Dodaj do ulubionych

Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowaly...?

20.12.07, 10:51
....zawodowo ?wydaje mi się, ze jesli kobieta pracuje zawodowo jest
bardziej szanowana przez mężczyznę....co myslicie?
Obserwuj wątek
    • piwi77 Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal 20.12.07, 11:13
      Jestem za. Kobieta, która nie pracuje zawodowo, jest zależna, nie
      rozwija się, mniej wie, dla jest mniej interesująca.
    • facet123 Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal 20.12.07, 12:26
      > ....zawodowo ?wydaje mi się, ze jesli kobieta pracuje zawodowo jest
      > bardziej szanowana przez mężczyznę....co myslicie?

      Oczywiście, że jest bardziej szanowana. Inaczej nie sposób traktować jej inaczej
      niż kuchty - takiej pomocy domowej i opiekunki dla dzieci.

      Tylko, że niektórym facetom właśnie tego trzeba, a i kobietom często to nie
      przeszkadza - wtedy taki układ się sprawdza.
      • Gość: słoń_afrykański Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal IP: *.action.pl 20.12.07, 14:47
        wszystko jest fajnie do momentu gdy panu przestanie sie podobać taka
        żona-matka-kucharka-sprzątaczka-praczka-nianika i zastapi to
        urządzenie wielofunkcyjne prawdziwą kobietą-partnerką życiową.
    • Gość: zza wielkiej wody Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal IP: 199.133.215.* 20.12.07, 18:35
      Oczywiscie ze najlepiej jest gdy kobieta przynosi pieniadze do domu
      i w domu pracuje na drugi etat bo przeciez prawdziwy mezczyzna
      obiadu nie ugotuje, nie pozmywa, dziecmi sie nie zajmie i nie odrobi
      z nimi lekcji. Od tego jest kobieta!Ale i tak nie powinna zarabiac
      wiecej od niego bo pan i wladca bedzie mial kompleksy....
      • Gość: morderator o co chodzi z tym odrabianiem lekcji z dziecmi??? IP: *.mmpnet237.tnp.pl 24.12.07, 18:52
        jakos nie pamietam zeby ktokolwiek jak bylem maly siedzial ze mna przy odrabianiu lekcji, (zeby uprzedzic głupie komentarze to mialem swiadectwa z czerwonym paskiem) to teraz jakas nowa moda???
      • adam81w Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal 24.12.07, 22:01
        Gość: zza wielkiej wody 20.12.07, 18:35 Odpowiedz Oczywiscie ze
        najlepiej jest gdy kobieta przynosi pieniadze do domu
        i w domu pracuje na drugi etat bo przeciez prawdziwy mezczyzna
        obiadu nie ugotuje, nie pozmywa, dziecmi sie nie zajmie i nie odrobi
        z nimi lekcji. Od tego jest kobieta!Ale i tak nie powinna zarabiac
        wiecej od niego bo pan i wladca bedzie mial kompleksy....

        nie mow tak. prawdziwy mezczyzna i ugotuje obiad i pozmywa i upierze
        i zajmie sie domem itd.
    • Gość: Hubert Powinna? Gorzej - MUSI! IP: *.gdynia.mm.pl 20.12.07, 19:01
      A czy kobieta ma jakikolwiek wybór? Poprzez horrendalnie wysokie
      podatki, nawet w najbogatszych krajach Europy (Norwegia, Luksemburg)
      jedna pensja nie wystarczy do utrzymania rodziny. Socjalizm pozbawił
      kobiety możliwości wyboru.
      Moim zdaniem kobieta powinna łączyć pracę z pasją, tzn. mieć
      możliwość podjęcia takiej pracy, która niekoniecznie przyniesie jej
      wysoki dochód ale pozwoli na samorealizację. Niestety, dzisiaj to
      mrzonki. Kobieta MUSI zarabiać aby utrzymać dom bo pensja męża na to
      nie wystarczy.
      • kot_behemot8 Re: Powinna? Gorzej - MUSI! 20.12.07, 22:21
        > A czy kobieta ma jakikolwiek wybór? Poprzez horrendalnie wysokie
        > podatki, nawet w najbogatszych krajach Europy (Norwegia,
        Luksemburg)
        > jedna pensja nie wystarczy do utrzymania rodziny. Socjalizm
        pozbawił
        > kobiety możliwości wyboru.


        Nonsens. To nie socjalizm tylko konsumpcjonizm. Naprawdę wydaje ci
        się, ze w bogatych krajach ludziom nie wystarczyłaby na zycie jedna
        pensja gdyby nie odczuwali potrzeby posiadania dwóch samochodów,
        jachtu, wakacji na Karaibach? Na skromne zycie jedna pensja w takiej
        Norwegii to aż nasdto.


        > Moim zdaniem kobieta powinna łączyć pracę z pasją, tzn. mieć
        > możliwość podjęcia takiej pracy, która niekoniecznie przyniesie
        jej
        > wysoki dochód ale pozwoli na samorealizację.



        Dlaczego to własnie kobieta powinna mieć taką szansę, co z
        mężczyznami? Im się taka szansa twoim zdaniem nie należy, dlaczego?


        Niestety, dzisiaj to
        > mrzonki. Kobieta MUSI zarabiać aby utrzymać dom bo pensja męża na
        to
        > nie wystarczy.


        W POlsce czsami tak. W bogatszych krajach zazwyczaj wystarczyłaby,
        na przeszkodzie stoi raczej konsumpcjonizm niz cokolwiek innego.
        Przede wszystkim jednak kobiety zazwyczaj wolą pracować i wczle nie
        trzeba ich do tego zmuszac (przynajmniej kobiety wykształcone)
        • Gość: Hubert Re: Powinna? Gorzej - MUSI! IP: *.gdynia.mm.pl 20.12.07, 23:41
          > Nonsens. To nie socjalizm tylko konsumpcjonizm. Naprawdę wydaje ci
          > się, ze w bogatych krajach ludziom nie wystarczyłaby na zycie
          jedna
          > pensja gdyby nie odczuwali potrzeby posiadania dwóch samochodów,
          > jachtu, wakacji na Karaibach? Na skromne zycie jedna pensja w
          takiej
          > Norwegii to aż nasdto.


          Nieprawda. Mieszkałem w Norwegii przez dwa lata i znam sprawę z
          pierwszej ręki. Przeciętnie na rękę masz tam 17tys. koron - jedna
          taka pensja nie wystarczy na życie przy uwzględnieniu kredytu.

          Niestety, dzisiaj to
          > > mrzonki. Kobieta MUSI zarabiać aby utrzymać dom bo pensja męża
          na
          > to
          > > nie wystarczy.

          Konsumpcjonizm? Mieszkanie na kredyt (ceny zaczynają się od miliona
          koron) i dwa auta na dojazd do pracy. Norwegowie na Karaibach to
          margines bo niewielu na to stać.
          • kot_behemot8 Re: Powinna? Gorzej - MUSI! 21.12.07, 16:51
            Gość portalu: Hubert napisał(a):

            >
            >
            > Nieprawda. Mieszkałem w Norwegii przez dwa lata i znam sprawę z
            > pierwszej ręki. Przeciętnie na rękę masz tam 17tys. koron - jedna
            > taka pensja nie wystarczy na życie przy uwzględnieniu kredytu.


            Nieprawda że nieprawda;) Po pierwsze, przeciętnie na rękę jest
            więcej niż 17 tys. Po drugie, ta suma spokojnie wystarczy na
            normalne zycie (bez jachtu i konebil - mieszkałes w Norwegii więc
            wiesz co to znaczy, prawda? - z wakacjami tylko w Grecji zamiast na
            Karaibach itd) Po trzecie, nie każdy musi miec kredyt do spłacenia -
            kredyt to tez decyzja o wymiarze konsumpcyjnym.


            >
            > Konsumpcjonizm? Mieszkanie na kredyt (ceny zaczynają się od
            miliona
            > koron)


            Nieprawda, na prowincji jest taniej. Poza tym co to dla Norwega
            milion koron, przy przeciętnej pensji raty nie stanowia zadnego
            problemu.


            > i dwa auta na dojazd do pracy.


            To ten jeden pracujący musi dojeżdżać dwoma autami?


            Norwegowie na Karaibach to
            > margines bo niewielu na to stać.


            Nie badź śmieszny, Norwegia to jeden z najbogatszych krajów świata.
            Norwegów stać na wszystko, tyle ze oni nie zawsze tego wszystkiego
            chcą - sa duzo mniej konsumpcjonistycznie nastawieni do świata niż
            np Polacy. Bogaty Norweg często woli wakacje w swojej hytte niz na
            Karaibach, bogate czy biedne - Norweżki pracują bo lubią a nie
            dlatego, ze socjalizm je zmusza.
            • Gość: Hubert Re: Powinna? Gorzej - MUSI! IP: *.gdynia.mm.pl 22.12.07, 10:59
              Mediana zarobków w Norwegii wynosi około 300tys. NOK rocznie brutto,
              daje to ca.17tys. na rękę. Pewnie znasz norweskie ceny więc nie
              rozumiem jak możesz twierdzić, że ta suma wystarczy na życie 3,4
              osobowej rodziny?
              A jeśli chodzi o kredyty - trzeba gdzieś mieszkać, prawda? Tutaj
              nie ma wyboru, kredyt trzeba wziąć i nie oceniałbym kupna
              domu/mieszkania jako konsupmcji. Samochód, wakacje - tak. Skro jest
              więc kredyt i 17tys. z jednej pensji i dwójka dzieci - nie ma szans
              by żona miała wybór. MUSI iść do pracy i, biorąc pod uwagę norweską
              specyfikę (małą gęstość zaludnienia, większość żyje na wsi więc
              dojazd do pracy do często kilkadziesiąt km) drugi samochód jest
              nieodzowny - to narzędzie a nie konsumpcjonizm, moim zdaniem.
              Norwegia to bardzo bogaty kraj, jednak już nie tak bogatych ludzi.
              Podobne zdanie słyszałem o Japonii - bogaty kraj ubogich ludzi.
              Norwegia czy Japonia są bogate jeśli chodzi o PKB/capita, problemem
              jest jednak siła nabywcza tych pieniędzy w krajach gdzie ceny są
              najwyższe na świecie.
              Drogi, szkoły i opieka medyczna pozostawiają wiele do życzenia
              (kolejki do specjalistów niemal takie jak u nas) Nie wiem dokładnie
              ile wynoszą rezerwy walutowe Norwegii ale to jakaś bajońska suma.

              Rodzinnych, udanych Świąt!
              • kot_behemot8 Re: Powinna? Gorzej - MUSI! 22.12.07, 13:28
                Gość portalu: Hubert napisał(a):

                > Mediana zarobków w Norwegii wynosi około 300tys. NOK rocznie
                brutto,
                > daje to ca.17tys. na rękę. Pewnie znasz norweskie ceny więc nie
                > rozumiem jak możesz twierdzić, że ta suma wystarczy na życie 3,4
                > osobowej rodziny?
                > A jeśli chodzi o kredyty - trzeba gdzieś mieszkać, prawda? Tutaj
                > nie ma wyboru, kredyt trzeba wziąć i nie oceniałbym kupna
                > domu/mieszkania jako konsupmcji. Samochód, wakacje - tak. Skro
                jest
                > więc kredyt i 17tys. z jednej pensji i dwójka dzieci - nie ma
                szans
                > by żona miała wybór. MUSI iść do pracy i, biorąc pod uwagę
                norweską
                > specyfikę (małą gęstość zaludnienia, większość żyje na wsi więc
                > dojazd do pracy do często kilkadziesiąt km) drugi samochód jest
                > nieodzowny - to narzędzie a nie konsumpcjonizm, moim zdaniem.
                > Norwegia to bardzo bogaty kraj, jednak już nie tak bogatych ludzi.
                > Podobne zdanie słyszałem o Japonii - bogaty kraj ubogich ludzi.
                > Norwegia czy Japonia są bogate jeśli chodzi o PKB/capita,
                problemem
                > jest jednak siła nabywcza tych pieniędzy w krajach gdzie ceny są
                > najwyższe na świecie.
                > Drogi, szkoły i opieka medyczna pozostawiają wiele do życzenia
                > (kolejki do specjalistów niemal takie jak u nas) Nie wiem
                dokładnie
                > ile wynoszą rezerwy walutowe Norwegii ale to jakaś bajońska suma.
                >
                > Rodzinnych, udanych Świąt!


                Konczysz życzeniami, więc daruję sobie ostrzejszą polemikę... choć
                aż sie o to prosi:))
                Napisze tylko, ze jesli ktos widzi ubóstwo w Norwegii, to zastanawia
                mnie co miałoby oznaczać słowo dobrobyt i w jakim kraju miałby on
                istnieć - w odniesieniu do ludzi przeciętnie zarabiających bo o
                takich przeciez mówimy. Ale mniejsza z tym, odniose sie tylko do
                faktów.
                To co podajesz to nie jest mediana zarobków tylko mediana dochodu (w
                norweskim różnica miedzy "lonn" a "inntekt") Do dochodu wlicza sie
                takze np dochody kapitałowe ale jednoczesnie odlicza "fradrag" tak
                jak np odsetki od kredytów. A wiec 17 tys to tyle ile masz na
                czysto. Ponadto tego typu statystyki dotyczą wszystkich
                zatrudnionych w wieku od 17 lat. W praktyce oznacza to, że do
                jednego wora wrzuca się zarobki 30-latka i 17-letniego ucznia czy
                emerytki dorabiających w weekendy. 30-latek zarobi duzo, dużo
                więcej - zwłaszcza taki 30-latek który chce miec dzieci i rodzinę (a
                nie każdy tego chce). Szczerze mówiac nie sądzę by którykolwiek z
                moich norweskich znajomych miał mniej niz 30 tys na ręke. Moze oni
                są troche powyzej średniej dla tej grupy wiekowej, ale chyba nie aż
                tak bardzo. Każda z kobiet w tych rodzinach mogłaby spokojnie
                zrezygnowac z pracy zarobkowej. Nie robia tego z dwóch powodów:
                bo lubią pracowac i cenią sobie niezależność finansową
                bo lubią miec duzo pieniędzy (vide konsumpcjonizm)
                I nie mieszajmy do tego socjalizmu.
                Miłych Świąt wzajemnie:)
                • Gość: Tres Re: Powinna? Gorzej - MUSI! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 13:37
                  Hubert ma rację. Twoi znajomi albo zarabiają mniej niż piszesz (sama
                  nie jesteś tego pewna) albo wykonują zawody, które plasują ich
                  bardzo mocno powyżej średniej (30tysięcy koron netto miesięcznie to
                  około 650-700 tys. brutto rocznie. Twoi znajomi to finansowa elita.
                  A może pracują na platformach? To dużo by tłumaczyło). Przeciętna
                  Norweżka musi a nie chce iść do pracy.
                • Gość: Tres Chwila poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 13:52
                  www.scandinavica.com/culture/society/UNreport.htm
                  Średnia pensja to ok.45tys. $ a więc około 300tys. koron.
                  • kot_behemot8 Re: Chwila poszukiwań 25.12.07, 19:23
                    Gość portalu: Tres napisał(a):

                    > www.scandinavica.com/culture/society/UNreport.htm
                    > Średnia pensja to ok.45tys. $ a więc około 300tys. koron.


                    A doczytałes to co pisałam o tym skad się ta srednia bierze? Chyba
                    nie, więc powtórze nieco bardziej łopatologicznie:
                    Jeśli 17-letni uczeń dorabiajacy w soboty do kieszonkowego zarabia
                    miesięcznie 5000 NKr, jeśli 25-letni student zarabia wieczorami 8000
                    NKr, jesli 40-letnia mężatka zarabia na pół etatu jako urzedniczka w
                    gminie 10.000 Nkr i jeśli mój znajomy dziennikarz zarabia 40.000 Nkr
                    to jaka wychodzi średnia z tych zarobków? (na czysto oczywiście)
                    Ano wychodzi ok. 16 tys NKr miesięcznie.
                    A my nie rozmawiamy o jakims nieistniejacy panu statystycznym tylko
                    o człowieku majacym rodzine i dzieci na utrzymaniu. Czyli o
                    mężczyźnie w przedziale wiekowym 30-40 lat, powaznie myslącym o
                    zyciu i obowiązkach.
                    Radze poszukac danych o średnich zarobkach osób z tej grupy
                    statystycznej i od razu wszystko się rozjaśni. A pisanie o Norwegii
                    jako o kraju ubogich ludzi jest autentycznie śmieszne, zwłaszcza z
                    poziomu Polski (choc nie tylko)
                    • feast Re: Chwila poszukiwań 25.12.07, 20:38
                      > mój znajomy dziennikarz

                      Widzę, że pani mądralińska-wszystkowiedząca ma ostre kompleksy.

                      Kilka postów wyżej były przypuszczenia nt. zarobków 'znajomych'
                      teraz jest już pewność. No, no, cóż za zmiana.

                      Twoje konfabulacje w temacie 'jeden z partnerów może nie pracować'
                      można o kant tyłka potłuc, widać że bladego pojęcia nie masz o czym
                      piszesz. Musisz mocniej potrenować ściemnianie bo na razie kiepsko
                      ci idzie.
                      • kot_behemot8 Re: Chwila poszukiwań 26.12.07, 09:47
                        Wow, do głowy by mi nie przyszło ze temat zarobków Norwegów może w
                        Polakach wzbudzac tyle agresji. Oki, mamy święta więc dam ci prezent
                        i powiem, ze Norwegowie to biedacy którym brakuje na jedzenie
                        dlatego muszą jeść zepsuta rybę nawet w święta i smierdzący ser na
                        codzień (gammelost i pulteost, bleeee). Mieszkają w drewnianych
                        chałupinach bo nie stac ich na porządne murowane domy jak w Polsce,
                        wakacje spędzają na wsi bo ich nie stać (hytta po landet) i łowia
                        ryby w lakselven żeby jakoś wyżywić dzieci. W dodatku płacą państwu
                        200% podatku dochodowego, leczą sie u znachorów a zęby rwą u kowala.
                        W rzadkich chwilach wytchnienia odrywają się od swojej koszmarnej
                        rzeczywistości i marzą o emigracji do Polski - kraju w którym
                        najmniej kobiet pracuje zarobkowo bo panuje dobrobyt, podatki sa
                        niskie, nie ma socjalizmu i każdego na wszystko stać.
                        Wesołych Świąt!
                        • feast Re: Chwila poszukiwań 26.12.07, 10:24
                          Widzę, że faktycznie masz kompleksy. Myślisz, że je wyleczysz
                          prezentując na forum znajomość kilku norweskich słówek i obyczajów?
                          No cóż, powodzenia!
                          • kot_behemot8 Re: Chwila poszukiwań 26.12.07, 10:34
                            Widze, ze mój prezent się nie spodobał. Cóz, moje serce krwawi ale i
                            ten cios przymę z godnoscią. Dziekuje za życzenia swiąteczne, tobie
                            wzajemnie wszystkiego najlepszego. Też cię lubię:)
                            • feast Re: Chwila poszukiwań 26.12.07, 10:52
                              Ależ ty bełkoczesz.
                              • kot_behemot8 Re: Chwila poszukiwań 26.12.07, 10:57
                                Staram sie jak mogę, dzięki za uznanie. Twój poglad, Mistrzu ma w
                                tej kwestii dla mnie szczególne znaczenie:)
                                • feast Re: Chwila poszukiwań 26.12.07, 10:59
                                  Drobiazg :)
              • Gość: massa Re: Powinna? Gorzej - MUSI! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 17:12
                > (kolejki do specjalistów niemal takie jak u nas) Nie wiem
                dokładnie
                > ile wynoszą rezerwy walutowe Norwegii ale to jakaś bajońska suma.


                Wynoszą ok. 60 mld USD podczas gdy USA mają ok. 70-80 mld USD.
                Biorąc pod uwagę to, ze Norwegów jest jakies 80 razy mniej niz
                Amerykanów ich rezerwy walutowe spokojnie możesz nazwać "bajońskimi
                sumami".
                Reszta tego co piszesz ma się tak samo do rzeczywistosci jak te
                rezerwy walutowe wiec daruję sobie komentarz. Na przyszłośc nie
                oceniaj zamoznosci kraju z perspektywy źle opłacanego gastarbaitera,
                bo to bardzo zniekształcona rzeczywistość.
    • Gość: brrrr To zróbmy tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:39
      bo i po co ta hipokryzja?
      Wiadomo że jeśli kobieta wychodzi za mąż to dlatego że nie wierzy w
      swoje własne siły co do utrzymania się na rynku pracy - i na
      grzbiecie męża chce się przefartować. No bo jakby wierzyła to by po
      prostu poszła do tej roboty i zawalczyła by ją mieć a nie ciągle i
      bez przerwy twierdziła że mężczyźni są madrzejsi i silniejsi i to
      oni potrafią, a one lepiej sie nadają do robót opiekuńczo-
      domowych... bo sie boją!
      No i gdy taka zastrachana taka po domu sie przemyka ze szmatą to i
      do czego sie podniecać???
      • kot_behemot8 Re: To zróbmy tak 20.12.07, 22:24
        Gość portalu: brrrr napisał(a):

        > bo i po co ta hipokryzja?
        > Wiadomo że jeśli kobieta wychodzi za mąż to dlatego że nie wierzy
        w
        > swoje własne siły co do utrzymania się na rynku pracy


        A skąd to wiadomo? Czy to samo tajemnicze źródło mądrości podaje
        może czy działa to także w drugą stronę, tj czy żeniący się
        mężczyzna żeni się bo nie wierzy we własne siły i na grzbiecie zony
        itd itd?
        • Gość: ;-) Re: To zróbmy tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 22:26
          ;-))
          On chce po prostu mieć czyste mieszkanie i zupę pod nos o określonej
          porze, kocie.
          • fleituch Puwinna pracofadż 20.12.07, 23:48
            ktuś na tyn hlep mósi zarobidż, jag włatdca na łuszku lerzy, ot teko
            rzona hyba jest ?
    • trzymilionowy.post Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal 21.12.07, 17:28
      Darmozjada hodować nie będę. Tak wolę żeby moja partnerka
      pracowała. Ona zresztą również zwłaszcza, że uwielbia swoją
      pracę.
      • Gość: zza wielkiej wody Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal IP: 199.133.215.* 21.12.07, 21:54
        Rozumiem ze prace domowe rowniez rowno dzielisz na pol:)
        • Gość: zona Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal IP: *.uznam.net.pl 21.12.07, 22:53
          Jestem 21 lat po slubie.W tym czasie byly lata gdy pracowalam ale i te gdy
          zajmowalam sie wylacznie czworka dzieci.Obecnie po dlugiej chorobie stracilam
          prace.Maz traktuje mnie tak samo gdy zarabiam i gdy zajmuje sie wylacznie
          domem.Wspolczuje pania ktore na szacunek meza zaslugluja tylko wtedy gdy
          przynosza do domu pieniadze...A gdzie milosc...W zyciu jest sie raz na wozie raz
          pod wozem.Raz pieniedzy jest wiecej a raz mniej.
          • trzymilionowy.post Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal 21.12.07, 23:06
            Gość portalu: zona napisał(a):

            > Jestem 21 lat po slubie.W tym czasie byly lata gdy pracowalam ale
            i te gdy
            > zajmowalam sie wylacznie czworka dzieci.Obecnie po dlugiej
            chorobie stracilam
            > prace.Maz traktuje mnie tak samo gdy zarabiam i gdy zajmuje sie
            wylacznie
            > domem.Wspolczuje pania ktore na szacunek meza zaslugluja tylko
            wtedy gdy
            > przynosza do domu pieniadze...A gdzie milosc...W zyciu jest sie
            raz na wozie ra
            > z
            > pod wozem.Raz pieniedzy jest wiecej a raz mniej.

            Przyjmuję do wiadomości okoliczności łagodzące i w pełni
            je rozumiem;)
            Ja nie rozumiem i nie toleruję po prostu sytuacji gdy
            osoba młoda w podobnym wieku do mojego nie pracuje sobie
            od tak z powodu swojego kaprysu, a nie zmuszona sytuacją
            życiową. Zajmowanie się dziećmi, to również praca i bywa
            bardzo ciężka.
            • Gość: misia Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal IP: *.chello.pl 23.12.07, 21:52
              ja wreszcie nie pracuje.maz mi obiecal i tak mam jak
              chcialam.ostatnie 4 lata pracowalam za 3500 brutto,nie tragedia,ale
              nie kokosy,wieczne uzeranie sie z klientami,opier... od szefow,nie
              twierdze ze bylo zle,ale satysfakcji zero.teraz pomagam mezowi w
              prowadzeniu firmy,zalatwiam sprawy czysto organizacyjne tj.zus,urzad
              skarbowy itp.roboty na jeden dzien w tygodniu,albo i nie.ale
              wreszcie mam czas przeczytac ksiazke,isc do kina,pogadac ze
              znajomymi.a ze zajmuje sie prowadzeniem domu,to zadna przykrosc.ja
              czuje,ze zyje GODNIE.i kazdej dziewczynie zycze takiego komfortu
              jaki mam ja.wiem,ze zaraz dostane zj..ki,ale powiedzmy sobie
              szczerze:80% kobiet pracuje bo musi,bo kredyt na 30 lat itd,ale
              gdyby mialy wybor,zrobily by jak ja.
              • Gość: Maja Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 22:17
                Trudno się z Tobą nie zgodzić. To feministki wmawiają nam, że
                jesteśmy poniżane, że jest nam źle i w ogóle to obciach prowadzić
                dom. Niestety, większość kobiet daje sobie robić papkę z mózgu i
                chce rzucać się w wir kariery na czym cierpi dom, dzieci i one same.

                Ale - jak mówisz - i jak to było napisane powyżej - płacimy tak
                olbrzymie podatki, że nie ma wyboru i musimy pracować bo mężczyzna
                nie jest w stanie samodzielnie utrzymać rodziny.
                • Gość: Yagna Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 00:25
                  bo mężczyzna
                  nie jest w stanie samodzielnie utrzymać rodziny."

                  O ja znam takich co spokojnie utrzymują sowje rodziny. I w ogóle zwykle słyszę
                  od facetów, ze im nie zalezy aby żona pracowała. Bardzo wielu nad żonę
                  bizneswoman przedkłada obiad na stole, posprzatany dom i zadbane dzieciaki. I ja
                  ich w sumie rozumiem. Zawsze coś cierpi - jak się dużo pracuje to cierpi na tym
                  dom i dzieci. Nie ma takiej opcji aby jedna kobieta dała rade wspanaile dbać o
                  dom i wspaniale pracowac i robić karierę, to ejst neiwykonalne.
                  Ja pracuję bo lubię, mam swoje plany, zajmuję się tym co jest moją pasją. Ale
                  gdybym miała chodzić do pracy tylko po to aby przynosić te 2 czy 3 tysiące a
                  pracy bym za bardzo nie lubiła to bym wolała w ogóle nie pracowac. I zająć się
                  właśnie domem.
                • kot_behemot8 Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal 26.12.07, 09:54
                  Gość portalu: Maja napisał(a):

                  >
                  > Ale - jak mówisz - i jak to było napisane powyżej - płacimy tak
                  > olbrzymie podatki,


                  Polska jest krajem o dość niskich podatkach w porównaniu z tzw starą
                  Europa. Wiem wiem - mądrość ludowa mówi co innego. Ale fakty
                  pozostają faktami - nasze podatki są niższe niz w wiekszości krajów
                  starej Europy.
              • xtrin Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal 25.12.07, 00:27
                Gość portalu: misia napisał(a):
                > ja czuje, ze zyje GODNIE.

                A Twój mąż jak żyje? :)

                > jaki mam ja.wiem,ze zaraz dostane zj..ki,ale powiedzmy
                > sobie szczerze:80% kobiet pracuje bo musi, bo kredyt
                > na 30 lat itd,ale gdyby mialy wybor,zrobily by jak ja.

                Jestem w stanie zrozumieć kobiety, które zostają w domu, żeby się dziećmi
                opiekować. Sama pewnie bym się na to nie zdecydowała, ale rozumiem. Natomiast
                gdy nie ma dzieci, mąż haruje, a żona siedzi w domu, jakiś obiadek ugotuje, a
                tak to "leży i pachnie" - jak dla mnie nie ma to nic wspólnego z godnością.
                • Gość: misia Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal IP: *.chello.pl 25.12.07, 13:39
                  maz tez ma sie niezle.tak naprawde to pracuja na nas inni.my im ta
                  prace organizujemy no i czasem kontrolujemy.to nie tak,ze leze i
                  pachne,jak trzeba to podwine rekawy i zapier...a wracajac do meza,to
                  jemu honor nie pozwala,zebym pracowala dla kogos,kto tego nie
                  szanuje.pozdrawiam
                  • kot_behemot8 Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal 26.12.07, 09:51
                    Przeciez napisałaś, ze pracujesz we własnej firmie jako ktoś w
                    rodzaju asystentki męża, więc w czym rzecz? To normalna praca, tyle
                    ze zapewne niezgłoszona do zusu (bo i po co dawać się łupic państwu?)
                    Ta rozmowa raczej nie dotyczy ciebie, ona dotyczy kobiet
                    NIEPRACUJACYCH.
    • adam81w Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal 24.12.07, 21:58
      Oczywiscie ze tak wole. dlaczego to tylko facet ma pracowac i
      utrzymywac rodzine? rownouprawnienie i tu. partenrstwo.
      • Gość: Ilo Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal IP: *.nwrk.east.verizon.net 24.12.07, 22:43
        Praca czyni wolnym.
    • zeberdee24 Re: Panowie wolicie zbey wasze partnerki pracowal 24.12.07, 22:59
      Jebie mnie to.
    • naprawdetrzezwy Tak, przez debili na pewno. 25.12.07, 00:02
      aass3 napisała:

      > ze jesli kobieta pracuje zawodowo jest
      > bardziej szanowana przez mężczyznę.

      A normalni szanują po prostu drugą osobę.
      • Gość: jaija Re: Tak, przez debili na pewno. IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.12.07, 00:48
        Myślę, że to zależy od okoliczności i oczekiwań partnerów.
      • yagiennka Na szacunek sobie trzeba zasłużyć 25.12.07, 12:35
        Szanuje się kogoś za coś: za to kim jest, co sobą reprezentuje, za siłę ducha
        itp. Za leżenie i pachnienie nikt nikogo nie szanuje.
        • kot_behemot8 Re: Na szacunek sobie trzeba zasłużyć 26.12.07, 09:57
          Mozna szanowac kobietę za prowadzenie domu jeśli robi to naprawdę
          dobrze a ten dom to nie mieszkanko w bloku.
          • feast Re: Na szacunek sobie trzeba zasłużyć 26.12.07, 10:27
            A od ilu metrów kwadratowych ten 'szacunek' się zaczyna, pani
            mądralińska-wszystkowiedząca?
            • kot_behemot8 Re: Na szacunek sobie trzeba zasłużyć 26.12.07, 10:37
              A dlaczego cię to ciekawi?
              • feast Re: Na szacunek sobie trzeba zasłużyć 26.12.07, 10:50
                Bywa, że absurdalne poglądy aroganckich kretynek wzbudzają moją
                ciekawość.
                To oświecisz mnie od ilu metrów ten szacunek się zaczyna?
                • yagiennka Re: Na szacunek sobie trzeba zasłużyć 26.12.07, 10:55
                  Hehe dobre. Jedyny arogancki kretyn, którego tu widzę podpisuje się feast (nie
                  wiem co tam świętujesz, chyba obrażanie innych bez powodu)
                • kot_behemot8 Re: Na szacunek sobie trzeba zasłużyć 26.12.07, 10:55
                  A dlaczego absurdalne poglady kretynek wzbudzają twoją ciekawość?
                  Mnie na przykład poglady pyskatych niedouczonych chamów zupełnie nie
                  interesują, aczkolwiek czasami sie nimi bawię...
                  • feast Re: Na szacunek sobie trzeba zasłużyć 26.12.07, 11:00
                    Doceniam samokrytykę. Pa.
          • yagiennka Re: Na szacunek sobie trzeba zasłużyć 26.12.07, 10:51
            Można. Ale nie za leżenie i pachnienie :)
            • kot_behemot8 Re: Na szacunek sobie trzeba zasłużyć 26.12.07, 10:59
              Oczywiście. Prowadzenie domu to może być ciężka i wartościowa praca -
              może choc nie musi. Wszystko zalezy od podejścia, fachowości i
              skali przedsiewziecia:)
    • camel_3d a chciecie jej utrzymywac po rozwodzie? 28.12.07, 10:19
      no bo skoro ma nie pracowac.. to po rozwodzie wypada ja tak dlugfo utrzymywac,
      az znajdzie prace , ktora ja satysfakcjonuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka