Dodaj do ulubionych

Oczy Alicji.

28.03.07, 21:21
Na portalu pojawił się wywiad z Alicją Tysiąc. Tak wiele się o jej sprawie
tutaj mówi, warto się zapoznać z tym co ona sama ma do powiedzenia.
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4013605.html

Szczególnie polecam tym, co tak łatwo Alicję Tysiąc oceniali. Dowiedzą się, że
się - na tyle na ile była w stanie - zabezpieczała i niestety to nie pomogło.
Dowiedzą się jak to jej się udało "nie oślepnąć" - ot, 50 dioptrii,
zwyrodnienia oka, odklejająca się siatkówka, astygmatyzm, okulary jak denka od
jabola (koszt: miesięczne dochody), powtarzające się wylewy do oka. I
ograniczenia - nic nie nosić, nie schylać się, nie potykać, nie jeździć
autobusem. Jak w takich warunkach opiekować się trójką dzieci i prowadzić
egzystencję choć przypominającą normalne życie?
Dowiedzą się też, że to wszystko przez brak pięciu tysięcy, których ginekolog
żądał za aborcję "w podziemiu" - trzykrotnie więcej niż normalnie ze względu
na stan zdrowia pani Alicji. Gdyby miała te pięć tysięcy to dziś pewnie nikt
by nie znał jej nazwiska, nikt nie nazywałby jej morderczynią.
Dowiedzą się też, że ksiądz nie zgodził się urodzonej dziewczynki ochrzcić.
Dowiedzą się wreszcie, że dziecko jest w stanie zrozumieć matkę, która prawie
nie dopuściła do jego narodzenia.

A tak nieco z innej beczki - przeraża mnie sytuacja tej rodziny. Pieniądze z
odszkodowania niewątpliwie im bardzo pomogą, ale też i cudów nie będzie. I jak
oni żyli dotąd? Piątka na 30 metrach utrzymująca się za 1000zł miesięcznie. To
koszmar nawet dla zupełnie zdrowej osoby.
Przyznam, że nieco dziwi mnie postawa męża. Facet bezrobotny od kilkunastu
lat, czasami "wpadnie jakaś fucha". Jeżeli ta fucha to nie jest regularna
praca na czarno za godziwe pieniądze to nie jestem w stanie tego pojąć.
Rozumiem, że ona sama nie da rady wszystkiego zrobić, ale starsze dzieci (13 i
14 lat) są już w wieku gdy więcej pomogą niż obciążą. A mąż do roboty na
wyspy, zarobi tam tyle, że starczyć powinno i na wynajęcie pomocy tutaj na
miejscu.
Obserwuj wątek
    • wtc2004 Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 21:35
      > Piątka na 30 metrach utrzymująca się za 1000zł miesięcznie
      > Przyznam, że nieco dziwi mnie postawa męża. Facet bezrobotny od kilkunastu
      > lat, czasami "wpadnie jakaś fucha"

      Jest jeszcze dla ciebie nadzieja. Powoli zaczynasz chwytac o co w zyciu chodzi.
      • xtrin Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 21:40
        Nie rozumiem, możesz jaśniej?
        • kochanica-francuza Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 21:41
          xtrin napisała:

          > Nie rozumiem, możesz jaśniej?
          Właśnie, ja też nie rozumiem.
          • mike.recz Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 21:49
            kochanica-francuza napisała:

            > xtrin napisała:
            >
            > > Nie rozumiem, możesz jaśniej?
            > Właśnie, ja też nie rozumiem.
            Mam wrażenie,że ten gość też nie rozumie ale bardzo chciał zaakcentować
            swoją obecność.
            • xtrin Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 21:52
              mike.recz napisał:
              > Mam wrażenie,że ten gość też nie rozumie
              > ale bardzo chciał zaakcentować swoją obecność.

              No to mu się udało :).
              • Gość: Matylda Re: Oczy Alicji. IP: 85.112.196.* 29.03.07, 23:19
                Powiem Wam, że ja też nie rozumiem o co mu chodzi.
    • Gość: brum Re: Oczy Alicji. IP: *.chello.pl 28.03.07, 22:04
      Przeczytałem dokładnie artykuł. Jedna rzecz nie daje mi spokoju. To jej mąż.
      Ma dobry zawód, jest stolarzem. Więc czemu nie pracuje i to od kilkunastu lat?
      Pani Alicja wyraża się o nim ciepło, pewnie kocha tego nieroba. Jak
      odpowiedzialny facet może skazywać swoją rodzinę na taką nędzę! Nie mam słów.
      Drugi facet spod ziemi zdobył by te 5000 zł na aborcję. Pożyczyłby, zarobił, coś
      by do cholery zrobił, a nie patrzał na cierpienie swojej kobiety i dzieci.
      Oczywiście, że nie chcę umniejszać winy lekarzy, nie mam też zamiaru
      usprawiedliwiać kogokolwiek za idiotyczna ustawę antyaborcyjną. Uważam jednak,
      że ten człowiek jest współodpowiedzialny, że też ponosi winę za zaistniałą
      sytuację. Nie chcę być wredny, ale pewnie nie może się doczekac kasy ze
      Strassburga...
      • marysia_b Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 22:18
        Mnie nie daje spokoju historia opowiedziana w ksiazce Marie Cardinal: "To
        trzeba wyrazic"...
        • Gość: brum Re: Oczy Alicji. IP: *.chello.pl 28.03.07, 22:31
          marysia_b napisała:

          > Mnie nie daje spokoju historia opowiedziana w ksiazce Marie Cardinal: "To
          > trzeba wyrazic"...

          Kiedys nie doceniałem roli dzieciństwa w życiu, wydawało mi się, że
          reminiscencje z przeszłości nie rzutuja na przyszłe życie. Powiem więcej, jesli
          ktoś próbował tłumaczyć swoje nieudane życie emocjonalne posiadaniem toksycznej
          matki, lub brakiem ojca, traktowałem go jak mięczaka. Z biegiem lat zmieniłem
          zdanie...
          • marysia_b Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 22:40
            Gość portalu: brum napisał(a):

            Z biegiem lat zmieniłem
            > zdanie...

            Od kiedy uslyszalam historie pani Alicji wszystkie moje mysli biegna ku jej
            corce.
            • Gość: brum Re: Oczy Alicji. IP: *.chello.pl 28.03.07, 22:42
              marysia_b napisała:

              > Od kiedy uslyszalam historie pani Alicji wszystkie moje mysli biegna ku jej
              > corce.

              Opowiedz, proszę...
              • marysia_b Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 23:01
                Gość portalu: brum napisał(a):

                > Opowiedz, proszę...

                Trauma na calej linii... uwienczona paragrafem... Zgroza!
    • legwan4 Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 22:32
      . A mąż do roboty na
      > wyspy, zarobi tam tyle,
      Wyjazd do pracy świetny pomysł,tylko nie jest to takie łatwe.Mąż mój pół
      roku(elektryk)wysyła swoje CV do różnych miejsc i gucio..Ma 20 letnie
      doświadczenie,niestety słabo zna angielski.Zdecydowanie i szukanie pracy,to nie
      wszystko.
      • xtrin Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 22:44
        Facet kilkanaście lat (!) siedzi na bezrobociu. Mógłby się chociaż podstaw
        języka nauczyć.
        Znam mnóstwo osób, które wyjechały do pracy w UK. Ludzie o różnych
        kwalifikacjach, w różnym wieku i z różną znajomością języka. Żaden nie wrócił z
        kwitkiem, choć część jechała zupełnie w ciemno. Niewątpliwie wymaga to sporej
        odwagi, wręcz desperacji, ale ta rodzina jest w desperackim położeniu. Nie
        oceniam, bo nie znam całości sytuacji, być może jest także chory, być może nie
        ma zupełnie nikogo, kto by żonie pomógł, być może próbował bezskutecznie. Ale
        zastanawia mnie jednak ta sytuacja.
        • nessie-jp Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 22:54
          Xtrin, ja myślę, że nie sposób to oceniać. Nie wiemy po prostu nic o tym
          człowieku. Do niedawna nie wiedziałam w ogóle, że Alicja Tysiąc ma jakiegoś
          męża, myślałam, że jest wdową czy rozwódką.

          Nie usprawiedliwiam lenistwa czy braku odpowiedzialności. Jednak jeżeli ten
          facet musiał przez ostatnie 15 lat (od początku pierwszej ciąży licząc) zajmować
          się żoną i potem dziećmi, to nie dziwię się, że nie starczyło mu już czasu na nic.
          • xtrin Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 23:01
            nessie-jp napisała:
            > Xtrin, ja myślę, że nie sposób to oceniać.

            Nessie, przecież to właśnie napisałam - zbyt mało informacji, by oceniać. Ale
            przyznasz sama, że jest to co najmniej zastanawiająca sytuacja. Podobnie jak Ty
            sądziłam wcześniej, że Alicja Tysiąc jest samotną matką, na to wskazywała jej
            beznadziejna sytuacja. A tutaj nagle się okazuje, że jednak jest mąż.
            • nessie-jp Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 23:03
              Owszem, też mnie to niepokoi. Tak na oko wygląda na to, że Alicja ma czworo
              dzieci... :/ Facet powinien już po pierwszej ciąży uskładać na nielegalne
              podwiązanie jajowodów jej albo nasieniowodów sobie!
              • xtrin Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 23:07
                nessie-jp napisała:
                > Tak na oko wygląda na to, że Alicja ma czworo dzieci... :/

                Jest to dla mnie o tyle dziwne, że sama Alicja zdaje się być kobietą silną i
                zaradną, która nie dałaby tak się facetowi wykorzystywać (żyją wyłącznie z jej
                zasiłków).

                > Facet powinien już po pierwszej ciąży uskładać na nielegalne
                > podwiązanie jajowodów jej albo nasieniowodów sobie!

                Tak zrobiłby _facet_. Ten nie wiadomo czy do tej kategorii się zalicza.
                • Gość: tomekjot A ja myslę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:02
                  że powinien to zrobic juz przed pierwszą ciążą.
        • kochanica-francuza Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 22:55
          xtrin napisała:

          > Facet kilkanaście lat (!) siedzi na bezrobociu. Mógłby się chociaż podstaw
          > języka nauczyć.

          Za co???

          A że nie ma pracy - są zawody "wymierające", może i stolarz do nich należy?
          • xtrin Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 23:02
            kochanica-francuza napisała:
            > Za co???

            Za nic.
            • kochanica-francuza Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 23:06
              xtrin napisała:

              > kochanica-francuza napisała:
              > > Za co???
              >
              > Za nic.

              Żeby się dostać na darmowy kurs językowy z PUP-u, trzeba przekonać urzędników,
              że jest to potrzebne w konkretnym zawodzie, o który chodzi bezrobotnemu...
              • xtrin Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 23:11
                Nikt mu nie każe podchodzić do egzaminów Cambridge. Nie wiem jak teraz, swego
                czasu były kursy podstaw angielskiego w telewizji, są książki, są biblioteki.
                • marysia_b Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 23:12
                  xtrin napisała:

                  > Nikt mu nie każe podchodzić do egzaminów Cambridge.

                  A.F wystarczy? ;)
          • Gość: tomekjot Re: Oczy Alicji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:03
            Chociażby na kursach w PUP
    • iberia.pl Re: Oczy Alicji. 28.03.07, 22:57
      xtrin napisała:

      >
      > Szczególnie polecam tym, co tak łatwo Alicję Tysiąc oceniali.

      dokaldnie.

      > Jak w takich warunkach opiekować się trójką dzieci i prowadzić
      > egzystencję choć przypominającą normalne życie?

      podziwiam Pania ALicje.....


      > Dowiedzą się też, że ksiądz nie zgodził się urodzonej dziewczynki ochrzcić.

      ot hipokryzja katoliczkow.....


      > A tak nieco z innej beczki - przeraża mnie sytuacja tej rodziny. Pieniądze z
      > odszkodowania niewątpliwie im bardzo pomogą, ale też i cudów nie będzie. I jak
      > oni żyli dotąd? Piątka na 30 metrach utrzymująca się za 1000zł miesięcznie. To
      > koszmar nawet dla zupełnie zdrowej osoby.

      racja.

      > Przyznam, że nieco dziwi mnie postawa męża. Facet bezrobotny od kilkunastu
      > lat, czasami "wpadnie jakaś fucha". Jeżeli ta fucha to nie jest regularna
      > praca na czarno za godziwe pieniądze to nie jestem w stanie tego pojąć.

      nic dodac nic ujac.
      • a.giotto Re: Oczy Alicji. 29.03.07, 16:48
        iberia.pl napisała:


        > > Dowiedzą się też, że ksiądz nie zgodził się urodzonej dziewczynki ochrzci
        > ć.
        >
        > ot hipokryzja katoliczkow.....
        >

        hipokryzja tak, ale "katoliczki" spod znaku pękniętego kondoma i aborcji.
        Wszystko można wybaczyć, ale trzeba najpiew przynajmniej rozumieć swój błąd.

        Ksiądz miał smutny obowiązek odmowy udzielenia chrztu.
        • iberia.pl Re: Oczy Alicji. 29.03.07, 17:38
          a.giotto napisał:

          > hipokryzja tak, ale "katoliczki" spod znaku pękniętego kondoma i aborcji.
          > Wszystko można wybaczyć, ale trzeba najpiew przynajmniej rozumieć swój błąd.

          odezwal sie ten bez grzechu na koncie.
          >
          > Ksiądz miał smutny obowiązek odmowy udzielenia chrztu.

          czy mozesz laskawie przytoczyc w jakich okolicznosciach ksiadz moze odmowic
          chrztu?
      • Gość: cristina Re: Oczy Alicji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 19:08
        A dlaczego miałby ksiądz ochrzcić córke p. Alicji? Czy p. Alicja jest osoba
        wierzącą i praktykującą i zagwarantowałaby katolickie wychowanie swemu dziecku?
        Raczej nie.To co dla niej znaczyłby ten sakrament?Więc po czyjej stronie jest
        hipokryzja?
        • xtrin Re: Oczy Alicji. 04.04.07, 19:51
          Gość portalu: cristina napisał(a):
          > A dlaczego miałby ksiądz ochrzcić córke p. Alicji? Czy p. Alicja jest osoba
          > wierzącą i praktykującą i zagwarantowałaby katolickie wychowanie swemu dziecku?
          > Raczej nie. To co dla niej znaczyłby ten sakrament?
          > Więc po czyjej stronie jest hipokryzja?

          Nie powinno się chrzcić córeczki pani Alicji. Podobnie, jak nie powinno się
          chrzcić setek innych dzieci, których rodzice do kościoła zaglądają dosłownie od
          wielkiego święta. A jednak te dzieci się chrzci, a pani Alicji odmówiono.
          Dlaczego? Bo ona jedna publicznie się przyznała do odejścia od zasad
          katolickich, a inni robią to po cichu?
          To pierwsza hipokryzja.

          Druga jest nieco delikatniejszej natury. Z jednej strony KK tak gorąco nawołuje
          do ratowania dzieci narodzonych, a z drugiej sam dokonuje jeszcze większej na
          nich zbrodni. Bo aborcja niszczy tylko życie doczesne. Brak chrztu - wieczne.
          Jeżeli KK tak zupełnie nie interesuje los dziecka narodzonego i jego matki to
          niech da sobie na wstrzymanie z pouczaniem już zanim dziecko się narodzi.

          A co do hipokryzji samej pani Alicji... tak, jest w tym pewna hipokryzja. Ale
          dzieli ją z setkami tysięcy Polaków.
          • Gość: cristina Re: Oczy Alicji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 22:24
            Przy obrzędzie chrztu wymaga się od rodziców i rodziców chrzestnych
            spowiedzi.Jeśli uczestnicza w tym niewierzący lub niepraktykujący- muszą po
            cichu skłamac spowiadając się , jak i wypowiadając przyrzeczenia
            chrzcielne.Jest to nie tylko hipokryzja ale i świętokradztwo. Ksiądz tu jest
            bez winy.Czy publicznie, czy po cichu odchodząc od zasad katolickich i
            domagając sie chrztu własnego dziecka stawia się pod znakiem zapytania sens
            tego sakramentu.Jeśli mowimy, że chrzest daje życie wieczne, to musimy wierzyć
            i w zycie wieczne, i w moc chrztu.Czy niewierzący i niepraktyjący te warunki
            spełniaja?Jaki jest więc sens ich zabiegania o chrzest?Trudno mi to zrozumieć.
            • xtrin Re: Oczy Alicji. 05.04.07, 08:47
              Nijak nie odniosłaś się do moich uwag.
              • Gość: cristina Re: Oczy Alicji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 09:04
                No to przeczytaj jeszcze raz swoje i moje posty. Wydaje mi sie ,że mówiłysmy o
                sprawie chrztu dziecka p. Tysiąc. Dla mnie jej starania o to są niezrozumiałe.
                • xtrin Re: Oczy Alicji. 05.04.07, 14:54
                  Gość portalu: cristina napisał(a):
                  > No to przeczytaj jeszcze raz swoje i moje posty. Wydaje mi sie ,że mówiłysmy o
                  > sprawie chrztu dziecka p. Tysiąc. Dla mnie jej starania o to są niezrozumiałe.

                  Dla mnie również. Niczyje starania o chrzest nie są dla mnie zrozumiałe :).
                  Ale nie o tym była mowa.
                  • Gość: cristina Re: Oczy Alicji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 17:34
                    A o czym? Naprawdę nie wiem.
                    • xtrin Re: Oczy Alicji. 05.04.07, 19:19
                      A jak mam to jaśniej wytłumaczyć? Narysować nie dam na tym forum rady :).

                      KK chrzci setki, może nawet tysiące dzieci, których rodziców nie sposób nazwać
                      praktykującymi katolikami. I jakoś nie robi się problemów. Problem pojawia się
                      dopiero wtedy, gdy grzechy matki są znane z telewizji. Naprawdę nie widzisz w
                      tym hipokryzji?

                      I druga sprawa - jeżeli KK ma tak głęboko gdzieś zbawienie małej to dlaczego tak
                      mu zależy na jej życiu doczesnym?
                      • Gość: cristina Re: Oczy Alicji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 20:44
                        Ależ własnie to wszystko wyjasniłam! Powtórzę więc:Od wszystkich rodziców
                        wymaga sie spowiedzi. Jeśli spowiedż nie jest szczera, to już nie jest
                        hipokryzja księdza, tylko świętokradztwo spowiadającego się, a musi on wykazać
                        wole wychowania po chrześcijańsku.Mówisz pewnie o takich chrztach, gdzie
                        rodzice mówia jedno, a robią w przyszłości drugie. I jest to hipokryzja, ale
                        nie kościoła, tylko tychże ludzi.P.Tysiąc zapewne nie może spełnić co najmniej
                        kilku wymogów,aby chrzest jej dziecka miał sens,i nieważne jest, czy ksiądz
                        zna jej grzechy z telewizji, czy nie.Jesli miałaby się wyspowiadać i zmienic
                        swoje życie na chrześcijańskie,otrzymałaby i rozgrzeszenie i chrzest dla
                        dziecka.Jest w Kościele coś takiego jak przebaczenie i miłosierdzie.Kościół nie
                        ma gdzies zbawienia tej małej, bo sam chrzest nie zapewnia zbawienia.Trzeba
                        jeszcze żyć po chrześcijańsku,a to m.in zalezy od wychowania osoby ochrzczonej
                        przez matkę i ojca.W sytuacjach nagłych może ochrzcic każdy/ miałam w swoim
                        życiu takie doświadczenie/.Jak więc widzisz, trzeba bardzo powierzchownie i
                        tendencyjnie patrzeć na te problemy, żeby posądzać Kościół o hipokryzję!
                        Niestety, Tobie się to przydarzyło.Pozdrawiam.
                        • xtrin Re: Oczy Alicji. 05.04.07, 20:56
                          1. Spowiedź rodziców nie jest niezbędna do chrztu.
                          2. Pani Tysiąc nawet nie umożliwiono tego, odmówiono jej z miejsca.

                          A co do zbawienia... ksiądz odmówił dziewczynce nawet chrztu, bez względu na to
                          czy będzie po chrześcijańsku żyła czy nie.

                          Powinnam teraz napisać: by patrzeć na sprawę tak jak Ty trzeba mieć niezmiernie
                          powierzchowne i tendencyjne zapatrywania na sprawę. Ale nie napiszę, bo to nie w
                          moim stylu :).
                        • michelle28 Re: Oczy Alicji. 05.04.07, 21:05
                          Powtórzę więc:Od wszystkich rodziców
                          > wymaga sie spowiedzi.
                          Wypowiadasz się a widać że kompletnie nie masz pojęcia o temacie. Od rodziców
                          nie wymaga się chrztu, nie jest to warunkiem do ochrzczenia dziecka. Wymagany
                          jest on w przypadku rodziców chrzestnych.
    • lumenvitae Same ciekawostki 29.03.07, 01:56

      > Szczególnie polecam tym, co tak łatwo Alicję Tysiąc oceniali. Dowiedzą się, że
      > się - na tyle na ile była w stanie - zabezpieczała i niestety to nie pomogło.
      Co to za tłumaczenie! Każdy cwany, kto "wpadł" z niechcianą ciążą powie Ci, że
      używał zabezpieczeń, które nie poskutkowały - jest to nie do udowodnienia.
      Można zabezpieczać się skutecznie, nie tylko prezerwatywy istnieją na tym
      świecie - spirale, pigułki antykoncepcyjne to co, pies? Wreszcie nie tylko seks
      waginalny służy rozładowaniu erotycznemu - jest miłość francuska, seks analny
      itp. Kto nie chce wpaść i myśli przytomnie ten nie wpadnie.


      > Dowiedzą się jak to jej się udało "nie oślepnąć" - ot, 50 dioptrii,
      > zwyrodnienia oka, odklejająca się siatkówka, astygmatyzm, okulary jak denka od
      > jabola (koszt: miesięczne dochody), powtarzające się wylewy do oka. I
      > ograniczenia - nic nie nosić, nie schylać się, nie potykać, nie jeździć
      > autobusem.

      To seks nie stanowił dla tej pani ryzykownego wysiłku? Dziwne.
      Wiesz co, pewien starszy pan, którego znałem, lubił sobie poużywać do późnego
      wieku, ale po dwóch zawałach usłyszał od lekarza jasno: broń boże żadnego
      seksu, bo pan zejdzie. Nie posłuchał. Kto jest temu winien, że kopnął w
      kalendarz w jakże pięknym momencie? Nikt poza nim. Bez seksu naprawdę da się
      żyć, jeśli jego konsekwencje dla zdrowia mogą być tragiczne. Nic więc nie
      usprawiedliwia chęci zabicia dziecka, aby pozbyć się problemu.
      Tej pani seks zagrażał - nawet jeśli nie bezpośrednio, to poprzez ewentualny
      skutek, jakim jest ciąża. Ta pani sama wzięła ryzyko na siebie - któż jest
      winny poza nią? I dlaczego niewinne dziecko ma płacić za to życiem?

      Jak w takich warunkach opiekować się trójką dzieci i prowadzić
      > egzystencję choć przypominającą normalne życie?
      > Dowiedzą się też, że to wszystko przez brak pięciu tysięcy, których ginekolog
      > żądał za aborcję "w podziemiu" - trzykrotnie więcej niż normalnie ze względu
      > na stan zdrowia pani Alicji.

      O, to znaczy, że zabieg aborcji również wiązał się z ryzykiem powikłań! Ciekawe
      czy gdyby pani Tysiąc oślepła podczas zabiegu "legalnej" aborcji, też ciągała
      by państwo po trybunałach o odszkodowanie.


      Gdyby miała te pięć tysięcy to dziś pewnie nikt
      > by nie znał jej nazwiska, nikt nie nazywałby jej morderczynią.

      Uszłoby jej prawdopodobnie zabójstwo na sucho, jak dziesiątki innych zabójstw w
      tym kraju.

      > Dowiedzą się też, że ksiądz nie zgodził się urodzonej dziewczynki ochrzcić.

      A co ma piernik do wiatraka? Księża są różni, mają też swoje moralne wpadki,
      nie ochrzci ten, ochrzci inny, ale to nie ma żadnego związku z głównym tematem
      dyskusji.

      > Dowiedzą się wreszcie, że dziecko jest w stanie zrozumieć matkę, która prawie
      > nie dopuściła do jego narodzenia.

      Bzdura karygodna i piramidalna.
      Dziecko ma siedem lat, jest emocjonalnie w pełni zależne od matki, kupi każdą
      bzdurę, którą mama wmówi. Dla dobrych relacji z mamą dziecko zrobi wszystko, bo
      relacje z mamą to jego poczucie bezpieczeństwa potrzebne dziecku jak tlen - i
      to się dzieje podświadomie. Dopiero gdy ta dziewczynka dorośnie, naprawdę ją ta
      sprawa zaboli, wtedy dopiero może matkę znienawidzieć za ten gnój, który jej
      zgotowała swoją kampanią medialną.

      Cóż dodać?
      Pani Tysiąc napewno znalazła się w trudnej sytuacji życiowej - częściowo, a
      może przede wszystkim, z własnej winy. I stanęła przed trudnymi wyborami.
      Wybrała źle, na szczęście nie pozwolono jej zabić dziecka, za co teraz państwo
      musi słusznie i niesłusznie płacić - słusznie dlatego, że państwo musi
      bezwzględnie przestrzegać prawa, które samo ustanawia, niesłusznie dlatego, że
      jest to zdecydowanie złe prawo.
      • nessie-jp Re: Same ciekawostki 29.03.07, 02:21
        > Można zabezpieczać się skutecznie, nie tylko prezerwatywy istnieją na tym
        > świecie - spirale, pigułki antykoncepcyjne to co, pies?

        Może najpierw przeczytasz artykuł, o którym dyskutujemy? Bo powyższa uwaga w
        ogóle dyskwalifikuje twoją wypowiedź - nie ma o czym z tobą rozmawiać, skoro nie
        wiesz, o czym jest mowa.
        • lumenvitae Re: Same ciekawostki 29.03.07, 02:43
          Czytałem artykuł parę dni temu w Dużym Formacie, ok, umknęło mi to zdanie o
          spirali i pigułkach. Tak czy inaczej to niewiele zmienia jesli chodzi o
          odpowiedzialność za akt seksualny i w żadnym stopniu nie zaburza sensu dalszej
          mojej wypowiedzi.
          • Gość: jaija Re: Same ciekawostki IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.03.07, 12:50
            Ta, jasne, ma w ogóle najlepiej powstrzymać się w małżeństwie od współżycia, bo
            Ty tak mówisz. Chyba mało na tym świecie żyjesz. Oczywiście teraz Tysiąc będzie
            sama sobie winna, bo "współżyła", choć miała poważną wadę wzroku. Boże - co za
            ludzie.
          • xtrin Re: Same ciekawostki 29.03.07, 13:58
            lumenvitae napisał:
            > Czytałem artykuł parę dni temu w Dużym Formacie,
            > ok, umknęło mi to zdanie o spirali i pigułkach.

            Nie tylko to jedno Ci umknęło. W zasadzie to "umknęło" Ci wszystko, co nie
            pasowało do z góry założonej tezy.
          • obraza.uczuc.religijnych Czy ciąża i dziecko to kara za brak 29.03.07, 15:36
            odpowiedzialności?
            • lumenvitae Re: Czy ciąża i dziecko to kara za brak 29.03.07, 15:37
              nie tyle kara co prosta i przewidywalna konsekwencja.
              • obraza.uczuc.religijnych A mi się wydaje w tej retoryce 29.03.07, 15:56
                że to kara.
                • a.giotto Re: A mi się wydaje w tej retoryce 29.03.07, 16:45
                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                  > że to kara.

                  w retoryce tej kobity faktycznie wydaje się, ze żyje za karę. Dlaczego ja nie
                  mogę dostać odszkodowania za to, ze ciągle narażony jestem na przeróżne choroby
                  a na końcu i tak umrę?
                  • obraza.uczuc.religijnych Bo tego nie ma w ustawie 29.03.07, 16:58
                    i chrześcijańscy obłudnicy nie mogą łamać prawa.
      • xtrin Re: Same ciekawostki 29.03.07, 13:53
        lumenvitae napisał:
        > Co to za tłumaczenie! Każdy cwany, kto "wpadł" z niechcianą ciążą powie Ci,
        > że używał zabezpieczeń, które nie poskutkowały - jest to nie do udowodnienia.

        A masz jakiekolwiek podstawy by jej nie wierzyć? Uważasz Alicję Tysiąc i jej
        męża za idiotów?

        > Można zabezpieczać się skutecznie, nie tylko prezerwatywy istnieją
        > na tym świecie - spirale, pigułki antykoncepcyjne to co, pies?

        Pisałam wyraźnie - najpierw chociaż przeczytaj ten wywiad dopiero POTEM się
        wypowiadaj. Inaczej strzelasz taką bzdurę jak powyższa.

        > Księża są różni, mają też swoje moralne wpadki, nie ochrzci ten, ochrzci inny

        Żaden nie ochrzcił.

        > Bzdura karygodna i piramidalna.

        I ponownie udowadniasz, że nawet nie zadałeś sobie trudu przeczytania artykułu.

        Nie widzę sensu w dyskusji póki się nie zapoznasz z tematem.
        • lumenvitae Re: Same ciekawostki 29.03.07, 14:49
          > > Bzdura karygodna i piramidalna.
          >
          > I ponownie udowadniasz, że nawet nie zadałeś sobie trudu przeczytania
          artykułu.

          No wybacz, ten fragment akurat zapadł mi w pamięć, więc już nie przeginaj pały,
          ok? Mówię, że Tysiąc może sobie opowiadać w mediach głodne kawałki o tym, że
          dziecko ją "zrozumiało" i wybaczyło, ale jest to generalnie bzdura, bo poziom
          świadomości tego dziecka nie wystarcza, by objąć całą złożoność problemu i
          pojąć sytuację, w której się znalazło.

          > Nie widzę sensu w dyskusji póki się nie zapoznasz z tematem.

          Tak, znalazłaś sobie świetny argument, żeby się wykręcić od odniesienia się do
          trudniejszych kwestii, które nie podpadają pod twoj swiatopogląd. Gratulacje,
          nikt Cie oczywiscie do niczego nei zmusza.
          • xtrin Re: Same ciekawostki 29.03.07, 14:56
            lumenvitae napisał:
            > No wybacz, ten fragment akurat zapadł mi w pamięć

            Najwyraźniej zbyt słabo. Alicja Tysiąc wyraźnie mówi w artykule, że swojej
            młodszej córce jeszcze nic nie mówiła, bo jest ona zbyt mała by zrozumieć,
            natomiast podobna sytuacja (rozważana aborcja) była w przypadku jej starszej
            córki (obecnie 13 lat) i ta właśnie _starsza_ córka wyraziła zrozumienie dla
            działań matki. Więc jeżeli ja piszę, iż artykuł mówi o tym, że "dziecko jest w
            stanie zrozumieć matkę, która prawie nie dopuściła do jego narodzenia", a na co
            Ty piszesz "bzdura" i jako argument podajesz "dziecko ma siedem lat" wniosek
            może być tylko jeden: nie znasz artykułu.

            > Tak, znalazłaś sobie świetny argument, żeby się wykręcić od odniesienia
            > się do trudniejszych kwestii, które nie podpadają pod twoj swiatopogląd.
            > Gratulacje, nikt Cie oczywiscie do niczego nei zmusza.

            Po prostu nie widzę sensu w dyskusji z fanatykami, którzy nawet czytają przez
            ideologiczny filtr.
            • lumenvitae Re: Same ciekawostki 29.03.07, 15:18
              xtrin napisała:

              > lumenvitae napisał:
              > > No wybacz, ten fragment akurat zapadł mi w pamięć
              >
              > Najwyraźniej zbyt słabo. Alicja Tysiąc wyraźnie mówi w artykule, że swojej
              > młodszej córce jeszcze nic nie mówiła, bo jest ona zbyt mała by zrozumieć,
              > natomiast podobna sytuacja (rozważana aborcja) była w przypadku jej starszej
              > córki (obecnie 13 lat) i ta właśnie _starsza_ córka wyraziła zrozumienie dla
              > działań matki. Więc jeżeli ja piszę, iż artykuł mówi o tym, że "dziecko jest w
              > stanie zrozumieć matkę, która prawie nie dopuściła do jego narodzenia", a na
              co
              > Ty piszesz "bzdura" i jako argument podajesz "dziecko ma siedem lat" wniosek
              > może być tylko jeden: nie znasz artykułu.

              Czepiasz się nieistotnych szczegółów i stosujesz chwyty erystyczne, zeby
              unkinac odniesienia sie do meritum, jeszcze powinnas powylawiac moje błędy
              ortograficzne i mnie odeslac do podstawowki. Zastanów się lepiej, czy to
              cokolwiek realnie zmienia w sensie ogólnym. Dziecko trzynastoletnie rowniez nie
              ma wyrobionego pogladu na zycie i nie ma szans w dyskusji z doroslym, zwlaszcza
              ze jest od niego zalezne emocjonalnie, ekonomicznie i społecznie. Za siedem lat
              pani Tysiac wcisnie te same kity swojej mlodszej corce i zapytana odpowie to
              samo - corka mnie rozumie.
              A czy ktokolwiek jest mi w stanie odpowiedzieć dlaczego pani Tysiac uprawiala
              seks, chociaz nie powinna? Czyje to bylo ryzyko? I dlaczego za to ryzyko ma
              płacić życiem niewinne dziecko?

              > Po prostu nie widzę sensu w dyskusji z fanatykami, którzy nawet czytają przez
              > ideologiczny filtr.

              No ja mam odmienne zdanie co do kwestii, kto tu jest fanatykiem. Fanatycy
              zazwczyaj ucinają dyskusje - to ich symptom rozpoznawczy.
              • xtrin Re: Same ciekawostki 29.03.07, 19:14
                lumenvitae napisał:
                > Czepiasz się nieistotnych szczegółów i stosujesz chwyty erystyczne,
                > zeby unkinac odniesienia sie do meritum

                Ależ meritum było "spójrzmy na sprawę oczami Alicji". Taki punkt widzenia
                założyłam na samym początku wątku. To Ty zboczyłeś z tematu snując swoje
                przypuszczenia i hipotezy istniejące sobie obok rzeczywistości czy wręcz z nią
                sprzeczne. Nie chodzi o to ile lat mają dzieci Alicji, ale o wykazanie, że nie
                odnosisz się do faktów.

                > Za siedem lat pani Tysiac wcisnie te same kity swojej mlodszej corce
                > i zapytana odpowie to samo - corka mnie rozumie.

                Ja, osoba dorosła i niezależna od rodziców finansowo i społecznie, mająca swoje
                - nierzadko sprzeczne z matczynym - zdanie jestem przekonana, że na miejscu
                córki pani Alicji nie miałabym żadnych problemów ze zrozumieniem matki.
                Powiem więcej - znam dorosłe już osoby, które znalazły się w podobnych
                sytuacjach i one także nie miały problemów ze zrozumieniem postępowania matki.
                Tak więc... nie sądź wszystkich własną miarą.

                > A czy ktokolwiek jest mi w stanie odpowiedzieć dlaczego pani Tysiac
                > uprawiala seks, chociaz nie powinna? Czyje to bylo ryzyko?

                Nie powinna? Pani Alicja nie powinna rodzić, nie było żadnych przeciwwskazań co
                do samego seksu (no chyba, że przyjmiemy wersję Echo :)). Człowiek jest
                zwierzęciem seksualnym i seks jest ważnym elementem jego życia i tożsamości. A
                także jednym z kluczowych elementów związku dwojga dorosłych osób.
                Nie mamy żadnych przesłanek by wątpić w jej słowa, że starała się zabezpieczyć.
                Niestety miała pecha i - wbrew prawdopodobieństwu - zaszła w ciążę. Prawo w
                takiej sytuacji pozwala jej na aborcję.

                > I dlaczego za to ryzyko ma płacić życiem niewinne dziecko?

                Jakie dziecko?

                > No ja mam odmienne zdanie co do kwestii, kto tu jest fanatykiem.

                Każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Jednak jeżeli pragnie, by było ono docenione
                przez innych winien jakoś je uargumentować.

                > Fanatycy zazwczyaj ucinają dyskusje - to ich symptom rozpoznawczy.

                Symbolem rozpoznawczym fanatyków jest przede wszystkim podpieranie się prawdą
                objawioną i ocenianie wszystkiego wbrew faktom. Jak i nieumiejętność
                skoncentrowania się na temacie dyskusji, ciągnięcie jej w swoim kierunku.
              • wdakra Re: Same ciekawostki 30.03.07, 03:25
                lumenvitae napisał:

                > A czy ktokolwiek jest mi w stanie odpowiedzieć dlaczego pani Tysiac uprawiala
                > seks, chociaz nie powinna? Czyje to bylo ryzyko? I dlaczego za to ryzyko ma
                > płacić życiem niewinne dziecko?
                >
                Gdyby p.Tysiąc nie uprawiała seksu, to Julka by się nie urodziła.
                Możesz wyjaśnić jaka to różnica dla dziecka z jakiej przyczyny mogło go nie być?
          • piekielnica1 Re: Same ciekawostki 29.03.07, 15:23
            > Tak, znalazłaś sobie świetny argument, żeby się wykręcić od odniesienia się
            > do trudniejszych kwestii, które nie podpadają pod twoj swiatopogląd.
            > Gratulacje, nikt Cie oczywiscie do niczego nei zmusza.

            mam pewność, a raczej obawy, że oko by ci nie mrugnęło gdybyś miała okazję
            rzucić w Alicję kamieniem, unurzać ją w sadzy i pierzu i wywieźć na gnoju na
            skraj wioski, lub po prostu łagodnie opluć.
            Wszystko w imię miłości - do kogo?
            • lumenvitae Re: Same ciekawostki 29.03.07, 15:33

              > mam pewność, a raczej obawy,

              Zdecyduj sie

              że oko by ci nie mrugnęło gdybyś miała okazję
              > rzucić w Alicję kamieniem, unurzać ją w sadzy i pierzu i wywieźć na gnoju na
              > skraj wioski, lub po prostu łagodnie opluć.
              > Wszystko w imię miłości - do kogo?

              Po pierwsze nie miała tylko miał. Po drugie nikogo nie zamierzam opluwać ani
              kamienować, batalia raczej toczy się o to, żeby ludzie pewną prostą rzecz
              zrozumieli - że dziecko nienarodzone to człowiek, a człowieka nikt nie ma prawa
              zabić. I żeby przestali podawać kuriozalne i nieprzystające do niczego
              argumenty o trudnej sytuacji życiowej, o mieszkaniu na małym metrażu, o mężu
              nieudaczniku i pękających kondomach. Rozumiem, że sytuacje mogą byc trudne, bo
              życie generalnie nie jest łatwe i nie ma być, ale żadna sytuacja nie jest na
              tyle trudna, żeby usprawiedliwiać zabijanie!
              • Gość: jaija Re: Same ciekawostki IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.03.07, 15:40
                A kim TY jesteś, żeby decydować o tym, czy Tysiąc powinna współżyć, czy nie? W
                końcu jest dorosłą kobietą, mężatką i ma prawo się ze swoim mężem kochać. W
                imię tego, że potem ewentualnie (mimo zabezpieczeń!) mogłaby zajść w ciążę, a
                jest chora, miałaby iść może do klasztoru? Albo białe małżeństwo - bo może być
                dziecko, a absolutnie nie wolno zarodka usunąć? Czy Ty w ogóle wiesz, co
                piszesz?
                • lumenvitae Re: Same ciekawostki 29.03.07, 15:46

                  > A kim TY jesteś, żeby decydować o tym, czy Tysiąc powinna współżyć, czy nie?
                  W
                  > końcu jest dorosłą kobietą, mężatką i ma prawo się ze swoim mężem kochać.

                  Ma prawo, nie przeczę, ale ma też obowiązek stawiać czoła konsekwencjom - jest
                  to jej ryzyko. Pytam raz jeszcze - dlaczego za JEJ ryzyko niewinne dziecko ma
                  płacić życiem?

                  W
                  > imię tego, że potem ewentualnie (mimo zabezpieczeń!) mogłaby zajść w ciążę, a
                  > jest chora, miałaby iść może do klasztoru?

                  Przecież ma dwójkę dzieci na utrzymaniu.

                  Albo białe małżeństwo - bo może być
                  > dziecko, a absolutnie nie wolno zarodka usunąć?

                  Nie "zarodka usunąć" tylko "człowieka zabić"

                  Czy Ty w ogóle wiesz, co
                  > piszesz?

                  aż za dobrze
                  • Gość: jaija Re: Same ciekawostki IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.03.07, 16:00
                    Jedną z DOZWOLONYCH w naszym kraju metod stawiania czoła konsekwencjom
                    współżycia jest aborcja - bo prawo GWARANTUJE jej możliwość usunięcia ciąży ze
                    względu na stan zdrowia. Tego nie zrobiono. Wybacz, ale nie widzę powodu, dla
                    którego dorosła kobieta, mężatka, miałaby nie współżyć z mężem, skoro nawet,
                    jeżeli zabezpieczenia zawiodą, jej zdrowie jest wskazaniem do aborcji.
                    I nie myl tu Twoich przekonań z sytuacją prawną. Prawo stało po jej stronie.
                    Ona robiła wszystko, by nie zajść - trudno, stało się. I oczywiście, jak to
                    mężczyzna, masz wiele do powiedzenia nt. sytuacji kobiety, mężatki z dziećmi i
                    ciężkim kalectwem. Żal mi Ciebie, bo sam nie jesteś w stanie wczuć się w jej
                    położenie, ale gadać to potrafisz. Takie osoby, jak Ty, zmuszają mnie do
                    myślenia, że mężczyznom chyba powinno być zabronione wypowiadanie się nt. ciąży.
              • piekielnica1 Re: Same ciekawostki 29.03.07, 18:37
                > > mam pewność, a raczej obawy,

                Mam pewność, że moje obaby nie są bezpodstawne.

                >> No ja mam odmienne zdanie co do kwestii, kto tu jest fanatykiem. Fanatycy
                >> zazwczyaj ucinają dyskusje - to ich symptom rozpoznawczy.

                Nikt, absolutnie nikt nie zmusza Cię do czegokolwiek.
                Masz prawo do własnych poglądów.
                Ale inni też mają prawo do swoich, zwładszcz, że dotyczą ich zdrowia i życia.
                Nie życzę sobie byś ty fanatyku decydował co ja mogę, a czego nie mogę.
        • a.giotto Re: Same ciekawostki 29.03.07, 16:53
          xtrin napisała:


          > > Księża są różni, mają też swoje moralne wpadki, nie ochrzci ten, ochrzci
          > inny
          >
          > Żaden nie ochrzcił.
          >

          no bo nie chrzci się dzieci jesli rodzice nie są katolikami. Jak sobie to
          zresztą wyobrażacie?
          • xtrin Re: Same ciekawostki 29.03.07, 19:21
            a.giotto napisał:
            > no bo nie chrzci się dzieci jesli rodzice nie są katolikami.
            > Jak sobie to zresztą wyobrażacie?

            Jeżeli o mnie chodzi - nie ma sprawy, niech nie chrzczą. Ale niech będą
            konsekwentni i w takim razie nie wpychają się ze swoimi religijnymi zasadami w
            prywatne życie innych osób.
      • Gość: kix No, no ))) Następny omnipotentny omnibus ))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 16:04
        Widzę, że wszechwiedzących mamy pod dostatkiem. Trochę skromności i szacunku do innych ludzi. O empatii nie wspomnę. A najgorsze, że najgłośniej szczekają ci, co najwięcej maja na swych sumieniach i w ten sposób próbują je zagłuszyć.

        nie pozdrawiam cię na koniec, bo filozofujesz jak rolnik spod GS-u
        • Gość: anty_kix Geniusz a'la kix IP: *.chello.pl 29.03.07, 16:33
          Cóz za wspaniała merytoryczna wypowiedź, ileż w niej cennych informacji, wiedzy.
          Pogratulować erudycji, kultury, empatii. :))))))
          Skąd ty to wszystko wiesz, musiałeś skończyć jakąś ekskluzywną uczelnię :))))))

          kon_by_sie_usmial
    • tomas_torquemada Re: Oczy Alicji. 29.03.07, 12:31
      Jakiego koloru ona ma oczy?
      • aniani7 Re: Oczy Alicji. 29.03.07, 13:34
        Już prawie ich nie ma, bo je jej wydrapaliscie
        • tomas_torquemada Re: Oczy Alicji. 29.03.07, 17:13
          Bla bla bla.. wiec jakiego koloru?
          • a.giotto czy te oczy mogą kłamać? 29.03.07, 17:16
            oto jest pytanie... za 1000 punktów
            • tomas_torquemada Re: czy te oczy mogą kłamać? 29.03.07, 20:58
              Widzialem ja raz w tv i wiem jaki ma kolor oczu.. ciekaw jestem czy ci dla
              ktorych jest proporcem cokolwiek o niej wiedza ponad to czym szmaca na prawo i
              lewo.. :\
    • Gość: Kasia Re: Oczy Alicji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 15:39
      > A tak nieco z innej beczki - przeraża mnie sytuacja tej rodziny. Pieniądze z
      > odszkodowania niewątpliwie im bardzo pomogą, ale też i cudów nie będzie. I jak
      > oni żyli dotąd? Piątka na 30 metrach utrzymująca się za 1000zł miesięcznie. To
      > koszmar nawet dla zupełnie zdrowej osoby.
      > Przyznam, że nieco dziwi mnie postawa męża. Facet bezrobotny od kilkunastu
      > lat, czasami "wpadnie jakaś fucha". Jeżeli ta fucha to nie jest regularna
      > praca na czarno za godziwe pieniądze to nie jestem w stanie tego pojąć.
      > Rozumiem, że ona sama nie da rady wszystkiego zrobić, ale starsze dzieci (13 i
      > 14 lat) są już w wieku gdy więcej pomogą niż obciążą. A mąż do roboty na
      > wyspy, zarobi tam tyle, że starczyć powinno i na wynajęcie pomocy tutaj na
      > miejscu.

      Rozumiem, że podjęłaś już konkretne kroki by tej rodzinie pomóc materialnie, bo
      jeśłi jesteś przerażona jej sytuacją to odruchem ludzkim jest chęć pomocy
      prawda?
      Cóż sytuacja bytowa pani Tysiąc jest trudna, ale zapewniam Cię, że jest cała
      masa kobiet w Polsce, które są w o wiele gorszej sytuacji i mogą liczyć na
      pomoc wyłącznie "fanatyków religijnych", "katoliczków" (jak ktoś tu
      powiedział). Cała reszta uważa, że nie muszą pomagać, nie oni, tylko ktoś inny,
      państwo, rząd, ale broń Boże oni.
      • xtrin Re: Oczy Alicji. 29.03.07, 19:17
        Gość portalu: Kasia napisał(a):
        > Rozumiem, że podjęłaś już konkretne kroki by tej rodzinie pomóc
        > materialnie, bo jeśłi jesteś przerażona jej sytuacją to odruchem
        > ludzkim jest chęć pomocy prawda?

        Niekoniecznie. Byłam np. przerażona sytuacją rodziny, gdzie kobieta zmarła po
        urodzeniu tuzina, ale nie odczuwałam najmniejszej potrzeby pomocy wdowcowi.
        Pani Alicji może bym i pomogła, gdybym miała jak. Nie mam.

        > Cóż sytuacja bytowa pani Tysiąc jest trudna, ale zapewniam Cię, że jest
        > cała masa kobiet w Polsce, które są w o wiele gorszej sytuacji i mogą
        > liczyć na pomoc wyłącznie "fanatyków religijnych", "katoliczków" (jak
        > ktoś tu powiedział). Cała reszta uważa, że nie muszą pomagać, nie oni,
        > tylko ktoś inny, państwo, rząd, ale broń Boże oni.

        A ja miałam okazję spotkać wiele kobiet, które nie miały szans na jakąkolwiek
        pomoc od katolików, natomiast otrzymywały ją od paskudnych lewaków. W tym i ode
        mnie.
        • Gość: Kasia Re: Oczy Alicji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 19:40
          Pomóc można zawsze. Nigdy nie jest tak, że kompletnie nie można nic zrobić.
          Trzeba jednak chcieć. Trzeba odczuwać potrzebę pomocy drugiemu człowiekowi bez
          względu na to czy jest ubogi, czy chory, czy ma poglkądy nie do końca zgodne z
          moimi. Trudne to, ale możliwe.
    • hymen To szczyt bezczelności. 29.03.07, 15:40
      Takie wycieranie sobie gęby panią Alicją.
      Byłam w Naczelnej Izbie Lekarskiej. Wytoczyłam sprawę prof. Dębskiemu.
      Zbierałam dokumenty do procesu. Nikt mi nie pomógł, nie pozwolili nic
      skserować. Musiałam przepisywać, choć ledwo co widzę.

      Sprawę przegrałam.

      Potem skierowałam sprawę do sądu. Prokurator na dzień dobry powiedział, że
      stoję na przegranej pozycji. Że nie będzie nawet akt czytał, bo są pisane
      ręcznie, a jemu się nie chce.

      Po kilku latach odbyła się tylko jedna rozprawa. Nie wiem, czemu tylko jedna.
      Mogłam już tylko zaskarżyć rząd do Strasburga.

      W lutym 2006 Alicja Tysiąc i delegacja polskiego rządu spotkali się na
      przesłuchaniu w Strasburgu. Polscy urzędnicy dowodzili, że skarga powinna być
      przez Trybunał odrzucona. Dlaczego? Bo pani Alicja mogła się odwoływać w
      postępowaniu administracyjnym.

      Wanda Nowicka z Federacji: - Byłam wtedy z Alicją. Któryś z sędziów Trybunału
      zapytał o konkretny artykuł albo przypadek, kiedy takie odwołanie przyniosło
      skutek. Wtedy polska delegacja się wycofała.

      ==============

      Ja się pytam, gdzie były te wszystkie organizacje, federacje i ci wszyscy,
      którzy teraz z pani Alicji robią swoją własną bohaterkę w czasie, kiedy tak
      bardzo potrzebowała pomocy. Kiedy sobie nie radziła z niczym. Dopiero jak
      Strasburg, ferie świateł, cała Europa widzi, kiedy można się pokazać, o wtedy
      tak, pomomagamy i to jak bardzo! Będziemy ją opisywać, świecić jej przykładem.
      A pomocy wtedy, kedy ona naprawdę była potrzebna nie było, tak jak nie będzie
      przy okazji następnych przypadków.
      • Gość: Kasia Re: To szczyt bezczelności. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 15:45
        Bo sytuacji kiedy człowiek zostaje sam wobec machiny biurokracji i bezduszności
        urzedników jest całe mnóstwo. Znam jest z życia. Wtedy naprawdę nikt nie chce
        pomóc, bo funduszy nie mamy; bo to, proszę pani, trudna sprawa; bo , wie pani,
        niestety etatu nie mamy itd, itd. Tak mało jest ludzi, którzy chcą pomóc po
        prostu bezinteresownie, pomóc drugiemu człowiekowi, bo zwyczajnie tej pomocy
        potrzebuje.
        • kolotwor Re: To szczyt bezczelności. 29.03.07, 15:59
          "Rozmawiałam już ze starszą córką. "Jak byłaś ze mną w ciąży, też o tym myślałaś?" - spytała. "Tak".
          Spojrzała spode łba. Więc tłumaczyłam: "Córcia, wyobraź sobie, że przestajesz widzieć. Co byś
          zrobiła?". Porozmawiałyśmy. Na koniec mówi: "Wiesz, rozumiem cię".

          ...Spojrzała spode łba... - fajnie mówi o swojej córce... że ma łeb :)

          "Nie będzie miała żadnej traumy. Strasznie ją rozpieszczamy. Tok myślenia zmienia się całkowicie po
          narodzinach. Co było, to było. Dziś kocham ją nad życie."

          Kobieta jest niedojrzała - myśli że miłość to rozpieszczanie dziecka.

          "Teraz mieszkamy w pięć osób na 30 metrach. Patrycja i Krystian mają łóżko piętrowe w kuchni. Ja, mąż
          i Julka śpimy w pokoju. Kiedyś telewizja z Niemiec robiła o mnie program. Przyszli, weszli do tego
          pokoju i czekają, gdzie ich dalej zaprowadzę. Nie mogli uwierzyć, że w pięć osób można tak mieszkać."

          Mam znajomych którzy mieszkają z 5 dzieci na 45 metrach i maja 2500 miesiecznie.

          "Mąż jest stolarzem. Kiedyś pracował, ale była redukcja etatów i go zwolnili. Od kilkunastu lat jest
          bezrobotny. Czasem złapie jakąś fuchę, ale nie zawsze. Na szczęście w domu pomaga: i przy dzieciach,
          i przy sprzątaniu."

          Właśnie. Porblemem tu jest ten facet. To jakaś kompletna pierdoła. Teraz jest taki boom na stolarstwo,
          że trzeba być totalną pierdołą żeby nei pracować. Nieodpowiedzialny i niedojrzały. W ostateczności
          mógłby jechać za granicę na jakiś czas do roboty, jak tysiące innych zdrowych facetów. Ale nie - on
          woli żyć na koszt żony, i uprawiac seks wiedząc że rani tym swoją kobietę.
          Odszkodowanie ze Strasburga tylko go upewni w tym co robi.
          Szkoda słów.
          :(
          • Gość: rsg Re: To szczyt bezczelności. IP: *.chello.pl 29.03.07, 16:30
            > "Rozmawiałam już ze starszą córką. "Jak byłaś ze mną w ciąży, też o tym myślała
            > ś?" - spytała. "Tak".
            > Spojrzała spode łba. Więc tłumaczyłam: "Córcia, wyobraź sobie, że przestajesz w
            > idzieć. Co byś
            > zrobiła?". Porozmawiałyśmy. Na koniec mówi: "Wiesz, rozumiem cię".
            >
            > ...Spojrzała spode łba... - fajnie mówi o swojej córce... że ma łeb :)

            znaczy, ze obrazilbys się jakby Ci ktoś powiedział, ze masz łeb na karku? ;-)
            • Gość: Echo Re: To szczyt bezczelności. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.03.07, 17:16
              Nie chce jej sadzic, nie moja sprawa. Ale z tego co mowi, ze nawet pochylenie
              sie moze byc zagrozeniem dla oczu z powodu wzrostu cisnienia, jak ona moze miec
              zycie seksualne??????????????
              • a.giotto Re: To szczyt bezczelności. 29.03.07, 17:19
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > Nie chce jej sadzic, nie moja sprawa. Ale z tego co mowi, ze nawet pochylenie
                > sie moze byc zagrozeniem dla oczu z powodu wzrostu cisnienia, jak ona moze miec
                > zycie seksualne??????????????

                przecież istnieją chyba jakieś pozycje, w których nie musi się pochylać?
                • Gość: Kasia Re: To szczyt bezczelności. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 17:26
                  Pochylać się nie musi, ale wszelki wysiłek typu wchodzenie po schodach, jazda
                  autobusem itp jest dla niej groźne. Seks wiąże się również z pewnym wysiłkiem.
                  • a.giotto Re: To szczyt bezczelności. 29.03.07, 17:45
                    Gość portalu: Kasia napisał(a):


                    > Seks wiąże się również z pewnym wysiłkiem.

                    teoretycznie dla kobiety nie musi być to wysiłek większy niż wchodzenie po
                    schodach. Wszystko zalezy od temeperamentu. Ale tego chyba Pani Alicji nie
                    brakuje sądząc po tym, że nawet lateks nie wytrzymał napięcia.

                    Zresztą wyobraź sobie jej chłopa - bezrobotny stolarz, pewnie energia go
                    rozpiera i musi gdzieś się wyżyć. Przypuszczam, że ostro hebluje po nocach...
                    oj, nie ma lekko kobita! No, chyba, że też interesuje się stolarką.
                    • Gość: Kasia Re: To szczyt bezczelności. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 17:48
                      Jeśłi on stolarz to i dziura po sęku się znajdzie ;)
                    • piekielnica1 Re: To szczyt bezczelności. 29.03.07, 19:24
                      > Ale tego chyba Pani Alicji nie
                      > brakuje sądząc po tym, że nawet lateks nie wytrzymał napięcia.

                      Życie bywa zaskakujące, jednym lateks pęka innym spada
                • nessie-jp Re: To szczyt bezczelności. 29.03.07, 18:52
                  a.giotto napisał:

                  > Gość portalu: Echo napisał(a):
                  >
                  > > Nie chce jej sadzic, nie moja sprawa. Ale z tego co mowi, ze nawet pochyl
                  > enie
                  > > sie moze byc zagrozeniem dla oczu z powodu wzrostu cisnienia, jak ona moz
                  > e miec
                  > > zycie seksualne??????????????
                  >
                  > przecież istnieją chyba jakieś pozycje, w których nie musi się pochylać?

                  !!!

                  Oboje, oboje jesteście kochani i cudowni. Echo zdobywa moją osobistą nagrodę
                  Królowej Absurdu. A ty, giotto, prześmiewcze, Stańczyku jeden - pójdź, niech cię
                  ucałuję! :)

                  Wracając do tematu, może Echo nie wie, że istnieją inne pozycje, niż w
                  pochyleniu? A ty czego ją uświadamiasz, nie wiesz, że to grzech pornografię
                  szerzyć? O takich rzeczach to się rozmawia tylko z katechetą ew. na spowiedzi,
                  no i widać nikt Echo na spowiedzi nie powiedział, że bez pochylania też wolno.
          • xtrin Re: To szczyt bezczelności. 29.03.07, 19:19
            kolotwor napisał:
            > ...Spojrzała spode łba... - fajnie mówi o swojej córce... że ma łeb :)

            To taka figura retoryczna.

            > Właśnie. Porblemem tu jest ten facet. To jakaś kompletna pierdoła.

            Nie wiem czy "pierdoła", nie wiemy o nim w zasadzie nic. Ale podejrzenie istnieje.
      • michelle28 Szczyt zakłamania 29.03.07, 22:04
        > Ja się pytam, gdzie były te wszystkie organizacje, federacje i ci wszyscy,
        > którzy teraz z pani Alicji robią swoją własną bohaterkę w czasie, kiedy tak
        > bardzo potrzebowała pomocy.
        A gdzie były te wszystkie kościelno-katolickie organizacje bredzące bzdury o
        obronie życia? Gdzie były te wszystkie oszołomy z 57 organizacji katolickich
        które wysłały protesty przeciwko wyrokowi i Alicji Tysiąc?

        > A pomocy wtedy, kedy ona naprawdę była potrzebna nie było, tak jak nie będzie
        > przy okazji następnych przypadków.
        Właśnie, nie było i nie będzie żadnej pomocy ze strony chorych organizacji
        którym wcale nie leży na sercu ani pomoc ani obrona życia. Stać ich tylko na
        protesty, transparenty, pozory, prawdziwa pomoc jest za trudna.
    • Gość: Pawel Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.03.07, 20:00
      Tysiac jest matka samotna z trojka dzieci. Teraz okazuje sie, ze jednak nie, ze
      ma jakiegos facia. Corke nadal usmiercilaby. Wyjatkowo podle zwierze z
      tej "matki". Nie moze jezdzic autobusem, zapewne z powodu wstrzasow. Ciekawe
      czy akt seksualny nie jest dla niej zbyt niebezpiecznym wstrzasem? Ale jak
      widac nie, choc kto wie jaki procent utraty wzroku zawdziecza seksowi.
      • Gość: rsg Re: Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat???? IP: *.chello.pl 29.03.07, 21:29
        czy w Twoim pytaniu byla zawarta sugestia jakiejś kary? Jeśli tak to jakiej? (n/t)
        • misscraft Re: Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat???? 29.03.07, 23:13
          pewnie że powinno się jej wydłubać oczy i wyciąć narządy rodne...
          • Gość: jaija Re: Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat???? IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.03.07, 23:56
            Nie, nie wyciąć. Najpierw pewnie sztucznie by ją zapłodnili - żeby nie było, że
            zmuszają do okaleczającego, jak wszystkim wiadomo, seksu, a potem kazaliby
            donosić ciążę. Następnie każdy by zabrał swój parszywy tyłek w troki, bo
            nieważne, co dalej, ważne, że DONOSIŁA KOLEJNE ŻYCIE.
            Kasia - katoliczka, a o sękach gada i stolarzu. Ech, z większości tu
            wzniosłych "obrońców życia" naprawdę maluczcy ludzie wychodzą.
            • Gość: Pawel Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat? jaija IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 01:07
              Z twojej wypowiedzi wychodzi wylacznie paranoja schizofreidalna. Ps. twoje oczy
              i zycie sa nic nie warte w stosunku do zycia i oczu twojej matki? Pewna jestes,
              ze jej nie zaszkodzilas swoim bezczelnym pojawieniem sie na tym swiecie?
          • Gość: Pawel Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat?miscraft IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 01:11
            Nie popadaj w paranoje schizofreidalna, tylko odpowiedz na pytanie:czy Julka
            jest gorsza od swojej matki?
            • Gość: rsg Re: Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat?mis IP: *.chello.pl 30.03.07, 10:05
              prośba o odpowiedź na pytanie

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=59882840&a=59949293
              o co chodzi z tą paranoją? ;-)
              • Gość: Pawel rsg IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 20:24
                Ten post nie byl skierowany do Ciebie rsg. Chodzilo o misscafta i jaije, ktorzy
                pisali o wydlubywaniu oczu i wycinaniu macic. To byla uwaga dotyczaca tych
                postow.
            • misscraft Re: Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat?mis 01.04.07, 22:34
              teraz nie, w momencie kiedy jej matka już ją wychowuje kocha i kiedy dziecko
              samo pokazało, że ją rozumie.
              Ale dla mnie jest ważniejsze zdrowie i życie kogoś kto już istnieje i kto ma już
              o kogo dbać, bo nie chodzi już tylko o jedną kobiete.
            • misscraft Re: Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat?mis 01.04.07, 22:39
              Zespół schizofrenoidalny jeśli już.
              A czy Matka Julki nie jest niczym więcej niż matka Julki i nie ma prawa do
              zdrowia i deycdowania czy będzie wiedzieć czy nie.
              To smutne że ktoś podjął za nią decyzje, nie miała nawet okazji wykazać się
              "heroizmem" nie możne nikogo zmusić do bohaterstwa.
        • Gość: Pawel Re: Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat?rsg IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 00:55
          Gdzie widzisz sugestie kary w mojej wypowiedzi? To wylacznie wnioski wynikajace
          z wypowiedzi Tysiac w telewizji. Tam byla matka samotna,brak jakiejkolwiek
          wzmianki o facecie. Teraz ma u boku jakiegos nieroba, ktorego utrzymuje mimo
          wady wzroku.Powiedziala rowniez , ze nadal usunelaby Julie. Moze odpowiesz
          jednak na pytanie; dlaczego Julii oczy i zycie jest tak niewazne?
      • pyorunochron Seks jest akurat dobry na takie sprawy. 30.03.07, 00:31
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > Tysiac jest matka samotna z trojka dzieci. Teraz okazuje sie, ze jednak nie, ze
        >
        > ma jakiegos facia. Corke nadal usmiercilaby. Wyjatkowo podle zwierze z
        > tej "matki". Nie moze jezdzic autobusem, zapewne z powodu wstrzasow. Ciekawe
        > czy akt seksualny nie jest dla niej zbyt niebezpiecznym wstrzasem? Ale jak
        > widac nie, choc kto wie jaki procent utraty wzroku zawdziecza seksowi.

        Seks jest akurat dobry na takie sprawy. Nieuku.
        • Gość: Pawel Seks jest dobry na wzrok , co ty ???? pyorunochron IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 00:59
          Przeciez sex to wstrzasy, a te szkodza Tysiac, tluku. Jesli seks polepsza wzrok
          to Tysiac powinna miec raczej wzrok sokoli, a tak nie jest....
          • Gość: jaija Re: Seks jest dobry na wzrok , co ty ???? pyoruno IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.03.07, 15:59
            Wiesz, Pawel, Ty to już lepiej nic nie pisz... od razu wpakuj Tysiąc do klatki -
            za to, że ośmieliła się domagać respektowania jej PRAWA, a dodatkowo za to, że
            ośmiela się uprawiać seks. Tak, ten oślepiający, szkodzący i w ogóle wstrętny
            seks.
            • Gość: Pawel Re: Seks jest dobry na wzrok , co ty ???? jaija IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 19:43
              Nie mam nic przeciwko seksowi, wrecz przeciwnie. Moj ostatni post byl
              odpowiedzia na absurdalny post poprzednika. Nie obchodzi mnie naprawde kiedy,
              gdzie i w jaki sposob ktos uprawia seks, ale jesli tak bardzo podkresla sie
              jeden aspekt szkodliwosci na wzrok, to dlaczego pominac inny? Nie ja zaczynalem
              ten watek. A jakie PRAWA ma Julka??? Powinna wystapic o odszkodowanie do
              Trybunalu w Strasburgu, ze musi zyc pod jednym dachem z osoba ktora chciala i
              NADAL chce jej smierci. Czy to jest w porzadku zyc z kim takim? Czy to jest
              bezpieczne dla dziecka?Skoro tak pieknie usprawiedliwiasz Tysiac to zabicie
              Julki tez bys zaaprobowala bo takie jest PRAWO Tysiac.
              • nessie-jp Re: Seks jest dobry na wzrok , co ty ???? jaija 30.03.07, 19:46
                > Nie mam nic przeciwko seksowi, wrecz przeciwnie. Moj ostatni post byl
                > odpowiedzia na absurdalny post poprzednika. Nie obchodzi mnie naprawde kiedy,
                > gdzie i w jaki sposob ktos uprawia seks, ale jesli tak bardzo podkresla sie
                > jeden aspekt szkodliwosci na wzrok

                Chyba nie rozumiesz jednego. Pani Alicja przed trzecią ciążą nie miała aż tak
                wielkich problemów ze wzrokiem, jak teraz. Czy teraz uprawia seks? Czy teraz,
                kiedy nie może jeździć tramwajem czy wyjąć dziecka z wanny, kocha się ze swoim
                mężem? Wiesz coś na ten temat?
                • Gość: Pawel Re: Seks jest dobry na wzrok , co ty ??? nessie-jp IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 20:08
                  To co sadzisz o Julce? Jest mniej dla ciebie warta niz jej matka? Wada wzroku
                  tej pani nie zostala spowodowana ciaza, lecz choroba. Czy akurat ta trzecia
                  ciaza pogorszyla jej wzrok bardziej niz pierwsza ciaza , czy druga ciaza , albo
                  wogole czy wada postepowalaby mniej bez ciaz tego nie wiemy. Znamy jednak
                  opinie specjalisty, ktory nie uwazal aby bylo to wskazanie do aborcji.
                  • xtrin Re: Seks jest dobry na wzrok , co ty ??? nessie-j 30.03.07, 23:49
                    Gość portalu: Pawel napisał(a):
                    > Znamy jednak opinie specjalisty, ktory nie uwazal
                    > aby bylo to wskazanie do aborcji.

                    Znamy też takie, że wskazania były.
        • Gość: lsm Re: Seks jest akurat dobry na takie sprawy. IP: *.lublin.mm.pl 30.03.07, 02:06
          Powaga seks poprawia wzrok??? Musze kumplowi powiedziec bo mu sie caraaz
          bardziej psuje:D

          p.s. Moze wiesz jakie pozycje sa najlepsze?:D
          • Gość: Pawel Re: Seks jest akurat dobry na takie sprawy. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 20:15
            No wlasnie, to jest zupelna rewelacja .
      • wdakra Re: Oczy Julii- czy ma prawo patrzec na swiat???? 30.03.07, 03:42
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > Tysiac jest matka samotna z trojka dzieci. Teraz okazuje sie, ze jednak nie, ze
        >
        > ma jakiegos facia. Corke nadal usmiercilaby. Wyjatkowo podle zwierze z
        > tej "matki".

        Masz halucynacje. Nie ma w tekście takiego stwierdzenia. Wręcz przeciwnie - mówi
        wyraźnie, że bardzo kocha Julkę.
        • Gość: Pawel Tysiac powiedziala w TV, ze nadal usunelaby Julke IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 20:13
          Zgadza sie. W tym tekscie jest zupelnie inna bajka niz to co mowila Tysiac w
          telewizji. Tam zostala przedstawiona jako matka samotna z trojka dzieci.
          Powiedziala rowniez , ze dzisiaj nadal usunelaby Julke gdyby miala taka
          mozliwosc. Dlatego miedzy innymi tak to bulwersuje. Rozne ludzie maja momenty w
          zyciu, ale raczej zadna matka patrzaca na swoje dziecko nie powie ze znajac ja
          i chowajac ja przez 6 lat nadal wolalaby aby jej nie bylo.
          • wdakra Re: Tysiac powiedziala w TV, ze nadal usunelaby J 30.03.07, 21:37
            Gość portalu: Pawel napisał(a):


            > Powiedziala rowniez , ze dzisiaj nadal usunelaby Julke gdyby miala taka
            > mozliwosc.

            Usunęłaby ciążę, a nie Julkę. To zasadnicza różnica.
    • pyorunochron Dlaczego nie chcial ochrzcic? 30.03.07, 00:33
      xtrin napisała:

      ...
      > Dowiedzą się też, że ksiądz nie zgodził się urodzonej dziewczynki ochrzcić.
      ...

      Ciekawe dlaczego nie chcial ochrzcic. Moze to byl jakis ukryty satanista?...
      • Gość: Pawel Re: Dlaczego nie chcial ochrzcic? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 01:03
        Jesli ksiadz powiedzial Tysiac, ze jest morderczynia, bo widzial ja w telewizji
        to oznacza, ze ta pani chciala ochrzcic corke dopiero teraz. A dziecko ma juz 6
        lat. Dlaczego tak pozno sie zdecydowala? Moze Tysiac bedzie zarabiac teraz na
        procesach z Kosciolem?
        • Gość: Echo O pochyleniu:) IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.03.07, 04:02
          > Wracając do tematu, może Echo nie wie, że istnieją inne pozycje, niż w
          > pochyleniu? A ty czego ją uświadamiasz, nie wiesz, że to grzech pornografię
          > szerzyć? O takich rzeczach to się rozmawia tylko z katechetą ew. na spowiedzi,
          > no i widać nikt Echo na spowiedzi nie powiedział, że bez pochylania też wolno.

          Ja wcale nie myslam a jakichs pozycjach tylko o zmianie cisnienia. Wiadomo ze
          tej pani nie wolno sie pochylic bo zmiana cisnienia moze jej odkleic siatkowke.
          Wiadomo tez ze istnieja miliony przpadkow wylewow i atakow serca w czasie aktow
          erotycznych z powodu skokow cisnienia. Nawet naglej slepoty u mezczyzn. Ale dla
          kobiet tak ciezko chorych to musi byc potworne zagrozenie. A my tu wszyscy o
          zagrozeniach ciazy ale o niczym co prowadzi do tejze.

          www.xenomed.com/forums/health-news/698-viagra-links-blindness.html
        • Gość: Echo Re: Dlaczego nie chcial ochrzcic? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.03.07, 04:39

          > Jesli ksiadz powiedzial Tysiac, ze jest morderczynia, bo widzial ja w telewizji
          >
          > to oznacza, ze ta pani chciala ochrzcic corke dopiero teraz. A dziecko ma juz 6
          >
          > lat. Dlaczego tak pozno sie zdecydowala? Moze Tysiac bedzie zarabiac teraz na
          > procesach z Kosciolem?

          Nie wiadomo czy ta Pani ma meza, bo poczatkowo czytalismy ze jest samotna matka.
          Ten jej maz to moze byc boy-friend. Nie wyglada zeby bardzo zalezalo jej ani na
          urodzeniu, ani na ochrzczeniu tego dziecka. Dlatego moze lepiej zostawic decyzje
          dziecku, jak sie dowie ze zyje dzieki "moherowej" ustawie o aborcji.

          Ale to moze nie pasowac tym co twierdza ze ksiadz chce "kasy" za chrzest.
          Zreszta byla tu liczba watkow ile kosztuje chrzest. Jesli ta pani chce ochrzcic
          swoje dziecko to moze to zrobic sama w domu, za darmo. Zaoszczedzi pieniedzy i
          propagandy.

          Ogolnie widze ze ta Pani bardzo podnieca kregi feministyczno-antykoscielne.
          Podobnie jak te bojowniczki z rasizmem ktore bez uprzedzen oddawaly sie
          rzekomemu poecie z AIDSem.
          • Gość: kim Re: Dlaczego nie chcial ochrzcic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 10:12
            > Nie wiadomo czy ta Pani ma meza, bo poczatkowo czytalismy ze jest samotna
            matka
            > Ten jej maz to moze byc boy-friend.
            co kolejne zdanie to wiekszy idiotyzm. pasowalabys do oszolomskiego rzadu pisu-
            ze swoja podejrzliwoscia i szukaniem dziury w calym. zrozum babo, ze ta kobieta
            ma meza, ma go od kilkunastu lat. a ze nie trabila o tym na prawo i lewo, to
            juz dewoty jak ty wesza ze pewnie panna z dziecmi, ze pewnie rozwodka. co
            oczywiscie dla chorych katolikow byłoby jednoznaczne z tym ze niemoralna i
            puszcza se na prawo i lewo. nie chce sie wierzyc ze takie zakute lby jeszcze sa
            na tym swiecie.

            • mg2005 "Czy te oczy mogą kłamać ?..." 30.03.07, 10:45
              Komu należy wierzyć: p.Tysiąc czy lekarzom (w tym krajowemu specjaliście od
              okulistyki), którzy twierdzą, że ciąża nie miała wpływu na pogorszenie wzroku
              (z 20 D do 24 D) ?...

              A komu Ty wierzysz, xtrin ? (I dlaczego)
              Czy wierzysz w bezstronność p.Tysiąc zaangażowanej osobiście w ten spór ?...
            • Gość: Pawel Re: Dlaczego nie chcial ochrzcic? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 19:54
              Niepotrzebnie ublizasz innym. Fakty sa takie, ze p. Tysiac zostala
              przedstawiona w telewizji jako samotna matka z trojka dzieci. Teraz sie mowi,
              ze ma faceta , ktory nie pracuje od kilkunastu lat. Ciekawe czy wogole
              kiedykolwiek pracowal skoro ma okolo 36 lat....Czy nie powinno sie go podac do
              sadu o to, ze kobieta z taka wada wzroku go utrzymuje? Niepotrzebnie tak sie
              nakrecasz ta rzekoma nietolerancja katolikow. Nikt juz dzisiaj nie pietnuje na
              szczescie dzieci nieslubnych. Jak widzisz ludzi oburza fakt, ze zycie tej
              dziewczynki nie ma wartosci dla niektorych niekatolikow. Zreszta nie jest to
              nawet kwestia wiary, lecz szacunku dla slabszych.
              • wdakra Re: Dlaczego nie chcial ochrzcic? 30.03.07, 21:39
                Gość portalu: Pawel napisał(a):


                > szczescie dzieci nieslubnych. Jak widzisz ludzi oburza fakt, ze zycie tej
                > dziewczynki nie ma wartosci dla niektorych niekatolikow.

                Możesz podać jakąś wypowiedź niekatolika, w której kwestionowałby wartość życia
                Julki?
    • mg2005 Re: Oczy Alicji. 30.03.07, 10:47
      xtrin napisała:

      > Dowiedzą się wreszcie, że dziecko jest w stanie zrozumieć matkę, która prawie
      > nie dopuściła do jego narodzenia.

      Jesteś bardzo naiwna, xtrin...
      Albo taką udajesz.

    • Gość: brum Żal mi jej IP: *.chello.pl 30.03.07, 16:51
      Żal mi p. Alicji, głęboko jej współczuję.
      Jak opadnie ten medialny wrzask wokół jej i jej rodziny, pozostanie sama z
      problemami. Z trójką dzieci, z mężem mało obrotnym, ze swoim kalectwem.
      Żal mi jej, że stała się osobą publiczną, że jej problemy są przedmiotem
      niewybrednego ataku z jednej strony, z drugiej nie do końca szczerym
      zaangażowaniem w pomoc dla niej. Nie wyobrażam sobie, jakie piekło by sie
      wywiązało, gdyby ponownie zaszła w ciążę.
      • Gość: Echo Re: Żal mi jej IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.03.07, 17:15
        > Żal mi p. Alicji, głęboko jej współczuję.
        > Jak opadnie ten medialny wrzask wokół jej i jej rodziny, pozostanie sama z
        > problemami. Z trójką dzieci, z mężem mało obrotnym, ze swoim kalectwem.

        Zgadza sie. Warto jej pomoc wyjsc z tego dolka, ale jak? Moze ten smutny rozglos
        pomoze znalezc prace jej mezowi?. Dawanie pieniedzy zazwyczaj nie pomaga biednym
        tylko ich bardziej uzaleznia. Te 25000 euro w rekach bardziej zaradnej osoby
        mogloby byc skarbem. Jesli sie je zacznie przejadac to wystarczy najwyzej na
        kilka lat. W tej chwili decydowanie ma poparcie tych ktorzy rzadko daja na cele
        charytatywne a wyalienowala sobie tych ktorzy daja chetnie.

        >Nie wyobrażam sobie, jakie piekło by sie
        > wywiązało, gdyby ponownie zaszła w ciążę.

        Kazdy musi miec jakies poczucie odpowiedzialnosci.
        • xtrin Re: Żal mi jej 30.03.07, 19:45
          Gość portalu: Echo napisał(a):
          > W tej chwili decydowanie ma poparcie tych ktorzy rzadko daja na cele
          > charytatywne a wyalienowala sobie tych ktorzy daja chetnie.

          Masz jakieś dane na poparcie tego stwierdzenia czy jak zwykle rzucasz sobie tezy
          w próżnię?
          • Gość: Echo Re: Żal mi jej IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.03.07, 03:20

            Odpowiadasz na :

            xtrin napisała:

            > Gość portalu: Echo napisał(a):
            > > W tej chwili decydowanie ma poparcie tych ktorzy rzadko daja na cele
            > > charytatywne a wyalienowala sobie tych ktorzy daja chetnie.
            >
            > Masz jakieś dane na poparcie tego stwierdzenia czy jak zwykle rzucasz sobie tez
            > y
            > w próżnię?

            O, sa cale wydzialy na uniwersytetach ktore to wiedza i podaja te dobrze
            przetrawione dane jako materialy wykladowe. Ludzie religijni daja duzo wiecej
            niz lewicowi sekularysci. Ci ostatni przewaznie uwazaja ze to panstwo powinno
            sie zajmowac biednymi a nie indywidalne osoby.

            www.philanthropy.iupui.edu/Research/
            • xtrin Re: Żal mi jej 31.03.07, 19:05
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              > O, sa cale wydzialy na uniwersytetach ktore to wiedza i podaja te dobrze
              > przetrawione dane jako materialy wykladowe. Ludzie religijni daja duzo
              > wiecej niz lewicowi sekularysci.

              Echo, być może to do Ciebie nie dociera, ale rozmawiamy o sytuacji w _Polsce_.
              Więc dane z USA to wiesz gdzie możesz sobie wsadzić.

              > Ci ostatni przewaznie uwazaja ze to panstwo powinno
              > sie zajmowac biednymi a nie indywidalne osoby.

              Jakby nie ująć jest to w pełni zgodne z ideologią lewicową.
              • Gość: Echo Re: Żal mi jej IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.04.07, 08:39
                > > Ci ostatni przewaznie uwazaja ze to panstwo powinno
                > > sie zajmowac biednymi a nie indywidalne osoby.
                >
                > Jakby nie ująć jest to w pełni zgodne z ideologią lewicową.

                Wlasnie o tym pisze: lewactwo zawsze oglada sie na panstwo, podatnika, obwinia
                innych ale nigdy siebie. Zaraza sie AIDSEm w publicznych lazniach "w imie
                wolnosci" a potem wychodzi z wrzaskiem na ulice: "ulecz AIDS natychmiast".
                Lewactwo przestalo sie interesowac biednymi, a zaczelo skupiac sie na
                podminowaniu spoleczenstwa, agitujac za malzenstwami homoseksualnymi, aborcja etc.

                LUdzie religijni bija sie w piersi i daja na biednych, czasami "wdowi grosz",
                nie oczekujac nic w zamian. Taka jest fundamentalna roznica.
                • Gość: olek Re: Żal mi jej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 08:46
                  >LUdzie religijni bija sie w piersi i daja na biednych, czasami "wdowi grosz",
                  >nie oczekujac nic w zamian. Taka jest fundamentalna roznica.

                  Ach jaka wspaniała ta religijność.... od razu powoduje że człowiek staje się aniołem )))))))

                  Co za obrzydliwa klerykalna propaganda !!!
                  • Gość: Echo Re: Żal mi jej IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.04.07, 16:57
                    > Ach jaka wspaniała ta religijność.... od razu powoduje że człowiek staje się an
                    > iołem )))))))

                    Statystycznie chlopie, statystycznie! Piszemy o roznicach medzy idealami
                    lewackimi a religijnymi. I dlatego ludzie ktorzy wyznaja lewactwo statystycnie
                    czesciej agresywnie usiluja wyssac ogol (zgodnie z ich pogladami zreszta
                    uczciwie potwierdzonymi przez xtrin). Ludzie religijni czesciej bija sie w
                    piersi i daja na innych (zgodnie z ich pogladami)
                    • nessie-jp Re: Żal mi jej 01.04.07, 18:46

                      > Statystycznie chlopie, statystycznie! Piszemy o roznicach medzy idealami
                      > lewackimi a religijnymi.

                      Religackimi. ReligACkimi, jeśli już. Skoro przyjmujemy manierę zamiany końcówek
                      w słowach oznaczających postawy ideologiczne i skłonności polityczne, to mówmy
                      religacy kontra lewacy kontra populacy kontra prawacy.
                      • Gość: brum nowomowa nessie IP: *.chello.pl 01.04.07, 19:23
                        nessie-jp napisała:

                        > Religackimi. ReligACkimi, jeśli już. Skoro przyjmujemy manierę zamiany końcówek
                        > w słowach oznaczających postawy ideologiczne i skłonności polityczne, to mówmy
                        > religacy kontra lewacy kontra populacy kontra prawacy.

                        Aleś wymysliła, niech cie...
                        Ty tak na trzeźwo? Czy juz po "pół litry"?
                        • nessie-jp Re: nowomowa nessie 01.04.07, 19:25
                          Dlaczego 'wymyśliła'? Biorę przykład z Echo. No bo skoro 'lewacy' to forma
                          prawidłowa i nie 'nowomowa', to przecież i religacy, i populacy... Nie bądźmy
                          tacy, skoro lewacy... :)

                          Końcówka '-acy' ma wyraźny wydźwięk pejoratywny i nie rozumiem, dlaczego
                          powszechnie akceptowane jest obrażanie ludzi o lewicowych poglądach.
                          • Gość: brum Re: nowomowa nessie IP: *.chello.pl 01.04.07, 19:38
                            nessie-jp napisała:

                            > Dlaczego 'wymyśliła'? Biorę przykład z Echo.

                            To nie bierz.



                            • nessie-jp Re: nowomowa nessie 01.04.07, 19:48
                              Gość portalu: brum napisał(a):

                              > nessie-jp napisała:
                              >
                              > > Dlaczego 'wymyśliła'? Biorę przykład z Echo.
                              >
                              > To nie bierz.

                              A co, zabronisz mi? :)
                              • Gość: brum Re: nowomowa nessie IP: *.chello.pl 01.04.07, 19:54
                                Gdzież bym śmiał,
                                każdy ma takiego idola, na jakiego zasługuje :)
                                • nessie-jp Re: nowomowa nessie 01.04.07, 20:03
                                  > Gdzież bym śmiał,
                                  > każdy ma takiego idola, na jakiego zasługuje :)

                                  A toś mi dokopał! I to w niedzielę. Brak ci miłosierdzia, w ogóle za grosz.
                          • marysia_b Jacy -tacy, jacy -tacy.... ;))) 01.04.07, 21:43
                            nessie-jp napisała:

                            > Końcówka '-acy' ma wyraźny wydźwięk pejoratywny i nie rozumiem, dlaczego
                            > powszechnie akceptowane jest obrażanie ludzi o lewicowych poglądach.

                            Czerwona czapeczka, czerwona sukmana, oj dana, dana - nie ma szatana??? (?) ;)
                            • nessie-jp Re: Jacy -tacy, jacy -tacy.... ;))) 01.04.07, 23:05
                              marysia_b napisała:

                              > nessie-jp napisała:
                              >
                              > > Końcówka '-acy' ma wyraźny wydźwięk pejoratywny i nie rozumiem, dlaczego
                              > > powszechnie akceptowane jest obrażanie ludzi o lewicowych poglądach.
                              >
                              > Czerwona czapeczka, czerwona sukmana, oj dana, dana - nie ma szatana??? (?) ;)

                              No, a jak profesor Miodek pisał, że mu się mazowiecki gwarowy 'niemowlak'
                              kojarzy z bydlakiem, to dobrze było? :))
                    • Gość: kix Re: Żal mi jej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 19:18
                      >Ludzie religijni czesciej bija sie w
                      >piersi i daja na innych (zgodnie z ich pogladami)

                      Jakieś dane, liczby? Skąd te wnioski miła pani? )))
                      • Gość: Echo Re: Żal mi jej IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.04.07, 21:29
                        > Jakieś dane, liczby? Skąd te wnioski miła pani? )))

                        Podalam amerykanskie dane powyzej. Wydawalo mi sie ze lewactwo wszedzie jest
                        takie samo. Ale xtrin twierdzi ze lewactwo polskie jest inne.

                        W takim razie zapewne daje na biednych zamiast zadac od rzadu, podkresla
                        indywidualna odpowiedzialnosc, nie ma agendy w postaci aborcji czy zwiazkow
                        homoseksualnych etc.

                        Wszystko to byc moze,
                        jednakze ja to miedzy bajki wloze.

                        Ignacy Krasicki
                        • xtrin Re: Żal mi jej 01.04.07, 21:51
                          Gość portalu: Echo napisał(a):
                          > Ale xtrin twierdzi ze lewactwo polskie jest inne.

                          Raczej katolictwo :).
                        • Gość: kix Echo kłamczuszka? ))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:12
                          >Podalam amerykanskie dane powyzej.

                          Oślepłem, nie widzę i podejrzewam że oszukujesz. Gdzie te liczby obrazujące wielkoduszność katolików?
                          • Gość: Echo Re: Echo kłamczuszka? ))) IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.04.07, 02:33
                            > Oślepłem, nie widzę i podejrzewam że oszukujesz. Gdzie te liczby obrazujące wie
                            > lkoduszność katolików?

                            Niestety nie ma oddzielnych opracowan dla katolikow. Jest dla ludzi
                            niereligijnych i tzw. sekularystow (po polsku lewuskow).
                            • nessie-jp Re: Echo kłamczuszka? ))) 02.04.07, 16:49
                              > tzw. sekularystow (po polsku lewuskow).

                              Zabrakło argumentów? To trzeba sięgnąć po wyzwiska? Zachowujesz się poniżej krytyki.
                            • Gość: kix Czyli jednak kłamiemy ))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 16:59
                              >Niestety nie ma oddzielnych opracowan dla katolikow.

                              Tak jak myślałem, chciałem się tylko upewnić że naginasz fakty tak jak ci jest wygodnie dla obrony swych wątpliwych tez.
                • xtrin Re: Żal mi jej 01.04.07, 16:59
                  Echo, albo jesteś paskudnym trollem albo jeszcze paskudniejszą fanatyczką.
                  Szkoda czasu.
                  • Gość: Echo Re: Żal mi jej IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.04.07, 02:35
                    > Echo, albo jesteś paskudnym trollem albo jeszcze paskudniejszą fanatyczką.
                    > Szkoda czasu.

                    Znow zabraklo argumentow:))) Osobiste wyzwiska sa najlepsza ucieczka od
                    rzeczywistosci.
                    • xtrin Re: Żal mi jej 02.04.07, 19:21
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Znow zabraklo argumentow:))) Osobiste wyzwiska sa najlepsza
                      > ucieczka od rzeczywistosci.

                      To nie wyzwiska, to diagnoza.
                      A argumentów rzeczywiście brak przeciwko fanatyzmowi.
      • Gość: Pawel Kto stoi za Tysiac i ile kosztowal ja adwokat? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 20:01
        Medialny wrzask Tysiac sama sobie zafundowala. Swoja droga skad miala kase na
        adwokatow, skoro nie miala na aborcje ??????? Kto za tym stoi???? Co do
        nastepnej ciazy to spoko. Jest kasa , bedzie aborcja. Nikt nie uslyszy juz o
        nastepnej Julce...pojdzie w kanal...
        • Gość: jaija Re: Kto stoi za Tysiac i ile kosztowal ja adwokat IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.03.07, 20:58
          Idź się leczyć, chory człowieku. Aż mi się wierzyć nie chce, że istnieją takie
          osoby, jak ty.
          • Gość: Pawel Re: Kto stoi za Tysiac i ile kosztowal ja adwokat IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.07, 21:19
            Nie sadzilem, ze jestes az tak bardzo prymitywna i zaklamana. Czy w Polsce
            adwokaci w przeciwienstwie do lekarzy pracuja za darmo???? Co cie tak
            poruszylo? Pani T. powiedziala w telewizji, ze nadal pozbylaby sie Julki , wiec
            szanse przezycia nastepnego dziecka sa zerowe...Co za wrazliwosc na slowa,
            szkoda ze nie na czyny...
            • Gość: jaija Re: Kto stoi za Tysiac i ile kosztowal ja adwokat IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.03.07, 21:46
              Prymitywny to jesteś ty, w dodatku pozbawiony jakichkolwiek uczuć, a
              najwyraźniej sterowany radiem. Ech, żal mi ciebie. Kompletnie nie potrafisz
              wczuć się w osobę chorą kobietę, co jeszcze raz dowodzi tego, zemężczyźni
              absolutnie nie powinni się wypowiadać w tej kwestii.
              • michelle28 Re: Kto stoi za Tysiac i ile kosztowal ja adwokat 31.03.07, 13:52
                > Prymitywny to jesteś ty, w dodatku pozbawiony jakichkolwiek uczuć, a
                > najwyraźniej sterowany radiem. Ech, żal mi ciebie.
                Takich postaci nie jest mi już nawet żal, raczej żal osób które mają z nimi do
                czynienia w rzeczywistości.

                Kompletnie nie potrafisz
                > wczuć się w osobę chorą kobietę, co jeszcze raz dowodzi tego, zemężczyźni
                > absolutnie nie powinni się wypowiadać w tej kwestii.
                Po wielu wypowiedziach tutaj widać że to jeszcze dzieciak, pod względem
                życiowym. Wypowiada się jak chłopczyk, który nie był jeszcze nawet w poważnym
                związku, a o małżeństwie, rodzicielstwie i związanej z nimi odpowiedzialności
                nie ma żadnego pojęcia. Tacy zawsze mają najwięcej do powiedzenia na tematy
                które ich nie dotyczą.
        • wdakra Re: Kto stoi za Tysiac i ile kosztowal ja adwokat 30.03.07, 21:42
          Gość portalu: Pawel napisał(a):

          > Medialny wrzask Tysiac sama sobie zafundowala. Swoja droga skad miala kase na
          > adwokatow, skoro nie miala na aborcje ???????

          P.Alicja wyraźnie dziękowała tym, którzy udzielili jej pomocy (w tym prawnej),
          nie jest to więc żadna tajemnica.
    • a.giotto czy oczy Alicji są człowiekiem? 04.04.07, 16:53
      a więc?
      • xtrin Re: czy oczy Alicji są człowiekiem? 04.04.07, 17:06
        a.giotto napisał:
        > a więc?

        Podążając logiką vertrebraty: oczy Alicji są ludzkie więc są człowiekiem.
        :)
        • a.giotto Re: czy oczy Alicji są człowiekiem? 04.04.07, 17:17
          xtrin napisała:

          > a.giotto napisał:
          > > a więc?
          >
          > Podążając logiką vertrebraty: oczy Alicji są ludzkie więc są człowiekiem.
          > :)
          >

          Ja bym wolał podążać logiką aborcjonistów.

          nie są człowiekiem. A więc? Dlaczego mamy się nimi przejmować??? Na jaką ochronę
          zasługują???

          Pytanie jak najbardziej uzasadnione w optyce aborcjonistów. Odpowiedź na nie
          może zdemaskować ich kłamstwa.
          • xtrin Re: czy oczy Alicji są człowiekiem? 04.04.07, 19:41
            a.giotto napisał:
            > Ja bym wolał podążać logiką aborcjonistów.
            > nie są człowiekiem. A więc? Dlaczego mamy się nimi przejmować???
            > Na jaką ochronę zasługują???
            > Pytanie jak najbardziej uzasadnione w optyce aborcjonistów.
            > Odpowiedź na nie może zdemaskować ich kłamstwa.

            a.giotto, tak na poważnie - rzeczywiście chcesz poznać cudzy punkt widzenia czy
            tylko postawić na swoim? Absurdalne pytanie i ostatnie zdanie o "kłamstwach"
            sugerują, że zależy Ci wyłącznie na tym drugim. Tym samym zniechęcasz do
            jakiejkolwiek dyskusji.

            Mimo to odpowiem.
            Wbrew pozorom podstawową różnicą pomiędzy pro-choice a pro-life nie jest metka,
            jaką przykleimy zarodkowi. Podstawowa różnica tkwi w wartościach, co zresztą
            widać już w samych nazwach tych ruchów. Zwolennicy filozofii "pro-life" zwykle z
            reguły przyjmują, że życie ludzkie jest wartością najwyższą i bezwzględną (no, z
            minimalnymi wyjątkami patriotyczno-religijnej natury). To doskonale widać w
            Twojej wypowiedzi "nie człowiek to czemu się przejmować". Druga strona zwykle
            uznaje, że poza życiem samym w sobie ważna jest także jego jakość, godność,
            prawo do wolności, w tym i wolności wyboru.

            PS. Wyjątkowo nie lubię określenia "aborcjonista".
        • Gość: brum Może wyluzuj, xtrin IP: *.chello.pl 04.04.07, 19:04
          xtrin,
          dlaczego tak się pastwisz nad vertrebratą?
          Może nie zna definicji kontrprzykładu stosowanej w logice/matematyce?
          W końcu nie każdy musi ja znac, moze skojarzyła to z akcją i reakcją?
          Musisz zrozumiec, że takie pojęcia jak tautologia, hipoteza, twierdzenie,
          (niepusta) dziedzina funkcji,falsyfikacja to dla wielu abstrakcyjne pojęcia.
          Więc, może wyluzuj, zmień może też swoją sygnaturkę...
          • xtrin Re: Może wyluzuj, xtrin 04.04.07, 19:43
            Gość portalu: brum napisał(a):
            > dlaczego tak się pastwisz nad vertrebratą?

            Nie pastwię się nad niewiedzą, to tej każdy ma prawo.
            Pastwię się nad nieumiejętnością przyznania do błędu.
            • Gość: brum Re: Może wyluzuj, xtrin IP: *.chello.pl 04.04.07, 19:51
              xtrin napisała:

              > Nie pastwię się nad niewiedzą, to tej każdy ma prawo.

              To dlaczego, do znudzenia cytujesz jej wypowiedź, która z punktu widzenia laika,
              nie jest pozbawiona sensu.
              Z punktu widzenia matematyka, tez od biedy jest do przyjęcia, pod warunkiem, że
              slowo "przykład" zamienimy na "hipoteza".

              • xtrin Re: Może wyluzuj, xtrin 04.04.07, 19:55
                Gość portalu: brum napisał(a):
                > To dlaczego, do znudzenia cytujesz jej wypowiedź, która z punktu
                > widzenia laika, nie jest pozbawiona sensu.

                Bo wypowiedź ta jest zabawna i jednocześnie bardzo typowa dla wielu forumowych
                "mózgów". A nie mam wyrzutów sumienia z powodu nabijania się z danej osoby z
                powodów wcześniej wymienionych.

                > Z punktu widzenia matematyka, tez od biedy jest do przyjęcia,
                > pod warunkiem, że slowo "przykład" zamienimy na "hipoteza".

                Z punktu widzenia matematyka przykład i hipoteza to zupełnie inne pojęcia i nie
                sposób ich tak podmieniać. Szczególnie w tą stronę.
                Pozatem w tamtej dyskusji osoba ta hipotezę podała.
                • Gość: brum Re: Może wyluzuj, xtrin IP: *.chello.pl 04.04.07, 20:06
                  xtrin napisała:

                  > > Z punktu widzenia matematyka, tez od biedy jest do przyjęcia,
                  > > pod warunkiem, że slowo "przykład" zamienimy na "hipoteza".
                  >
                  > Z punktu widzenia matematyka przykład i hipoteza to zupełnie inne pojęcia i
                  > nie sposób ich tak podmieniać.

                  Totez nie rozpatrywałem tej inwersji w kategoriach pojęć
                  matematycznych/logicznych, to oczywiste.
                  Pisałem wyrażnie "słowo, wyraz" w zdaniu.
                  • xtrin Re: Może wyluzuj, xtrin 04.04.07, 20:17
                    Gość portalu: brum napisał(a):
                    > Totez nie rozpatrywałem tej inwersji w kategoriach pojęć
                    > matematycznych/logicznych, to oczywiste.

                    Pisałeś "z punktu widzenia matematyka", ten podmienia pojęcia, nie wyrazy :).

                    > Pisałem wyrażnie "słowo, wyraz" w zdaniu.

                    O tym napisałam także - autor (punkt widzenia matematyka mogący znać wyłącznie z
                    czasów szkolnych, gdy usiadł za biurkiem nauczycielki) ewidentnie miał na myśli
                    "przykład". Tak więc o pomyłce słownej nie ma tutaj mowy.
                    • Gość: brum Re: Może wyluzuj, xtrin IP: *.chello.pl 04.04.07, 21:39
                      xtrin napisała:

                      > Pisałeś "z punktu widzenia matematyka", ten podmienia pojęcia, nie wyrazy :).

                      Twierdzenie lub hipoteza jest zdaniem. Zdanie składa się z wyrazów. Wyraz, może
                      lub nie określac pojęcie. Zatem zmieniając pojęcie, zmieniam wyrazy, zmieniając
                      wyraz zmieniam stosowane pojęcie w brzmieniu twierdzenia.

                      Np. Pole figury w przestrzeni dwuwymiarowej możemy obliczyc stosując całke
                      nieoznaczona.....
                      To nieprawdziwa hipoteza.
                      Zmieniając wyraz "nieoznaczona" na "oznaczona" dostajemy poprawne twierdzenie,
                      zwane tautologią. Zmiana wyrazu jest oczywiscie także zmianą pojęć, ale to efekt
                      wtórny....
                      • xtrin Re: Może wyluzuj, xtrin 05.04.07, 08:45
                        Gość portalu: brum napisał(a):
                        > Twierdzenie lub hipoteza jest zdaniem. Zdanie składa się z wyrazów.

                        Może nie dopatrzyłeś się znaczka ":)" po cytowanym zdaniu. Oszczędziłbyś sobie
                        zbędnego wykładu.
                        • Gość: brum Re: Może wyluzuj, xtrin IP: *.chello.pl 05.04.07, 15:18
                          xtrin napisała:

                          > Może nie dopatrzyłeś się znaczka ":)" po cytowanym zdaniu. Oszczędziłbyś sobie
                          > zbędnego wykładu.

                          E tam, od razu wykładu. Skrobnąłem dwa zdania, i tyle.
                          Ale to miłe, że sie o mnie troszczysz...:)
            • mg2005 :)) 06.04.07, 09:23
              xtrin napisała:

              > Pastwię się nad nieumiejętnością przyznania do błędu.

              Nie zapomnij popastwić się nad sobą... :)))))
          • Gość: kix Subtelna uwaga ad vertebrata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 19:51
            Zważywszy, że osobnik używający nicka "vertebrata" jeszcze do niedawna posługiwał się nickiem "omnipotentny" (chyba nie muszę tłumaczyć znaczenia wyrazu?), popełnianie takich gaf nakazuje przypuszczać, że z tą omnipotencją jest raczej kiepsko. A i trochę skromności co niektórym by się przydało, wszak to cnota.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka