Dodaj do ulubionych

Wychowanie seksualne. Kiedyż wreszcie?

23.02.07, 17:01
Powoli zaczynam się przyzwyczajać do tego, że żyjemy w kraju zaburzonym
światopoglądowo i że przyjdzie mi zemrzeć w państwie, w którym aborcja jest
dozwolona w jak najwęższym zakresie, widok całujących się mężczyzn wprawia
tłumek w osłupienie, a mord w Jedwabnem to akt sprawiedliwości dziejowej
umęczonego przez Żydów i Sowietów narodu.
Jednak to co usłyszałam dzisiaj, przeszło moje najśmielsze podejrzenia co do
idiotyzmu polskiej szkoły. Otóż dzieci koleżanki (powiedzmy, że grubo
młodszej ode mnie) od paru lat uczęszczają na zajęcia z PDŻWR (Przygotowanie
do Życia w Rodzinie). Wiadomo czego się można spodziewać od takiego
przedmiotu (już sama nazwa wprowadza nas w klimat "jedynie słusznej odnowy
moralnej") - mówi się tam o szkodliwości antykoncepcji hormonalnej, propaguje
czystość przed- i małżeńską, naucza posługiwania się kalendarzykiem i metodą
śluzowo-termiczną.
Niby wszystko jasne, ale...
Podobno pani od PDŻWR ("przypadkowo" przedmiot ten prowadzi katechetka)
opowiada dzieciom o tym, że:
- od używania prezerwatyw można zachorować na raka
- aborcja jest często mniejszym (!) złem niż antykoncepcja, bo "antykoncepcja
z góry zakłada brak otwartości na życie"
- onanizm powoduje poważne zaburzenia psychiczne, łącznie z możliwością
zachowania na schizofrenię
- współżycie seksualne przed małżeństwem jest grzechem niezmazywalnym
(ciekawe co na to np. ks. Boniecki?)
- obrzezanie prowadzi do zmniejszenia satysfakcji ze współżycia.

Przepraszam - jeśli państwowa szkoła za pieniądze świeckiego w 50% podatnika
ma nawijać na uszy młodzieży taki narodowo-kościelny makaron to ja chyba
(stara marksistka) opowiem się za prywatyzacją szkolnictwa...

Wciąż jednak wierzę, że kiedyś wreszcie doczekamy się wychowania seksualnego
z prawdziwego zdarzenia. Pytanie kiedy?
Obserwuj wątek
    • asienka32 To ja już wiem skąd tylu schizofreników na forum 23.02.07, 17:14
      :)))

      A już poważniej.
      Zaliczyłam swojego czasu koscielne nauki przedmałżeńskie, gdzie na oko 19-letni
      młodzieniec klarował nam zasady stosowania antykoncepcji naturalnej,
      powtarzajac z grubsza te bzdury, które zamieściłaś w poscie.
      Nie rozumiem czemu kościół w sposób tak irracjonalny sprzeciwia się
      antykonepcji.

      Co do przygotowania do życia w rodzinie, stoję na stanowisku, że szkoła nie
      jest od tego. MOżna w ramach zajęć pozalekcyjnych organizowć takie zajęcia za
      zgodą rodziców a nie w ramach normalnych lekcji. Założę się, że lekcje z
      zakonnicą będą omijać z daleka.
      Dlaczego? Bo sprawy seksu w dużej mierze zależą od światopoglądu. A to już
      jeest sprawą rodziców jak wychowaja dziecko.
      Nie chcę aby mojego dziecka uczyła tych spraw dewotka, nie chcę by zajmowała
      się tym lesbijka albo nasłana przez firmę farmaceutyczną konsultantka.
      Ale już chętnie posłałabym 15-latkę na zajęcia prowadzone przez rozsądnego
      lekarza, który w pierwszej kolejnosci uczy kultury seksu, szacunku do własnego
      ciała i akceptacji siebie samego oraz szacunku do seksualnosci innych jako ich
      intymnej sprawy.
      A nie techniki zakłądania kondomu albo jego szkodliwosci na głowę.
      • emerytka2006 wiesz, to co napisałaś 23.02.07, 17:16
        Nie jest wcale takie głupie, Asieńka!
        Chapeaus bais!
        • lumpior Re: wiesz, to co napisałaś 23.02.07, 17:25
          Swiat KK i moherow to jeden poziom swiadomosci/nie tylko w tej sprawie/stad ta-
          kie nauczanie i jego akceptacja.Nie rozumiejac nie mozna uczyc.Nigdy pigmej nie
          powinien uczyc koszykowki.
      • woda.woda Jeśli dziecko 23.02.07, 17:20
        przebywa w szkole około 10 000 godzin w czasie całego cyklu edukacji, może
        jednak warto by było, aby w tym czasie również było wychowywane i uczone
        m.in. "kultury seksu, szacunku do własnego ciała i akceptacji siebie samego
        oraz szacunku do seksualnosci innych jako ich intymnej sprawy"?

        Nie zawsze przecież tę wiedzę wynosi z domu.
        • asienka32 Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:28
          Kwestię tego, że państwo wie lepiej jak wychować dziecko niż rodzice
          przerabialiśmy przez 45 lat.

          A jak zamierzasz rozwiazać różnice światopoglądowe?
          • woda.woda Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:31
            Nie ma potrzeby mieszać tu światopoglądu. Wystarczy uczyć dzieci szacunku dla
            innych, prawdomówności, uczciwości, odpowiedzialności itp.

            I nawet wtedy, gdy dziecko ma rodziców, którzy wyznają zasady przeciwne, nie
            zaszkodzi, gdy szkoła nauczyłaby go innych wartości, niż wyznają jego rodzice.
            • asienka32 Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:35
              woda.woda napisała:

              > Nie ma potrzeby mieszać tu światopoglądu. Wystarczy uczyć dzieci szacunku dla
              > innych, prawdomówności, uczciwości, odpowiedzialności itp.
              >
              > I nawet wtedy, gdy dziecko ma rodziców, którzy wyznają zasady przeciwne, nie
              > zaszkodzi, gdy szkoła nauczyłaby go innych wartości, niż wyznają jego rodzice.

              Właśnie. Coż szkodzi aby szkoła nauczyła Twoje dzieci że seks jest wyłącznie w
              celach prokreacyjbych do życia potrzebny.
              :)))
              • woda.woda Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:36

                > Właśnie. Coż szkodzi aby szkoła nauczyła Twoje dzieci że seks jest wyłącznie
                w
                > celach prokreacyjbych do życia potrzebny.
                > :)))
                >
                Chyba nie zrozumiałaś, co napisałam.
                • asienka32 Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:37
                  woda.woda napisała:

                  >
                  > > Właśnie. Coż szkodzi aby szkoła nauczyła Twoje dzieci że seks jest wyłącz
                  > nie
                  > w
                  > > celach prokreacyjbych do życia potrzebny.
                  > > :)))
                  > >
                  > Chyba nie zrozumiałaś, co napisałam.

                  Napisałaś, cytuję wprost:
                  "I nawet wtedy, gdy dziecko ma rodziców, którzy wyznają zasady przeciwne, nie
                  zaszkodzi, gdy szkoła nauczyłaby go innych wartości, niż wyznają jego rodzice."
                  • woda.woda Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:40

                    > Napisałaś, cytuję wprost:
                    > "I nawet wtedy, gdy dziecko ma rodziców, którzy wyznają zasady przeciwne, nie
                    > zaszkodzi, gdy szkoła nauczyłaby go innych wartości, niż wyznają jego
                    rodzice."
                    >

                    Napisałam: przeciwne do tych:
                    "szacunku dla
                    innych, prawdomówności, uczciwości, odpowiedzialności itp."

                    Czyli - jesli dziecko ma rodziców, od których uczy się braku szacunku dla
                    innych, kłamstwa, nieuczciwości i nieodpowiedzialności, wtedy nie zawadzi,
                    jeśli w szkole pozna inne wartości:)
                    • asienka32 Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:43
                      > Czyli - jesli dziecko ma rodziców, od których uczy się braku szacunku dla
                      > innych, kłamstwa, nieuczciwości i nieodpowiedzialności, wtedy nie zawadzi,
                      > jeśli w szkole pozna inne wartości:)

                      Ale to wątek o lekcjach PDŻwR a nie ogólnie pojętych godzinach wychowawczych.
                      • woda.woda Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:45

                        >
                        > Ale to wątek o lekcjach PDŻwR a nie ogólnie pojętych godzinach wychowawczych.
                        >
                        Wiem. Ale to ty napisałaś:
                        "Ale już chętnie posłałabym 15-latkę na zajęcia prowadzone przez rozsądnego
                        lekarza, który w pierwszej kolejnosci uczy kultury seksu, szacunku do własnego
                        ciała i akceptacji siebie samego oraz szacunku do seksualnosci innych jako ich
                        intymnej sprawy."

                        Ja odnoszę się do tego właśnie - uważam, iż dzieci w szkole powinny byc tego
                        uczone obowiązkowo.

                        To jest również uczenie szacunku, uczciwości i odpowiedzialności, co nie każde
                        dziecko wynosi z domu.

                        • asienka32 Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:47
                          woda.woda napisała:

                          >
                          > >
                          > > Ale to wątek o lekcjach PDŻwR a nie ogólnie pojętych godzinach wychowawcz
                          > ych.
                          > >
                          > Wiem. Ale to ty napisałaś:
                          > "Ale już chętnie posłałabym 15-latkę na zajęcia prowadzone przez rozsądnego
                          > lekarza, który w pierwszej kolejnosci uczy kultury seksu, szacunku do
                          własnego
                          > ciała i akceptacji siebie samego oraz szacunku do seksualnosci innych jako
                          ich
                          > intymnej sprawy."
                          >
                          > Ja odnoszę się do tego właśnie - uważam, iż dzieci w szkole powinny byc tego
                          > uczone obowiązkowo.
                          >
                          > To jest również uczenie szacunku, uczciwości i odpowiedzialności, co nie
                          każde
                          > dziecko wynosi z domu.

                          Techniki zakłądania kondomu również?
                          • woda.woda Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:49
                            >
                            > Techniki zakłądania kondomu również?
                            >
                            >
                            Nie widzę takiej potrzeby, natomiast należy mówić, do czego prezerwatywy służą
                            oraz, że nie jest to sprawa wstydliwa.
                            • asienka32 Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:51
                              woda.woda napisała:

                              > >
                              > > Techniki zakłądania kondomu również?
                              > >
                              > >
                              > Nie widzę takiej potrzeby, natomiast należy mówić, do czego prezerwatywy
                              służą
                              > oraz, że nie jest to sprawa wstydliwa.

                              11, 13, 13 czy 17-latkowi?
                              • woda.woda Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:52
                                > 11, 13, 13 czy 17-latkowi?

                                Myślę, że 12latek powinien juz o tym wiedzieć.

                                Powinien również w tym wieku wiedzieć, skąd biorą się dzieci.

                                • asienka32 Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:54
                                  woda.woda napisała:

                                  > > 11, 13, 13 czy 17-latkowi?
                                  >
                                  > Myślę, że 12latek powinien juz o tym wiedzieć.
                                  >
                                  > Powinien również w tym wieku wiedzieć, skąd biorą się dzieci.
                                  >

                                  12-latek powinien wiedzieć do czego służy kondom i że to żaden wstyd go
                                  założyć???!!!
                                  To ociera się o pedofilię, wiesz o tym?

                                  Masz dzieci w tym wieku?
                                  • woda.woda Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:55

                                    > Masz dzieci w tym wieku?
                                    >
                                    Mam dzieci znacznie starsze.
                                    • asienka32 Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:56
                                      woda.woda napisała:

                                      >
                                      > > Masz dzieci w tym wieku?
                                      > >
                                      > Mam dzieci znacznie starsze.

                                      A ja mam 12-latka i gdybym się dowiedziała, ze ktoś na ich lekcjach opowiadałby
                                      dzieciom o tym, ze kondomu nie ma się co wstydzić - zrobiłabym aferę na całą
                                      szkołę.
                                      • woda.woda Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:58

                                        > dzieciom o tym, ze kondomu nie ma się co wstydzić - zrobiłabym aferę na całą
                                        > szkołę.
                                        >
                                        Wierzę :)
                                        Stałabys się pośmiewiskiem całej szkoły :)
                                        • asienka32 Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 18:05
                                          woda.woda napisała:

                                          >
                                          > > dzieciom o tym, ze kondomu nie ma się co wstydzić - zrobiłabym aferę na c
                                          > ałą
                                          > > szkołę.
                                          > >
                                          > Wierzę :)
                                          > Stałabys się pośmiewiskiem całej szkoły :)

                                          Zapewniam Cię, że nie.
                                  • woda.woda Dawno nie słyszałam takiej bzdury :)) 23.02.07, 17:56

                                    > 12-latek powinien wiedzieć do czego służy kondom i że to żaden wstyd go
                                    > założyć???!!!
                                    > To ociera się o pedofilię, wiesz o tym?




                                    >

                                    • asienka32 Re: Dawno nie słyszałam takiej bzdury :)) 23.02.07, 18:00
                                      woda.woda napisała:
                                      > > 12-latek powinien wiedzieć do czego służy kondom i że to żaden wstyd go
                                      > > założyć???!!!
                                      > > To ociera się o pedofilię, wiesz o tym?

                                      Doprawdy? Ciekawe co zrobiłaby postępowa GW gdyby dowiedziała się, że ksiądz
                                      uczy 12-latki zastosowania prezerwatywy?
                                      Roznieśliby go na strzępy. I słusznie zresztą.
                                    • asienka32 Re: Dawno nie słyszałam takiej bzdury :)) 23.02.07, 18:09
                                      woda.woda napisała:

                                      >
                                      > > 12-latek powinien wiedzieć do czego służy kondom i że to żaden wstyd go
                                      > > założyć???!!!
                                      > > To ociera się o pedofilię, wiesz o tym?

                                      Wychowanie seksualne 12 latka powinno sprowadzać się do wytłumaczenia tego co
                                      to jest okres, jak się używa podpasek i jakie zmiany zachodzą w ciele
                                      dojrzewajacego człowieka, kim jest ginekolog i dlaczego powinno się go
                                      regularnie odwiedzać i skąd się biorą zmazy nocne i jak należy dbać o higienę.

                                      A nie do czego służy prezerwatywa, bo na tym etapie życia jest mu ona do
                                      niczego nie potrzebna, a wręcz zakazana.
                                      • asienka32 I każdy psycholg, pedagog oraz seksolog Ci powie 23.02.07, 18:10
                                        dokłądnie to samo.
            • qqazz Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:55
              woda.woda napisała:
              > Nie ma potrzeby mieszać tu światopoglądu. Wystarczy uczyć dzieci szacunku dla
              > innych, prawdomówności, uczciwości, odpowiedzialności itp.
              > I nawet wtedy, gdy dziecko ma rodziców, którzy wyznają zasady przeciwne, nie
              > zaszkodzi, gdy szkoła nauczyłaby go innych wartości, niż wyznają jego rodzice.

              Hola hola to szkoła ma decydowac kjakiego swiatopogladu uczyc dziecko, czy
              rodzic który powinien byc dla niego autorytetem? Bo to chyba rodzice powinni o
              tym decydować chocby poprzez prawo wyboru szkoły czy prawa sprzeciwu wobec
              nauczania dziecka światopogladu którego oni nie akceptuja, toz to najkrótsza
              droga do problemów z dzieckiem albo w domu albo w szkole albo tu i tu. Byłabys
              szczesliwa gdyby twoje dziecko za pare lat było uczone w duchu hipisowskim(z
              paleniem trawki i pochwała rozpusty), marksistowskim , nazistowskim, albo gdyby
              takie zajecia byłyby prowadzone przez aktywistów komoseksualnych tak jak to
              miało miejsce w Krakowie?




              pozdrawiam
              • woda.woda Gdzie ja piszę o światopoglądzie? 23.02.07, 17:57

                > Hola hola to szkoła ma decydowac kjakiego swiatopogladu uczyc dziecko, czy
                > rodzic który powinien byc dla niego autorytetem?

                Rodzic pijak, kłamca i oszust też?
                • qqazz Jak to gdzie? 23.02.07, 18:13
                  Powtórzyc cytat?

                  woda.woda napisała:
                  Rodzic pijak, kłamca i oszust też?

