kochanica-francuza
14.07.07, 17:19
W rozbitych rodzinach wyrastają prostytutki, bezdomni i żebracy - ostrzega
autor wystawy "Pro Memoria". I przy wsparciu władz Warszawy promuje na
fotografiach rodziny pełne, zdrowe, wśród których odnajdujemy polityków PO i LPR.
Autorem wystawy zmontowanej w sali im. Gagarina w Pałacu Kultury jest Stefan
Lewandowski, dr historii i były działacz PO. Słynie z takich aforyzmów:
"Trudno o wiarygodnych polityków wśród wielokrotnych rozwodników", albo: "Gdy
się rodzina rozpada, narodowi grozi zagłada". Swoje poglądy głosił na łamach
gazetki "Goniec Warszawski" wydawanej przez Ligę Polskich Rodzin.
Na fotografiach są np. rodziny Antoniego Guta, byłego radnego LPR i posłanki
PO Joanny Fabisiak, jednej z najbliższych współpracowniczek Hanny
Gronkiewicz-Waltz (PO), prezydent Warszawy. Ekspozycja od półtora roku jeździ
po stołecznych parafiach i domach kultury. Teraz przygarnął ją ratusz. Pałac
Kultury, który należy do miasta udostępnił za darmo na 24 dni reprezentacyjną
salę. Organizator zaoszczędził w ten sposób 60 tys. zł.
Gdy o wystawie napisaliśmy po raz pierwszy w lutym tego roku posłanka Fabisiak
odcięła się od poglądów dr. Lewandowskiego. Zapewniała, że wycofa swoje
zdjęcia z wystawy. Ale słowa nie dotrzymała. W sali Gagarina wisi akt
małżeństwa posłanki i jej fotografie z wizyty na Jasnej Górze. Na centralnym
miejscu - zdjęcie ze ślubu kościelnego i rodzinnej wizyty u papieża Jana Pawła II.
Problemu nie widzą też działacze liberalnej Platformy: - Może taka wystawa nie
powinna znaleźć się w pomieszczeniach miasta. Ale co teraz możemy zrobić? Po
wakacjach spytamy o to panią prezydent - rozkłada ręce Paweł Czekalski, szef
klubu PO w radzie miasta.
Sprawa oburzyła radnych Lewicy i Demokratów. - Miasto dając pomieszczenia
wspiera finansowo taką wystawę. To niedopuszczalne. Czyżby władze Warszawy
identyfikowały się z takimi poglądami? Na początku tygodnia zażądamy od
prezydent Warszawy przerwania wystawy - zapowiada Bartosz Dominiak, warszawski
radny LiD.
- Jeśli wpłynie taki wniosek, rozpatrzymy go - mówi rzecznik ratusza, Tomasz
Andryszczyk.