Dodaj do ulubionych

refleksja uboczna..

09.04.07, 22:33
Po obejzreniu pokoju corki kikkony tak mnie jakos naszlo: jak my, Polacy,mamy sobie
ksztaltowac gust i budowac poztywny obraz swiata,skoro od wczesnego dziecinstwa
otacza sie nas brazowymi meblami dla doroslych, brazowa wykladzina, brazowa kanapa,
zoltymi scianamii zoltymi firankami??? I nie mowcie mi tu, ze to kwestia braku funduszy...
No, ale skoro biel sie uwaza za szpitalny kolor, a przytulnosc pomieszczenia okresla sie
nasyceniem barw i iloscia przedmiotow stojacych na wierzchu...
Obserwuj wątek
    • lavinka Re: refleksja uboczna.. 09.04.07, 22:40
      Mnie się wydaje,że to nie problem gustu...ale jego niejednoznaczność. Za dużo
      opcji do wyboru. Żyjemy w czasach "eklektyzmu". Zbyt dużo nurtów "neojakichśtam"
      lub stylizowanych na "coś tam". Pamiętam czas dzieciństwa...lata 80te... nic
      nie było do wyboru... a szczytem marzeń był regał "Kopernik". Myśle,ze przez 20
      lat i tak "gusta" poszły trochę do przodu choć i dzisiaj denerwują mnie
      hipermarketowe wzorce.... ale jak to mówią - klient nasz Pan ;-)
      lav
      • zott36 Re: refleksja uboczna.. 09.04.07, 23:03
        Bo tak szczerze powiedziawszy , to w sklepach jest wszystko na jedno kopyto.
        Ikea się tylko wyróznia z tych tańszych sklepów.
        Reszta jak jest oryginalna - to przede wszystkim droga - taka prawda.
        Na zachodzie wyglada to inaczej.
        Byłam we Francji w zeszłym roku na wycieczce i kupiłam sobie kilka fajnych rzeczy do
        mieszkanka . W Polsce takich nie widziałam , niestety .
        A kiedyś marzeniem było mieć , kolory? - brało się co było w sklepach.
        • ryfkaa Re: refleksja uboczna.. 09.04.07, 23:25
          W dobie rozwoju technologii internetowych nie problem zajrzeć na web strony i na
          podstawie "innych"bardzo ciekawych pomysłów czerpać inspiracje w aranżacji
          wnętrz.Jak mają wygladąć "nasze "polskie wnętrza skoro w sklepach nic nie ma?A jak
          juz jest to marny design?A jak coś ciekawego to horrendalne ceny?Tak samo jak nasze
          wnętrza wygląda architektura naszych miast(nie licząc zabytków)Sporo jest jeszcze do
          zrobienia.
        • influencia Re: refleksja uboczna.. 09.04.07, 23:28
          W Polsce nie zdążył wykształcić się nawyk myślenia o meblach, o aranżacji wnętrz w
          sensie tymczasowości tak samo jak i o nieruchomościach- domach, mieszkaniach.W
          Polsce nadal funkcjonują z powodzeniem gospodarstwa wielopokoleniowe, domy buduje
          się tak aby służyły do końca życia, wnętrza urządza na lata.Rzadko spotykane są zmiany
          mebli co dwa, trzy lata. Ograniczenia finansowe, mentalność spod znaku
          komuny,praktyczność przede wszystkim plus powszechnie dostępny styl hipermarketu
          dają taki a nie inny efekt. Jednak pozytywne zmiany i tak są widoczne, ale my tu mówimy
          o konkretnym typie konsumenta
    • pola.f Re: refleksja uboczna.. 09.04.07, 23:21
      Myśle, że może to wynikać po części z braku wyobraźni, z nieumiejętności powiązania i
      zestawienia poszczególnych elementów w obraz, a po części z braku szerszego
      poczucia estetyki, kolorów no i rzecz jasna gustu. Ludzie kupują meble i dodatki często
      przypadkowo, bez zastanowienia (wiem bo sama niestety też kupuję duperele w
      przypływie euforii, z potrzeby "mania" czegoś, a dopiero po powrocie do domu okazuje
      się, że muszę to komuś wydać, bo nie ma u mnie na to miejsca). Nakupują, przywiezą do
      domu i koniec, musi zostać, szkoda wyrzucić, szkoda czasu żeby wymieniać, jak już stoi
      to sprawa załatwiona. Poza tym, ktoś kto nie czuje kolorów, nie zna się na tym/ nie
      interesuje się, nie posiada umiejętności zgrabnego łączenia kolorów wybiera po prostu
      kolory monochromatyczne, czy pokrewne. Wie, że do siebie pasują, a nie potrafi
      spojrzeć trochę szerzej, żeby zauważyć, że są też np. kolory uzupełniające się. A z
      meblami to wiadomo, ludzie patrzą ekonomicznie i funkcjonalnie. Dziecko podrosnie,
      meble zostaną. No to na tym kończę swój wywód, bo ilości zabawek wyeksponowanych
      w każdym wolnym miejscu, juz nie umiem wytłumaczyć. Może chodzi o to, że im więcej
      tym lepiej? a może jest to jedyne umiejętne zaznaczenie funkcji pokoju?
      A z tym poczuciem estetyki u małej to może nie będzie tak źle? wychowanie to jedno, a
      osobowość drugie (znam to z autopsji, mam siostrę bliźniaczkę i mamy zupełnie inne
      gusta i style, nie tylko w urządzaniu naszych wnętrz).
    • marghe_72 Re: refleksja uboczna.. 09.04.07, 23:52
      a zdjęcie gdzie?
      • neufahrwasser_in Re: refleksja uboczna.. 10.04.07, 00:10
        Ja nie wiem dlaczego ludzie niemożność fajnego zaaranżowania wnętrza zrzucają na
        kasę. Jak fajne wnętrze z fajnymi meblami to musi od razu tysiące kosztować? A
        jak nie to IKEA? Ja wiem, że niewiele osób ma zaplecze warsztatowe i
        umiejętności żeby samemu zrobić jakieś meble, albo coś przerobić. Ale jest
        Allegro, komisy, targi. Można kupić coś niesztampowego, oddać to w ręce kogoś,
        kto naprawi/przerobi tak jak zleceniodawca chce. O kolory ścian i dodatków można
        się podpytać u bieglejszych w dziedzinie urządzania wnętrz. Fajnie i ciekawie
        nie koniecznie oznacza gruby portfel.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka