Dodaj do ulubionych

Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Łał!!!!

04.03.07, 22:31
A nawet ich pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła 04.03.07, 22:36
      Twoja tolerancja przerosła mnie.
    • nessie-jp Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła 04.03.07, 22:36
      Ja jestem poganką a też nic nie mam do ateistów. A nawet do katolików. Łał. I
      tralala. I jeszcze może bęc. ;)
      • Gość: realista Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 22:56
        Przecierz nas ateistow lub innowiercow jest zaledwie ok.5% a przypisuje sie nam
        95% zla w tym spoleczenstwie,wiec jak to mozliwe? Szanuje wszystkich ludzi do-
        brej woli i obiektywnych,wzajemny szacunek to takze wspolistnienie i tolerancja.
        • husyta Chyba przesadziłeś :-) 05.03.07, 23:26
          Gość portalu: realista napisał(a):

          > Przeciez nas ateistow lub innowiercow jest zaledwie ok.5% a przypisuje sie
          nam 95% zla w tym spoleczenstwie,wiec jak to mozliwe?

          To by oznaczało, że tylko 5 % zła przypisuje sie Żydom i sekciarzom ...
    • Gość: bozia Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła IP: *.chello.pl 04.03.07, 22:47
      A czemu miałbyć mieć.Poglądy to osobista sprawa każdego człowieka.
    • funix a ja jestem ateistą ;)))) 04.03.07, 23:22
      No, to zobaczymy :))))
      Ja jestem z_a_t_w_a_r_d_z_i_a_ł_y_m a_t_e_i_s_t_ą od ponad 35 lat... i też
      nie mam nic do katolików!
      Dowody?
      1. płacę ciągle jeszcze podatek na ( niemiecki ) kk (ca 400€ rocznie) ,
      2. nasze dzieci same mogły zdecydować o chrzcie ( w wieku 7 i 9 lat; ksiądz
      wiedział, że rodzice są ateistami ;),
      3. córka była przez 2 lata ministrantką, bo je się to podobało, a syn w
      przykościelnym harcerstwie,
      4. dzieci zaliczyły religię katolicką i ewangelicką (później je same zamieniły
      na filozofię ;)
      5. jestem z miejscowym księdzem w bardzo dobrych stosunkach, ( darzę go sympatią
      i szacunkiem :)
      6. od sześciu lat biorę z żoną aktywny udział w tradycyjnym lokalnym Festynie
      Cudzoziemców (przy kościele katolickim) organizowanym przez gminę katolicką,

      Nie wierzycie?
      Przypominam: żyję w Niemczech, n_o_r_m_a_l_n_y_m kraju, gdzie wiara jest
      sprawą p_r_y_w_a_t_n_ą!!!

      Czekam na przelicytowanie ;)))))
      • braat1 Re: a ja jestem ateistą ;)))) 05.03.07, 09:15
        > 1. płacę ciągle jeszcze podatek na ( niemiecki ) kk (ca 400€ rocznie) ,

        Skoro mieszkasz w Niemczech to wiesz lepiej, ale slyszalem, ze podatek na
        kosciol placa tylko zarejestrowani wyznawcy, czy to nieprawda?
        • funix Re: a ja jestem ateistą ;)))) 05.03.07, 23:05
          W zasadzie masz rację ;) A dokładnie, to było tak.
          „Katolikiem” zostałem przez zaskoczenie. Urzędniczka wypisująca mi kartę
          podatkową przed blisko 20 laty zrobiła jakąś uwagę na temat dziwaczności
          nazwiska, a potem zapytała: „Sind Sie katholisch?” Widząc moją zaskoczoną minę
          ( „a co się mnie głupia baba czepia?” ), dokończyła: „no jasne, jest pan
          przecież Polakiem!” I tak dostałem na karcie „RK”.
          Pokazałem to żonie z zażenowaniem, zapewniając, że za rok skoryguję, a ona:
          „Wiesz, zawsze chcieliśmy, żeby nasze dzieci same wybrały ( córka w drodze :),
          to niech tak zostanie. Jaki będą miały wybór jeśli je całkiem wychowamy bez
          Boga? Teraz możemy powiedzieć, że to przypadek wybrał, a nie my”. No, coś w tym
          jest – pomyślałem – i bajki na początek chyba też nie zaszkodzą....
          Ten eksperyment wyznaniowy uważam już by od paru lat za zakończony, ale po
          "wypisaniu się" chyba nie umiałbym spojrzeć księdzu Gutmannowi (jeżdżącemu
          pordzewiałym polo) w oczy i nie chciałbym rezygnować z katolickiego
          Ausländerfest ( jest tam kupa sympatycznych ludzi... )
          ;)))
    • Gość: adamusowi Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła IP: 217.153.84.* 05.03.07, 01:46
      a czemu jesteś katolikiem? czy to był twój wybór?
      • troche_inny Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła 05.03.07, 01:49
        Przypuszczam, ze wybrali rodzice a jego wyborem bylo pozostanie w wierze..
        • Gość: kot_baskervillów Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 09:04
          Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że rodzice mnie spłodzili, a ja
          pozostałem przy zyciu.

          ;-)
      • Gość: kot_baskervillów Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 09:03
        Oczywiscie, że katolicyzm jest moim wyborem. Kto mialby za mnie wybrać?
        Rodzice? Ich władza nade mna skonczyla się, gdy poszedłem na studia? Otoczenie?
        Nie przywiązuje wagi do tego, jak mnie postrzegają - staram się być jak
        najbardziej anonimowy i nikt nie zwraca uwagi na to, czy chodze do koscioła czy
        nie. ( Jak sie modlę, to tez po cichu )
        To jest mój absolutnie wolny wybór, bo po prostu odpowiada mi ta religia.

        PS

        Polecam "gorzkie żale"!

        Warto!
        • andrzej.strzelba Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła 06.03.07, 11:24
          > To jest mój absolutnie wolny wybór, bo po prostu odpowiada mi ta religia.

          nie pierdool, rodzicie wybrali ci religie
          • Gość: kot_Bask Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 15:42
            Panie Strzelba, wracaj Pan do studia bo Kfintet bez Pana już zaczął!!!!!!
    • lolek94 Re: Nie jestem katolik :) 06.03.07, 12:26
      Kocie gratulacje znalazlem milosc :)

      husyta
      > Przeciez nas ateistow lub innowiercow jest zaledwie ok.5% a przypisuje sie
      nam 95% zla w tym spoleczenstwie,wiec jak to mozliwe?

      "To by oznaczało, że tylko 5 % zła przypisuje sie Żydom i sekciarzom ... "

      Inna wiara/wyznanie nie oznacza sekty :)


      funix 2. nasze dzieci same mogły zdecydować o chrzcie ( w wieku 7 i 9 lat;

      Moim zdaniem cos pieknego :) Niemcy to jednak kraj o wiele bardziej
      rozwinienty :)

      Funix napisz mi jak jest w kosciolach Ewangelicznych w niemczech?

      Kot napisal:
      "Oczywiscie, że katolicyzm jest moim wyborem. Kto mialby za mnie wybrać?
      Rodzice? Ich władza nade mna skonczyla się, gdy poszedłem na studia? Otoczenie?"

      Piszesz ze to Twoj wybor, a chrzest jak byles maly to jak myslisz wybor czy cos
      narzucone?

      "staram się być jak najbardziej anonimowy i nikt nie zwraca uwagi na to, czy
      chodze do koscioła czy nie. ( Jak sie modlę, to tez po cichu )
      To jest mój absolutnie wolny wybór, bo po prostu odpowiada mi ta religia."

      Super ze modlisz sie, najlepiej po cichu , nie modlimy sie przeciez na pokaz,
      albo isc sie przejsc na spacer i pomodlic sie.

      Pozdrawiam :)


      • mika74 Re:Mity 06.03.07, 13:17
        Zawsze śmieszy mnie jak ktos wmawia katolikowi,ze jego wiare wmówili mu
        rodzice. Jasne,ze o kazdych pogladach czy teoriach najpierw od kogos słyszymny
        aby potem jes przyjąc i nimi życ, ale tyczy się to wszystkich TEORII nawet
        tej ,ze 2+2 = 4.To,ze ktos mi kiedys powiedził ,ze 2+2= 4 to nie znaczy:
        -że jest to nieprawda, bo nia sama to wymysliłam,
        -ze jest to nieprawda,bo ktos mi o tym powiedział,
        -że zyje tym mimo,ze sie z tym nie zgadzam,
        -ze nie jest to moim dojrzałym,swiadomym wyborem (jako cos co się w moim
        zyciu"sprawdza" jak i to,ze 2+2=4)
        Zresztą wiekszosc ludzi wychowynych w katolicyźmie ,ktorzy tu deklaruja sie
        jako ateisci jakos nie przejeli wiary od rodziców, wiec skad niby ta teoria?
        Pozdrawiam.Mika(moi rodzice sa niewierzacy)
        • Gość: Tomek Re:Mity IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:48
          Hej Mika,
          Teoria wynika z tego ze siedząc(wychowujac się) z owcami łapiesz ich
          zachowania, siedząc z drapieznikami potrafisz polowac, wiele rzeczy sie
          tlumaczy ze wyssalismy z mlekiem matki podobnie bywa i z tym :) Lecz nie zawsze
          Jestes swietnym przykladem ze nie trzeba tak robic jak rodzice robia:)
          Lecz jesli wezmiesz chrzesc (znaczy ochrzcza Cie) momentalnie stajesz sie
          katolikiem , wiesz jakie słowa są przybrane jak Jan Chrzciciel zaczynal
          chrzcic? Czy wierzysz, czy wyznajesz... to bylo tzw nowonarodzenie, upamietanie
          sie od grzechow i proba nasladowania Jezusa, wiec wiara prawda? Jesli uwazasz
          ze chrzest w KRK nie ma nic wspolnego z zalążkiem wiary ktora na nas jest
          narzucana to po co on ? :)

          • mika74 Re:Mity 06.03.07, 14:02
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            > Hej Mika,
            > Teoria wynika z tego ze siedząc(wychowujac się) z owcami łapiesz ich
            > zachowania, siedząc z drapieznikami potrafisz polowac, wiele rzeczy sie
            > tlumaczy ze wyssalismy z mlekiem matki podobnie bywa i z tym :) Lecz nie
            zawsze
            >
            > Jestes swietnym przykladem ze nie trzeba tak robic jak rodzice robia:)
            > Lecz jesli wezmiesz chrzesc (znaczy ochrzcza Cie) momentalnie stajesz sie
            > katolikiem , wiesz jakie słowa są przybrane jak Jan Chrzciciel zaczynal
            > chrzcic? Czy wierzysz, czy wyznajesz... to bylo tzw nowonarodzenie,
            upamietanie
            >
            > sie od grzechow i proba nasladowania Jezusa, wiec wiara prawda? Jesli uwazasz
            > ze chrzest w KRK nie ma nic wspolnego z zalążkiem wiary ktora na nas jest
            > narzucana to po co on ? :)

            Masz rację,z "zalązkiem" wiary, potem jeszcze mamy kwitniecie i dopiero wtedy
            owocowanie. A sadzeni bedziemy z "owoców" naszego zycia ,a nie z zalązków,choc
            aby był owoc najpierw musi byc zalązek.
            Nie widze powodów,aby dzieciom odmawiac łaski Pana Boga,zwlaszcza,ze często
            maja one bardzo silna i "czystą" wiare.Nie zapominajmy tez ,ze w KK jest
            MOZLIWOSC chrztu dzieci,a nie nakaz,a nawet zagłebijąc sie w teologie odradza
            się chrztu bardzo małych dzieci tzn. noworodków.

            ps. nie utożsamialabym chrztu Jana Chrzciciela z chrztem w Duchu Sw.
            >
            • Gość: Tomek Re:Mity IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 14:23
              "Masz rację,z "zalązkiem" wiary, potem jeszcze mamy kwitniecie i dopiero wtedy
              owocowanie. A sadzeni bedziemy z "owoców" naszego zycia ,a nie z zalązków,choc
              aby był owoc najpierw musi byc zalązek. "

              Tak z owoców, lecz jesli dziecko chce wybrac inaczej? To jest wlasnie to
              narzucenie o ktorym mowilem :)

              "Nie widze powodów,aby dzieciom odmawiac łaski Pana Boga,zwlaszcza,ze często
              maja one bardzo silna i "czystą" wiare.Nie zapominajmy tez ,ze w KK jest
              MOZLIWOSC chrztu dzieci,a nie nakaz,a nawet zagłebijąc sie w teologie odradza
              się chrztu bardzo małych dzieci tzn. noworodków."

              Mowisz ze maja silną i czysta wiare, po pierwsze jaka to wiara jak dziecko nie
              ma pojecia po co tam idzie (wiozą go) a czysta tzn ze uwazasz ze dziecia jest
              potrzebny chrzest by sie upamietac? Mialach chyba na wykladach o chrztach i o
              tym ze rodzimy sie z grzeszna natura a nie zgrzechem, Jezus sam mowil o tym jak
              ludzie zebrani kolo niego chcieli oddalic dzieci na 2 plan, a Jezus co im
              powiedzial, zostawcie je, bo ich jest krolestwo niebieskie. Nie sadze zeby brak
              chrztu w wieku kilku miesiecy ma jakis wplyw na dziecko, jesli chodzi o jego
              wiare, ale brak chrztu w wieku swiadomym (w niektorych panstwach tak jest do
              teraz) tak moze miec taki skutek o ktorym piszesz. Wlasnie w teologie, nie w
              biblie bo w bibli nie ma o tym nic, a slowa Jezusa, Jana Chrzciciela i innych
              Upamietajcie sie i nawroccie, wyznajcie ze Jezus Chrystus jest Twoim Panem, sa
              na tyle wazne zeby wlasnie poczekac:)

              ps. nie utożsamialabym chrztu Jana Chrzciciela z chrztem w Duchu Sw
              Jak juz pisalem wyzej jesli mialas wyklady o chrztach to wiesz ze jest ich 4,
              przynajmniej o tylu pisze biblia i to nie znaczy ze majac chrzest Duchem
              Swietym to inny nam nie potrzebny bo kwestionujesz to co zrobil Jezus, czemu
              Maria matka jego nie ochrzcila go, przeciez Jan chrzcil juz ludzi:>
              • mika74 Re:Mity 06.03.07, 14:57
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > "Masz rację,z "zalązkiem" wiary, potem jeszcze mamy kwitniecie i dopiero
                wtedy
                > owocowanie. A sadzeni bedziemy z "owoców" naszego zycia ,a nie z
                zalązków,choc
                > aby był owoc najpierw musi byc zalązek. "
                >
                > Tak z owoców, lecz jesli dziecko chce wybrac inaczej? To jest wlasnie to
                > narzucenie o ktorym mowilem :)

                A co jesli dziecko nie chce wybrac swego urodzenia? A jesli chce inne
                przedszkole? Albo inna matke? W wierze,kulturze i pogladach wychowuja rodzice
                bo takie jest nie ich prawo a ich obowiazek.a jak był wychowywany Jezus??? A
                apostołowie? bez wiary?
                >
                > "Nie widze powodów,aby dzieciom odmawiac łaski Pana Boga,zwlaszcza,ze często
                > maja one bardzo silna i "czystą" wiare.Nie zapominajmy tez ,ze w KK jest
                > MOZLIWOSC chrztu dzieci,a nie nakaz,a nawet zagłebijąc sie w teologie odradza
                > się chrztu bardzo małych dzieci tzn. noworodków."
                >
                > Mowisz ze maja silną i czysta wiare, po pierwsze jaka to wiara jak dziecko
                nie
                > ma pojecia po co tam idzie (wiozą go) a czysta tzn ze uwazasz ze dziecia jest
                > potrzebny chrzest by sie upamietac?
                Mialach chyba na wykladach o chrztach i o
                > tym ze rodzimy sie z grzeszna natura a nie zgrzechem,

                jesli uważasz,ze dzieci nie grzesza radze im się dobrze przyjrzec.
                Poza tym nie masz racji,ze dzieci nie maja wiary. ja miłam wiare i pamietam
                ja!,swoja relacje z Bogiem w kilku momentach mego zycia jak mialam 3-4 lata.nie
                potrfilam jeszcze dobrze sklecic zdania co dopiero poprosic o chrzest,a moja
                wiara juz rosła,mimo,ze moi rodzice nie byli religijni,ba byli niewierzcy,choc
                mnie ochrzcili.Wiec pomijając ideologie i tezy moje własne zycie zaprzecza temu
                co piszesz.


                Jezus sam mowil o tym jak
                >
                > ludzie zebrani kolo niego chcieli oddalic dzieci na 2 plan, a Jezus co im
                > powiedzial, zostawcie je, bo ich jest krolestwo niebieskie. Nie sadze zeby
                brak
                >
                > chrztu w wieku kilku miesiecy ma jakis wplyw na dziecko, jesli chodzi o jego
                > wiare, ale brak chrztu w wieku swiadomym (w niektorych panstwach tak jest do
                > teraz) tak moze miec taki skutek o ktorym piszesz.

                w wieku kiilku m-cy moze nie,dlatego nie ma zadnych nazkaów czy nacisków
                chrzczenia malych dzieci, co juz napisalam,ale takie2-3 letnie rozumie juz duzo
                wiecej niz myslisz.


                Wlasnie w teologie, nie w
                > biblie bo w bibli nie ma o tym nic, a slowa Jezusa, Jana Chrzciciela i innych
                > Upamietajcie sie i nawroccie, wyznajcie ze Jezus Chrystus jest Twoim Panem,
                sa
                > na tyle wazne zeby wlasnie poczekac:)

                Mozna czekac do 18-tki,tyle ,ze w Kościle pelno jest uznanych świetych, ktorzy
                18-tki nie dozyli a juz mieli heroiczna wiare. niektórzy świeci mieli juz wrecz
                mistyczne przezycia wieku lat kilku,wiec znów fakty przeczą ideologii.
                >
                > ps. nie utożsamialabym chrztu Jana Chrzciciela z chrztem w Duchu Sw
                > Jak juz pisalem wyzej jesli mialas wyklady o chrztach to wiesz ze jest ich 4,
                > przynajmniej o tylu pisze biblia i to nie znaczy ze majac chrzest Duchem
                > Swietym to inny nam nie potrzebny bo kwestionujesz to co zrobil Jezus, czemu
                > Maria matka jego nie ochrzcila go, przeciez Jan chrzcil juz ludzi:>

                Wlasnie dlatego,ze mylisz chrzest janowy z chztem chrzescijanskim,zwlaszca,ze
                jak wiesz Jan Chrzciciel był równiesnikiem Jezusa,a wiec trudno aby go chrzcił
                w dziecinstwie.
                Poza tym mylisz się co do do przekazywania wiary dzieciom: ile lat mial Jezus
                jak rodzice ofiarowali go w swiątyni i zrobili to co nakazywalo prawo z
                pierworodnym?

                • Gość: Tomek Re:Mity IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 15:28
                  " co jesli dziecko nie chce wybrac swego urodzenia? A jesli chce inne
                  przedszkole? Albo inna matke? W wierze,kulturze i pogladach wychowuja rodzice
                  bo takie jest nie ich prawo a ich obowiazek.a jak był wychowywany Jezus??? A
                  apostołowie? bez wiary?"

                  Milka widze ze odpowiadasz z agresja lub poddenerwowaniem, nie potrzebnie,
                  pisalismy juz o tym na priv :)
                  A co do Jezusa, tak z wiarą, lecz czy chrzcil sie jako male dziecko? Nie :)
                  Apostolowie, w wierze jakiej, jeden tępil chrzescijan, drugi za pieniadze by
                  zrobil wszystko(pawel) zreszta podobnie i reszta :)
                  Wychowyanie w wierze jest czyms pieknym, lecz wybor jest wyborem prawda? Czy
                  dziecko sie nawroci i nie bedzie grzeszyc jak sie ochrzci? Nie, czy pomoze mu
                  to w wierze nie wiec po co martwy uczynek, nie lepiej zrobic tak jak biblia
                  pisze upamietac sie i dac sie ochrzcic (babtize po grecku jak wiesz znaczy
                  zanurzenie nie pokropienie :P ale to taka anegdotka)

                  "jesli uważasz,ze dzieci nie grzesza radze im się dobrze przyjrzec.
                  Poza tym nie masz racji,ze dzieci nie maja wiary. ja miłam wiare i pamietam
                  ja!,swoja relacje z Bogiem w kilku momentach mego zycia jak mialam 3-4 lata.nie
                  potrfilam jeszcze dobrze sklecic zdania co dopiero poprosic o chrzest,a moja
                  wiara juz rosła,mimo,ze moi rodzice nie byli religijni,ba byli niewierzcy,choc
                  mnie ochrzcili.Wiec pomijając ideologie i tezy moje własne zycie zaprzecza temu
                  co piszesz."
                  Tak uwazam ze 4 miesieczny noworodek nie ma grzechu! a pozniej jest zalezne od
                  nas, ale wtedy kiedy dopiero mozemy pojasc to co czynimi mozna to zrobic:)
                  Super ze pamietasz 3-4 lata, a co jak idziesz do chrztu majac 4 miesiace? Jak
                  szlas do komuni wiedzialas po co tam idziesz?? czy po prezenty jak wiekszosc
                  dzieciakow, wiesz jak malo kosciolow tlumaczy "biezmowanie" jako zeslanie ducha
                  swietego? wiesz jak malo jest takich ktore mowia o darach Ducha Sw.? Jestes z
                  odnowy wiec o tym wiesz, ale nie wiem czy nie mialas kolezanek w liceum dla
                  ktorych wazniejsze bylo wybor imienia i swiadomosc ze bez tego slubu sie nie
                  dostanie

                  "w wieku kiilku m-cy moze nie,dlatego nie ma zadnych nazkaów czy nacisków
                  chrzczenia malych dzieci, co juz napisalam,ale takie2-3 letnie rozumie juz duzo
                  wiecej niz myslisz."

                  Nie ma nakazu? a slyszalas na forum czy u znajomych odpowiedz na to po co
                  chrzcza dzieci? lub jak ksiaz (to byl pewnie wyjatek) zrzezał(nakrzyczal /
                  nawrzeszczal ) na kobiete ktora powiedziala mu ze chce dac wybor dziecku, to
                  bylo rok temu bo to jest moja sasiadka. Wybor to taka rzecz ktora mozemy
                  swiadomie podjasc, jesli twierdzisz ze w wieku chrztu tj. 3-4 miesiecy dziecko
                  wie po co rodzice zanosza je do ksiedza to gratulacje wyjatkowo inteligentne
                  mialas dziecinstwo (jak bylo tak w Twoim przypadku) lub czy dziecko w wieku
                  nawet 8 lat podjasc decyzje, niezalezna, uczciwą wzgledem siebie to rowniez
                  jestes w bledzie... Jak jezdzisz na komunie do znajomych spytaj sie lub
                  przeprowadz ankiete i zapytaj sie dzieciakow po co ida do komuni. Czy po wiare.
                  Chociaz nie twierdze ze niektorzy wiedza, ale jak jedna na cala klase osoba
                  bedzie wiedziala to max. siadomosc uzyskujemy okolo 12-18 roku zycia, wtedy
                  jestesmy wstanie zrozumiec co robimy !

                  "Mozna czekac do 18-tki,tyle ,ze w Kościle pelno jest uznanych świetych, ktorzy
                  18-tki nie dozyli a juz mieli heroiczna wiare. niektórzy świeci mieli juz wrecz
                  mistyczne przezycia wieku lat kilku,wiec znów fakty przeczą ideologii."

                  Wymien mi kilku :P Procz Maryi ktora miala 16 lat jak Duch Swiety zstąpil na
                  nia :) Ale pytam z ciekawosci, nie zlosliwosci :) Nawet jak bylo ich duzo,
                  napisz czy o jakims bylo napisane, upamietal sie i ochrzcil.

                  "Wlasnie dlatego,ze mylisz chrzest janowy z chztem chrzescijanskim,zwlaszca,ze
                  jak wiesz Jan Chrzciciel był równiesnikiem Jezusa,a wiec trudno aby go chrzcił
                  w dziecinstwie.
                  Poza tym mylisz się co do do przekazywania wiary dzieciom: ile lat mial Jezus
                  jak rodzice ofiarowali go w swiątyni i zrobili to co nakazywalo prawo z
                  pierworodnym?"

                  Do konca to on nie byl rowiesnikiem bo mial jakies 20 lat wiecej. Wiec nawet
                  jak by byli w jednym wieku, to czemu dopiero po 30 wzial Jezus chrzest?
                  Mika jeszcze raz - przekazywanie wiary jest czyms wspanialym, uczeniem jak Bog
                  nas kocha i ich , poprotu bajka:) Ale ukierunkowanie/ braku dania mozliwosci
                  wyboru jednak jest czyms zlym. :)
    • Gość: ant nie jestem katolik i nie ateista, IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.07, 14:50
      i też wszystkich pozdrawiam.
    • kici_kocio Re: Jestem katolik, a nie mam nic do ateistów! Ła 07.03.07, 03:31
      a ja jestem agnostyczką i traktuję to jak nadwagę:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka