Dodaj do ulubionych

Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa

08.10.07, 15:28
Kiedy człowiek wierzy w Boga to może liczyć w przyszłości na życie
wieczne a kiedy odrzuca istnienie Boga to będzie żył bardzo krótko
bez żadnej nadziei na dobrą przyszłość.
Nawet 80 lat szybko przemija, przywiązujemy sie i przyzwyczajamy do
życia a ono trwa tak krótko.
Ale Biblia daje nadzieję, bo pisze że dla posłusznych ludzi którzy
uwierzą w Boga i Chrystusa jest nagroda w postaci niekończącego się
nigdy życia.
Człowiek sam wybiera życie lub śmierć.
Życzę wszystkim życia
Obserwuj wątek
    • twoj_aniol_stroz Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 16:17
      Ale wiara, ta autentyczna, głeboka wiara jest bardzo trudna. ie to
      każdy wierzący, który przeżył chwile zwątpień, chwile słabości.
      Wiara jest wymagająca, tu nie ma miejsca na moje wybieranie to mi
      się podoba, a tamto nie. Wymaga także sporej odwagi, by powiedzieć,
      tak wierzę w Boga.
      • beretelwi Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 16:30
        a cóż jest trudnego w tej wierze?
      • beretelwi Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 18:04
        twoj_aniol_stroz napisała:

        > Ale wiara, ta autentyczna, głeboka wiara jest bardzo trudna. ie to
        > każdy wierzący, który przeżył chwile zwątpień, chwile słabości.
        > Wiara jest wymagająca, tu nie ma miejsca na moje wybieranie to mi
        > się podoba, a tamto nie. Wymaga także sporej odwagi, by powiedzieć,
        > tak wierzę w Boga.

        jeszce raz pytam co jest takiego trudnego w Twojej wierze?
        • twoj_aniol_stroz Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 20:16
          Przepraszam, że nie odpowiadałam, ale obowiązki rodzinne wzięły tu
          górę. No ale teraz już mam chwilę dla siebie, więc już piszę o tych
          trudnościach.
          Otóż z wiarą to jest tak, że jeśli podchodzę do niej świadomie i
          dojrzale to po pierwsze staram się ją poznać nie na zasadzie "bo tak
          ma być",poświęcam dużo czasu i energii aby wiedzieć coś o historii,
          poczytać Pismo Św itp. Wiara nakłada także pewne obowiązki, ktore
          niekoniecznie są zawsze tak samo atrakcyjne. Nie zawsze np. mam
          ochotę na modlitwę wieczorną, czasem chciałabym położyć się spać i
          już, a tu guzik, najpierw modlitwa. Podobnie jest z niedzielną Mszą
          Św, nabożeństwami itp. innym obowiązkiem moim, jako osoby świadomie
          wierzącej, jest pomoc ubogim. Tu także włazi nieproszone lenistwo,
          chciwość itp. A wiara wymaga pracy nad sobą, walki z tymi wadami.
          Nie jest to łatwe.
          Wiara wymaga także pewnych ograniczeń, ktore dobrowolnie przyjmuję,
          np. post.
          No nie jest to łatwe, choć na zasadzie "widziały gały co brały"
          wierzący dostosowuje się do tych wymagań.
          • beretelwi Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 09.10.07, 16:58
            dziękuję
    • piwi77 Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 16:19
      Dzięki za miłe życzenia, ale mam taki wredny charakter, że nie lubię
      być posłuszny, więc chyba nie mam u Twojego Boga żadnych szans. Już
      się z tym pogodziłem...
      • vacia Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 17:49
        Piwi, ty u Boga masz szansę bo on jest bardzo dobry a co do
        posłuszeństwa to chodzi o to aby być posłusznym mądrym wskazówkom .
        Chciałbyś chyba postępować mądrze więc co za problem?
        • katrina_bush Bóg kocha wyłącznie lizusów ?! 08.10.07, 18:22
          > Piwi, ty u Boga masz szansę bo on jest bardzo dobry a co do
          > posłuszeństwa to chodzi o to aby być posłusznym mądrym wskazówkom .
          > Chciałbyś chyba postępować mądrze więc co za problem ?

          Bóg kocha wyłącznie lizusów ?!
    • hypatia69 Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 16:39
      "Kiedy człowiek wierzy w Boga to może liczyć w przyszłości na życie
      > wieczne a kiedy odrzuca istnienie Boga to będzie żył bardzo krótko
      > bez żadnej nadziei na dobrą przyszłość."
      Udowodnij, że wierzący [dowolni], będą żyć w przyszłości wiecznie. A
      niewierzacy nie. Poczytaj Apokalipsę i dowiedz sie, co się [wg.
      Biblii] będzie działo.
      Zgodnie z Twoją teorią każdy, kto nie miał możliwości poznać religii
      chrześcijańskiej skazany jest na niebyt. To czemu Bóg czekał z
      objawieniami tyle czasu?
      "Ale Biblia daje nadzieję, bo pisze że dla posłusznych ludzi którzy
      uwierzą w Boga i Chrystusa jest nagroda w postaci niekończącego się
      nigdy życia." Zdajesz sobie sprawę, że Biblia przez ostatnie jakieś
      2000 lat została w sporym stopniu zafałszowana? Poza tym, o ile mi
      wiadomo, nadzieje ma dawać nie Biblia, a Bóg.
      I zdefiniuj, co w Twojej wypowiedzi oznacza słowo "posłuszny".
      Trudno przy tym nie wierzyć w Chrystusa - został udowodniony
      naukowo. Nawet niechrześcijańscy historycy o nim [jako istniejącym
      człowieku] piszą.
      • vacia Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 18:01
        To, że życie wieczne będzie napewno wynika z cech Boga ,Bóg jest
        wieczny i Ci z ludzi, których wybrał napewno nie umrą, bo on chce
        aby byli z nimi. Jesli a co dopiero Bóg kogoś kochasz nie chcesz aby
        umarł a co dopiero Bóg.
        Można być posłusznym Bogu jesli się nie ma wiedzy O nim bo nawet
        poganie mają sumienie i moga wybierac dobro a nie zło.
        A ważne jest to jak ktoś reaguje na informację że istnieje Bóg.
        Wierzyć w Chrystusa oznacza uznanie go za Syna Bożego i Zbawiciela
        który swoją śmiercią uwolnił nas od konsekwencji grzechu.
        • hypatia69 Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 19:27
          "nawet poganie mają sumienie" Miło, że mnie doceniasz.
          "Wierzyć w Chrystusa oznacza uznanie go za Syna Bożego i Zbawiciela"
          Możesz udowodnić, że chrześcijaństwo jest jedynie słuszne? Że mylą
          sie Żydzi, wciaż czekający na Mesjasza? Albo muzułmanie?
          "Bóg jest wieczny" zakadając, że jest. Masz jakiś dowód? Bo jeśli
          nie, to masz problem. Krzewisz wiarę, a nie jesteś w stanie swoich
          teorii poprzeć niczym, oprócz Biblii niejednokrotnie przekłamanej.
        • seth.destructor Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 19:44
          bo nawet
          > poganie mają sumienie i moga wybierac dobro a nie zło.


          ... hm, dobro i zlo sa relatywne. Cos co dla mnie jest dobre, dla
          ciebie jest niekoniecznie. Np. ja jadam pomidory z cukrem. Dla
          wegeterianina to ze jem miesko moze oznaczac, ze jestem godny
          potepienia.


          ... Zlo jest zlamaniem jakiegos prawa. Jesli nie znasz prawa, nie
          odroznisz dobra od zla. Dlatego Jezus nie mogl "zbawic" pogan, bo
          nie mial z czego.
      • seth.destructor Ano wlasnie 08.10.07, 19:40
        ...niektorzy przesadzili w czesci oddawanej Pismu, uwazaja, ze jest
        madrzejsze i bardziej wiarygodne niz Bog. Hem, wyobrazmy sobie ze
        Bog odwiedzil Sw. Augustyna i nakazal mu, by cos napisal... Jednak
        niektorzy twierdza, ze Slowo Boze nie moze byc przez Boga
        update'owane... oczywiscie mowimy o wybranej przez nich jednej z
        wielu wersji Pisma...
    • alexanderson Więc wierzysz, bo to się opłaca? 08.10.07, 18:03
      Mnie to obraża. To jak konformizm. W życiu nie powinno być łatwo i
      na skróty, tylko godnie i uczciwie. Bóg i nagroda w niebie nie są do
      tego potrzebne. Bez nich jest w tym nawet coś z heroizmu.
      • vacia Re: nie dlatego wierzę 08.10.07, 18:24
        To co pisze to takie rozważania filozoficzne na temat konsekwencji
        wyboru jakiego dokonuje człowiek.
        Wierzę w Boga z innego powodu.
        Po prostu uwazam że Kosmos nie powstał sam z siebie ale został
        stworzony przez Boga.
        Wierzący w Boga nie wybierają łatwej drogi a ci którzy tak twierdza
        kłamią.
        To nieuczciwe nie wierzyć w Boga.

        • chwila.pl Re: nie dlatego wierzę 08.10.07, 19:11
          Twoja prostota budzi moja sympatię, a także podziw. Nie zmienia to jednak faktu,
          że nie powinnaś pisać: "To nieuczciwe nie wierzyć w Boga". Dlaczego? Bo wiara w
          Boga lub jej brak nie ma nic, ale to absolutnie nic wspólnego z uczciwością. To
          kwestia wyboru światopoglądu, nic więcej.
          • jdbad Starasz się Vaciu, ale 08.10.07, 19:17
            ja i tak jestem niewierząca i dobrze mi z tym:)
          • Gość: marysia_b Re: nie dlatego wierzę IP: *.219-246-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 08.10.07, 19:20
            chwila.pl napisała:


            Bo wiara w
            > Boga lub jej brak nie ma nic, ale to absolutnie nic wspólnego z
            uczciwością. To
            > kwestia wyboru światopoglądu, nic więcej.

            Czesc chwiluniu! ;)

            We wszystkich trzech religiach objawionych wiara jest laska.... ;)
            • chwila.pl Re: nie dlatego wierzę 08.10.07, 19:29
              Gość portalu: marysia_b napisał(a):

              > Czesc chwiluniu! ;)

              Witaj Marysiu!
              Chwilunią nazywał mnie jak dotąd tylko antypapista, ostatnio nieobecny na forum.

              > We wszystkich trzech religiach objawionych wiara jest laska.... ;)

              A laska bywa nebeska...:)
              • Gość: marysia_b Re: nie dlatego wierzę IP: *.219-246-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 08.10.07, 20:46
                > A laska bywa nebeska...:)

                Nie *bywa*! Laska *jest* zawsze nebeska ;)
                • chwila.pl Re: nie dlatego wierzę 08.10.07, 21:05
                  I oby nam towarzyszyła do grobowej deski. Tylko czy laska może towarzyszyć? Może
                  lepiej powiedzieć, żeby nas nigdy nie opuszczała, nawet podczas późnej starości?
            • Gość: poniedziałek Re: nie dlatego wierzę IP: 195.117.232.* 08.10.07, 21:03
              > We wszystkich trzech religiach objawionych wiara jest laska.... ;)


              Ale łaskę mozna przyjąć albo nie, więc jakiś wybór jest
        • Gość: rex Re: nie dlatego wierzę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:26
          A kto stworzył Boga?
          • hypatia69 Re: nie dlatego wierzę 08.10.07, 19:29
            Jedna z teorii głosi, ze człowiek - na swój obraz i podobieństwo.
        • seth.destructor Zapytano Hawkinga 08.10.07, 19:46
          jak moze pogodzic fakt, ze wszechswiat powstal iles tam milionow lat
          temu, a Jezus urodzil sie dwa tysiace. Odpowiedzial, ze nie moze i
          dlatego nie jest chrzescijaninem. (sam slyszalem wczoraj)
          • chwila.pl Re: Zapytano Hawkinga 08.10.07, 19:55
            seth.destructor napisał:

            > jak moze pogodzic fakt, ze wszechswiat powstal iles tam milionow lat
            > temu, a Jezus urodzil sie dwa tysiace. Odpowiedzial, ze nie moze i
            > dlatego nie jest chrzescijaninem. (sam slyszalem wczoraj)

            Dziwne,
            Nawet laik nie widzi w tym żadnej sprzeczności.
            • funix Re: Zapytano Hawkinga 08.10.07, 22:30
              chwila.pl napisała:

              > seth.destructor napisał:
              >
              > > jak moze pogodzic fakt, ze wszechswiat powstal iles tam milionow lat
              > > temu, a Jezus urodzil sie dwa tysiace. Odpowiedzial, ze nie moze i
              > > dlatego nie jest chrzescijaninem. (sam slyszalem wczoraj)
              >
              > Dziwne,
              > Nawet laik nie widzi w tym żadnej sprzeczności.


              Dlaczego dziwne??
              Dostrzeganie sprzeczności nigdy nie było mocną stroną laików. W żadnej dziedzinie!

              Popytaj wśród bliskich wierzących: kto z nich dostrzegł sprzeczności w tzw.
              „Ewangeliach Dziecięctwa” albo zakończeniach Ewangelii u Mateusza i Łukasza,
              które stało się powodem dopisania „godzącego” je zakończenia u Marka w IV wieku
              n.e. (oczywiście również pod natchnieniem Ducha Świętego;)

              Laicy bezkrytycznie uwierzą w każdą bajkę, byle tylko była ładna i Autorytet
              uwolnił ich od myślenia...
              • chwila.pl Re: Zapytano Hawkinga 09.10.07, 00:24
                Stwierdzenie braku sprzeczności może być poprzedzone analizą zagadnienia, prawda?
                W tym konkretnym przypadku ani nie potrzeba dokonywać analizy, ani nie trzeba
                być matematykiem, ani fizykiem teoretycznym, ani kończyć jakichkolwiek studiów,
                by nie widzieć nic nadzwyczajnego, czy niezwykłego. Wystarczy mieć trochę
                szarych komórek w łepetynie.
                Proste i łatwe, jak twierdzenie Pitagorasa.
                • funix Re: Zapytano Hawkinga 09.10.07, 01:08
                  chwila.pl napisała:

                  > W tym konkretnym przypadku ani nie potrzeba dokonywać analizy, ani nie trzeba
                  > być matematykiem, ani fizykiem teoretycznym, ani kończyć jakichkolwiek studiów,
                  > by nie widzieć nic nadzwyczajnego, czy niezwykłego. Wystarczy mieć trochę
                  > szarych komórek w łepetynie.
                  > Proste i łatwe, jak twierdzenie Pitagorasa.

                  By *nie widzieć* nic nadzwyczajnego, czy niezwykłego na pewno nie należy kończyć
                  jakichkolwiek studiów. I najlepiej jest mieć *tylko* trochę szarych komórek w
                  łepetynie.
                  To jest o wiele prostsze od twierdzenia Pitagorasa ;)

                  PS
                  Oczywiście nie wiem na pewno, czy i w jakiej formie zadano to pytanie, ale
                  ...rozumiem jego sens. Jeśli nie powinienem, przepraszam. Widać winne jest temu
                  moje historyczne wykształcenie.
                  • chwila.pl Re: Zapytano Hawkinga 09.10.07, 01:18
                    "Nie widzieć" ma wiele znaczeń. Szkoda, że znasz tylko jedno, dosłowne.
                  • chwila.pl Tytułem uzupełnienia 09.10.07, 01:38
                    Dodam jeszcze, że bardzo podoba mi się Twoja odpowiedź.
                    Pełna dowcipu i inteligencji parafraza mojego tekstu wprawiła mnie w miły
                    nastrój. Dziękuję i gratuluję...:)
                    • funix Re: Tytułem uzupełnienia 09.10.07, 19:07
                      chwila.pl napisała:

                      > Dodam jeszcze, że bardzo podoba mi się Twoja odpowiedź.
                      > Pełna dowcipu i inteligencji parafraza mojego tekstu wprawiła mnie w miły
                      > nastrój. Dziękuję i gratuluję...:)

                      Czyżby kryła się w tym przewrotnym pochlebstwie zachęta do regularnego śledzenia
                      Twych tekstów i wprawianie Cię w miły nastój ich komentowaniem?
                      Przykro mi, ale muszę Cię zawieść :/
                      Komentowanie *nawet* Twoich tekstów i Supaariego uważam z reguły za stratę
                      czasu, choć przyznaję, że jakoś mi szczególnie wpadają w oko ;)...
                      • chwila.pl Re: Tytułem uzupełnienia 09.10.07, 21:36
                        funix napisał:

                        > Czyżby kryła się w tym przewrotnym pochlebstwie zachęta do
                        > regularnego śledzenia Twych tekstów i wprawianie Cię w miły
                        > nastój ich komentowaniem?

                        Nic podobnego, do niczego Cię nie zachęcam i o nic nie proszę.

                        > Przykro mi, ale muszę Cię zawieść :/
                        > Komentowanie *nawet* Twoich tekstów i Supaariego uważam z reguły
                        > za stratę
                        > czasu, choć przyznaję, że jakoś mi szczególnie wpadają w oko ;)...

                        Skoro tak uważasz, to nie trać swojego cennego czasu nawet na ich lekturę.
                        Naprawdę. Załóż sobie filtr.
                      • supaari Re: Tytułem uzupełnienia 11.10.07, 10:47
                        funix napisał:
                        > Komentowanie *nawet* Twoich tekstów i Supaariego uważam z reguły
                        za stratę
                        > czasu, choć przyznaję, że jakoś mi szczególnie wpadają w oko ;)...

                        A teraz mnie wprawiłeś w dobry nastrój! Tym bardziej, że "czasu nie
                        tracisz" :-)
          • piwi77 Re: Zapytano Hawkinga 08.10.07, 22:36
            seth.destructor napisał:

            > jak moze pogodzic fakt, ze wszechswiat powstal iles tam milionow
            > lat temu, a Jezus urodzil sie dwa tysiace.

            To może jeszcze go zapytać jak pogodzić powstanie Wszechświata z
            wyprawą argonautów?
    • seth.destructor Wieczne zycie... 08.10.07, 19:36
      Jest gorsze niz pieklo. Ile wytrzymasz? Ile jestes wstanie wchlonac
      nowosci? Kiedy stwierdzisz, ze cie naprawde nic nie interesuje i
      wszytsko juz bylo, wszystko sie powtarza... Kiedy zmieni sie w
      wegetacje? Kiedy stracisz wole przetrwania? Kiedy przestanies sie
      starac? Kiedy ogarnie cie znuzenie? Kiedy stwierdisz, ze wszyscy
      twoi bliscy dawno rozsypali sie w proch?

      Chyba, ze dobry P.Bog zrobi ci wiwisekcje mozgu i zawsze bedziesz
      happy.
      • Gość: DSD Re: Wieczne zycie... IP: 144.92.199.* 08.10.07, 21:52
        Jest takie opowiadanie Lema, chyba z serii o Ijonie Tichym.
        Przychodzi do niego wynalazca ktory wynalazl... dusze. Po prostu
        opracowal sposob na przeniesienie drgan elektronow ktore stanowia o
        naszej swiadomosci do pewnego krysztalu. Krysztal ten jest w
        zasadzie niezniszczalny, mamy wiec dusze niesmiertelna... Wynalazca
        pokazuje krysztal w ktory 'zaklal' swoja zone (niestety, wiaze sie
        to ze zniszczeniem 'oryginalu'). Przerazony Tichy zaczyna tlumaczyc
        ze zaoferowal swojej zonie wieczne TRWANIE, bez zmyslow, bez
        odbierania bodzcow etc. Rzecz konczy sie zniszczeniem krysztalu.

        Coz, Islam przynajmniej urozmaicil wieczne trwanie zbawionych
        wiecznym dup...niem.

        BTW, kolejny dowcip:

