Dodaj do ulubionych

Kalifornia walczy z homofobią

09.12.07, 12:13
Kalifornia wprowadziła zakaz używania słów "mama", "tata", "mąż" i "żona" w
podręcznikach szkolnych. Jest to kolejny krok w walce z homofobią, która
opiera się m.in. na sugerowaniu i wpajaniu młodym umysłom co jest "normalne".
Czy nie uważacie, że jest to za mało - na każdym kroku dzieci są zastraszane i
odmóżdzane przez homofobiczne społeczeństwo - księżniczka zawsze czeka na
księcia, zakochani walczący ze społeczeństwem w filmach dla dzieci zawsze są
przeciwnopłciowi, a jedynie przeciwnopłciowi zakochani mają prawo trzymać się
na ulicy, sugeerując i "pokazując" dzieciom co jest "normalne" - czy i takich
zachowań nie powinno się piętnować? czy bajki nie powinny być zmodyfikowane,
tak by uwzględniały to, że w ostatnich latach nastąpił postęp i homofobia jest
chorobą? czy wreszcie my sami nie powinnyśmy się zastanowić nad tym, że
"ściskając" się PUBLICZNIE z przedstawicielami innej płci siejemy w sercach
patrzących na to dzieci zarazę homofobii??
Obserwuj wątek
    • Gość: ferdek z kiepskich jedyny sposób na zapanowanie spokoju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 12:28
      pokonanie homofobii i faszyzmu to wymordowanie wszystkich przeciwników
      politycznej poprawności i sukcesywne mordowanie tych którzy prędzej czy później
      będą się sprzeciwiać. Wtedy wreszcie nastąpi pokój, parafrazując kanclerza
      Palpatine
    • xtrin Re: Kalifornia walczy z homofobią 09.12.07, 12:49
      Poproszę o źródła :).
    • moherowy_melonik Re: Kalifornia walczy z homofobią 09.12.07, 13:00
      Mam nadzieję, że w Polsce tez kiedyś będzie normalnie tak jak w
      Kaliforni czy w Szkocji, która równiez ostro walczy z homofobią.

      wiadomosci.onet.pl/1644274,28350,wiadomosceu.html
    • mg2005 Milowy krok... 09.12.07, 13:47
      ...na drodze do Świetlanej Przyszłości :)
      A damsko-męskie przebieralnie to już Postępowy odlot...
      Ideologia polit-popu zdystansowała marksizm-leninizm :)
    • Gość: wylogowana WOW! Faktycznie. IP: *.hsd1.ma.comcast.net 09.12.07, 14:20
      Chyba, ze to zart ponury....

      www.worldnetdaily.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=58130
    • hypatia69 Re: Kalifornia walczy z homofobią 09.12.07, 14:46
      "czy bajki nie powinny być zmodyfikowane, tak by uwzględniały to, że
      w ostatnich latach nastąpił postęp i homofobia jest chorobą?"
      Tak, sądzę, że tak.

      Czerwony kapturek szła przez las do kochanki. W koszyczku niosła
      flaszkę bimbru i trochę marychy. Na szyi miała pacyfkę, a w glanie
      ukryty archaiczny nóż sprężynowy. Wtem zza krzaka wyskoczył homofob
      w sutannie, przepytał Kapturka, dokąd i po co idzie, po czym wskazał
      uczynnie, gdzie rosną fajne grzybki. Kapturek, nieco już upalony,
      poleciał zbierać grzybki, a homofob poleciał pożreć kochankę, która
      miała ksywkę Babcia, bo była już niemłoda. Potem Kapturek dotarł
      wreszcie do Babci i też został pożarty. Szczęściem w okolicy pojawił
      się Gejowy, rozpruł Homofobowi brzuch, z którego wyskoczyła pięknie
      upaćkana, ale radosna parka dziewczątek i zaczęła się biba z
      fajerwerkiem i wodotryskiem. Towarzystwo na bani bawiło się wesoło w
      kałużach krwi bohatersko pokonanego oponenta, a Gejowy tańczył
      zbójnickiego wymachując jelitem św. pamięci nieboszczyka Hobofoba,
      bo fajnie świszczało.

      Jak myślisz? Coś takiego mogłoby być?
      • Gość: pytanie do hypatia pytanie do hypatia69!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:39
        czy zgodzisz się nadanie Twojej wersji Czerwonego Kapturka licencji GNU FDL?
        ("GNU FDL powoduje, że tekst nią objęty może być zarówno kopiowany jak i
        modyfikowany nawet bez wiedzy i zgody autora. Konieczne jest zamieszczenie wraz
        z pochodnym dziełem tekstu licencji GFDL i informacji o autorach oryginału.").
        Chciałem go wgrać na Nosensopedię, by zachował się dla potomności nie tylko jako
        jeden z wielu postów na wielkim forum, ale tam gdzie będzie dostrzegany i być
        może rozwijany przez kolejnych internautów :)
        • Gość: pytanie do hypatia Re: pytanie do hypatia69!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:44
          ewentualnie może też być licencja CC-BY ("zezwala się na kopiowanie,
          dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod
          warunkiem umieszczenia informacji o twórcy."), lub nawet Public Domain (własność
          publiczna) jeżeli wolisz :). Jeżeli się zgadzasz to odpowiedz na ten post pisząc
          "zezwalam na rozpowszechnianie mojego tekstu o czerwonym kapturku na licencji
          GNU FDL/CC-BY"
          • hypatia69 Re: pytanie do hypatia69!!!! 09.12.07, 23:47
            zezwalam na rozpowszechnianie mojego tekstu o czerwonym kapturku na
            licencji GNU FDL/CC-BY
            Jasne, czemu mam nie zezwalać. To przecież forum publiczne. Nawet
            jeśli tam drobnym druczkiem dopiszecie, że to ja [CC-BY], to mi miło
            będzie:DDD A jak już będzie to poproszę o linka na maila
            gazetowego:DDD
            • kochanica-francuza Hypatia nie daj się!!! Nie rezygnuj z praw 10.12.07, 00:30
              autorskich i bierz tantiemy!!!
              • hypatia69 Re: Hypatia nie daj się!!! Nie rezygnuj z praw 10.12.07, 00:37
                Iiii tam... Sława mi wystarczy...

                [Jak sie rozwinę literacko, to sami z siebie mi za twórczość zaczną
                płacić <zemdlała ze śmiechu>]
                • Gość: nonsensopedianin Hypatia, dzięki, Twoje dzieło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 20:35
                  jest zachowane na


                  nonsensopedia.wikia.com/wiki/Non%C5%BAr%C3%B3d%C5%82a:Czerwony_Kapturek_%28wersja_politycznie_poprawna%29
                  • hypatia69 Re: Hypatia, dzięki, Twoje dzieło 10.12.07, 21:20
                    Dzięki:) Może być:)))
      • Gość: DSD hypatia, Ty sie nie smiej... IP: 144.92.199.* 09.12.07, 21:10
        Ja juz 10 lat temu czytalem 'Politycznie poprawne bajki na
        dobranoc', na szczescie wydane ewidentnie dla jaj...
        • hypatia69 Re: hypatia, Ty sie nie smiej... 09.12.07, 23:52
          A czy ja się śmieję? Ja tu całkiem poważnie... Nie cierpię ani na
          homofobię, ani na klerofobię, ani nawet na arachnofobię nie bardzo,
          ale to już jest paranoja, żeby bajki zmieniać, bo urażają uczucia
          kretynów tak popierających homoseksualizm, że im zaczyna
          przeszkadzać wszystko dotyczące hetero...
          A Tobie się moja baśń nie podoba?? :(((
    • heretic_969 Ciekaw jestem, czy niedługo 09.12.07, 16:49
      nie zostaną zlikwidowane w Californii szkoły, aby nie obrażać upośledzonych
      umysłowo. Choć ci najwyraźniej radzą sobie nieźle, rządzą stanem, bo któż zdrowy
      by coś takiego wprowadził?
      I potem ludzie się dziwią, że każdy normalny rodzic szuka ucieczki od
      szkolnictwa publicznego.
    • Gość: XNL Walnij się w łeb swoj radykalny IP: *.chello.pl 09.12.07, 17:58
    • xtrin Re: Kalifornia walczy z homofobią 09.12.07, 18:01
      info.sen.ca.gov/pub/07-08/bill/sen/sb_0751-0800/sb_777_bill_20070223_introduced.html
      Ludzie MYŚLCIE!
      • heretic_969 Zdefiniuj "dyskryminację" 09.12.07, 18:30
        "This bill would revise the list of prohibited bases of
        DISCRIMINATION and the kinds of prohibited instruction, activities,
        and instructional materials and instead, would refer to disability,
        gender, nationality, race or ethnicity, religion, sexual orientation,
        or any other characteristic contained in the definition of hate
        crimes that is contained in the Penal Code. The bill would define
        disability, gender, nationality, race or ethnicity, religion, and
        sexual orientation for this purpose"
        • xtrin Re: Zdefiniuj "dyskryminację" 09.12.07, 18:50
          Na ten temat można by doktorat napisać, a przynajmniej magisterkę.
          W skrócie bardzo ładną definicję prezentuje Wikipedia:
          "Dyskryminacja oznacza odmienne traktowanie różnych podmiotów, które znajdują
          się w podobnej sytuacji.
          Podobieństwo sytuacji ocenia się w oparciu o obiektywne i weryfikowalne
          okoliczności istotne."

          Ważniejsze tutaj od lingwistycznych niuansów jest jednak, to, że artykuł o jakim
          mowa nie wprowadza zakazu dyskryminacji, a jedynie go rozszerza. Do tej pory
          obowiązywał on w brzmieniu zakazującym m.in. dyskryminacji na tle rasowym. I
          jakoś nie doprowadził do wykreślenia z podręczników słów "biały" czy "czarny".
          Dlaczego więc to samo prawo rozszerzone na orientację seksualną miałoby
          wykreślić słowa "mama" i "tata" nie pojmuję.
          • mg2005 :)) 09.12.07, 22:04
            xtrin napisała:

            > obowiązywał on w brzmieniu zakazującym m.in. dyskryminacji na tle
            rasowym. I
            > jakoś nie doprowadził do wykreślenia z podręczników słów "biały"
            czy "czarny".

            No to powiedz na murzyna "czarny"... :))


            > Dlaczego więc to samo prawo rozszerzone na orientację seksualną
            miałoby
            > wykreślić słowa "mama" i "tata" nie pojmuję.

            No dobra, to jak nowe prawo rozstrzyga kwestię korzystania z
            przebieralni i toalet przez dzieci, ktorym zmienił się "gender" ? :))
            • xtrin Re: :)) 10.12.07, 01:21
              mg2005 napisał:
              > No to powiedz na murzyna "czarny"... :))

              "Czarny" jest w moim przynajmniej odczuciu słowem zupełnie neutralnym. Jeżeli
              jednak przeszkadza ono znacznej części przedstawicieli tej rasy to mogę określać
              ich mianem Murzynów, czarnoskórych, ciemnoskórych czy nawet Afroamerykanów, choć
              to ostatnie określenie uważam za wyjątkowo debilne.
              Tak czy siak nijak nie zmienia to sensu mojej poprzedniej wypowiedzi. I jak
              najbardziej pozytywnym byłoby przykładanie uwagi do tego, by prezentować w
              podręcznikach wszelakie rasy bez uprzedzeń i stereotypowych skojarzeń.
              A tak przy okazji - brak dyskryminacji ze względu na orientację oznacza także
              brak dyskryminacji heteroseksualistów :).

              > No dobra, to jak nowe prawo rozstrzyga kwestię
              > korzystania z przebieralni i toalet przez dzieci,
              > ktorym zmienił się "gender" ? :))

              Nigdzie nie doczytałam, czy to akurat ta poprawka ma to regulować. Być może
              chodzi o zmianę określenia "sex" na "gender" i towarzyszące temu wykreślenie
              definicji "sex" jako płci fizycznej.
              Akurat sprawa owych toalet jest nieco bardziej złożona, co nie jest zaskakujące
              biorąc pod uwagę, że tyczy się stanów chorobowych (transseksualizmu). Tutaj
              każdy przypadek powinien chyba być rozpatrywany indywidualnie.
          • heretic_969 Re: Zdefiniuj "dyskryminację" 09.12.07, 22:59
            > W skrócie bardzo ładną definicję prezentuje Wikipedia:
            > "Dyskryminacja oznacza odmienne traktowanie różnych podmiotów, które znajdują
            > się w podobnej sytuacji.
            > Podobieństwo sytuacji ocenia się w oparciu o obiektywne i weryfikowalne
            > okoliczności istotne."

            Ta... Teraz trzeba zdefiniować "odmienne", "podobna sytuacja", "obiektywne
            okoliczności istotne" :D

            Właśnie na tym polega cały problem - ludzie posługują się nieostrymi pojęciami i
            potem nie wiadomo, jak należy postępować. W przypadku prawa jest to szczególnie
            niebezpieczne, dlatego m.in. uważam, że takiego ustawodawstwa powinno być jak
            najmniej, a jeżeli już, to ma być precyzyjne i jednoznaczne.

            > Ważniejsze tutaj od lingwistycznych niuansów jest jednak, to, że artykuł o jaki
            > m
            > mowa nie wprowadza zakazu dyskryminacji, a jedynie go rozszerza.

            Tu oczywiście zgoda.
            • xtrin Re: Zdefiniuj "dyskryminację" 10.12.07, 00:37
              heretic_969 napisał:
              > Ta... Teraz trzeba zdefiniować "odmienne", "podobna
              > sytuacja", "obiektywne okoliczności istotne" :D

              Stąd też zadanie jest stosunkowo skomplikowane, jak zaznaczyłam już wcześniej.
              Definicja jednak jest bardzo trafna, a jej kluczem jest owo słówko "istotne".
              Np. orientacja seksualna nauczyciela jest kwestią totalnie nieistotną z punktu
              widzenia szkoły.

              > Właśnie na tym polega cały problem - ludzie posługują się
              > nieostrymi pojęciami i potem nie wiadomo, jak należy postępować.

              Rozsądnie :).

              > W przypadku prawa jest to szczególnie niebezpieczne, dlatego
              > m.in. uważam, że takiego ustawodawstwa powinno być jak
              > najmniej, a jeżeli już, to ma być precyzyjne i jednoznaczne.

              Ale w tym przypadku mamy do czynienia z absurdalną sytuacją, gdzie pewne grupy
              na siłę próbują wyciągać z danego aktu prawnego jak najbardziej zastraszające
              wnioski. Wygląda na to, że na niektórych słówko "orientacja" działa jak płachta
              na byka.
    • Gość: Phoenix Re: Kalifornia walczy z homofobią IP: *.gdynia.mm.pl 09.12.07, 23:37
      star_wars_theme napisał:

      > Kalifornia wprowadziła zakaz używania słów "mama", "tata", "mąż"
      i "żona" w
      > podręcznikach szkolnych. Jest to kolejny krok w walce z homofobią,
      która
      > opiera się m.in. na sugerowaniu i wpajaniu młodym umysłom co
      jest "normalne".
      > Czy nie uważacie, że jest to za mało - na każdym kroku dzieci są
      zastraszane i
      > odmóżdzane przez homofobiczne społeczeństwo - księżniczka zawsze
      czeka na
      > księcia, zakochani walczący ze społeczeństwem w filmach dla dzieci
      zawsze są
      > przeciwnopłciowi, a jedynie przeciwnopłciowi zakochani mają prawo
      trzymać się
      > na ulicy, sugeerując i "pokazując" dzieciom co jest "normalne" -
      czy i takich
      > zachowań nie powinno się piętnować? czy bajki nie powinny być
      zmodyfikowane,
      > tak by uwzględniały to, że w ostatnich latach nastąpił postęp i
      homofobia jest
      > chorobą? czy wreszcie my sami nie powinnyśmy się zastanowić nad
      tym, że
      > "ściskając" się PUBLICZNIE z przedstawicielami innej płci siejemy
      w sercach
      > patrzących na to dzieci zarazę homofobii??

      Sądze że jest to dobre rozwiązanie. Szkoda że tylko w Polsce jest
      takie średniowieczne zacofanie, potrzeba czasu aby uświadomić ten
      zacofany lud że to nie jest choroba itd ;]
      • Gość: mowisienamiescie Re: Kalifornia jest za kara smierci IP: *.pools.arcor-ip.net 13.12.07, 10:26
        nawet dla pedalow i wszystkich kochajacych inaczej bez wyjatku, nie
        ma letko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka