Dodaj do ulubionych

tempora&mores

25.04.07, 14:01
nie bede ukrywala, ze swoje lata mam, place zabaw dla dzieci odwiedzalam z
pociecha w ostatniej fazie komuny. i wlasnie przy jednym z takich "moich"
placow, na warszawskim calkiem zadbanym osiedlu uchodzacym niegdys za
inteligenckie ogladnelam wczoraj nastepujaca scenke: mloda para z wozkiem
rozdzielila sie - facet udal sie pod niezbyt duzy kasztanowiec rosnacy tuz
obok ruchliwej alejki, najspokojniej w swiecie rozpial spodnie i przystapil
do pospolitej, ale jednakowoz niegdys raczej publicznie nie wykonywanej
czynnosci fizjologicznej. dodatkowa ciekawostka byl dla mnie fakt, ze para ta
oddalona w tym momencie od siebie o mniej wiecej 3 metry nie przerwala nawet
konwersacji. przeszlam miedzy nimi dosc zazenowana i ten moj stan wyraznie
kontrastowal z ich dobrym samopoczuciem. ja wiem, ze takie dinozaury jak ja
moglyby juz spokojnie wyginac, bo jak dla mnie to faktycznie pora umierac.
ale zanim umre, zapytam Was, mlodych: jak Wam sie to podoba?
Obserwuj wątek
    • jszhc Re: tempora&mores 25.04.07, 14:08
      Moze mial faktycznie powazna potrzebe, byl np. po 10 piwach, wiec jak wtedy na
      perzech cisnie;)
    • nancyboy Re: tempora&mores 25.04.07, 14:17
      > ale zanim umre, zapytam Was, mlodych: jak Wam sie to podoba?
      Nie wiem, nie widziałem go :-)

      A tak poważnie, to uważam, że takie rzeczy można robić w miejscach publicznych,
      byleby nikt tego nie widział.
    • Gość: jamnik Re: tempora&mores IP: *.chello.pl 25.04.07, 14:17
      Bardzo mi się to nie podoba. Utrata resztek godnosci i chamstwo. Smutne i
      żenujące zjawisko.
    • Gość: Marlena Re: tempora&mores IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 14:42
      emma_b napisała:

      > nie bede ukrywala, ze swoje lata mam, place zabaw dla dzieci odwiedzalam z
      > pociecha w ostatniej fazie komuny. i wlasnie przy jednym z takich "moich"
      > placow, na warszawskim calkiem zadbanym osiedlu uchodzacym niegdys za
      > inteligenckie ogladnelam wczoraj nastepujaca scenke: mloda para z wozkiem
      > rozdzielila sie - facet udal sie pod niezbyt duzy kasztanowiec rosnacy tuz
      > obok ruchliwej alejki, najspokojniej w swiecie rozpial spodnie i przystapil
      > do pospolitej, ale jednakowoz niegdys raczej publicznie nie wykonywanej
      > czynnosci fizjologicznej. dodatkowa ciekawostka byl dla mnie fakt, ze para ta
      > oddalona w tym momencie od siebie o mniej wiecej 3 metry nie przerwala nawet
      > konwersacji. przeszlam miedzy nimi dosc zazenowana i ten moj stan wyraznie
      > kontrastowal z ich dobrym samopoczuciem. ja wiem, ze takie dinozaury jak ja
      > moglyby juz spokojnie wyginac, bo jak dla mnie to faktycznie pora umierac.
      > ale zanim umre, zapytam Was, mlodych: jak Wam sie to podoba?

      Chamskie , bezczelne a o jakiejkolwiek kulturze nie ma nawet co mówić!Takie
      zachowanie na ulicy powinno być zwyczajnie karane.Tak w ogóle to od zawsze
      bardzo denerwują mnie mężczyżni załatwiajacy potrzebę fizjologiczną gdzie
      popadnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka