salila
21.03.07, 19:24
Zastanawia mnie co kieruje katolikami w zawziętej walce o zaostrzenie prawa
dotyczącego aborcji. Skoro większość z nich uważa, że ponad 90% Polaków jest
katolikami to czy ich wiara w moralność współwyznawców jest tak mierna że
muszą jeszcze dążyć do wprowadzania formalnych zakazów?
Przecież każdy katolik powinien postępować zgodnie z zasadami kościoła do
którego należy, a więc już sam fakt przynależności do niego powinien być
równoznaczny z przestrzeganiem obowiązujących tam zasad.
Do osób niewierzących kościół i jego wyznawcy nie powinni się mieszać, ani
próbować im narzucać swoich mądrości. Ale przecież ich zdaniem niewierzący to
marginalna mniejszość. Więc po co te krzyki o zmianę prawa?