Dodaj do ulubionych

Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi?

13.03.07, 14:10
Mowi sie o samobojcach, ze ich czyn wynika z tchorzostwa. A ja czasem sobie
mysle, ze zamach na wlasne zycie wymaga wielkiej odwagi. Co Wy na to?
Od razu zaznaczam, ze nie planuje i nie planowalam nigdy samobojstwa(gdyby
ktos chcial udzielac mi porad psychologicznych :))
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? 13.03.07, 14:32
      Ani jedno,ani drugie.Ten kto chce przerwać jakiś koszmar i targa się na wlasne
      życie,nie mysli logicznie.Realny świat dla niego nie istnieje.
    • jorge.martinez Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? 13.03.07, 15:05
      Ten, który myśli poważnie o samobójstwie, to tchórz.

      Ten sam, który myśli o tym, ale nie decyduje się go popełnić, to tchórz podwójny.
      • lilimeye Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? 13.03.07, 15:37
        Samobójstwo nie ma nic wspólnego z tchórzostwem. W ogromnej większości
        przypadków jest skutkiem ostrej depresji, która jest ciężką chorobą psychiczną.
    • clockwork.orange Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? 13.03.07, 15:34
      nie rozpatrywalabym tego w takich kategoriach.
      narzucono nam postrzeganie samobojstwa jako tchorzostwa, mamy to kulturowo
      zakodowane a jednoczesnie oddanie zycia za kogos jest traktowane jako odwaga- a
      przeciez konczy sie tym samym, czyli smiercia.

      czyli jesli umieram dla siebie to zle, jak dla kogos to juz wszystko ok. a ja
      uwazam ze po prostu nie mamy prawa tego oceniac.
    • Gość: Pawel Re: Samobojstwo - akt chwilowego braku nadzieji IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.03.07, 16:45
      Mysle ze nie jest to ani akt tchorzostwa ani odwagi, lecz chwilowego zalamania i
      chwilowego braku nadzieji. Jest to ostateczne rozwiazanie chwilowego problemu.
      • clockwork.orange Re: Samobojstwo - akt chwilowego braku nadzieji 13.03.07, 16:51
        Pawel napisał:
        Jest to ostateczne rozwiazanie chwilowego problemu.

        w wiekszosci przypadkow na pewno. btw calkiem fajna definicja ci wyszla:)
    • Gość: Markus w nielogu Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? IP: *.toya.net.pl 13.03.07, 16:52
      Raczej akt bezradności.
    • zabanawadze skakalem na bungy... 13.03.07, 16:56
      ..i mysle, ze gdyby mi przyszlo skoczyc bez gumy..to bym sie nei
      odwazyl..wiec...
      Wydaje mi sie, ze samobojstwo wymaga olbrzymiej odwagi i determinacji.
      • radca pustka i beznadzieja oraz wielkie rany 13.03.07, 17:30
        ani to odwaga , ani tchorzostwo.... to znalezienie sie w sytuacji - gdy
        nadchodzi przeswiadczenie o znalezieniu sie w sytuacji bez wyjscia i wielkim
        zranieniu

        radca
        • Gość: echtom Re: pustka i beznadzieja oraz wielkie rany IP: 153.19.98.* 13.03.07, 18:44
          Czasem drastyczna forma wołania o pomoc - prób samobójczych jest więcej niż
          samobójstw skutecznych.
          • Gość: pannic Re: pustka i beznadzieja oraz wielkie rany IP: *.elpos.net 14.03.07, 20:20
            otoz to, w chwilach kryzyzu to jest ostateczna forma komunikacji z otoczeniem...
        • cytadela.panx.ok Re: pustka i beznadzieja oraz wielkie rany 14.03.07, 21:14
          A więc tchorzostwo,no bo jeśli opieram się na przeświadczeniu,że nie mam wyjścia
          i po prostu rezygnuję,ale tak na amen,no to jest to tchórzostwo.
          Inaczej jeśli ktoś nie jest świadom swoich czynów,ale wtedy to nie ma co oceniać.
          • 33qq Re: pustka i beznadzieja oraz wielkie rany 15.03.07, 09:17
            Tak tak, takimi na przykład tchórzami byli podpalający się ludzie w protestach.
            Jak łatwo wydawać wyroki...
            • Gość: cytadela panx ok Re: pustka i beznadzieja oraz wielkie rany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 11:40
              A teraz obleję się benzyną,patrzcie na mnie gnojki,zapałka cyk ,i ogień,a żeby
              nie było to robię to benzyną shella która jest odpowiedzialna za niewolniczą
              pracę dzieci w afryce ,mam szansę na fotkę w gazecie?!
    • seth.destructor Akt glupoty 13.03.07, 19:01
      Rozpieprzyc cokolwiek jest latwiej niz zbudowac...

      Mnie w sumie dziwi jedno: Jak to mozliwe, zeby w kraju kultury katolickiej
      ludzie dochodzili do wniosku, ze samobojstwo jest jakims wyjsciem, zakonczeniem
      jakichs problemow. Przeciez powinni byc przeswiadczeni o piekle? Znajac
      przeciez katolickie straszenie pieklem - powinno to skutecznie odstraszac. A
      tymczasem spod rynny w deszcz sie pchaja.
    • renebenay Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? 13.03.07, 19:23
      Mialem paru kolegow ktorzy popelnili samobojstwo,byli chorzy na raka bez szans i
      aby nie cierpiec przyspieszyli werdykt,zreszta teraz czy potem umierac co za
      roznica.Nigdy ich nie osadzalem,zrobili co uwazali za dobre.
    • Gość: cesja Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? IP: *.aster.pl 14.03.07, 09:07
      Samobójstwo wymaga ogromnej odwagi. Tu trzeba pokonać najsilniejszy instynkt, w
      jaki wyposażyła nas i inne gatunki natura - instynkt samozachowawczy.
      • kikoo1 Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? 14.03.07, 21:03
        słusznie!
    • husyta Ani to, an i to, to raczej akt jakiejś desperacji 14.03.07, 18:52
      Przyczyn samobójstw może być bardzo wiele i myślę, że nie należy rozpatrywać
      tego w kategoriach odwaga - tchórzostwo. Tak postawione pytanie, to blędny
      dylemat. Mogą być przecież inne odpowiedzi.
      To raczej akt jakiejś desperacji.
    • Gość: magnus Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.07, 20:45
      Zalezy od powodu samobojstwa.Dla mnie jedynym racjonalnym powodem jest
      nieuleczalna choroba.W takim przypadku to akt odwagi.
      • cytadela.panx.ok Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? 14.03.07, 21:19
        A wieczne życie w raju terrorystów zamachowców za oddanie żywota ziemskiego we
        wbitym w wierze WTC samolocie?
        Negujesz czyjąś wiarę?
    • soulcancer Akt woli i wolności 14.03.07, 21:33
      Deliberowanie nad tym, czy samobójstwo jest aktem tchórzostwa czy odwagi jest
      bezsensowne, bo obie odpowiedzi są błędne.
      Samobójstwo jest aktem woli osoby, która utraciła wolę życia.
      Jako ludzie jesteśmy istotatmi inteligentnymi - skoro tak, to możemy podejmować
      decyzję, czy chcemy żyć czy nie, i jest to nasza suwerenna decyzja. Moje życie
      jest moje i należy do mnie - to jest moja filozofia.
      Oczywiście społeczeństwo samobójstwo potępia jako zjawisko, bo ma ono negatywny
      wpływ na życie społeczne. Dlatego też wytwarzają się mechanizmy silnego
      potępienia samobójstwa - samobójców nazywa się więc tchórzami (aby wziąć
      niektórych pod ambicję) lub egoistami (aby wzbudzić wyrzuty sumienia) - ma to
      zniechęcić ludzi rozważających w duchu taką opcję. Wg wielu ideologii
      społecznych człowiek nie ma prawa decydować o swoim życiu, bo nie należy ono do
      niego, tylko do Boga (w rzeczywistości chodzi tu o to, że należy ono do reszty
      społeczeństwa).
      Ja natomiast uważam, że samobójstwo jest ostatecznym przypieczętowaniem
      ludzkiej wolnej woli, jako że człowiek jest jedynym gatunkiem zdolnym świadomie
      do decydowania o swoim życiu, nadawania mu kształtu wg własnej woli lub po
      prostu zakończenia go, jeśli przybiera ono postać niekaceptowalną dla struktury
      psychicznej danej jednostki.
      • cytadela.panx.ok Re: Akt woli i wolności 14.03.07, 21:40
        To ucieczka nie akt wolności a czy ucieczka jest tchórzostwem,zawsze,nawet wtedy
        kiedy jesteśmy sami a atakuje nas 15 bandziorów,po fakcie możemy tłumaczyć to
        zdrowym rozsądkiem ale w danej chwili to zwykły paniczny strach,tchórzostwo.
        Oczywiście nie każdy musi na koniach walczyć z czołgami.
        • soulcancer Re: Akt woli i wolności 14.03.07, 21:48
          jesli dla ciebie ktos kto ucieka przed 15 bandziorami jest tchórzem, to chyba
          powinienneś zwiększyć dawkę leków
          • cytadela.panx.ok Re: Akt woli i wolności 14.03.07, 22:24
            Nie jest tchórzem ale kieruje nim strach.
      • Gość: cesja Re: Akt woli i wolności IP: *.aster.pl 15.03.07, 08:41
        soulcancer napisał:

        > jako że człowiek jest jedynym gatunkiem zdolnym świadomie
        > do decydowania o swoim życiu, nadawania mu kształtu wg własnej woli lub po
        > prostu zakończenia go, jeśli przybiera ono postać niekaceptowalną dla
        > struktury psychicznej danej jednostki.

        Niezupełnie tak jest. Nam, ludziom, wydaje się, że jesteśmy bardzo wyjątkowi.
        Tymczasem w świecie zwierząt też zdarzają się przypadki świadomych samobójstw.
        Popełniają je np. gęsi tuczone na stłuszczone wątroby, które cierpią tak
        strasznie, że dla skrócenia męczarni uderzają głowami w ściany, pręty po to, by
        się zabić. Samobójstwa popełniają też niektóre zwierzęta laboratoryjne, nie
        mogąc znieść potwornych eksperymentów. Są też zwierzęta, które w ekstremalnych
        dla siebie sytuacjach np. w niewoli tracą zupełnie wolę życia. Samobójstwo nie
        jest więc czysto ludzkim wynalazkiem.
        • Gość: eustachy Re: Akt woli i wolności IP: *.elpos.net 15.03.07, 09:00
          Zgadza sie, samobojstwa nie sa tylko domena ludzi, gdzies czytalem bodaj w focusie ze przeprowadzano eksperyment na lemingach, polegal on na dostarczaniu sprzyjajacych warunkow do rozmnazania ale ograniczono calej populacji przestrzen zyciowa, wowczas niektore lemingi niemogace zniesc tloku same siebie unicestwialy. Mozna wyciagnac wniosek ze samobojstwa sa czesciej przypisane miejscom zurbanizowanym niz tych polozonych na peryferiach. Cywilizacja nie idzie wprost z natura, stad ten odstek dziwnych jak na przyrode samobojstw.
    • truten.zenobi Raczej ostatni akt tragedii... 14.03.07, 22:14
      bo jak strasznej sytuacji musi ktoś sie znaleźć by pokonać instynkt
      samozachowawczy, i wybrać śmierć jako cos co uwolni nas od całego zła świata
      tego...
    • Gość: lucy Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 23:25
      "Życie jak jesień... coś w nim z blasków lata,
      Z uśmiechów słońca przez mgły i szarugi,
      Z złotawych blasków wśród szarego świata,
      Z kwiatów, co nigdy nie kwitną raz drugi..."

      Marian Gawalewicz

    • heretic_969 Odwagi n/t 14.03.07, 23:42

    • misscraft Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? 15.03.07, 10:30
      Myśle że to się nie wyklucza, bo z jednej strony samobójca ucieka od życia więc
      jest tchórzem, nie stawia czoła trudnością, z z drugiej strony sam akt wydaje
      sie wymagać odwagi. Ale podobno samóbójcy to ludzie w depresji, którzy nie myślą
      racjonalnie i chcą sie uwolnić od wszystkiego co ich dręczy.
    • Gość: odważna Re: Samobojstwo - akt tchorzostwa czy akt odwagi? IP: 213.134.181.* 15.03.07, 11:04
      bardziej skłaniałabym się do tchórzostwa i takiej bezradności niż odwagi;
      odważny człowiek umie stawić czoła problemom życiowym, nawet tym psychicznym, a
      nie "rozwiązuje je" szybko łatwo i "bez bólu"
      • mike.recz Warte przeczytania n/t 15.03.07, 12:24
        free.polbox.pl/d/depresja/sam2.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka