Dodaj do ulubionych

czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII?

09.04.07, 11:05
ostatnio moja znajoma bardzo się obuzyła gdy jej powiedziałem ze nie kocham
JPII a kocham tylko swoją żonę, rodziców i rodzeństwo. Czy obowiązkiem
każdego Polaka jest kochać papieża?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII? 09.04.07, 11:11
      Kochanie z założenia nie jest obowiązkiem, bo nie można się do niego przymusić.
      Nie wszyscy też muszą kochać rodziców i rodzeństwo. Prędzej żonę, bo tu kochanie
      stanowi kryterium wyboru.
      • aroden Tez niekoniecznie 10.04.07, 17:06
        horpyna4 napisała:
        Prędzej żonę, bo tu kochanie´stanowi kryterium wyboru.

        Tez niekoniecznie.
        Niektorym sam pociag seksualny wystarcza,
        a innym stan majatkowy jej, lub jej rodzicow :)
    • raveness1 Re: czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII? 09.04.07, 11:17
      Tak. Rowniez nucenie hymnu polskiego przy sniadaniu.
    • kot_behemot8 Re: czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII? 09.04.07, 11:21
      Tak, wkrótce zostanie to zresztą wpisane do konstytucji - razem z całkowitym
      zakazem aborcji, antykoncepcji, masturbacji...;))
      • inaa1 Re: czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII? 09.04.07, 20:28
        taaa...
        jeszcze trochę słoneczko przygrzeje, a (p)osłowie wysmażą projekt odpowiedniej
        ustawy...
    • Gość: Polak Katolik Tak IP: *.acn.waw.pl 09.04.07, 11:25
      To przecież oczywiste. Powinno się również kochać Adama Małysza, ale jeśli ktoś
      go nie kocha, to nie grzech, bo Małysz to w końcu nie katolik.
      • 33qq Re: Tak 09.04.07, 23:38
        Katolik i też kocha Ojca Świętego
        • lolek94 Re: Tak 10.04.07, 15:05
          Nie jest katolikiem, Malysz jest protestantem (ewangelikiem jesli chodzi o
          dokladnosc )
    • faraon1231 Re: czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII? 09.04.07, 23:32
      Nie, nie jest.

    • xnl Re: czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII? 10.04.07, 00:12
      Nikt cię nie zmusza, aby go kochać. Jak tego nie czujesz, to twoja sprawa. Do
      miłości nikt nikogo nie przymusi.

      I po co ja to piszę?? Przecież to jest tylko marna prowokacja.
    • husyta A jak można kochać zmarłego? 10.04.07, 14:34
      Który przegrał swoje życie na budowaniu własnego kultu i głoszeniu rzeczy
      totalnie sprzecznych z nauczaniem Pisma Świętego?

      Do Boga można przychodzić tylko przez Jezusa. (Jan 14:6)
      JP2 ustanowił około 2000 (słownie: dwa tysiące) innych pośredników. Tak
      wyglądała jego 'wierność' wobec nauki Jezusa.
      • Gość: brum Re: A jak można słuchać husa? IP: *.chello.pl 10.04.07, 14:58
        husyta napisał:

        > Który przegrał swoje życie na budowaniu własnego kultu i głoszeniu rzeczy
        > totalnie sprzecznych z nauczaniem Pisma Świętego?

        Chciałbym choć w 1/100 tak "przegrać" swoje życie jak Jan Paweł II.

        Zadajesz "mądre" pytanie, "jak można kochać zmarłego"?
        To znaczy, jeśli kocha sie np swego dziadka i babcię to wraz z ich śmiercią, hus
        każe odrzucić miłość do nich? Bo zmarli?
        Pytam, bo nie wiem czego ucza cie w tej sekcie?
      • aurelia_aurita Re: A jak można kochać zmarłego? 10.04.07, 15:32
        > Który przegrał swoje życie na budowaniu własnego kultu i głoszeniu rzeczy
        > totalnie sprzecznych z nauczaniem Pisma Świętego?

        ale oprócz tego zrobił jeszcze PARĘ innych, bardziej doniosłych i pożytecznych rzeczy. a ten kult - to raczej nie on sam, tylko Polacy wokół niego zbudowali.

        (co do mnie: nie, nie kocham Jana Pawła II. dla mnie to po prostu znana postać, jakich wiele.)
        • lolek94 Re: A jak można kochać zmarłego? 10.04.07, 15:49
          Aura mu chyba chodzilo o kult ktoremu oddawal sie papiez, tak jak pisalem
          nizej : Milujcie wszystkich a szczegolnie wrogow.
          Nie wazne czy mial bledna nauke czy nie, szacunek mu sie nalezy tak jak kazdej
          osobie zyjacej na swiecie.

          I pamietajac mamy jednego posrednika miedzy Bogiem, Jezusa Chrystusa :)
          • Gość: brum Re: A jak można kochać zmarłego? IP: *.chello.pl 10.04.07, 16:02
            lolek94 napisał:

            > Nie wazne czy mial bledna nauke czy nie (JPII)

            Aha i ty będziesz to oceniał? Ciekawe... Za wysokie progi na lolkowe nogi!
            >
            > I pamietajac mamy jednego posrednika miedzy Bogiem, Jezusa Chrystusa :)

            Ty masz jednego pośrednika, my - katolicy nie.
            Więc proszę mówić tylko i wyłącznie w swoim imieniu.
            • Gość: jowita771 Re: A jak można kochać zmarłego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 18:22
              Gość portalu: brum napisał(a):

              > Ty masz jednego pośrednika, my - katolicy nie.
              > Więc proszę mówić tylko i wyłącznie w swoim imieniu.

              a ja myslałam, że wy, katolicy postępujecie zgodnie z Biblią. w Biblii właśnie
              jest napisane, że jest tylko jeden posrednik między Bogiem, a człowiekiem i
              jest to Jezus.
            • Gość: Tomek vel Lolek :P Re: A jak można kochać zmarłego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 08:44
              Brum juz gdzies pisalem o tym, nie mnie oceniac czy ktos pojdzie do nieba czy
              nie, nawet jak znam jego postawe, moge sie tylko tego domyslac co mial w sercu,
              jak kochal Jezusa. Nikt na ziemi nie moze tego ocenic, a szczegolnie ludzie
              ktorzy odstepuja od bibli i interpretuja ją na swoj sposob (nie obrazajac
              zadnej denominacji)


              Tak jak nizej napisala Jowita, tylko przytocze werset z bibli :
              1Tm 2:5 Bw "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a
              ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,"

              Jesli macie kilku podwazasz autorytet bibli i nie ufasz Bogu tylko Bozką dając
              im atrybuty wszechobecnosci, wszechwiedzy itp. Pomysl, po co Jezusowi
              posrednicy??:>
              • Gość: brum Re: A jak można kochać zmarłego? IP: *.chello.pl 11.04.07, 11:16
                Wiesz dokładnie na czym polega katolicyzm, co to sa dogmaty, sakramenty, jaka
                jest rola encyklik papieskich, co oznacza WSTAWIENNICTWO ŚWIĘTYCH. Musisz to
                dobrze znać, by z tym polemizować. Wiesz też dobrze o tym, że jestem zbyt
                leniwy, by za każdym razem ci to tłumaczyć.
                Więc idziesz po najmniejszej linii oporu i uprawiasz manipulacje licząc na
                poklask. Przypomnij mi z łaski swojej jaka wiare reprezentujesz, bo już nie
                pamiętam. Będzie mi łatwiej dyskutować. No chyba, że się wstydzisz? Czy dobrze
                pamietam? Jesteś Świadkiem Jehowy?
                • lolek94 Re: A jak można kochać zmarłego? 11.04.07, 11:28
                  NIe jestem SJ :) Protestantem.
                  Ale nie chodzi mi o poklask czy cos w tym stylu, raczej o to by ludzie zaczeli
                  myslec, sadze ze zyjemy jak mawial Milosz w ciemnogrodzie. (chyba ze te 90%
                  katolikow jest tak oczytanych w Pismie Swietym ze wiedza co robia , chyba juz
                  88% ) Ilu z nich jest nawroconych? Ile naprawde wierzy ze to przez wiare w
                  Jezusa mozna byc zbawionym, nie w swietych (niektorzy mieli watpliwą reputacje -
                  chodzi glownie o pierwsze wieki) czy innych osob.

                  A to co Watykan robi to naprawde jest zle! Poprostu wprowadza ludzi w błąd,
                  chyba ze rozumiem dziwnie te rzeczy :
                  K.Kat. naucza: ,,Czyściec jest konieczny, aby odkupić grzech i oczyścić duszę”
                  (1030 – 1031); “Żyjący mogą pomóc nieszczęśliwym duszom w czyśćcu, ofiarując
                  swoje modlitwy, dobre uczynki oraz Mszę Św”. (1032 i 1371).
                  Biblia nic na ten temat nie mówi. Czyściec nie istnieje. Jezus dokonał
                  oczyszczenia z grzechów na krzyżu.
                  K.Kat. naucza: ,,Dusze w czyśćcu cierpią ogromny ból z tego po-wodu, że jeszcze
                  nie mogą być z Bogiem i okazać Mu swej miłości, chociaż tego bardzo pragną.
                  Mają one jednak pewność zbawienia i gdy wypłacą się wobec sprawiedliwości
                  Bożej, znajdą się w niebie” – Katechizm Religii Katolickiej nr 3, rozdział 31
                  (115).
                  Biblia: Nawet w obliczu sądu, skazany przestępca, będąc wraz z Chrystusem na
                  krzyżu, otrzymał zapewnienie: Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze mną będziesz w
                  raju (nie w czyśćcu) – Ewangelia Łukasza 23, 43.
                  K.Kat. naucza: ,, Nikt nie wie, czy osiągnie życie wieczne” (1036,
                  2005); ,,Życie wieczne jest zasłużoną nagrodą otrzymaną od Boga” (1821, 2010).
                  Biblia: O tym napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
                  wiedzieli, że macie życie wieczne – 1 List Jana 5, 13.
                  K.Kat. naucza: ,,Maria jest Pośredniczką, której możemy powierzać wszystkie
                  nasze troski i prośby” (968-970, 2677).
                  Biblia: Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi,
                  człowiek Chrystus Jezus; Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie
                  przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie; Przyjdźcie do Mnie wszyscy,
                  którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię – 1 List do
                  Tymoteusza 2, 5; Ewangelia Jana 14,6; Ewangelia Mateusza 11, 28.
                  K.Kat. naucza: ,,Powinniśmy całkowicie oddać się Marii, powierzając jej
                  trosce godzinę śmierci naszej” (2677).
                  Biblia: Powinniśmy oddać się Panu Jezusowi, powierzając Mu godzinę naszej
                  śmierci : A zatem proszę was, bracia, przez miło-sierdzie Boże, abyście dali
                  ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz rozumnej
                  służby Bożej – List do Rzymian 12, 1.
                  K.Kat. naucza: ,,Bóg wywyższył Marię w chwale niebieskiej jako Królową Nieba i
                  Ziemi, dlatego należy ją czcić ze szczególnym oddaniem” (829,971,2675).
                  Biblia: Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad
                  wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i
                  ziemskich, i podziemnych; I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano
                  ludziom pod niebem żadnego innego
                  imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni – List do Filipian 2,9-
                  10; Dzieje Apostolskie 4,12.
                  K.Kat. naucza: ,,U schyłku życia ciało i dusza Marii zostały pochwycone do
                  nieba” (966,974).
                  Biblia na ten temat nie zawiera żadnych informacji. Jednakże historia mówi nam,
                  że po śmierci ciało Marii zostało złożone do grobu, a Żydzi obchodzili święto
                  jej zgonu do IV wieku i znali miejsce, gdzie ją pochowano.



                  I tego jest wiecej, to nie jest jedna jakas nie jasnosc, cos co mozna obejsc,
                  to sa fundamenty wiary chrzescijanskiej.
                  Wiem skad sie wziely te sakramenty, dogmaty i encykliki papieskie, ale czy one
                  sa pisane pod ludzi i pod wladze czlowieka czy chcą udoskonalic biblie, slowo
                  nie omylne prawda? To mnie przeraza ze pojawia sie postac przypominajaca Marie
                  mowi wybudujcie mi sanktuarium i buch jest sanktuarium, mowi ze jest
                  posredniczka a biblia jasno stwierdza, mowi ze przez nią mozna byc zbawionym i
                  podwaza dzieki takim "objawienią" slowo Boga.
                  • Gość: brum Potrzeba modlitwy IP: *.chello.pl 11.04.07, 11:49
                    W parę minut wyskrobałes taka epistołe? To ty dobry jesteś. Albo masz już od
                    dawna przygotowane gotowce i kopiujesz. Trzeba przyznac, przygotowany jesteś,
                    tylko po co? Mnie nie przekonasz, niestety...
                    Powiem ci w sekrecie, że w trudnych, traumatycznych chwilach życia, gdy chcę się
                    pomodlić, porozmawiać w skupieniu o moim bólu, nie zawracam Bogu czterech liter,
                    bo nigdy bym się nie ośmielił zawracać Mu głowy swoimi problemami, tylko modlę
                    sie do Judy Tadeusza, patrona rzeczy trudnych i beznadziejnych i jeszcze nigdy
                    mnie nie zawiódł.
                    Pewnie zaraz ktos mnie nazwie dewotem, czniam to. Czyjaś opinia na mój temat
                    obchodzi mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg.

                    PS Cytatów z biblii nie czytam, interesuje mnie tylko i wyłącznie tok twojego
                    rozumowania, to co masz do powiedzenia swoimi słowami, a tego, jak zwykle
                    niewiele, oj niewiele.
                    • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 11:59
                      Gość portalu: brum napisał(a):

                      > W parę minut wyskrobałes taka epistołe? To ty dobry jesteś. Albo masz już od
                      > dawna przygotowane gotowce i kopiujesz. Trzeba przyznac, przygotowany jesteś,
                      > tylko po co? Mnie nie przekonasz, niestety...
                      > Powiem ci w sekrecie, że w trudnych, traumatycznych chwilach życia, gdy chcę
                      si
                      > ę
                      > pomodlić, porozmawiać w skupieniu o moim bólu, nie zawracam Bogu czterech
                      liter
                      > ,
                      > bo nigdy bym się nie ośmielił zawracać Mu głowy swoimi problemami, tylko modlę
                      > sie do Judy Tadeusza, patrona rzeczy trudnych i beznadziejnych i jeszcze nigdy
                      > mnie nie zawiódł.
                      > Pewnie zaraz ktos mnie nazwie dewotem, czniam to.

                      Dewotem nie,ale nie znasz swojej religii.To co napisałes jest niezgodne z
                      katolicyzmem.
                      • Gość: brum Re: Potrzeba modlitwy IP: *.chello.pl 11.04.07, 12:04
                        mala.mi74 napisała:

                        > Dewotem nie,ale nie znasz swojej religii.To co napisałes jest niezgodne z
                        > katolicyzmem.

                        Co niby jest niezgodne? Wstawiennictwo świętych? To jeden z dogmatów wiary, więc ...
                        • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 12:12
                          Gość portalu: brum napisał(a):

                          > mala.mi74 napisała:
                          >
                          > > Dewotem nie,ale nie znasz swojej religii.To co napisałes jest niezgodne z
                          > > katolicyzmem.
                          >
                          > Co niby jest niezgodne? Wstawiennictwo świętych? To jeden z dogmatów wiary,
                          wię
                          > c ...

                          Kwestia jest taka :
                          -skad swieci znają nasze prosby (a znaja je dlatego ,ze Bóg im je objawia),
                          - kto jest dawca łask?dawca łask jest wylacznie Bóg,świety jest zdolny jedynie
                          do modlitwy dzieki naszej wzajemnej miłosci i troski o siebie
                          • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 12:14
                            I nie wygłupiaj sie z tym "niezawracaniem Bogu głowy".
                            Sw.Paweł napisał "W nim zyjemy, poruszamy sie i jestesmy" .Jakby Bóg mial o
                            cyzms nie wiedziec o nas?
                            • Gość: brum Re: Potrzeba modlitwy IP: *.chello.pl 11.04.07, 12:40
                              mala.mi74 napisała:

                              > Jakby Bóg mial o cyzms nie wiedziec o nas?

                              Jasne, że wie. Ale nie zaszkodzi mu sie od czasu do czasu przypomnieć :)
                              • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 12:44
                                Gość portalu: brum napisał(a):

                                > mala.mi74 napisała:
                                >
                                > > Jakby Bóg mial o cyzms nie wiedziec o nas?
                                >
                                > Jasne, że wie. Ale nie zaszkodzi mu sie od czasu do czasu przypomnieć :)

                                Bogu nie sa potrzebne nasze modły.One sa potrzebne nam do budowania zaufania
                                do Boga i miłosci z innymi ludźmi(takze swietymi).Protestanci odrzucają
                                wspolnote jako taka ,a wiec nie w smak im wzajmne modlitwy za siebie mimo,ze
                                nakaz takich modlitw powtarza sie w Biblii czesto.
                                • lolek94 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 12:56
                                  Mala modly sa potrzebne tak jak relacje.

                                  Protestanci nie odrzucaja zadnej wspolnoty, przyjdz kiedys zobacz jak jest na
                                  nabozenstwach. Po za tym co nabozenstwo ktos sie modli o kogos, o kogos nie do
                                  kogos. Ze modlimy sie tylko do Jezusa skoro jest tak napisane :
                                  1Tm 2:5 Bw "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a
                                  ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,"
                                  Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze
                                  mnie (Jan 14:6).
                                  Czy te cytaty nie mowia same za siebie? Nikt nie modlil sie do Eliasza, do
                                  Mojzesza, do Abrachama, czemu?

                                  • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 13:00
                                    lolek94 napisał:

                                    > Mala modly sa potrzebne tak jak relacje.
                                    >
                                    > Protestanci nie odrzucaja zadnej wspolnoty, przyjdz kiedys zobacz jak jest na
                                    > nabozenstwach. Po za tym co nabozenstwo ktos sie modli o kogos, o kogos nie
                                    do
                                    > kogos. Ze modlimy sie tylko do Jezusa skoro jest tak napisane :
                                    > 1Tm 2:5 Bw "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a
                                    > ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,"
                                    > Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze
                                    > mnie (Jan 14:6).
                                    > Czy te cytaty nie mowia same za siebie? Nikt nie modlil sie do Eliasza, do
                                    > Mojzesza, do Abrachama, czemu?
                                    protestanci maja srednie podejcie do wspolnoty i jej trwałosci co widac po
                                    ciagłym rozpadzie i rozłamie w tych wspólnotach oraz braku obowiazku
                                    uczestnictwa w nabozenstwach
                                    A katolik modlac się "do świetego" tylko prosi go o modlitwe a nie o spelnienie
                                    łask.Dawca łask jest jedynie Bóg.
                                    Czy jesli poprosze Cie o modlitwe to znaczy ,ze modle sie do Ciebie?
                                    Lolek, przemysl to sobie, to sa proste rzeczy, nie wiem czemu nie potrafisz ich
                                    zrozumiec.Chyba brak dobrej woli zrozumienia rzeczy latwych.A na to nie znam
                                    lekarstwa.

                                    • lolek94 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 13:14
                                      "protestanci maja srednie podejcie do wspolnoty i jej trwałosci co widac po
                                      ciagłym rozpadzie i rozłamie w tych wspólnotach oraz braku obowiazku
                                      uczestnictwa w nabozenstwach
                                      A katolik modlac się "do świetego" tylko prosi go o modlitwe a nie o spelnienie
                                      łask.Dawca łask jest jedynie Bóg.
                                      Czy jesli poprosze Cie o modlitwe to znaczy ,ze modle sie do Ciebie?
                                      Lolek, przemysl to sobie, to sa proste rzeczy, nie wiem czemu nie potrafisz ich
                                      zrozumiec.Chyba brak dobrej woli zrozumienia rzeczy latwych.A na to nie znam
                                      lekarstwa."

                                      Te rozlamy wiesz czemu są? poznaj ich przyczyne. Czy KRK nie ma tak? ja ciagle
                                      slysze o jakis wspolnotach odcinajacych sie od KRK...
                                      Tak jest brak obowiasku sam w sobie, nikogo do niczego nie mozna zmusic, ale
                                      czy ludzie nie przychodza chetniej wtedy? i Ci co chca cos wyciagnac z
                                      nabozenstw? Ja nadal pamietam nabozenstwa z przed pol roku a nawet i dluzej,
                                      przynajmniej ich zarys. Czy tak jest na odwrot, mozna spekulowac...

                                      Odp na reszte na drugim watku masz :)
                                      • Gość: brum Re: Potrzeba modlitwy IP: *.chello.pl 11.04.07, 13:20
                                        lolek94 napisał:

                                        > Te rozlamy wiesz czemu są? poznaj ich przyczyne.

                                        Walka o wpływy? O kasę? A może program wiary jest kiepski?
                                        • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 13:24
                                          Gość portalu: brum napisał(a):

                                          > lolek94 napisał:
                                          >
                                          > > Te rozlamy wiesz czemu są? poznaj ich przyczyne.
                                          >
                                          > Walka o wpływy? O kasę? A może program wiary jest kiepski?

                                          najczesniej chodzi wspólczesnie o wygode, dominacje, indywidualizm, relatywizm
                                          moralny, brak pokory , slepote na własna grzesznosc, brak posłuszenstwa itd.nic
                                          ciekawego a ubrane w pobozne szatki niecalosciowo traktowanego Pisma Sw.
                                • Gość: brum Re: Potrzeba modlitwy IP: *.chello.pl 11.04.07, 12:58
                                  mala.mi74 napisała:

                                  > > Jasne, że wie. Ale nie zaszkodzi mu sie od czasu do czasu przypomnieć :)
                                  >
                                  > Bogu nie sa potrzebne nasze modły.One sa potrzebne nam do budowania zaufania
                                  > do Boga i miłosci z innymi ludźmi(takze swietymi).Protestanci odrzucają
                                  > wspolnote jako taka ,a wiec nie w smak im wzajmne modlitwy za siebie mimo,ze
                                  > nakaz takich modlitw powtarza sie w Biblii czesto.

                                  Pewnie tak jest, nie będe jednak oceniał protestantów. Szanuje ich wiarę,
                                  oczekując w zamian szacunku dla mojej. Rozumiem także genezę ich zaciekłej walki
                                  z autorytetem papieża, no cóż, Luter v Kalwin nie mógł liczyc, że kiedykolwiek
                                  nim zostanie...
                                  Chyba znów zbyt lapidarnie formułuję swoje mysli. :)



                                  PS
                                  • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 13:04
                                    Gość portalu: brum napisał(a):

                                    > mala.mi74 napisała:
                                    >
                                    > > > Jasne, że wie. Ale nie zaszkodzi mu sie od czasu do czasu przypomni
                                    > eć :)
                                    > >
                                    > > Bogu nie sa potrzebne nasze modły.One sa potrzebne nam do budowania zaufa
                                    > nia
                                    > > do Boga i miłosci z innymi ludźmi(takze swietymi).Protestanci odrzucają
                                    > > wspolnote jako taka ,a wiec nie w smak im wzajmne modlitwy za siebie mimo
                                    > ,ze
                                    > > nakaz takich modlitw powtarza sie w Biblii czesto.
                                    >
                                    > Pewnie tak jest, nie będe jednak oceniał protestantów. Szanuje ich wiarę,
                                    > oczekując w zamian szacunku dla mojej. Rozumiem także genezę ich zaciekłej
                                    walk
                                    > i
                                    > z autorytetem papieża, no cóż, Luter v Kalwin nie mógł liczyc, że kiedykolwiek
                                    > nim zostanie...
                                    > Chyba znów zbyt lapidarnie formułuję swoje mysli. :)

                                    Cytując fragment przedstawienia pt."Norymbergia" :
                                    "zdrajca to bohater ,ktoremu nie wyszło".To tyle o Lutrze ,ktory kierował się i
                                    dobrem Kościoła i swoim własnym interesem. Potem juz szło o polityke ,wladze i
                                    wpływy w kolejnych podziałach i rozlamach. Wg Biblii rozłam jest grzechem
                                    ciezkim, wiec trudno go szanowac (choc nie wolno osadzac samych ludzi)
                                    pozdr
                                    >
                                    >
                                    > PS
                                    • lolek94 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 13:19
                                      "Cytując fragment przedstawienia pt."Norymbergia" :
                                      "zdrajca to bohater ,ktoremu nie wyszło".To tyle o Lutrze ,ktory kierował się i
                                      dobrem Kościoła i swoim własnym interesem. Potem juz szło o polityke ,wladze i
                                      wpływy w kolejnych podziałach i rozlamach. Wg Biblii rozłam jest grzechem
                                      ciezkim, wiec trudno go szanowac (choc nie wolno osadzac samych ludzi)"

                                      Nie wiem czy bylas w innych panstwach i wiedzialas jaki jest KRK bo w kazdym
                                      jest inny, rozlamy sa tez dlatego ze to ludzie maja tworzyc kosciol
                                      (wspolnota). Dla nas glową kosciola jest Jezus, dla was Pawel dalej zwany
                                      papiezem...
                                      • Gość: left Re: Potrzeba modlitwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 13:30
                                        lolek94 napisał:

                                        Nie wiem czy bylas w innych panstwach i wiedzialas jaki jest KRK bo w kazdym
                                        > jest inny, rozlamy sa tez dlatego ze to ludzie maja tworzyc kosciol
                                        > (wspolnota). Dla nas glową kosciola jest Jezus, dla was Pawel dalej zwany
                                        > papiezem
                                        Papież jest NAMIESTNIKIEM Jezusa na ziemi: Cokolwiek zwiążecie.." itd.
                                        Zaden papiez nie kreowal sie na Boga.
                                        Pawel? - chyba Piotr. Mozna katolicyzm popierac albo nie, ale jezeli sie o nim
                                        dyskutuje, to trzeba posiadac elementarna wiedze.
                                        • lolek94 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 13:43
                                          Papież nazywany jest "Ojcem Świętym" (patrz encyklika papieża Leona XIII). Jest
                                          również nazywany "naszym Najświętszym Panem", papież Pius X (patrz "Przysięga
                                          kardynaów"). Moreri, slawny historyk, powiedział: "Wojna przeciw Papieżowi jest
                                          wojną przeciw Bogu, wiedząc, że Papież jest Bogiem, a Bóg jest Papieżem".
                                          Decjusz powiedział: "Papież może zrobić wszystko, co może zrobić Bóg". Papież
                                          Leon XIII powiedział o sobie: "Najwyższym nauczycielem w kościele jest Biskup
                                          Rzymu. Jednośc umysłów wymaga więc, obok doskonałej zgodności w jednej wierze,
                                          całkowitego podporządkowania się posłuszeństwa woli Kościoła i Biskupa Rzymu
                                          jak samego Boga". Papież Pius X powiedział: "Papież jest nie tylko
                                          przedstawicielem Jezusa Chrystusa, lecz jest samym Jezusem Chrystusem ukrytym
                                          pod zasłoną ciała. Czy papież mówi? To mówi Jezus Chrystus". Papież Pius XI
                                          stwierdził: "Wiecie, że jestem Ojcem Świętym, reprezentantem Boga na ziemi,
                                          Zastępcą Chrystusa, co oznacza, że jestem Bogiem na ziemi". Wszystko to są
                                          bluźnierstwa!

                                          Izajasza 44:8 - "Czy jest Bóg oprócz mnie?"
                                          Ew. Mateusza 23:9 - "Nie nazywajcie nikogo na ziemi swoim ojcem".
                                          Efezjan 4:5 - "Jeden jest Pan".
                                          Filipian 2:11 - "Jezus Chrystus jest w chwale Boga Ojca".
                                          1 Piotra 5:3 - "Nie jak ci, którzy ciemiężą gminy".
                                          1 Piotra 5:1-4 - "Proszę ja, również starszy".

                                          Piotr nazwał siebie starszym, nie papieżem. Nie zgodził się, żeby któs klękał
                                          przed nim (Dzieje Apostolskie 10:25-26) mówiąc: "Wstań, ja też jestem
                                          człowiekiem". Apostolowie kłócili się ze soba o to, kto jest największy w
                                          Królestwie (Ew. Mateusza 18:1 - "W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z
                                          zapytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?"), co
                                          oznacza, że nie wiedzieli nic na temat tego, jakoby Piotr miał być Głową
                                          Kościoła. Piotr i inni apostołowie mogliby cieszyć się bogactwem i władzą, jaką
                                          mają rzymscy papieże, gdyby tylko chcieli. Potrafili pociągać za sobą tłumy,
                                          mogli uzdrawiać chorych i wskrzeszać umarłych oraz dokonywać wiele innych
                                          cudów. Mogliby nagromadzić wiele złota i bogactw i dowodzić zwycięskimi
                                          armiami, ale rozdawali wszystko, co składano u ich stóp (Dzieje Apostolskie
                                          4:37 - "Sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp
                                          Apostołów"; Dzieje Apostolskie 3:6 - "Nie mam srebra ani złota - powiedział
                                          Piotr - ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka,
                                          chodź!").Cieszyli się, że zostali uznani za godnych cierpieć dla imienia Jezusa
                                          Chrystusa (Dzieje Apostolskie 5:41 - "A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i
                                          cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia [Jezusa]"). Jak ktoś
                                          mógłby być tak naiwny, by sądzić, że papiestwo wyrosło z ich pokory i prostoty?
                                          Urząd papieża ma pochodzenie pogańskie i nie jest możliwe uzasadnienie go w
                                          jakikolwiek sposób na podstawie Biblii. Ze względu na działanie i posługe Ducha
                                          Świętego urząd taki nie jest konieczny, ani pożyteczny.

                                          KAPŁAŃSTWO

                                          Katolicyzm naucza, że podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus ustanowił dwunastu
                                          apostołów kapłanami i że władza kapłańska była przekazywana przez 2000 lat.
                                          Nauczanie to jest wyraźnie sprzeczne z Pismem. W Starym Testamencie dzieło
                                          Chrystusa było wobrażane przez trzy urzędy: proroka, kapłana i króla. Naród
                                          izraelski posiadał każdy z nich. Wraz z przyjściem Chrystusa każdy z tych
                                          urzędów znalazł z Nim swoje spełnienie. Dlatego w Nowym Testamencie nie
                                          istnieje potrzeba kapłanów składających ofiary.

                                          Ew. Jana 19:3 - "Wykonało się!"
                                          1 Tymoteusza 2:5 - "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem
                                          a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus".
                                          Hebrajczyków 7:17 - "Ty [Chrystus] jesteś kapłanem na wieki na wzór
                                          Melchizedeka".
                                          Hebrajczyków 7:24 - "Ponieważ trwa na wieki, ma kapłaństwo nieprzemijające".
                                          Hebrajczyków 7:25 - "Zawsze żyje, aby się wstawiać za nami".
                                          Hebrajczyków 7:27 - "Nie jest zobowiązany, jak inni arcykapłani, do składania
                                          codziennej ofiary".
                                          Hebrajczyków 9:12 - "(...) zdobywszy wieczne odkupienie".
                                          Hebrajczyków 10:10 - "Uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa
                                          raz na zawsze".
                                          1 Koryntian 12:28 - "I tak ustanowił Bóg w kościele najprzód apostołów, powtóre
                                          proroków, po trzecie nauczycieli..." (nie ma mowy o kapłanach).
                                          Efezjan 4:11 - "I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych
                                          ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami" (ponownie nie ma mowy o
                                          kapłanach).
                                          1 Piotra 5:1-3 - "(...) proszę ja, również starszy, a przy tym świadek
                                          Chrystusowych cierpień" (nic o byciu kapłanem).

                                          Kapłan to nie to samo co pastor czy starszy. Idea kapłana-pośrednika, który
                                          składa ofiary Bogu, pojawiła się w katolicyzmie i ukształtowała za życia
                                          Cypriana, autorytetu teologicznego na Zachodzie do czasów Augustyna. Na nim
                                          spoczywa część odpowiedzialności za zmieszanie chrześcijaństwa z pogaństwem.
                                          Nigdzie w Biblii nie ma dowodu na istnienie - po czasach Chrystusa - kapłanów -
                                          pośredników składających Bogu ofiary.
                                          To jest czesc swiadectwa bylego ksiedza KRK :)
                                  • lolek94 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 13:16
                                    "Pewnie tak jest, nie będe jednak oceniał protestantów. Szanuje ich wiarę,
                                    oczekując w zamian szacunku dla mojej. Rozumiem także genezę ich zaciekłej walki
                                    z autorytetem papieża, no cóż, Luter v Kalwin nie mógł liczyc, że kiedykolwiek
                                    nim zostanie...
                                    Chyba znów zbyt lapidarnie formułuję swoje mysli. :)"

                                    Ani Kalwin ani Luter nie chcial nim zostac, a szanowac szanowal go, jesli by
                                    ich nie bylo nadal pewnie po łacinie bysmy mieli msze, biblie, odpusty za ludzi
                                    w niebie zeby wyszli z czyscca ktorego nie ma w bibli (takiego miejsca) mial
                                    zle zasady? te sola o ktorych pisal , tylko Jezus , tylko Biblia, tylko wiara
                                    • Gość: brum Re: Potrzeba modlitwy IP: *.chello.pl 11.04.07, 13:25
                                      lolek94 napisał:

                                      > Ani Kalwin ani Luter nie chcial nim zostac (papieżem)

                                      He he, prawda była jak się slepy wiskał i wszy na grzebieniu zabijał!
                                      Ciekawe, czy gdyby miał chociaż cień szansy na to stanowisko, to by odmówił :))))
                                      Aleś ty naiwny, aż zęby bolą!
                                      • Gość: Tomek Re: Potrzeba modlitwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 13:33
                                        Przepraszam czy studiowales tekty ktore napisal Luter czy Kalwin?
                                        Czy w ogole sie z nimi zapoznales?
                                        Wiesz jak niektorzy biskupi mowili o Lutrze, ze nie ustepowal wiedza wielu
                                        teologą a nawet ich przewyzszal. Ze niczym nie ustepuje swietym (juz nie
                                        pamietam ktorych wymienil ten biskup )

                                        Wiesz ze Lutrowi proponowali pieniadze by tylko wycofal sie z tego co
                                        powiedzial. Czy dla Ciebie wszystko sie kojazy z pieniedzmi, mozna tu odbic
                                        pileczke...
                                        Gdyby nie on nadal bys placil kase za odpusty za zmarlych.. a nie sorki jak
                                        zamawia sie msze to rowniez sie placi...

                                        "najczesniej chodzi wspólczesnie o wygode, dominacje, indywidualizm, relatywizm
                                        moralny, brak pokory , slepote na własna grzesznosc, brak posłuszenstwa itd.nic
                                        ciekawego a ubrane w pobozne szatki niecalosciowo traktowanego Pisma Sw. "

                                        Tak i dlatego KRK ma tyle błędów w katechizmie...
                                        Ale cos prawdy w tym jest, denominacje sie tworza rowniez z takich powodow. Ale
                                        rowniez z tego ze np w Afryce jest inna potrzeba gloszenia slowa nie sadzisz?
                                        czy u muzumanow sproboj powiedziec ze kobiecie nalezy sie szacunek czy cos
                                        takiego, to wielokulturowosc.
                                        W Polsce rowniez mozna zaowazyc podzialy, ale czy ja pojde do kosciola do
                                        Babtystow, czy do Ewangelikow czy do Adwentystow zmieni to cos? Nie bo
                                        nauczanie bedzie prawie identyczne.
                                        • Gość: brum Re: Potrzeba modlitwy IP: *.chello.pl 11.04.07, 13:48
                                          Gość portalu: Tomek napisał(a):

                                          > Wiesz jak niektorzy biskupi mowili o Lutrze, ze nie ustepowal wiedza wielu
                                          > teologą a nawet ich przewyzszal.

                                          Może nie ustępował wiedzą wielu teologOM, ale to za mało, żeby byc papieżem, nie
                                          sądzisz? I w tym jest sek, a w sęku dziura...

                                          > Czy dla Ciebie wszystko sie kojazy z pieniedzmi, mozna tu odbic pileczke...

                                          Nie, nie wszystko kojaRZy mi sie z pieniędzmi, na przykład bezinteresowna
                                          powinna być miłośc, miłość do kobiety, do dziecka, do Boga, do świetych, do
                                          bliżniego...
                                          • lolek94 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 14:03
                                            Dzieki za poprawki :)
                                            Czy milosc ma byc tylko agapo (bezinteresowna) Ale czy do konca tak jest? Z nas
                                            ludzi sa straszni egoisci :P

                                            Po tym jak przeczytalem jego biografie, pozniej ogladalem film : (jest tu
                                            alberto.pl/darmo.php )
                                            To naprawde mozna go traktowac jak swietego, ale po co, czy to cos zmieni?
                                            Jesli my sobie nazwiemy swietego janka kowalskiego bo rzeczywiscie mial swiete
                                            zycie, nauczal dobrze, ale czy przez czyny czy przez wiare jestesmy swieci :)
                                            To ma byc swietym tez w niebie? jak nie wierzyl w to co mowil, ilu jest takich
                                            ludzi ktorzy nie wierza w to co mowia tylko mowia dla korzysci swoich? Czytalem
                                            kilka zyciorysow swietych i sorki nie moge sie z ich swietoscia zgodzic, ale
                                            nie mi sadzic (nie nam wszystkim )

                                            • Gość: brum Re: Potrzeba modlitwy IP: *.chello.pl 11.04.07, 14:19
                                              No, zaczynasz normalnie gadać, a nie jak potłuczony klecha. I cytacików juz nie
                                              ma, pełna kultura, tak lubię...
                                              Proces beatyfikacyjny trwa, poczekajmy na zakończenie prac.

                                              Piszesz:
                                              > To ma byc swietym tez w niebie? (JPII)jak nie wierzyl w to co mowil, ilu jest
                                              > takich ludzi ktorzy nie wierza w to co mowia tylko mowia dla korzysci swoich?

                                              Cos ty taki nieufny, podejrzliwy, wszędzie widzisz fałsz i obłudę? Więcej wiary
                                              w ludzi, lolek. Przejdź na katolicyzm, będziesz bardziej ufny i radosny.
                                              Możemy sie nawet zakumplowac, może byc fajnie i wesoło.
                                              Tylko, że ja lubie kobitki i moge cię zdeprawować, ostrzegam :)
                                              • lolek94 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 14:39
                                                z zasady lubie wiecziec czy tak sie rzeczy maja czy nie :) Ja ufam wszystkim
                                                ludzia, nie ufam demoną ktore siedza w nich :)
                                                • Gość: brum Re: Potrzeba modlitwy IP: *.chello.pl 11.04.07, 14:51
                                                  lolek94 napisał:

                                                  > z zasady lubie wiecziec czy tak sie rzeczy maja czy nie :) Ja ufam wszystkim
                                                  > ludzia, nie ufam demoną ktore siedza w nich :)

                                                  Ja nie ufam wszystkim ludziOM, bo na to po prostu nie zasługuja.
                                                  Kieruje się i w życiu i na drodze zdrowa zasadą ograniczonego zaufania.
                                                  DemonOM tez nie.
                                                  • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 14:54
                                                    Gość portalu: brum napisał(a):

                                                    > lolek94 napisał:
                                                    >
                                                    > > z zasady lubie wiecziec czy tak sie rzeczy maja czy nie :) Ja ufam wszyst
                                                    > kim
                                                    > > ludzia, nie ufam demoną ktore siedza w nich :)

                                                    Zgodnie z Biblia mozna tak mówic wylacznie o ludziach opetanych.A tych w Biblii
                                                    było akurat bardzo niewielu.
                                                  • Gość: Tomek Re: Potrzeba modlitwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 14:56
                                                    Niewielu? jak nie jest napisane ze ktos ma demony a czyni zlo to nie znaczy ze
                                                    ich nie ma :)







                                                    alberto.pl/
                          • Gość: brum Re: Potrzeba modlitwy IP: *.chello.pl 11.04.07, 12:37
                            mala.mi74 napisała:

                            > Kwestia jest taka :
                            > -skad swieci znają nasze prosby
                            Bo z nimi rozmawiam

                            > - kto jest dawca łask?dawca łask jest wylacznie Bóg,
                            to oczywiste, przynajmniej dla mnie, to wręcz aksjomat

                            > świety jest zdolny jedynie do modlitwy
                            oraz do wstawiennictwa w naszym imieniu u Boga

                            Wydawało mi się, że lapidarne określenie "wstawiennictwo świętych" nie wymaga
                            wyjaśnień i jest dla wszystkich zrozumiałe...
                            • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 12:41
                              Gość portalu: brum napisał(a):

                              > mala.mi74 napisała:
                              >
                              > > Kwestia jest taka :
                              > > -skad swieci znają nasze prosby
                              > Bo z nimi rozmawiam

                              Dzieki Bogu
                              >
                              > > - kto jest dawca łask?dawca łask jest wylacznie Bóg,
                              > to oczywiste, przynajmniej dla mnie, to wręcz aksjomat
                              >
                              > > świety jest zdolny jedynie do modlitwy
                              > oraz do wstawiennictwa w naszym imieniu u Boga

                              To jest to samo
                              >
                              > Wydawało mi się, że lapidarne określenie "wstawiennictwo świętych" nie wymaga
                              > wyjaśnień i jest dla wszystkich zrozumiałe...

                              niestety nie dla wszystkich
                              pozdr
                    • lolek94 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 12:51
                      Mam zapisane tylko to kat naucza: biblia:
                      Sorki ale by dlugo zajelo szukanie tego, wiec wole miec to zapisane :)

                      Czy Jezus nie powiedzial przychodzcie do mnie utrudzeni i zmartwieni a ja was
                      przygarne(inne tlumaczenie, zaopiekuje sie wami) czy tak normalnie myslac jak
                      sie modlisz do kogos o wstawiennictwo nawet to nadajesz mu boskie atrybuty
                      przez to ze jest wszechwiedzacy, wszechobecny itp. czyli modlisz sie do Bozkow.
                      Czemu jest napisane ze to JEZUS wlasnie jest drogą prawdą i zywot, nikt nie
                      przychodzi do ojca jak przede mnie (Jn 14,6)

                      • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 12:56
                        lolek94 napisał:

                        > Mam zapisane tylko to kat naucza: biblia:
                        > Sorki ale by dlugo zajelo szukanie tego, wiec wole miec to zapisane :)
                        >
                        > Czy Jezus nie powiedzial przychodzcie do mnie utrudzeni i zmartwieni a ja was
                        > przygarne(inne tlumaczenie, zaopiekuje sie wami) czy tak normalnie myslac jak
                        > sie modlisz do kogos o wstawiennictwo nawet to nadajesz mu boskie atrybuty
                        > przez to ze jest wszechwiedzacy, wszechobecny itp. czyli modlisz sie do
                        Bozkow.
                        >
                        > Czemu jest napisane ze to JEZUS wlasnie jest drogą prawdą i zywot, nikt nie
                        > przychodzi do ojca jak przede mnie (Jn 14,6)

                        Znajdź w Biblii te fragmenty ,które mówia o modlitwie za siebie wzajemnie9a
                        troche ich jest)
                        ps. "Ojca" pisze sie z duzej litery.
                        >
                        • lolek94 Re: Potrzeba modlitwy 11.04.07, 12:57
                          Mala napisalem Ci juz, jest ich mnustwo, ale kazdy dotyczy modlenia sie o
                          siebie, nie do siebie, widzisz roznice po dodaniu d do o ?
                        • 3mama3 Re: Potrzeba modlitwy 12.04.07, 10:43
                          Wtrącę się wam.
                          Mala.mi napisała wcześniej "Kwestia jest taka :
                          -skad swieci znają nasze prosby (a znaja je dlatego ,ze Bóg im je objawia),
                          - kto jest dawca łask?dawca łask jest wylacznie Bóg,świety jest zdolny jedynie
                          do modlitwy dzieki naszej wzajemnej miłosci i troski o siebie"

                          Skoro świętym w niebie Bóg objawia nasze prośby, to czy nie powinnam się modlić
                          "Boże powiedz świętej Marii niech się za mnie modli" zamiast "Święta Mario módl
                          się za mnie". Pierwsza modlitwa jest wg mnie skierowana do Boga, druga natomiast
                          do człowieka.
                          • mala.mi74 Re: Potrzeba modlitwy 13.04.07, 11:15
                            3mama3 napisała:

                            > Wtrącę się wam.
                            > Mala.mi napisała wcześniej "Kwestia jest taka :
                            > -skad swieci znają nasze prosby (a znaja je dlatego ,ze Bóg im je objawia),
                            > - kto jest dawca łask?dawca łask jest wylacznie Bóg,świety jest zdolny jedynie
                            > do modlitwy dzieki naszej wzajemnej miłosci i troski o siebie"
                            >
                            > Skoro świętym w niebie Bóg objawia nasze prośby, to czy nie powinnam się
                            modlić
                            > "Boże powiedz świętej Marii niech się za mnie modli" zamiast "Święta Mario
                            módl
                            > się za mnie". Pierwsza modlitwa jest wg mnie skierowana do Boga, druga
                            natomias
                            > t
                            > do człowieka.
                            Z tego samego powodu co ja Ciebie prosze o modlitwe za mnie ( tresc mojej
                            prosby tez objawia Ci Bóg tylko w inny sposób-tworzac Ciebie jako osobe
                            zmysłową)
                            "Cóz masz czego bys nie otrzymał?"
    • Gość: jszhc Re: czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 14:41
      Wiesz co, pytania na poziomie malo rozgarnietego przedszkolaka. Poza tym Ty
      masz swoje odczucia i nikt nie moze ci nakazywac kochac lub nie kochac Jana
      Pawla II i kogokolwiek innego. Serce nie wie co to obowiazek.
    • lolek94 Re: czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII? 10.04.07, 15:09
      Milujcie wszystkich a szczegolnie wrogow.
      Nie wazne czy mial bledna nauke czy nie, szacunek mu sie nalezy tak jak kazdej
      osobie zyjacej na swiecie.
    • sir.vimes Nie. 10.04.07, 16:44
      .
    • Gość: * Re: czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII? IP: 213.134.181.* 11.04.07, 14:24
      tylko katolików
    • Gość: hopp telewizja kłamie? IP: *.tpnet.pl 12.04.07, 14:21
      > ostatnio moja znajoma bardzo się obuzyła gdy jej powiedziałem ze nie kocham
      > JPII a kocham tylko swoją żonę, rodziców i rodzeństwo. Czy obowiązkiem
      > każdego Polaka jest kochać papieża?


      Jak to NIE KOCHASZ????????

      Przecież panie i panowie w serwisach INFORMACYJNYCH TVP bardzo często używają
      fraz typu " wszyscy pamiętamy i kochamy jp2"

      na pewno go kochasz, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy
      NFZ powinien refundować leczenie takich przypadków (podobnie jak osób myślących
      że są homoseksualistami albo że chcą swojej eutanazji)


    • Gość: realista Re: czy obowiązkiem Polaka jest kochanie JPII? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 17:14
      Nie musisz go kochać, ale był dobrym człowiekiem i należy go szanować. Uważam
      tak, pomimo tego, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem czarnej mafii i całego
      cyrku z nią związanego. JPII, jako jeden z niewielu, wiedział czemu ma służyć
      religia - kreowaniu dobra i lepszego życia, oraz nauce szacunku do każdego
      człowieka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka