Dodaj do ulubionych

Haracz listonoszy :/

24.02.07, 20:28
Przychodzi listonosz przynosi kwote przekazu pocztowego dajmy na to 445 PLN a
daje mi do reki 440.. i patrzy sie jak na idiote.. Mowie, ze na przekazie jest
445! A on oburzony, ze wszyscy daja.. o0! Myslalem, ze za usluge placi nadawca
a nie odbiorca.. z reszta przekazow (renty etc) jest dokladnie tak samo.. Czy
od teraz w sklepie kazdy sprzedawca ma sobie dodawac po kilka zlotych do
rachunku?
Obserwuj wątek
    • a.giotto Re: Haracz listonoszy :/ 24.02.07, 20:36
      jest chyba róznica między panią w sklepie, która pracuje w ciepłym pomieszczeniu
      i większość dnia siedzi na pupie a listonoszem, który musi dzwigać ciężką torbę
      i jest wystawiony raz na deszcz, raz na upał.
      Trzeba to docenić!
      • Gość: Matylda Re: a.giotto IP: 85.112.196.* 24.02.07, 20:48
        Nie przesadzasz? Przecież taka jest jego praca i za to mu płacą. Inkasent
        przychodzący sprawdzać licznik prądu ma podobne warunki pracy ale chyba nikomu
        nie przychodzi do głowy wręczać mu korzyści materialne. Listonoszowi daje się
        parę złotych zwyczajowo, tak jak kelnerowi. Czy to dobry zwyczaj to inna
        sprawa. Coś mi się zdaje, że podciągną to pod korupcję i ten zwyczaj zmienią.
        • truten.zenobi Re: a.giotto 25.02.07, 22:23
          Czy to dobry zwyczaj to inna
          > sprawa. Coś mi się zdaje, że podciągną to pod korupcję i ten zwyczaj zmienią.

          dziennie niech ma 10 takich przekazów to 10x5x20 to daje około 1k bez
          opodatkowania - całkiem nieźle!
          z drugiej strony ważam że to dobry zwyczaj dawanie drobnych napiwków gdy usługa
          (każda) jest wykonywana bardzo dobrze.

          problemem są tylko ludzie tacy jak opisani wpisie rozpoczynającym watek którzy
          uważają że im się nalezy jak psu micha
          • kszynka Re: a.giotto 26.02.07, 23:50
            jak chcesz to dajesz, jak nie, to upominasz się o swoje
            proste
            • fg2002 Re: a.giotto 27.02.07, 09:06
              ale gdy nie dajesz listonoszowi to musisz sie liczyć z jego zemstą, np.
              przestanie doręczać ci przesyłki a nawet zawiadomianiać o nich - może to jest
              powodem moich kłopotów opisanych w zbit.blox.pl/2007/02/Dzisiaj-
              urzedowalem.html
              • Gość: zJL Nie dość że im nosi te wyłudzone lewe renty IP: *.icm.edu.pl 27.02.07, 10:49
                to jeszcze się sępią o 2-3zł końcówki...
                • Gość: Gal To nie nos IP: 80.50.40.* 27.02.07, 15:50
                  Zostan rolnikem.
                  • Gość: Rencista Zawsze przysiosą przesyłkę za pobraniem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 05:57
                    Na poczcie w Ożarowie Mazowieckim jest taki obyczaj że jak ktoś otrzymuje przesyłkę bezpłatną to listonosze zostawiają awizo w drzwiach żeby zgłosić się na pocztę a jak trzeba zapłacić za paczkę to listonosz kilka razy w ciągu dnia wchodzi z nią na 3 piętro i twardo puka aż my ktoś otworzy i zostawi 5 złotych za tę fatygę :-)))
                    • xezaq Re: Zawsze przysiosą przesyłkę za pobraniem! 28.02.07, 09:17
                      Zgłaszajmy pich przełożonym KAŻDY taki incydent! Przecież ktoś zapłacił za
                      dostarczenie tej przesyłki. Np. wyobraź sobie, że kupujesz coś wysyłkowo -
                      płacisz z góry przelewem - sprzedawca obciąża Cię kosztami towaru + przesyłki.
                      De facto płacisz sam a nie wymagasz? No niee....
              • Gość: vivi Re: a.giotto IP: 80.51.196.* 28.02.07, 19:32
                fg2002 napisał:

                > ale gdy nie dajesz listonoszowi to musisz sie liczyć z jego zemstą, np.
                > przestanie doręczać ci przesyłki a nawet zawiadomianiać o nich - może to jest
                > powodem moich kłopotów opisanych w zbit.blox.pl/2007/02/Dzisiaj-
                > urzedowalem.html

                Dzwonisz na pocztę ze skargą raz... drugi raz...
                Jak pojadą listonoszowi po premii, to przypomni sobie, od kogo dostaje
                wynagrodzenie.

                Mój sobie przypomniał. (Jak przyłazi, to staje przed drzwiami, a nie na
                półpiętrze, gdzie go nie widać. A jak nikogo nie ma w domu, to zostawia
                przesyłki we właściwym oddziale, a nie na poczcie głównej).
            • badjuk Re: a.giotto 27.02.07, 09:52
              kszynka napisał:

              > jak chcesz to dajesz, jak nie, to upominasz się o swoje
              > proste
              >
              Tak, no szkoda... mam sie jeszcze upominac o swoje? To ja decyduje a nie listonosz.
              • xezaq Re: a.giotto 28.02.07, 09:18
                Dlatego za każdym razem (nie bardzo) bezczelne pytanie: gdzie reszta?
            • Gość: waldow tobie, kszynka, to się nudzi w życiu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:58
              j.w.
            • Gość: pinia1a To nie obowiązek... IP: *.zbsril.poznan.pl 28.02.07, 09:25
              ...ale zwyczajowo ludzie dają zwłaszcza emeryci.
              Najgorsze tylko to, że te końcówki, które bierze listonosz są coraz większe.
              A listonosz sam nie powinien sobie potrącać. Jeśli już ktoś chce dać tą końcówkę
              to daje z własnej woli a nie można tego na nim wymuszać bo to bezczelne.
              • luckystrike Re: To nie obowiązek... 28.02.07, 12:06
                no znajoma emerytka to oddawała prawie cała emeryturę. A sq....l brał bez
                zająkniecia
          • Gość: S'Kubana Re: a.giotto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 08:24
            Co innego dać, a co innego jak "listowy" sam sobie potrąca. Jakaś kultura
            powinna obowiązywać ;))
            • zigzaur Re: a.giotto 27.02.07, 11:07
              Listonosz ma pensję. Pensja stanowi wynagrodzenie za chodzenie do adresatów.
              Jeśli listonosz uważa, że wynagrodzenie jest za niskie, niech poprosi szefa o
              podwyżkę albo zmieni pracę.

              A co do napiwków, to urzędy skarbowe bardzo lubią donosy na coś takiego.
        • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN BZDURA!!!! IP: *.rev.stofanet.dk 27.02.07, 00:38
          Ty tez przesadzasz.Jak czarny przychodzi po koledzie to tez mu sie daje nie
          wiadomo dlaczego.Oni juz napewno biedy nie klepia,pracuja w dobrych
          warunkach,prawie nic nie robia,niczego nie oplacaja i jeszcze korzysci
          materialne czerpia! Toz to korupcja i rozboj w bialy dzien! I jeszcze w
          kopercie....
          • jimmyjazz to nie wpuszczaj 27.02.07, 08:58
            Gość portalu: LUDWIGVANBEETHOVEN napisał(a):

            > Ty tez przesadzasz.Jak czarny przychodzi po koledzie to tez mu sie daje nie
            > wiadomo dlaczego.

            Z tą różnicą że księdza na kolędzie nie musisz wpuszczać (zresztą to raz w
            roku). A i dawać kasy nie trzeba - znam kilka osób które nie dają i jakoś ksiądz
            przychodzi i tak.

            A listonosza raczej musisz wpuścić, bo stanie w kolejce na poczcie to tylko dla
            ludzi z żelaznymi nerwami.
            • fg2002 Re: to nie wpuszczaj 27.02.07, 09:11
              Jakie stanie w kolejce? - Stanąć w kolejce możesz tylko wtedy gdy wiesz że masz
              po co, a gdy nie dajesz to poczta przestaje cie powiadamiać o przesyłkach, więc
              ty po nie nie przychodzisz a oni je odsyłają nadawcy - zobacz
              zbit.blox.pl/2007/02/Dzisiaj-urzedowalem.html
              • xylorhin Re: to nie wpuszczaj 28.02.07, 04:00
                fg2002 napisał:

                > Jakie stanie w kolejce? - Stanąć w kolejce możesz tylko wtedy gdy wiesz że masz
                >
                > po co, a gdy nie dajesz to poczta przestaje cie powiadamiać o przesyłkach, więc
                >
                > ty po nie nie przychodzisz a oni je odsyłają nadawcy - zobacz
                > zbit.blox.pl/2007/02/Dzisiaj-urzedowalem.html
                Bzdura jakaś! Jesli listonosz nie dostarczy ci przesylki to musi zostawić awizo,
                jeśli ciagle nie odbierasz przesyłki to dostajesz drugie zawiadomienie, a jeśli
                Cię olewa i nie przynosi poczty do Ciebie to idziesz i zgłaszasz to, bo to jest
                jego pieprzony obowiązek.
                • Gość: jasio Re: to nie wpuszczaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 09:33
                  unas tez biora, odemnie nic nie dostana, mi nikt nie daje, ostatnio zonka
                  dostała przelew byłem akurat na poczcie wysłałełm list, listonosz sie zemna
                  przywitał i przekazu niedał (wiedział ze odemnie nic nie dostanie), a zawsze w
                  takich przypadkach daje mi list, paczke itp.
            • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: to nie wpuszczaj IP: *.rev.stofanet.dk 27.02.07, 17:58
              Ksiedza nie wpuszczam bo jestem ateista wiec na co mi taki i jego chrzanienie
              kotka za pomoca mlotka.Listonosz jak przyjdzie to dostanie,jak nie przyjdzie to
              jego problem.Ponadto mieszkam za granica i tu nie ma problemu ani z ksiedzem
              ani z poczta.Tu lizdonosze maja pensje i nikt im wiecej nie placi.A jak im za
              malo to se moga wziac dodatkowe godziny.Pzdr
              • jimmyjazz Re: to nie wpuszczaj 27.02.07, 21:21
                Gość portalu: LUDWIGVANBEETHOVEN napisał(a):

                > ani z poczta.Tu lizdonosze maja pensje i nikt im wiecej nie placi.A jak im za
                > malo to se moga wziac dodatkowe godziny.Pzdr

                taaa bo napiwki to polski wymysł i w europie rzecz nieznana
                • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: to nie wpuszczaj IP: *.rev.stofanet.dk 27.02.07, 22:53
                  Niestety napiwki sa tu w Danii w oficjalnym zyciu nie znane.Czy to
                  listonosze,policjanci,ksieza,nauczyciele itp maja pensje wyplacane przez
                  panstwo a branie "napiwkow" od obywateli to najprostsza w swiecie lapowka za
                  ktora mozna miec baaaardzoooo powazne klopoty.
                  • jimmyjazz Re: to nie wpuszczaj 28.02.07, 08:52
                    Gość portalu: LUDWIGVANBEETHOVEN napisał(a):

                    > Niestety napiwki sa tu w Danii w oficjalnym zyciu nie znane.Czy to
                    > listonosze,policjanci,ksieza,nauczyciele itp maja pensje wyplacane przez
                    > panstwo a branie "napiwkow" od obywateli to najprostsza w swiecie lapowka za
                    > ktora mozna miec baaaardzoooo powazne klopoty.

                    A napiwek dla kelnera czy fryzjera to też łapówka? Napiwek dla listonosza to też
                    nie łapówka.
          • Gość: au Re: BZDURA!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 02:07
            właśnie bzdura, bo w naszej parafi przed kolendą ogłaszają, że żadnych datków
            nie szykować bo i tak nie będą przyjmować. Nie od dzisiaj, a od kiedy tu
            mieszkam - ponad 25 lat.
            • misscraft Re: BZDURA!!!! 28.02.07, 22:43
              dobry przykład dla więszkości parafii.
          • misscraft Re: BZDURA!!!! 28.02.07, 22:36
            ale też wcale nie ma obowiązku dawać, daje kto chce a niestety dużo osób chce,
            jest im wstyd nie dać poprostu.
        • Gość: Tvrg inkasent odwrotnie niz listonosz - IP: *.ppath.umn.edu 27.02.07, 05:05
          - ten urywa pare zlotych ze sumy ktora ma zinkasowac od ciebie -> jakas
          sprawiedliwosc musi byc
        • Gość: au Re: a.giotto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 02:01
          raczej skarbówka oszacuje te dochody i opodatkuje (jak tacę), a wtedy ...
      • Gość: aja74 Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.02.07, 15:14
        odpowiem tylko LOL a powinienem trzasnac w morde.

        AJA
      • mlody-inwestor Darmozjady ! Cala prawda o listonoszach. 26.02.07, 15:44
        Pisalem o tym juz w listopadzie.

        akcje.blox.pl/2006/11/Darmozjady-z-poczty.html
      • thorgal_aegirsson Re: Haracz listonoszy :/ 26.02.07, 20:08
        no, no, to Ci się dowcip wyostrzył...
      • Gość: . Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 00:25
        a.giotto napisał:

        > jest chyba róznica między panią w sklepie, która pracuje w ciepłym pomieszczeni
        > u
        > i większość dnia siedzi na pupie a listonoszem, który musi dzwigać ciężką torbę
        > i jest wystawiony raz na deszcz, raz na upał.
        > Trzeba to docenić!

        od doceniania jest pracodawca ! coś ci się pomyliło !!!
      • adwach Głupi naród! 27.02.07, 10:37
        Wpierw nauczyliśmy ich wyciągania ręki dając łapówki, końcówki z rent i emerytur
        (lekarze, Policjanci, listonosze...) - a teraz mamy do wszystkich pretensje!!!!
        CHORY I GŁUPI NARÓD!!!!!!!!!
      • Gość: Elka Re: Haracz listonoszy :/ IP: 62.111.194.* 27.02.07, 15:00
        Sprawa jest prosta. Napiwek (m.in. dla listonoszy) to sprawa tradycji i dobrego
        obyczaju. Do dobrego obyczaju nalezy DAĆ napiwek. "Dać" tzn samodzielnie
        wręczyć listonoszowi kilka złotych.

        W żadnym razie listonosz nie ma prawa zatrzymać sobie jakiejkolwiek kwoty z
        wypłaty klienta. Musi rozliczyć sie co do grosza i zaczekać na ew. przejaw
        uprzejmości ze strony odbiorcy.

        Liostonoszowi, który samodzielnie odlicza sobie końcówkę nie dałabym ani
        grosza, mówiąc dlaczego tak zrobiłam - z powodu jego nierzetelności.
      • Gość: kris Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.chello.pl 27.02.07, 17:12
        Ostatnimi laty zuważyłem, że instytucja tzw. zwyczajowych napiwków zanika. Nie wiem z czego to wynika. Kiedyś nie do pomyslenia było nie dać napiwku taksówkarzowi, kelnerowi, fryzjerowi, listonoszowi. To był wstyd nie miec na napiwek. Teraz wsiada czterech osiołków do taksówki (jeden bilet ZTM 2,40zł), rachunek wychodzi 7,80 zł, dają 8 zł i czekają na 0,20 zł reszty. Przecież to zwykły obciach.
        • bitch.with.a.brain Re: Haracz listonoszy :/ 28.02.07, 08:31
          nie wiem gdzie są taksówki za 7,80. Chyba nie w Polsce.Za samo zaczęcie kursu.
          jest od 4 do 6 zł.Zresztą dlaczego dawac dodatkową kasę akurat listonoszowi czy
          fryzjerowi a w sklepie nie?W koncu tam tez moze być miła obsługa a praca wcale
          nei jest łatwiejsza niż np praca kelnera.I zarobki też nieduże.
          • the_cause Re: Haracz listonoszy :/ 28.02.07, 11:05
            Ty chyba taksówkami nie jeździłaś nigdzie poza Warszawą. To prawda, że na
            wejściu do taksówki mamy od 4 do 6 zł, ale z tego nie wynikacjeszcze, że za
            każdy nastepny przejechany kilometr płacisz tyle samo. W mniejszych miastach,
            takich np jak moje, licznik zaczyna sie od 4 zł, ale ponieważ odległości są
            mniejsze, więc za dojazd przykładowo do dworca płacę 6,40-7,20.
      • Gość: alamaut Nie tylko listonosze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 00:36
        MZK w Tychach ma zasadę ze sprzedaje w autobusie i trolejbusie bilety za
        odliczoną kwotę.Bilet zakupionuy u kierowcy kosztuje 3,50zł..Jezeli nie masz
        odliczonej kwoty to masz człowieku trzy wyjscia,Albo rozmieni ci np 10 zł ktoś z
        pasazerów..albo wysiądziesz i pójdziesz pieszo..a Tychy są potwornie rozwleczone
        w przestrzeni..albo dasz Panu Kierocy tą kasę nie liczac na resztę.Niech się mu
        trafi na zmianę 10 jeleni to chłop ma drugą wypłatę.I bez podatku!!!!
      • kasia Re: Haracz listonoszy :/ 28.02.07, 17:10
        hmm jasne docenic i dac ale sam z siebie a nie ze on na mnie to wymusza.. to juz lekko bezczelne.. czasami zdarza mi sie nie dac napiwku kelnerowi kiedy uznam ze obsluga byla raczej kiepskiej jakosci.. mozna dac listonoszowi jasne czemu nie.. ale na zasadzie.. ze ja mu powiem to tych drobnych nie trzeba albo jak da cala sume to ja mu ta 5 oddam i powiem ze za fatyge albo cos takiego.. a nie ze on sie dziwi kiedy ja chce cala kwote i z pretensja w glosie mi odpowiada - jak to przeciez wszyscy daja... roznie to bywa moze akurat komus ta kwota jest potrzeba co do grosza dlatego dostal 323.89 gr... nie mniej nie wiecej tyle ile potrzebuje.. dlaczego listonosz w tak bezczelny sposob ma mi to zabierac???
    • niki_lopez Re: Haracz listonoszy :/ 24.02.07, 20:39
      u mnie było tak że jeżeli przekaz był do mnie, siostry ( nłodej osoby- nie
      emerytów) to listonoszka (była już) dawała całą kwotę. natomiast stare babcie
      zawsze oddawały jej końcówki emerytury czy tam renty, zazwyczaj ok.10 zł
      przeliczając to na liczbę emerytek to gdzieś może pół wypłaty. nie wiem z czego
      to wynika( 90% babć to ukrainki które po wojnie przyjechały na te tereny)
      • mlody-inwestor Listonosze to darmozjady !!! 26.02.07, 15:43
        Pisalem o tym juz kilka miesiecy temu podczas strajkow !

        akcje.blox.pl/2006/11/Darmozjady-z-poczty.html
        • yavorius Re: Listonosze to darmozjady !!! 28.02.07, 08:36
          Napisz to jeszcze 100 razy.
    • yoma Re: Haracz listonoszy :/ 24.02.07, 20:42
      Niską masz emeryturę :)
    • legwan4 Re: Haracz listonoszy :/ 24.02.07, 20:51
      Oczywiście,że daje adresat.Ja też spotkałam się z podobną praktyką.Przestałam
      dawać i żądałam całej kwoty z przekazu.Ten sam listonosz z innymi stosował
      praktykę zaokrąglania kwot nawet do 20zł.Zawsze krzywo patrzy,gdy mi coś doręcza.
    • Gość: bozia Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.chello.pl 24.02.07, 22:15
      A nasz jest w porządku.Zawsze wydaje resztę.
      • Gość: jaija Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.02.07, 00:26
        Kiedy chodziła u nas wesoła, miła listonoszka, mama zawsze coś jej odpaliła, z
        sympatii, czasem do picia coś dała. Ja też dawałam, jak kto miły chodził, a
        pieniędzy nie było zbyt mało. Ale zaczęli chodzić jacyś niemili ludzie, to
        przestałyśmy dawać końcówki. Pamiętam, jak mi jeden ostatnie pięć złotych
        wydawał tak drobniutko, że mi się śmiać chciało - tak chociaż z 50 gr chciał
        uszczknąć na piwko, ale ja twardo stałam i czekałam do końca. Może dlatego
        ostatnia listonoszka jest dla nas niemiła - nic nie zarabia, ale jej nie
        lubimy, taka antypatyczna baba.
        • 33qq Re: Haracz listonoszy :/ 26.02.07, 16:36
          ... no i o ewentualnych niedoręczonych listach nigdy się nie dowiecie
    • Gość: nie dawać nigdy! Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 00:37
      Zawsze jak odbieram od listonosza rentę tesciowej nigdy nic nie dostaje i nie
      narzeka .A jak tesciowa odbiera sama to listonosz uwaza ze mu sie należy.
      Starsi ludzie sami tak nauczyli listonoszy niepotrzebnie.
      • kikoo1 Re: Haracz listonoszy :/ 25.02.07, 08:26
        te parę groszy warto dać,bo praca ciężka a czasem też i niebezpieczna...
    • Gość: gość Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.e-wro.net.pl 25.02.07, 09:12
      załóż sobie konto ,
    • c_y_n_i_k Re: Haracz listonoszy :/ 25.02.07, 09:14
      Nie ma żadnego obowiązku dawania listonoszowi jakiejkolwiek gratyfikacji za
      doręczoną przesyłkę, czym by ona nie była. Wszystko zależy od nas samych.
      Utarło się, że faktycznie pozostawia się mu/jej, np. kulkuzłotową końcówkę z
      renty czy emerytury. To zwyczaj jak każdy inny i można go przestrzegać lub nie.
      Jeśli jednak zastanowić się nad jego genezą, to szybko dojdziecie do wniosku,
      iż nie został on wprowadzony w jakiś nienaturalny sposób, a wręcz przeciwnie.
      Jego korzenie sięgają dość odległych czasów, gdy ten zawód był w powszechnej
      atencji i odbiorcy przesyłek w podzięce za nie zawsze przyjemną pracę
      listonosza, chętnie "dodawali" coś od siebie. Jak już ktoś zauważył lubimy to
      robić nadal, gdy osoba której to dotyczy jest sympatyczna. Zwyczaj sam w sobie
      może nie jest zły; po prostu należy do niego podchodzić z wyobrażnią. Przecież
      nie za każdym razem trzeba coś dawać, a dawać można różne kwoty.
      • Gość: Geeee Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.kat.3s.pl 27.02.07, 17:01
        moja corka byla listonoszem - nie zawsze brala, nie zawsze dostawala, ale za to
        zawsze jak starsza schorowana osoba prosila ja o jakas drobna przysluge do
        zalatwienia na poczcie lub nawet w pobliskim sklepiku - to ja wyreczala - no i
        co jak myslicie wtedy dostawala koncowki? a juz dwa razy na jej poczcie koledzy
        w bramie dostali palka i zabrali im torby - dobra robota nie?
        Teraz corka jest w Londynie i robi taka sama robote ale ma polowe lzejsza torbe
        i mniej godzin pracy za wiecej pieniedzy i nie musi czekac na koncowki/
    • Gość: listonosz...jeszcz A teraz z drugiej strony... IP: *.microchip.net.pl 25.02.07, 22:12
      Zawsze odliczam pełną kwotę przekazu, czy to emerytalno-rentowego, czy pocztowego.
      Nie zawsze jest to proste bo:
      nie każdy adresat jest na tyle gościnny, aby zaprosic mnie chocby do przedpokoju, gdzie bez ekwilibrystycznych ewolucji na korytarzu wypłaciłbym mu 447PLN 23GR np,
      prawie nigdy, mimo składanego zapotrzebowania na bilon i banknoty o określonych nominałach nie dostaję takich i w takiej ilości jak zamawiałem.
      Bywa, że zaokraglam sumę przekazu w górę bo wręcz nie mam czasu na wyszukiwanie bilonu. Nie są to wprawdzie wysokie kwoty (zazwyczaj kilka do kilkudziesieciu groszy), ale jakoś nie często przytrafia się aby ktoś wyrażnie się temu sprzeciwiał, albo proponował wydanie reszty.
      No a co do emerytów... Niestety upadek obyczajów w naszym narodzie widac wyraznie, kiedy porównuje się kulturę i szacunek jakim obdarzają cię właśnie osoby starsze (i bynajmniej nie mam tu na myśli gratyfikacji finansowych) z samolubną i roszczeniową postawą młodszych (im pokolenie młodsze tym większe pretensje i "leczenie" kompleksów).
      Nie twierdzę, że moje zachowanie to reguła oczywiście. Jak wszędzie są tacy, którzy psuja opinię...
      • truten.zenobi Re: A teraz z drugiej strony... 25.02.07, 22:39
        > No a co do emerytów... Niestety upadek obyczajów w naszym narodzie widac
        wyrazn
        > ie, kiedy porównuje się kulturę i szacunek jakim obdarzają cię właśnie osoby
        st
        > arsze z samolubną i
        > roszczeniową postawą młodszych

        a może inaczej ludzie starsi czują sie uzaleznieni i łatwiej na nich coś
        wymusić.
        pozatym my młodzi (a w moim przypadku to "młodzi" ;) ) mamy bardzo negatywny
        stosunek do poczty jako instytucji, tak więc jeśli już na samym wstępie ktoś z
        tej instytucji stara się wymusić na nas jakieś dodatkowe pieniądze to jest
        oczywiste że budzi naszą niecheć.

        a tak bardziej poważnie jeśli listonosz prosi o drobne ( czyli jakby pozostawia
        możliwość wolnego wyboru - choć powiedzmy sobie szczeże gdy mu brakuje 5 czy 10
        zł to też może "wkużyć") to myśleże jest to OK, ale co innego gdy stara
        się "napiwek" wymusić lub wręcz traktuje końcówke jak swoją.
        do tego dodajmy iż bywa i tak że jak jest list czy paczaka to zostawia awizo
        ale jak emeryturka to bedzie tak długo chodził aż zdybie kogos w domu...

        czyli pewnie prawda jak zwykle lezy po środku...

        :)
        • Gość: listonosz...jeszcz A teraz z drugiej strony... IP: *.microchip.net.pl 26.02.07, 00:27
          Posłuchaj praktyka...

          Paczek nigdy nie doręczał i nie doręcza listonosz... W miastach zajmuje sie tym doręczyciel paczek. I choc to nie będzie usprawiedliwianie to płacą mu marnie, a organizują pracę jeszcze gorzej...

          Adrestami listów poleconych najczęściej jednak nie bywają emeryci. Poza tym kogoś takiego zdecydowanie łatwiej zastac w domu niż osobę młodszą, uczącą się, lub pracującą. W takim przypadku nie widzę potrzeby wracania i ponawiania próby doręczenia listu. Najzwyczajniej nie ma na to czasu. Na dodatek jest to działanie wbrew obowiazującym nas przepisom. Wyjątkiem, który nazywasz tu nieładnie "chodzeniem i dybaniem", może byc koniecznośc doręczenia kwoty przekazu emerytalno-rentowego ze wzgledu na stan zdrowia lub sytuację rodzinną np.

          > a może inaczej ludzie starsi czują sie uzaleznieni i łatwiej na nich coś
          > wymusić
          I tak się może zdarzac. Nie zaprzeczę. Jednak w praktyce zdecydowana wiekszośc osób starszych to nie zastraszeni staruszkowie (chyba, że przez swoich opiekunów, rodzinę, dzieci, wnuki- niestety) tylko świadomi swoich praw obywatele.
          Jest i druga strona medalu. Niejednokrotnie spotykałem się z próbami wymuszenia przez klientów na pracownikach P.P. wykonania czynności niezgodnch z przepisami, czasami będących nawet łamaniem prawa.

          Nawiazujac do mojego poprzedniego postu:
          >Zawsze odliczam pełną kwotę przekazu, czy to emerytalno-rentowego, czy >pocztowego.
          Bywa tak, że pobierający emeryturę kategorycznie wręcz upomina mnie, abym nie zapomniał o swoim ustalonym (nazwijmy to wprost) napiwku.
          No i rzecz jasna- napiwek ów nie był i nie jest obowiązkowy...
          • Gość: Matylda Re: listonosz IP: 85.112.196.* 26.02.07, 14:24
            Skoro jestes listonoszem to powiedz nam, proszę ile miesięcznie "wpada" Ci
            takich napiwków. Jedni myślą, że to grosze, drudzy, że to druga pensja. Jak to
            jest w rzeczywistości?
            • Gość: listonosz...jeszcz Re: listonosz IP: *.telprojekt.pl 26.02.07, 19:07
              różnie, od 1000 zł do 4000 zł (rekord)

              przeciętnie jest to około 1500 zł
              • Gość: Matylda Re: listonosz IP: 85.112.196.* 27.02.07, 10:55
                No to całkiem ładnie. Dotychczas byłam skłonna przypuszczać, że chodzi o 200-
                300 zł. Jako, że tak całkiem "na lewo" to i tak wydawało mi się dużo.
                • misscraft Re: listonosz 28.02.07, 22:56
                  rany ja myślałam że on żartuje, sarkazm taki...
              • Gość: listonosz Re: listonosz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 19:41
                haha ales mnie rozbawił
      • Gość: left Re: A teraz z drugiej strony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 15:19
        Może się boją, że sprawdzisz opłacanie abonamentu...tak przy okazji.
      • Gość: emka Re: A teraz z drugiej strony... IP: *.itc.pw.edu.pl 26.02.07, 16:06
        Zawsze coś dawałam, ale to już przeszłość. Strajk poczty uniemożliwił mojemu
        dziecku start w drugim etapie olimpiady (pierwszy bezbłędny), bo do szkoły nie
        doszły oficjalne wyniki konkursu. Jeśli zaważy to na przyszłości mojego dziecka
        (przyjęcie bądż nie do wybranej szkoły), to proszę nie spodziewać się choćby
        życzliwości
        • Gość: m Re: A teraz z drugiej strony... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.07, 19:08
          A gdyby kasjerki w markecie strajkowaly, bo siedza w pampersach za 600 zł i ty
          akurat nie mogłabyś zrobić zakupów,też byś miała do nich pretensje?Czy do ich
          pracodawców zarabiajacych na wyzysku roszczeniowa paniusiu?

          P.S.tez stracilem na strajku listonoszy i mojemu listonoszowi tez nie chce sie
          wejsc na gore zeby doreczyc polecony i mimo to nikomu nie zyczylbym tej pracy
          • troche_inny Wyjasnienie tego konkretnego przypadku! 26.02.07, 22:48
            - Moj listonosz jezdzi autem!
            - To, ze sam moglbym dac to wiem.. pewnie bym i dal.. ale nie to, ze on juz
            sobie odliczyl co to to nie!
            - W moim przypadku idac za logika niektorych powinienem kazdemu kurierowi, ktory
            przyjedzie do firmy dac 5-20 PLN za fatyge/dobrze wykonana usluge.. Litosci? No
            chyba ze was na to stac..
          • yoma Re: A teraz z drugiej strony... 27.02.07, 00:42
            A niech strajkują, zamiast łkac o wyzysku
          • Gość: tomasz Re: A teraz z drugiej strony... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 08:33
            Jak zastrajkuje obsługa supermarketu to ide do innego, jednego ze 100
            pobliskich i nigdy nie wracam do tego który w kulki leci. To niestety nie jest
            możliwe w przypadku poczty.
          • Gość: Bzz Re: A teraz z drugiej strony... IP: *.4web.pl 27.02.07, 11:07
            Hehe, a czy ktoś listonoszy zmusza do tej pracy? Każdy ma prawo wyboru!
          • Gość: Kasjerka Re: A teraz z drugiej strony... IP: *.c154.petrotel.pl 27.02.07, 20:14
            Nigdy nie przestana mmnie dziwić informacje,że kasjerki siedza w pampersach!!!!
            Ludzie, zastanówcie się co piszecie!!Wprawdzie to dyskusja o listonoszach,ale
            nie mogłam się oprzeć tej drobnej dygresji. I zapamiętajcie- te historie o
            pampersach- to zwykłe bujdy, które są wręcz żałone.Pozdrawiam
    • cytadela.panx.ok Re: Haracz listonoszy :/ 25.02.07, 22:48
      W taksówce jak masz zapłacić 19 zł.to też dajesz 20 i mówisz że reszty nie trzeba.
      Sklep to co innego,to sytuacja codzienna.
      • mike.recz Re: Haracz listonoszy :/ 26.02.07, 00:57
        Jutro dam i to z uśmiechem na twarzy.Całe 4.41.
        • Gość: Ja Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 05:47
          A jak pielgniarka dostanie od pacjenta kawę lub czekoladę to mówią, że bierze łapówki :( Podwójna moralność...
        • zigzaur Re: Haracz listonoszy :/ 27.02.07, 11:20
          Zdarzyło mi się, że listonosz przyniósł mi przekaz gotówkowy (w moim przypadku
          zdarza się to bardzo rzadko). Ku mojemu zdziwieniu, zaokrąglił do pełnych
          złotówek ale W GÓRĘ (!!!!!) i nie chciał reszty. Szybko odszedł tłumacząc się
          pośpiechem. Widocznie stać go było na to.
          • nessska Re: Haracz listonoszy :/ 27.02.07, 12:22
            no stać go było, bo wyrówna sobie na "końcówkach" zdartych od emerytek
      • Gość: Bzz Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.4web.pl 27.02.07, 11:11
        cytadela.panx.ok napisał:

        > W taksówce jak masz zapłacić 19 zł.to też dajesz 20 i mówisz że reszty nie
        trze
        > ba.


        No to idąc tym tropem dalej, jak w sklepie masz rachunek 325 zł to dajesz 330
        (a może 350???) i też mówisz "reszty nie trzeba"????
        Puknijcie się w czaszki moi mili. Każdy za swoją pracę dostaje pensję. Napiwki
        zachowajcie dla siebie!
    • Gość: Gość Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 12:54
      A ja mam fajną listonoszkę.I jeśli wychodzi mi końcówka drobnymi poniżej 5 zł,to
      zawsze jej mówię,"proszę nie szukać,to na kawę".I wzajemnie,listonoszka niekiedy
      zaokrągla w górę.Lubię ją i szanuję,a praca jaką ona wykonuje nie należy
      niestety do łatwych i wdzięcznych.I myślę,że korona z głowy mej nie spadnie a
      mój majątek nie zubożeje jeśli komuś odwdzięczę sie tym,że dam mu coś od siebie
      w dowód tego,że jestem zadowolona z jego obsługi.
    • Gość: c3p0 Możesz dostać awizo. IP: *.mgm.gov.pl 26.02.07, 15:26
      Listonosz nie ma obowiązku dostarczać nikomu renty, emerytury czy przekazu.
      Robią to sami ze względu na te właśnie korzyści. Poza tym staruszka która ma
      biec na pocztę i stać w kolejce po emeryturę woli dać te 3 czy 4 zł i mieć kasę
      z dostawą do domu. Swoją drogą dla mnie powinno to być uregulowane przepisami
      bo przecież listonosze noszą czasem przy sobie masę kasy i raczej nie jest ona
      ubezpieczona.
      • mlody-inwestor Re: Możesz dostać awizo. 26.02.07, 16:20
        Gość portalu: c3p0 napisał(a):

        > Listonosz nie ma obowiązku dostarczać nikomu renty, emerytury czy przekazu.

        Jak to nie maja ? To od czego jest Poczta ? Maja taki obowiazek - bo za to im placa ! Czasy swietych krow i "zawodow wybranych" juz minely w 89.

        • zigzaur Re: Możesz dostać awizo. 27.02.07, 11:16
          Listonosz ma obowiązek wykonać polecenie służbowe, czyli dostarczyć przekaz
          (list, paczkę, pieniądze itp.) do adresata.

          Owszem, listonosz noszący gotówkę jest w pewien sposób zagrożony. Listonosze są
          szkoleni w samoobronie, wyposażani w miotacze gazowe itp. Zresztą, listonoszami
          obecnie są przeważnie postawni i silni mężczyźni.
      • Gość: skeezy Re: Możesz dostać awizo. IP: *.chello.pl 26.02.07, 17:43
        Gość portalu: c3p0 napisał(a):

        > Listonosz nie ma obowiązku dostarczać nikomu renty, emerytury czy przekazu.
        A za co się płaci nadając przesyłkę? Za dostarczenie jej do urzędu pocztowego,
        czy do adresata?
        Widać jacy ludzie pracują w administracji państwowej...
      • Gość: plasma Re: Możesz dostać awizo. IP: *.ck.polsl.pl 27.02.07, 09:55
        Raczej się mylisz, listonosze są ubezpieczeni ;-)
    • Gość: dirgone Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 15:52
      Ja nie daję, bo nie widzę potrzeby.
      Ale raz chciałam dać bardzo, a nawet nie miałam na to szans. Przyszła do mnei
      paczka za pobraniem. Doręczyciel zastał mnie w domu, przed wyjściem do pracy,
      ale nie miałam przy sobie w ogóle gotówki (paczka miała iść na inny adres,
      wysyłający się pomylił). Powiedziałam, że najwyżej odbiorę na poczcie, a on się
      zapytał, gdzie pracuję. Powiedziałam, okazało się, że to także jest jego rejon.
      Umówiliśmy się, że jak będzie miał czas, to wpadnie do mnie do pracy, a ja
      pobiorę pieniądze z bankomatu. Paczkę przyniósł, a jak akurat miałam równo...
      Zresztą od razu wziął i poleciał dalej, na nic nie czekając. Teraz jak
      przychodzą do mnie paczki, to w zależności od godziny przynosi mi je do domu lub
      do pracy. A ja zawsze mam już je opłacone, więc nawet nie mam jak się
      odwdzięczyć za to, że o mnie pamięta.
      Pozdrawiam pana doręczyciela z Mokotowa
      • Gość: hmmm Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.telprojekt.pl 26.02.07, 19:11
        no to ciekawe co napisalas

        musisz byc niezla laseczka bo inaczej by sie tak nie poswiecal
        mysle ze mozesz mu sie kiedys odwdzieczyc w inny sposob :)
      • krakoma Re: Haracz listonoszy :/ 27.02.07, 20:09

    • Gość: Listonosz Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.rudanet.pl 26.02.07, 15:52
    • Gość: Listonosz Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.rudanet.pl 26.02.07, 15:58
      chetnie zapraszam do pobierania "haraczu" jest duzo wolnych miejsc, u mnie na
      urzedzie brakuje 2 listonoszy, przyjmiemy z otwartymi rękami, przeszkolimy jak
      najlepiej sciągać haracz od staruszki,i dziadka. ja dzieki temu nie bede musial
      robic swojego rejonu i chodzic na rozbiorki(+ czesc innego rejonu) chetnie
      popracuje 8 godzin. ZAPRASZAM GORĄCO, a jakie ładne sekretarki !!!
      • Gość: wakacyjny_listonos Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.devs.futuro.pl 26.02.07, 16:31
        jako student co wakacje bylem listonoszem - i od tego czasu zawsze zostawiam koncowke gdy dostaej przekaz - np 45pln - zostawie te 5pln - bo wiem jak ciezka i meczaca praca oraz czesto niewdzieczna moze byc noszenie listow!!!
        a mialem okazje poznac ludzi ktorzy nie podarowali choby jednego grosza! i tylko patrzeli jak ja trzymajac trzy ciezkie torby w dwoch rekach niemalze jezykiem wyciagam grosiki - a kolesiowi ktory zaczal temat proponuje poniedzialek na poczcie z rachunkami za telefon, makrem i jeszcze jakims glupim supermarketem - dwie pelne siaty, torba i plecak...
        • gocha1002 Re: Haracz listonoszy :/ 26.02.07, 16:44
          Nikt nikogo nie zmusza, by dawać listonoszom.
          A ja wolę dać listonoszowi, niż (czasem) kelnerowi.
          • Gość: miki Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.kolonianet.pl 26.02.07, 17:15
            No ja rozumiem, że staruszka czeka na pieniądze w domu, bo się boi bankomatu,
            albo ledwo pisze. Ale o czym tu młodzi dyskutują? Mam 60 lat i ze wszystkich
            zdobyczy cywilizacyjnych najbardziej podoba mi się obrót bezgotówkowy.
            Wszystkie rachunki idą z konta, ew. przekazy też na konto i jestem coraz
            bardziej wściekła na Biedronkę np. bo to jedyny duży sklep obok mnie, a kartą
            nie zapłacę. Co wy, młodzi, z kasą latacie do Energi rachunki płacić? Albo se
            banknoty sztaplujecie w portfelu, żeby było grubo, jak ten poseł z telewizji?
            • tygru_mrau Re: Haracz listonoszy :/ 26.02.07, 18:57
              Gość portalu: miki napisał(a):

              > (...) ze wszystkich zdobyczy cywilizacyjnych najbardziej podoba mi się obrót
              bezgotówkowy.

              ja też! genialny wynalazek

              > Co wy, młodzi, z kasą latacie do Energi rachunki płacić? Albo se
              > banknoty sztaplujecie w portfelu, żeby było grubo, jak ten poseł z telewizji?

              piękne. popłakałam się ze śmiechu.
              dzięki, miki, za ten post :o)
              • tygru_mrau Re: Haracz listonoszy :/ 26.02.07, 18:58
                errata: miało być MNIE też
            • Gość: anty_biedron w biedronce??? IP: *.devs.futuro.pl 26.02.07, 19:10
              zeby 60 letnia osoba czyli raczej doswiadczona zyciowo, kupowala w takim
              antypolskim, antyspolecznym, antymacierzynskim, niewolniczym, badziewiarskim
              sklepie dla bezmyslnego motlochu - bardzo mnie to dziwi! tymbardziej ze
              konkurencja jest na tyle silna aby olac ten przybytek wykorzystywania niewinnych
              pracownikow
              • michalfront Re: w biedronce??? 27.02.07, 11:14
                widzisz.. jeśli potrzebuję 2 bułki to mam gdzies jakiekolwiek ideologie i idę
                tam gdzie mam najbliżej (a że najblizej jest biedronka to kupuje tam..
                przystanek dalej mam carrefoura, gdyby to on był bliżej to bułki kupowałbym
                tam) proste...

                jakoakolwiek konkurencja mi czasu straconego na dotarcie do niej nie
                zwroci... :)
        • Gość: skeezy Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.chello.pl 26.02.07, 17:47
          Gość portalu: wakacyjny_listonos napisał(a):

          > z rachunkami za telefon, makrem i jeszcze jakims glupim supermarketem - d
          > wie pelne siaty, torba i plecak...

          A kto Ci kazał pracować w charakterze listonosza?
          • Gość: wakacyjny_listonos Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.devs.futuro.pl 26.02.07, 19:17
            nikt! - pracowalem tylko na wakacje
            pracowalem tez w usa - i wiem jak tam modne sa tipy
            zawsze tipuje kelnera, barmana - a czym jest jego praca w porownaniu z
            odpowiedzialnoscia i ciezarem jaki dzwiga listonosz?
            dlatego zawsze gdy bedzie okazja listonosz dostanie odemnie napiwek bo na to
            zasluguje dzwigajac codziennie moja korespondencje!

            ps. jako listonosz raz dostalem napiwek za to ze przynioslem list polecony!!
            wiec chyba z polskim spoleczenstwem nie jest tak zle jak wynikaloby z wypowiedzi
            prostakow z tego forum
            • Gość: kgsz Re: Haracz listonoszy :/ IP: 195.20.2.* 27.02.07, 07:53
              Chyba nie zrozumiałeś.
              Tu nie chodziło o napiwek dany w ramach rewanżu/podzięki za wzorowo wykonaną usługę, a o próbę wymuszenia "końcówki" od adresata.
            • Gość: thor82 Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.tieto.com 27.02.07, 15:35
              Jezeli mowimy o tipach dawanych barmanowi czy kelnerowi to trzeba zaznaczyc, ze
              oni zarabiaja wylacznie na tipach. Stawka za godzine to cos miedzy 1-2 dolary
              (plus czesto olbrzymia suma z napiwkow). O ile mi wiadomo, to listonosz dostaje
              normalna stawke za swoja prace. Od razu zaznaczam, ze nie jestem przeciwny
              dawania napiwkow listonoszom (sam daje napiwki czy to w restaturacji czy w
              barze - listonoszom mi sie nie zdarza, bo paczki odbieram na poczcie). Jednak
              lekka przesada wydaje mi sie "wymuszanie" napiwku poprzez obcinanie reszty z
              przekazu.
          • Gość: amigo Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 08:40
            Nikt nikomu nie każe być listonoszem. Podobnie jak piekarzem, mechanikiem czy
            kimkolwiek innym.
            To że w niektórych zawodach trzeba się nacharować bardziej niż w innych, i
            nieraz sobie człowiek ponarzeka na ciężką i g..no płatną robotę, to jeszcze nie
            powód by takim ludziom mówić "kto Ci kazał..."
            Najlepiej wszysy siedźmy na zasiłkach, bo "kto nam każe...", a pocztówkę do
            cioci na drugim końcu polski to sobie szanowny(a) "skeezy" sam(a) w ząbkach
            zaniesie...
        • 6nine9 Re: Haracz listonoszy :/ 26.02.07, 22:34
          Bo ludzie sie przyzwyczaili dawac, nawyk... rekord Europy ustanowila moja
          tesciowa, wcale nie kretynka - sprzedalem cos lata temu na Allegro za 5 zl,
          doliczylem koszt przesylki 3 zl, listonosz przyniosl 8 zl.. a ona oddala mu
          koncowkę, czyli 3 zł;) I byla zdziwiona gdy ja pytam czemu oddala prawie polowę
          przekazu, bo to przeciez normalne.

        • Gość: Jo Re: Haracz listonoszy :/ IP: 198.28.69.* 27.02.07, 16:02
          Czy ty nie rozumiesz, że "koles który zaczął wątek" nie pisze o tym, żeby nie
          dawać listonoszowi końcówek? On pisze o listonoszu, który sam sobie z góry
          zabiera końcówkę, bo "wszyscy dają". Co to za cham i prostak jakiś? Takiemu
          właśnie kazałabym oddać co do grosika. Za to, że z góry uważa, że mu się
          nalezy. I że oszukuje.
          Jo
    • Gość: ola Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.aster.pl 26.02.07, 17:59
      a u nas od lat jest tak,ze listonosz przychodzi tylko tam gdzie dostaje.ja nie
      dostaje przekazow,tylko korespondencje urzedowa,wiec listonosz zostawia mi
      awizo,ze nikogo nie ma w domu,choc zawsze ktos jest.gdyby pani byla
      milsza,mysle,ze dalabym napiwek.
      • Gość: ania Re: Haracz listonoszy :/ IP: 62.29.160.* 26.02.07, 18:20
        U mnie (mieszkam w Warszawie na Kabatach) jest jeszcze gorzej- awizo pojawia
        się w skrzynce 4-5 dni po terminie, kiedy rzekomo nikogo nie było w domu.
        Oczywście termin na odebranie listu nie jest o ten okres przedłużony... A
        bardzo często awizo do nas nie dociera i przesyłki są zwracane. Mieszkałam w
        kilku miejscach w Polsce, ale z tak fatalnie działającym urzędem pocztowym sie
        jeszcze nie zetknęłam.
        • Gość: Makeva Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.aster.pl 26.02.07, 19:36
          Aniu, zamiast narzekać, zadzwoń do tego urzędu pocztowego i porozmawiaj o
          swoich spostrzeżeniach z jego szefem/szefową.
          Choć to może zaskakiwać, takie rozmowy często przynoszą miany.
          Mieszka parę urzędów pocztowych od ciebie ;), miałam kiedyś kilka problemów z
          przesyłkami, które nie doszły, zgłosiłam sprzeciw i teraz wszystko działa bez
          zarzutu.
          Trochę inicjatywy aktywnej.
          • Gość: święta poczta święta matka Poczta Polska IP: *.e-wro.net.pl 26.02.07, 19:59
            A teraz najlepsze: panowie dyrektorzy (i dyrektorki) na poczcie traktują te
            końcówki jako zarobek który nie tylko się należy listonoszom, ale i uważają, ze
            ZAWSZE owi listonosze go dostają, jest to po prostu część pensji. Jakakolwiek
            rozmowa o pensji, warunkach pracy (poza nędznym dodatkiem jako owocem
            ostatniego strajku) kończy się na stwierdzeniu: listonosze dobrze mają, babcie
            przecież dają.
            Tak jak właściciel knajpy moze mało płacić kelnerce, ("bo przecież ma
            napiwki"), tak poczta listonoszom ("przecież są końcówki").
            Nikogo nie oburza kelnerka, barmanka czy taksówkarz biorący resztę. A listonosz
            tak. A dlaczego?
            • Gość: lili Re: święta matka Poczta Polska IP: *.spray.net.pl 26.02.07, 21:14
              > Nikogo nie oburza kelnerka, barmanka czy taksówkarz biorący resztę. A listonosz
              >
              > tak. A dlaczego?

              Jeśli dam kelnerce napiwek to się "nie oburzam" ale jeśli kelnerka sama sobie
              wzięłaby napiwek bo jej się należy to chyba inna sprawa
            • Gość: emerytka Re: święta matka Poczta Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 22:36
              czy ktoś kogoś zmusza do dawania? Ja mam taki kaprys i ze swojej skromnej
              emerytury końcówkę daję listonoszowi.Ale robię to z własnej woli i gdyby sam
              chciał sobie wziąć te parę groszy byłabym oburzona.
              • lupus_yonderboy Re: święta matka Poczta Polska 26.02.07, 22:59
                Śmieszy mnie autor tego wątku, że pozwolił sobie na takie zachowanie listonosza.
                Sam jestem listonoszem i zdarza się, że dostaję różne sumy przy wypłacaniu
                różnorakich przekazów, czy doręczaniu poleconych (tak!) traktuję to jako tzw
                bonus, czasem wpadnie, czasem nie, jak to w życiu. Mojemu listonoszowi zwykle
                daję "końcówkę", bo ciężko ma chłopina, to niech ma choć coś w bonusie. Praca
                ciężka, zwykle niewdzięczna, bo często ludzie traktują listonosza jak śmiecia do
                pomiatania, gdy mają zły humor. No i ten pocieszny regulamin służby doręczeń -
                listonosz obowiązany jest do... sprzedaży znaczków, a jeśli naczelnik poczty ma
                taki kaprys, to musi nosić ze sobą również inne artykuły do sprzedaży, np
                papierosy czy chińskie ołówki z gumką :D A tym, którzy jęczą, że listonosz
                zostawia awizo po 4-5 dniach mam do powiedzenia tylko tyle - żal mi Was, nie
                potraficie ruszyć tyłków na pocztę i złożyć skargi? pffffffffffffffffff
                tymczasem

                PS kolega co ma 1500 miesięcznie z przekazów... hmmm pogratulować rejonu :D
                • Gość: ania Re: święta matka Poczta Polska IP: *.acn.waw.pl 27.02.07, 08:35
                  Ja nie jęczę, bezczelny typku. A skargi i reklamacje składałam wielokrotnie. I
                  nic się nie zmienia.

                  Nie komentuj złośliwie, jak nie znasz dokładnie sytuacji.
              • jorn Re: święta matka Poczta Polska 26.02.07, 23:04
                Czym innym jest DOSTAĆ coś od adresata/klienta, a czym innym jest mu ZABRAĆ. A
                szczytem bezczelności jest nazywanie chęci otrzymania SWOICH pieniędzy w
                całości "postawą roszczeniową".
                • Gość: listonosz...jeszc ... IP: *.microchip.net.pl 27.02.07, 00:03
                  jorn napisał:
                  > szczytem bezczelności jest nazywanie chęci otrzymania SWOICH pieniędzy w
                  > całości "postawą roszczeniową".

                  Określenie "postawa roszczeniowa" zostało wyjęte z pełnego kontekstu mojej wypowiedzi. Użyłem go tylko dla pełniejszego zobrazowania zachowań niestety coraz liczniejszej grupy osób, zwłaszcza młodych. Z całą pewnością nie można stawiac znaku równości pomiędzy "chęcią otrzymania SWOICH pieniędzy w całości" , a "postawą roszczeniową".
                  No i oczywiście zgadzam się: co innego dostac napiwek (miła nagroda), co innego odliczyc sobie samemu częśc gotówki (kradzież}.
      • bitch.with.a.brain Re: Haracz listonoszy :/ 26.02.07, 23:42
        jeżeli ktoś jest a dostaniesz awizo złuż skarge na poczcie.Zwykle jużp ierwsza
        skarga skutkuje,jak nie to składaj kolejne.Po 3 na pewno zaczniesz dostawac
        listy do domu
    • Gość: listonosz...jeszcz ... IP: *.microchip.net.pl 26.02.07, 23:08
      >• Re: listonosz IP: *.telprojekt.pl
      >Gość: listonosz...jeszcz 26.02.07, 19:07 + odpowiedz

      >różnie, od 1000 zł do 4000 zł (rekord)

      >przeciętnie jest to około 1500 zł

      No cóż? Nie mogę się nawet oburzyc na fakt podszycia się pod moją osobę, bo sam jestem sobie winny. Mimo tego rejestrowac się, a póżniej logowac nie mam ochoty.

      >Gość: Matylda 26.02.07, 14:24
      >powiedz nam, proszę ile (...)
      >"wpada" Ci takich napiwków

      Stosunkowo łatwo obliczyc jaka jest suma miesięcznych napiwków. Gdyby jednak podszywający orientował się bardziej w temacie to zapewne wiedziałby, że częściej stosowany jest inny przelicznik- od terminu płatności.
      Wracając do pytania... Podanie konkretnej kwoty zniekształci obraz całości. Dlaczego?
      Kazdy rejon jest inny. Różnią się od siebie rejon wiejski, miejski, obsługiwany pieszo, rowerem lub autorejon. Każdy z nich ma swoją, indywidualną specyfikę. Rozpisywanie się na ten temat zajeło by mi dużo miejsca i czasu. Generalnie ilośc i wysokośc napiwków zależy od tego jaki rejon obsługujesz. Z tego wynika także zróznicowanie sumy miesiecznych napiwków pomiedzy rejonami.
      Podając kwotę, mógłbym ryzykowac uznanie jej tu za stałą przypisaną kazdemu z listonoszy, a nie o to tu chodzi...

      >Gość: left 26.02.07, 15:19
      >Może się boją, że sprawdzisz opłacanie abonamentu...tak przy okazji.

      Nie obawiajcie się. Listonosz nie ma tego w zakresie swoich obowiazków.

      >Gość: c3p0 26.02.07, 15:26
      >Listonosz nie ma obowiązku dostarczać nikomu renty, emerytury czy przekazu.

      To akurat jest jednym z podstawowych jego zadań.
      • Gość: Matylda Re: ...listonosz IP: 85.112.196.* 27.02.07, 12:01
        No właśnie, ja też dałam się podpuścić. Nie odpowiedziałeś jednak na moje
        pytanie. Gdybyś napisał dorabiam (kwota) i obsługuję rejon (specyfika) to
        dawałoby to jakiś obraz. Tak to można sobie wyobrażać wszystko. W te 4000 nie
        uwierzyłam ale 1000 wydaje się bardzo prawdopodobne.

        >Podając kwotę, mógłbym ryzykowac uznanie jej tu za stałą przypisaną kazdemu z
        listonoszy, a nie o to tu chodzi...<

        Daj spokój, przecież mamy wyobrażnie a kto nie chce to niczego nie zrozumie
        nawet gdybyś przedstawił wyciąg z US.

        Jeszcze raz ponawiam moje pierwsze pytanie, ile to wynosi w Twoim przypadku.
    • Gość: Zuza Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.61.jawnet.pl 26.02.07, 23:16
      Aż się wierzyć nie chce! Pracuję na poczcie 30lat /nie jestem listonoszką tylko
      kier.zmiany/ i tylko raz klienka poskarżyła się na studentkę, że nie dała jej
      bilonu, jakieś grosze, chyba chodziło o 30-40gr. Dokładnie obsztorcowałam
      dziewczynę, bo takie obyczaje to nie u nas ! Okazało się, że studentka myślała
      iż nie trzeba zamawiać drobnego bilonu bo taki zwyczaj, że klienci dają, to po
      licho będzie z tym chodziła i brudziła sobie ręce. Było pózniej trochę śmiechu z
      tych brudnych rąk a dzieczyna poszła i emerytkę przeprosiła za zachowanie.
      Listonosze zatrudnieni na "etacie" nie pozwalają sobie na takie numery. Na
      marginesie:daję napiwek u fryzjera, w restauracji a mój mąż emeryt listonoszkę
      częstuje zupą, podaje coś do picia, zaprasza do umycia rąk. Zwykle trochę u nas
      odsapnie i idzie dalej. Mam wiele szacunku do pracy listonoszy, do pracy
      studentów, którzy nas wspierają w czasie urlopów.Pewnie zdarzają się takie
      incydenty, jak opisany i jest nam wtedy wstyd.
    • bitch.with.a.brain Re: Haracz listonoszy :/ 26.02.07, 23:34
      nie zadarzyło mi się,kilka razy tylko dostałam przekaz,ale zawsze listonosz
      dawał pełną sumę
    • Gość: dr_pitcher Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.dsl.bell.ca 27.02.07, 02:12
      Paranoja jest fakt ze listonosz dalej osobiscie daje przekazy.
      Ja osobiscie nie zycze sobie by osoba obca wtykala sie w moje finanse.
      Lepsze rozwiazanie: czeki lub auotmatyczne przekazy na konto. Ludzie - zyjemy w
      XXI wieku!!!!
      • troche_inny Re: Haracz listonoszy :/ 27.02.07, 02:13
        Niewszystkie nasze babcie zyja w XXI wieku.. :)
      • zigzaur Re: Haracz listonoszy :/ 27.02.07, 11:11
        Czeki zlikwidowano.
    • Gość: dziadek Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.02.07, 08:48
      Na wszystko jest rada: załóż sobie konto w banku i od teraz będzie cię doił bank w świetle prawa i sprawiedliwości.
    • Gość: gość Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 09:10
      jest na to prosty sposób załozyć sobie konto w banku i nie będzie problemu.
      • troche_inny Re: Haracz listonoszy :/ 27.02.07, 09:56
        Jak slysze takie komunistyczne biadolenie.. Leczenie gangreny przy pomocy
        aspiryny.. Mam konto ale to zupelnie nie ma zwiazku z opisana wyzej sytuacja..
        Chodzi o zasade..
      • Gość: kit Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:32
        I wtedy od konta spokojnie płaci się do 20 zł na miesiąc i to jest ok. To wolę
        dać parę złotych listonoszowi.
    • Gość: kajo Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.is.net.pl 27.02.07, 10:21
      mój znajony wybudował dom z napiwków jak się ma dobrą dzielnice to można
      wyciągnąc nawet dwie wypłaty teraz jest na rencie wysiadły kolana i kręgosłup
    • Gość: człowiek Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:13
      ty frajerze listonosz w zebach przynosi ci kasę po to zebyś nie dyndał na
      pocztę i nie stał w kolejce a ty żałujesz mu marnych 5 zł. własnie takie
      barany jak ty nie zostawiaja napiwków np. w restauracjach barach itd.itp. weż
      sobie przelicz o ile zaoszczedziłes czasu i pieniedzy nie chodzac samemu
      odbierać kasę z poczty. cierp i tyle.
      • Gość: sss Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.dnet.pl 27.02.07, 11:22
        Całkiem niedawno był straj listonoszy. Narzekają, że zarabiają po 1000zł. Ale
        nie mówią ile dorobią za przynoszenie rent, przekazów itp. Ostatnio np.renciści
        odbierają renty w bankach, więc ,, premia" się skończyła i dlatego były strajki.
        Mój listonosz ma 2 samochody( terenówke i merca), duży dom a też strajkował.
        To jest poprostu żałosne dobrze zarabiać i jeszcze narzekać.
      • Gość: andy&wiwi Re: Haracz listonoszy :/ IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.07, 12:03
        a moze tak normalnie na konto w banku
      • bitch.with.a.brain Re: Haracz listonoszy :/ 28.02.07, 08:35
        po prostu taki l;istonosz to za darmo robi, dobry uczynek spełnia!Pensje za to
        dostaje i nsozenie kasy i przesyłek nalezy do jego slużbowych obowiązków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka