Mam pytanie do katoli.

23.07.07, 22:41
Czy ten tragiczny wypadek był wolą boską czy karą boską.
Na pewno ci co przeżyli dziekują za to Bogu.Ciekawy jestem czy rodziny tych
co zginęli też dziękują Bogu.
    • Gość: Rex. odpowiedz do antykatoli IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 23:09
      Proponuję nie obrażać własną głupotą Boga.
      • Gość: kix Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 23:21
        Ale którego Boga?
        • Gość: Rex. Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 23:34
          A ilu ich znasz?
          • Gość: kix Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 23:45
            Zeus, Neptun, Posejdon, Jahwe, Mahomet........ długo by ich wymieniać. Więc o
            którym Bogu piszesz?
            • vazz ahh znaffco buhahaha 24.07.07, 13:05
              Gość portalu: kix napisał(a):

              > Mahomet........

              haha
            • Gość: błee Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 13:10
              No i wychodzi "wiedza" antykatolików - nawet na podstawach się wykładają -
              chłopie, nie rób wsi, tym co nie są "niewolnikami Watukanu", tym, żeś zwykły
              tłuk :)))))))))))))))Zwłaszcza Mahomet to bóg :))))))))))))
              • krwe Re: odpowiedz do antykatoli 24.07.07, 13:19
                a po co ktoś kto nie wierzy w żadnego boga,ma posiadać wiedzę na ten temat?Nie
                wierzę i co mnie obchodzi ilu jest bogów i jak sie oni wszyscy nazywają.
                • vazz Re: odpowiedz do antykatoli 24.07.07, 13:20
                  jak nie wie wiec niech siedzi cicho,a nie pierdoły wypisuje
                  • Gość: ferment Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.chello.pl 24.07.07, 13:23
                    > vazz napisał:

                    > jak nie wie wiec niech siedzi cicho,a nie pierdoły wypisuje<

                    Popieram.
                    :)
                    • Gość: antypapista Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 15:34
                      > > jak nie wie wiec niech siedzi cicho,a nie pierdoły wypisuje<

                      Panie fermenciku:Skoro popierasz vazza,który każe siedzieć cicho niewiedzącemu,
                      to dlaczego uczysz w szkole tych,którzy nie wiedzą.Przecież wystarczyło by
                      powiedzieć im "siedźcie cicho"
                      • Gość: ferment Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.chello.pl 24.07.07, 15:45
                        >Przecież wystarczyło by
                        > powiedzieć im "siedźcie cicho" <

                        Nauczać można, gdy siedzą cicho. Wtedy mogą sie dowiedzieć.
                        Głupoty to i ja czasem piszę. Przyznaję Ci rację. Zareagowałęm za szybko, bez
                        namysłu.
                        Pozdrawiam:)
                      • vazz Re: odpowiedz do antykatoli 25.07.07, 08:16
                        Ojojo ale zly ten Vazz ;)

                        Poczytaj dokładnie wszystkie posty,a nie wbijasz sie w srodek.
                        Jak nie odrózniasz szkoly od forum to nie wiem o czym mam pisac,zebys zrozumial.
                • Gość: błee Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 13:33
                  To niech nie zabiera głosu na tematy religijne, a potem się nie obraża, że
                  wszyscy rechoczą, że odezwał się debil :)))))
                  No cóż jak ktoś się lubi popisywac własną ignorancją, a potem wrzeszczeć o
                  nietolerancyjności wierzących, to coś z czachą ma nie tak
                  • hypatia69 Re: odpowiedz do antykatoli 24.07.07, 16:35
                    Ty się pewnie nigdy nie mylisz... Co nie?
                    • Gość: błee Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 08:00
                      Przyznać się do pomyłki trzeba umieć, większość antykatolików na tym forum tego
                      nie potrafi :)))
                      Pisze brednie o katolicyzmie, a potem ma pretensje do katolików, że wobec niego
                      nietolerancyjni, tylko wyzywają od matołków. Trochę konsekwencji - i przyznać
                      się do własnej niewiedzy.
                    • vazz Re: odpowiedz do antykatoli 25.07.07, 08:30
                      Kazdy sie myli,tylko zauważ,że średnio inteligentny człowiek dobrze wie,ze mowa
                      o chrześcijanskim Bogu,a kix chciał zabłysnąc swoją ironiczną i cyniczną
                      wypowiedzią, i wymienił 3 antycznych bogów (w tym Posejdon i Neptun to ten sam
                      antyczny bóg ;), wymienił Jahwe,który jest tożsamy z chrzescijanskim Bogiem i
                      wymienił proroka.
                      Jednak wielu z was ma pretensje,ze ktokolwiek wysmiał niewiedze człowieka
                      chcacego uchodzic za znawce w temacie.
                      • hypatia69 Re: odpowiedz do antykatoli 25.07.07, 12:07
                        Nie wiem, kim są pozostali "wielu z Was" i uważam oczywiście, że Kixowi jak
                        najbardziej należało się wyśmianie. Ale niekoniecznie od razu stwierdzenie, że
                        jest debilem. Bo do debila mu jednak trochę brakuje, nie?
                        Mi zrsztą wyjaśniać, kim był Neptun czy Posejdon nie musisz. Zaciekawiło mnie
                        natomiast, że "Jahwe,który jest tożsamy z chrzescijanskim Bogiem"... Jahwe nie
                        jest "tożsamy". W Biblii wołami jest napisane Jego imię. Bo chrześcijaństwo
                        wywodzi się głównie z judaizmu, zatem chrześcijański Jahwe to żydowski Jahwe.
                        To nie są jacyś tam bracia, czy kuzyni o jednym imieniu, tylko jeden i ten
                        sam...
                        • Gość: błee Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 12:44
                          Neptun jest TOŻSAMY z Posejdonem
                          Jahwe jest TOŻSAMY z chrześcijańskim Bogiem

                          Zgłoś się kochana na korepetycje... z polskiego ;P Bo nie rozumiesz słowa TOŻSAMY
                          • hypatia69 Re: odpowiedz do antykatoli 25.07.07, 13:39
                            A jak się nazywa chrześcijański Bóg?
                            • vazz Re: odpowiedz do antykatoli 25.07.07, 14:03
                              jeju zrozum,ze mowa o Bogu w chrzescijanskiej religi i Bogu w religi
                              judaistycznej, nie wazne że uwazasz,ze to ten sam Bóg, wg. mnie także w islamie
                              mowa o tym samym Bogu. Czy to bedzie przeszkoda w twierdzeniu,ze Bóg w religi
                              judaizmu jest tozsamy z Bogiem w religi chrzescijanskiej?
                        • vazz Re: odpowiedz do antykatoli 25.07.07, 13:56
                          hypatia69 napisała:

                          > Nie wiem, kim są pozostali "wielu z Was"

                          miałem na mysli takze antypapiste

                          >i uważam oczywiście, że Kixowi jak
                          > najbardziej należało się wyśmianie. Ale niekoniecznie od razu stwierdzenie,
                          że
                          > jest debilem.

                          Gdzie tak stwierdziłem, zacytuj mnie.

                          >Bo do debila mu jednak trochę brakuje, nie?

                          jw.

                          > Mi zrsztą wyjaśniać, kim był Neptun czy Posejdon nie musisz. Zaciekawiło mnie
                          > natomiast, że "Jahwe,który jest tożsamy z chrzescijanskim Bogiem"... Jahwe
                          nie
                          > jest "tożsamy". W Biblii wołami jest napisane Jego imię. Bo chrześcijaństwo
                          > wywodzi się głównie z judaizmu, zatem chrześcijański Jahwe to żydowski Jahwe.
                          > To nie są jacyś tam bracia, czy kuzyni o jednym imieniu, tylko jeden i ten
                          > sam...

                          Ok wiec powiem w ten sposób, słowo tożsamy moze byc uzywane jako slowo taki
                          sam ten sam, w tym, że jak wiesz w chrzescijanskiej tradycji z reguły nie uzywa
                          sie imienia Jahwe jako imienia Boga i zazwyczaj mówiac Jahwe odnosi sie to do
                          judaizmu. Nie wiem jak jasniej napisac.
                          • hypatia69 Re: odpowiedz do antykatoli 25.07.07, 14:13
                            Dobra, przyswajam argumenty. Nie wiem, jak się "zazwyczaj" z tej prostej
                            przczyny, że chrześcijanką nie jestem i dla mnie Jahwe to Jahwe. Ale postaram
                            się zapamiętać zasadę.
                            Wpięłam się pod Tobą, żeby nie pisać sześciu postów. Błee nazywa Kixa debilem,
                            nie Ty.
                            Robię się roztargniona jak czytam obelgi, a tego ostatnio na FS aż w nadmiarze.
                            Pozdr.
            • Gość: kix Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:31
              Mahomet - Allah, Mojżesz - Chrystus.......... co to za różnica? Złapaliście za słówko i widzę że macie wielką radość. Ale widzę że uchwyciliście sens, skoro tyle piany ubiliście wespół.
              • Gość: kix Uprzejmie proszę o niepodszywanie się pode mnie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:34
                Widzę, że ktoś się świetnie bawi. No to miłej zabawy życzę.
        • Gość: ferment Re: odpowiedz do antykatoli IP: *.chello.pl 24.07.07, 10:48
          Bóg jest jeden.
          To wiedza religijna.
          To wiedza >ortograficzna< czyli wynikajaca ze znajomośći ortografii.
          Wiadomo wakacje.
    • Gość: pol_pol Re: Mam pytanie do katoli. IP: *.chello.pl 23.07.07, 23:46
      Masz pytanie dupku żołędny, prosisz o odpowiedź i mimo to obrażasz?
      A paszoł won!
      • Gość: Rex. Re: Mam pytanie do katoli. IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 23:54
        kix- my rozumiemy mędrców ogólnowojskowych, ale starajcie się jeszcze
        pokombinować.
      • boruta_wwa Re: Mam pytanie do katoli. 24.07.07, 20:09
        Gość portalu: pol_pol napisał(a):
        > Masz pytanie dupku żołędny, prosisz o odpowiedź i mimo to obrażasz?

        dlaczeo obraża? ja też jestem ciekaw co taki katolik sobie myśli swoim małym
        rozumkiem po tym wypadku???
        b.
        • Gość: pol_pol Re: Mam pytanie do katoli. IP: *.chello.pl 24.07.07, 20:17
          boruta_wwa napisał:

          > dlaczeo obraża? ja też jestem ciekaw co taki katolik sobie myśli swoim małym
          > rozumkiem po tym wypadku???

          Lepszy mały rozumek niż twoje wodogłowie, jeśli już.
          • boruta_wwa Re: Mam pytanie do katoli. 26.07.07, 00:37
            Gość portalu: pol_pol napisał(a):
            > Lepszy mały rozumek niż twoje wodogłowie, jeśli już.

            dlaczego używasz w dyskusji nazwy jednostki chorobowej?
            to są właśnie katolicy w tym kraju, nabluzgać, skopać i spalić na stosie
            pieprzeni faszyści
            b.
    • 0golone_jajka To nie jest trywialny problem. 24.07.07, 01:46
      Z jednej strony to może być kara boska. Z drugiej nagroda. No ale zastanówmy się kogo bóg pokarał? Tych co zginęli? NIE! On im wynagrodził bogobojny żywot i wziął do siebie. Cóż, że spłonęli żywcem. Czymże jest chwila cierpienia wobec wieczności u boku pana? Zresztą podobno cierpienie uszlachetnia (co prawda Tischner cofnął te słowa jak sam cierpiał umierając, ale...). Tak więc pokarani zostali ci co przeżyli. Widać nie zasłużyli sobie na raj. Może za rok, w następnej pielgrzymce się uda?
      • pocoo Re: Brawo Ogolone_jajka 24.07.07, 01:54
      • ariwederczi święte słowa :) 24.07.07, 07:01
        ;)
      • vazz Re: To nie jest trywialny problem. 24.07.07, 13:31
        Oczywiście takie dywagacje mozna prowadzic jedynie wtedy gdy mamy pewność, że
        podczas wypadku nastapiła jakakolwiek interwencja boska,w przeciwnym razie nie
        ma mowy o karze czy nagrodzie.
      • Gość: Rex. A co to za rzecznik? IP: *.toya.net.pl 24.07.07, 20:02
        Jajko, od kiedy robisz za rzecznika "boga"?
        Jakiś niespodziewany awans, czy cudowne nawrócenie?
        • supaari Re: A co to za rzecznik? 25.07.07, 12:30
          Gość portalu: Rex. napisał(a):

          > Jajko, od kiedy robisz za rzecznika "boga"?
          > Jakiś niespodziewany awans, czy cudowne nawrócenie?

          Rzecznik? Nie doceniasz Jajka! Mógł wyżej Mahomet zostać bogiem, może i 0_j!
    • Gość: błee Re: Mam pytanie do katoli. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 07:50
      Ile ty masz lat?
      Poziom pytania - wczesne gimnazjum...
      Przeleciał cię jakiś zawiany klecha, że masz bidoku fobie?
      • agnostyk11 Re: Mam pytanie do katoli. 24.07.07, 09:49
        Gość portalu: błee napisał(a):

        > Ile ty masz lat?
        > Poziom pytania - wczesne gimnazjum...
        > Przeleciał cię jakiś zawiany klecha, że masz bidoku fobie?

        Jak na takiego naukowca, błee, to jakoś nie znalazłeś odpowiedzi. Wysil się i
        odpowiedz na pytanie a nie okazuj się katolem w 100%.
        • Gość: błee Re: Mam pytanie do katoli. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 10:06
          Dziecko, zamiast zadawać debilne pytania na poziomie niedorozwiniętego
          gimnazjalisty, można zajrzeć do netu na katolickie strony i fora i troszkę się
          dokształcić... Żeby nie wyjśc na totalnego matoła...
          google nie gryzie... :D
          • pocoo Re: "Niagara intelektu" 24.07.07, 10:11
            błeeeeeee.......
            • Gość: błee zastanów się co piszesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 10:14
              Nie jestem katolikiem szczeniaku, ale pod pozorem "dopiekania katolom" nie lubię
              robić z siebie idioty, zadając pytania na poziomie niedorozwoja :/
              Jak ty i paru innych katofobów lubisz się ośmieszać - to proszę bardzo :)))
              • kauzyperda Re: zastanów się co piszesz 24.07.07, 11:13
                może zamiast obrażać ludzi odpowiedz? To jest forum, ludzie zadają pytania. Jak
                zapytam na forum o przepis na daiquiri to też mnie zwyzywasz od debili że nie
                poszukałem w google?

                Skoroś taki mądry to odpowiedz na pytanie, albo podaj linka do odpowiedzi jeśli
                sam jej nie znasz (to bardziej prawdopodobne, bo z poziomu wypowiedzi wyglądasz
                na typowego katola, czyli osobnika całkowicie bezmyślnego za którego myśli i
                decyduje proboszcz).
                • Gość: błee Re: zastanów się co piszesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 11:36
                  > zapytam na forum o przepis na daiquiri to też mnie zwyzywasz od debili że nie
                  > poszukałem w google?
                  Pytania o przepis na cokolwiek to się zadaje na forum "Kuchnia" a nie
                  "Społeczeństwo" - kumasz?
                  Jacy niektórzy są tępi :///

                  A póki co, to tu jest właśnie forum "Społeczeństwo", a nie "Problemy religijne
                  nudzących się smarkaczy" :/ Bo chciałem pogadać o problematyce społecznej a
                  ku..ca mną trzepie, bo co drugi wątek na tym forum to tematyka religijna o
                  poziomie podstawówki.
                  Byle dopiec katolom, nieważne, że zrobię z siebie debila :/ - taki jest poziom
                  połowy postów szczeniactwa dumnie ogłaszającego się "wojującymi antykatolikami".

                  > Skoroś taki mądry to odpowiedz na pytanie, albo podaj linka do odpowiedzi jeśli
                  A co ja jestem "informacja turystyczna"???

                  > na typowego katola, czyli osobnika całkowicie bezmyślnego za którego myśli i
                  > decyduje proboszcz).
                  Aha - objechałem jakiegoś wielkiego geniusza antykatolicyzmu, że zadaje głupawe
                  pytania, to od razu jestem "typowym katolikiem" - jasne, typowy pustostan w
                  myśleniu...
                  Czarne - czerwone i ku.. nic pośrodku!
                  • kauzyperda Re: zastanów się co piszesz 24.07.07, 12:11
                    A póki co, to tu jest właśnie forum "Społeczeństwo",

                    Właśnie. A jednym z istotniejszych problemów społecznych w Polsce jest dość
                    powszechne zaczadzenie religijne powodujące, że wielu ludzi woli posługiwać się
                    bezmyślnymi kalkami myslenia magiczno-życzeniowego we wszystkich dziedzinach
                    życia zamiast wysilić dwie szare komórki jakie mają. Co więcej ludzie ci,
                    napotkawszy inaczej myślących potrafią zdobyć się jedynie na wyzwiska. I to
                    jest właśnie problem społeczny.
                    • Gość: błee Re: zastanów się co piszesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 12:16
                      Jest podforum "Religia" :-)
                      Jakbyś jeszcze nie zauważył...
                      Ale po co - lepiej robić śmietnik na innym forum...
            • Gość: pol_pol Re: "Niagara intelektu" do kwadratu IP: *.chello.pl 24.07.07, 11:00
              pocoooooooooooooooooooooooooooooooooo
          • Gość: ferment Re: Kuracja odmładzająca antypapisty IP: *.chello.pl 24.07.07, 10:52
            I tak to antypapista znalazł sposób na odmłodzenie.
            Gratuluję, antypapisto, pozdrawiam:))
    • hypatia69 Następny pogięty:/ 24.07.07, 10:14
      "Czy ten tragiczny wypadek był wolą boską czy karą boską." To raczej bogowie
      wiedzą niż katolicy.
      "Ciekawy jestem czy rodziny tych co zginęli też dziękują Bogu." Idź i ich
      sytaj. Pewnie się ucieszą z odwiedzin. Już cyrk polityków pewnie nieźle im daje
      w d..., a jeszcze durne pytania im dowalą całkiem. Jest szansa, ze Cię któryś
      obije i nie "w imię boze", a za głupotę.
      • mg2005 Re: Następny pogięty:/ 24.07.07, 19:33
        hypatia69 napisała:

        > Już cyrk polityków pewnie nieźle im daje
        >
        > w d...,


        Bardziej cyrk medialny. Dziennikarze to ćwoki bez taktu, dla "niusa"
        sprzedaliby własną matkę...
        • hypatia69 Re: Następny pogięty:/ 25.07.07, 00:50
          Medialny też. Ale te sztuki kaczek... Te brednie, które w dodatku panowie kseża
          wygłaszają z ambon, czy zza ołtarza... Śmiech pusty i trwoga.
    • Gość: left Re: Mam pytanie do katoli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 10:14
      antypapista napisał:

      > Czy ten tragiczny wypadek był wolą boską czy karą boską.
      > Na pewno ci co przeżyli dziekują za to Bogu.Ciekawy jestem czy rodziny tych
      > co zginęli też dziękują Bogu.

      Podstawowy błąd logiczny. Kara boska jest też wolą boską, więc twoje pytanie to
      takie masło maślane. No ale cóż, w czasie deszczu dzieci się nudzą...
      • Gość: błee Re: Mam pytanie do katoli. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 10:15
        raczej - w czasie wakacji dzieci się nudzą...
        a taka piękna pogoda, a toto gnije przed kompem - bo za 10 tys. z różnymi
        bajerami i trzeba poszpanować
        • leftt Re: Mam pytanie do katoli. 24.07.07, 10:20
          W czasie wakacji też, bo nie ma co robić, Pani słupków nie zadaje do
          liczenia,tabliczki mnożenia nie można przećwiczyć ...A w Poznaniu pada, nie
          wiem jak w innych miastach.
    • ejkuraczek Re: Mam pytanie do katoli. 24.07.07, 10:26
      antypapista napisał:

      > Czy ten tragiczny wypadek był wolą boską czy karą boską.

      Z posiadanych informacji medialnych wiemy,ze było to wolą człowieka, nie
      ustalono jeszcze czy kierowców ,pilota czy uczestników.

      > Na pewno ci co przeżyli dziekują za to Bogu.Ciekawy jestem czy rodziny tych
      > co zginęli też dziękują Bogu.

      Trudno wypowiadac się z kogoś. Na pewno ich zachowanie -co wiemy z wypowiedzi
      Francuzów, psychologów, w-ce ministra zdrowia- wskazuje na spokój, opanowanie,
      życzliwosc, chęc współpracy, nieobwinianie nikogo, co wyglada na ogromne
      zaufanie Bogu w tej dramatycznej sytuacji.
      • nelsonek Re: Mam pytanie do katoli. 24.07.07, 16:42
        Ejkuraczek: Z posiadanych informacji medialnych wiemy,ze było to wolą
        człowieka, nie ustalono jeszcze czy kierowców ,pilota czy uczestników.

        Nelsonek: Wola kierowcy/pielgrzymow/pilota bylo doprowadzenie do tragedii?
        Doprawdy interesujace...
        • ejkuraczek Re: Mam pytanie do katoli. 25.07.07, 09:40
          Tak.Wolą człowieka było narażanie swego i czyjegoś życia na
          niebezpieczenstwo.Ludzie ponoszą konsekwencje swoich wyborów.
          Co do śmierci: uważasz,ze nie umrzesz? Tak wynika z większosci wypowiedzi
          powyżej-ludzie nie wierza,ze umrą i się temu dziwią.
          • nelsonek Re: Mam pytanie do katoli. 25.07.07, 18:58
            Z twojej wypowiedzi wynikalo, ze wypadek, a nie narazanie zycia, byl wola
            czlowieka. Dlatego pozwolilem sobie na zadanie interesujacego, w moim
            przekonaniu, pytania. Ale dobrze, ze rozwialas moje watpliwosci.

            Co do smierci: nie wiem jak inni, ale ja nigdy nie uwazalem kogokolwiek (czyli
            m.in. siebie) za niesmiertelnego.
    • Gość: pol_pol Kim jest antypapista? IP: *.chello.pl 24.07.07, 10:58
      To nie znudzony bachor na wakacjach, tylko zidiociały, emerytowany
      funkcjonariusz byłych służb SB. Pisał kiedys o tym na forum. Trząsł gaciami ze
      strachu przed lustracją, pamiętacie? Wszystkich swoich oponentów opluwał i
      wyzywał od gnojków. Czego się po takim stetryczałym łajdaku spodziewać?
      Głupawych pytań, niczego więcej.

      Ad rem

      Twoje istnienie antypapisto na tym padole łez jest dla wielu ludzi karą boską.

      • Gość: błee Re: Kim jest antypapista? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 11:15
        Jeśli to co napisałeś jest prawdą, to jeszcze weselej, jakich geniuszy intelektu
        zatrudniało SB - kolesi na poziomie niedorozwiniętego gimnazjalisty... :)))))))))00
      • Gość: ferment Re: Kim jest antypapista? IP: *.chello.pl 24.07.07, 11:20
        >emerytowany
        > funkcjonariusz byłych służb SB. Pisał kiedys o tym na forum.<

        Pisał o tym?
      • obraza.uczuc.religijnych Nie przerzucaj ubolu swoich urojeń na innych. 24.07.07, 12:12

        • Gość: pol_pol Poczytaj sobie IP: *.chello.pl 24.07.07, 12:17
          wypowiedzi antypapisty, gnojku i będziesz wiedział o czym mówię.
          Sięgnij do archiwum, o ile potrafisz, gnido.
          • obraza.uczuc.religijnych Przytocz mi 24.07.07, 12:51
            łaskawy ciulu gdzie on przyznaje się do tego. Czekam, antykomusza szujo.
            • Gość: ferment Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 24.07.07, 12:54
              >> łaskawy ciulu ......antykomusza szujo.<

              Podziwiam ten twór językowy:))
              • obraza.uczuc.religijnych W przypływie natchnienia 24.07.07, 13:04
                służę wieloma innymi.
              • leftt Re: Przytocz mi 24.07.07, 13:31
                Nie wiem, czy był ubekiem, ale poglądy ma ubeckie:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=61236166&a=61276957
                • obraza.uczuc.religijnych To był czy nie był? 24.07.07, 13:34
                  Poglądy niech ma jakie ma.
              • Gość: antypapista Re: Przytocz mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 16:23
                Ja też.Tyle w nim jest katolickiej miłości i dobroci,że się popłakałem.
                Nie bez powodu zadałem to pytanie,które tak rozjuszyło fanatyków.Otóż w czerwcu
                1987 r.moja,bardzo pobożna,żona jadąc z kościoła rowerem,złamała nogę.Uraz ten
                wyzwolił chorobe "stwardnienie rozsiane"(tak ja to oceniałem-lekarze
                zapewniali,że to zbieg okoliczności).Od tego momentu żona już nie chodziła o
                własnych siłach.Przez 6 lat chodziła o kulach a później korzystała z wózka
                inwalidzkiego,była cała sztywna.Przez 10 lat,nie Bóg,tylko ja się nią
                opiekowałem,karmiłem ją,wymieniałem zabrudzone pieluchomajtki nawet wymieniałem
                jej podpaski higieniczne.Kilka miesięcy przed śmiercią dobry Bóg obdarował ją
                dodatkowo,oczopląsem i pozbawił mowy.Zmarła w wieku 56 lat.Najbardziej
                zdenerwowało mnie to,że pewien nawiedzony fanatyk stwierdził,że to kara boska,
                bo nie chodziłem do kościoła.Jak to mam rozumieć.Za to,że ja nie chodziłem do
                kościoła dobry Bóg znęcał się nad moją żoną by w ten sposób mnie ukarać? Co Ty
                na to fermencie?
                • Gość: ferment Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 24.07.07, 22:18
                  > Co Ty
                  > Co Ty na to fermencie? <

                  Ja?
                  Wiem: jesteś niezwykłym człowiekiem
                  Sądzę: jesteś blisko Boga
                  Nie sadzę: że Bóg karał chorobą
                  Mogę przypuszczać: choroba żony uczyniła Cię osobą o niezwykłej wrażliwośći, a
                  może byłeś taką osobą. Tego nie wiem
                  Pozdrawiam
                  • Gość: antypapista Re: Przytocz mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 00:22
                    No cóż.Spodziewałem się takiej odpowiedzi,jako od osoby prawdziwie
                    wierzącej,nie fanatyka ani też dewota.Jak zaznaczyłem,żona była wierząca,ja nie.
                    Nie przeszkadzało nam to.Chociaż kiedyś byłem wierzący.Nie cierpię ludzi,którzy
                    na każdym kroku podkreślają,jacy to oni są pobożni,próbując taką pobożność
                    narzucić innym.Nie zadał bym tego pytania gdyby ten autobus wiózł,nie
                    pielgrzymów tylko wycieczkowiczów.

                    Oto cytat:
                    "To była pielgrzymka po życie; pielgrzymi wyjechali szukać Boga i znaleźli Go,
                    On wyszedł na ich spotkanie - mówił wikariusz generalny Biskupa Polowego ks.
                    płk Sławomir Żarski podczas mszy św. w warszawskiej Katedrze Polowej Wojska
                    Polskiego, odprawianej w intencji poszkodowanych w wypadku polskiego autokaru
                    we"
                    Jak to:Bóg opuścił Polskę i pojechał do Francji? Tam pielgrzymi go odnaleźli i
                    spotkali się z nim?Tragicznie to spotkanie się skończyło.Czy nie widzisz w tych
                    słowach kpiny,bo ja tak.


                    • Gość: ferment Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 25.07.07, 13:42
                      .Czy nie widzisz w tych
                      >
                      > słowach kpiny,bo ja tak.<

                      Nie szukam.
                      To kwestia podejścia, sposobu myślenia. mam nadzieję, że przytoczona wypowiedź
                      jest szczera.
                      W sytuacji śmierci, połączonej z ogromnym cierpieniem, też szukam odpowiedzi
                      dlaczego jest to cierpienie. Mam z tym problem.
                  • Gość: pol_pol Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 25.07.07, 10:07
                    Gość portalu: ferment napisał(a):

                    > Wiem: jesteś niezwykłym człowiekiem
                    > Sądzę: jesteś blisko Boga
                    > Nie sadzę: że Bóg karał chorobą
                    > Mogę przypuszczać: choroba żony uczyniła Cię osobą o niezwykłej wrażliwośći, a
                    > może byłeś taką osobą. Tego nie wiem

                    Głupi Jasio to przy tobie pikuś.
                    • Gość: ferment Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 25.07.07, 13:47
                      >>
                      > Głupi Jasio to przy tobie pikuś.<

                      Dzięki. Cieszę się, ze z uwagą czytasz moje posty. Nie trafiają do Ciebie, ale
                      to może minąć.
                      Pozdrawiam
                • leftt Re: Przytocz mi 25.07.07, 08:38
                  Gość portalu: antypapista napisał(a):

                  Najbardziej
                  zdenerwowało mnie to,że pewien nawiedzony fanatyk stwierdził,że to kara boska,
                  bo nie chodziłem do kościoła.

                  Jeżeli tak stwierdził, to mogę powiedzieć tylko jedno - bardzo głupio
                  stwierdził. Nawet w Ewangelii jest fragment, w którym Jezus wyraźnie mówi, że
                  choroba nie jest winą chorego ani jego rodziny. Czasem się ten fragment czyta w
                  kościołach, moim zdaniem za rzadko.

                  Przez 10 lat,nie Bóg,tylko ja się nią
                  > opiekowałem,karmiłem ją,wymieniałem zabrudzone pieluchomajtki nawet
                  wymieniałem
                  >
                  > jej podpaski higieniczne

                  Przykro mi z powodu Twojej żony, ale dlaczego obwiniasz Boga o to, co
                  powiedział jakiś oszołom? Czy on jest dla Ciebie autorytetem? Czy w ogóle
                  czegoś oczekiwałeś od Boga? Bo jeśli tak, to nie możesz powiedzieć o sobie, że
                  jesteś niewierzący.
                  • Gość: ferment Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 25.07.07, 13:50
                    leftt napisał:

                    > Jeżeli tak stwierdził, to mogę powiedzieć tylko jedno - bardzo głupio
                    > stwierdził. Nawet w Ewangelii jest fragment, w którym Jezus wyraźnie mówi, że
                    > choroba nie jest winą chorego ani jego rodziny. Czasem się ten fragment czyta w
                    >
                    > kościołach, moim zdaniem za rzadko.
                    >
                    > Przykro mi z powodu Twojej żony, ale dlaczego obwiniasz Boga o to, co
                    > powiedział jakiś oszołom? Czy on jest dla Ciebie autorytetem? Czy w ogóle
                    > czegoś oczekiwałeś od Boga? Bo jeśli tak, to nie możesz powiedzieć o sobie, że
                    > jesteś niewierzący.,

                    Podpisuję się pod tymi słowami. Dziękuję za nie.
                    ferment
                  • Gość: antypapista Re: Przytocz mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 16:59
                    > Przykro mi z powodu Twojej żony, ale dlaczego obwiniasz Boga o to, co
                    > powiedział jakiś oszołom? Czy on jest dla Ciebie autorytetem? Czy w ogóle
                    > czegoś oczekiwałeś od Boga? Bo jeśli tak, to nie możesz powiedzieć o sobie,
                    że
                    > jesteś niewierzący.

                    Ja byłem wierzacy,byłem nawet ministrantem.Ale panoszące się zło utwierdziło
                    mnie w przekonaniu,że Bóg nie istnieje.Na religii uczono mnie,że jest sędzią
                    sprawiedliwym,który za dobre wynagradza a za złe karze.Raczej jest odwrotnie.
                    Jak byś nazwał człowieka,któremu ufałeś pomagałeś mu w życiu a on wzamian
                    polama ci nogi.Moja żona złamała nogę jadąc z kościoła.Ci pielgrzymi zginęli
                    jadąc też ze świętego miejsca,w którym chwalili pana.Więc pytam się dlaczego
                    tak się stało.Przecież jako wszechmocny mógł nie dopuścić do tych zdarzeń.
                    Mam tylko jedną odpowiedź na to.Mianowicie,że nie istnieje.
                    Dla mnie jest on tylko,razem z szatanem,symbolem zła.Szatan "czyni zło"poprzez
                    działanie a pan bozia "poprzez zaniechanie".Sztan "zadziałał" aby autokar runął
                    w przepaść a Bóg,chociaż mógł temu zapobiec "zaniechał".

                    Ja niczego od boga nie oczekiwałem,bo ten twór nie istnieje.Chciałem tylko,w
                    pewnym sensie,dać na to dowód opisując powyższe zdarzenia.
                    Moim bogiem jest natura,do której nie potrzeba się modlić tylko ją poznawać,
                    odkrywać jej tajemnice.
                    Nie oznacza to jednak,że nie szanuję czyiś uczuć jeśli ten nie narzuca swej
                    wiary.
                    Z fałszywej pobożności to nawet wyśmieał się biskup warminski Ignacy Krasiciki
                    w swym wierszyku "Dewotka",którą ci zacytuję trochę przeze mnie zmienioną.


                    Dewot Wałęsa

                    Dewotowi Wałęsie Oleksy w czymsisz zawinił
                    Właśnie natenczas, gdy przy pacierzu się ślinił.
                    Obróciwszy się przeto z gniewem i ze złością ku niemu,
                    Mówiąc właśnie te słowa:
                    "Nie mów,fałszywego świadectwa,przeciw bliźniemu swemu"
                    Szkalował go o szpiegostwo bez litości .
                    Uchowaj,panie Boże,takiej pobożności !









                • Gość: pol_pol Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 25.07.07, 10:02
                  Antypapisto,
                  twoje pytanie nie rozjuszyło fanatyka, wkurzyło katolika, obrażonego epitetem
                  "katol". Kumasz?
                  Przytoczyłeś łzawą historyjkę, być może prawdziwą, by usprawiedliwić swój
                  stosunek do katolicyzmu, kościoła, Boga. Mnie nie przekonałeś. Nieszczęścia
                  dotykają wszystkich, i dobrych i podłych ludzi. Myślałeś, że skoro jesteś
                  bydlakiem w ludzkiej skórze, to jesteś zabezpieczony przed złym losem?
                  Podtrzymuje swoja opinie o tobie, jako o tępym chamie, wrednym i bezczelnym
                  ignorancie, wyśmiewającym patriotyzm, wiarę, kulturę i wszystko co jest dla mnie
                  wartością najwyższą. Niejedno musisz mieć na swoim sumieniu, skoro trzęsiesz
                  portkami przed lustracją, skoro tak uparcie broniłeś SB, UB i innych swołoczy.
                  Swój swego broni, taka jest prawda.
                  W realu, gdybym cię spotkał kanalio, splunąłbym ci prosto nie w twarz, bo jej
                  nie masz, tylko w ryja. A potem wsadziłbym cię po szyję do szamba, bo tam jest
                  twoje miejsce!

                  • leftt Re: pol_pol 25.07.07, 10:20


                    Podtrzymuje swoja opinie o tobie, jako o tępym chamie, wrednym i bezczelnym
                    > ignorancie, wyśmiewającym patriotyzm, wiarę, kulturę i wszystko co jest dla
                    mni
                    > e
                    > wartością najwyższą


                    Taaa... zwłaszcza ta kultura. Możesz nie robić obciachu innym katolikom?
                    • Gość: pol_pol Re: pol_pol IP: *.chello.pl 25.07.07, 10:28
                      leftt napisał:

                      > Taaa... zwłaszcza ta kultura. Możesz nie robić obciachu innym katolikom?

                      Nie musisz się ze mną identyfikować. Mówie tylko i wyłącznie w swoim imieniu.
                      W odniesieniu do tej kreatury - antypapisty cisną mi sie na usta same
                      wulgaryzmy, które muszę siłą stonować. Kosztuje mnie to wiele wysiłku, doceń to.
                      • leftt Re: pol_pol 25.07.07, 10:31
                        Nie doceniłem. Sorry.
                  • obraza.uczuc.religijnych Czyli gnido kłamałeś 25.07.07, 11:23
                    że antypapista był esbekiem. Coż, czego się spodziewać po ogłupionym polskim
                    patridiocie.
                    • Gość: pol_pol Mecenas diabła od siedmiu boleści IP: *.chello.pl 25.07.07, 11:40
                      Może ty jesteś rzeczywiście obrazą, tylko nie uczuć religijnych, ale tej świetej
                      ziemi, że nosi takie ścierwo.
                      Nie umiesz nawet wymysleć epitetu, tylko zapożyczasz sobie ode mnie, powtarzając
                      jak durny osioł.
                      Dno dna.

                      PS Przesylabizowałeś już archiwalne wpisy swego "moralnego guru" (uwaga: trudne
                      słowa), czy jeszcze pierdoło ich nie znalazłeś?
                      • obraza.uczuc.religijnych Przeanalizowałem polska szmato 25.07.07, 11:43
                        i wiem że kłamałeś jak na polskiego patriotę przystało.
                        • Gość: pol_pol Tak, jestem poskim patriotą IP: *.chello.pl 25.07.07, 11:49
                          ze zdrajcami, miłośnikami SB, UB i wszelkiego typu szumowinami (vide obraza) nie
                          gadam, więc kończę. Szczekaj sobie ile wlezie, mnie to g obchodzi.
                          • obraza.uczuc.religijnych Ja też nie rozmawiam z kłamcami. 25.07.07, 11:51

                            • Gość: antypapista Re: Ja też nie rozmawiam z kłamcami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 17:43
                              Widzisz teraz obraza.uczuc.religijnych jak pol_pol znajduje ubeków i esbeków?
                              Ty też jesteś już ubekiem i esbekiem.Brawo jest nas już dwóch takich.Powinieneś
                              teraz trząś gaciami ze strachu przed lustracją.Wystarczy,że napiszesz coś nie po
                              myśli tego debila a już jesteś ubekiem.
                  • Gość: ferment Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 25.07.07, 13:54
                    > Gość portalu: pol_pol napisał(a):

                    > Antypapisto,
                    > twoje pytanie nie rozjuszyło fanatyka, wkurzyło katolika, obrażonego epitetem
                    > "katol". Kumasz?
                    > Przytoczyłeś łzawą historyjkę, być może prawdziwą, by usprawiedliwić swój
                    > stosunek do katolicyzmu, kościoła, Boga. Mnie nie przekonałeś. Nieszczęścia
                    > dotykają wszystkich, i dobrych i podłych ludzi. Myślałeś, że skoro jesteś
                    > bydlakiem w ludzkiej skórze, to jesteś zabezpieczony przed złym losem?
                    > Podtrzymuje swoja opinie o tobie, jako o tępym chamie, wrednym i bezczelnym
                    > ignorancie, wyśmiewającym patriotyzm, wiarę, kulturę i wszystko co jest dla mni
                    > e
                    > wartością najwyższą. Niejedno musisz mieć na swoim sumieniu, skoro trzęsiesz
                    > portkami przed lustracją, skoro tak uparcie broniłeś SB, UB i innych swołoczy.
                    > Swój swego broni, taka jest prawda.
                    > W realu, gdybym cię spotkał kanalio, splunąłbym ci prosto nie w twarz, bo jej
                    > nie masz, tylko w ryja. A potem wsadziłbym cię po szyję do szamba, bo tam jest
                    > twoje miejsce!<

                    Wiesz, to jest okropne, co piszesz, jak piszesz.

                    Może zechcesz napisać, co Ty przeżyłeś w życiu, co daje Ci prawo do takiej
                    ostrej oceny innego człowieka.
                    >
                  • Gość: antypapista Re: Przytocz mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 17:31
                    Z Ciebie jest taki katolik jak z kozi dupy saksofon.Nie uczuli cię katolicki
                    wymoczku,rozmodlony zasrańcu,że jak Ciebie ktoś kijem to Ty jego chlebem?
                    To,że bronie SB czy UB nie oznacza,że bronie zbrodniarzy tam pracujacych.
                    Dzisiejszy UOP też bronię ale nie będę bronił pracujących tam przestepców,
                    fałszujących podpisy i pieczątki.W każdym państwie są podobne służby,które
                    posiadają agenturę(tzw.ucholi) u nas określane jako TW tajny współpracownik,
                    których ujawniacie,czego w normalnym państwie się nie robi.Ale czy można
                    określić mianem "normalny" dzisiejszą Polskę?Nie,bo rządzą nią,Tobie podobni
                    kretyni,których głównym celem jest skłócanie narodu.Taka kreatura jak Ty widzi
                    w tym chamstwie normalność i czuje się patriotą.Można pęknąć ze śmiechu widząc
                    idiotę jako patriotę.
                    Bądź tak uprzejmy i znajdź w tych zdaniach epitety.

                    • Gość: pol_pol Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 25.07.07, 17:56
                      Gość portalu: antypapista napisał(a):

                      > Z Ciebie jest taki katolik jak z kozi dupy saksofon.Nie uczuli cię katolicki
                      > wymoczku,rozmodlony zasrańcu,że jak Ciebie ktoś kijem to Ty jego chlebem?

                      I to właśnie mówiłeś ludziom, których tłukłeś i torturowałeś?
                      Właśnie takie kreatury, jak ty, na to liczą. Bydlę wyprawia co mu się żywnie
                      podoba i liczy na wyrozumiałość, życzliwość a nawet spodziewa sie nadstawienia
                      drugiego policzka. Bydlę wie, bydlę na to czeka, ale się nie doczeka. Bo katolik
                      potrafi nazwać po imieniu twoje czyny, wyrazić swoją pogardę do ciebie, ma
                      odwagę to piętnować. Zrozumiałeś ubecki capie?
                      Masz szczęście bandyto, że nie mieszkasz w Niemczech, już dawno zrobili by z
                      tobą porządek. A tu możesz liczyć nawet na wielbicieli w rodzaju
                      obrazy.uczuć.ludzkich albo fermencika - kogucika.

                      > Można pęknąć ze śmiechu widząc idiotę jako patriotę.

                      Idiota nie będzie nigdy prawdziwym patriotą, spójrz w lustro, to się przekonasz...

                      • Gość: ferment Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 25.07.07, 21:08
                        > Gość portalu: pol_pol napisał(a):

                        >A tu możesz liczyć nawet na wielbicieli w rodzaju
                        > obrazy.uczuć.ludzkich albo fermencika - kogucika.<

                        Nie jestem wielbicielem, nawet nie sympatykiem.
                        Ale ładnie mnie nazwałeś:))
                        • Gość: antypapista Re: Przytocz mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 22:41
                          Nawet i Tobie,panie ferment,się oberwało od pseudokatolickiego maniaka.Ta
                          pokraka sobie ubzdurała,że jestem byłym ubekiem i esbekiem i straszy mnie
                          lustracją.Ty też takim się staniesz,jak będziez się ze mną zbyt często zgadzał.
                          Pilnuj się człowieku bo cię zlustrują.Hahaha.
                          • Gość: ferment Re: Przytocz mi IP: *.chello.pl 25.07.07, 22:44
                            > Gość portalu: antypapista napisał(a):

                            > Nawet i Tobie,panie ferment,się oberwało od pseudokatolickiego maniaka.Ta
                            > pokraka sobie ubzdurała,że jestem byłym ubekiem i esbekiem i straszy mnie
                            > lustracją.Ty też takim się staniesz,jak będziez się ze mną zbyt często zgadzał.
                            > Pilnuj się człowieku bo cię zlustrują.Hahaha.<

                            Niebojący jestem:)
      • Gość: antypapista Re: Kim jest antypapista? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 16:38
        Kłamiesz pol_polciu.Nigdzie nie pisałem,że jestem emerytowanym,ubekiem.Nie
        mogłem tak napisać bo nigdy ubekiem,esbekiem nie byłem.Od razu widać,że jesteś
        od tych z PiS-arów.Tylko oni i im podobni wszędzie widzą ubekow,esbeków,
        szpiegów itp.agtentów,na których preparuje się kwity dowodowe by udowdnić im,że
        takowymi są.

        PS.
        Dziękuję za miłe słowa.
        Tyle w nich dobroci i wyrozumiałości.
    • nutka_re Re: Mam pytanie... 24.07.07, 11:29
      A niby dlaczego śmierć miałaby być karą albo nagrodą???? Śmierć jest częścią
      egzystencji człowieka na ziemi i czymś zupełnie naturalnym. To w jaki sposób
      umiera dość często zależy od wolnej woli człowieka/ludzi którzy na to mają
      wpływ.

    • mg2005 Re: Mam pytanie do katoli. 24.07.07, 19:29
      antypapista napisał:

      > Czy ten tragiczny wypadek był wolą boską czy karą boską.

      Czy antypapista chciałby, żeby papiści byli nieśmiertelni ?... :)

      Dlaczego pytanie adresujesz do "katoli" ?
    • piwi77 Bóg musi co jakiś czas serwować swym wyznawcom 25.07.07, 11:42
      tragedie, aby ci co uszli cało, jeszcze bardziej miłowała swego Boga,
      dziękowała mu, że chociaż połamana, poparzona, ale jednak żyje. Gdyby nic się
      nie działo, wierzący nie mieliby okazji dziękowac, bo i za co, swemu Stwórcy i
      ich wiara by więdła, a tego dobry Bóg przecież nie chce.
      • ejkuraczek Re: Bóg musi co jakiś czas serwować swym wyznawco 25.07.07, 11:47
        piwi77 napisał:

        > tragedie, aby ci co uszli cało, jeszcze bardziej miłowała swego Boga,
        > dziękowała mu, że chociaż połamana, poparzona, ale jednak żyje. Gdyby nic się
        > nie działo, wierzący nie mieliby okazji dziękowac, bo i za co, swemu Stwórcy
        i
        > ich wiara by więdła, a tego dobry Bóg przecież nie chce.

        Bardziej miłują Boga raczej ci,ktorzy cało nie wyszli -bo oni juz Go widzą.
        Jest dosc ciekawe jak bardzo ci,którzy udaja niewierzących myslą,ze Bóg
        determinuje wolę człowieka, a wiec ci ludzie nie wierzą w wolną wolę obojętnie
        wierzących czy nie.
        A jesli człowiek nie ma wolnej woli i zupełnie zależny jest od Boga to jakim
        cudem wypisujesz te bluźnierstwa?
        • piwi77 Re: Bóg musi co jakiś czas serwować swym wyznawco 25.07.07, 11:56
          OK, w takim razie ci co przeżyli mogą mieć żal do Boga, że nie dopuścił ich do
          oglądania swego oblicza, więc nie rozumiem ich (i ich rodzin) radości z
          przeżycia tego wypadku.
          Po drugie, wcale nie bluźnię, bo bluźnierwstwo to kłamstwo wobec osoby, a (moja)
          hipoteza, której nie można sprawdzic, to jeszcze nie kłamstwo. Dochodzi do tego
          jeszcze brak osoby, wobec której niby bluźnię, bo w mojej opinii Boga po prostu
          nie ma.
          • hypatia69 Re: Bóg musi co jakiś czas serwować swym wyznawco 25.07.07, 12:21
            Piwi... Ty też? Mało tu idiotycznych wypowiedzi na forum? To sie popłakać
            mozna...
          • ejkuraczek Re: Bóg musi co jakiś czas serwować swym wyznawco 27.07.07, 11:29
            piwi77 napisał:

            > OK, w takim razie ci co przeżyli mogą mieć żal do Boga, że nie dopuścił ich
            do
            > oglądania swego oblicza, więc nie rozumiem ich (i ich rodzin) radości z
            > przeżycia tego wypadku.

            Bo nie rozumiesz ani po co żyjesz ani po co umrzesz.

            > Po drugie, wcale nie bluźnię, bo bluźnierwstwo to kłamstwo wobec osoby, a
            (moja
            > )
            > hipoteza, której nie można sprawdzic, to jeszcze nie kłamstwo. Dochodzi do
            tego
            >
            > jeszcze brak osoby, wobec której niby bluźnię, bo w mojej opinii Boga po
            prostu
            >
            > nie ma.

            To jedne z argumentów na istnienie Boga. Nie mozna przeciez pisać kłamstw i
            bluźnic przeciwko komus kto nie istnieje. Jesli odnosisz się do jakiejs osoby i
            ją opisujesz to tym samym stwierdzasz jej istnienie.
      • mg2005 Re: Bóg musi co jakiś czas serwować swym wyznawco 25.07.07, 15:55
        piwi77 napisał:

        > tragedie, aby ci co uszli cało, jeszcze bardziej miłowała swego Boga,
        > dziękowała mu, że chociaż połamana, poparzona, ale jednak żyje. Gdyby nic się
        > nie działo, wierzący nie mieliby okazji dziękowac, bo i za co, swemu Stwórcy
        i
        > ich wiara by więdła, a tego dobry Bóg przecież nie chce.


        Widzać od razu, że niewiele wiesz o wierze...:)
        Tylko po co popisujesz się swoją ignorancją ?...
        • piwi77 Re: Bóg musi co jakiś czas serwować swym wyznawco 25.07.07, 19:34
          No to popraw mnie jeżeli się mylę. A o wierze wiem tyle, że jest głupia i
          szkodliwa (no oprócz tych, co czerpią z niej korzyści), może to niewiele, ale
          jak na Ciebie to już zbyt dużo.
          • Gość: Rex. Nieszczęśliwy ignorant IP: *.toya.net.pl 25.07.07, 21:34
            Człowiek bez wiary jest tylko półczłowiekiem.
            (Johann Wolfgang Goethe)
            • piwi77 Ignorant, ale czemu nieszczęśliwy? 25.07.07, 22:01
              Jeżeli człowiek bez wiary jest 1/2-człowiekiem, to wierzący tylko 1/4. I tak
              sobie porachowaliśmy.
              • Gość: Rex. Re: Ignorant IP: *.toya.net.pl 25.07.07, 22:23
                Głupiec jest jednak z czegoś zadowolony: zawsze jest zadowolony z siebie.
                ( Napoleon Bonaparte )
                • piwi77 Re: Ignorant 25.07.07, 22:27
                  Dlaczego się wściekasz? Że jestem zadowolony, bo sam jesteś wierzącym smutasem?
                  Nie zazdrość, tylko rób co ja.
                  • Gość: Rex. Re: Ignorant IP: *.toya.net.pl 25.07.07, 22:51
                    Bardzo trudno jest wyprowadzić mnie z równowagi a co dopiero doprowadzić
                    do "wściekłości". Jesteś małym szczekającym kundelkiem który irytuje swoim
                    namolnym atakowaniem wierzących, których nie rozumiesz i nie poznasz dopuki
                    będziesz miał taką ograniczoną wiedzę.Napisałem że jesteś nieszczęśliwy bo
                    człowiek zadowolony i szczęśliwy nie jest napastliwy i przeważnie nastawiony do
                    życia i ludzi przychylnie.
                    "Jedynie dwie rzeczy czynią nas szczęśliwymi: wiara i miłość."
                    ( Charls Emmanuel Nodier )
                    • Gość: ferment Re:trudna ortografia IP: *.chello.pl 25.07.07, 22:54
                      dziś kiepski dzień - zasdzimy byki:)
                      To przez solidarność ze mną:)
                      Dopóki - chyba, że dostałem dysortografii wakacyjnej
                      Pozdrawiam
                      • Gość: alfa Przyganiał kocioł garnkowi......:) IP: *.chello.pl 25.07.07, 23:03
                        • Gość: ferment Re: Przyganiał kocioł garnkowi......:) IP: *.chello.pl 25.07.07, 23:07
                          Albo uczył Marcin Marcina:)

                          Alfo, czujna jesteś. Pozdrawiam serdecznie i wakacyjnie:)
                          • Gość: Rex. Re: Przyganiał kocioł garnkowi......:) IP: *.toya.net.pl 25.07.07, 23:24
                            Bywają w życiu takie przypadki że garbaty garbatego kładzie na łopatki.
                            Kłaniam się ortografii. Czasem strzelę "byka" chociaż staram się ich unikać.
                            "Błądzenie - rzecz ludzka, trwanie w błedzie - diabelska".
                            Nie pamiętam kto to powiedział.
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: alfa Re: Przyganiał kocioł garnkowi......:) IP: *.chello.pl 25.07.07, 23:31
                              Gość portalu: Rex. napisał(a):

                              > Bywają w życiu takie przypadki że garbaty garbatego kładzie na łopatki.
                              > Kłaniam się ortografii. Czasem strzelę "byka" chociaż staram się ich unikać.
                              > "Błądzenie - rzecz ludzka, trwanie w błedzie - diabelska".
                              > Nie pamiętam kto to powiedział.

                              To przysłowie. W oryginalnej wersji ma postać;
                              "Ludzka rzecz błądzić, diabelska w błędzie trwać".
                            • Gość: ferment Re: Przyganiał kocioł garnkowi......:) IP: *.chello.pl 26.07.07, 10:54
                              > Gość portalu: Rex. napisał(a):

                              > Bywają w życiu takie przypadki że garbaty garbatego kładzie na łopatki.
                              > Kłaniam się ortografii. Czasem strzelę "byka" chociaż staram się ich unikać.
                              > "Błądzenie - rzecz ludzka, trwanie w błedzie - diabelska".
                              > Nie pamiętam kto to powiedział.
                              > Pozdrawiam.<

                              Powiedzenie o garbatym bardzo mi się podoba.
                              Próbuję walczyć z bykami, a za to byki walczą ze mną.
                              Pozdrawiam
                              pozdrawiać będę dopóty dopóki nie zostanie mi wybaczone
                              inaczej skarzą mnie, za błąd w sąsiednim poście, na niesławę
                    • Gość: alfa Re: Ignorant IP: *.chello.pl 25.07.07, 23:16
                      Gość portalu: Rex. napisał(a):

                      > Napisałem że jesteś nieszczęśliwy bo
                      > człowiek zadowolony i szczęśliwy nie jest napastliwy i przeważnie nastawiony
                      > do życia i ludzi przychylnie.

                      Trafiłeś w sedno. Złość i irytacja to częste zjawisko u anty-katolików. Odnoszę
                      wrażenie, że czują podświadomie, że coś stracili, czegoś nie doznali, za czymś
                      tęsknią, czegoś im jednak brak. Niby dokonali świadomej decyzji, z premedytacją
                      odrzucili wiarę, a jednak nie są szczęśliwi. Atakując katolików szukają
                      potwierdzenia słuszności swojej decyzji. Oczywiście, nie dotyczy to mądrych,
                      światłych ateistów, wyrażających spokojnie i rzeczowo swoje poglądy,
                      przekonanych o swojej wartości. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć
                      hipotezę, że im ktoś jest bardziej agresywny, tym bardziej jest nieszczęśliwy i
                      tym bardziej niepewny swojego wyboru....
                      • obraza.uczuc.religijnych No to gdzie w postach piwi 25.07.07, 23:38
                        widać tę złość i irytację? A może łapie się do tej grupy "mądrych,
                        światłych ateistów, wyrażających spokojnie i rzeczowo swoje poglądy"?
                        Wierzący pop_pol za to nie przedstawia w swoich postach złości i irytacji. W
                        dodatku nie kłamie na temat innych forumowiczów. Ale on jest wierzący i nic nie
                        stracił.
                        • Gość: Rex. Re: No to gdzie w postach piwi IP: *.toya.net.pl 25.07.07, 23:48
                          Wchodzisz z marszu w wymianę poglądów nie czytając poprzednich postów.
                          Sprawdz kto się irytuje na czyje zachowanie.
                          • obraza.uczuc.religijnych Czytałem wszystkie posty 25.07.07, 23:55
                            Nie widzę w postach piwi złości i irytacji.
                            • Gość: Rex. Re: Czytałem wszystkie posty IP: *.toya.net.pl 26.07.07, 00:07
                              Czytałeś co chciałeś i jak chciałeś.
                              piwi zarzucił mi wściekłość, a ja napisałem o swojej irytacji.
                              • obraza.uczuc.religijnych Najpierw nazwałeś go nieszczęśliwym ignorantem. 26.07.07, 00:26

                                • Gość: Rex. Re: Najpierw nazwałeś go nieszczęśliwym ignorante IP: *.toya.net.pl 26.07.07, 00:50
                                  Bo jest, tylko o tym jeszcze nie wie.
                                  • obraza.uczuc.religijnych No jasne 26.07.07, 11:01
                                    Ja tam widzę w postach piwi zabawne i nieukrywane szyderstwo z religii a
                                    wszystko jest pisane z polotem. Nie wydaje mi się by taki człowiek był
                                    nieszczęśliwy.
                                    • Gość: Rex. Re: No jasne IP: *.toya.net.pl 26.07.07, 20:14
                                      "Raz chory niedzwiedz pierdział,budząc miłosierdzie
                                      A suseł mu oklaski bił po każdym pierdzie
                                      Czy ten suseł zwariował? - spytał dzięcioł śledzia.
                                      Nie - śledz odparł - to rzecznik prasowy niedzwiedzia."

                                      Robisz za rzecznika piwi ?
                                      • obraza.uczuc.religijnych A co nie można? 26.07.07, 20:29
                                        Rzucili się na niego tacy co wmawiają mu że jest zły i nieszczęśliwy a
                                        tymczasem to oni sami się złoszczą że facet nie spada z pantałyku.
                                        • Gość: Rex. Ależ można, można IP: *.toya.net.pl 26.07.07, 21:21
                                          Trochę trudno spadać z pantałyku.
                                          • obraza.uczuc.religijnych No dobra 26.07.07, 21:46
                                            nie chce dać się z niego zbić.
                                          • Gość: ferment Re: Ależ można, można IP: *.chello.pl 26.07.07, 21:52
                                            Jak się kogoś zbije z pantałyku to chyba już może z niego spaść? Mylę się?
                                            • Gość: Rex. Re: Ależ można, można IP: *.toya.net.pl 26.07.07, 23:02
                                              To zależy co przyjmiemy.
                                              Dawniej, to umowne miejsce z którego rzucało się kule. Bywało podwyższone.Ale z
                                              niego się nie spadało. Rzucający bywał zbity z tego miejsca przez
                                              współgrających.
                                              Spaśc można z piedestału, z wysokiego konia, ze stołka /z posady/.Z posady
                                              można też wylecieć.
                                              Reszta w encyklopedii.
                                            • chwila.pl Może i można 26.07.07, 23:05
                                              Gość portalu: ferment napisał(a):

                                              > Jak się kogoś zbije z pantałyku to chyba już może z niego spaść? Mylę się?

                                              zbić kogoś z pantałyku
                                              Zaskoczyć kogoś (i odkryć czyjeś nieprzygotowanie), zwłaszcza zadając
                                              kłopotliwe lub trudne pytania.
                                              • Gość: ferment Re: pantałyk IP: *.chello.pl 27.07.07, 10:44
                                                Pantałyk, rodzaj umownego miejsca, dawniej podwyższenia, używanego podczas
                                                tradycyjnej, staropolskiej gry w Kule. Gra ta do dziś przetrwała w rejonach
                                                południowej Francji, w formie o nieco uproszczonych regułach i zasadach, zresztą
                                                i tak nikt nie wie naprawdę, po cóż te kule rzuca. Pantałyk tedy, miejsce z
                                                którego rzucało się owe najpierw kamienne, później żelazne kule, było to miejsce
                                                specjalne, z gliny i łyka udeptane na ziemi, gdzie to rzucający kule panowie
                                                stawali, zamach szeroki biorąc, rzucali w kule przeciwnika tak, by je zbić,
                                                czyli wybić poza pole gry. Jednak niektórzy co zacieklejsi gracze, w
                                                niesportowej iście, ale jakże szlacheckiej duszy bliskiej walce, swoimi kulami
                                                starali się zbić nie tyle same kule, co właśnie na pantałyku stojącego
                                                przeciwnika - jako że rzuty odbywały się z dwóch pantałyków, naprzeciw siebie,
                                                dość niedaleczko. A że odgrażali się przy tym i obelgami obrzucali, tudzież
                                                chełpili straszliwie, jako to który drugiego pokona, tako i jeśli przeciwnikowi
                                                udawało się uzyskać niesportowe, ale celne trafienie, ów lżący z pantałyku zbity
                                                zamilkał zawstydzony, a i nierzadko na zawsze, jako to pamiętnego roku 1678,
                                                kiedy to Rozbrat Szczeciniasty Walgierza poczwarę tak z pantałyku zbił, że ten
                                                tydzień się odezwać nie mógł! Dziś, kiedy czasy bardziej cywilizowane nadeszły,
                                                walka odbywa się jak w czasach dawnych, jeno w uładzonych nieco ochraniaczach.

                                                wiedzmin.zbowid.com.pl/mundi.html
            • ejkuraczek Re: Nieszczęśliwy ignorant 27.07.07, 11:34
              Gość portalu: Rex. napisał(a):

              > Człowiek bez wiary jest tylko półczłowiekiem.
              > (Johann Wolfgang Goethe)

              U niektórych faktycznie widac zezwierzęcenie-nie ubliżając zwierzętom.
          • mg2005 Re: Bóg musi co jakiś czas serwować swym wyznawco 26.07.07, 14:27
            piwi77 napisał:

            > No to popraw mnie jeżeli się mylę.

            Chyba szkoda czasu. Myślę ,że jesteś przypadkiem beznadziejnym.
            Żeby zmienić poglądy, trzeba trochę rozumu i dobrej woli...
            • Gość: ferment Re: Bóg musi co jakiś czas serwować swym wyznawco IP: *.chello.pl 26.07.07, 14:37
              >
              > Chyba szkoda czasu.<

              Może spróbuj mu odpisać. Chyba warto, skoro to forum dyskusyjne.

              >Myślę ,że jesteś przypadkiem beznadziejnym.
              > Żeby zmienić poglądy, trzeba trochę rozumu i dobrej woli...<

              A na ten tekst czasu na forum nie szkoda?

              Przepraszam za te uwagi, ale na forum jest jakoś mało uprzejmie.
              Warto to zmienić. Chyba
              Pozdrawiam
    • Gość: xnl Re: Mam pytanie do katoli. IP: *.chello.pl 25.07.07, 16:06
    • xnl Po co obrażasz buraku, lewacka świno??? 25.07.07, 16:07
      Twoja nienawiść przekracza wszelkie normy. I przez takich ciołków jak ty moja też :P
      • pyorunochron a powyzej przyklad milosci blizniego... ;-) 25.07.07, 17:38
        xnl napisał:

        > Twoja nienawiść przekracza wszelkie normy. I przez takich ciołków jak ty moja t
        > eż :P
        • xnl OO odezwał się odgromnik. 26.07.07, 19:26
          czytanie takich bzdur nawet świętego by z równowagi wyprowadziło.
    • croyance Re: Mam pytanie do katoli. 25.07.07, 17:49
      Ani jednym, ani drugim.
      Byl po prostu wypadkiem, takie rzeczy sie przydarzaja na tym swiecie, tak samo
      jak choroby, smierc etc.
      • Gość: Echo Re: Mam pytanie do katoli. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.07.07, 14:56

        antypapista napisał:

        > Czy ten tragiczny wypadek był wolą boską czy karą boską.
        > Na pewno ci co przeżyli dziekują za to Bogu.Ciekawy jestem czy rodziny tych
        > co zginęli też dziękują Bogu.

        Mysle ze to pytanie nie dotyczy antypapistow i protestantow w ogolnosci.

        Poczaj moze co CHrystus mowi o zawaleniu sie wiezy (chyba w Silo?) gdzie zgineli
        ludzie. Pomedytuj. Jesli sie modlisz to sie pomodl. Potem mozesz dyskutowac.
    • przesmyk3 Re: Mam pytanie do katoli. 26.07.07, 19:35
      mam dosc twojego gadania infantylnego, i tych podzialow na katoli i nie- dobrze
      wiesz ,że Bóg nie przesunie zadnej zegarynki, i że próżność na ziemi brzuch
      swoj pasie;

      spadles z bajki o malym księciu

      dziekują, dziękują

      co bys napisał o ateistach w drodze na wyspę Lesbos?>

Pełna wersja