jorge.valdano
22.01.07, 11:28
Dzisiaj gramy z Niemcami - nie jest to boj o wszystko ale tez ma wplyw na
sytuacje jaka bedziemy miec po wyjsciu z grupy:
- powinnismy ujawnic 'tajna bron' (a moze nam byc potrzebna pozniej)
- powinnismy sie starac wygrac (wygrana bedzie miec wplyw na to co pozniej)
- powinnismy przetestowac alternatywne ustawienia (to jeszcze nie jest mecz o
pietruszke)
- powinnismy 'odpuscic' (moze byc autodestrukcyjne dla emocji)
Chcialbym, zeby nasi wygrali ale jeszcze bardziej, zeby jak najdalej zaszli:
- taktyke ustala trener i sztab
- rozlicza go zwiazek
- w telewizorze sa przedstawiciele zwiazku i byli pilkarze (ktorzy sie nie
wstydza, a w zwiaku dzialaja jesli maja ochote)
Jako sportowiec nie mialbym nic przeciwko kibicom, ktorzy okazuja
'niezadowolenie' z wynikow jakie osiagam (gram najlepiej jak potrafie i nie
mam sobie nic do zarzucenia). Ogolnie w internecie ci co 'nie maja' sa lepsi
od tych 'co maja' (wyzszosc moralna). A sponsorzy w sporcie sie znajda jesli
beda dysponowac budzetem na promocje i uznaja, ze sport to dobra forma
promocji. A jak ktos mi wykazuje luki w moje dzialalnosci informacyjnej to sie
poprawiam i/lub wykazuje luki w jego dzialalnosci informacyjnej (w koncu to
tylko internet i nie ma sensu przesadzac z zacietrzewieniem).