niedo-wiarek
30.12.07, 16:00
Przypominam sobie sylwestry, które przeżyłem i jakoś żaden nie kojarzy mi się z tym, czym być powinien. Oczywiście zdarzały się niezłe imprezy, ale tylko niezłe. Tak się składa, że najlepiej bawię się w miesiącach letnich, plaża, atmosfera, luźna atmosfera wakacji. Człowiek jest wypoczęty, opalony, nie ma anginy, grypa nie szaleje, a włosy na mrozie nie zamarzają.Może po prostu nie ma sensu spędzać sylwestra pod tą szerokością geograficzną?
Bawicie się dobrze w sylwestra?