        Umarl Bill Gates. Swiety Piotr powiedzial mu ze moze wybrac sobie
        miejsce wiecznego pobytu. Na poczatku Bill oglada niebo - wszedzie
        niebiesko, lekki chlodek, gdzieniegdzie przelatuje aniolek... nuda i
        nic szczegolnego. Potem schodzi do piekla, a tam od wejscia techno
        na fula, ostra balanga, lataja gole laski, fontanny alkoholu, na
        drzewach rosna skrety z trawka... Bill wraca do Swietego Piotra:
        -Piotrze, nie gniewaj sie ale ja wole pieklo...
        -Jak chcesz.
        Bill w podskokach wraca do piekla, a tam zaraz za brama dwoch
        diablow chwyta go za bary, wrzuca do kotla z gotujacym sie gownem i
        kluje widlami.
        -Ecchhp.. phppp... panowie, ale gdzie to fajne pieklo ktore
        widzialem tu przed chwila?
        -To byla tylko wersja DEMO!!!
    • Gość: asa Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:46
      Spójrz jak wygląda życie osób starszych, tych które nie pracują już -
      kasy ledwie co, ławek na ulicach żadnych, na restaurację czy
      kawiarnię czy chodzenie po sklepach brak, w domu jakiś humorzasty
      grzyb lub nabzdyczona gderliwa baba, dzieci mają własne życie,
      sąsiedzi bykiem patrzą, żadnych klubów, żadnych rozrywek więc i zero
      kontaktu z ludźmi. Co pozostaje? Iść do przychodni - tam zejdzie
      sporo czasu ale może być boleśnie, no więc dokąd? Do kościoła! I
      muzyka jest i opowiadania i ktoś się uśmiechnie i zagada (nie wypada
      być chamskim) i sprawi że pomyślisz że dla kogoś jesteś ważnym - dla
      księdza. Ot i cała wiara! Myślę że gdyby młodzi nie odwracali tak
      wzroku od warunków w jakich żyje starsze pokolenie ale postarało się
      zapełnić tym ludziom czas w odpowiedni sposób to i pożytek byłby z
      tego dla wszystkich. Ale cóż - to takie wołania na pustyni. Teraz
      tylko szybka kasa się liczy. Nikt długoterminowo nie myśli. Poza
      kościołem, oczywiście ;-)
      • seth.destructor Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 19:46
        zapomniale/as o cmentarzu.
        • Gość: asa Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:54
          tak, tak. I cmentarz. To zamiast wakacji.
          • Gość: Rex. Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa IP: *.toya.net.pl 08.10.07, 21:57
            Jeśli Boga nie ma, to człowiek jest najbardziej pożałowania godnym
            wybrykiem natury.
            • piwi77 Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 22:45
              A jeżeli Bóg jest, to człowiek jest najbardziej pożałowania godnym
              jego stworzeniem. Różnica nie wydaje mi się wielka.
              • Gość: Rex. Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa IP: *.toya.net.pl 08.10.07, 23:02
                Arcydzieło pojmie nawet głupi.
                Ale jakże inaczej.
                • piwi77 Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 08.10.07, 23:12
                  Gość portalu: Rex. napisał(a):

                  > Arcydzieło pojmie nawet głupi.
                  > Ale jakże inaczej

                  Arcydzieło pożałowania godne, niech Ci będzie.
                  • Gość: Rex. Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa IP: *.toya.net.pl 09.10.07, 00:15

                    > Arcydzieło pożałowania godne, niech Ci będzie.

                    I w tym miejscu powinieneś gorzko zapłakaĆ nad sobą, jeśli tak
                    uważasz.
                    • piwi77 Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 09.10.07, 00:33
                      Mógłbym zapłakać gdyby ów stan rzeczy byłby moją winą. Ale nie jest.
                • hypatia69 Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 09.10.07, 01:52
                  Arcydzieło? Rozejrzyj sie! Ilu widzisz doskonałych?
                  • Gość: Rex. Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa IP: *.toya.net.pl 10.10.07, 20:58
                    Człowiek powinien dążyć do doskonalenia się i to jest zadanie na
                    całe życie dla każdego. Doskonałych nie ma. Za to wielu jest
                    niezadowolonych ze wszystkiego i ze wszystkich.A świat jest piękny,
                    gdy człowiek sam posadzi pomidory, czosnek, cebulę i rano robi sobie
                    sałatkę z własnych produktów, a do tego wezmie sobie świeży chleb z
                    kminkiem, potem dotknie ziemi, nakarmi ptaki. Wtedy czuje że świat
                    jest cudowny. A człowiek jest królem na tej ziemi.
                    • piwi77 Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 11.10.07, 11:16
                      Gość portalu: Rex. napisał(a):

                      > A człowiek jest królem na tej ziemi.

                      Dobrze użyta liczba pojedyńcza, jeden człowiek to może i jest
                      królem, ale zdecydowana większość ludzi to jego podwładni i służący.
                      • Gość: Rex. Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa IP: *.toya.net.pl 11.10.07, 19:55
                        Oczywiście czujesz się tą większością jako podwładny i służący.
                        Stąd takie twoje malkontenctwo.

                        ...Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale
                        deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia.
                        Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje.
                        Paulo Coelho.
    • xtrin Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 09.10.07, 00:31
      Ale posłusznym trzeba być któremu bogu? Allahowi? Jahwe? Latającemu Potworowi
      Spaghetti?

      No ale nawet załóżmy, że istnieje Bóg. I stworzył mnie niewierzącą. Czyż w takim
      przypadku wierząc nie przeciwstawiłabym się Mu? :)
      Żyję w zgodzie z sobą, z własnym sumieniem, staram się nikogo nie krzywdzić.
      Jeżeli jest sprawiedliwy to to doceni. A jeżeli nie jest to i tak wszyscy mamy
      przechlapane.
      • piwi77 Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 09.10.07, 00:37
        xtrin napisała:

        > No ale nawet załóżmy, że istnieje Bóg. I stworzył mnie
        > niewierzącą. Czyż w takim przypadku wierząc nie przeciwstawiłabym
        > się Mu? :)

        Dobre!
      • chwila.pl Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 09.10.07, 00:40
        xtrin napisała:

        > Żyję w zgodzie z sobą, z własnym sumieniem, staram się nikogo nie
        > krzywdzić.
        > Jeżeli jest sprawiedliwy to to doceni.

        Trudno prognozować Jego ocenę. Na podstawie przypowieści o winnicy, mam podstawy
        sądzić, że innymi kryteriami kierujemy się my, śmiertelnicy, a zupełnie innymi
        Bóg oceniając czy coś jest sprawiedliwe, czy nie. Możemy się mocno zdziwić.
        • Gość: DSD Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa IP: 144.92.199.* 09.10.07, 01:52
          Hm, ale jak w takim razie w ogole mozna zyc w zgodzie z boskimi
          przykazaniami? Jesli smiertelnicy nie wiedza jakie jest boze zdanie
          w tak fundamentalnych sprawach jak definicja 'sprawiedliwego czynu',
          to czym maja sie kierowac?
          A jesli chodzi o to ze 'inne kryteria' ktorych uzyje Bog dotycza
          ocene wewnetrznych zrodel postepowania danej osoby (tego co
          sie 'kryje w sercu'), to rzeczywiscie boskie wyroki moga wielu
          zadziwic - tylu zbawionych ateistow, o poganach i heretykach nie
          mowiac!

          P.S. Jesli chodzi o przypowiesc o robotnikach, ktorzy dostali taka
          sama zaplate niezaleznie od tego czy pracowali caly skwarny dzien
          czy tylko ostatnia godzine, to rzeczywiscie moze byc ciekawie: ot
          chocby Jerzy Urban, jesli szczerze (wazne!) nawroci sie na lozu
          smierci, dostanie nie gorsza nagrode niz Jan Pawel II czy Jerzy
          Popieluszko.
        • hypatia69 Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa 09.10.07, 01:54
          "kryteriami kierujemy się my, śmiertelnicy, a zupełnie innymi Bóg"
          Zakładając, że Bóg istneje - nie nam chyba zgłębiać, co sobie
          wykoncypował. I jakie ma kryteria.
          • Gość: DSD Do hypatia69 - priv IP: 144.92.199.* 09.10.07, 02:06
            Zapytalas mnie jakies 10 dni temu o adres mailowy. Sorry ale nie
            mialem od razu 'bezpiecznego' konta bez nazwiska w adresie a potem
            zapomnialem... Teraz juz mam: bliskopis@gazeta.pl
            • hypatia69 Re: Do hypatia69 - priv 09.10.07, 02:45
              Dzieki:)
      • Gość: Rex. Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa IP: *.toya.net.pl 11.10.07, 20:00
        Bóg po to cię obdarzył rozumem, byś miała gdzie szukać ratunku.
        • Gość: Rex. Re: Religia opium dla ludzi czy deska ratunkowa IP: *.toya.net.pl 11.10.07, 20:02
          To było do xtrin.
    • funix Mundus vult decipi. Ergo decipiatur! 09.10.07, 19:08
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka