Dodaj do ulubionych

Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej

22.07.07, 22:32
Niech rozpaczają ci, których do dotyczy. Ja nie znałem żadnego z tych ludzi,
nie mam zamiaru płakać i nikt mnie nie będzie do tego zmuszać. Co weekend
ginie na polskich drogach więcej ludzi i jakoś nie ma wtedy masowej histerii.
Dzisiaj w telewizji już cyrk się zaczął. Na dwójce miały być Hity na Czasie i
nie było, bo trzeba się podlizać. Chore.
Obserwuj wątek
    • wojtekqwerty Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 22.07.07, 22:35
      Myślę podobnie. Ja też nie rozumiem tej żałoby. Ale jak kilka lat temu przewrócił
      się autokar z grupą pielgrzymów (sic!) i iluś tam z nich zginęło to też była
      żałoba o ile się nie mylę.
      Ciekawe od ilu ofiar ogłasza się żałobę?
      • ex.pertka Re: Popieram.Bog nie istnieje 22.07.07, 22:43
        Zgadzam sie z autorem watku.Jesli tak media do tego podchodza i wladza to
        zaloba narodowa powinna byc codziennie.Ilez to ludzi ginie codziennie.
        Dziwnie mi sie to kojarzy z szopka wokol Halemby.Wszystko wladze i media robia
        na pokaz,zalosne.
        I patrzcie tacy ludzie wierzacy,wracali z modlow,z pielgrzymki i co ich
        spotkalo za to ze strony Boga????!!!! I niech mi ktos nie mowi,ze Bog
        istnieje.
        • Gość: gosc Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.2-0.pl 22.07.07, 22:46
          To nie jest kwestia istnienia czy nie istnienia Boga. To jest kwestia myslenia
          czlowieka.
          • michu666 Re: Popieram.Bog nie istnieje 23.07.07, 08:11
            W takim razie dlaczego bóg nie zabił tylko kierowcy?
        • Gość: ferment Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.chello.pl 22.07.07, 22:48
          >> I patrzcie tacy ludzie wierzacy,wracali z modlow,z pielgrzymki i co ich
          > spotkalo za to ze strony Boga????!!!! I niech mi ktos nie mowi,ze Bog
          > istnieje.<

          Czy to Bóg zepsuł hamulce, czy pojechał drogą, którą jechać nie miał prawa, czy
          jechał za szybko. To Bóg?
          Czy trzeba dożyć 100 lat, by Bóg mógł zabrać nas do siebie?
          I umrzeć koniecznie w łóżku?
          • Gość: ksiądz dobrodziej Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 23:18
            > Czy trzeba dożyć 100 lat, by Bóg mógł zabrać nas do siebie?
            > I umrzeć koniecznie w łóżku?

            No to po co te lamenty? Chciał tak Bóg, to cieszcie się, w końcu on jest Waszym Panem. Część z Was będzie teraz bliżej niego. Zamiast żałoby wnoście toasty.
            • Gość: ferment Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.chello.pl 22.07.07, 23:22
              >> No to po co te lamenty? Chciał tak Bóg, to cieszcie się, w końcu on jest Waszym
              > Panem. Część z Was będzie teraz bliżej niego. Zamiast żałoby wnoście toasty.<

              Żałobie przeciwstawiasz toasty?
              Załoba to nie zawsze lamenty.
              • Gość: ksiądz dobrodziej Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 23:27
                > Żałobie przeciwstawiasz toasty?
                > Załoba to nie zawsze lamenty.

                Dobrze, napiszę prościej bo widzę że trzeba.
                W takim razie po co ta żałoba?
                • Gość: ferment Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.chello.pl 22.07.07, 23:29
                  >> Dobrze, napiszę prościej bo widzę że trzeba.
                  > W takim razie po co ta żałoba?,

                  Skal tragedii jest duża. Jest szok. Wielu cierpi, jest potrzeba by ten ból
                  uszanować, by być solidarnym z cierpiącymi. Tak to widzę
                  • Gość: zdun Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.07, 23:45
                    moje zdumienie wzrasta,dobrodziej-zero
                    • Gość: ksiądz dobrodziej Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 23:58
                      Synu, zamiast bluźnić zadbaj o piec.




















                      Swojej żony, bo może i sąsiada też masz zduna.
                      • Gość: zdun Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.07, 00:05
                        a ja kawaler,prosze dobrodzieja
                        ale"kominy pucuje"rowno
                      • 13kotek13 Nie wińcie Boga 23.07.07, 20:37
                        On istnieje, sa tego dowody... !!!

                        A zaloba jest niepotrzebna, to fakt.

                        • Gość: ferment Re: Nie wińcie Boga IP: *.chello.pl 23.07.07, 20:41
                          >> A zaloba jest niepotrzebna, to fakt.<

                          Fakt?
                          Co przemawia przeciwko żałobie?
                        • Gość: ksiądz dobrodziej Re: Nie wińcie Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 02:58
                          >On istnieje (Bóg - przyp. KD), sa tego dowody... !!!

                          To ciekawe synu co piszesz. Miałeś objawienie?
                          • 13kotek13 Re: Nie wińcie Boga 24.07.07, 20:53
                            ksieze dobrodzieju, jestem w tej grupie osob, ktora dostala dowod na istnienie
                            Boga, a takie sam glupoty wczesniej mowilam jak wy, ze On nie istnieje, istnieje
                            i ma sie swietnie, nic dodac nic ujac !!!
                            • Gość: ksiądz dobrodziej Re: Nie wińcie Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 23:16
                              A jakiż to dowód synu? Twarz urodzonego przez dziewicę pokazała ci się na
                              ścianie, szklance czy też może w odbiciu lustra wody w sedesie typu warszawskiego?
                  • Gość: ksiądz dobrodziej Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 23:57
                    >Skal tragedii jest duża.

                    Jakiej tragedii? Jedna z Twoich współwyznawczyń napisała, że dla niej to byłby zaszczyt umrzeć zażywszy uprzednio "łaski uświęcającej". Dlaczego więc tragedią nazywasz boską wolę?

                    >Jest szok.

                    A szok jest, że ten Wasz Bóg taki 'sprawiedliwy' jest.

                    >Wielu cierpi,

                    Znowu pytanie: jak można cierpieć, skoro winno się uszanować boską wolę?

                    >jest potrzeba by ten ból
                    >uszanować, by być solidarnym z cierpiącymi.

                    Piszesz jak Gomułka. Gdzie ta potrzeba? I znowu, dlaczego ciepią, skoro winni podporządkować się boskiej woli?

                    • Gość: ferment Re: Popieram.Bog nie istnieje IP: *.chello.pl 23.07.07, 12:01
                      > Gość portalu: ksiądz dobrodziej napisał(a):

                      > >Skal tragedii jest duża.
                      >
                      > Jakiej tragedii? Jedna z Twoich współwyznawczyń napisała, że dla niej to byłby
                      > zaszczyt umrzeć zażywszy uprzednio "łaski uświęcającej". Dlaczego więc tragedią
                      > nazywasz boską wolę?<

                      Ja piszę jako zwykły człowiek, nie jako teolog. Po ludzku wypadek jest tragedią.
                      Tragedią jest to, ze człowiek prowadzący autokar pełen ludzi pozwala sobie łamać
                      przepis, ryzykować życie. Także swoje.
                      >
                      > >Jest szok.
                      >
                      > A szok jest, że ten Wasz Bóg taki 'sprawiedliwy' jest.<

                      Wiesz coś o tym?
                      >
                      > >Wielu cierpi,
                      >
                      > Znowu pytanie: jak można cierpieć, skoro winno się uszanować boską wolę?<

                      Po ludzku, z głębi serca. Nawet szanując wolę Boga.
                      >
                      > >jest potrzeba by ten ból
                      > >uszanować, by być solidarnym z cierpiącymi.
                      >
                      > Piszesz jak Gomułka. Gdzie ta potrzeba? I znowu, dlaczego ciepią, skoro winni p
                      > odporządkować się boskiej woli?,

                      Co do żałoby narodowej ma Gomułka?
                      A dlaczego podporządkowanie się czyjejś woli, w tym woli Boga, ma być bezbolesne?
                      >
                • izabela966 Re: Popieram.Bog nie istnieje 23.07.07, 10:11
                  po co organizuje się takie wycieczki, kto na tym zarabia. co Ci Ludzie oglądają
                  zamiast uznanych zabytków , jakieś sanktuaria. Ktoś otumania naiwnych ludzi i
                  dobrze na tym zarabia. A tu pewnie jadąc krótszą trasą chcieli zarobić na
                  paliwie albo nie znali języka i nie rozumieli co pisz na znakach.
        • Gość: grzehuu Prezydent ogłosi żałobę narodową IP: *.gdynia.mm.pl 22.07.07, 23:27
          "Lech Kaczyński powiedział we Francji, że po powrocie do Polski ogłosi żałobę
          narodową. Jutro rodziny ofiar i poszkodowanych odlecą rządowym samolotem do
          Francji. "

          Nie sądzicie ze jest to wykorzystanie sytuacji po to aby zyskać wyborców ?
          • michu666 Ciekawe czy gdyby wracali ze zlotu satanistow 23.07.07, 08:13
            to też by ogłosił żałobę.
            Stawiam wszystko co posiadam, że nie.
            • Gość: ferment Re: Ciekawe czy gdyby wracali ze zlotu satanistow IP: *.chello.pl 23.07.07, 12:03
              > michu666 napisał:

              > to też by ogłosił żałobę.
              > Stawiam wszystko co posiadam, że nie.<

              A sataniści to nie ludzie, nie obywatele? czy po śmierci satanisty nikt nie cierpi?

              Nie stawiaj wszystkiego, bo stracisz.
            • ravendom Re: Ciekawe czy gdyby wracali ze zlotu satanistow 23.07.07, 15:21
              michu666 napisał:

              > to też by ogłosił żałobę.
              > Stawiam wszystko co posiadam, że nie.

              A jakby się okazało, ze to Masoni, Żydzi, geje, albo postkomuniści?? Zaraz by
              odwołali żałobę :D
        • Gość: Epsilon Dla ciebie...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 23:41
          .....Bóg by istniał tylko wtedy gdyby wszyscy ludzie byli zdrowi, piekni i
          bogaci.
        • elam1 Re: Popieram.Bog nie istnieje 23.07.07, 09:15
          Ci ludzie wracali z pielgrzymki po Sanktuariach Maryjnych, więc dlaczego, to
          Pan Bóg jest teraz winien i odowiedzialny?
      • ravendom Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 15:18
        wojtekqwerty napisał:

        > Ciekawe od ilu ofiar ogłasza się żałobę?

        Można przeliczyć. Załobe ogłasza się od:
        1 papieża
        23 górników
        65 hodowców gołębi
        27 dobrych rodaków, którzy pojechali w miejsce kultu Jedynej Słusznej Religii

        Dla porównania ostatni raz żałobę narodową w USA ogłoszono po 11 września 2001
        (możliwe, ze jeszcze po śmierci jednego z prezydentów jakiś czas temu, ale
        dokładnie nie pamiętam). Zginęło wtedy ponad 1500 osób.
    • a.giotto Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 22.07.07, 22:43
      dobrze, że jest żałoba i reakcja prezydenta. Trzeba dużo mówić o bezpieczeństwie
      na drogach itp.
      • nelsonek Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 22.07.07, 23:19
        Dlaczego o bezpieczenstwie na drogach mowi sie TYLKO w przypadku takich
        tragedii? Gdy emocje opadaja wracamy do szarej rzeczywistosci nie robiac
        kompletnie NIC.
        • Gość: ferment Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.chello.pl 22.07.07, 23:27
          >elsonek napisał:

          > Dlaczego o bezpieczenstwie na drogach mowi sie TYLKO w przypadku takich
          > tragedii? Gdy emocje opadaja wracamy do szarej rzeczywistosci nie robiac
          > kompletnie NIC.,

          Nie przesadza? Są akcje policji na drogach, są bilbordy. Jest policja i straż
          miejska w szkołach. Jest tego trochę.
          Nawet nie wiem, czy teraz ktoś zajmuje się wykorzystaniem tej tragedii dla
          omawiania warunków bezpiecznej jazdy na drogach. Ale mnie się to tak przede
          wszystkim kojarzy.
          Bo gdyby nie ileś zaniedbań, to wypadku mogło nie być.
          >
          • nelsonek Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 22.07.07, 23:33
            No dobra. Moze stwierdzenie, ze "nic sie nie robi" jest przesada, ale na pewno
            po tym jak emocje opadaja o zagrozeniach zwiazanych z niebezpieczna jazda (czy
            tez z nieprzestrzeganiem/naginaniem przepisow) mowi sie o kilka rzedow
            wielkosci mniej niz na ten przykld dzisiaj. I absolutnie nie chce wybielac
            kierowcy tego autokaru, ktory to kierowca najprawdopodobniej przyczynil sie
            znaczaco do tej tregedii, ale o kampanii informacyjnej.
            • Gość: ferment Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.chello.pl 22.07.07, 23:37
              Wiesz przecież, że nawet nie zauważamy tych kampanii, aż zdarzy się większa
              tragedia i nami wstrząchnie. wtedy zatrzymujemy swój bieg i pozwalamy sobie na
              chwile reflaksji. Mam nadzieję, że te refleksje związane z bezpieczenstwem
              podróży nie są przesadzone.
              • nelsonek Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 00:01
                Tylko dlaczego media nie zauwazaja, a jednoczesnie nie naglasniaja, tego typu
                kampanii w normalnych sytuacjach? Im potrzebny jest nius. Jak nie tragedia pod
                Grenoble to hala w Katowicach. Jak nie hala w Katowicach to Halemba. Jak nie
                Halemba to samolot w Rio.
                • Gość: ferment Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.chello.pl 23.07.07, 12:07
                  > nelsonek napisał:

                  > Tylko dlaczego media nie zauwazaja, a jednoczesnie nie naglasniaja, tego typu
                  > kampanii w normalnych sytuacjach? <

                  sązdę, że nagłaśnieją, może nie zwracasz wtedy uwagi. Ja z powodów zawodowych
                  mam na te problemy >ucho,. Często słucham i ogladam takie informacje. radio, TV,
                  szkoły ...

                  >Im potrzebny jest nius.<

                  To prawda. Niusy ludzie słyszą, sam o tym piszesz, czy nie?

                  >
                  • nelsonek Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 17:54
                    Ja, Ty, Jan Kowalski to moze sobie pisac przy okazji takich tragedii, ale brak
                    jakiejs kampanii. Polak madry po szkodzie. Bardzo rzadko przed
                    • Gość: ferment Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.chello.pl 23.07.07, 19:01
                      O jaką kampanię Ci chodzi?
                      Nie wystarczą spoty w telewizji, bilbordy, akcja, bodajże Krzyś?

                      To nasz postawa >nieusłuchania<, nie brak wiedzy o zasadach bezpiecznego
                      poruszania się po drogach decyduje o dużej wypadkowośći. Tam mi się wydaje.
                      Czy pijący, pijani za kierownicą nie wiedzą, że nie wolno jechać aute, traktorem
                      po wypiciu? Ejże, nie wierzę, że nie wiedzą.
      • Gość: Gość Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:50
        Współczuję rodzinom pokrzywdzonych, ale....
        żeby zaraz prezydent??! Moja koleżanka straciła syna też w wypadku drogowym
        i ... jakoś przezydenta nie było, żadnego szumu, mediów, pomocy....Jesteśmy
        bardzo fałszywi....:(((( , lubimy z czyjegoś nieszczęscia robić sensacje a
        sobie "dobry" wizerunek. Żenujący obraz w tv: mężczyzna ze łzami w oczach modli
        się w kościele, a do twarzy dziennikarze przytykają mu
        mikrofony...Panowie/panie, kultury i szacunku!!!!! Etyka dziennikarska zginęła!
    • mike.recz Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za 22.07.07, 22:44
      Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za skrajny debilizm.
      Kto naprawdę będzie chciał uczcić tę tragedię w taki sposób, to i tak to zrobi
      i nikt mu w tym nie przeszkodzi.
      • Gość: ferment Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.chello.pl 22.07.07, 22:51
        Moze ta >narzucona żałoba< pozwoli komuś pomyśleć o przyczynach tragedii. Także
        na drogach.
        Czas refleksji.
        Myśleć łatwiej w ciszy.
        • Gość: Martha_S Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 22:56
          Na stronie, którą odwiedzam, znalazłam coś autentycznego i prawdziwego w tym
          wszystkim, co dzisiaj w TV gadają...

          "Powiecie, że jestem bez serca, trudno.
          Oglądaliście zapewne relacje z miejsca wypadku, z Francji. Widzieliście
          poruszenie krajowe, polityczne, społeczne, narodowe. Ja jednak jestem pod
          wrażeniem zafajdanego, sztucznego szumu, który dzisiaj się wytworzył i unosi w
          mediach... Jestem zszokowany, a myślałem, że już nigdy nie będę musiał. Znam
          bowiem świat mediów. Wiem, jakie zasady rządzą telewizją, prasą, znam
          mechanizmy, które wzbudzają w ludziach ciekawość.
          Tymczasem od samego rana powtarzają to samo, ciągle te same zdjęcia i materiały
          filmowe. By poinformować? Bzdura, gó.. prawda. By pomóc? Co najwyżej sami sobie...
          O głodujących i biednych dzieciach z Afryki nie mówi, nie pisze nikt. Prezydent
          nie pojedzie, bo niby w jakim celu? Telewizja nie przeprowadzi bezpośredniej
          relacji. Powiecie, że to nie Polacy, że to inni ludzie. Czy aby na pewno? Czy
          mamy prawo segregować informacje i wyłapywać tylko te najpikantniejsze,
          ociekające krwią, robiące piorunujące wrażenie?
          Wkrótce żałoba narodowa, a dziś wszyscy na czarno, sztuczne łzy w oczach
          większości dziennikarzy, szaleństwo intelektualne, wpychanie mikrofonu do gardeł
          bliskich, głupawe pytania. Za kilka dni Polskę "zelektryzuje" kolejny news,
          wszyscy zapomną o rodzinach, które staną się zupełnie niemedialne, zwyczajne.
          Ktoś wspomina o zawaleniu się hali w Katowicach, o tragedii w kopalni Halemba?
          Nowa jakość mediów: ugryźć, przeżuć, wypluć i zapomnieć.
          Dwa słowa ode mnie- myślę i współczuję. O wszystkim, co złe, wszystkim, których
          zło dotyka."

          źródło: www.koczorowski.net
          • crax Świetny tekst... 22.07.07, 23:00
            Obnażający podłoże obrzydliwych pokazowych reakcji. Także na niniejszym forum. Ale cóż... krew sprzedaje się najlepiej.
            • mike.recz Re: Świetny tekst... 22.07.07, 23:39
              crax napisał:

              > Obnażający podłoże obrzydliwych pokazowych reakcji. Także na niniejszym
              forum.
              > Ale cóż... krew sprzedaje się najlepiej.


              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4332659.html
              Mały wycinek weekendowy z kraju.
        • mike.recz Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za 22.07.07, 23:15
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > Moze ta >narzucona żałoba< pozwoli komuś pomyśleć o przyczynach tragedi
          > i. Także
          > na drogach.
          > Czas refleksji.
          > Myśleć łatwiej w ciszy.

          W sztucznie wytworzony sposób na podstawie zakazu.Szczerze wątpię.
          • Gość: ferment Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.chello.pl 22.07.07, 23:18
            Też wątpię.
            Ale i nadzieję mam.
            • Gość: rany.boskie Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 00:28
              Gość portalu: ferment napisał(a):

              > Też wątpię.
              > Ale i nadzieję mam.


              Nie żartuj, ze jeszcze wierzysz, że w tej całej żałobie chodzi o jakieś ofiary i
              refleksję "nad przyczynami tragedii"...
              Ostatnio polskie media(notabene stojące na żenująco niskim poziomie)
              wyspecjalizowały się w tego typy relacjach, które zapychają właściwie cały
              dzień. Aż się nie chce do tego zaglądać.

              1. Bezpośrednia relacja z umierania papieża - pod pretekstem troski i nadziei
              czekali aż papa zejdzie z tego świata. Dwie sekundy po zgonie mieli już
              przygotowane czarne wstążki na logo stacji, a portale internetowe natychmiast
              straciły kolor - na głównych stronach pojawiły się wspomnienia o papieżu,
              relacje z wypraw kajakowych i mp3 z tekstem o kremówkach i duchu świętym.

              2. Katowice i wystawa gołębi. Identyczna żenada ubogacona jedynie tandetnymi
              zdjęciami odlatujących ptaków. Oczywiście pomijam emocjonalny terroryzm.

              3. Halemba. Tu dochodzi jeszcze relacja na żywo z działań ratunkowych. Znów
              emocjonalny terroryzm

              4. Uczniowie jadący na jakąś pielgrzymkę. Identyczna sytuacja jak dzisiaj(czyli
              nr 5)

              Z wyjątkiem papieża wszystkie te sytuacje łączy jedna rzecz - ludzie, którzy tam
              ginęli stali się ofiarami bezwzględnego dążenia do ZYSKU. Mimo że wszystkie
              stacje trąbiły o tym od rana do świtu ŻADNA
            • Gość: rany.boskie Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 00:31
              ŻADNA z nich nie wspomniała o tym aspekcie sprawy.
              Chodzi zatem o sam spektakl dla spektaklu. reakcja polityków jest w tej sytuacji
              łatwa do przewidzenia(pies Pawłowa)- robi się szum, trzeba jakoś zareagować...
              I nie mówcie mi, że nie jest to hipokryzja; prezydent nie jeździ nawet do 100
              ofiar innych wypadków. Pojawia się tam, gdzie 27 osób zginęło w jednym miejscu
              • pocoo Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za 23.07.07, 01:18
                Święta racja. Nic dodać,nic ująć.
                • uyu Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za 23.07.07, 01:54
                  "Uwazam, ze wykorzystywanie ludzkiej smierci do populistycznych sztuczek
                  takich jak ustanawianie dnia zaloby narodowej jest niedopuszczalne. Sa granice
                  nie do przekroczenia i kazdy kulturalny i taktowny czlowiek o tym wie.
                  Granie na ludzkich uczuciach jest gorsze od obojetnosci ! Takze obiecywanie
                  odszkodowan. Tym bardziej, ze z dotrzymaniem obietnicy jest juz gorzej (vide
                  rodziny ofiar zawalenia sie hali na Slasku i katastrofy w Halembie).
                  Szczerze wspolczuje rodzinom osob ktore zginely, nigdy jednak nie pozwolilabym
                  sobie na wykorzystanie ich tragedii do celow propagandowych."

                  Tak brzmi moj wpis na innym forum.
              • Gość: ferment Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.chello.pl 23.07.07, 12:13
                > Gość portalu: rany.boskie napisał(a):

                > ŻADNA z nich nie wspomniała o tym aspekcie sprawy.<

                Nie jestem z mediów i nie o nich piszę. jednak media podają również
                prawdopodobne przyczyny wypadku. Do mnie to dociera jako ostrzeżenie przed
                niebezpiecznym, ryzykownym zachowaniem. Do Ciebie to nie przemawia?
                • Gość: rany.boskie Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 12:26
                  > Nie jestem z mediów i nie o nich piszę. jednak media podają również
                  > prawdopodobne przyczyny wypadku. Do mnie to dociera jako ostrzeżenie przed
                  > niebezpiecznym, ryzykownym zachowaniem. Do Ciebie to nie przemawia?


                  Nie. Bo to ryzykowne zachowanie, często nieodpowiedzialne ma swoją wyższą
                  przyczynę - nieopanowana, bezwzględna żądza zysku. Tego niestety już
                  uśmiechnięci dziennikarze nie powiedzą(chyba ze sprawa kończy się w sądzie). A
                  dlaczego? Bo na co dzień mielą przecież formułki wyuczone z podręczników
                  "Ekonomia - nie tylko dla orłów" o wszechmocy przedsiębiorcy itp. Ich przekaz
                  musi być spójny, zatem łatwiej na każdą tragedię odpowiadać: "Zawinił człowiek"
                  - czasem za długo siedział za kierownicą(ach, nieodpowiedzialny), czasem jechał
                  krótsza trasą przez bagna, żeby uszczknąć parę groszy na benzynie, czasem
                  wpuścił za dużo ludzi do hali i się zawaliło. Zawinił człowiek po prostu -
                  zdanie klucz.
    • znj2 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 06:36
      Czy ktoś sobie życzy, czy nie, decyzję podejmuje Prezydent RP. Może zamiast
      gawędzić o istnieniu Boga lub nie, należy zastanowić się na ograniczeniu do
      minimum takich wypadków. Nie może być tak, że znak drogowy zabrania, a mądrala
      kierowca wjeżdża. Jest ograniczenie do 70 km/godz., a jeździ się 150 km/godz.
      Pijani jeźdżą po drogach i nic! Zawsze, jakiś głupek wytłumaczy,że to 1 raz
      i się poprawi. No i jeszcze nikogo nie zabił.
      Skoro nie przestrzega się prawa, to i konsekwencje bywają czasami bardzo smutne.
      Żal ludzi, którzy zginęli.
      • michu666 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 08:14
        znj2 napisała:

        > Czy ktoś sobie życzy, czy nie, decyzję podejmuje Prezydent RP. Może zamiast
        > gawędzić o istnieniu Boga lub nie, należy zastanowić się na ograniczeniu do
        > minimum takich wypadków. Nie może być tak, że znak drogowy zabrania, a mądrala
        > kierowca wjeżdża. Jest ograniczenie do 70 km/godz., a jeździ się 150 km/godz.
        > Pijani jeźdżą po drogach i nic! Zawsze, jakiś głupek wytłumaczy,że to 1 raz
        > i się poprawi. No i jeszcze nikogo nie zabił.
        > Skoro nie przestrzega się prawa, to i konsekwencje bywają czasami bardzo smutne
        > .
        > Żal ludzi, którzy zginęli.


        Nie pisz 'prezydent' wielką literą, bo mnie to rozwala, a poza tym jest nie na
        miejscu.
    • Gość: dada Czy autokar ten jechal na swiatłach mijania? IP: *.tpnet.pl 23.07.07, 08:21
      Wie ktos?
      Bo jezeli nie, to to była prawdziwa przyczyna tragedii.
      Wiem, ze we Francji mozna jeszcze jeździć bez świateł, ale Francuzi jeszcze nie
      dorosli do bezpieczeństwa na drogach.
      • Gość: left Najbardziej żenująca scena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 08:30
        jaką wczoraj widziałem w TV to reporter TVP w kościele (chyba w Szczecinie)
        podtykający mikrofon modlącemu się starszemu człowiekowi, którego jakaś bliska
        osoba (nie dosłyszałem kto, ani jaki los ją spotkał) jechała tym autokarem.
        • hanni Re: Najbardziej żenująca scena 23.07.07, 10:13
          Gość portalu: left napisał(a):

          > jaką wczoraj widziałem w TV to reporter TVP w kościele (chyba w Szczecinie)
          > podtykający mikrofon modlącemu się starszemu człowiekowi, którego jakaś bliska
          > osoba (nie dosłyszałem kto, ani jaki los ją spotkał) jechała tym autokarem.

          O Chryste.... No to maja swoj "szoł"
    • Gość: betinkaaa5 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:11
      Wiesz co to jest empatia? Chyba nie. To prawda, że codziennie ginie masa ludzi,
      ale to co się zdarzyło we Francji to dramat wielu ludzi, masz szczęście, że
      ciebie nie dotkneło to osobiście.
      • mala.mi74 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 09:21
        jestm wstrzasnieta wypowiedziami na tym forum. To juz zupełna znieczulica i
        egoizm.Moze tak drastyczne obrazki mają Ci jeden z drugim uswiadomic,ze zycie
        nie zaczyna sie i nie konczy na wlozeniu markowych spodni na du.. ogladaniu
        głupawych komedii i seksie z byle kim.
        Ale co do Was to chyba sie nie uda.
        Straszna tragedia,ale jeszcze straszniejsze sa Wasze wypowiedzi.
        • opin Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 09:45
          mala.mi74 napisała:

          > jestm wstrzasnieta wypowiedziami na tym forum. To juz zupełna znieczulica i
          > egoizm.Moze tak drastyczne obrazki mają Ci jeden z drugim uswiadomic,ze zycie
          > nie zaczyna sie i nie konczy na wlozeniu markowych spodni na du.. ogladaniu
          > głupawych komedii i seksie z byle kim.
          > Ale co do Was to chyba sie nie uda.
          > Straszna tragedia,ale jeszcze straszniejsze sa Wasze wypowiedzi.


          Łola boga! Sorry, ale ja, żeby sobie to uświadomić nie potrzebuje wypadku
          polskich pielgrzymów rzymskokatolickich. Chodzi raczej o waszą obłudę - tych
          wszystkich, którzy wylewają tu łzy(przecinki) i zapalają lampki(dwa nawiasy i
          gwiazdka). Oczywistą konsekwencją takich działań jest banalizacja
          śmierci(przejrzyj sobie wątki o Katowicach, Halembie, jakichś innych
          pielgrzymach i wreszcie papieżu).
          Wy widzicie śmierć tam, gdzie ludzie giną w jednym miejscu, ja widzę ją
          wszędzie. ty wyciągasz ze śmierci ludzi wnioski dotyczące ubrań i seksu i staram
          się nie ośmieszać nawet w internecie.
          • mala.mi74 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 10:17
            Wyciagam wnioski wyłacznie z tego co czytam w wypowiedziach powyzej.
            A po czym osądzasz te obłude "wszystkich". Po swojej własnej postawie??
            W obronie swojej znieczulicy?
            Skad wiesz,ze ludzie faktycznie nie sa empatyczni, faktycznie nie przejmuja się
            innymi i ich cierpieniem, faktycznie nie pomagajają na codzien ludziom
            cierpiacym, faktycznie nie solidaryzuja sie w modlitwie, szukaja dla nich
            pomocy i Boga? Skad tez wiesz,ze ja nie przejmuje sie innymi tragediami?
            To wszytsko co piszesz to tylko obraona samego siebie, usprawiedliwianie siebie
            i niewiara w ludzi. Prosta zasada psychologiczna: jak ktos ma złe zdanie o
            sobie sam ma takie samo o innych ludziach.
            I jeszcze jedno mnie boli: ze niektorzy cierpienie inych ludzi uzywaja do
            propagandy antyreligijnej.
            Wstyd mi za Was i wstyd mi ,ze pisze z Wami na tym forum- "tacy" ludzie pisuja
            chyba tylko tutaj.Po prostu wstyd.
            • Gość: dada Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.tpnet.pl 23.07.07, 11:00
              Jestes jak te piętnastolatki, który po wypadku Mazocha na skoczni zaczęły
              wypisywac na forach jak to go kochają i mają jego plakaty nad łóżkami. Po prostu
              to modne wśród egzaltowanych panienek podniecać się głupotami.
            • opin Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 11:48
              mala.mi74 napisała:

              > Wyciagam wnioski wyłacznie z tego co czytam w wypowiedziach powyzej.
              > A po czym osądzasz te obłude "wszystkich". Po swojej własnej postawie??
              > W obronie swojej znieczulicy?
              > Skad wiesz,ze ludzie faktycznie nie sa empatyczni, faktycznie nie przejmuja się
              >
              > innymi i ich cierpieniem, faktycznie nie pomagajają na codzien ludziom
              > cierpiacym, faktycznie nie solidaryzuja sie w modlitwie, szukaja dla nich
              > pomocy i Boga? Skad tez wiesz,ze ja nie przejmuje sie innymi tragediami?
              > To wszytsko co piszesz to tylko obraona samego siebie, usprawiedliwianie siebie
              >
              > i niewiara w ludzi. Prosta zasada psychologiczna: jak ktos ma złe zdanie o
              > sobie sam ma takie samo o innych ludziach.
              > I jeszcze jedno mnie boli: ze niektorzy cierpienie inych ludzi uzywaja do
              > propagandy antyreligijnej.
              > Wstyd mi za Was i wstyd mi ,ze pisze z Wami na tym forum- "tacy" ludzie pisuja
              > chyba tylko tutaj.Po prostu wstyd.


              Ależ to dla ciebie śmierć innych jest szansą do licytacji na egzaltację, a nie
              dla mnie. Ja nie muszę się bronić, bo nie mam nic na sumieniu, piszę to, co
              myślę i żadni emocjonalni terroryści nie zmuszą mnie do płaczu. Ludzi, którzy
              zginęli szkoda mi tak samo, jak wszystkich innych, którzy giną.

              A skąd wnioski o obłudzie? Ano, domorosły psychologu, stąd, że na co dzień
              wszyscy dzisiejsi żałobnicy(media, politycy, forumowicze i in.) w dupie mają za
              przeproszeniem ofiary wypadków.
              • opin Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 11:50
                > > Skad wiesz,ze ludzie faktycznie nie sa empatyczni, faktycznie nie przejmu
                > ja się
                > >
                > > innymi i ich cierpieniem, faktycznie nie pomagajają na codzien ludziom
                > > cierpiacym, faktycznie nie solidaryzuja sie w modlitwie, szukaja dla nich
                > > pomocy i Boga? Skad tez wiesz,ze ja nie przejmuje sie innymi tragediami?

                Do o bogu to pominę milczenie i uśmieszkiem. Może się i przejmujesz, ale nie
                odgrywasz wtedy roli Wielkiego Inkwizytora na forum. Pomodlisz się za mnie?
            • Gość: pomyśl Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 14:21
              Jak tak dalej pójdzie, to przy każdej katastrofie, gdzie zginie więcej niż 5
              ludzi będzie "żałoba narodowa", co stanie się wręcz parodią samego pojęcia!!
              Ale teraz "show must go on"!!! Bo "żałoba narodowa" sprowadza się do czarnych
              znaczków w stacjach telewizyjnych i... bieganiu z mikrofonem za rodzinami ofiar!!!
              Ku..ca mną strzela jak to widzę!!! Trochę ku.. szacunku dla zmarłych i ich
              rodzin!!!
        • mike.recz Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 09:52
          mala.mi74 napisała:

          > jestm wstrzasnieta wypowiedziami na tym forum. To juz zupełna znieczulica i
          > egoizm.

          Srutututu, tyle ci powiem i tak właśnie wierzę w szczerość twojego "wstrząsu
          psychicznego".
        • facet123 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 10:41
          Ja jestem zdziwiony jak można głośno rozpaczać nad ludźmi którzy zginęli w tym
          autokoarze, finansować im pomoc i zupełnie nie przejmować się, że co tydzień w
          różnych wypadkach ginie w Polsce więcej ludzi, których rodziny nie otrzymują
          żadnej dodatkowej pomocy za "medialność" swojej tragedii.
        • Gość: normalna? Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 14:27
          za to ty lubisz popisywać się egzaltacją, chwalić, jak mocno po kimś płaczesz -
          w starożytnym Egipcie byłabyś pewnie najemną płaczką, ryczącą jak zarzynane
          cielę na pogrzebie faraona :/
          rajcuje cię oglądanie w telewizorku pościgu z mikrofonem i kamerą za rodzinami
          ofiar, w ramach pokazywania "żałoby narodowej"??? Bo mnie nie :/
      • Gość: ksiądz dobrodziej Jaki dramat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:22
        Pytam się znowu - dlaczego dramat, skoro zginęli w posłudze Bogu doznając wcześniej łaski uświęcającej ? To chyba zaszczyt, a nie dramat.
        • Gość: ferment Re: Jaki dramat? IP: *.chello.pl 23.07.07, 12:21
          >ość portalu: ksiądz dobrodziej napisał(a):

          > Pytam się znowu - dlaczego dramat, skoro zginęli w posłudze Bogu doznając wcześ
          > niej łaski uświęcającej ? To chyba zaszczyt, a nie dramat.<

          Niektórzy uważają, ę jest zaszczytem ginąć za słuszną sprawę, a Ty?

          Nie chodzi tu o ten wypadek, ale o okreslony pogląd.
    • Gość: jszhc Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:51
      No ale kto cie zmusza do placzu? Mnie np, nikt nie zmusza, co nie znaczy, ze
      nie jest mu smutno z powodu tych wszytskich ludzi....ktorzy zgineli i ktorzy
      rano rano tam polecieli, by aobaczyc swoich bliskich...rannych lub martwych;
      (.....jest mi smutno i nikt do tego mnie przymuszac nie musi.....ale zyje tez
      swoim wlasnym zyciem...mam dzis duzo pracy i musze zajac sie czyms innym...to
      normalne....tak wiec nie prowadze jakiejs zaloby i jakos tez nie zauwazylam by
      ktos mnie przymuszal do tego....
    • facet123 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 10:34
      Myślę dokładnie tak samo jak ty.
      Tzw. "Żałoba narodowa" to igrzyska dla ludu - ludzie po prostu lubią od czasu do
      czasu wykreować w sobie tandetne emocje (tandetne, bo jak inaczej nazwać
      manifestację emocji dotyczących nie znanych sobie ludzi) i otwarcie je okazać.
      Czują się wtedy lepsi.
      Uświadomcie sobie jak wielką hipokryzją jest masowe i medialne opłakiwanie kilku
      ofiar jakiegoś wypadku. Dziennie w Polsce umiera pewnie więcej anonimowych ludzi
      niż w tej katastrofie autokaru. Nawet gdyby brać po uwagę tylko wypadki drogowe
      i inne tragiczne zdarzenia, to w każdym tygodniu więcej osób w Polsce traci w
      nich życie niż w tym nieszczęsnym wypadku autokarowym.
      Pomyślcie teraz, że ci anonimowi ludzie którzy giną codziennie zostawiają tak
      samo zrozpaczone rodziny. Często są to rodziny pozbawione jakichkolwiek środków
      do życia. Tymczasem rodziny ofiar medialnych tragedii dostają znaczne zapomogi z
      pieniędzy publicznych, pomoc psychologa i ogólnie okazywaną szczodrość i
      sympatię. Za co? Czym śmierć w wypadku autobusu różni się od pojedynczej śmierci
      w wypadku samochodowym? Dlaczego rodziny w tym pierwszym wypadku zasługują na
      większą pomoc?

    • chyba_normalny Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 10:52
      I obrazek z kolejki do lekarza w Szczecinie .
      Kobieta około 70 rozpowiada wszystkim jak to jej mąż śp. był instruktorem nauki
      jazdy i jak on to uczył jeździć a dzisiaj taki 22 letni gó..arz ( dosłowne
      określenie ) jeździ 50-cio tonowym autobusem ( również dosłowne określenie wagi
      ) . I co tam pielgrzymi - ważne ,że taki młody był kierowcą i to NA PEWNO jego
      wina bo młody .
      Więc rację mają ci co piszą o obłudzie i fałszywej żałobie moherkowych beretów .
      I pytanie retoryczne - dlaczego z powodu śmierci dwudziestu paru ludzi
      kilkadziesiąt milionów ludzi ma mieć żałobę ?
    • Gość: kasia Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 10:58
      Rok temu na skrzyżowaniu ulicy Żwirki i Wigury oraz Racławickiej w Warszawie
      ciężarówka najechała na kobietę z dwojgiem dzieci przechodzącą na zielonym
      świetle. Zginął jej siedmioletni syn. Prezydent wtedy nie przyjechał, nie
      ogłosił żałoby, kobieta nie otrzymała wsparcia od państwa, super psychologa i
      darmowej mszy za syna.
      W ciągu ostatniego roku w Warszawie zginęło na ulicach więcej osób niż podczas
      tej tragedii (piszę o Warszawie, bo tu mieszkam i akurat o tym mieście wiem
      najwięcej). W o wiele straszniejszych wypadkach. Zginęło kilkoro dzieci i jakoś
      prezydent nie pochylał się nad trumną żadnego z nich.
      W wyniku kretyńskiego działania naszych władz ludzie umierają, bo nie mają szans
      na podstawową opiekę medyczną. Kobiety nie mają gdzie rodzić - śmiertelność
      noworodków w Polsce jest o wiele wyższa niż w Europie Zachodniej.
      Ale to tak mało medialne jest, prawda?
      Ech.
      • zynder Po prostu opłaca się ginąć w masach 23.07.07, 15:14
        jest wtedy: masowa zaduma, masowe współczucie i masowe wsparcie od państwa.

        o tempora, o mores!
    • Gość: E. Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: 217.153.72.* 23.07.07, 11:31
      Zgadzam się. Nie życzę sobie również, by pieniądze z moich podatków były
      przeznaczone na extra-odszkodowania dla rodzin ofiar. Czy mojemu mężowi zapłacą
      extra, gdy zginę ...?!
    • obraza.uczuc.religijnych Kolejna typowo polska pokazówa. 23.07.07, 12:06
      Ale parę osób będzie mogło się dowartościować.
    • Gość: zły Re: Nie życzę sobie TAKIEJ żałoby narodowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 14:24
      licytacji na egzaltację... :/
      biegania z mikrofonem za rodzinami ofiar... :/
      • Gość: grzehuu Ta cała żałoba to tylko wykorzystanie sytuacji IP: *.gdynia.mm.pl 23.07.07, 14:39
        aby prezydent miał wieksze poparcie, bo przecież musi udowonic jaki on jest
        dobroduszny :/ Rozumiem ze to jest tragedia, współczuje no ale bez przesady.
        Codziennie giną w polsce ludzie i jakos z tego powodu sie nie robi żałoby
        • nastolatka_16 Re: Ta cała żałoba to tylko wykorzystanie sytuacj 23.07.07, 19:03
          Żałoba jest bezsensowna.Polacy tak lubia, żeby było duzo lez, i mnóstwo
          dramatyzmu.Na TVP 2 jakies kilku sekundowe urywki z miejsca zdarzenia i łzawa
          muzyka.Bez przesady już.Reporterzy rozmawiają z ludzmi których osobiście dotyczy
          ta tragedia, którym zginęły matki, ojcowie, bracia, siostry itp.i filmuja ich
          łzy.To jest chore.
          jak zginęła moja przyjaciółka to nikt nie ogłaszał żałoby, życie toczyło sie
          dalej...:/
          • Gość: Rex. Życie to radości i smutki. IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 20:49
            Gdy stracisz kogoś bliskiego, ( matkę, ojca, ukochanego chłopaka ) będzie ci
            przykro?. Czy twoje myśli będą krążyły wokół nich? Czy ten stan nie nazywa się
            żałobą? Czy myśl o tym że już nigdy ich nie będzie obok ciebie, nie
            porozmawiasz z nimi, nie przytulisz się do nich będzie dla ciebie obojętny?
            A jeśli ci się przydarzy taka smutna okoliczność i będzie ci przykro i żal po
            stracie kogoś bliskiego a sąsiad za ścianą będzie o tym wiedział i urządzi
            wesołe przyjęcie to jak postąpisz? Uznasz że żałoba jest bezsensowna i
            pójdziesz do niego zabawić się?
            Człowiek jest istotą stadną i potrzebuje żyć w grupie ( rodzinnej, społecznej)
            normalną reakcją w tej sytuacji jest współżycie i współodczuwanie tak w
            radościach i smutkach dotyczących tej społeczności. To dotyczy także innych
            społeczeństw. Brak reakcji przy takich tragediach świadczy o obojętności i
            wyobcowaniu się ze społeczeństwa. W takich ekstremalnych przypadkach (wypadkach)
            ujawniają się różne ludzkie zachowania, od obojętności po nadmierną ciekawość i
            tworzenie sensacji. I jedno i drugie zachowanie jest nie na miejscu.
            Pisanie że - nie zgadzam się na żałobę- to wyraz obojętności i braku szacunku
            dla tych którzy zginęli jak też i dla tych którzy płaczą po ich stracie.
            A swoją drogą, jak niektórzy wyobrażają sobie obecność prezydenta czy premiera
            przy każdym wypadku i ogłaszaniu żałoby? To zamiast sprawować swój urząd
            musieliby obsługiwać wszystkie pogrzeby. A co mieliby robić grabarze?

            Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest;nie
            przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.
            • Gość: ferment Re: Życie to radości i smutki. IP: *.chello.pl 23.07.07, 20:52
              Dzięki, Rexie, za Twój post. To bardzo mądre słowa.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • Gość: Rex. Re: Życie to radości i smutki. IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 21:02
                ferment - dzięki za pozdrowienia i z wzajemnością.
                Od czasu do czasu wkraczam na forum, gdy pojawiają się kretyńskie opinie ale
                czasem opadają ręce i nie zabieram głosu. Nie bawi mnie wywoływanie zadym i
                pustosłowie w których niektórzy namiętnie gustują ( wręcz uwielbiają
                konfliktować ludzi ).
                • michu666 Re: Życie to radości i smutki. 23.07.07, 21:05
                  Gość portalu: Rex. napisał(a):

                  > ferment - dzięki za pozdrowienia i z wzajemnością.
                  > Od czasu do czasu wkraczam na forum, gdy pojawiają się kretyńskie opinie ale
                  > czasem opadają ręce i nie zabieram głosu. Nie bawi mnie wywoływanie zadym i
                  > pustosłowie w których niektórzy namiętnie gustują ( wręcz uwielbiają
                  > konfliktować ludzi ).

                  Idź już stąd egzaltowany katolu.
                  • Gość: Rex. Re: Życie to radości i smutki. IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 21:14
                    666- to symbol pomiotu szatańskiego
                    • michu666 Re: Życie to radości i smutki. 23.07.07, 21:20
                      Gość portalu: Rex. napisał(a):

                      > 666- to symbol pomiotu szatańskiego

                      Nie - to symbol antychrysta, którym jest twój idol Tadeusz.
                      Wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują.
                      Już Biblia przepowiedziała jego przyjscie.
                  • Gość: ferment Re: Życie to radości i smutki. IP: *.chello.pl 23.07.07, 21:36
                    >> Idź już stąd egzaltowany katolu.<

                    Czy jesteś z porzekadła o nozycach? Rex uderzył w stół. Jak mi się wydaje.
                    Pisał do mnie. czy nie?
              • Gość: Rex. Samo życie IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 21:09
                ferment - dzięki za pozdrowienia i z wzajemnością.
                Od czasu do czasu wkraczam na forum, gdy pojawiają się kretyńskie opinie ale
                czasem opadają ręce i nie zabieram głosu. Nie bawi mnie wywoływanie zadym i
                pustosłowie w których niektórzy namiętnie gustują ( wręcz uwielbiają
                konfliktować ludzi ).
                Bardzo podoba mi się myśl Waldemara Łysiaka : Jeżeli zaryzykujesz uczciwość,
                masz 99% pewności, że przegrasz ale staniesz się jednym z tych, dzięki którym
                warto żyć.
                Czasem ryzykuję, z różnum skutkiem. ):-) ):-) ):-).
                • Gość: ferment Re: Samo życie IP: *.chello.pl 23.07.07, 21:38
                  >> Bardzo podoba mi się myśl Waldemara Łysiaka : Jeżeli zaryzykujesz uczciwość,
                  > masz 99% pewności, że przegrasz ale staniesz się jednym z tych, dzięki którym
                  > warto żyć.
                  > Czasem ryzykuję, z różnum skutkiem. ):-) ):-) ):-).<

                  Nie poddawaj się zatem. Może nie jesteś sam:)
            • Gość: błee Re: Życie to radości i smutki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 07:54
              > A jeśli ci się przydarzy taka smutna okoliczność i będzie ci przykro i żal po
              > stracie kogoś bliskiego a sąsiad za ścianą będzie o tym wiedział i urządzi
              > wesołe przyjęcie to jak postąpisz? Uznasz że żałoba jest bezsensowna i
              > pójdziesz do niego zabawić się?
              Zabawić się nie pójdę, ale nie będę mu robić awantury, że "ja mam żałobę", a on
              robi imprezę zamiast się ze mną smucić!
              Na przykład: Sąsiadka ma odwołać własny ślub, bo mi mama zmarła??
              Powaliło cię???
              Robisz z siebie hipokrytę, i tylko przez takie podejście potem się wysłuchuje
              jacy to katole są szurnięci :/
    • feminasapiens Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 20:09
      Na dwójce miały być Hity na Czasie i
      > nie było, bo trzeba się podlizać. Chore

      Akurat z powodu odwołania Hitów na Czasie bym się nie smuciła ;-)
      • michu666 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 21:04
        feminasapiens napisała:

        > Na dwójce miały być Hity na Czasie i
        > > nie było, bo trzeba się podlizać. Chore
        >
        > Akurat z powodu odwołania Hitów na Czasie bym się nie smuciła ;-)

        Moja córka chciała to oglądać i musiałem jej wytłumaczyć, że porypany karzeł
        odwołał ten program.
    • magnusg A kogo to obchodzi, czy ty sobie zyczysz.? 23.07.07, 20:52
      Podejmuja decyzje ludzie za to odpowiedzialni, a nie ty.Ty mozesz sobie
      poszczekac na forum.Na tym twoja rola sie konczy smarkaczu.
      • michu666 Re: A kogo to obchodzi, czy ty sobie zyczysz.? 23.07.07, 21:03
        magnusg napisał:

        > Podejmuja decyzje ludzie za to odpowiedzialni, a nie ty.Ty mozesz sobie
        > poszczekac na forum.Na tym twoja rola sie konczy smarkaczu.

        A ty co sobie cieciu myslisz?
        Że jak udasz żałobę, to cię bozia weźmie do raju zamiast do piekła gdzie twoje
        miejsce? Pewnie codziennie pijesz, kradniesz, oszukujesz i bijesz żone i musisz
        odreagować żałobą raz na rok.
        • magnusg Re: A kogo to obchodzi, czy ty sobie zyczysz.? 23.07.07, 21:08
          Nie wnioskuj na podstawie swojej osoby o innych.Zaloba jest oznaka solidarnosci
          z ofiarami i ich rodzinami, a nie dla mnie czy dla ciebie plytkomyslacy synku.
          • Gość: błee Re: A kogo to obchodzi, czy ty sobie zyczysz.? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 07:55
            I jak ta solidarność wygląda???
            Na podtykaniu płaczącym osobom mikrofonu pod nos, by tacy jak ty pustaku mogli
            się ponapawać tym jacy to są współczujący?????
            Rzygać mi się chce jak to widzę!!!
        • magnusg Re: A kogo to obchodzi, czy ty sobie zyczysz.? 23.07.07, 21:08
          Nie wnioskuj na podstawie swojej osoby o innych.Zaloba jest oznaka solidarnosci
          z ofiarami i ich rodzinami, a nie dla mnie czy dla ciebie plytkomyslacy synku.
          • michu666 Re: A kogo to obchodzi, czy ty sobie zyczysz.? 23.07.07, 21:12
            magnusg napisał:

            > Nie wnioskuj na podstawie swojej osoby o innych.Zaloba jest oznaka solidarnosci
            >
            > z ofiarami i ich rodzinami, a nie dla mnie czy dla ciebie plytkomyslacy synku.

            Przestań się jakać tu zakało zdrowego społeczeństwa.
            Takich ja ty powinno się eksterminować.
            • Gość: Rex. Do eksterminatora IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 22:15
              Nie ma nic gorszego niż aktywna głupota.
              • Gość: DSD Rex, daj spokoj... IP: 144.92.198.* 24.07.07, 01:29
                ...koles 3x6 wyraznie robi sobie jaja.
          • Gość: kix Milcz Magnus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 23:30
            Ty Magnus, miłościwy inaczej wobec - jak ich subtelnie nazywasz - "pedałów"
            winieneś zamknąć swą jadaczkę pierwszy i nikogo nie pouczać co moralne i
            etyczne. Bo pierwszy będziesz się smażył w piekle za tę pogardę i nienawiść
            wobec innych ludzi, którą krzewisz tutaj na forum, tylko dlatego że seks
            uprawiają w obrębie własnej płci. Homofob, kłamca - to delikatne określenia
            względem takiej kreatury jak ty.
            • vincentyna Re: Milcz Magnus 24.07.07, 00:22
              Ja tez mam gdzies te zalobe, ani w PL nie mieszkam, ani pielgrzymem nie jestem,
              co mnie obchodzi iles tam cial na poboczy francuskiej drogi, kogo obchodzil
              ostani wypadek w sant paulo ??? hipokryzja i nic wiecej..

              p.s.
              chcialabym widziec newsy jakby sie bus z polskimi gejami rozp....ciekawe czy by
              kaczka zalobe ustawila, hipokryci i zlodzieje do potegi.....
              • Gość: Rex. ...co mnie obchodzi ileś tam ciał... IP: *.toya.net.pl 24.07.07, 00:41
                Najtchórzliwsze kundle najodważniej szczekają z daleka.
            • Gość: Magnus Re: Milcz Magnus IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.07, 09:25
              Innego tematu juz nie masz dresiarzu?Nawet taka tragedie chcesz wykorzystac do
              twojej homo-propagandy?Na twoim przykladzie widac jak zdemoralizowane jest to
              srodowisko, ktore reprezentujesz.
              • Gość: kix Magnus - półgłówku )))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:27
                >Innego tematu juz nie masz dresiarzu?Nawet taka tragedie chcesz wykorzystac do
                >twojej homo-propagandy?Na twoim przykladzie widac jak zdemoralizowane jest to
                >srodowisko, ktore reprezentujesz.

                No ciekawe, jakie to ja środowisko reprezentuję faszysto zamawiający pięć piw na raz ?:) Aaaa, zapomniałem.......... kto nie potępia homoseksualistów ten sam jest gejem :))))))))))) Zapomniałem że z ZSZ takie nauki wyniosłeś :))))))))))

                ps. Tak ciągle prawisz o tych dresach. Kupić ci je w końcu? Z iloma paskami chcesz byś był pod blokiem z koleżkami trendy, z trzema czy z czterema i by cię nie szturchali wykpiwając twój codzienny mundurek?
    • 0golone_jajka Przynajmniej koncertu Stonesów nie odwołali... 24.07.07, 01:42
      Stonesi uczczą pamięć zmarłych minutą ciszy. A potem będą zapier... swoje kawałki. I ludzie się będą bawić. I tak jest dobrze. W świecie w którym codziennie giną tysiące anonimowych osób i o których wiemy tylko dzięki satelitom powinniśmy albo zrezygnować z żałoby narodowej w takich wypadkach albo ograniczyć ją do minuty ciszy w najlepszym wypadku, choć i to jest lekką przesadą, bo komu tak naprawdę jest żal tych ludzi? A dzieci w Afryce? A Irakijczyków? W natłoku informacji o nieszczęściach nie przejmujemy się już nimi. To są dla nas anonimowi, obcy ludzie, ich sprawy nas nie dotyczą. Mamy swoje życie i trudno nam płakać tylko dlatego, że ktoś gdzieś zginął. A żałoba narodowa to chwyt marketingowy Kaczorów mający na celu zjednanie sobie moherowego elektoratu. Jakoś nie wydaje mi się, że gdyby to autobus z kochającymi inaczej rozwalił się w drodze na Berlin to by się tak Kaczki tym przejęły i jeszcze zboczeńcom dały równowartość kawalerki!!!
      • Gość: ferment Re: Przynajmniej koncertu Stonesów nie odwołali.. IP: *.chello.pl 24.07.07, 10:34
        > Jakoś nie wydaje mi
        > się, że gdyby to autobus z kochającymi inaczej rozwalił się w drodze na Berlin
        > to by się tak Kaczki tym przejęły i jeszcze zboczeńcom dały równowartość kawal
        > erki!!!<

        Kolejny głos na ten temat.
        Moze trzeba to sprawdzić, skoro to tak intryguje.
        Zorganizować wycieczkę, spowodować...i bedzie jasne jak się zachowa władza.
        Na co czekać?
    • witold.us kiedys poznasz co to jest tragedia , jak sam .... 24.07.07, 05:40
      ja przezyjesz,
      a teraz dla szacunku dla tych ludzi

      ZAMILCZ ......
      • Gość: błe Re: kiedys poznasz co to jest tragedia , jak sam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 09:27
        Więc w ramach szacunku dla tych ludzi przestańcie do ku.. nędzy ganiać za
        rodzinami ofiar z kamerami i mikrofonem!!!
        Pie..ni hipokryci!
        • Gość: o co chodzi? Re: kiedys poznasz co to jest tragedia , jak sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 12:21
          już dawno poznałem co to tragedia, od 16 roku życia jestem na tym świecie
          kompletnie sam i właśnie dlatego wqrwuia mnie takie rozczulanie się - nikt nie
          mówi, że jest to tragedia dla rodzin tych ludzi, ale nie jest to tragedia
          NARODOWA. Od czasu powstania II RP do upadku komuny żałoba narodowa była
          ogłaszana w polsce MNIEJ RAZY niż w latach 2001-2007 - czy to znaczy, ze w
          latach 1918-1989 polskę omijaly tragedie? Nie, to znaczy tylko tyle, że w
          ostatnich latach politycy wyyślili sobie, że taka żałoba narodowa, premier
          "dający pieniądze" rodzinom ofiar są bardzo medialne i podwyższają słupki w
          sondażach, tv może w tym czasie puszczać tanio kupione filmy za które
          "normalnie" ludzie wieszali by na nich psy, a i na pewno ktoś już zarobił na
          działających w każdego TV przyciskach które w minutę pozwalają zmienić logo
          stacji na to opatrzone wstążką, i panie prowadzące na pewno mają gotowy szablon
          do którego wstawiają tylko nazwę ttragedi i numer na który należy wysłać SMS
      • obraza.uczuc.religijnych Nie chciałbym 24.07.07, 11:16
        by moja tragedia była narzucana innym ludziom. Dlaczego oni mają mi współczuć?
        • Gość: hehehe Re: Nie chciałbym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 11:43
          To tak wygląda jakbym wymagała od sąsiadki, że ma odwołać swój ślub, bo mi
          akurat zmarła mama - chore!
          Moja tragedia jest moją tragedią i nie mam zamiaru jej upubliczniać [widać było
          po zachowaniu niektórych osób, którym na chamca podtykano pod nos mikrofon]...
        • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 11:55
          >Dlaczego oni mają mi współczuć?<

          Bo istnieje takie słow: współczuć. Może dlatego.
          • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 11:59
            > Bo istnieje takie słow: współczuć. Może dlatego.


            Owszem istnieje, ale ma jakiekolwiek znaczenie tylko wtedy, kiedy nie jest
            narzucane przez zorganizowane grupy terroru emocjonalnego. Nikt nie protestuje
            przeciwko uczuciom, tylko próbie ich narzucania przez ogólnonarodowy
            spektakl...Tak trudno to zrozumieć? Na serio nie widzicie całej obłudnej otoczki
            tej operacji? Zresztą ostatnio piątej czy nawet szóstej.
            • obraza.uczuc.religijnych Dzisiaj przezydencki minister 24.07.07, 12:00
              Misio Kamiński powiedział w radiu, że uczczenie żałoby narodowej to obywatelski
              obowiązek. Oczywiście nie chcicał nikomu niczego narzucać.
            • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 12:17
              >> Owszem istnieje, ale ma jakiekolwiek znaczenie tylko wtedy, kiedy nie jest
              > narzucane przez zorganizowane grupy terroru emocjonalnego. Nikt nie protestuje
              > przeciwko uczuciom, tylko próbie ich narzucania przez ogólnonarodowy
              > spektakl...Tak trudno to zrozumieć? Na serio nie widzicie całej obłudnej otoczk
              > i
              > tej operacji? Zresztą ostatnio piątej czy nawet szóstej.<

              Nawet jeżeli coś dostrzegam, to moje przeżywanie jest przezywaniem moim.
              Wobec ludzkiej tragedii mogę zrezygnować z rozrywek, wyłaczyć telewizor, radio.
              Co uczyniłam.
              Dostrzegam wiele nieprawidłowości w zyciu, ale staram się nie denerwować
              rzeczami mało istotnymi.
              • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 12:25
                Gość portalu: ferment napisał(a):

                > Nawet jeżeli coś dostrzegam, to moje przeżywanie jest przezywaniem moim.
                > Wobec ludzkiej tragedii mogę zrezygnować z rozrywek, wyłaczyć telewizor, radio.
                > Co uczyniłam.
                > Dostrzegam wiele nieprawidłowości w zyciu, ale staram się nie denerwować
                > rzeczami mało istotnymi.


                To w takim razie, w czym rzecz? Przeżywajmy to po swojemu, bez względu na to czy
                w jednym miejscu ginie jedna osoba czy 26.
                • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 12:46
                  . To w takim razie, w czym rzecz? Przeżywajmy to po swojemu, bez względu na to cz
                  > y
                  > w jednym miejscu ginie jedna osoba czy 26.<

                  Widać są ludzie, którzy uważają inaczej. Uważają, ze trzeba ludziom narzucić jak
                  mają pzrezżywać. nie chodzi tu o narzucenie obowiązku bycia smutnym, lecz o
                  powstrzymywanie się od zbiorowych rozrywek.
                  Gdyby nie ogłoszono żałoby, też znalazłyby się głosy potępienia.
                  • obraza.uczuc.religijnych Ale ja nie czuję potrzeby 24.07.07, 13:59
                    powstrzymania się od rozrywek/. Czy jeżeli w gronie tak samo odczuwających osób
                    pobawimy się to będzie to coś złego?
                    • Gość: ferment Re: Ale ja nie czuję potrzeby IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:05
                      O ile wiem załoba nie zabrania prywatnych rozrywek w niewielkim gronie. Czy się
                      mylę?
                      Nie sądzę by to było coś złego, że pobawisz się w gronie.
                      • obraza.uczuc.religijnych Nie prywatne 24.07.07, 14:11
                        np. impreza kulturalna gdzie zarówno osoby występujące jak i publiczność
                        chciałaby rozrywki, ale jakieś odgórne zarządzenie władzy wymusiło zamknięcie
                        lokalu.
                        • Gość: ferment Re: Nie prywatne IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:17
                          W sferze publicznej rządzą przedstawiciele. Władza. Takie prawo.
                          • obraza.uczuc.religijnych I dlatego zawsze będę traktowal 24.07.07, 14:44
                            wprowadzanie żałoby narodowej jako głupotę. A takiego Kamińskiego jakbym
                            spotkał...
                            • Gość: ferment Re: I dlatego zawsze będę traktowal IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:46
                              > obraza.uczuc.religijnych napisał:

                              > wprowadzanie żałoby narodowej jako głupotę. ,

                              Przyjmuję do wiadomośći.

                              >A takiego Kamińskiego jakbym
                              > spotkał...<

                              Dokończ, proszę!!
                              • obraza.uczuc.religijnych Oj lepiej nie 24.07.07, 14:49
                                :)
                  • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 14:08
                    Gość portalu: ferment napisał(a):


                    > Widać są ludzie, którzy uważają inaczej. Uważają, ze trzeba ludziom narzucić ja
                    > k
                    > mają pzrezżywać. nie chodzi tu o narzucenie obowiązku bycia smutnym, lecz o
                    > powstrzymywanie się od zbiorowych rozrywek.
                    > Gdyby nie ogłoszono żałoby, też znalazłyby się głosy potępienia.


                    Zawsze mnie właśnie dziwi ta podwójność myślenia katolików: wszyscy jesteśmy
                    moralni, nie zabijamy dzieci nienarodzonych, współczujemy każdej ofierze i jej
                    rodzinie, ale na wszelki wypadek wydamy oficjalne zakazy... Tak to rozumieć?
                    • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:15
                      >>
                      > Zawsze mnie właśnie dziwi ta podwójność myślenia katolików: wszyscy jesteśmy
                      > moralni, nie zabijamy dzieci nienarodzonych, współczujemy każdej ofierze i jej
                      > rodzinie, ale na wszelki wypadek wydamy oficjalne zakazy... Tak to rozumieć?,

                      Żaloba narodowa to nie wymysł katolików, o ile wiem. Przeżyłem już niejedną, o
                      ile dobrze pamiętam - zastrzegam.
                      Żałoba to czas, w którym powstrzymujemy się od pewnych zachowań. Taki obyczaj.
                      Nie obowiązek przeżywania rozpaczy itp. uczuć.
                      Ktoś tego uczy. Uczy rodzina, gdy jej dotyka nieszcęści. Gdy skala tragedii jest
                      większa żałoba dotyczy większej ilości osób, w jakiś sposób powiązanych z
                      ofiarami. W państwie funkcję głowy rodziny pełni np. prezydent i on decyduje o
                      formie wyrażenia solidarności z cierpiącymi. Tak to mniej więcej wyglada. Z
                      dużego grubsza.
                      • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 14:25
                        Gość portalu: ferment napisał(a):



                        > Żaloba narodowa to nie wymysł katolików, o ile wiem. Przeżyłem już niejedną, o
                        > ile dobrze pamiętam - zastrzegam.


                        To zmienia faktu, że podwójność myślenia mnie dziwi. Poza tym, "nasza" żałoba
                        tzw. narodowa jest obchodzona po katolicku.


                        > Ktoś tego uczy. Uczy rodzina, gdy jej dotyka nieszcęści. Gdy skala tragedii jes
                        > t
                        > większa żałoba dotyczy większej ilości osób, w jakiś sposób powiązanych z
                        > ofiarami. W państwie funkcję głowy rodziny pełni np. prezydent i on decyduje o
                        > formie wyrażenia solidarności z cierpiącymi. Tak to mniej więcej wyglada. Z
                        > dużego grubsza.

                        Tutaj to już przesadzasz, moim zdaniem. Zgadzasz się po prostu na coraz większą
                        ingerencję władz POLITYCZNYCH w sferę prywatną. Ja jestem (w miarę) niezależną
                        jednostką i nie muszę poddawać się zbiorowym formom rytualnym, niestety ktoś mi
                        to narzuca. Imprezy poodwoływane, tam, gdzie trwają nastrój grobowy, we
                        Wrocławiu rezygnują z niektórych filmów, teatry pozamykane - i to jest ta paranoja.
                        • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:31
                          >> To zmienia faktu, że podwójność myślenia mnie dziwi. Poza tym, "nasza" żałoba
                          > tzw. narodowa jest obchodzona po katolicku.,

                          Nie rozumiem

                          >> Tutaj to już przesadzasz, moim zdaniem. Zgadzasz się po prostu na coraz większą
                          > ingerencję władz POLITYCZNYCH w sferę prywatną.<

                          A co po mojej zgodzie. przyjmuję di wiadomości, szanuję postanowienie o żałobie.
                          Nigdy mnie to nie oburzało. Za żadnych rządów.

                          .Ja jestem (w miarę) niezależną
                          > jednostką i nie muszę poddawać się zbiorowym formom rytualnym, niestety ktoś mi
                          > to narzuca.<

                          Rytuały ci ktoś narzuca? jak rozumiesz słowo rytuał?

                          > Imprezy poodwoływane, tam, gdzie trwają nastrój grobowy, we
                          > Wrocławiu rezygnują z niektórych filmów, teatry pozamykane - i to jest ta paran
                          > oja.,
                          Nie paranoja a zycie w społecznośći. W państwie.
                          • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 14:35
                            Gość portalu: ferment napisał(a):

                            > Nie rozumiem

                            Powinno być To nie zmienia faktu, że podwójność myślenia mnie dziwi.
                            Chyba ze nie rozumiesz, że po katolicku, ale z europocentryzmu Cię nie wyleczę:)


                            > Rytuały ci ktoś narzuca? jak rozumiesz słowo rytuał?

                            Klasycznie, po Mertonowsku...

                            > Nie paranoja a zycie w społecznośći. W państwie.

                            Państwo=społeczeństwo... A istnieje jeszcze społeczeństwo? może gdzieś uda nam
                            się znaleźć...
                            • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:38
                              >> Chyba ze nie rozumiesz, że po katolicku, ale z europocentryzmu Cię nie wyleczę:
                              > )
                              No, znowu nie rozumiem:))

                              >> Klasycznie, po Mertonowsku...<

                              Ejże!

                              >
                              > Państwo=społeczeństwo... A istnieje jeszcze społeczeństwo? może gdzieś uda nam
                              > się znaleźć...

                              W taki upał?
                              • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 14:46
                                Gość portalu: ferment napisał(a):

                                > No, znowu nie rozumiem:))

                                Okej, sorry. Napisałaś, że żałoba nie jest wymysłem katolików, a ja napisałem,
                                "co z tego". I o to z grubsza chodzi:) Czyli: podwójność myślenia nadal mnie
                                dziwi. I jeszcze trochę o to, że i tak w naszym kraju obchodzimy ją po
                                katolicku, bo np. gdzie indziej nikt nie płacze tylko się cieszy, nie odwołuje
                                imprez tylko organizuje jeszcze więcej itepe.

                                > W taki upał?

                                A no właśnie! :))

                                Pozdrawiam
                                • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:48
                                  >> A no właśnie! :))
                                  >
                                  > Pozdrawiam

                                  Też pozdrawiam, teraz rozumiem. Upał zelżał:)
              • Gość: o co chodzi? wprowadzić podatek od nie bycia w żałobie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 12:25
                w końcu co to dla naszego "skrajnie prawicowego" ale przy tym i wrażliwego
                socjalnie i "sprawiedliwego społecznie" rządu?
        • Gość: pol_pol Masz to jak w banku IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:32
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > Dlaczego oni mają mi współczuć?

          Na ogół współczuje sie ludziom lubianym, obdarzanym sympatią.
          Tobie pewnie nikt nie będzie współczuł, bo niby czemu miałby to robić?
          • obraza.uczuc.religijnych Nic o mnie nie wiesz 24.07.07, 14:48
            więc po co stosujesz tę durną zagrywkę?
            • ja_mnika Re: Nic o mnie nie wiesz 24.07.07, 15:26
              jutro miałabym pracę, dzięki której dzieci mogłyby pojechać na dodatkowe
              wakacje, a tak nic z tego - bo impreza odwłołana. współczuję duchem i tak
              powinno być. po co te fanaberie? ku.., absurd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka