kamilla77a
28.01.07, 10:38
jakieś 1,5 m-ca temu, pierwszy raz w życiu złapał mnie pan kanar, wlepił
mandat za nieposiadanie biletu, a ja nie miałam, przyznaję, dość sprytu ani
czasu, żeby wymiksować się od jego przyjęcia ;))) o wzmiankowanym mandacie
zapomniałam i dopiero wczoraj znalazłam go na dnie torby... zastanawia mnie,
co się teraz będzie działo? jakies wezwania do zapłaty? kolegia??? w jakim
terminie należałoby ew. uiszczać karę? podzielcie się doświadczeniami w temacie ;)
pozdrawiam