troche_inny
24.02.07, 20:28
Przychodzi listonosz przynosi kwote przekazu pocztowego dajmy na to 445 PLN a
daje mi do reki 440.. i patrzy sie jak na idiote.. Mowie, ze na przekazie jest
445! A on oburzony, ze wszyscy daja.. o0! Myslalem, ze za usluge placi nadawca
a nie odbiorca.. z reszta przekazow (renty etc) jest dokladnie tak samo.. Czy
od teraz w sklepie kazdy sprzedawca ma sobie dodawac po kilka zlotych do
rachunku?