Dodaj do ulubionych

niewidomi w kinie???

22.08.07, 13:58
Przyznam, ze jestem w szoku: wczoraj w pociagu znalazlam gazetke, a w niej
artykul o filmach, ktore moga ogladac (?) niewidomi. to system audiodeskrypcji
czy jakos tak, ktory moze byc stosowany nawet w kinach. Wiem, ze to dosc
stereotypowe myslenie, ale jakos nie przyszlo mi do glowy, ze niewidomi chodza
do kina. Moze inne stereotypy o niewidomych tez nie sa zgodne z
rzeczywistoscia? macie jakies przyklady?
Obserwuj wątek
    • Gość: gada Re: niewidomi w kinie??? IP: *.uznam.net.pl 22.08.07, 14:58
      Mam niewidoma kolezanke z czasów liceum, ma w domu telewizor
      i "oglada filmy", chodzi tez do kina (z kims jako opieka).
      • Gość: Mimka Re: niewidomi w kinie??? IP: *.netcontrol.pl 22.08.07, 20:40
        no właśnie-ty masz taką koleżankę, więc nie wydaje ci się to
        zaskakujące. a dla mnie, jak pewnie dla wielu innych osób,
        skojarzenie niewidomego z kinem jets trudne. Łatwiej chyab przełamać
        strereotypy jeśli się stykasz z takimi osobami, a ja nie miałam
        okazji się z nimi zetknąć i mam wrażenie, że to zamknięta grupa osób
        uzależnionych od innych...
    • 2222-2e Re: niewidomi w kinie??? 23.08.07, 07:29
      Nikogo nie można zamknąć w ramki! niestety nasze społeczeństo takie
      jest, jak niewidomy to nic nie może , a to nieprawda! Mój syn jest
      niewidomy , potrafi sam jeździć na rowerze, oczywiście trzeba stać i
      głośno krzyczeć w którą stronę ma jechać, ale jeździ całkiem dobrze,
      jeździ teź na rolkach, łyżwach, świetnie pływa, do kina i opery też
      chodzimy ,sama się przy nim nauczyłam "słuchać filmów" .Moja
      znajoma, niewidoma, adoptowała dziecko i sama je wychowuje, znam
      ludzi niewidomych którzy skończyli po 3 fakultety.To są normalni
      ludzie, choć niektórzy uważają że jak nie widzi to już się do
      niczego nie nadaje.Ewa
      • Gość: Gosc Re: niewidomi w kinie??? IP: 83.142.187.* 23.08.07, 08:33
        A jakie to niby ramki? Przecież sama piszesz, że choć twój syn jeździ na
        rowerze, to i tak musi mieć kogoś kto mu bedzie ciagle wtym pomagała. Więc to
        chyba nie ramka,a fakt, że niewidomi zwykle potzrebuja duzej pomocy z zewnatrz,
        zeby 'zyc normalnie'. Poza tym, o czym to świadczy,ze ktoś skończył trzy
        fakultety? A co konkretnego robią te osoby? pewnie nic: nadal pobierają rentę na
        kostz państwa, zamiast się ruszyć do pracy, bo tak-mimo skończonych studiów-jest
        łatwiej/wygodniej!
        • twoj_aniol_stroz Re: niewidomi w kinie??? 24.08.07, 10:35
          A co konkretnego robią te osoby? pewnie nic: nadal pobierają rentę n
          > a
          > kostz państwa, zamiast się ruszyć do pracy, bo tak-mimo
          skończonych studiów-jes
          > t
          > łatwiej/wygodniej!

          A kto dał Ci prawo oceniania co ten człowiek robi????!!!!
          Może opowiem Ci jedną historię z mojej pracy, zebyś zmieniła
          odrobinę zdanie o ludziach, którzy nie funkcjonują z wszystkimi
          zmysłami, a jednak doskonale radzą sobie w życiu.
          Kiedyś do mojego sklepu przyszły dwie panie. Jedna z nich niewidoma -
          przyszły obejrzeć wazony. Podałam wazon właśnie tej niewidomej po
          to, zeby mogła go obejrzeć na swój sposób. Chwilę stała obracając
          naczynie w rękach, dotykając uwżnie, a potem oddała mi go mówiąc, że
          wazon jest piękny, ma wspaniałe proporcje, doskonały kształt i
          świetnie bedzie nadawał się do wnęki w jej mieszkaniu. Chwilę
          rozmawiałyśmy i wlaśnie ta niewidoma kobieta miała niesamowite
          wyczucie proporcji, a swoją dorgą okazało się, ze pracuje jako kiper
          ponieważ utrata jednego ze zmysłów bardzo często powoduje silne
          wzmocnienie pozostałych. Odwiedzają mnie często, posiedzimy,
          pogadamy. Kilkakrotnie pokazywałam jej różne nasze naczynia, które
          zaprojektowaliśmy i niejednokrotnie jej uwagi pozwalały dopracować
          kształt tak, ze był idealnie proporcjonalny. Często mam wrażenie, że
          mój swiat - przez to, ze działają mi wszystkie zmysły - jest
          uboższy, ona czuje znacznie więcej zapachów (np. w woskach
          zapachowych), wyobraźnię przestrzenną ma także dużo lepszą, wyczucie
          proporcji. A przy tym wszystkim jest bardzo pogodną radosną osobą.
          Na drugi raz zastanów się porządnie zanim kogoś zaszufladkujesz jako
          nieroba na koszt państwa. Przeszkadza Ci ten człowiek? A może kłuje
          w oczy, że skończył 3 fakultety? Iloma Ty możesz się pochwalić? Czym
          w ogóle możesz się pochwalić? Co w życiu osiagnęłaś, co pozwala Ci
          na agresję wobec drugiego człowieka? Cokolwiek proste jest to Twoje
          myślenie - niewidomy, to nierób na rencie na koszt państwa. Może
          nalezaloby odrobinę wysilić szare komórki i przestać myśleć głupii
          stereotypami.
    • Gość: naprawdetrzezwy I co w tym dziwnego? IP: *.axelspringer.pl 23.08.07, 13:02
      Przestępcy w sejmie, niewidomi w kinie, głusi w filharmoniach...
      Póki płacą za bilety (głusi/ślepi) to wszystko jest OK.



      Filmy DVD (głównie wydane w US) od dawna mają ścieżkę dźwiękową dla
      niewidzących/niedowidzących: lektor opowiada co widać na ekranie. Całkiem niezła
      nauka języka...)
    • Gość: Matylda Re: niewidomi w kinie??? IP: 85.112.196.* 24.08.07, 09:49
      W normalnych krajach już dawno skończyły się czasy gdy niewidomi
      nadawali sie tylko do produkowania szczotek (sztandarowy produkt
      spółdzielni niewidomych za czasów gdy takowe jeszcze istniały). To u
      nas inwalida nadal budzi zainteresowanie i litość. Naszemu
      społeczeństwu jeszcze daleko do osiągnięcia takiego stanu
      świadomości jak w innych krajach. Widzialam w Danii, pierwszy raz w
      życiu długi pomost wiodący z wydmy do samego morza. Inwalida na
      wózku (bez nóg) zjechal po tym pomoście, popływał, potem ktoś pomógł
      mu tylko wydostać się z wody. U nas ktoś taki nawet wody nie dotknie
      bo żaden wozek nie przejedzie po piachu plaży. Widziałam na promie
      małżeństwo. Ona na wózku z podpiętym aparatem tlenowym i podłączoną
      kroplówka. Jak sie okazało byli na wakacjach. U nas ktoś taki
      dogorywałby w domowym zaciszu, zapomniany przez Boga i ludzi.
      Widzialam kiedyś w TV reportaż o niewidomej dziewczynie, szalenie
      utalentowanej w dziedzinie muzyki, zreszta była nauczycielką muzyki.
      Mieszkała daleko od domu rodzinnego i doskonale sobie radziła. Znam
      niewidomych masażystów, malżeństwo. Telewizor maja i korzystają z
      niego, do kina też chodzą. Nie każdy więc korzysta z renty. Do nas,
      zdrowych należy stworzyć tym ludziom warunki ulatwiające życie a
      dalej juz poradzą sobie bez naszej litości.
      • izabela2007 Re: niewidomi w kinie??? 24.08.07, 10:30
        no dobra,ale o niewidomych masażystach i muzykach to chyba każdy słyszał.tu to
        nawet ja widzę stereotypowe myślenie. zastanwiamsię czy oni nadaja sie do innych
        prac, np. w biurze, czy moga sami robic zakupy (chyba nie,bo jak zobacza ceny i
        sprawdza jaki dokladnie produkt kupuja?). niby sa opcje, ktore pozwalaja sie im
        troche uniezaleznic, ale czy masazysta albo telemarketer to szczyt marzen
        zawodowych? no i nie jestem tez pewna,czy praca niewidomych to az tak powszechna
        rzecz. ja rzadko w ogóle spotykam na ulicy, więc trudno mi przyjąć, że masowo
        wychodza rano z domów do takich zajec jak: praca, studia itp!
        • twoj_aniol_stroz Re: niewidomi w kinie??? 24.08.07, 10:40
          A to Twoim zdaniem niewidomych jest tak ogromna liczba, że powinnaś
          ich spotykać wszędzie i zawsze?
          • izabela2007 Re: niewidomi w kinie??? 27.08.07, 08:54
            Sprawdziłam ilu jest niewidomych - ok 100 tysięcy + osoby słabowidzące. Czyli
            masz racje, nie jest to jakiś ogromny odsetek społeczeństwa i zapewne nie jest
            prosto spotkać osobę niewidoma, jendak chodziło mi bardziej o to, ze - nie wiem
            czemu, moze z leku przed otoczeniem, moze z powodu nieprzystosowania wielu
            miejsc (chocby te kina, urzedy, uczelnie)- nie spotyka sie tam czesto osob
            niewiodomych. tylko tyle miałam na myśli.
            • venus22 Re: niewidomi w kinie??? 27.08.07, 11:08
              """moze z powodu nieprzystosowania wielu
              miejsc (chocby te kina, urzedy, uczelnie)-"""

              ze inwalidom w Polsce nie przystosowuje sie tak miejsc jak powinno
              to swoja droga, ale glownym powodem ze sie ich nie widzi to stosunek
              spoleczenstwa do nich.

              Slepy czy gluchy nawet gdyby chcial studiowac to mu odmowia wstepu
              na uczelnie.
              nie z tego powodu ze "miejsce jest nieprzystosowane", tylko jeden
              bubek z drugim u gory uwazaja ze "on sobie nie poradzi". rozumiesz?

              To samo z przyjmowaniem do pracy.

              Najlepszy przyklad jak inwalidom sie uniemozliwia rozwoj potencjalu
              w zyciu podala matka chlopca ktory w/g nauczyciela - osoby zdawaloby
              sie swiatlej, majacej dodawac uczniowi wiary w siebie a nie ujmowac -
              nie moze grac perkusji bo jest slepy. ciekawe.

              Venus
        • Gość: Matylda Re:izabela2007 IP: 85.112.196.* 24.08.07, 11:34
          Na moim osiedlu mieszka niewidoma kobieta. Samotnie wychowała syna,
          teraz juz prawie dorosłego. Normalnie prowadzi dom, gotuje, sprząta,
          robi na drutach, szydełkuje. Nie raz spotykam ją na ulicy czy w
          sklepach. Radzi sobie doskonale. Bezbłędnie rozróżnia pieniądze.
          Kiedyś nawet mnie zaskoczyła. Kupowała 25 dkg pokrojonej szynki.
          Sklepowa podała jej wędlinę zapakowaną w woreczek foliowy. Pani
          pomacala brzeg wędliny i powiedziala, że tłusta dziś ta szynka.
          Rzeczywiście, chuda nie była. Dotykiem, przez folię odróżniła
          tłuszcz od mięsa. Ty też tak potrafisz? Bo ja specjalnie po
          przyjściu do domu próbowałam zrobic to samo z moją wędliną ale bez
          powodzenia. Pani ta przez całe życie pracuje zawodowo, niestety nie
          wiem co robi ale widzę jak wsiada do autobusu. Jest bardzo pogodna i
          przyjazna. Kiedyś z nią rozmawialam i powiedziala, że utraciła wzrok
          w wieku 4 lat w wyniku jakiejś choroby. Z tamtych lat pamięta
          jeszcze niektóre kształty i kolory i twierdzi, że jest szczęśliwsza
          w związku z tym od ludzi, ktorzy nie widzieli nigdy.
    • czlowiek_powazny Re: niewidomi w kinie??? 24.08.07, 10:37
      Kokaine w kroplach wlewac do oczu , jest podobno szansa, ze beda
      widziec
      • izabela2007 Re: niewidomi w kinie??? 24.08.07, 11:09
        a ty sie dobrze czujesz?
        czy moze kokaine ci do mozgu wstrzykneli?
        • czlowiek_powazny Re: niewidomi w kinie??? 24.08.07, 11:11
          jak mam okres zmniejszonej widocznosci to sobie sam aplikuje. A co
          nie wolno mi?
          • venus22 Re: niewidomi w kinie??? 24.08.07, 22:38
            """A co konkretnego robią te osoby? pewnie nic: nadal pobierają
            rentę na
            kostz państwa, zamiast się ruszyć do pracy, bo tak-mimo skończonych
            studiów-jest
            łatwiej/wygodniej!"""

            Widac jak wiele wiesz - oni nawet gdyby chcieli pracowac to nie moga.

            Z tego prostego powodu - ze nie tylko ze nikt ich nie chce
            zatrudniac ale jeszcze im mowia do czego oni sie nadaja a do czego
            nie, pomimo kwalifikacji.

            Bieda polega na tym ze pelnosprawni ustalaja co kaleka moze a co
            nie. A sam nie bedac kaleka- skad pelnosprawny moze wiedziec?
            Film pt Freaks powinien byc lektura obowiazkowa juz w podstawowce.

            Wprawdzie nie mam stycznosci ze srodowiskiem slepych ale miewam z
            gluchymi, W sumie to jest bez roznicy pod pewnymi wzgledami.
            I tak np wielce mozny, inteligentny, wyksztalcony dr Lew Starowicz
            odmowli przyjecia na studia nieslyszacej dziewczynie motywujac to
            ze "ona sobie nie poradzi".
            Studia to byla Akademia Wychowania Fizycznego. Jak na studia nie
            chca przyjmowac i to jeszcze takie glupie, to co dopiero do pracy.

            Sytaucja nie do pomyslenia w USA i Kanadzie.

            No ale wracajac do tematu. Co tam slepy lub gluchy - sa ludzie
            gluchoniemi i slepi ktorzy calkiem dobrze funkcjonuja. A nawet
            potrafia np. malowac i rzezbic.



            Venus

    • 2222-2e Re: niewidomi w kinie??? 25.08.07, 06:55
      Szybka odpowiedź co do renty(Gość): jeśli chcesz to się zamień ,
      niewidomy od urodzenia ma szansę na otrzymanie, najwyżej renty
      socjalnej , to jakieś 420 zł, rzeczywiście państwo daje tu chojną
      ręką!!!!!
      Do wiadomości następnego: kiedy idę z synem do filcharmoniI , opery
      czy kina PŁACĘ ! za bilety za nas oboje!
      Izabela2007: to prawda, jest bardzo dużo niewidomych muzyków ,
      masażystów, ale to przez to że szkoły nie proponują im żadnych
      innych opcji.Mój syn skończył w tym roku gimnazjum i szkołę muzyczną
      1 stopniaw klasie fortepianu( nie dla niewidomych, tylko zwykła ,
      był takim jedynym uczniem)We moim mieście miał wybór, albo liceum,
      albo technikum masażystów, wybrał szkołę w Krakowie : Technikum, o
      specjalności operator dźwięku.Nawet nauczyciele nie do końca wierzą
      w takie dzieci, pewien pan od muzyki, powiedział że niewidomy nie
      nauczy się grać na perkusji , pomylił się w 100 % mój syn gra i to
      całkiem dobrze. Niewidoma koleżanka pracuje jako sekretarka, na
      początku jej szef miał obawy, ale niepotrzebnie.Niewidomi są też
      prawnikami, psychologami, zawsze mówiłam, mojemu synowi : ucz się bo
      jak glową nie zarobisz to łopatą na pewno się zabijesz.Nie ma co
      ukrywać, operatorem dźwigu lub chirurgiem nie będzie, ale jest dużo
      zawodów w których wzrok , nie jest aż tak potrzebny - to tylko nam
      się tak wydaje widzącym, to my stwarzamy ograniczenia.To są właśnie
      te ramki , jak nie widzi to niech szczotki składa.Ewa
      • kochanica-francuza Re: niewidomi w kinie??? 27.08.07, 17:03
        ja poznałam niewidomą, która MOGłA siedzieć z rodzicami w rodzinnym Wrocławiu ,
        ale UPARłA SIę mieszkać w Poznaniu i zdobyć zawód lektora języka angielskiego(bo
        , jak twierdziła, we Wrocławiu nie miałaby motywacji, siedząc przy rodzicach).

        Niepełnosprawni jako tacy mają wielkie problemy ze znalezieniem pracy, a jak
        ktoś uważa, że za 400 - 600 zł można się tarzać w dobrobycie, to niech spróbuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka