alfredo.distefano
11.06.07, 16:22
Kazdy sam wie kiedy jego rozgrywka ma ostatni dzien i ja ostatniego dnia
nieoblozenia watem materacy (pozniej przestaly byc rehabilitacyjnymi)
zamowilem 2 u 2 konkurencyjnych sprzedawcow interenetowych, za kazdym razem
podajac preferencyjna godzine dostawy i wszystko to przez podstawionych
ludzi. Jeden kurier przyjechal wczesniej niz ustalilismy i bylo to (w jego
poninii) wina kupujacego, a drugi po sugestii zeby najpozniej jak totylko
mozliwe (w ramach przedzialu) przywiozl w drzodze powrotnej do domu i dal
wyraz, ze to za pozno (a to byl pomysl kuriera, nie kupujacego). A to chodzi,
zeby data i sugerowana godzina dotarla na komputer po stronie kuriera i zeby
komputer byl podlaczony do komorki (latwiej pisac SMSy) i internetu (tansze
telefony VoIP) i byl obslugiwany przez kombinacje balwan-balwanna:
- balwan jest szefem przedsiewziecia i zapewnia techniczna realizacje wysyla
SMS i wie ze jak przesadzi z arogancja to moze dostac w zeby po pracy)
- balwanna rozmawia z ludzmi przez telefon (balwanny zal torpedowac i powinna
wiedziec kto moze podzrucic w drodze do domu - ostatni kurs)
I w ten sposob to jest pierwsza praca, uczy komunikacji i pod wieloma
wzgledami przypomina uklad alfons-prostytutka (pozbawia zludzen). A pierwsza
praca u nas jest, inaczej niz Kapuscicnski w Afryce, machanie
legitymacja 'PRESS' w razie najmniejszych problemow, a zpraktycznego punktu
widzenia to conajwyzej domniemanie grafomanii. I tak pozniej prawdziwy uklad
alfons-prostytutka funkcjonuje tak:
- balwanna nie umie rozmawiac z kolezankami i jest drewniana callgirl (za jej
charakter obrywa alfons)
- w obliczu kelenera i w towarzystwie alfonsa balwanna okazuje temperament
(konsekwencje ze strony kelnera ponosi alfons)
- jak alfons przesadzi zalatwi go przyglupowaty zabojca, ktory wstydzi sie
prostytutki (Zly z ksiazki 'Zly' potrafil wyrwac reke ze stawu odpowiednio
sprowokowany chociaz na silacza nie wygladal)
Alfons zarabia pieniadze ale ewidentnie traci na emocjach.