Dodaj do ulubionych

Jeśli nie UE to co?

05.06.03, 21:37
Oczywiście, że temat niezbyt oryginalny jednak w tej propagandzie...

Właśnie! Jeśli nie UE to, co?
I tu bombardują mnie zewsząd bardziej lub mniej zakamuflowane określenia
typu „kultura wschodu” czy „wschodnia dzicz”. Nie będę przytaczał więcej
określeń potrzeby wszak nie ma. Określenia te buńczuczne nabrzmiałe groźbą,
wygłaszane tonem tak przekonywującym, tak patetycznym mają nam uświadomić, że
my przecie zawsze byliśmy w Europie! A tam? Tam Rosja...
TAM jest Dzicz, z którą nam nigdy nie było po drodze!
TAM czeka nas zagłada!
TAM jest jedynie przerażająca czarna otchłań!

A ja jak tak spojrzę wstecz na te żupany na te kontusze na te czapy na te łby
podgolone na te karabele wygięte jak półksiężyc na tę naszą fantazję
słowiańską nawet na te nasze warcholstwo...
Wybaczcie, ale nijak mi to nie pasuje do gości o zniewieściałych gestach w
jakichś rajtuzkach, peruczkach, pudrach, trzewiczkach z klamerkami i z
rożnami szpad u boku...

A co do pustyni kulturalnej i naukowej na wschód od Bugu?
Mój Boże...
Co do wkładu w światowe dziedzictwo w dziedzinach: nauki, muzyki, literatury,
malarstwa, itd. to żadne państwo Rosji do pięt nie dorasta! Moim skromniutkim
zdaniem „epoka komuny” nie była w stanie zabić ducha w narodzie tak wielkim!
A my? My możemy tylko zazdrościć, i z pokorą skłonić głowę.

Jeśli ktokolwiek nazywa to, co TAM dziczą to uważać go muszę jedynie za
prostaka choćby był nawet tak uznanym komediantem jak Holoubek!

Najniższe ukłony!
Oczywiście będący w referendum na „TAK” M.J.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka