Trojka vs Airball

19.09.07, 08:22
Sa Stanislawowie, ktorzy okreslaja z jakiej odleglosci jest 'za trzy' i w
opinii kibicow/fachowcow airball to wiekszy obciach niz inny niecelny rzut. I
mamy prowokatora nieudacznika i jego wyznawcow (aroganckie miernoty, ktore sa
kiepskiej jakowsci wolumenem a mysla o sobie 'inteligencja') i mamy skarby
panstwa, ktore ogladaja tylko na odleglosc. I najgorszy z tego wszystkiego
jest prowokator nieudacznik, ktory nie umie sie uczyc a chce byc nauczycielem.
Pamietam jak 'pan od techniki' prowokowal, ze system do suszenia rak mu nie
dziala bo ludzie wyciagaja wtyczke (nie chca wykorzystac wymyslonej i
opracowanej 'racji cieplego powietrza') i nawet nakleil kalkomanie 'wylacza
sie samoczynnie' ale kto mu szybko dokleil 'po wyjeciu wtyczki'.
    • jorge.valdano Let's make thing better (5 1/4 cala) 19.09.07, 10:12
      Pierwszy naped to byl Philips 8-krotny (choc w sprzedazy byly soniaki 10) a
      drugi to nagrywarka CD (odczyt 52 ale bez DVD) a teraz angrywarka DVD kosztuje
      mniej niz moj pierwszy naped. Wiec najlepiej zeby ognisko organizowal trudno
      zastepowalny ekspert od sprzetu (gitara lub odtwarzac mp3 na baterie lub w
      ramach car-audio) i trudno zastepowalny ekspert od kontaktow zewnetrznych (on
      zalatwia spiew lub muzyke) - tak sie rodzi software.
Pełna wersja