                  A tacy rodzice sa norma czy marginesem? Bo jezeli to drugie to jakim prawem
                  chcesz stosowac zasady odpowiednie dla patologicznej mniejszosci dla normalnej
                  wiekszosci, owszem na takie dzieci nalezy miec szczególme baczenie, a
                  swiatopoglad nauczany tez nie moze bynajmniej byc aspołeczny i przeciwny
                  powszechnie akceptowanym wartosciom (za punkt wyjscia weźmy 10 przykazań,
                  oczywiście bez przymuszania do wiary dzieci innowierców czy ateistów, ale
                  kradziez, zabójstwo, cudziłóstwo, zawiśc czy kłamstwo sa u nas powszechnie
                  potepiane).




                  pozdrawiam
        • qqazz Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:46
          woda.woda napisała:
          > przebywa w szkole około 10 000 godzin w czasie całego cyklu edukacji, może
          > jednak warto by było, aby w tym czasie również było wychowywane i uczone
          > m.in. "kultury seksu, szacunku do własnego ciała i akceptacji siebie samego
          > oraz szacunku do seksualnosci innych jako ich intymnej sprawy"?
          > Nie zawsze przecież tę wiedzę wynosi z domu.

          A po co od razu mieszac w to wszystko seks? Nie mozna uczyc kultury, szacunku
          dla siebie dla bliźnich oraz dla cudzej intymnosci (ale bynajmniej nie
          akceptacji dla wyzywajacych zachowań seksualnych i nie chodzi tylko o homosi
          paradujacych po miescie czy ostentacyjnie sie mizdrzacych publicznie, ale
          równiez o pary które zbyt namietnie sie zajmuja soba w miejscach publicznych,
          czy dziewczynki które wygladaja i zachowuja sie jak k***y, po prostu trzeba
          uczyc ze seksualnośc to sprawa prywatna a nie cos z czym nalezy sie obnosic
          publicznie).
          Nalezy tez pamietac ze zadna szkoła nie zastapi wychowania przez rodziców




          pozdrawiam
          • woda.woda Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:47

            > A po co od razu mieszac w to wszystko seks?

            Bo seks jest nieodłączną częścią życia każdego człowieka.
            • asienka32 Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:50
              woda.woda napisała:

              >
              > > A po co od razu mieszac w to wszystko seks?
              >
              > Bo seks jest nieodłączną częścią życia każdego człowieka.

              Nawet 11-letniego? Oj chyba nie chciałabym abyś uczyła moje dzieci nawet
              matematyki.
              • woda.woda Re: Jeśli dziecko 23.02.07, 17:51

                > Oj chyba nie chciałabym abyś uczyła moje dzieci nawet
                > matematyki.
                >
                I wzajemnie :)
            • qqazz Mam pomysła !!! 23.02.07, 18:07
              woda.woda napisała:
              > > A po co od razu mieszac w to wszystko seks?
              > Bo seks jest nieodłączną częścią życia każdego człowieka.

              To moze historii, geografii, matematyki, fizyki, chemii i w ogóle wszystkiego
              uczyć z naciskiem na podkreslenie ich zwiazku z ludzka seksualnoscią? Ściany w
              szkołach obkleic penisami, vaginami i aktami płciowymi, nauczycielom wprowadzic
              mundurki homosiów z "Błekitnej ostrygi", nauczycielkom domin z pejczami,
              uczennicom króliczków playboya, a uczniom czipendejlsów (czy jak ich tam zwał)
              i dopiero bedziemy mieli nowoczesna jewrope



              pozdrawiam
              • asienka32 12-latki uczyć zastosowania prezerwatywy 23.02.07, 18:11
                to autorski pomysł wody.wody.
                • qqazz Mocno spóźniony:) 23.02.07, 18:37
                  asienka32 napisała:
                  > to autorski pomysł wody.wody.

                  Za komuny przedszkolaki nagminnie urzywały erosów niezgodnie z ich
                  przeznaczeniem.



                  pozdrawiam
                  • asienka32 Re: Mocno spóźniony:) 23.02.07, 18:41
                    qqazz napisał:

                    > asienka32 napisała:
                    > > to autorski pomysł wody.wody.
                    >
                    > Za komuny przedszkolaki nagminnie urzywały erosów niezgodnie z ich
                    > przeznaczeniem.
                    >
                    >
                    >
                    > pozdrawiam

                    A może ona miała na myśli dmuchanie i puszczanie baloników?

                    :)
                    • qqazz Re: Mocno spóźniony:) 23.02.07, 18:46
                      asienka32 napisała:
                      > A może ona miała na myśli dmuchanie i puszczanie baloników?

                      Pewnie tak bo w dzisiejszych czasach 12 latek który nie słyszał do czego słuza
                      prezerwatywy to raczej zadki przypadek.



                      pozdrawiam
      • lolowedzynski Re: wsprawy seksu w dużej mierze zależą 23.02.07, 17:21
        • emerytka2006 ??? 23.02.07, 17:22

      • lolowedzynski Re: To ja już wiem skąd tylu schizofreników na fo 23.02.07, 17:27
        A ja nie chcę,zeby moego wnusia uczył pedofil w sutannie.
        • asienka32 Re: To ja już wiem skąd tylu schizofreników na fo 23.02.07, 17:28
          lolowedzynski napisał:

          > A ja nie chcę,zeby moego wnusia uczył pedofil w sutannie.

          Z tego co wiem religia nie jest obowiazkowa.
          • lolowedzynski Re: To ja już wiem skąd tylu schizofreników na fo 23.02.07, 17:31
            asienka32 napisała:

            > lolowedzynski napisał:
            >
            > > A ja nie chcę,zeby moego wnusia uczył pedofil w sutannie.
            >
            > Z tego co wiem religia nie jest obowiazkowa.
            >


            Sugerujesz ,że mogę obronić wnuczka przed pedałami w sutannach nie wysyłając go
            na lekcje religii?
            • asienka32 Re: To ja już wiem skąd tylu schizofreników na fo 23.02.07, 17:33
              lolowedzynski napisał:

              > Sugerujesz ,że mogę obronić wnuczka przed pedałami w sutannach nie wysyłając
              go
              > na lekcje religii?

              Zasugerować to mogę, że od wychowania są rodzice nie dziadkowie.

              Pedał = pedofil? No no no.... Kolega Biedroń zapłakałby się gdyby to
              przeczytał :)
              • lolowedzynski Re: To ja już wiem skąd tylu schizofreników na fo 23.02.07, 17:46
                Nigdy nie miałaś dziadków?
                • asienka32 Re: To ja już wiem skąd tylu schizofreników na fo 23.02.07, 17:49
                  lolowedzynski napisał:

                  > Nigdy nie miałaś dziadków?

                  Miałam i mam ale mam również teściów, którzy mają aspiracje mieszania mi się do
                  spraw wychowania dzieci.
                  Ale mam również mądre dzieci, które wtrącajacej się babci niezmiennie
                  odpowiadają, że u nas w kościele tylko święci się jajka.
                  • lolowedzynski Re: To ja już wiem skąd tylu schizofreników na fo 23.02.07, 18:12
                    asienka32 napisała:

                    > lolowedzynski napisał:
                    >
                    > > Nigdy nie miałaś dziadków?
                    >
                    > Miałam i mam ale mam również teściów, którzy mają aspiracje mieszania mi się do
                    >
                    > spraw wychowania dzieci.
                    > Ale mam również mądre dzieci, które wtrącajacej się babci niezmiennie
                    > odpowiadają, że u nas w kościele tylko święci się jajka.
                    >

                    Takiej synowej to ja też bym się wtrącał w wychowanie.Nie pozwalam na żadną
                    indoktrynację.Mój wnusio sam będzie wybierał swoją drogę.Za mnie robili to
                    rodzice,ale to były inne czasy.
    • lolowedzynski Re: wnuczek pomaga mi pisać przepraszam 23.02.07, 17:23
    • snajper55 Re: Wychowanie seksualne. Kiedyż wreszcie? 23.02.07, 17:29
      W IV RP będzie tak, jakkiedyś w ZSRR. Na pytanie o skes można było usłyszeć
      odpowiedź: U nas sieksa niet.

      S.
    • gniewko_syn_ryba Re: Wychowanie seksualne. Kiedyż wreszcie? 23.02.07, 17:33
      Kiedy ty osobiście weźmiesz się za jego wykładanie i demonstrowanie w praktyce !
      '-PPP

      Obawiam się jednak, że wtedy przyrost naturalny w Rzeszowie obniżyłby się
      drastycznie... ;-PPPPPPPPPPPPPPPPP
    • qqazz Czyzbyś była niedoedukowana? 23.02.07, 17:37
      emerytka2006 napisała:
      Powoli zaczynam się przyzwyczajać do tego, że żyjemy w kraju zaburzonym
      > światopoglądowo i że przyjdzie mi zemrzeć w państwie, w którym aborcja jest
      > dozwolona w jak najwęższym zakresie, widok całujących się mężczyzn wprawia
      > tłumek w osłupienie,

      - mówi się tam o szkodliwości antykoncepcji hormonalnej, propaguje
      > czystość przed- i małżeńską, naucza posługiwania się kalendarzykiem i metodą
      > śluzowo-termiczną.

      A mnie akurat pasuje zycie w takim kraju i trakie poglady (ta pierwsza czesc to
      nie podlega nawet dyskusji, a w drugiej to tjak najbardziej trzeba czasem
      zachowac wyrozumiałość i zrozumienie) jakbys nie wiedziała to stosowanie
      hormonów niezadko skutkuje problemami z zajsciem w ciąze i w jej trakcie,
      skutki uboczne tej metody sa dosc powszechne. Ideałem byłoby ziszczenie sie
      marzeń p Bugaja (jak najbardziej konserwatysty w tych sprawach) który rzekł
      kiedys "chciałbym zyc w kraju łagodnego prawa i surowych obyczajów" ale to
      raczej niemozliwe, z aborcji nie mozna przeciez robic metody antykoncepcyjnej,
      co do reszty to sie zgadzam z asieńką choć moze jestem jeszcze troche bardziej
      konserwatywny, zajecia z kompetentnym fachowcem w odpowiednim wieku (uczniów
      oczywiscie) owszem (dziwne bo jak chodziłem do liceum to nam takie zajęcia pare
      razy organizowano w ramach godziny wychowawczej czy dodatkowych zajeć bez
      zadnych wytycznych ani pieniedzy z ministerstwa), ale z nawiedzinymi dewotkami
      czy rozwiazymi aktywistami
      w zadnym wypadku.



      pozdrawiam
      • yoma Re: Czyzbyś była niedoedukowana? 23.02.07, 17:53
        Qqazz, niemożliwe - czyżbyś stosował tabletki i nie mógł zajść w ciążę?

        stosowanie
        > hormonów niezadko skutkuje problemami z zajsciem w ciąze

        Bo antykoncepcja hormonalna po to właśnie jest :)
        • qqazz Re: Czyzbyś była niedoedukowana? 23.02.07, 18:43
          yoma napisała:
          > Bo antykoncepcja hormonalna po to właśnie jest :)

          Jakbys nie wiedziała to zdrowe kobiety miewaja duze problemy z ciaza nawet
          długo po odstawieniu pigułek, było nie było to sa horminy, a ich sztuczne
          podawanie moze zabuzyc gospodarke hormonalną organizmu.



          pozdrawiam
          • alter50 Re: Czyzbyś była niedoedukowana? 24.02.07, 00:56
            horminy,horminami,ale bzykać trzeba
    • citisus No, no, ale emerytka ma potrzeby. 23.02.07, 18:23
      A może by raczej zainteresować się działką ?
      Na pochówek ...
      :-)))

      PS.
      Strasznie lubię takie pisanie : "podobno"

      > Podobno pani od PDŻWR
      • lolowedzynski Re: No, no, ale emerytka ma potrzeby. 23.02.07, 18:26
        Plugawa odpowiedź na post.Jesteś księdzem?
        • venus22 Re: No, no, ale emerytka ma potrzeby. 24.02.07, 06:58
          """Jakbys nie wiedziała to zdrowe kobiety miewaja duze problemy z ciaza nawet
          długo po odstawieniu pigułek, """

          jakbys nie wiedzial to zdrowe kobiety nie maja problemu z zajsciem w ciaze
          nawet po odstawieniu pigulek. bosa, jak sama nazwa wskazuje ZDROWE.

          te ktore maja jakies problemy z zajsciem, maja i przed, i po.



          Venus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka