09.10.07, 18:56
"Granda! 26 letni piłkarz dostaje milion rocznie, a 39-letni kelner zarabia 2
tys. miesięcznie"

Oto temat na pierwszą stronę gazety "Fucked", czy jak to tam ona się nazywa:

grafika.redakcja.pl/wydania.okladka.aspx/600/0/fakt/1191862611218.jpg

To hasło, napisane wielkimi literami, rzuciło mi się w oczy, gdy przechodziłem
koło kiosku prasowego, bo teraz w ten sposób reklamuje się gazety - oprawia
się w plastikową ramkę i wywiesza się przed kioskiem mniej więcej na wysokości
wzroku. Widziałem więc tylko pierwszą stronę i ostatnią, więc nie mogę się
odnieść do pełnej treści artykułu, a tylko do samego tematu i komentarza. Nie
wiem zatem, czy w artykule napisano ile osób w Polsce chce oglądać tego
piłkarza - w lidze i w narodowej reprezentacji - a jaka liczba osób chce
oglądać owego kelnera, który zarabia 2 tysiące. Nie wiem też, czy obliczono i
porównano, które stanowisko wymaga jakiego nakładu pracy i ustalono, na jaką
dokładnie kwotę obaj panowie zasługują. Tak czy inaczej mnie się wydaje
dziwne, że ktoś aż tak bardzo się oburza. Skoro ktoś chce swojemu pracownikowi
tyle to a tyle płacić, to znaczy, że widocznie mu się to opłaca - piłkarz
ściąga na trybuny kibiców, poza tym dzięki niemu cały zespół może osiągnąć
lepsze wyniki sportowe, które przełożą się na zyski sponsora. A kelner -
sprzeda parę kotletów i ile na tym zarobi właściciel restauracji?

A co Wy na ten temat sądzicie? Powinien być wolny rynek, czy może "Polska nie
dla bogatych"?
Obserwuj wątek
    • beretelwi Re: Granda! 09.10.07, 18:58
      Polska jest dla bogatych kociak40
    • yoma Re: Granda! 09.10.07, 19:05
      Nie granda, tylko zwyczajnie brukowiec
    • sun_of_the_beach Re: Granda! 09.10.07, 19:06
      Po pierwsz: Polska nie TYLKO dla bogatych.
      Po drugie: kelner drugie tyle "zarobi" na napiwkach i oszukując klientów.
      Po trzecie: wysokość transferów piłkrzy i ich zarobki nie są w żaden sposób skorelowane z osiąganymi przez nich wynikami, stąd można mieć wątpliwości, czy kluby piłkarskie to aby nie gigantyczne pralnie brudnych pieniędzy.

      Reszta mniej więcej się zgadza...
      • Gość: paskudek1 Re: Granda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 15:19
        a nie uważacie że grandą jest takie płacenie pracownikowi żeby musiał oszukiwać czyli okradać klientów lub własciciela knajpy??? A napiwki są wiektórych lokalach wliczane do rachunku co tez uważam za grandę.
    • 33qq Re: Granda! 10.10.07, 08:39
      A ja tam przeczytałem:

      "Giertych wozi się za nasze"
      "Fuckt"
      "Granda"
    • matylda1001 Re: Granda! 10.10.07, 13:56
      Granda to jest to, że kelner zarabia 2000 zł i drugie tyle ma z
      napiwków a człowiek wyksztalcony zarabia 1000-1500. Zarobków
      piłkarzy to już zupełnie nie rozumiem bo nie rozumiem jak w ogóle
      można komuś płacić za bieganie za piłką czyli za rozrywkę.
      • yoma Re: Granda! 10.10.07, 14:18
        A gdzie kelner zarabia 2000? To może się przekwalifikuję :)
        • 33qq Re: Granda! 10.10.07, 16:57
          We fakcie
    • trzymilionowy.post Re: Granda! 10.10.07, 18:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=69583975&a=69583975
      Ja również o Fuckcie. Jeżeli zaproponowany przez ciebie artykuł
      jest grandą, to jak nazwać ten w linku powyżej?
      • markus.kembi Re: Granda! 10.10.07, 18:59
        No tak, to przypomina mi głośną sprawę z lat 80., kiedy to w pokazowym procesie
        skazano inwalidę spod Przemyśla za to, że do wsi, w której pracował, a w której
        brakowało pieczywa, dowoził codziennie worek bułek.
    • xtrin Re: Granda! 10.10.07, 19:23
      Zarobki w showbiznesie (bo sport to dziś showbiznes w zasadzie) to jest spory
      absurd na całym świecie. W przypadku sportowców to i tak jeszcze w miarę
      sensowne, oni muszą coś umieć, a kariera wyjątkowo krótka. Ale dalej są aktorzy
      zarabiający kilkanaście/dziesiąt milionów dolarów za jeden film (czyli kilka
      miesięcy kręcenia i kilka tygodni promocji), gwiazdeczki muzyki biorące
      kolosalną kasę za występy czy prezenterzy telewizyjni dostający kilkadziesiąt
      tysięcy złotych miesięcznie za banalnie prostą i lekką przecież pracę, nie
      wspominając o darmozjadach znanych z tego że są znani i dostających krocie za
      kontrakty reklamowe. A wszystko to z kieszeni tych kelnerów płacących za bilety
      czy kupujących reklamowane produkty.
      Cena wszystkiego - łącznie z ludzką pracą - zależy nie od rzeczywistej tego
      wartości, a od tego ile ktoś jest chętny za to zapłacić. Przy zarobkach liczą
      się nie umiejętności i wysiłek, a szczęście, przebojowość i promocja. Jest w tym
      spora niesprawiedliwość, ale jaki niby system byłby lepszy?
      • markus.kembi Re: Granda! 10.10.07, 19:37
        xtrin napisała:

        > Zarobki w showbiznesie (bo sport to dziś showbiznes w zasadzie)
        > to jest spory absurd na całym świecie.
        > (...)
        > prezenterzy telewizyjni dostający kilkadziesiąt
        > tysięcy złotych miesięcznie za banalnie prostą
        > i lekką przecież pracę, nie wspominając o darmozjadach
        > znanych z tego że są znani i dostających krocie za
        > kontrakty reklamowe. A wszystko to z kieszeni tych
        > kelnerów płacących za bilety
        > czy kupujących reklamowane produkty.
        ____________________________________________

        Ale zauważ, że to działa w obie strony - "darmozjad" z telewizji, wbrew nazwie,
        nie jada za darmo - idzie do restauracji, zamawia obiad, płaci i daje kelnerowi
        napiwek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka