Dodaj do ulubionych

jak to możliwe

17.02.07, 12:38
Dzisiaj rano w TVN 24 Jarosław Kociszewki powiedział że zbierał materiały w
Izralu w latch 90-tych XX w. na zlecenie ambasady RP w Hajfie i stąd jego
nazwisko w raporcie o WSI. Słuchajcie dlaczego, trzymajcie się fotela, ja
rano z łoózka spadłem jak to usłyszałem, W CAŁEJ AMBASADZIE NIE BYŁO OSOBY
KTÓRA ZNA BIEGLE JĘZYK HEBAJSKI. Ja się pytam jak to jest możliwe?????

Obserwuj wątek
    • Gość: bozia Re: jak to możliwe IP: *.chello.pl 17.02.07, 17:40
      Cuda się zdarzają.
    • jorge.martinez Re: jak to możliwe 18.02.07, 00:47
      1. W dawnych czasach nieznajomość języka państwa przyjmującego była dodatkowym
      atutem :)
      2. W Izraelu nie trzeba hebrajskiego by się porozumieć: wystarczy angielski,
      polski czy rosyjski.
      • Gość: EWa Re: jak to możliwe IP: *.CNet.Gawex.PL 18.02.07, 01:01
        Nieznajomość języka kraju, w którym się "ambasadoruje" to częsta przypadłość
        naszych ...hm... dyplomatów. Przecież na takie placówki wciąż z rzadka wysyła
        się fachowców, raczej są to ciepłe posadki dla patryjnych kolegów. Ale czego
        wymagać szczególnie teraz, w sfOtygowanym MSZ albo od największych przywódców
        kraju niewładających żadnym językiem? polskom tez nie bardzo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka