyjność Mola już przerabialiśmy. To biedny, pokręcony kurdupel z buszu. Naiwne, świeżointeligentne antyfaszystki brał na litość i lewackie frazesy, a że miały chęć się puścić nie musiał się nawet starać:)
    • kochanica-francuza Oczywiście, mężatek 04.02.07, 16:58
      nigdy depresja nie dopada... buahahahaha... nie mówiąc już o tym, że informacje
      o losie po-trzydziestek pink wziął z sufitu... buahahahaha...
    • mahadeva Re: Co zamiast religii dla starych panien? 04.02.07, 20:56
      gdyby tym kobietom zalezalo na slubie to juz dawno by to zrobily :)
      • Gość: antek Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.sti.net.pl 04.02.07, 22:38
        Dla starych panien najlepsze sa wibratory!
    • lavinka Re: Co zamiast religii dla starych panien? 04.02.07, 22:42
      Obawiam się,że teraz owe stare panny mają sie całkiem nieźle,natomiast
      dziwaczeją mężatki ;-))) od siedzenia w domu z dziećmi zapadają na mnóstwo
      depresji,są często nie wiedzieć czemu bardzo niedowartościowane(podejrzewam
      wpływ mężów) i ciężko znoszą konklikty rodzinne.
      lav
      • kingusia1974 Re: Co zamiast religii dla starych panien? 04.02.07, 22:49
        Pink freud. A jak sie takiej wreszcie przypadkowo uda po tej 30 do ołatarza
        iść , to co wtedy z nią zrobić.
        Wiesz, już jej zdążyło odbić od tej 25 no ale teraz już chłopa złapała. No to
        co zrobić z taką w wpół obłąkaną?
        • Gość: antek Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.sti.net.pl 04.02.07, 22:52
          Wtedy trzeba ja do roboty wyslac!
          • kingusia1974 Re: Co zamiast religii dla starych panien? 04.02.07, 23:00
            no ale jak ona chodzi do roboty (biedaczka taka na wpół obłąkana)
            • Gość: antek Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.sti.net.pl 04.02.07, 23:14
              to dodatkowo zalatwic jej jeszcze pol etatu
    • Gość: et :))) IP: *.chello.pl 06.02.07, 19:37
      Religia
      Bogdan Nowak/01.02.2007 08:00
      Coraz więcej dziewic konsekrowanych
      Poświęcone Bogu
      W dziejach Kościoła było dużo dziewic konsekrowanych – mówi pionierka tej formy
      życia w Polsce s. mgr Zofia Prochownik ze Skawiny – niektóre nawet konsekrowali
      papieże i kardynałowie.
      Gdy myślimy o naszych czasach, warto wiedzieć, że Sobór Watykański II przywrócił
      ryt "Ordo Consecrationis Virginum", który został zatwierdzony w roku 1970 przez
      papieża Pawła VI. Tym zagadnieniem zajął się potem Synod Biskupów, a Jan Paweł
      II poświęcił mu adhortację "Vita Consecrata". Dziewica konsekrowana składając
      publiczny ślub czystości, rozpoczynając życie konsekrowane, pozostaje nadal w
      świecie, podejmuje zadania i obowiązki zawodowe i społeczne.

      Nałożenie obrączki przez biskupa Stobrawę, fot. Bogdan Nowak


      Polskie dziewice konsekrowane

      W Polsce jest już prawie pięćdziesiąt dziewic konsekrowanych mieszkających w
      różnych diecezjach.

      Pani Maria, nauczycielka w katolickiej szkole na Śląsku, ślub czystości złożyła
      dwa lata temu. Przedtem przez długie lata szukała swojego miejsca w życiu. -
      Zawsze byłam osobą wierzącą – opowiada - dlatego czułam potrzebę silniejszego
      związania się z Bogiem. Nie chciałam iść do zakonu, bo to oznaczałoby rezygnację
      z zawodu nauczycielskiego, dlatego obrałam stan dziewictwa konsekrowanego. Znam
      wiele kobiet wykształconych, które przygotowują się do wstąpienia w stan życia
      dziewic konsekrowanych.

      Siostra Zofia Prochownik złożyła uroczysty ślub czystości na ręce biskupa w
      kaplicy domu arcybiskupów krakowskich 12 października 1991 roku, po odbyciu
      odpowiedniej formacji teologiczno–duchowej, zgodnie z kanonem 604 Kodeksu Prawa
      Kanonicznego, który mówi: "Do tych różnych form życia konsekrowanego jest
      upodobnione Zgromadzenie Dziewic, które deklarując święty zamiar naśladowania
      Chrystusa z bliska, są konsekrowane przez biskupa diecezji Panu Bogu według
      aprobowanego rytu liturgicznego i złączone w mistycznych ślubach Chrystusowi,
      Synowi Bożemu, oddają się na służbę Kościoła".

      Płodni duchowo

      Do konsekracji dziewicy dopuszcza biskup danej diecezji, który wcześniej
      przeprowadza rozmowę z kandydatką. Opiekę duchową sprawuje nad nią kapłan
      wyznaczony przez biskupa. Formacja duchowa przyszłej dziewicy konsekrowanej trwa
      od dwóch do czterech lat.
      • kamajkore Re: :))) 06.02.07, 21:04
        > Coraz więcej dziewic konsekrowanych
        > Poświęcone Bogu
        kto zapłaci za ich psychiatrów i czym im można zrekompensować brak... mózgu?
        :P
    • Gość: :) Re: dla starych panien? IP: *.chello.pl 06.02.07, 22:20
      facet.interia.pl/news?inf=867663
    • Gość: ant Re: Co zamiast religii dla starych panien? IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.07, 00:19
      dobry wibrator....
      :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka