Dodaj do ulubionych

Polskie paradoksy w skali swiata! cz.1

18.02.08, 07:02
Polacy maja dziwne pojecia "sprawiedliwosci" spolecznej. Kazdy
Kowalski sadzi ze jesli panstwo nie stawia sobie jako glowny cel;
dosc specyficznych potrzeb Kowalskiego, albo gdy panstwo nie dziala
w 100% w jego interesie to... "zostal oszukany, a rzad to
oszusci"... :)

Pacjenci chca taniej sluzby zdrowia, a letarze zarabiac krocie...Itd
itp...:) A rzad ma za zadanie tylko; spelcic zyczenia obudwu grup,
czyli zabrac jednemu a dac drugiemu, i vice versa....

Czy to jest mozliwe zeby panstwo pogodzilo potrzeby np milionow
zmotoryzowanych Polskich, i oraz potrzeby grupki zacietrzewionych
wlascicieli ziemskich ktorzy uparli sie ze nigdy az do smierci nie
sprzedadza centrymetra ziemi, nawet gdyby ten centymetr stal na
samym srodku budowy metra czy stationu narodowego...i byl jedyna
przeszkoda w ukonczeniu strategicznej dla miasta/panstw inwestycji?

To zupelny brak poczucia obowiazku obywatelskiego. To jest czyste
warcholstwo! A jak juz sie zgodza to zadaja ceny kilkakrotnie
wyzszej od ceny rynkowej plus specjalnych dodatkow.

Grupka lokatorow (najemcow) golodupcow, blokuje latami inwestycje
budowy wierzowcow w centrum Warszawy, bo niedaj Boze zastawia
Kowalskiemu sloneczko, i plecow sobie biedaczek nie opali na
balkonie albo mu kwiatki nie zakwitna. Tragedia...:)




Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: Polskie paradoksy w skali swiata! IP: 83.136.224.* 18.02.08, 09:26
      Myslę,że jednym z paradoksów są Polacy którzy przedstawiając się
      jako osoby z sukcesami w krajach innych niż Polska żyją "problemami
      polskimi". I codziennie wyciągają gazetowe problemy i żyją nimi i
      żyją...
      • ibelin26 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 09:52
        Boże uchowaj, to dopiero pierwsza cześć paradoksów! Aż boję sie
        pomysleć ile jeszcze części nas czeka! Oby nie tyle co Mody na
        sukces.
      • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 10:25
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Myslę,że jednym z paradoksów są Polacy którzy przedstawiając się
        > jako osoby z sukcesami w krajach innych niż Polska
        > żyją "problemami polskimi". I codziennie wyciągają gazetowe
        > problemy i żyją nimi i żyją...

        wlasciwie, nie moge miec tobie za zle ze tak myslisz. Ja rowniez
        zanim przyjechalem do USA, sadzilem ze w USA sa tylko emigrancji z
        Polski i Meksyku. Potem na ceremoni wreczenia amerykanskiego
        obywatelstwa, oficjel z Urzedu Emigracyjnego INS powiedzial ze
        obecnych jest 1100 osob, z 111 krajow swiata...

        Spotykam na codzien wiele emigrantow z praktycznie wszystkich krajow
        swiata, i oni jakos nie zapomnieli na drugi dzien po przyjedzie
        swojej kultury i jezyka. Zawsze widze arabow z Pakistanu
        ogladajacych filmy z Pakitstanu, nawet kolega z pracy ktory urodzil
        sie w USA, i tylko z pochodzenia jest Wlochem, non stop oglada filmy
        o mafi...Widocznie nie jestem takim paradoksem...:)
        • Gość: Lena Re: Polskie paradoksy w skali swiata! IP: 83.136.224.* 18.02.08, 11:21
          Tak się składa,że mieszkałam kiedys w Kanadzie, bywam w USA i ten
          paradoks zauważam. Pakistańczyk zauważa atuty własnego kraju, Grek
          słucha wyłacznie greckiej muzyki i wszystko co greckie jest dla
          niego the best a Polak robi to co ty - zastanawia się całymi dniami
          (ty akurat na forum jakbys nie miał zajęcia) co w Polsce jest
          złego !!!! I to im gorzej mu wychodzi w USA tym bardziej sie nad tym
          zastanawia jakby chciał potwierdzić,że słusznie robi siedząc w USA a
          nie w "dziadowskiej Polsce". Bezrobotny cały czas na to potrafi
          poświęcić. Pakistańczyk, Grek, Włoch poszukałby w tym czasie pracy
          albo pojechał do swojego wspaniałego kraju !!!!!!
          • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 11:30
            problem w twojej tezie polega na tym ze jest...chybiona. Bo ja ani
            nie jestem bezrobotny, ani nie zazdroszcze Polakom zycia w Polsce.

            A powodem dlaczego mowie o problemach raczej niz zaletach kraju, to
            wlasnie dlatego ze gdyby Polska miala wiecej zalet niz wad to bylaby
            celem emigracji a nie jego zrodlem....
            • Gość: Lena Re: Polskie paradoksy w skali swiata! IP: 83.136.224.* 18.02.08, 14:38
              Problem z tym co piszesz jest to,że jest to nieprwda. Jeśli takie
              jak ty przypadki co siedzą na forum lub naokoło narzekają na Polskę
              w znanych mi 10 przypadkach na 10 są bezrobotni to nie przypuszczam
              by z toba było inaczej.
            • paco_lopez Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 20.02.08, 16:18
              waldziu czyli ze jesteśmy wadliwi i dlatego nie mamy problemu z
              meksykami, portorykami, arabami i całą masą poszukiwaczy lepszego
              świata od tego, w którym sie urodzili. a szwedzi już czkają z powodu
              bliskowschodnich przyjezdnych
    • kot_behemot8 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 10:19
      > To zupelny brak poczucia obowiazku obywatelskiego. To jest czyste
      > warcholstwo! A jak juz sie zgodza to zadaja ceny kilkakrotnie
      > wyzszej od ceny rynkowej plus specjalnych dodatkow.

      Tak to jest jak sie ktoś mądrzy zza oceanu nie znając kompletnie
      realiów. Problem z wykupem nieruchomości faktycznie w Polsce
      istnieje - tyle ze stanowi przeciwieństwo tego o czym ty marudzisz.
      Niestety mamy prawo które umozliwia państwu wywłaszczenie za cenę
      urągającą elementarnej sprawiedliwości czyli grubo poniżej rynkowej.
      Sama jestem własnie w trakcie sporu z gminą w takiej sprawie więc mi
      tutaj nie pieprz - mnie gmina zaproponowała cenę ponad dwukrotnie
      niższą od ceny rynkowej więc ani mysle się na to zgodzić.
      A ty lepiej sie zajmij sprawami amerykanskimi na których, mam
      nadzieję, znasz się lepiej niz na polskich.
      • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 11:03
        kot_behemot8 napisała:

        > Tak to jest jak sie ktoś mądrzy zza oceanu nie znając kompletnie
        > realiów.

        W Polsce jesli jakis profesor uniwersytecki przeczytal pare ksiazek
        o Azji, jest od razu "ekspertem od Azji i pacyfiku" nawet jesli jego
        stopa nigdy nie stanela na Azjatyckim ladzie...

        A ja spedzilem prawie 20 lat w Polsce...w/g ciebie; "i nie znam
        kompletnie Polskich realiow"..:)

        > Niestety mamy prawo które umozliwia państwu wywłaszczenie za cenę
        > urągającą elementarnej sprawiedliwości czyli grubo poniżej
        > rynkowej. Sama jestem własnie w trakcie sporu z gminą w takiej
        > sprawie więc mi tutaj nie pieprz - mnie gmina zaproponowała cenę
        > ponad dwukrotnie niższą od ceny rynkowej więc ani mysle się na to
        > zgodzić.

        Poprzez "sprawiedliwosc" ludzie rozumieja rozne rzeczy....
        Najczesciej w Polsce "sprawiedliwosc" jest jednoznacznie z
        zrobieniem kupca na szaro, albo wydojeniem go do tego stopnia jak to
        jest tylko mozliwe....

        A tobie pewnie nie udalo sie przekonac gminy ze " twoja ziemia jest
        warta 2 krotnie wiecej niz cena rynkowa" i dlatego wydaje ci sie
        Gmina jest "cwana" choc tak naprawde oni oferuja ci to samo co kazdy
        inny dal by tobie za podobna dzialke w podobniej lokacji.
        • kot_behemot8 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 11:16
          polska_potega_swiatowa napisał:

          >
          > A ja spedzilem prawie 20 lat w Polsce...w/g ciebie; "i nie znam
          > kompletnie Polskich realiow"..:)


          Polskie realia to jest "tutaj i teraz" a nie to co było xx lat temu
          plus to co się gdzieś wyczyta. Tak, kompletnie nie znasz i nie
          rozumiesz polskich realiów. Mówi ci to praktycznie kazdy na tym
          forum i na innych też. Tak wiele osób raczej się nie myli, wiesz?
          Inteligentny człowiek wyciagnąłby juz dawno wnioski.


          >
          > Poprzez "sprawiedliwosc" ludzie rozumieja rozne rzeczy....
          > Najczesciej w Polsce "sprawiedliwosc" jest jednoznacznie z
          > zrobieniem kupca na szaro, albo wydojeniem go do tego stopnia jak
          to
          > jest tylko mozliwe....


          Bredzisz. Mówię ci, że w Polsce mają miejsce skandaliczne próby
          wywłaszczania ludzi z domów i działek za ceny znacznie niższe od
          wolnorynkowych. Którego z tych słów nie rozumiesz?
          • ibelin26 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 11:24
            Kocie, powinnaś w imię obywatelskiego obowiązku, oddac swoją działkę
            za darmo.

            A może potęga nas oświeci co oznacza "sprawiedliwosć" w wersji
            amerykańskiej?
            • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 11:53
              ibelin26 napisała:

              > Kocie, powinnaś w imię obywatelskiego obowiązku, oddac swoją
              > działkę za darmo.
              > A może potęga nas oświeci co oznacza "sprawiedliwosć" w wersji
              > amerykańskiej?

              Prosze bardzo, oto przyklad, w downtown Chicago czyli centrum co
              roku powstaje od kilku do kilkunastu nowych apartamentowcow i
              biurowcow na 20 pieter i wiecej, i nigdy nie slysze o zadnych
              protestach jakichs pseudo-ekologow czy komitetow spoldzielni
              mieszkaniowych, tak jak dzieje sie to w Warszawie.

              W USA nie do pomyslenia jest zeby jacys golodupcy ktorzy wynajmuja
              mieszkania w centrum mieli cos do powiedzenia, czy wlasciciel
              dzialki obok moze wybudowac wiezowiec czy nie, bo przeciez najemca
              placi jedynie za swoje mieszkanie a widok na cala okolice, i nie ma
              prawa decydowac co moze byc budowane obok a co nie. I jesli
              wlasciciel dzialki obok 2 pietrowego budynku chce postawic
              wierzowiec 50 pietrowy to jest jedynie jego decyzja.
              • ibelin26 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 12:09
                >I jesli wlasciciel dzialki obok 2 pietrowego budynku chce postawic
                wierzowiec 50 pietrowy to jest jedynie jego decyzja.

                Tego akurat nie nazwałabym sprawiedliwością tylko nomen omen
                wolnoamerykanką.
                I dla tego m.in. nigdy nie chciałam mieszkać w USA.

                W różnych krajach istnieje coś takiego jak koncepcja ładu
                architektonicznego oraz plan zagospodarowania przestrzennego – jak
                zwał tak zwał, generalnie dokument określający – nawet bardzo
                szczegółowo co, gdzie i jak można budować.

                W Szwajcarii np. określa nawet kolor dachówek i ścian w zabudowie
                mieszkalnej. Dzięki temu jak kupisz dom za ciężkie pieniądze to masz
                gwarancje, że nie postawią obok dyskoteki albo marketu i wyglądając
                przez okno nie dostajesz oczopląsu.

                Jeśli już gdzieś miałabym emigrować to do Szwajcarii, Szwecji,
                Norwegii lub Finlandii. Odnoszę wrażenie że to państwa bardziej
                przyjazne człowiekowi. I środowisku naturalnemu również.

                Zrozum Waleczku, oprócz USA jest jeszcze kilka innych państw na
                świecie, a ustrój i gospodarka amerykańska nie jest jedyną słuszną.
                • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 12:23
                  ibelin26 napisała:

                  > W różnych krajach istnieje coś takiego jak koncepcja ładu
                  > architektonicznego oraz plan zagospodarowania przestrzennego – jak
                  > zwał tak zwał, generalnie dokument określający – nawet bardzo
                  > szczegółowo co, gdzie i jak można budować.

                  Tak, dokladnie tak samo jest w USA, sa centra miast gdzie dominuja
                  budynki wysokie, i kazdy kwartal jest objety planem; jak wysoko i
                  jaki charakter/przeznaczenie budynku moze byc w danej okolicy.

                  Jesli wlasciciel dzialki/wiezowca ma widok np na jezioro Michigan w
                  Chicago, ale wlasciciel innej dzialki blizej jeziora postanowi
                  wybudowac budynek i kompletnie zastawic tamtemu widok, to juz ten
                  pierwszy nic nie moze na to poradzic.

                  Problem jest taki ze w np w Warszawie grupa najemcow golodupcow
                  ktorzy wynajmowali mieszkania tam juz za PRL-u, i nie podoba sie im
                  fakt ze cetrum stolicy kraju staje sie komercyjne i elitarne, tak
                  jak wszedzie na swiecie, wiec oni usilowuja zatrzymac te zmiany na
                  sile. I jeszcze domagaja sie "sprawiedliwosci"... Dlaczego ktos kto
                  pojawil sie w danym miejscu wczesniej i na innych warunkach, mialby
                  decydowac kto i co moze budowac w okolicy, zwlaszcza ze sam nie ma
                  praw wlasnosciowych nawet do mieszkania ktore wynajmuje?
                  • ibelin26 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 12:38
                    > Problem jest taki ze w np w Warszawie grupa najemcow golodupcow
                    > ktorzy wynajmowali mieszkania tam juz za PRL-u, i nie podoba sie
                    im
                    > fakt ze cetrum stolicy kraju staje sie komercyjne i elitarne, tak
                    > jak wszedzie na swiecie, wiec oni usilowuja zatrzymac te zmiany na
                    > sile. I jeszcze domagaja sie "sprawiedliwosci"... Dlaczego ktos
                    kto
                    > pojawil sie w danym miejscu wczesniej i na innych warunkach,
                    mialby
                    > decydowac kto i co moze budowac w okolicy, zwlaszcza ze sam nie ma
                    > praw wlasnosciowych nawet do mieszkania ktore wynajmuje?


                    Możesz podać konkretną sytuację - jacy najmcy, o jakie budynki
                    chodzi, jak protestują, jaka jest decyzja organów adm.?
                    • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 13:00
                      ibelin26 napisała:

                      > Możesz podać konkretną sytuację - jacy najmcy, o jakie budynki
                      > chodzi, jak protestują, jaka jest decyzja organów adm.?

                      Chodzi mi glownie o sprawe scislego centrum Warszawy okolo tzw;
                      Sciany Wschodniej, np; blokowanie budowy Zlotych Tarasow przez
                      pseudo-ekologow, ktorzy zdolali wyludzic wielomilionowe
                      odszkodowanie-lapowkie i sie odessali i sluch o niech zaginal,
                      pewnie az do nastepnej wielkiej budowy w centrum...:) Rowniez np, o
                      budowe hotelu Intercontinental, w Warszawie gdzie inwestor musial
                      zrobic wielka dziure w srodku budynku....zeby swiatlo dzienne
                      dochdzilo do okien mieszkancow bloku obok....:) A ja sie pytam, co
                      wogole robia bloki w samym centrum biznesowo, komercyjnym oraz
                      reprezentacyjnym?

                      Jesli masz czas mozesz poszukac w archiwum Gazety, w dziale miasta;
                      Warszawa, takich spraw sa dziesiatki.
                      • ibelin26 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 13:07
                        >A ja sie pytam, co
                        > wogole robia bloki w samym centrum biznesowo, komercyjnym oraz
                        > reprezentacyjnym?

                        Stoją. Ktoś kiedyś je wybudował. Oczywiście można je wyburzyć.
                        • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 13:10
                          ibelin26 napisała:

                          > > A ja sie pytam, cowogole robia bloki w samym centrum biznesowo,
                          > > komercyjnym oraz reprezentacyjnym?

                          > Stoją. Ktoś kiedyś je wybudował. Oczywiście można je wyburzyć.

                          Tak, tylko pieniacze lokatorzy chca tam zostac na zawsze, a inni
                          chca wielkich odszkodowan, za zmiane lokali...Moim zdaniem powinno
                          sie ich wyrzucic na zbity pysk.
                          • ibelin26 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 13:24
                            Może i powinno.

                            Jestem ciekawa jak Ty byś sie zachowywał na miejscu takich
                            lokatorów? Zakładam, że grzecznie byś sie wyprowadził w imie dobra
                            wyższego.
                            • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 21.02.08, 10:49
                              ibelin26 napisała:

                              > Może i powinno.
                              > Jestem ciekawa jak Ty byś sie zachowywał na miejscu takich
                              > lokatorów? Zakładam, że grzecznie byś sie wyprowadził w imie dobra
                              > wyższego.

                              Jakie tam "dobro wyzsze"? Po prostu kapitalizm...


                              • kot_behemot8 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 21.02.08, 11:07
                                Teraz to juz zakałapućkałes sie na amen. Zdecyduj się moze, czy
                                jesteś za kierowaniem się dobrem ogółu czy za kapitalizmem, bo
                                akurat w kwestii wywłaszczeń to dwa wykluczające się stanowiska. Jak
                                komus zabierają dom czy działkę płacąc przy tym mniej niż właściciel
                                żąda, to z kapitalizmem to nie ma nic wspólnego.
                                • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 21.02.08, 12:59
                                  kot_behemot8 napisała:

                                  > Teraz to juz zakałapućkałes sie na amen. Zdecyduj się moze, czy
                                  > jesteś za kierowaniem się dobrem ogółu czy za kapitalizmem, bo
                                  > akurat w kwestii wywłaszczeń to dwa wykluczające się stanowiska.
                                  > Jak komus zabierają dom czy działkę płacąc przy tym mniej niż
                                  > właściciel żąda, to z kapitalizmem to nie ma nic wspólnego.

                                  Dobro ogolu jest w przypadku np budowy autostrady, stadionu
                                  narodowego, itd, wtedy potrzebne prawo ktore reguluje jasno warunki
                                  w ktorych wlasnosc prywatna moze przejs wlasnosc panstwa, jesli jest
                                  taka potrzeba, oczywiscie z odpowiednia rekompensata. W USA to prawo
                                  nazywa sie "eminent domain".
                                  en.wikipedia.org/wiki/Eminent_domain
                                  Natomiast w przypadku lokatorow, takie osoby nie maja prawa
                                  decydowania o nieruchomosci w ktorej wynajmuje mieszkanie, tym
                                  bardziej nie ma prawa do decydowania co i kto moze budowac w
                                  sasiedzctwie, od tego sa plany zagospodarowania a nie jakies
                                  komitety blokowe....
                                  • kot_behemot8 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 21.02.08, 13:13
                                    To nie mieszaj w to wszystko kapitalizmu, bo ten, jak wspomniałam,
                                    nie operuje takimi pojeciami jak "dobro ogółu". Musisz sie
                                    zdecydować, albo-albo.
                      • acorns Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 19.02.08, 12:35
                        > A ja sie pytam, co wogole robia bloki w samym centrum biznesowo,
                        > komercyjnym oraz reprezentacyjnym?

                        Te bloki tam stoją. Stoją od kilkudziesięciu lat zanim ktokolwiek
                        pomyślał o wybudowaniu tam tego przeszklonego koszmarka. A skoro tam
                        już stały to światło dzienne dochodzić do nich musi bez względu czy
                        inwestorowi się to podoba czy nie. Ja wiem że taka menda widzi tylko
                        swój własny interes, a innych to by najchętniej pogrzebała żywcem
                        pod gruzami bloku który gnidzie przeszkadza w budowie. Ale póki co
                        musi się dostosować i o to chodzi.
                        • polska_potega_swiatowa dziady wynocha z centrum Warszawy! 21.02.08, 13:06
                          acorns napisał:

                          > > A ja sie pytam, co wogole robia bloki w samym centrum biznesowo,
                          > > komercyjnym oraz reprezentacyjnym?
                          >
                          > Te bloki tam stoją. Stoją od kilkudziesięciu lat zanim ktokolwiek
                          > pomyślał o wybudowaniu tam tego przeszklonego koszmarka. A skoro
                          > tam już stały to światło dzienne dochodzić do nich musi bez
                          > względu czy inwestorowi się to podoba czy nie. Ja wiem że taka
                          > menda widzi tylko swój własny interes, a innych to by najchętniej
                          > pogrzebała żywcem pod gruzami bloku który gnidzie przeszkadza w
                          > budowie. Ale póki co musi się dostosować i o to chodzi.

                          Downtown to jest downtown...Nie ma tam miejsca na bloki, tanie
                          czynszowki. Na calym swiecie scisle centrum stolicy kazdego kraju to
                          strefa biurowo, rozrywkowo, komercyjna oraz rezydencyjna...

                          Poza tym nie mozna budowac wiezowcow z dziurami, kto to widzial.
                          Nigdzie na swiecie tak nie ma. Miejmy nadzieje ze wysokie ceny
                          dzialek w centrum w koncu spowoduja ze mniej zamozni wyprowadza sie,
                          bo to nie jest miejsce dla biedoty.

                          Pobudka komunizm skonczyl sie juz prawie 20 lat temu. Wynocha dziady
                          z centrum Warszawy!
                          • acorns Re: dziady wynocha z centrum Warszawy! 21.02.08, 13:21
                            > Downtown to jest downtown...Nie ma tam miejsca na bloki, tanie
                            > czynszowki. Na calym swiecie scisle centrum stolicy kazdego kraju
                            > to strefa biurowo, rozrywkowo, komercyjna oraz rezydencyjna...

                            No to są dwa wyjścia. Albo developer buduje ten swój apartamentowiec
                            na miejscu czynszówki i wszystkim jej mieszkańcom daje podobny
                            metraż w tym co buduje albo niech wybuduje coś w innej części
                            Warszawy i zaproponuje ludziom większy metraż, lepsze warunki ale
                            dalej od centrum a koszt budowy niech podzieli na tych co będą
                            kupowali lokale w tym co on wybuduje w centrum. Wtedy i wilk syty i
                            owca cała.
                            • polska_potega_swiatowa Re: dziady wynocha z centrum Warszawy! 22.02.08, 07:08
                              acorns napisał:

                              > No to są dwa wyjścia. Albo developer buduje ten swój
                              > apartamentowiec na miejscu czynszówki i wszystkim jej mieszkańcom
                              > daje podobny metraż w tym co buduje albo niech wybuduje coś w
                              > innej części Warszawy i zaproponuje ludziom większy metraż, lepsze
                              > warunki ale dalej od centrum a koszt budowy niech podzieli na tych
                              > co będą kupowali lokale w tym co on wybuduje w centrum. Wtedy i
                              > wilk syty i owca cała.

                              To co ty propagujesz to sa jedynie pobozne zyczenia/wishfull
                              thinking... ludzi ktorzy wychowali sie w dobie socjalizmu, i nie
                              potrafia odnalezc sie w wolnorynkowej rzeczywistosci.

                              Powiedz mi jedno; dlaczego wydaje ci sie ze wlasciciel
                              dzialki/deweloper ma jakies obowiazki wzgledem lokatorow ktorzy
                              tylko czasowo/ wynajmowali mieszkania, i placili jedynie w systemie
                              miesiecznym? To jest wlasnie taka socjalistyczna mentalnosc; "ja tu
                              mieszkalem od 20-30 lat, i nie bedzie ktos nowy sie szaroburzyl".

                              Jedyny obowiazek jaki ma wlasciciel/ deweloper to jest dac czas
                              kilku miesiecy lokatorom, na to zeby mieli czas znalezc nowe lokum.
                              Decyzja wlasciciela jest nieodwolalna, i bezdyskusyjna, i podlega
                              jedynie planom ladu przestrzennego itd, a lokatorzy ktorzy
                              wynajmujowlali mieszkania w miejscu planowanej inwestycji nie maja
                              zadnego prawa odwolania.

                              Wyobraz sobie ze jestes wlascicielem mieszkania w Warszawie,
                              wynajmowales je czlowiekowi, ktory teraz nie chce sie wyprowadzic,
                              bo mu jest tam wygodnie i placi jedynie 1000 zlotych miesiecznie.
                              Tymczasem ceny realne tego mieszkania posyzbowaly w gore 5-10
                              krotnie i masz wielu chetnych do wynajecia mieszkania za nowa
                              stawke. Co wtedy robisz, zamiast biznesu przestawiasz sie na
                              dzialalnosc charytatywna?
                              • acorns Re: dziady wynocha z centrum Warszawy! 22.02.08, 09:49
                                Jak ja jestem właścicielem mieszkania i podpisuję terminową umowę
                                najmu to mogę po jej wygaśnięciu domagać się opuszczenia lokalu
                                przez najemcę. Ale to zupełnie inna sytuacja. Ci ludzie dostali
                                przydział na to mieszkanie od państwa i tu mieszkają i co teraz mają
                                zrobić? Skąd wezmą 300 tysięcy na zakup własnościowego? Jeśłi
                                państwo teraz sprzedaje grunt developerowi to znaczy że ci ludzie
                                również zostali sprzedani jak bydło jakieś, a developer chce się ich
                                pozbyć jak niepotrzebne śmieci. A gdzie ich godność? Ja jestem
                                zwolennikiem załatwiania niektórych spraw po kaukasku - albo będzie
                                tak jak my chcemy albo wyciągamy kałachy i maczety z szaf i będziemy
                                walczyć o swoje. Inaczej z tymi sprzedawczykami się nie da. Kogoś te
                                wygarniturowane gnidy muszą się bać. Wtedy może przestaną się uważać
                                za panów i władców co o sobie stawiają przeszklonego koszmarka
                                dokładnie tam gdzie im się uwidziało. Trzeba walczyć o swoje bo
                                inaczej to by ludzi najchętniej na Sybir zesłali bo im tylko
                                przeszkadzają w realizacji swoich celów.
                                • polska_potega_swiatowa chcesz byc panem, to za to plac.... 22.02.08, 10:21
                                  Fakt ze kiedys w Polsce byl socjalizm, i ludzie dostawali mieszkania
                                  z przydzialu, placac jedynie symboliczny czynsz, nie znaczy ze nowi
                                  wlasciciele gruntow/budynkow w centrum Warszawy maja teraz doplacac
                                  z wlasnej kieszeni zeby lokatorom zylo sie dalej tanio w samym
                                  centrum stolicy duzego europejskiego kraju, tak jak za komunizmu.

                                  Nikt ludzi nie wyrzuca w srodku nocy, albo w srodku zimy. Wystarczy
                                  wyprowadzic sie np na Prage gdzie jest wiele zasobow mieszkaniowych,
                                  i jest taniej niz na prawym brzegu. Powiesz ze tam jest brzydko,
                                  niebezpiecznie, i brudno? No coz, za komfort trzeba placic....

                                  Po prostu mamy gospodarke rynkowa, i nie mozna utrzymywac dwoch
                                  sytemow rownolegle, na zmiane, zaleznie od sytuacji w ktorej to jest
                                  dla ciebie bardziej wygodne.

                                  Kto by nie chcial placic za mieszkanie symboliczny czynsz jak w
                                  komunizmie, jednoczesnie zarabiac w pracy jak w kapitalizmie?
                                  • kot_behemot8 Re: chcesz byc panem, to za to plac.... 22.02.08, 10:36
                                    Po pierwsze - ten developer kupujac działkę od gminy wiedział, ze
                                    będzie musiał zapewnic lokale zastępcze obecnym lokatorom czyli
                                    kupił nieruchomośc mając w umowie określone obciążenie. Mówiąc
                                    brutalnie - widziały gały co brały, jak się nie podobało było nie
                                    kupować. Taki jest kapitalizm i taki jest wolny rynek, którym ty
                                    gębę sobie wycierasz nie mając wielkiego o nim pojęcia.
                                    Po drugie - ludzie mieszkający w tych blokach zawierali swoje umowy
                                    najmu w innej rzeczywistości prawnej. Nikt jak dotąd nie unieważnił
                                    peerelu a prawo wstecz nie działa. Obecne prawo uznaje, że ci ludzie
                                    nabyli pewne prawa choć nie są to oczywiście prawa własności.
                                    Po trzecie - coś ty słabo znasz realia nie tylko polskie ale i
                                    amerykańskie. O dotowanych przez miasto mieszkaniach na Manhattanie
                                    nigdy pewno nie słyszałeś? To było apropos twojego wcześniejszego
                                    postu, tego ja kto ponoc "nigdzie na świecie" ludzie ubozsi nie
                                    mieszkają w centrach miast.
                                    • polska_potega_swiatowa Re: chcesz byc panem, to za to plac.... 22.02.08, 11:17
                                      kot_behemot8 napisała:

                                      > Po trzecie - coś ty słabo znasz realia nie tylko polskie ale i
                                      > amerykańskie. O dotowanych przez miasto mieszkaniach na
                                      > Manhattanie nigdy pewno nie słyszałeś? To było apropos twojego
                                      > wcześniejszego postu, tego ja kto ponoc "nigdzie na świecie"
                                      > ludzie ubozsi nie mieszkają w centrach miast.

                                      No nie...oskarzasz mnie o pisanie nieprawdy, a sama juz w nastepnym
                                      zdaniu piszesz wierotne glupstwa :) Dotowane mieszkania moga byc w
                                      NY na Brooklynie, ale nie na Manhattanie...
                                      Juz 8 lat temu nizsza klasa nazekala ze po tym jak do Bronx
                                      wprowadzili sie, tacy ludzie jak Bill Clinton ktory otwozyl tam
                                      swoje biuro, ceny mieszkan na Bronxie podrozaly kilkakrotnie, i
                                      wszyscy ludzi z klasy pracujacej zmuszeni byli sie wyprowadzic. A co
                                      dopiero Manhattan....chyba zartujesz!

                                      Wikipedia: "Manhattan jest obecnie najdroższą dzielnicą Nowego
                                      Jorku, mieszkają tu zarówno sławni i bogaci biznesmeni, oraz
                                      bankierzy czy maklerzy giełdowi, jak i część nowojorskiej bohemy
                                      artystycznej (Soho, Tribeca)"
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Manhattan
                                      • kot_behemot8 Re: chcesz byc panem, to za to plac.... 22.02.08, 14:07
                                        Na Manhattanie oprócz luksusowych mieszkan bedących własnościa
                                        prywatną sa takze mieszkania administrowane przez miasto. Czynsz w
                                        nich jest regulowany i znacznie niższy od cen najmu prywatnego.
                                        Mieszka w nich np wielu wykładowców z Columbia University - w tym
                                        takze osoba która mi kiedys o tym opowiedziała.

                                        Waldi, rozumiem ze nie każdy musi znać kogoś mieszkającego na
                                        Manhattanie, ale czy ciebie gugle gryzą i warczą jak je ruszasz? A
                                        wrzuc sobie następnym razem temat w wyszukiwarke i poczytaj trochę...
                                        Choćby tutaj:
                                        www.luxlux.pl/artykul/699/_/1
                                        "Sprzedaż na pewno interesuje grupę około 25 000 mieszkańców tych
                                        budynków, ponieważ czynsz mniej więcej 2/3 apartamentów jest
                                        regulowany prawnie i nie osiąga nawet połowy ceny rynkowej."
                                  • acorns Re: chcesz byc panem, to za to plac.... 22.02.08, 10:52
                                    > Nikt ludzi nie wyrzuca w srodku nocy, albo w srodku zimy.
                                    > Wystarczy wyprowadzic sie np na Prage gdzie jest wiele zasobow
                                    > mieszkaniowych, i jest taniej niz na prawym brzegu. Powiesz ze tam
                                    > jest brzydko, niebezpiecznie, i brudno? No coz, za komfort trzeba
                                    > placic....

                                    Ja na Pradze na Szmulkach się wychowałem, tam mieszkałem do niedawna
                                    a od wiosny znów będę mieszkał. Tam wcale nie jest niebezpiecznie.
                                    To znaczy może być niebezpiecznie ale dla gnidy. Jak ktoś jest w
                                    porządku to wszędzie ma tak samo bezpiecznie. Niebezpieczeństwo
                                    włamania do mieszkania albo kradzieży samochodu wszędzie takie samo.
                                    Brzydko tez nie jest. Wolę te bramy i kamienice niż radosną
                                    twórczość projektantów krawaciarskich enklaw. A co do czystości to
                                    lewy brzeg Wisły długo jeszcze Pradze nie dorówna.

                                    Mi wcale nie przeszkadza to żę w ścisłym centrum czy tam downtown ?
                                    Warszawy będą biurowce i apartamewntowce. Dla mnie lepiej bo dużo
                                    rzadziej bym tam musiał jeździć. Ale z ludźmi trzeba po ludzku a nie
                                    traktować ich jak dziadów i bydło. Nie chcą się wyprowadzić do
                                    praskiej kamienicy z zaszczaną bramą i zdemolowaną klatką schodową?
                                    A dziwisz im się? Kto tam mieszkał to się przyzwyczaił ale dla
                                    innych to może być szok. Jak tam nie chcą to przecież jest
                                    Tarchomin, Zacisze, Białołęka, Rembertów. Niech tam im coś dadzą.
                                    • polska_potega_swiatowa Re: chcesz byc panem, to za to plac.... 22.02.08, 11:31
                                      acorns napisał:

                                      > Mi wcale nie przeszkadza to żę w ścisłym centrum czy tam downtown ?
                                      > Warszawy będą biurowce i apartamewntowce. Dla mnie lepiej bo dużo
                                      > rzadziej bym tam musiał jeździć. Ale z ludźmi trzeba po ludzku a
                                      > nie traktować ich jak dziadów i bydło.

                                      Po prostu ceny nieruchomosci w centrum Warszawy zrownaly sie z
                                      cenami jakie obowiazuja od dawna w innych centrach stolic w Europie.
                                      A ze komunizm sztucznie utrzymywal ceny nieruchomosci takie same dla
                                      centrum i dla slabo rozwinietych podwarszawskich wiosek, to
                                      stworzylo nienormalna sytuacje gdzie ludzie z nizszej klasy mogli
                                      mieszkac w reprezentacyjnym centrum. Teraz jest kapitalizm i nalezy
                                      spodziewac sie drastycznych zmian, ale to sa zmiany ku normalnosci.

                                      Wiem, ze jak ktos dostawal cos za pol darmo i sie do tego
                                      przyzwyczail to uznal ze ma do tego prawo. Widzisz wielu ludziom w
                                      Polsce ktorzy wychowali sie w PRL-u wydaje sie ze "uczciwie" jest
                                      tylko gdy dostaj cos sa pol darmo, a jak juz musza placic rynkowa
                                      cene to "dzieje sie im wielka krzywda"...
                  • acorns Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 19.02.08, 12:30
                    > Problem jest taki ze w np w Warszawie grupa najemcow golodupcow
                    > ktorzy wynajmowali mieszkania tam juz za PRL-u, i nie podoba sie
                    > im fakt ze cetrum stolicy kraju staje sie komercyjne i elitarne,
                    > tak jak wszedzie na swiecie, wiec oni usilowuja zatrzymac te
                    > zmiany na sile. I jeszcze domagaja sie "sprawiedliwosci"...

                    Oni domagają się przede wszystkim poszanowania swojej godności i nie
                    pozwolą się traktować jak bydło. Nie będzie taka developerska gnida
                    z kasą nimi pomiatała. Ani developerzy ani krawaciarze ani inne
                    goowniane "elyty". Niech se kupią pole pod Warszawą od rolników za
                    5x więcej niż jest warte i tam stawiają sobie te biurowce i
                    apartamentowce. Tam nikomu nie będą przeszkadzać, a to co
                    przepłacili za działki odbiją sobie na frajerach którym się wmówi że
                    to elitarna okolica i dzięki temu sprzeda się za kilkanaście tysięcy
                    węcej za metr. Niby dlaczego zwykli ludzie mają pokornie schodzić z
                    drogi krawaciarzom?
                    • sunneczko Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 19.02.08, 12:48
                      acorns napisał:

                      > Oni domagają się przede wszystkim poszanowania swojej godności i
                      nie pozwolą się traktować jak bydło. Nie będzie taka developerska
                      gnida z kasą nimi pomiatała. Ani developerzy ani krawaciarze ani
                      inne goowniane "elyty". (..). Niby dlaczego zwykli ludzie mają
                      pokornie schodzić z drogi krawaciarzom?

                      Nie o godnosc tu chodzi, tylko o swiete prawo WLASNOSCI.
                      Nieistotne "krawaciarz" czy "zwykly" sie burzy, wazne KTO MA.
                      • acorns Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 19.02.08, 12:57
                        > Nie o godnosc tu chodzi, tylko o swiete prawo WLASNOSCI.

                        Niezupełnie. Chodzi tu o sposób załatwienia sprawy. Z tymi ludźmi
                        nikt nie rozmawiał, nie przedstawił im planu zabudowy najbliższej
                        okolicy. Zostali postawieni przed faktem dokonanym. Potraktowano ich
                        jak bydło które nic nie ma do gadania. Oni tam nieraz po
                        kilkadziesiąt lat mieszkali, bawili się na tych podwórkach, tam
                        wychowali swoje dzieci a tu nagle im ktoś zaczyna stawiać 30
                        piętrowy przeszklony wieżowiec który przesłoni im całkowicie światło
                        słoneczne czyli praktycznie uczyni ich mieszkanie niezdatnym do
                        zamieszkania no bo jak w takiej ciemnicy siedzieć? Gdyby developer
                        zaproponował tym ludziom mieszkania w budowanym przez siebie
                        apartamentowcu to myślę że inaczej by sprawa wyglądała a nie tak jak
                        teraz - hołota won, bo elity nadchodzą.
                        • sunneczko Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 19.02.08, 14:45
                          Planu zabudowy nikt nikomu nie pokazuje indywidualnie, bo nie ma
                          takiego obowiazku. Jest do wgladu w urzedach miasta/gmin i
                          starostwach i kazdy moze sie z nim zapoznac. A tak juz jest, ze co
                          20 - 25 lat wprowadza sie na nim zmiany, i slusznie.
          • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 11:45
            kot_behemot8 napisała:

            > Polskie realia to jest "tutaj i teraz" a nie to co było xx lat
            > temu plus to co się gdzieś wyczyta. Tak, kompletnie nie znasz i
            > nie rozumiesz polskich realiów. Mówi ci to praktycznie kazdy na
            > tym forum i na innych też. Tak wiele osób raczej się nie myli,
            > wiesz? Inteligentny człowiek wyciagnąłby juz dawno wnioski.

            wlasnie z akcentem na "praktycznie" ...:) A niepraktycznie,( i
            niestety dla ciebie) jest rowniez grupa forumowiczow ktorzy sie ze
            mna czesto zgadzaja. Ale wskazywanie na ten fakt nie jest w tej
            chwili w twoim interesie...

            > Bredzisz. Mówię ci, że w Polsce mają miejsce skandaliczne próby
            > wywłaszczania ludzi z domów i działek za ceny znacznie niższe od
            > wolnorynkowych. Którego z tych słów nie rozumiesz?

            tym razem z akcentem na "wolnorynkowe" ceny, wlasnie problem polega
            na tym ze oczekujesz ze gmina wykupi od ciebie ziemie za cene
            komercyjna, tak jakby twoja dzialka byla w samym centrum Warszawy
            lub Krakowa lub na plazy w Helu...tymczasem, gdzie jest ta dzialka?
            I czy oby nie oferowali tobie zamiany za inna dzialke nalezaca do
            gminy? Czy myle sie sadzac ze ty chcialas swoj hektar krzakow,
            zamienic na hektar plazy z widokiem na gory, tuz przy 5 gwiazdkowym
            hotelu i zaraz obok najwiekszego symbolu tej okolicy? :)
            • kot_behemot8 Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 15:22

              Juz wiem jakiego słowa ty nie rozumiesz. Słowa "wolny rynek". Wolny
              rynek polega w tym przypadku na tym, ze istnieją biura
              profesjonalnie zajmujące się sprzedażą nieruchomości. Fachowcy w
              nich pracujący potrafią wycenic wartość działki czy domu w oparciu o
              średnie ceny uzyskiwane za podobne obiekty. Taka wycena jest złozona
              i uwzględnia np w przypadku działki odległość od centrum miasta,
              atrakcyjność okolicy, stopień uzbrojenia, odległość od obiektów typu
              hotel czy wysypisko śmieci, bliskość plaży czy widok na góry itd.
              Jeśli więc ci mówię, ze w Polsce w ostatnich latach dochodzi do
              zaniżania wartości wywłaszczanych gruntów to znaczy to na przykład,
              ze pewna gmina w okolicach trójmiasta próbuje wywłaszczyc działke
              budowlaną całkowicie uzbrojoną, z widokiem na morze, blisko lasu, 10
              min drogi samochodem od centrum Gdyni, w terenie zabudowanym domkami
              jednorodzinnymi, za sume ok. 100 zł metr kwadratowy co stanowi ok.
              30% najniższej ceny jaką w ostatnich 2 latach uzyskano w tej właśnie
              okolicy, a ceny przeciez mocno poszły w górę. Kto zna trójmiasto i
              tamtejsze ceny ten wie co tam mozna kupic za 100 zł metr.
              Reasumując: ja, Waldku wiem co mówię, podczas gdy ty mówisz co wiesz
              i tym się różnimy. Dzisiejsza moja sygnaturka specjalnie dla ciebie
              i EOT.
              • sunneczko Re: Prywata do Kota_behemota 18.02.08, 21:13
                Redlowo? Orlowo? Pogorze w kierunku na Rewe, Ziomalko?:)
                • kot_behemot8 Re: Prywata do Kota_behemota 18.02.08, 21:21
                  To trzecie:)
                  • sunneczko Re: Prywata do Kota_behemota 18.02.08, 21:45
                    mniaaam, zazdroszcze:)
                    A pod co chca to zaanektowac?
                    • kot_behemot8 Re: Prywata do Kota_behemota 19.02.08, 15:31
                      Poszerzaja droge wewnątrzosiedlową z jednej strony oraz robia nowa
                      drogę z drugiej strony (mojej działki) Do tego ma byc ładnie wiec
                      zaplanowali rondko z zielenia w środku. Moja działka jest jedną z
                      nielicznych jeszcze niezabudowanych więc pewno dlatego mnie ten
                      zaszczyt kopnął. Posłałam prawnika zeby z nimi gadał bo szkoda mi
                      nerwów. Działkę kupilismy na samym poczatku małżenstwa z myslą, że
                      kiedys się tam pobudujemy jak kasa pozwoli. W miedzyczasie nasze
                      plany sie zmieniły, od paru lat nie mieszkamy juz w 3miescie a
                      działkę traktujemy jako coś w rodzaju extra zabezpieczenia na czarną
                      godzinę. Dlatego nie jest to dla mnie sprawa życia i śmierci jak dla
                      innych osób w podobnej sytuacji, no szlag mnie co prawda trafia ale
                      ja moge sobie pozwolic na pewną stratę. Inni nie maja takiego
                      luksusu. Znam np historię niezamoznego starszego małżenstwa
                      wyeksmitowanego z domu za odszkodowaniem za które nie starczyłoby
                      nawet na kupno działki budowlanej w ich okolicy... Takich spraw
                      pojawia się coraz więcej i myslę, ze za jakis czas będzie o nich
                      głośno - bo np ktos pójdzie z tym do Strasburga. Dlatego wkurzył
                      mnie Walduś swoimi rewelacjami z palca wyssanymi, niby wiem, ze nim
                      nie warto się przejmowac, ale czasami to łatwo powiedzieć;))
              • sunneczko Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 21:19
                500 zl/m2 - szesc lat temu. Dzialka budowl, uzbroj, tez 10 minut od
                centrum Gdyni, tylko w inna strone. Ceny nieruchomosci w bliskiej i
                sredniej odleglosci od morza osiagaja takie ceny, ze nie chce
                cytowac, bo ciagle mi sie wydaje, ze ilos zer myle.
    • Gość: ferment Re: Polskie paradoksy w skali swiata! IP: *.chello.pl 18.02.08, 12:55
      >>
      > Grupka lokatorow (najemcow) golodupcow, blokuje latami inwestycje
      > budowy wierzowcow w centrum Warszawy, bo niedaj Boze zastawia
      > Kowalskiemu sloneczko, i plecow sobie biedaczek nie opali na
      > balkonie albo mu kwiatki nie zakwitna. Tragedia...:)<

      Też nie zgadzam się na >> budowy/ę wierzowcow<
      >
      • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 13:01
        Gość portalu: ferment napisał(a):

        > >>
        > > Grupka lokatorow (najemcow) golodupcow, blokuje latami inwestycje
        > > budowy wiezowcow w centrum Warszawy, bo niedaj Boze zastawia
        > > Kowalskiemu sloneczko, i plecow sobie biedaczek nie opali na
        > > balkonie albo mu kwiatki nie zakwitna. Tragedia...:)<

        > Też nie zgadzam się na >> budowy/ę wierzowcow<

        Dlaczego?
        • Gość: ferment Re: Polskie paradoksy w skali swiata! IP: *.chello.pl 18.02.08, 13:05
          > Dlaczego? - polska_potega_swiatowa napisał:

          Wolę wieżowce - odpowiedział ferment
          • polska_potega_swiatowa Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 13:12
            Gość portalu: ferment napisał(a):

            > > Dlaczego? - polska_potega_swiatowa napisał:
            >
            > Wolę wieżowce - odpowiedział ferment

            aha, pan z policji jezykowej, rozumiem. Szacuneczek! :)
            • Gość: ferment Re: Polskie paradoksy w skali swiata! IP: *.chello.pl 18.02.08, 13:15
              >> aha, pan z policji jezykowej, rozumiem. Szacuneczek! :)<

              Tak sobie czasem coś poprawię:)
              By było po polsku
    • sunneczko Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 18.02.08, 21:00
      ibelin26 napisała:

      > W różnych krajach istnieje coś takiego jak koncepcja ładu
      > architektonicznego oraz plan zagospodarowania przestrzennego – jak
      > zwał tak zwał, generalnie dokument określający – nawet bardzo
      > szczegółowo co, gdzie i jak można budować.

      Na to polska_potega:

      Tak, dokladnie tak samo jest w USA, sa centra miast gdzie dominuja
      budynki wysokie, i kazdy kwartal jest objety planem; jak wysoko i
      jaki charakter/przeznaczenie budynku moze byc w danej okolicy.
      Jesli wlasciciel dzialki/wiezowca ma widok np na jezioro Michigan w
      Chicago, ale wlasciciel innej dzialki blizej jeziora postanowi
      wybudowac budynek i kompletnie zastawic tamtemu widok, to juz ten
      pierwszy nic nie moze na to poradzic.

      To znaczy, ze nie rozumiesz, potego, co to jest plan przestrzennego
      zagospodarowania terenu i warunki zabudowy, ktore sie na nim
      opieraja.
      Taki plan opracowuje sie na lat 20, 25. Obejmuje on przewidywany
      kierunek zabudowy duzego obszaru (gminy, dzielnicy) - rekreacja,
      zabudowa jedno-, wielorodzinna, centra handlowe. Wydawane w tym
      czasie pozwolenia na budowe sa ograniczone do warunkow
      przewidzianych przez ten plan, w tym m.in. okreslona jest wysokosc
      budynkow w metrach mierzonych do kalenicy. Decydujac sie na zakup
      dzialki zapoznajesz sie z takim planem, dzieki czemu wiesz, ze za
      plotem nie bedzie leciala autostrada, albo nie posadowia obok
      wysypiska smieci. Albo ryzykujesz, jesli czas obowiazywania takiego
      planu ubiega za rok np. Dzieki temu NIKT nie ma prawa postawic
      czteropietrowego domu miedzy moja dzialka, a jeziorem (takie same
      warunki zabudowy go obowiazuja, co mnie albo inne, ale zawsze moge o
      tym wiedziec wczesniej jesli tylko chce wiedziec).
      Wiesz juz w czym szum?

      Stany Zjednoczone cale zycie kojarzylam z czczeniem jednej,
      naczelnej swietosci: prawa wlasnosci. Znaczy stereotyp i miedzy
      bajki wlozyc? Bo skoro mozna wyrzucic kazdego z gruntu, ktory jest
      jego wlasnoscia, a Ciebie - mieszkanca tego zacnego kraju oburza, ze
      w Polsce sie tego nie praktykuje.
      Dziwne troche, musze powaznie skonfrontowac swoje wyobrazenia:)
      • uyu Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 20.02.08, 23:59
        Powiem za kotem behemotem - pieprzysz potego.
        We wszystkich kraja sa problemy z wywlaszczeniami i z nowymi
        inwestycjami drogowymi.
        W Lile we Francji protest mieszkancow wstrzymal odcinek budowy
        bulwaru peryferycznego na siedem lat. Ijakos nikt sie nie pienil.
        Jezdzilismy objazdami i tyle.

        Z tym, ze znasz Polske, bo w niej mieszkales 20 lat tez sie nie
        zgodze. Choc wyjechalam z kraju ponad dwadziescia lat temu bardzo
        czesto bywalam w Polsce i wydawalo mi sie ze wiem co sie dzieje.
        Poltoraroczny pobyt w kraju udowodnil mi, ze bardzo sie mylilam, bo
        jest wielka roznica miedzy bywaniem a zyciem codziennym.
        • Gość: wakashimazu Re: Polskie paradoksy w skali swiata! IP: 213.25.20.* 21.02.08, 08:48
          Wizja świata wg. potegi jest prosta i mozna wyłozyć ją w kilku
          punktach:

          1) w USA wszystko jest najlepsze nie tylko na świecie ale i w całej
          galatyce

          2) w Polsce wszystko jest najgorsze nie tylko na świecie ale i w
          całej galatyce

          3) Walduś - potęga nigdy sie nie myli i zawsze ma rację.

          4) należy przerobić Polskę na USA, wtedy będzie dobrze
          • jdbad Re: Polskie paradoksy w skali swiata! 22.02.08, 14:05
            Drobna poprawka do pkt. 1 i 2:)
            we wszelkich możliwych galaktykach:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka