Dodaj do ulubionych

Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła?

27.05.07, 22:15
Przecież taki bachor nawet nie rozumie gdzie jest i tylko drze japę. A rodzice
zamiast wyjść z nim z kościoła, to jeszcze się głupio uśmiechają. Jak
koniecznie chcą iść do kościoła, to niech zostawiają te bachory pod opieką
babci albo niech chodzą do kościoła na zmianę.
Obserwuj wątek
    • pyorunochron Wybacz im 27.05.07, 22:21
      katann napisał:

      > Przecież taki bachor nawet nie rozumie gdzie jest i tylko drze japę. A rodzice
      > zamiast wyjść z nim z kościoła, to jeszcze się głupio uśmiechają. Jak
      > koniecznie chcą iść do kościoła, to niech zostawiają te bachory pod opieką
      > babci albo niech chodzą do kościoła na zmianę.

      Nalezy zapytac nie 'po co' tylko 'dlaczego'. Otoz dlatego, ze ci ludzie sa
      chorzy psychicznie. Wybacz im.
    • Gość: Marlena Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 22:31
      Po to żeby się popisać przed innymi jaka z nich dobra katolicka
      rodzina.Osobiście uważam to za niepoważne.
      • Gość: jaija Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.05.07, 22:39
        Może pierwszy post katann był mało elegancki, jeżeli chodzi o formę, ale zgodzę
        się z nią, że tak małe dzieci powinny zostawać jeszcze w domu. To nawet
        niedobre dla tak małego dziecka, bo skupisko ludzi to też wszelkie zarazy ;),
        poza tym dziecko może chcieć spać, czy jeść, co zapewne da do zrozumienia, a
        przy tym zakłóci spokój. Moim zdaniem to zbyt małe dzieci i jestem przeciwna
        zabieraniu ich do takich miejsc, podobnie, jak do marketów i innych dużych
        skupisk ludzkich, gdzie męczą się i one, i otoczenie.
      • Gość: swojewiem Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 00:15
        Zachowują się jak faryzeusze stojący i modlący się na rogu ulicy,
        tak, abu wszyscy widzieli ich modły. Nie wiem czy sobie z tego zdają
        sprawę, ale jest to hipokryzja. Chcą swoim wspólwyzmawcom pokazać
        jacy to oni są pobożni. Niestety takim zachowaniem udawadniają, że
        nie liczą się z odczuciami innych osob.

        Ja miałam religię w kościele i z tej religii wyniosłam wiele rzeczy
        dla mnie oczywistych, ale dla dzisiejszych młodych osób
        niekoniecznie. Uczono nas np. tego, że opieka nad osobą wymagającą
        stałego dozoru, chorą obłożnie czy właśnie malutkim dzieckiem
        zwalnia z obowiązku uczestniczenia w mszy. Dlaczego? Dlatego, że
        choć Panu miłe są modlitwy, to nie można zaniedbywać czynności,
        których niewykonanie naraziłoby inne osoby na szkody. Jeżeli jest
        pożar, należy go gasić, a nie lecieć do kościoła. Tak samo z
        niemowlęciem nie nalezy chodzić na nabożeństwa, bo jego płacz nie
        pozwoli się skupić nad tym, po co się przyszło do kościoła. Mam na
        mysli oczywiście inne osoby, a nie rodziców. Cały czas zakladam, że
        p-rzychodzi się do kościoła z potrzeby serca, a nie dla pokazania
        się innym(wiadomo po co).

        Niestety, ale dzisiejszi młodzi rodzice terroryzują otoczenie swymi
        dziećmi. Pełno ich w hipermarketach( nie jest to najwłaściwsze
        miejsce dla niemowlaka), są w kościołach( czy muszą oboje chodzić
        razem?), obawiam się, że niedługo zobaczę ich w teatrze lub muzeum.
        Nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe - wczuj się rodzicu
        głośnego niemowlaka w sytuację osoby, która przyszła się pomodlić na
        zwykłą mszę dla dorosłych, a nie dla dzieci. Trudnoe się skupić nad
        tajemnicą wiary, kiedy obok wrzeszczy dzieciak, a jego rodzice nic
        sobie z tego nie robią. Jeżeli tego nie potrafisz, to znaczy że
        nabożeństeo jest dla ciebie rytuałem do odwalenia i pokazania innym
        swojej "pobożności", a nie misterium w którym uczestniczysz z
        potrzeby serca.
        • l.george.l Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 13.09.07, 10:58
          Gość portalu: swojewiem napisał(a):

          [...]
          > obawiam się, że niedługo zobaczę ich w teatrze lub muzeum. [...]

          Wizyta w muzeum dziecku nie tylko nie zaszkodzi, a nawet zrobi dobrze. Zresztą
          muzea organizują zajęcia dla maluchów i to całkiem sympatyczny widok, gdy
          maluchy smarują farbami na kartonie w otoczeniu wielkich dzieł. Wizyta w
          kościele to już zupełnie inna broszka. To ewidentna tresura dziecka prowadzona
          pod presją rodzinnych ortodoksów religijnych i agresji sąsiedzkiej wobec inności.
    • zeberdee24 Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 27.05.07, 22:37
      Nie 'bachor' tylko 'dziecko', i nie 'drze japę' tyko 'krzyczy'. Naucz się
      elementarnej kultury i wtedy podejmuj dyskusję.
    • Gość: koscołowa Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.centertel.pl 27.05.07, 22:47
      Po to,żeby ich lokalne ,tolerancyjne społeczenstwo nie odrzucilo.
      Przeciez nawet rybki i chomiki bywaja pokropione woda "swiecona".
    • piekielnica1 Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 27.05.07, 22:50
      katann napisał:

      > Przecież taki bachor nawet nie rozumie gdzie jest i tylko drze japę. A rodzice
      > zamiast wyjść z nim z kościoła, to jeszcze się głupio uśmiechają. Jak
      > koniecznie chcą iść do kościoła, to niech zostawiają te bachory pod opieką
      > babci albo niech chodzą do kościoła na zmianę.

      Miłosierdzie boże i miłość do bliźniego aż tryska z ciebie, już nie musisz
      nawet chodzić do kościoła
      • bodomlake Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 27.05.07, 22:53
        Może po prostu nie mają z kim zostawić dziecka?
        • piekielnica1 Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 27.05.07, 23:32
          bodomlake napisała:

          > Może po prostu nie mają z kim zostawić dziecka?

          Może, do kościoła przestałam chodzić bo mdli mnie jak mam przyjąć znak pokoju
          od kogoś tak wrednego i niewyrozumiałego jak autor wątku.
          • Gość: viviene Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.crowley.pl 27.05.07, 23:37
            podejrzewam,ze kiedyś byłes/as takim samym bachorem drżacym japę.
            Wyrosłeś/aś i jeszcze Ci nie przeszło.
            • Gość: jaija Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.05.07, 23:45
              > podejrzewam,ze kiedyś byłes/as takim samym bachorem drżacym japę.

              Co to: bachor drżący japę? Że mu japa drży, jak się drze, czy cuś?
              • viviene Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 08:12
                Gość portalu: jaija napisał(a):

                > > podejrzewam,ze kiedyś byłes/as takim samym bachorem drżacym japę.
                >
                > Co to: bachor drżący japę? Że mu japa drży, jak się drze, czy cuś?

                Chyba japa mu się drze drżąc ,czy moze inaczej?????????????????
        • Gość: echtom Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.devs.futuro.pl 28.05.07, 07:17
          Myślę, że właśnie dlatego. Ja nie wspominam źle wyjść do kościoła z
          niemowlęciem - zwykle stałam na zewnątrz albo w kruchcie, w razie potrzeby
          zabawiałam czymś malucha, żeby się nie darł, a jak zgłodniał, to po prostu
          karmiłam. Sądzę, że większym problemem bywają biegające kilkulatki.
        • iberia.pl Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 20:45
          bodomlake napisała:

          > Może po prostu nie mają z kim zostawić dziecka?


          zaden argument, o msza odbywa sie przynajmniej 3 razy dziennie wiec najpeirw
          moze isc jedno a potem drugie....
          • Gość: mama Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: 195.117.232.* 10.09.07, 23:31
            > zaden argument, o msza odbywa sie przynajmniej 3 razy dziennie
            wiec najpeirw
            > moze isc jedno a potem drugie....

            Ale nie kazda para małżeńska chce sie rozstawać w niedzielę na ponad
            2 godziny. A jak komus przeszkadzają dzieci, to na porannych mszach
            jest ich zwykle mało
            • xtrin Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 11.09.07, 08:55
              Gość portalu: mama napisał(a):
              > Ale nie kazda para małżeńska chce sie rozstawać
              > w niedzielę na ponad 2 godziny.

              2 godziny? Przedłużyli msze? Za moich czasów to w godzinkę się obracało.
              A jak nie chce to zawsze ma wybór - nie iść.
              • Gość: mama Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: 195.117.232.* 11.09.07, 09:25
                Powtórzę slogan: czytaj ze zrozumienim. Jeśli jedno z małzonków
                idzie samo na mszę, a to dtugie w tym czasie jest z dzieckiem, to
                wychodzi co najmniej 2 godziny rozłąki(w zasadzie nie doliczając
                drogi). Wiele małżeństw mało ma czasu w tygodniu na bycie razem i
                nawet obcięcie tych 2 godzin jest przykre.

                • Gość: mag Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.bulldogdsl.com 11.09.07, 09:26
                  achhh co za rozlaka ;_)))
                  • Gość: mama Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: 195.117.232.* 11.09.07, 09:29
                    Pozwól ludziom na ich własne emocje, nawet jesli ich nie rozumiesz.

                    Ach, ta tolerancja.
                • xtrin Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 11.09.07, 09:40
                  Ah... to nawet dwa razy po godzinie to zbyt wielka rozłąka... Wzruszające.
                  Niech chodzą co drugi tydzień, albo tylko na połowę mszy, poproszą babcię czy
                  sąsiadkę o pomoc (czyż prawdziwe katoliczki nie powinny być szczęśliwe przysługę
                  w tak szlachetnym celu wyświadczając?) albo wynajmą opiekunkę. Albo niech
                  kościół zajmie się problemem i wysyła zakonnice do opieki nad bobasem.
                  Wybacz, argument o potwornej dwugodzinnej rozłące jest po prostu komiczny.
                  • Gość: mama Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: 195.117.232.* 11.09.07, 10:02
                    Wybacz, ale po pierwsze, to nie urządzaj życia innym, zwłaszcza tym,
                    od których się dystansujesz. Niemowlaki w kościele chyab nie są
                    twoim osobistym problemem. Uwagi o babciach i zakonnicach są po
                    prostu niestosowne. Gdybym ja w tym stylu odpowiedziała komuś, komu
                    np. przeszkadzają dzwony, że może sobie kupic zatyczki albo sie
                    przeprowadzic, czułabym, ze to byłaby z mojej strony bezczelność.

                    Po drugie, nic nie wspominałaś o tym komizmie początkowo, tam tylko
                    skupiłaś się na tym, że masza trwa godzinę, a nie dwie, przynajmniej
                    za twoich czasów tak było.

                    Po trzecie, nie tobie oceniać, co dla kogos jest rozłąką. Dwie
                    godziny moga być dużym procentem wspolnego wolnego czasu i to ode
                    mnie zależy, co uważam za rozłąkę z męzem, a nie od ciebie.
                    • xtrin Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 11.09.07, 12:40
                      Przykro mi niezmiernie, że nie wyczułaś ironii w moim pierwszym poście.

                      Co do urządzania życia innym - ależ niech sobie nawet od rana do wieczora w tym
                      kościele siedzą z dzieciakiem, ich prawo. A moje prawo oceniać to negatywnie,
                      krytykować i wskazywać absurdalność argumentacji.

                      Jeżeli natomiast o ową straszliwą rozłąkę chodzi - życie to sztuka dokonywania
                      wyborów. Albo ważniejsze jest dla nich uczestnictwo w mszy albo wspólnie
                      spędzony czas. Przymusu uczestnictwa w mszy (póki co) nie ma.
                • eluch_a Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 11.09.07, 17:14
                  Ach, co by nie umarli przez te 2 godziny z tęsknoty. Ciekawe jak
                  sobie radzą w pracy... to przecież przeciętnie 8 godzin. Chyba, że
                  nie chcą się rozstawać i pracują razem :)
        • xtrin Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 11.09.07, 08:49
          bodomlake napisała:
          > Może po prostu nie mają z kim zostawić dziecka?

          Zazwyczaj widuje się w kościele małżeństwa z dzieckiem, więc ten argument odpada
          - mogli przyjść na zmianę.
    • acorns Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 00:34
      "Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął, lecz uczniowie szorstko
      zabraniali im tego. A Jezus widząc to oburzył się i rzekł do nich: Pozwólcie
      dzieciom przychodzić do mnie, nie przeszkadzajcie im., do takich należy bowiem
      królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam: kto nie przyjmie królestwa Bożego jako
      dziecko, ten nie wejdzie do niego. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i
      błogosławił je" (Mk 10, 13-16).

      Skoro Jezus nie zabraniał, więc i Ty nie powinnaś :) Inna sprawa że niektórym
      rodzicom, zwłaszcza mamusiom po prostu wydaje się, że ich mały, łysy, czerwony,
      bezzębny, śliniący się, żygający, obsrwający się po pachy i przeraźliwie
      wrzeszczący bachorek to ósmy cud świata i oczekują, że wszyscy będą się
      zachwycali jego wrzaskami i myśleli "jaki słodki bobasek".
    • nessie-jp Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 00:39
      Po co? Po to, żeby je zostawić na stopniach ołtarza i prysnąć. Bóg dał dzieci,
      to niech teraz Bóg się nimi zajmuje, nie? :)
    • asidoo Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 06:23
      Pytanie sensowne, ale słowo bachor to już przesada. Mamy w słowniku wyraz
      dziecko na określenie dzieci.
    • Gość: Ela Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 07:33
      ZAbieraja dzieci w wiele innych miejsc, gdzie się ich zabierać nie powinno.
      A po co?
      To już jedynie rodzice wiedzieć raczą.
      Mi odpowiada teoria, że chcą się nimi pochwalić.
    • ravny Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 08:40
      a ciebie gdy byles bachorem rodzice zabierali czy nie?
    • Gość: mama Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 08:41
      Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła?
      a może po to bo sami chcą iśc a nie mają z kim malca zostawić...
      może po to by małego od małego uczyć wiary
      może po to by skoro rodzice chodzą so kościoła i małego przyzwyczajać, i taki
      nawyk w nim wyrobić...

      Mnie tam "bachory" nie przeszkadzają
      I jestem za tym by jeśli rodzice chodzą co niedzielę to dziecko jaknajbardziej
      ze sobą zabierać, pokazywac dziecku gdzie idą po co, tłumaczyć, uczyć...

      żeby później nie było takich sytuacji jak u mnie...
      Ja z synem chodze tylko w wielkie święta w dodatku jak jest ciepło, żeby stac
      na zewnątrz, żeby ludziom nie przeszkadzał, bo on się nie umie zachowywać
      spokojnie...
      Jak wczoraj powiedziałam małemu ( 3 lat) ze pójdziemy do kościoła, to on
      zapytał czy będzie kiełbasa w kościele...???
      Bo ostatnio byliśmy na wielkanoc i była kiełbasa w koszyku...
      i wstyd mi że moje dziecko nie wie po co chodzi się do kościoła....
      i chyba musze to zmienić...!
      • mala.mi74 Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 09:36
        Gość portalu: mama napisał(a):

        > Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła?
        > a może po to bo sami chcą iśc a nie mają z kim malca zostawić...
        > może po to by małego od małego uczyć wiary
        > może po to by skoro rodzice chodzą so kościoła i małego przyzwyczajać, i taki
        > nawyk w nim wyrobić...
        >
        > Mnie tam "bachory" nie przeszkadzają
        > I jestem za tym by jeśli rodzice chodzą co niedzielę to dziecko
        jaknajbardziej
        > ze sobą zabierać, pokazywac dziecku gdzie idą po co, tłumaczyć, uczyć...
        >
        > żeby później nie było takich sytuacji jak u mnie...
        > Ja z synem chodze tylko w wielkie święta w dodatku jak jest ciepło, żeby stac
        > na zewnątrz, żeby ludziom nie przeszkadzał, bo on się nie umie zachowywać
        > spokojnie...
        > Jak wczoraj powiedziałam małemu ( 3 lat) ze pójdziemy do kościoła, to on
        > zapytał czy będzie kiełbasa w kościele...???
        > Bo ostatnio byliśmy na wielkanoc i była kiełbasa w koszyku...
        > i wstyd mi że moje dziecko nie wie po co chodzi się do kościoła....
        > i chyba musze to zmienić...!

        mama ,najlepiej z maluchem chodzic na msze dla dzieci, najczesciej jest tez
        muzyka dostosowana do takich dzieci no i nikt nie ma prawa się wtedy czepiac. W
        niektorych kosciolach sa tez takie kapliczki za szyba przy ołtarzu,w ktorych
        mozna normalnie uczestniczyc w mszy-jest tam nagłosnienie,a jednoczesnie sa one
        zamkniete i nie slychac w kosciel hałasów z nich dochodzacych. Fakt,ze
        najczesniej sa takie pomieszczenia w kosciolach w duzych miastach i raczej w
        tych nowszych kosciołach.
        Teaz mnie nie gorszy potoczne mowienia o dzieciach bahorki mimo,ze uwielbiam
        wszelkie dzieciaczki. Chyba tu niektorzy tutejsi faryzeusze przecedzaja
        komara ,a polykaja wielbłada.Jak zwykle.
        • Gość: mama Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 10:20
          no właśnie w moim kościele są takie specjalne mszy dla przedszkolaków! Tylko mi
          jaos brakuje czasu by tam chodzić z moim szkrabem...zresztą po całym tygodniu
          obowiązków człowiek choć jeden dzień chce odpocząć...i z tego odpoczynku
          brakuje czasu na pójście do kościoła....
          ale wstyd!
          babcia jakby wiedziała, że nie chodze z wnukiem to chyba by mnie zabiła! hehe
          • mala.mi74 Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 11:00
            Gość portalu: mama napisał(a):

            > no właśnie w moim kościele są takie specjalne mszy dla przedszkolaków! Tylko
            mi
            >
            > jaos brakuje czasu by tam chodzić z moim szkrabem...zresztą po całym tygodniu
            > obowiązków człowiek choć jeden dzień chce odpocząć...i z tego odpoczynku
            > brakuje czasu na pójście do kościoła....
            > ale wstyd!
            > babcia jakby wiedziała, że nie chodze z wnukiem to chyba by mnie zabiła! hehe

            Hmm..ja tam w kosciele odpoczywam. Wyrwanie się gdziekolwiek z domu dla kogos z
            małym dzieckiem raczej powinno dzialac w kierunku odpoczynku,zwlaszcza,ze na
            takich mszach dzieci zajete sa mszą jesli ksiadz potrafi to poprowadzic albo
            innym dziećmi;) i rodzic ma "z pały". No i rodzice czsesto się integruja na
            takich mszach, poznają się, potem pod kosciołem jeszcez dlugo wymieniaja rózne
            uwagi o dzieciach- jednak temat dzieci integruje. Spróbuj pójsc kilka razy na
            takie msze, moze Cie wciagnie...
            A moze ewarto tez przeczytac jakos ksiazke o mszy (pełno jest tego w
            ksiegarniach katolickich)- bo uczestnictwo w czyms czego się nie rozumie moze
            nudzic-nie wiem jak jest w Twoim przypadku, no ale jesli chcesz dziecka nauczyc
            wiary,a nie tylko stania w kosciele to moze warto...Pozdr.
            • Gość: EWelina Dziewczyny, co Wy pleciecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 11:11
              W tytule wątku jest napisane NIEMOWLĘTA.
              A wy swoje, że zajmują się innymi dżiećmi, że księdza słuchają.
              Pokażcie mi takiego niemowlaka.
              • mala.mi74 Re: Dziewczyny, co Wy pleciecie? 28.05.07, 11:17
                Gość portalu: EWelina napisał(a):

                > W tytule wątku jest napisane NIEMOWLĘTA.
                > A wy swoje, że zajmują się innymi dżiećmi, że księdza słuchają.
                > Pokażcie mi takiego niemowlaka.

                Ojej Ewalina nie przesadzaj. My tu na boku zaczęłysmy gadke o nieco straszych
                dzieciach. O niemowlakach juz się powyzej wypowiedziałam, teraz gadamy o
                przedszkolakach.
      • iberia.pl Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 20:49
        Gość portalu: mama napisał(a):

        > Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła?

        no wlasnie po co?

        > a może po to bo sami chcą iśc a nie mają z kim malca zostawić...

        to nie argument-pisalam wyzej.

        > może po to by małego od małego uczyć wiary

        ??kilkumiesieczne niemowle???

        > może po to by skoro rodzice chodzą so kościoła i małego przyzwyczajać, i taki
        > nawyk w nim wyrobić...

        w niemowlaku...?

        >
        > Mnie tam "bachory" nie przeszkadzają

        dopoki sa grzeczne to ok.

        > I jestem za tym by jeśli rodzice chodzą co niedzielę to dziecko
        jaknajbardziej ze sobą zabierać, pokazywac dziecku gdzie idą po co, tłumaczyć,
        uczyć...

        i niemowlak to zrozumie?

        >
        > żeby później nie było takich sytuacji jak u mnie...
        > Ja z synem chodze tylko w wielkie święta w dodatku jak jest ciepło, żeby stac
        > na zewnątrz, żeby ludziom nie przeszkadzał, bo on się nie umie zachowywać
        > spokojnie...

        to masz problem...

        > Jak wczoraj powiedziałam małemu ( 3 lat) ze pójdziemy do kościoła, to on
        > zapytał czy będzie kiełbasa w kościele...???
        > Bo ostatnio byliśmy na wielkanoc i była kiełbasa w koszyku...
        > i wstyd mi że moje dziecko nie wie po co chodzi się do kościoła....
        > i chyba musze to zmienić...!

        no to zmien skoro jest ci to do szczescia potrzebne, pytanie jaka masz
        gwarancje, ze gdybys go zabierala do kosciola jako niemowle czy by to cokolwiek
        dalo...?
    • vazz Hehe Katann, nie uwierze,ze... 28.05.07, 08:52
      w kościele tak bardzo sie skupiasz na kazaniu księdza lub czytaniu bibli,ze
      dzieci tobie przeszkadzają ;).
      Po drugie, po co wogóle chodzisz do kościoła?

    • 0golone_jajka Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 09:04
      Indoktrynacja od najmłodszych lat. Takie niemowlę, jak się nasłucha zawodzących
      wyć księdza i klepanych formułek (zauważcie, że msza to powtarzalny rytuał tych
      samych zachowań) to to mu się wbije w mózg i mały stanie się uzależniony.
      Bezwolnie będzie poszukiwał miejsca w którym te wyryte za młodu obrazy i dźwięki
      znajdzie.
      Tak się robi katolików.
      A to, że po powrocie do domu strzeli żonę w pysk, "bo zupa była za słona" i pójdzie
      na dziwki, to już zupełnie inna historia. On jest katolik i już.
    • glinia Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 09:26
      katann napisał:

      > Przecież taki bachor nawet nie rozumie gdzie jest i tylko drze japę. A rodzice
      > zamiast wyjść z nim z kościoła, to jeszcze się głupio uśmiechają. Jak
      > koniecznie chcą iść do kościoła, to niech zostawiają te bachory pod opieką
      > babci albo niech chodzą do kościoła na zmianę.

      Taki z Ciebie Katolik, a dzieci wyzywasz od bachorów i jeszcze, że mają japę.
      Dobrze, że nie chodzę do Kościoła i nie patrzę na ludzi takich jak Ty...
    • kasiap75 Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 13:49
      Z wypowiedzi wnioskuję, że Ty, Katann, chodzisz do kościoła. Więc gdzie Twoja
      miłość bliźniego? A pamiętasz słowa Jezusa: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do
      mnie" i jak zganił tych, którzy mieli pretensje, że dzieci wchodzą Jezusowi na
      kolana?
      Poza tym, skoro chodzisz do kościoła, to jesteś wierzący (chyba, że chodzisz, bo
      mama Ci każe). A wiara nieodłączna jest od naszego ducha. Nie tylko, to co
      widzisz i słyszysz, dzieje się wokół Ciebie. Jako wierzący wyznajesz zapewne, że
      Duch Święty działa w człowieku, a niemowlak to też człowiek. I może nie rozumie
      tego co się dzieje, ale jego duch odbiera to co najważniejsze ze spotkania z
      Bogiem. Dla kogoś, kto wierzy, nie jest głupotą chodzenie z dziećmi do kościoła
      na nabożeństwa/mszę.
      Radziłabym porozmyślać nad własną postawą, niż nad postawą rodziców tych
      niemowlaków.
      • mala.mi74 Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 14:19
        kasiap75 napisała:

        > Z wypowiedzi wnioskuję, że Ty, Katann, chodzisz do kościoła. Więc gdzie Twoja
        > miłość bliźniego? A pamiętasz słowa Jezusa: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do
        > mnie" i jak zganił tych, którzy mieli pretensje, że dzieci wchodzą Jezusowi na
        > kolana?
        > Poza tym, skoro chodzisz do kościoła, to jesteś wierzący (chyba, że chodzisz,
        b
        > o
        > mama Ci każe). A wiara nieodłączna jest od naszego ducha. Nie tylko, to co
        > widzisz i słyszysz, dzieje się wokół Ciebie. Jako wierzący wyznajesz zapewne,
        ż
        > e
        > Duch Święty działa w człowieku, a niemowlak to też człowiek. I może nie
        rozumie
        > tego co się dzieje, ale jego duch odbiera to co najważniejsze ze spotkania z
        > Bogiem. Dla kogoś, kto wierzy, nie jest głupotą chodzenie z dziećmi do
        kościoła
        > na nabożeństwa/mszę.
        > Radziłabym porozmyślać nad własną postawą, niż nad postawą rodziców tych
        > niemowlaków.

        Kasia,Katann ma troche racji pewnie z praktyki.
        U nas w koscile jest tak,ze sa 2 msdze dla małych dzieci i jeszcze specjalna
        kaplica przy ołtarzu,w ktorej mozna siedziec z dziecmi -troche wyglada jak
        akwarium bo za szyba ,ale za to blisko oltarza z dobrym nagłosnieniem.
        Myslisz,ze rodzice malych dzieci z tego korzystaja? Powiedzmy ,ze częśc.
        Reszta cala msze puszcza dzieci "luzem" a te niekiedy tak sie faktycznie dra,ze
        nie slychac ani czytan ani kazania. Taka "odstana" msza dla wiekszosci jest bez
        sensu i niektozy próbuja jakos uspokoic CUDZE dzieci(te nieco starsze).
        Niektorzy rodzice chyba myla "bogów" traktując na mszy na pierwszym miejscu
        swergo bobaska,jak myla to ich sprawa,ale nie powinni innych zmuszac aby inni
        cała msze byli zajeci ich dziecmi i ich krzykami. To tez jest niechrzescijanska
        postawa,zwłaszcza jak sa w kosciele warunki aby tak nie było.
        Co do przynoszenia takich malych niemowlakow do koscioła to bardziej to słuzy
        rodzicom(a raczej ich dobremu samopoczuciu) niz tym malym dzieciom. Póki one
        nie maja świadomosci mszy sw. faktycznie niekoniecznie trzeba jedo koscioła
        przynosic.
    • Gość: ja Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 14:39
      A ciebie bachorze też chyba brali że jeszcze nadal chodzisz do kościoła. Gdyby
      ciebie bachorze podrzucali komuś to zapewne dziś by cię to nie drażniło bo po
      prostu byś do kościoła nie chodził.Wiary człowiek uczy się od kołyski i to że
      dziś w kościele jest trochę tych matek z dziećmi to i dobrze.
    • Gość: Matylda Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: 85.112.196.* 28.05.07, 14:49
      Taki niemowlak w wózeczku to nie problem. Jak jest głośny to rodzice
      najczęściej wychodzą z kościoła. Najgorzej jest z maluchami w wieku 2-5lat.
      Takie dziecko nie jest w stanie wytrwać w posłuszeństwie i ciszy 45 minut. To
      nie jest zgodne z naturą dziecka. Te dzieci po prostu męczą się w kościele a
      rodziców nic to nie obchodzi. Dziecko spaceruje sobie po całym kościele,
      wchodzi na ołtarz, zaczepia ludzi, rozprasza modlących się. Jak się takich
      zbierze kilkoro to na stopniach ołtarza robi się plac zabaw. Wczoraj taka
      dziewczynka, może miała ze trzy lata przewróciła się i uderzyła tyłem główki o
      posadzkę aż słychać było huk. Ja zamarłam w strachu o dziecko ale mała dostała
      jeszcze klapa od tatusia.
      Nie, takie dzieci nie powinny być przyprowadzane na mszę a jeżeli już to na
      taką specjalną, dla dzieci.
    • iberia.pl Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 20:51
      z tym "dracym jape bachorem" to troche przesadziles, nawet bardzo.
      TGez nie wiem dlaczego zabieraja do kosciola niemowleta...tak samo jak nie
      rozumiem takich calorodzinnych wycieczek do hipermarketow....czy to taki
      problem isc samej na zakupy a meza/ojca dziecka wyslac na spacer?
    • komachi odpowiedź dla katann 28.05.07, 21:30
      wszystkiego się dowiesz, kiedy już zostaniesz rodzicem. a na razie żyj w
      nieświadomości
      • iberia.pl Re: odpowiedź dla katann 28.05.07, 21:37
        komachi napisała:

        > wszystkiego się dowiesz, kiedy już zostaniesz rodzicem. a na razie żyj w
        > nieświadomości

        naspisal kolejny egoistyczny rodzic slepo zapatrzony w swoja cudowna pocieche?
        • komachi Re: odpowiedź dla katann 10.09.07, 23:25
          wiem, że troszkę późno.... napisał rodzic, który nie ma z kim
          zostawić dziecka idąc do kościoła;)
    • mjot1 Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 21:40
      Niech gó..arz się przyzwyczaja! Wszak „czym skorupka...”
      Przecie „przedmurzem” my są!
      • leoniara Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 22:44
        Próbując wczuć się wrolę młodego wierzącego rodzica tak sobie myślę, że to może
        być po prostu jakieś rodzinne zachowanie.
        Jeśli dla rodziców jest oczywiste, że w niedzielę idą razem do kościoła to czemu
        mieliby z tego rezygnować, gdy pojawi się niemowlę. I czemu mieliby kombinować ,
        ze na zmianę czy coś tam.
        Oni po prostu idą CAŁA rodziną
        • iberia.pl Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 28.05.07, 23:02
          leoniara napisała:

          > Próbując wczuć się wrolę młodego wierzącego rodzica tak sobie myślę, że to
          może być po prostu jakieś rodzinne zachowanie.
          > Jeśli dla rodziców jest oczywiste, że w niedzielę idą razem do kościoła to
          czemu mieliby z tego rezygnować, gdy pojawi się niemowlę. I czemu mieliby
          kombinować ze na zmianę czy coś tam.
          > Oni po prostu idą CAŁA rodziną

          szkoda, ze ta cala piekna rodzinka jest taka egoistyczna.....i tu sie klania
          wlasnie hipokryzja katolikow.
          • Gość: Leoniara Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.aster.pl 28.05.07, 23:20
            Ktoś tu chyba jest negatywnie nastawiony
            Ja hipokryzje widze jedynie w skupianiu uwagi na czyimś sposobie przeżywania wiary
            • Gość: Lena Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? IP: *.jachpol.net 29.05.07, 11:11
              Ja również czasem zastanawiam się dlaczego ludzie przychodzą do kościoła męczyć
              innych ludzi własnymi dziećmi. W każdym kościele jest msza dla dzieci wiec moze
              lepiej byłoby wziąć dzieci na tą. Księża często mówią krótkie kazanie dla
              dzieci w formie bajki, pytają, wciągają w to całą grupę dzieci przed ołtarzem,
              śpiewają z nimi. Często i kilk sióstr jest w to włączonych - tak przynajmniej
              jest w mojej Bazylice. Dzieci chodzą po stopniach, siedzą na stopniach i jest
              fajnie. Nie rozumiem zupełnie rodzców przychodzących z malutkimi dziećmi na
              mszę o 20-ej. Dziecko 2-3 letnie ma już zwykle porę spania i tak marudzi, że
              jak już umęczy wszystkich dookoła, nikt nie wysłuchał kazania ba słuchać było
              wrzask dziecka i uspokajanie rodziców, bieganie w tę i nazad, często "usypianie
              na siłę dzicka za pomocą trzepania skrzypiącym wóżkiem - rodzice po kazaniu
              zbierają się i wychodzą. Mszę mają ODWALONĄ. Czasem przyjdzie kilka rodzin z
              dziećmi i dzieci urządzają sobie super-zabawę a rodzice z nimi. Mają wtedy
              dobrze wybiegane dzieci przed spaniem i pewnie spokojną noc.
    • deodyma Re: Po co ludzie biorą niemowlęta do kościoła? 10.09.07, 23:41
      tez tego nie rozumiem. w ogole uwazam, ze nie tylko niemowleta nie
      powinny byc zabierane do koscola na msze, ale i wieksze dzieci. gdy
      mialam 5 lat zabierano mnie do kosciola. i co z tego, jak nawet nie
      wiedzialam, jak sie zachowac i nie rozumialam, po co tam jestem?
    • sojuz1 Niemowlaki drą się bo się boją kościoła 11.09.07, 01:10
      i tego co się w nim wyrabia.
      • uyu Re: Niemowlaki drą się bo się boją kościoła 11.09.07, 02:38
        Po to zeby wszyscy widzieli, ze odbijaja karte na niedzielnej mszy!
        A jak dzieci nie placza to je podszczypuja i wtedy wszyscy widza, ze
        sa, nawet sam proboszcz.
        Ze tez takich podstawowych rzeczy nie wiecie?

        ps. Nie zartuje, tak mi to wytlumaczyl sasiad z beskidzkiej wsi.
        • Gość: mama Re: Niemowlaki drą się bo się boją kościoła IP: 195.117.232.* 11.09.07, 09:26
          > ps. Nie zartuje, tak mi to wytlumaczyl sasiad z beskidzkiej wsi.
          >

          Jaja sobie z Ciebie robił, to u górali normalne.
          • uyu Re: Niemowlaki drą się bo się boją kościoła 11.09.07, 11:15
            mama,
            niestety jaj sobie nie robil. Od roku mieszkam w "tej" wsi i widze
            co sie dzieje.
    • Gość: pol_pol Bo IP: *.chello.pl 11.09.07, 09:15
      Odwrotnie sie nie da, tzn trudno przynieść kościół do niemowląt.
      • piwi77 Re: Bo 11.09.07, 09:28
        No i wyszło szydło z worka, że nie umiesz religii. Ksiądz idący z
        komunią jest chodzącym kosciołem i technicznie byłoby możliwe, aby
        kościół poszedł do niemowlęcia.
        • Gość: mama Re: Bo IP: 195.117.232.* 11.09.07, 09:33
          Ksiądz jest chodzącym Kościołem. Jesli napiszemy małą literą, to
          mamy na mysli budynek, i wtedy rozumowanie polpola jest jak
          najbardziej prawidłowe.
          • piwi77 Re: Bo 11.09.07, 09:36
            Gość portalu: mama napisał(a):

            > Ksiądz jest chodzącym Kościołem.

            Przekonałaś mnie. Ale żeby było już całkiem precyzyjnie, jeżdżącym
            Kościołem, bo przecież ksiądz nigdzie pieszo nie chodzi.
        • Gość: pol_pol Re: Bo IP: *.chello.pl 11.09.07, 09:58
          Od dawna wiemy, że abstrakcyjne myślenie jest twoja piętą achillesową. Nie
          musisz piwuś stale tego udowadniać, biedaku....:)
          • piwi77 Re: Bo 11.09.07, 12:55
            Biedaku? Dlaczego, biedaku?
    • piwi77 Już od dawna nie chodzę do kościoła, ale coś 11.09.07, 09:22
      sobie przypominam, że Jezus kazał dzieciom przychodzić do niego.
      Było przychodzić, nie przynosic albo przywozic, ale w końcu mówił o
      dzieciach w ogóle. Od czasu jak ustalono, że Jezus mieszka w
      kosciołach, w miejscach oznaczonych czerwoną lampką (nie mogli
      wymysleć innego koloru, ten się dziwnie kojarzy), katolicy
      prowadzaja swe dzieci do kościołów.
      • Gość: mama Re: Już od dawna nie chodzę do kościoła, ale coś IP: 195.117.232.* 11.09.07, 09:27
        w miejscach oznaczonych czerwoną lampką (nie mogli
        > wymysleć innego koloru, ten się dziwnie kojarzy),

        Mozesz jaśniej - z czym Ci się kojarzy ?
        • piwi77 Re: Już od dawna nie chodzę do kościoła, ale coś 11.09.07, 09:31
          Problem moga miec ci, którym się kojarzy, Tobie się nie kojarzy,
          więc Ciebie nie dotyczy.
          • Gość: mama Re: Już od dawna nie chodzę do kościoła, ale coś IP: 195.117.232.* 11.09.07, 09:35
            Owszem, mam wiele skojarzeń z kolorem czerwonym, ciekawa jestem,
            jakie masz Ty, skoro Cię nie pasują we wspomnianym kontekscie.
            • piwi77 Re: Już od dawna nie chodzę do kościoła, ale coś 11.09.07, 09:38
              Kto powiedział, że mnie nie pasują? Mnie jest wszystko jedno, ale
              nie rozumiem strategii koscielnej w tym kontekście. No ale mnie
              można wybaczyć, jak już napisałem, od dawna do koscioła nie chodzę.
              • Gość: mama Re: Już od dawna nie chodzę do kościoła, ale coś IP: 195.117.232.* 11.09.07, 09:41
                Wykręcasz sie od jasnej odpowiedzi. No zdradź to skojarzenie.
                • Gość: pol_pol Re: Już od dawna nie chodzę do kościoła, ale coś IP: *.chello.pl 11.09.07, 09:55
                  Też jestem ciekaw, Piwi. Z czym ci się kojarzy czerwona lampka, lub tylko
                  czerwony kolor?
                  • gringo68 mam dwoje dzieci 11.09.07, 10:08
                    jedno pięcioeletnie, drugie malutkie - kilkumiesięczne, chodzimy na
                    masze cała rodzina, dlatego, że:
                    - nie mamy z kim zostawić dzieci,
                    - msza jest dla nas przeżyciem wiary, które chcemy dościadczać
                    wspolnie,
                    - chodzenie z dziećmi do kościoła jest integralną cześcią ich
                    wychowania w wierze...

                    a obrazonych na Pana Boga i księdza katachetę dyżurnych forumowych
                    antyklerykałow nie powinno obchodzić kto, gdzie i z kim chodzi,
                    ponieważ, nie jest to ich sprawa, tylko sprawoa wierzących,
                    głupawymi złosliwościami i płaską ironią się tylko ośmieszają...

                    piwiemu chodziło oczywiście o burdel w kontekście czeerwonego
                    światełka, jednak w przeciwieństwie do niego nie asnalizuję jego
                    potrzeb odwiedzania takich przybytków tudzież chodzenia przez niego
                    w jakiekolwiek inne miejsce, po prostu mnie to nie obchodzi...
                • piwi77 Re: Już od dawna nie chodzę do kościoła, ale coś 11.09.07, 12:33
                  Gość portalu: mama napisał(a):

                  > Wykręcasz sie od jasnej odpowiedzi. No zdradź to skojarzenie.

                  Tak naciskasz, że już dobrze, ale nie miej pretensji, że od dzisiaj
                  utrudni Ci to skupienie w kościele. Czerwony, w kontekście koscioła,
                  jakoś nieodparcie i całkiem podświadomie kojarzy mi się z piekłem.
                  Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego nie wymyslili koloru
                  niebieskiego...
                  • Gość: mama Re: Już od dawna nie chodzę do kościoła, ale coś IP: 195.117.232.* 11.09.07, 12:40
                    Pochlebiasz sobie sądząc, że to może mieć jakikolwiek wpływ na moje
                    skupienie :D

                    Mnie zresztą czerwony w kontekscie koscioła nie kojarzy się z
                    piekłem. Piekło kojarzy mi sie z ciemnością bez jakichkolwiek
                    świateł i kolorów.
                    • piwi77 Re: Już od dawna nie chodzę do kościoła, ale coś 11.09.07, 12:53
                      Uff, to dobrze...
                      • mjot1 Czerwień 13.09.07, 19:48
                        O ile ja się znam na geografii czerwień to kolor Chrystusa.
                        No ale widzę, że aż tak bezeceńskie skojarzenia może mieć jeno
                        antyklerykał.

                        Najniższe ukłony! M.J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka