Dodaj do ulubionych

On starszy ode mnie o 10 lat

30.04.07, 21:20
Ciekawa jestem co na to powiecie.Poznalam fajnego faceta i podoba mi sie cora
zbardzije,ale jest pewien problem.Jest ode mnie starszy o 10 lat.Dobrez sie
dogadujemy,ale boje sie przyszlosci.Boje sie,ze zostane kiedys sama, bo
statystycznie rzecz biorac ma wieksza szanse umrzec wczesniej.Dodam tylko ze
mam 27 lat.Co wy na to??
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.jachpol.net 30.04.07, 21:30
      10 lat różnicy wiekowej gdy ty masz 27 lat i męczy cię,że on umrze
      wcześniej ???????? Obawiam się,że raczej męczy cię to,że on jest żonaty :(
      • miiaa Re: On starszy ode mnie o 10 lat 30.04.07, 21:37
        nie jest zonaty,chce byc ze mna
      • Gość: Monika Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.07, 09:13
        moja ciocia wyszła za starszego o 17 lat!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • marysia_b Cos podobnego! ;))) 30.04.07, 21:39
      Rozejrzyj sie za 10 lat mlodszym - umrzecie razem, jak "Dziad i Baba" ;)))
      • chwila.pl Re: Cos podobnego! ;))) 02.05.07, 00:38
        marysia_b napisała:

        > Rozejrzyj sie za 10 lat mlodszym - umrzecie razem, jak "Dziad i Baba" ;)))

        Czyli za 17 - to latkiem?
        Trochę ryzykowna propozycja :)
    • elam1 Re: On starszy ode mnie o 10 lat 30.04.07, 21:45
      Mój mąż jest starszy o 8 lat, od 20 jestesmy małżeństwem, nie zamieniłabym tych
      lat, nawet o tym nie mysle.
      • Gość: jaija Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.05.07, 00:31
        10 lat różnicy i to w tym wieku to pryszcz. Gdyby był starszy 20-30, byłby
        problem.
    • Gość: wylogowana Bierz! IP: *.hsd1.ma.comcast.net 01.05.07, 00:46
      10 lat to idealna roznica wieku!
      • billy.the.kid Re: Bierz! 01.05.07, 08:26
        to sie nazywa GERENTOFILIA.
      • miiaa Re: Bierz! 01.05.07, 11:34
        Mowisz brac...:)))
    • xtrin Re: On starszy ode mnie o 10 lat 01.05.07, 10:49
      miiaa napisała:
      > Ciekawa jestem co na to powiecie.Poznalam fajnego faceta i podoba mi sie cora
      > zbardzije,ale jest pewien problem.Jest ode mnie starszy o 10 lat.Dobrez sie
      > dogadujemy,ale boje sie przyszlosci.Boje sie,ze zostane kiedys sama, bo
      > statystycznie rzecz biorac ma wieksza szanse umrzec wczesniej.Dodam tylko ze
      > mam 27 lat.Co wy na to??

      W Waszym wieku te 10lat różnicy nie gra większej roli i jeszcze przez długi czas
      nie będzie. Mogą się pewne pojawić później, ale przy tej różnicy nie jest to
      jeszcze konieczne.
      Jakkolwiek rzeczywiście, statystyczne rzecz ujmując i patrząc daleko w przód
      czeka Cię długie wdowieństwo. Dlatego też lepszy jest facet kilka lat młodszy :).
      • Gość: ferment Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.chello.pl 01.05.07, 11:52
        >Dlatego też lepszy jest facet kilka lat młodszy :)<

        A żona koniecznie kilka lat starsza:)

        • xtrin Re: On starszy ode mnie o 10 lat 01.05.07, 11:56
          Gość portalu: ferment napisał(a):
          > >Dlatego też lepszy jest facet kilka lat młodszy :)<
          > A żona koniecznie kilka lat starsza:)

          Nie może być inaczej :).

          Swoją drogą wszystkie znane mi małżeństwa, gdzie ona była kilka lat starsza
          były/są niezwykle udane.
          • Gość: ferment Re: On młodszy!!! IP: *.chello.pl 01.05.07, 12:02
            >Nie może być inaczej :).<

            Czyli zona musi być starsza od męża? Może dopuścvić wyjątki?

            >
            > Swoją drogą wszystkie znane mi małżeństwa, gdzie ona była kilka lat starsza
            > były/są niezwykle udane.<

            Moją drogą też:)
            • xtrin Re: On młodszy!!! 01.05.07, 12:25
              Gość portalu: ferment napisał(a):
              > Czyli zona musi być starsza od męża? Może dopuścvić wyjątki?

              No niestety, w związkach, gdzie mąż jest od żony kilka lat młodszy nie można
              dopuścić wyjątków - ona starsza być musi.
              • Gość: ferment Re: On młodszy!!! IP: *.chello.pl 01.05.07, 12:27
                >> No niestety, w związkach, gdzie mąż jest od żony kilka lat młodszy nie można
                > dopuścić wyjątków - ona starsza być musi.<

                Musi!
                Muszę się z Tobą zgodzić:)
                Pozdrawiam świątecznie:)
    • Gość: upierdliwa Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.bochnia.pl 01.05.07, 12:17
      37 lat - to mlody facet :) jesli chodzi o prognozowanie przyszlosci: wiek, to
      troche za malo, zeby stwierdzic, jak wczesnie ktos umrze. zwroc tez uwage na
      inne czynniki - czy pali, czy uprawia jakis sport, jak sie odzywia, czy w jego
      zyciu jest duzo stresu, czy on sam nalezy do osob nerwowych, czy tez raczej
      wyluzowanych, jaki jest jego stan zdrowia teraz i jego historia chorob, czy lubi
      ryzykowna jazde samochodem?
      dopiero po przeanalizowaniu tych i innych czynnikow, mozesz wysnuc jakies
      wnioski co do tego, czy i ile wdowienstwa Cie czeka.
      • Gość: ferment Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.chello.pl 01.05.07, 12:29
        A tak spontanicznie, choćby z miłości, wydać się za mąż to niełaska? Niemodne dziś?
        • xtrin Re: On starszy ode mnie o 10 lat 01.05.07, 12:34
          Gość portalu: ferment napisał(a):
          > A tak spontanicznie, choćby z miłości, wydać się za mąż to niełaska?
          > Niemodne dziś?

          Nie wiem czy modne czy nie, ale niewątpliwie głupie.
          • Gość: Matylda Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: 85.112.196.* 01.05.07, 15:21
            Dlaczego głupie? wszystko musi być podyktowane wyrachowaniem?
            • Gość: Echo Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.05.07, 16:21
              Pomysl: Ty masz 27 on 37. Jak on bedzie mial 47, Ty bedziesz miala 37.
              Jak on bedzie mial 57, Ty bedziesz miala 47.

              Po co mu wtedy taka stara zona:-)))???

              A na serio: nie ma zadnych problemow. Taka roznica jest duza w mlodym wieku.
              Potem ma coraz mniejsze znaczenie.


            • xtrin Re: On starszy ode mnie o 10 lat 01.05.07, 16:24
              Gość portalu: Matylda napisał(a):
              > Dlaczego głupie? wszystko musi być podyktowane wyrachowaniem?

              Wyrachowaniem? Ależ skąd. Zdrowym rozsądkiem. A w "spontanicznych ślubach z
              miłości" rzadko kiedy jest choć gram rozsądku.
              • Gość: ferment Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.chello.pl 01.05.07, 16:39
                >A w "spontanicznych ślubach z
                > miłości" rzadko kiedy jest choć gram rozsądku.<

                Badania były?

                Mam rózne doświadczenia.
              • Gość: Matylda Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: 85.112.196.* 01.05.07, 21:03
                >
                > Wyrachowaniem? Ależ skąd. Zdrowym rozsądkiem. A w "spontanicznych ślubach z
                > miłości" rzadko kiedy jest choć gram rozsądku.



                Ba... dobrze by tak było gdyby i na rozsadek i miłość znalazło się miejsce ale
                jak tak można sobie powiedzieć: zakocham się w nim bo rozsądek mi to podpowiada?
                Myślę, że małżeństwo z rozsądku to małżestwo bez miłości a takie nie ma dużej
                szansy powodzenia.
        • marysia_b Re: On starszy ode mnie o 10 lat 01.05.07, 21:16
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > A tak spontanicznie, choćby z miłości, wydać się za mąż to niełaska? Niemodne
          d
          > ziś?

          Przyznam, ze zeby przed slubem myslec o wdowienstwie, to trzeba miec cos pod
          kopula niezupelnie w porzadku.
        • Gość: upierdliwa Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.bochnia.pl 02.05.07, 01:10
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > A tak spontanicznie, choćby z miłości, wydać się za mąż to niełaska? Niemodne d
          > ziś?


          kazda milosc przechodzi weryfikacje rozsadku po pewnym czasie; mniej wiecej po
          tym, kiedy juz uspokoi sie burza feromonow. dobrze, jesli ta weryfikacja
          zachodzi PRZED slubem, bo efekty moga byc rozne. szybkie, spontaniczne
          malzenstwo zawarte przed konfrontacja milosci z rozsadkiem to hazard, moze
          skonczyc sie nieciekawie.
          • Gość: ferment Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.chello.pl 02.05.07, 11:30
            >>
            > kazda milosc przechodzi weryfikacje rozsadku po pewnym czasie; mniej wiecej po
            > tym, kiedy juz uspokoi sie burza feromonow. dobrze, jesli ta weryfikacja
            > zachodzi PRZED slubem, bo efekty moga byc rozne. szybkie, spontaniczne
            > malzenstwo zawarte przed konfrontacja milosci z rozsadkiem to hazard, moze
            > skonczyc sie nieciekawie.<

            Zawsze może skończyć się nieciekawie. Nawet ta zweryfikowana. Miłość zawsze się
            modyfikuje, musi być pielęgnowana, podtrzymywana.
            W każdej miłości dochodzi do uspokojenia się burzy hormonalnej.
            Ta spontaniczność to, w moim rozumieniu, nie brak rozwagi, a brak wyrachowania.
            Nie oznacza też szybkiego pobierania się krótkiego okresu znajomości. To raczej
            wiara, często może naiwna, że nasza miłość przetrwa, mimo zlych kolei losu.
    • gemini14 Re: On starszy ode mnie o 10 lat 01.05.07, 21:17
      ona ma 19 on 44 i jest ok
    • Gość: Mgiełka Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.ztpnet.pl 01.05.07, 22:32
      Kochana Twoj wybraniec potem bedzie Cię traktował jak smarkacza Nigdy nie
      bedziesz jego partnerką On dobrze wie że jesteś młoda zwinna a on to już jest
      ociężały Bedzie Cie traktował jako służącą Zawsze bedzie brał a sam nic Tobie
      nie da To że jest starszy to Ciebie może wykończyć psychiczne bo jego słowo się
      liczy bo on zna życie ponieważ jest starszy a Ty jesteś młodsza On ma
      doświadczenie Jak przyjdą dzieci i to Ty je bedziesz miała i dla nich wszystko
      robiła a on bedzie tylko przy tym korzystał Wcale nie powiedziane że on
      pierwszy umrze On sobie przy Tobie pływa a to Ty bedziesz zapracowana i
      wykończona przez życie Zastanow się Ja coś wiem o tym
      • Gość: jaija Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.05.07, 23:50
        Widzę, że masz doświadczenie za 100 kobiet w takich związkach, no, ciekawe,
        ciekawe, Mgiełko, żeby takiego mentora strugać, to trzeba by mieć chyba z 5
        związków ze starszymi przynajmniej o 20 lat.
        • Gość: Julka Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.07, 00:38
          czasami wystarczy jeden, żeby zatruć zycie. I wcale nie musi byc różnicy lat,
          żeby taka sytuacja miała miejsce.
    • no_elle Re: On starszy ode mnie o 10 lat 02.05.07, 11:33
      Mój ojciec jest starszy od mamy o 10 lat. Są razem od 27 lat i jeszcze żyją .


      Więc w czym problem????
    • Gość: cristie Re: On starszy ode mnie o 10 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 21:29
      Jeśli jest rozwodnikiem - odradzam.Poza tym warto byłoby zwrócić uwagę na
      uczucia- kochacie się , czy nie.I nie patrz na statystyki.Nie zaplanujesz
      długości życia nikomu.Ale też nie bój się wdowieństwa- może być wesołe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka