Dodaj do ulubionych

wyprowadzka z chaty

06.08.07, 20:54
mma 21 lat i chciałabym wyprowadzić się z domu, bo moi starzy
grzebią mi w rzeczach, czytaja moja korespondencje i ograniczaja
moja wolność, ale ejst problem, bo studiuję dziennie na wymarzonych
studiach i będe mogła pracować dopiero za 2 lata, macie jakies
pomysły? studiów nie rzucę
Obserwuj wątek
    • piwi77 Pozostaje Ci znaleźć zajęcie, dobrze płatne, aby 06.08.07, 21:25
      opłacić jakieś lokum, lub sponsora.
    • kot_behemot8 Re: wyprowadzka z chaty 06.08.07, 21:32
      Ciekawe jakiej odpowiedzi sie spodziewasz. Może takiej: jak umiesz
      liczyć to licz na siebie. Jak się chce być na swoim, to trzeba na to
      swoje zarobić. Przykre ale prawdziwe.
    • mjot1 Re: wyprowadzka z chaty 06.08.07, 21:35
      są tacy którzy twierdzą, że ludzie coraz szybciej dojrzewają...
      • tango45 Re: wyprowadzka z chaty 07.08.07, 06:29
        No niestety jesli siedzisz na czyims utrzymaniu to nie podskakuj.Jak
        zaczniesz za wszystko sama placic to dopiero zobaczysz ile
        zwdzieczasz rodzicom.
        • Gość: jaija Re: wyprowadzka z chaty IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.08.07, 15:54
          Czy chodzi Wam o to, że rodzice utrzymujący młodego, uczącego się
          człowieka, mają prawo grzebać w jego rzeczach i naruszać prywatność
          korespondencji? Bo rodzice, bo "żywią y bronią"? Jeśli tak, to
          współczuję Waszym przyszłym (lub obecnym) dzieciom. Wszystko
          wszystkim, pewne zasady obowiązują ale takie zachowania są poniżej
          wszelkiej krytyki i świadczą o braku zaufania do dziecka, a może
          porażce wychowawczej? Odpowiedzcie sobie sami.
          • mjot1 Hm... 07.08.07, 19:23
            Szanowna(y) Jaija przeczytaj z uwagą:
            „mam 21 lat i chciałabym wyprowadzić się z domu, bo moi starzy...”
            i na chwilkę zapadnij w zadumę...
            Najniższe ukłony! M.J.
            • Gość: jaija Re: Hm... IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.08.07, 15:55
              Szanowna ;)
              Uważasz, że autor wątku, mieszkający, z jak to nazwał, starymi, nie
              zasługuje na odrobinę prywatności? O co Ci chodzi, bo nie mogę
              popaść w zadumę, nie dowiedziawszy się?
              ;)
              • mjot1 Re: Hm... 08.08.07, 19:26
                Szanowna Jaija uważam, że i owszem autorce wątku tak jak każdemu
                należy się (nie tylko) „odrobina” prywatności.
                Jednocześnie uważam, że osóbka ta jest (delikatnie ujmując)
                niedojrzała.
                Najniższe ukłony! M.J.
                • Gość: jaija Re: Hm... IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.08.07, 22:20
                  Może i jest, ale nie zmienia to postaci rzeczy. W sumie nic o niej
                  nie wiemy poza tym, co napisała. Czasem ludzie piszą niedojrzale,
                  takimi nie będąc.
          • kot_behemot8 Re: wyprowadzka z chaty 08.08.07, 08:54
            A ktoś tu napisał, że rodzice mają takie prawo? Nie zauważyłam
            jakoś...
            • Gość: jaija Re: wyprowadzka z chaty IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.08.07, 16:00
              A jak, kocie rozumiesz wypowiedź tango45: "No niestety jesli
              siedzisz na czyims utrzymaniu to nie podskakuj.Jak
              zaczniesz za wszystko sama placic to dopiero zobaczysz ile
              zwdzieczasz rodzicom"
              ?
              Można zrozumieć, że tango uważa, iż rodzice mogą grzebać dorosłemu
              dziecku w rzeczach i naruszać prywatność korespondencji tylko
              dlatego, że żywią i utrzymują. Może tango sama jest takim rodzicem,
              więc niech się nie zdziwi, jeśli dorosłe dzieci rzadko ją/jego będą
              odwiedzały po wyprowadzce na swoje. Ja tak właśnie bym postąpiła -
              ograniczyłabym kontakty z nadgorliwcami do minimum.
              • kot_behemot8 Re: wyprowadzka z chaty 08.08.07, 17:19
                Nie wiem co myśli tango bo nim/nia nie jestem. Wiem natomiast, ze ja
                nie napisałam nic co moznaby zrozumiec jako akceptację grzebania w
                cudzych rzeczach - ty natomiast piszesz uzywając formy "wy" co
                sugeruje że swoje uwagi odnosisz nie tylko do tanga ale i do innych
                osób na tym watku.
                • Gość: jaija Re: wyprowadzka z chaty IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.08.07, 22:18
                  Po pierwsze - napisałam: można rozumieć, a nie, że tango na 100 %
                  tak sądzi.
                  Po drugie - może faktycznie użyłam niewłaściwej formy (wy), gdyż
                  wątki mi się pomieszały - jest podobny, tam z kolei wypowiada się
                  Matylda, stąd ta liczba mnoga. To co napisałam, było kierowane do
                  osoby o nicku tango45.
    • Gość: Matylda Re: wyprowadzka z chaty IP: 85.112.196.* 06.08.07, 22:00
      >mma 21 lat i chciałabym wyprowadzić się z domu<

      Jak chcesz to się wyprowadz, jesteś pełnoletnia.

      >będe mogła pracować dopiero za 2 lata,<

      Poproś to może Forumowicze zorganizują zbiórkę na Twoje potrzeby.

      >macie jakies pomysły?<

      Ja mam. Szafka na klucz, sejfik taki...a co do ograniczania wolności
      to pewnie chciałabyś póżno wracać? Jesteś "na łaskawym chlebie: u
      rodzicow (jak to oryginalnie parę dni temu określiła >jaija<) więc
      musisz się dostosowac do zasad.
    • Gość: Marek Na korespondencje IP: *.dip.t-dialin.net 07.08.07, 02:51
      ...papierowa mozesz wynajac skrzynke w banku, elektroniczna mozesz chronic hasłem. A co do reszty - 2 lata przeczekasz, to nie az tak długo.
    • Gość: DSD Patrzac na Twoj nick... IP: 144.92.199.* 07.08.07, 03:22
      ... to chyba ciezko bedzie Ci mieszkac bez rodziny... :-)))
    • gato.domestico poszukaj sponsora :-)) 07.08.07, 08:22

    • camel_3d tak, pracuj..... 07.08.07, 08:37
      nie przesadzaj, znalem mase ludzi, ktorz ystudiowali dzienni e i pracowali w
      weekendy lub wieczorami. Dawali korepetycje itd...
      • Gość: inzest Re: tak, pracuj..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 08:38
        to tylko taki nick, nie popełniam kazirodztwa
        • camel_3d Re: tak, pracuj..... 07.08.07, 15:28
          a ja nic takiego nie pisalem...ale do pracy mozesz tak czy siek isc:)
    • yoma Re: wyprowadzka z chaty 07.08.07, 14:54
      Inzest, to ty kobitka jesteś? O w mordkę :)
    • vivian.darkbloom a akademik? 07.08.07, 15:05
      czy nie masz szans na dostanie akademika?
      a wynajęcie mieszkania w kilka osób? jeśli koszt się rozkłada nie są
      to takie duże pieniądze.
      czy z rodzicami naprawde nei da sie dogadac?
    • crax Nie jesteś na ich łasce... 07.08.07, 15:32
      To do wszystkich palantów twierdzących, że rodzice robią ci łaskę dając ci lokum, wyzywienie itp. utrzymanie. Otóż niedouki nie wiedzą, że w Kodeksie Cywilnym stoi jak wół, że póki dziecko się uczy (lub do ukończenia 26 roku życia) rodzice mają prawny OBOWIĄZEK je utrzymywać. A jeśli nie - wtedy możesz podac ich do sądu o alimenty. I każdy sąd ci je przyzna.

      A może to nieprawda?
      • kot_behemot8 Re: Nie jesteś na ich łasce... 07.08.07, 15:36
        Prawda, i co z tego? Przeciętna wysokość alimentów w Polsce to ok.
        300 zł. Starczy na życie i wynajęcie mieszkania? ;)
        No wiec wszystko co ponad tych 300 zeta to juz dobra wola rodziców -
        która mozna nazwać i łaską, jak komuś zależy.
        • crax Re: Nie jesteś na ich łasce... 07.08.07, 15:42
          "Przeciętna wysokość alimentów w Polsce to ok. 300 zł."

          To w przypadku płacenia przez ojca (lub matkę) na małe dziecko pozostające pod opieką rodzica. A tutaj mielibyśmy do czynienia z dzieckiem dorosłym. Z kimś, komu trzeba by było zapewnić normalne pieniądze na normalne utrzymanie. Czyli: średni warszawski koszt wynajmu mieszkania + żywność + ubranie + bilet miesięczny + podręczniki + itp. drobiazgi.
          Już ty się nie bój, sąd potrafi podliczyć takie rzeczy.

          W każdym razie krew mnie zalewa, jak mądrusie forumowi pieprzą trzy po trzy w stylu: "jak mieszkasz u rodziców to masz obowiązek się ich słuchać albo wynocha z domu". Ignorancja totalna.
          • Gość: mądruś forumowy Re: Aleś ty glupi, crax IP: 85.112.196.* 08.08.07, 00:17
            • crax Cóż za wyrafinowana uwaga n/t 08.08.07, 00:44

          • kot_behemot8 Re: Nie jesteś na ich łasce... 08.08.07, 08:52
            > "Przeciętna wysokość alimentów w Polsce to ok. 300 zł."
            >
            > To w przypadku płacenia przez ojca (lub matkę) na małe dziecko
            pozostające pod
            > opieką rodzica. A tutaj mielibyśmy do czynienia z dzieckiem
            dorosłym. Z kimś, k
            > omu trzeba by było zapewnić normalne pieniądze na normalne
            utrzymanie. Czyli: ś
            > redni warszawski koszt wynajmu mieszkania + żywność + ubranie +
            bilet miesięczn
            > y + podręczniki + itp. drobiazgi.
            > Już ty się nie bój, sąd potrafi podliczyć takie rzeczy.


            Sąd nie przyzna na wynajem mieszkania jeżeli dziecko ma zameldowanie
            w domu rodziców, to po pierwsze. Na ubranie wyliczy najtaniej jak
            sie da, a da się baaaardzo tanio, np w lumpeksach. Na
            wyliczanie "drobiazgów" raczej nie licz, sądy bardzo nie lubia
            dzieci targajacych swoich rodziców po sądach i kosztami piwka czy
            wakacji ich nie obciążą na pewno.
            Praktyka pokazuje, ze tak zasądzone alimenty rzadko przekraczają 500
            zł i są przyznawane tylko w uzasadnionych przypadkach. Sytuacja gdy
            pannicy zachciało sie dorosłosci i nie potrafi się dogadać z
            rodzicami na pewno taką sytuacją nie jest i alimenty w ogóle są
            tutaj mało prawdopodobne. Sędzia po prostu stwierdzi, że rodzice
            wypełniają swoje prawne obowiązki dając dziecku utrzymanie w domu i
            sprawa zakończona.
            • moherfucker1 Re: Nie jesteś na ich łasce... 08.08.07, 09:34
              "Pannicy zachcialo sie doroslosci"

              Jak 21 letnia kobieta moze chciec byc traktowana jak dorosla i wymagac
              uszanowania jej podstawowych praw. M.in. prawa do poszanowania prywatnoosci...
              Toz to skandal! A rodzice maja prawo zrobic z nia co chca. Bo to ich wlasnosc i
              na nia loza...
              • kot_behemot8 Re: Nie jesteś na ich łasce... 08.08.07, 10:22
                Cytanie ze zrozumieniem to sztuka trudna, ale długotrwały treninig
                pozwala przewalczyc naturalne ograniczenia. Na poczatek takie
                ćwiczenie: gdzie napisałam ze osoba w dowolnym wieku nie ma prawa do
                poszanowania prywatnosci a rodzicom wolno np grzebac w jej rzeczach?
                Jak juz sprawdzisz, ze tego nie napisałam, ergo wcale tak nie
                uważam, to ćwiczenie drugie - wyciągnij wnioski z poznanych
                faktów...
    • pat34 Re: wyprowadzka z chaty 08.08.07, 09:22
      Zostało Ci tylko 2 lata. Wytrzymasz. Przemyśl, co jest leprze dla iebie:
      1. Wytrzymanie jeszcze 2 lat z rodzicami
      2. A moze nie dawanie oakzji rodzicom do penetracji Twoch rzeczy? {Ktos pisał o
      kluczu do szafki. Wyrzucaj listy, które przeczytasz itd}
      3. Możesz ubiegać się o stypendium socjalne, dofinansowanie do akademika- ale są
      to sumy niewielkie - na pewno Ci nie starczy. Najlepiej nie dawaj rodzicom
      okazji do penetracji Twoich rzeczy. Chyba wszytko sobie nie mówicie - to może
      być przyczyną, ze Twoi rodzice szperają po Twoich rzeczach.
      • pocoo Re: wyprowadzka z chaty 08.08.07, 14:22
        Ja chętnie pozwoliłabym Ci na wyprowadzkę.Błędy wychowawcze nie
        ominęły twoich rodziców.Czy wiesz co to jest zaufanie?
    • yggdrasill Re: wyprowadzka z chaty 08.08.07, 20:06
      Do autora wątku:
      Ja widze kilka opcji. Studentką dopiero zaczęłam być, więc być może
      moje pomysły w zderzeniu z rzeczywistością okażą bezużyteczne, ale
      spróbuję:
      1. Jako student masz 3 miesiące wakacji. Przez ten czas można
      naprawdę sporo zarobić, przy odrobinie szczęścia i jakiejś dorywczej
      robocie w roku szkolnym powinno wystarczyć na wieloosobowe lokum.
      2. Nie wiem, czy to możliwe, ale może dałoby radę przenieść się do
      innego miasta? I wtedy akademik? Albo jakaś wymiana?
      3. Są programy stypendiów międzynarodowych. Na rok można dac nogę z
      tego urokliwego kraju. Może się zorientuj, czy to coś dla Ciebie?
      4. Możesz wziąć dziekankę i wyjechać do roboty. Być może zarobisz
      akurat tyle, żeby móc wynieść się z domu?
      BTW, nie wyczuwam u Ciebie desperacji. Nawet determinacji nie do
      końca. Chyba nie jesteś jeszcze gotowy na samodzielnośc. Zapewne
      skończy się tak, że zostaniesz w domu, a wtedy, cóż:
      1. Możesz zaprowadzić total war. Robić awantury o każdy zamach na
      Twoją prywatność. Powinno w końcu zadziałać, szczególnie, jeśli do
      tej pory chowałeś głowę w piasek. Nie jest to łatwa strategia,
      wymaga żelaznych nerwów i umiejętności godzenia sie ze stratami,
      również materialnymi (np. przestaną Ci dawać kasę).
      2. Jak już wielu wyżej pisało, spróbuj uniemożliwić rodzicom
      ingerencję w Twoją prywatność. Hasła, zamki, skrytki. Trochę
      schizowe rozwiązanie, bo w domu powinno się czuć bezpiecznie i
      swobodnie, ale czasem inaczej się nie da.
      3. Podejrzewam, że to już było przerabiane, ale może po prostu z
      nimi porozmawiaj? Tak, żeby dostrzegli w Tobie dorosłego juz w sumie
      człowieka?
      Powodzenia w każdym razie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka