ijaw
26.01.07, 17:20
Koszalińska policja wszczęła w czwartek postępowanie w sprawie billboardu, na
którym pod wizerunkami 56 znanych polskich artystów, polityków i dziennikarzy
umieszczono napis "Żydzi won z katolickiego kraju" - poinformował PAP Mariusz
Łyszyk z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie (Zachodniopomorskie).
Plakat, na którym znalazły się wizerunki m.in. Lecha Kaczyńskiego, Ludwika
Dorna, Andrzeja Leppera, Jana Rokity, Andrzeja Wajdy, Agnieszki Holland,
Leszka Balcerowicza, Marka Kondrata, Gustawa Holoubka, Lecha Wałęsy, Moniki
Olejnik, Kuby Wojewódzkiego, Wojciecha Manna, Bronisława Wildsteina, Jerzego
Owsiaka, Kazika Staszewskiego, Maryli Rodowicz i Wisławy Szymborskiej, przez
kilka godzin wisiał na billboardzie stojącym w największej dzielnicy
mieszkaniowej Koszalina-Północy, w pobliżu kościoła pw. Ducha Świętego.
W przesłanym PAP oświadczeniu rzecznik Kurii Biskupiej w Koszalinie ks.
Krzysztof Zadarko napisał, że "Kuria potępia incydent wywieszenia billboardu o
treści antysemickiej i antykatolickiej przed ogrodzeniem jednej z parafii". -
W tym wypadku doszło do obrzydliwej prowokacji nie tylko w treści, ale też
przez wykorzystanie sąsiedztwa kościoła katolickiej parafii, która nie ma z
tym nic wspólnego - głosi oświadczenie.
W rozmowie z PAP ks. Zadarko powiedział, że Kuria jest również oburzona
sposobem, w jaki o plakacie poinformował internetowy portal jednej z
miejscowych gazet. - Aż siedem z dwunastu zamieszczonych tam zdjęć, wykonano z
tle budynku kościoła, dodając w ten sposób jedną prowokację do drugiej - wyjaśnił.
Autorem plakatu kontrowersyjny artysta Peter Fuss
Jak ustaliła PAP, autorem plakatu jest artysta kryjący się pod pseudonimem
Peter Fuss.
W czwartek wieczorem w koszalińskiej Galerii Scena otwarto wystawę jego prac
zatytułowaną "jesus christ king of poland" (pisownia oryginalna - PAP). Na
wystawie prezentowany jest ogromny plakat dyrektora Radia Maryja ojca Tadeusza
Rydzyka oraz zawierające antysemickie treści wydruki z internetowego forum
Fronda oraz kopia umieszczonej na portalu Polonica.net listy ponad 2000
nazwisk osób, którym przypisuje się żydowskie pochodzenie. Wszystkie zapisane
na niej osoby umieszczono na kontrowersyjnym plakacie.
Prowadzący Galerię Scena Roberth Knuth w rozmowie z PAP zastrzegł, że galeria
nie ma nic wspólnego z plakatem i nie bierze za niego odpowiedzialności. - To
była niezależna akcja dorosłego artysty, który - z tego co wiem - odwiedził
Koszalin z nocy ze środy na czwartek - wyjaśnił Knuth.
Knuth, który jest plastykiem, dodał, że jego zdaniem plakatu nie należy
odbierać jako propagowania antysemickich treści, tylko jako głos w dyskusji na
temat ksenofobii i homofobii.
"To działanie wywołujące problem przez kontrowersyjną treść"
- Jest to działanie wywołujące problem i przez kontrowersyjną treść zmuszające
do zastanowienia się nad tym (problemem). Artyści mają prawo do otwartego
mówienia, co myślą o otaczającej nas rzeczywistości. - stwierdził w rozmowie z
PAP Knuth.
Plakat - na polecenie policji - został zaklejony przez pracowników firmy
wynajmującej billboardy. Postępowanie w tej sprawie policja prowadzi na
podstawie przepisów Kodeksu karnego, mówiących o znieważeniu funkcjonariusza
publicznego. Grozi za to grzywna, ograniczenie wolności lub dwa lata więzienia.
- Nie mamy jeszcze podejrzanego, na razie przesłuchujemy świadków- powiedział
PAP Mariusz Łyszyk z koszalińskiej policji.
Otwarcie wystawy prac Petera Fussa w Galerii Scena przebiegło bez zakłóceń.
Wzięło w nim udział kilkadziesiąt młodych osób oraz kilku dziennikarzy.
Nie wiadomo, czy na wernisażu był Peter Fuss, który nigdy nie ujawnia swojej
twarzy. - Rozmawiałem z nim kilka razy, ale nigdy go nie widziałem bez maski
lub makijażu - przyznał w czasie otwarcia wystawy Knuth.
O Peterze Fussie prawie nic nie wiadomo
O Peterze Fussie, który jest przedstawiany jako autor szokujących i
nielegalnie umieszczanych prac w przestrzeni publicznej, wiadomo tylko tyle,
że mieszka zarówno w Polsce, jak i Wielkiej Brytanii. Jego plakaty są zawsze
czarno-białe i komentują aktualne wydarzenia w Polsce i na świecie.
Po tym, gdy Jarosław Kaczyński został premierem, Fuss umieścił go na plakacie
obok brata - prezydenta i podpisał "So which one is the president" (który jest
teraz prezydentem).
Kilka dni po wyborze kardynała Ratzingera na papieża Fuss stworzył plakat, na
którym była przekreślona sylwetka zmarłego Jana Pawła II z podpisem JP2, obok
był nieprzekreślony kardynał Ratzinger podpisany B16.
(PAP)
wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=321585