Dodaj do ulubionych

sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty

18.02.08, 11:03
gdy płaci się np banknotem 50 cio złotowym za towar wart powiedzymo
ok 10 zł coraz częściej sklepy nie mają wydać. Czy spotkaliście się
z tym? Czym to jest spowodowane? Czy to przez karty płatnicze czy
przez coraz bogatsze społeczeństwo które ma coraz więcej gotówki i
to w większych nominałach?
Obserwuj wątek
    • Gość: cc przez lenistwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 11:20
      i brak umiejętności planowania - typowy w Polsce. No i brak chęci do
      porządnego obsłużenia klienta.

      Pomyśl logicznie - jeśli stoisz na kasie dzień w dzień to chyba
      widzisz, więc wiesz ile monet w ciągu dnia potrzebujesz by sprawnie
      obsłużyc klientów, nie?
      To dlaczego sie ktoś nie kopsnie do banku i nie wymieni?
      • legwan4 Re: przez lenistwo 18.02.08, 15:03
        Często,to klient jest wysyłany,by rozmienił pieniądze:((((
        • Gość: Mila Re: przez lenistwo IP: *.dsl.bell.ca 18.02.08, 19:43
          Lenistwo personelu, ktore akceptuje klient.
          • tetlian Dlatego lepiej płacić kartą 18.02.08, 21:14
            Dlatego lepiej płacić kartą. Szybciej, wygodniej i nie trzeba martwić się nigdy
            o resztę.
            • xtrin Re: Dlatego lepiej płacić kartą 18.02.08, 21:43
              Wygodniej niewątpliwie. Czy szybciej? Niekoniecznie.
              • Gość: Gosc987 Re: Dlatego lepiej płacić kartą IP: *.pools.arcor-ip.net 18.02.08, 23:29
                xtrin napisała:

                > Wygodniej niewątpliwie. Czy szybciej? Niekoniecznie.

                I niebezpiecznie!!!!
                Nie wyobrażacie sobie na jakie triki wpadają przestępcy.
                • xtrin Re: Dlatego lepiej płacić kartą 18.02.08, 23:40
                  Gość portalu: Gosc987 napisał(a):
                  > I niebezpiecznie!!!!

                  Bez przesady. Miliony ludzi na świecie korzysta z kart bez większych problemów.
                  Zresztą gotówkę też mogą ukraść.
                  • Gość: gosc987 Re: Dlatego lepiej płacić kartą IP: *.pools.arcor-ip.net 19.02.08, 09:01
                    xtrin napisała:
                    > Bez przesady. Miliony ludzi na świecie korzysta z kart bez większych problemów.
                    > Zresztą gotówkę też mogą ukraść.

                    Xitrin, miliony ludzi na świecie maja Fiaty i nikt nie spuszcza im paliwo z baku
                    oraz nie niszczy auta, tylko nie w Polsce:
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4940955.html
                    Tak samo jest z płaceniem kredytową kartą.
                    Polak potrafi
                • Gość: Juzer Re: Dlatego lepiej płacić kartą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 13:02
                  na każdy trik jest metoda. poziom zabezpieczeń kart płatniczych wciąż wzrasta.
                  stąd na przykład przestawienie się z kart magnetycznych na hybrydowe w Banku
                  śląskim i inne podobne akcje.
                  • twojewiadomosci.com TwojeWiadomosci.com zapraszam............ 20.02.08, 16:56
                    TwojeWiadomosci.com zapraszam.........
      • arius5 Zgadzam sie - przez lenistwo 18.02.08, 21:57
        pracuje od 20 lat poza Polska i jeszcze mi sie nie przytrafilo, zeby ktos kazal
        mi isc rozmienic pieniade, owszem, w konkretnej kasie zabraklo czasami drobnych,
        ale wowczas kasjerka rozmieniala banknot w kasie obok albo przybiegal kierownik
        zmiany z rulonikami z bilonem.
        • Gość: haha Re: Zgadzam sie - przez lenistwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 23:28
          rulonik z bilonem to pojecie nie znane w kraju!
        • Gość: kate Re: Zgadzam sie - przez lenistwo IP: *.dsl.bell.ca 19.02.08, 04:11
          arius5,to bardzo wazne stwierdzenie ze poza Polska.
          Ja tez pracuje i mieszkam poza Polska.Owszem przytrafilo mi sie
          ostatnio ze panienka nie miala mi wydac 5 centoli i oddac mi chciala
          moje 10, machnelam reka bo mi sie spieszylo.NIe przytrafilo mi sie
          ze nie ma wydac to ja sie mam martwic zeby kasjerce sie zgadzalo w
          kasie.Zawsze klient odchodzi zadowolony.I kasjerka ma zadbac o to ze
          jak zaczyna jej brakowac tego czy owego bilony to informuje
          kierownika zeby jej takowego dostarczyl.Ale to jak widac na
          zalaczonym wstepnym poscie jakis problem w Polsce, bo nie na
          zachodzie.Przynajmniej nie tu gdzie mieszkam.
          • Gość: mika Pracowałam w sklepie IP: *.ksknet.pl 19.02.08, 10:33
            Byłam nowa, po tygodniu nauki dali mi samodzielną kasę, główną kase, która
            obsługiwała masę osób. Starałam się tak wydawać, żeby mi nie brakowało drobnych,
            ale one i tak się często kończyły. Jednak kierowniczka krzywo patrzyła, kiedy
            prosiłam o rulonik z drobnymi... Bo ją z przerwy wyciągałam (nieustającej przerwy)
            • Gość: Gosc987 Re: Pracowałam w sklepie IP: *.pools.arcor-ip.net 19.02.08, 10:44
              Gość portalu: mika napisał(a):

              > Byłam nowa, po tygodniu nauki dali mi samodzielną kasę, główną kase, która>
              obsługiwała masę osób. Starałam się tak wydawać, żeby mi nie brakowało
              drobnych,> ale one i tak się często kończyły. Jednak kierowniczka krzywo
              patrzyła, kiedy> prosiłam o rulonik z drobnymi... Bo ją z przerwy wyciągałam
              (nieustającej przerwy)

              Tez o to podejrzewam odpowiedzialnych za kasy: lenistwo, brak chęci do rzetelnej
              pracy.
      • Gość: kasjerka Re: przez lenistwo IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.08, 22:50
        ja Ty6 mało wiesz o życiu, żal mi Cię
      • Gość: lolek Re: przez lenistwo IP: *.merinet.pl 19.02.08, 01:26
        bzdura, chodzi o to, że żaden bank (prócz NBP) nie wymieni Ci
        banknotu na bilon bez pobrania prowizji, i kto ma zapłacić za tę
        prowizję? kasjer? bo szef na pewno nie, chociaż to właśnie on
        powinien zadbać o te sprawy.
        • Gość: zz Re: przez lenistwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 01:37
          A czyj to, kurzasz stopa, interes? Szefa. Niech leci do NBP.
    • matylda1001 Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 12:55
      Z banknotami to jeszcze nie jest tak żle, gorzej z groszami.
      Notorycznie w sklepach jest problem z wydawaniem końcowek bo dużo
      rzeczy (za przykladem marketów) kosztuje XX,90. Często sklepowa
      widząc u klienta drobne prosi o wymianę bo nie ma czym wydawać.
      • aiczka Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 14:50
        Na tę okoliczność widziałam fajny patent. Na ladzie stoi pudeleczko z
        najdrobniejszymi monetami. Kiedy pojawia się problem z wydaniem reszty w związku
        z "końcówką", dobiera się "końcówkę" z pudeleczka, tak żeby w kasie się
        zgadzało. Z kolei kiedy ktoś dostaje parę drobniaków reszty i nie chce mu się
        ich nosić - wrzuca do pudeleczka. No, ale to jest do zrobienia jeśli ludzie chcą
        się w to bawić i są gotowi "poświęcić" czasem parę groszy.
        • Gość: ? Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 15:01
          ile razy pojadę zagranicę to nadziwić się nie mogę że tam tego
          problemu nigdzie nie mają. Nigdy, ale to nigdy w żadnym sklepie nikt
          nie chce drobnych ode mnie. A w Polsce z automatu - beznamiętne: 'ma
          pani 56 groszy?' lub 'nie mam wydać'. Ciekawe dlaczego?
          • 33qq Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 16:19
            A ja musiałam wyskrobywać centy na jakiejś stacji benzynowej w niemczech
            • Gość: ? Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 16:23
              ile razy?
              • 33qq Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 16:57
                raz, ae zbyt często tam nie bywam. Statystycznie wychodzi, że o wiele częściej
                niż w Polsce.
          • elam1 Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 17:02
            A ja bardzo chętnie pozbywam się tych "0,56" jesli pani o to
            poprosi, bo bywa tak, że chetnie bym oddała, a dostaje
            odpowiedź "nie dziękuję", a portfel z drobnymi ma swoją wagę.
            Nie spotkalam się z - "nie mam wydać" przy wydawaniu od tychże 0,56
            to jest 0,44 zł.
            jesli to jest 1 grosz nie ma sprawy bo to działa w dwie strony, ale
            nie 44 grosze.
          • Gość: archiloch Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.tvgawex.pl 19.02.08, 09:34
            bo tam w większości płaci się kartą, więc część pieniędzy zostaje w kasie i
            ludzie mają większą kulturę zakupów: tzn, że nie płacą np. banknotem 500 euro za
            zakupy, które kosztują 3, a w Polsce zdarza się to notorycznie i seriami. Nie
            dziwota, że w końcu kasjerom brakuje drobnych, jak więcej muszą wydawać, niż
            dostają do kasy. Czysta matematyka
    • Gość: Gość Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 16:07
      Bo jest cała grupa bardzo wygodnych klientów ,którzy po to żeby
      rozmienić sobie 50 lub 100 złotych wchodzą i kupują jedną
      kajzereczkę lub jeden najmniejszy plasterek.Zmuszają tym prostym
      sposobem nawet najbardziej przewidującego sprzedawcę do prośby o
      drobne, bo po kilkunastu takich super klientach ma pustą kasetkę z
      drobnymi.Widać ,że wszyscy niezadowoleni nigdy wżyciu nie mieli nic
      wspólnego z handlem no może poza traktowaniem sklepu jako darmowego
      punktu rozmiany pieniędzy.Poza tym w banku niestety bardzo
      niechętnie rozmieniają pieniądze a jeśli już to jest to niestety
      płatne!
      • Gość: dd Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 16:13
        i tu cały pies pogrzebany - te płatne usługi. Bank, jeśli prowadzi
        konto handlowca, powinien mu w ramach umowy taka usługe regularnie
        świadczyć. Przecież to bank - firma od bilonu i banknotów. No, ale
        to Polska...
      • mary_an Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 16:40
        Ja w Niemczech ciagle kupuje np. gume za 65 centow placac banknotem 50 albo 100
        Euro, zeby rozmienic i zeby miec np. do automatu na monety i jakos jeszcze nikt
        NIGDY mi nie zwrocil uwagi, jakos jeszcze NIGDY nie mialam sytuacji, zeby ktos
        nie mial mi wydac reszty.

        W Polsce, jak nie maja mi wydac to zostawiam wszystkie produkty przy kasie i
        wychodze miotajac wyzwiskami tak mnie to denerwuje, nie mam ochoty chodzic po
        innych sklepach i prosic sie o rozmienienie pieniedzy, jak nie maja mi wydac to
        niech spadaja, kupie sobie tam, gdzie beda potrafili mnie normalnie obsluzyc. To
        sprzedawcy powinno zalezec na sprzedaniu towaru, nie klientom na ich kupieniu,
        mamy takie czasy, ze mozna pojsc do dziesieciu innych sklepow i tam kupic, ale
        chyba do wielu jeszcze to nie dotarlo, ze juz nie ma PRLu.

        W supermarkecie jak nie maja drobnych to oczywiscie ludzie w kolejce bluzgaja i
        sie wsciekaja (nie wiem czemu na mnie) podczas gdy paniusia w kasie gdzies
        wydzwania i prosi o doniesienie drobnych. Jak widziala, ze sie koncza 10 minut
        wczesniej mogla zadzwonic i byloby po problemie. Ale Polska to taki zacofany
        kraj, do wielu ludzi jeszcze nie dotarly zmiany z poczatku lat 90tych.
        • 33qq Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 16:59
          A jak często zdarzyło ci się, że nie chcieli przyjąć 100 lub 200 euro w banknocie?
          • mary_an Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 17:45
            Nigdy nie trzymalam w reku banknotu 200 Euro... 100 Euro tez tylko kilka razy.
            Moge sobie pomarzyc :) Nie wiem, jaka bylaby reakcja, bo nigdy nie probowalam,
            faktem jest, ze nigdy nie proszono mnie o drobne
            • annajustyna Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 20:59
              Mnie proszono nie raz:))). Chocby dzisiaj...
              • mebn Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 22:42
                Zastanawiam się ile osób na forum stało za ladą.Szczęśliwi ci co stali z kimś do
                pomocy(tj.kierownikiem lub współpracownikiem),ciekawa jestem czy zostawiliby
                sklep z towarem i kasą i poszliby rozmieniać pieniądze będąc sami na
                sklepie.Sprzedawczynie planują drobne ale te drobne często i szybko się "wydają"
                takim co o 6 rano płacą 100 zł. banknotem.
                • Gość: małgośka Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: 193.108.202.* 19.02.08, 09:42
                  Otóz, pracowałam kiedyś na wakacjach w kasie. Jak nie miałam
                  drobnych do wydania klientowi i klient też nie miał nic drobnych ,
                  prosiłam koleżanke z sali, żeby przypilnowała kasy, albo szła
                  rozmienić pieniądze. Były takie co wolały przypilnować, były takie
                  co wolały iść rozmienić, ale nigdy nie wysłałam klienta rozmieniać -
                  NIGDY.
          • zwierze_futerkowe Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 20.02.08, 01:46
            Ja widziałam nieraz plakaty w sklepach i restauracjach, że nie przyjmują w ogóle
            banknotów 200 euro. Podobno są najłatwiejsze do podrobienia czy coś tam.
        • yoma Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 17:56
          Cześć gajowa!

          > Ale Polska to taki zacofany
          > kraj, do wielu ludzi jeszcze nie dotarly zmiany z poczatku lat 90tych.

          Jak to dobrze, że uciekłaś. Inaczej tak byś się zacofała, że już by cię wcale
          nie było :)
          • 33qq Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 18:06
            To wtedy by było jeszcze lepiej, znaczy jakby nie było, może bylibyśmy
            Czechosłowacją albo Nową Zelandią!
            • yoma Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 18:46
              Wyspami Tonga. Klimat cieplejszy :)
        • Gość: Carioca Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.gprs.plus.pl 18.02.08, 18:59
          Dziwicie się, że kasjerka nie ma wydać? Samą mnie to denerwowało dopóki nie
          popracowałam troszkę na kasie.
          Owa kasjerka dostaje do kasetki na start 200 -300 zł. Jeśli kilku pierwszych
          klientów płaci 100 -50 złotowymi banknotami za rzecz za 2 zł, to taka dziewczyna
          w kilka minut nie ma czym wydawać. I dzwoni po rozmiane co trochę trwa, gdyż do
          rozmiany jest jedna osoba na n kas i nie zawsze jest na miejscu, ma też inne
          obowiązki.

          Więc proszę o trochę wyrozumiałości, to nie wina kasjerek, one mało co mogą
          zrobić, skomentować sytuacji do przełożonych nie mogą, bo tak dostaną po
          premii, że nawet średnia krajowa im nie wyjdzie.

          Pozdrawiam
          • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 20:09
            Gość portalu: Carioca napisał(a):
            > bo tak dostaną po premii, że nawet średnia krajowa im nie wyjdzie.

            Kasjerki zarabiają średnią krajową?!
            • Gość: Carioca Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.gprs.plus.pl 18.02.08, 20:23
              Pardon chodziło mi o minimalną.
              Ile to wychodzi z premiami i dodatkami? 1100-1200 zł?
              Goła pensja to około 800 zł ;/
        • dybko2 Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 19:06
          mary_an napisała:

          > Ja w Niemczech ciagle kupuje np. gume za 65 centow placac
          banknotem 50 albo 100
          > Euro, zeby rozmienic i zeby miec np. do automatu na monety i jakos
          jeszcze nikt
          > NIGDY mi nie zwrocil uwagi, jakos jeszcze NIGDY nie mialam
          sytuacji, zeby ktos
          > nie mial mi wydac reszty.
          >
          > W Polsce, jak nie maja mi wydac to zostawiam wszystkie produkty
          przy kasie i
          > wychodze miotajac wyzwiskami tak mnie to denerwuje, nie mam ochoty
          chodzic po
          > innych sklepach i prosic sie o rozmienienie pieniedzy, jak nie
          maja mi wydac to
          > niech spadaja, kupie sobie tam, gdzie beda potrafili mnie
          normalnie obsluzyc. T
          > o
          > sprzedawcy powinno zalezec na sprzedaniu towaru, nie klientom na
          ich kupieniu,
          > mamy takie czasy, ze mozna pojsc do dziesieciu innych sklepow i
          tam kupic, ale
          > chyba do wielu jeszcze to nie dotarlo, ze juz nie ma PRLu.
          >
          > W supermarkecie jak nie maja drobnych to oczywiscie ludzie w
          kolejce bluzgaja i
          > sie wsciekaja (nie wiem czemu na mnie) podczas gdy paniusia w
          kasie gdzies
          > wydzwania i prosi o doniesienie drobnych. Jak widziala, ze sie
          koncza 10 minut
          > wczesniej mogla zadzwonic i byloby po problemie. Ale Polska to
          taki zacofany
          > kraj, do wielu ludzi jeszcze nie dotarly zmiany z poczatku lat
          90tych.
          Ja w Niemczech przestań proszę.Zrozum człowieku jedną rzecz ,mało
          który właściciel małego sklepu ma na tyle kasy żeby zostawiać 2-czy
          3 tysiące w drobnych skoro ma 1500zł dziennego obrotu .Patrzy żeby
          obkupić co trzeba na jutro.Jak będziemy bogaci jak Niemcy ,zarabiać
          jak Niemcy,kupować jak Niemcy .Za lat kilka będą może mogli
          zostawiać tyle drobnych ,dla tych "super " klientów od kajzerek.
      • dybko2 Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 18:54
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Bo jest cała grupa bardzo wygodnych klientów ,którzy po to żeby
        > rozmienić sobie 50 lub 100 złotych wchodzą i kupują jedną
        > kajzereczkę lub jeden najmniejszy plasterek.Zmuszają tym prostym
        > sposobem nawet najbardziej przewidującego sprzedawcę do prośby o
        > drobne, bo po kilkunastu takich super klientach ma pustą kasetkę z
        > drobnymi.Widać ,że wszyscy niezadowoleni nigdy wżyciu nie mieli
        nic
        > wspólnego z handlem no może poza traktowaniem sklepu jako
        darmowego
        > punktu rozmiany pieniędzy.Poza tym w banku niestety bardzo
        > niechętnie rozmieniają pieniądze a jeśli już to jest to niestety
        > płatne!
        Dokładnie tak jest jak piszesz . 5-6 osób i jesteś ugotowany.Tym
        wszystkim którzy chca być pięknie obsługiwani polecam zastanowić się
        nad swoim cwanictwem z setką i kajzerką oraz wielkim oburzeniem .Jak
        to przecież ja chcę kupić!Rozmienić nie kupić.Ostatnio nowy problem
        jaki się pojawia coraz częściej . Mamusia owe kajzerki kupuje dla
        sodkich pociech do szkoły .Tyle ile ma pociech tyle chce mieć
        osobno zapakowanych kajzerek.Przypominam drogim mamusią że ciężar
        wychowynia dzieci ma spadać na nie ,a nie na właściciela
        sklepu.Woreczki zwane reklamówkami trzeba kupić a nie dostaje się w
        prezencie.
        • evana Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 19.02.08, 15:17
          mamusiĄ?!
      • copywoman1 Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 20:57
        zadzam sie z Toba, tez pracuje w handlu i jesli ktos płaci 0,20 lub
        0,40 groszy i daje mi 20 lub 50 zł. to po kilku takich klientach nie
        mam wydac.Mimo, ze rano mam kilkaset złotych w drobnych ! i to nie
        jest kwestia lenistwa sprzedawców, tylko klientów, którzy przychodza
        sobie rozmieniac, zeby miec na bilety do automatu lub parkingu.
    • Gość: okoń Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: 88.220.124.* 18.02.08, 16:59
      mój ulubiony tekst to "będe panu winna 5 groszy" :)
      a gdyby to mi brakowało tych 5 groszy to musialbym z czegoś
      zrezygnować
      • elam1 Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 17:06
        Gość portalu: okoń napisał(a):

        > mój ulubiony tekst to "będe panu winna 5 groszy" :)
        > a gdyby to mi brakowało tych 5 groszy to musialbym z czegoś
        > zrezygnować

        To jest tylko "tekst" - sytuacja wyglada tak, że owa pani oddaje
        całą kasę czy z mankiem czy z superatą, za jedno i drugie ma sie
        wytłumaczyć, bądź uzupełnić- braki.
      • princessofbabylon Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 17:20
        tak sobie właśnie teraz pomyślałam. Ile razy słyszałam, że "będę
        winna grosik", ale ja bym tak powiedzieć nie mogła...

        To nie jest az takie najgorsze, bo o tego grosza to sie wykłócać nie
        ma co, ale jak słyszę "drobne!", albo "23 grosze" i to nie
        jest "proszę panią o drobne" tylko z żądaniem. Zabiłabym....
      • Gość: karolek Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.08, 17:28
        święta prawda!!
        • pralkapierze Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 17:50
          mnie to tez strasznie denerwowalo do czasu az sama nie stanelam za
          kasa i nie zobaczylam jak ludzie za rzecz za np 2 zlote chca
          zaplacic banknotem 200zl i po takim kliencie nie ma co sie dziwic ze
          potem prosze o zaplacenie karta albo poszukaniu drobnych
          • mary_an Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 17:54
            A czemu za granica jakos sie da i nigdy nie brakuje pieniedzy, nawet jak pieciu
            klientow po kolei tak zrobi?
            • Gość: somea Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.08, 18:00
              wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...
            • Gość: aguagu Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.80-202-86.nextgentel.com 18.02.08, 18:12
              Za granicą też się to zdarza, niestety. W Norwegii najmniejszym nominałem jest
              moneta 50 øre, czyli pół korony. Bardzo często sprzedawcy proszą o nia, bo nie
              mają jak wydac reszty. A na dodatek ceny typu 49,99 tez sie zdarzają, ale
              najśmieszniejsze jest to, ze nie ma czegos takiego jak 1 øre, więc i tak
              zaokrąglają.Więc to nie tylko w POlsce....
            • Gość: s Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 19:14
              Widać że nie byłaś za granicą albo nie robiłaś wyobraź sobie że nie jest to
              problem tylko Polski ale całej europy nie raz nie dwa ekspedientka lub kasjerka
              nie miały drobnych tylko nigdy nie zostałem zmuszony do pójścia żeby rozmienić
              tak jak to czasem dzieje się w Polsce.
        • dzowa Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 18:05
          Często, gdy słyszę "będę pani grosik winna" mam ochotę powiedzieć, "proszę mi
          dać 2, to ja pani będę winna " .

          A gdy sprzedawca mnie, klienta wysyła żebym rozmieniła, bo nie ma wydać,
          dziękuję i wychodzę niekupując.

          Pracowałam w sklepie i nigdy nie wysłałam klienta, żeby sam rozmieniał.
          • Gość: alek Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: 86.161.168.* 18.02.08, 18:23
            Staram się mieć drobne w sklepie,naprawdę się staram i chętnie się
            ich pozbywam.Ale sytuacja,w której sprzedawczyni mówi do mnie "będę
            winna grosza" (czy dwa) jest niezmiernie denerwująca.Bo niby
            dlaczego??To,że ona nie ma drobnych to nie jest mój problem tylko
            jej czy jej szefa,tysiąc takich klientow jak ja dziennie i już się z
            tego miesięcznie robi fajna nadwyżka.To naprawdę nie chodzi o tego
            grosza(choć jakby zliczyc wszystkie grosze,które panie
            sprzedawczynie są mi winne...;)) ),ale tak właściwie to co należy na
            takie stwierdzenie powiedzieć-"ok,przyjdę jutro i się upomnę..??"
            czy też "to poczekam aż ktoś pani przyniesie drobne?"(a kolejka
            warczy;)) ).I popieram przedmówców-sporo jeżdżę po Europie i nigdy
            mi się taka sytuacja nie zdarzyła...
            • Gość: samosia Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.80-202-86.nextgentel.com 18.02.08, 18:40
              Ale to, że nieraz zamiast grosika reszty wydają dwa czy pięć groszy, to juz nikt
              nie zauwazy, a przecież często słychac "będzie mi pan winny grosik". I tyle.
              • Gość: Patryk Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.net.autocom.pl 18.02.08, 19:47
                DOKŁADNIE. Masz rację
              • Gość: Maria Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.gmrecords.pl 19.02.08, 11:36
                Gość portalu: samosia napisał(a):

                > Ale to, że nieraz zamiast grosika reszty wydają dwa czy pięć
                groszy, to juz nik
                > t
                > nie zauwazy, a przecież często słychac "będzie mi pan winny
                grosik". I tyle.

                chyba sobie żartujesz albo ci sie przysnilo!
            • Gość: Patryk Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.net.autocom.pl 18.02.08, 19:45
              Ja kompletnie nie rozumiem takich ludzi jak Ty. CO CI DA TEN GROSZ???!!!
              Dlaczego każdy z takich ludzi co ględzą nie pomyśli "kurcze to jest człowiek,
              płacą mu marne 6zł za godzinę, męczy się, zapiernicza z rękami tak że nie wie
              jak się nazywa, niech sobie weźmie ten grosik, jeszcze się uśmiechnę do niego
              żeby mu szybciej czas zleciał" Ja pracuję w sklepie odzieżowym prawie 2 lata.
              Codziennie rano mamy około 200zł bilonu (2zł, 1zł, 50gr). W tygodniu nie ma
              raczej problemu ale jak przychodzi sobota to średnio koło godziny 12-13 już nie
              ma czym wydawać. Gdybym nie prosił o drobne to nie miałbym czym wydawać już koło
              11. Dlaczego Was tak to rusza że ktoś"ośmieli się" Was o coś poprosić? Piszecie
              "jak mnie wkurzy i zapyta o drobne to sobie pójdę do innego sklepu" tu nie
              chodzi o to że teraz jest kapitalizm i milion sklepów do wyboru tylko o zwykłą
              ludzką uprzejmość, pomoc drugiemu człowiekowi. Ja nigdy nie powiem komuś "idź
              pan i rozmień, biega się żeby klient nie czekał za długo przy kasie. Ale wszyscy
              naoglądali się reklam, telewizji, "KLIENT NASZ PAN" i jak przychodzą z 50zł to
              uważają że się za BOGA bo przyszedłem wydać 50zł.

              Pomyślcie też o tym co piszą inni że kasjer jest ROZLICZANY, jemu każą dopłacić
              jak wam dadzą grosik więcej a przecież dla nas ten grosik nic nie znaczy a jak
              napisał jeden z gości niektórzy chomikują. Czy postawa takich psów ogrodnika to
              coś fajnego?

              Jeszcze małe wyliczenie dla pani która pisała że "jak się tych grosików uzbiera
              to niezłą sumka, a dlaczego ja mam sobie nie zbierać"
              Otóż jeśli chodziłaby pani do sklepu CODZIENNIE przez 365 dni w roku i oddawała
              kasjerowi grosik to po 3 LATACH uzbierałaby pani 10zł. Zakładam że chodzimy
              około 2 razy w tygodniu do sklepu czyli 1000 grosików wydamy w 500 tygodni co
              daje około 10 LAT!!! Czy 10 zł "oddane" raz na 10 lat sprawi że osiągnie pani
              szczęście wieczne?
              Ludzi naprawdę pomagajmy sobie nawzajem i szanujmy się bo to tylko o to chodzi.
              Aha i oczywiście "to nie chodzi o tego grosza" tylko o co? bo nie napisałaś.
              Chyba tylko o twoją chciwość. Nie umiem znaleść innego racjonalnego powodu.
              To tyle chyba moich przemyśleń.
              Pozdrawiam.
              • Gość: do Patryka Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.gmrecords.pl 19.02.08, 11:40
                ales ty jakis nie tego chyba
                a ten, ktory przychodzi do sklepu to nie pracuje ciezko??? tylko
                kasjerka pracuje? jak ja chce prowadzic dzialalnosc charytatywna, to
                robie przelew na fundacje albo schronisko dla zwierzat! zapamietaj
                sobie, ze nikt nie bedzie dorabial jakiegos wlasciciela sklepu! to
                jego biznes i ma to sobie rozwiazac!
                no co za tepy leb!
            • Gość: GOŚĆ Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 11:38
              A ja mam zawsze drobne. Tylko jak ktoś przynosi 100 zł a ma rachunek na 50,01 to wydaję resztę w bilonie. Wtedy to dopiero są pretensje !!!!
              I jak tu dogodzić palanto.
          • Gość: Patryk Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.net.autocom.pl 18.02.08, 19:42
            Ja kompletnie nie rozumiem takich ludzi jak Ty. CO CI DA TEN GROSZ???!!!
            Dlaczego każdy z takich ludzi co ględzą nie pomyśli "kurcze to jest człowiek,
            płacą mu marne 6zł za godzinę, męczy się, zapiernicza z rękami tak że nie wie
            jak się nazywa, niech sobie weźmie ten grosik, jeszcze się uśmiechnę do niego
            żeby mu szybciej czas zleciał" Ja pracuję w sklepie odzieżowym prawie 2 lata.
            Codziennie rano mamy około 200zł bilonu (2zł, 1zł, 50gr). W tygodniu nie ma
            raczej problemu ale jak przychodzi sobota to średnio koło godziny 12-13 już nie
            ma czym wydawać. Gdybym nie prosił o drobne to nie miałbym czym wydawać już koło
            11. Dlaczego Was tak to rusza że ktoś"ośmieli się" Was o coś poprosić? Piszecie
            "jak mnie wkurzy i zapyta o drobne to sobie pójdę do innego sklepu" tu nie
            chodzi o to że teraz jest kapitalizm i milion sklepów do wyboru tylko o zwykłą
            ludzką uprzejmość, pomoc drugiemu człowiekowi. Ja nigdy nie powiem komuś "idź
            pan i rozmień, biega się żeby klient nie czekał za długo przy kasie. Ale wszyscy
            naoglądali się reklam, telewizji, "KLIENT NASZ PAN" i jak przychodzą z 50zł to
            uważają że się za BOGA bo przyszedłem wydać 50zł.

            Pomyślcie też o tym co piszą inni że kasjer jest ROZLICZANY, jemu każą dopłacić
            jak wam dadzą grosik więcej a przecież dla nas ten grosik nic nie znaczy a jak
            napisał jeden z gości niektórzy chomikują. Czy postawa takich psów ogrodnika to
            coś fajnego?

            Jeszcze małe wyliczenie dla pani która pisała że "jak się tych grosików uzbiera
            to niezłą sumka, a dlaczego ja mam sobie nie zbierać"
            Otóż jeśli chodziłaby pani do sklepu CODZIENNIE przez 365 dni w roku i oddawała
            kasjerowi grosik to po 3 LATACH uzbierałaby pani 10zł. Zakładam że chodzimy
            około 2 razy w tygodniu do sklepu czyli 1000 grosików wydamy w 500 tygodni co
            daje około 10 LAT!!! Czy 10 zł "oddane" raz na 10 lat sprawi że osiągnie pani
            szczęście wieczne?
            Ludzi naprawdę pomagajmy sobie nawzajem i szanujmy się bo to tylko o to chodzi.
            To tyle chyba moich przemyśleń.
            Pozdrawiam.
            • Gość: : Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 20:03
              I to jest to co mnie wnerwia w Polsce - piszesz:
              W tygodniu nie ma raczej problemu ale jak przychodzi sobota to
              średnio koło godziny 12-13 już nie ma czym wydawać. Gdybym nie
              prosił o drobne to nie miałbym czym wydawać już koło 11.

              Czyli że wiesz że w sobote ok 11 brakuje ci bilonu! Od kiedy to
              wiesz??? Założę się że od tych dwóch lat :( Dlaczego więc nie
              zaopatrzysz się w więcej bilonu?????????????? Do głowy nie
              wpadło?????? To TY obsługujesz klientów a nie klienci Ciebie!!! Nikt
              do sklepu z butami nie idzie by pomagać sprzedającemu i udzielać mu
              wsparcia ale PO BUTY!!!!!! I wie że jeśli idzie po buty to powinien
              mieć na nie zabezpieczoną odpowiednią kwotę. Pieniądze. Nie bilon,
              nie banknoty tylko pieniądze - i na butach jest napisane ile
              pieniędzy za te buty chcesz. I on Ci je daje. Nie mówisz nigdzie że
              wymagana jest dokładna kwota. Gdybyś mówiła byłoby inaczej, miałby
              przygotowaną - bo taka umowa lub wymóg. Ale nie jest! I jeśli coś
              innego w tym sklepie uprawiasz to zmień szyld i nie udawaj że tylko
              buty sprzedajesz. Rozumiesz już o co chodzi????????? Czy mam
              tłumaczyć dalej? :(((( Słowo honoru...
              • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 20:18
                Gość portalu: : napisał(a):
                > Dlaczego więc nie zaopatrzysz się w więcej bilonu?

                A nie pomyślałeś o tym, że w kasie ma być na początek dnia X kasy i nie może być
                ani grosza więcej? Nie pójdziesz do banku po drobne z hasłem "a grube do doniosę
                jak mi klienci wpłacą".
                I to X kasy nie może być całe w bilonie, bo zaraz się znajdą niezadowoleni, że
                im całą resztę wydają w drobnych, zamiast w banknotach.
                • Gość: x Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 20:21
                  A wiesz co ja myślę? Że Polaka pracującego w sektorze usług nie ma
                  jak zadowolić - zawsze będzie świadczył usługi z niechęcią, bo w
                  głębi duszy uważa się za stworzonego do wyższych celów..
                  • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 21:39
                    Gość portalu: x napisał(a):
                    > A wiesz co ja myślę? Że Polaka pracującego w sektorze usług nie ma
                    > jak zadowolić - zawsze będzie świadczył usługi z niechęcią, bo w
                    > głębi duszy uważa się za stworzonego do wyższych celów..

                    A ja sobie myślę, że Polaka korzystającego z sektora usług nie ma jak zadowolić,
                    zawsze będzie szukał powodu, by poczuć się "lepszym" od mu "usługujących".
                • Gość: a Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 20:44
                  Ja mam to wiedzieć???????? To TY sklep prowadzisz! Czy może nie?
                  • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 21:38
                    Gość portalu: a napisał(a):
                    > Ja mam to wiedzieć???????? To TY sklep prowadzisz! Czy może nie?

                    Nie, nie prowadzę, nigdy też nie pracowałam w takowym. Ale myślę :).
                • katriel Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 22:57
                  xtrin napisała:
                  > w kasie ma być na początek dnia X kasy i nie może być
                  > ani grosza więcej?

                  Ale dlaczego nie może być? Jest taki przepis? Kto go wydał? Może to jest zły
                  przepis i trzeba go zmienić?
                  • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 23:24
                    katriel napisała:
                    > Ale dlaczego nie może być?

                    A skąd ma być? Większość pieniędzy jest inwestowana w towar.
              • Gość: gość Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.netair.pl 18.02.08, 20:20
                A co ty sie tak plujesz? o ten grosik ci chodzi? Przyjedź do mnie to
                ci dam, nawet dwa. A poza tym to tylko buraki płacą gotówka w
                dzisiejszych czasach
          • mebn Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 22:51
            sama byłaś na slkepie?
    • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 18:21
      Nie rozumiem co złego w pytaniu o drobne. Często zresztą padające pomimo tego,
      że kasjerka wydać ma, a jedynie zabezpiecza się na przyszłość. Więc nie tak źle
      z tą przezornością.
      Bardziej mnie dziwią klienci, którzy mając pełen portfel drobnych nie dokładają
      na tackę końcówki - zbierają złom?

      Przypadek "pani pójdzie wymienić" jest zdecydowanie gorszy, ale nie aż tak chyba
      częsty.
      • Gość: JohnnyD Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.gprs.plus.pl 18.02.08, 18:49
        Jak mi sprzedawczyni marudzi że nie ma wydać to wyciągam kartę... Wtedy rozwój
        sytuacji przybiera jedną z dwóch wersji:
        - sprzedawczyni nagle magicznym sposobem odnajduje drobne żeby wydać
        - mówi, że nie przyjmuje karty, wtedy marudząc głośno "dziki kraj, dzikie
        ludzie" wychodzę ze sklepu.

        Za to dziś w sklepie pani nie miała wydać 50 groszy więc wydała mi złotówkę i
        powiedziała "to 50 groszy odda Pan przy okazji".
        • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 19:01
          Gość portalu: JohnnyD napisał(a):
          > - mówi, że nie przyjmuje karty, wtedy marudząc głośno
          > "dziki kraj, dzikie ludzie" wychodzę ze sklepu.

          Nie spotkałam się jeszcze z większym sklepem kart nie przyjmującym, natomiast
          sklepikom mniejszym, obracającym tańszym towarem (spożywcze) się to często po
          prostu nie opłaca.
          • Gość: JolaS Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 22:36
            xtrin napisała:

            > Nie spotkałam się jeszcze z większym sklepem kart nie
            > przyjmującym, natomiast sklepikom mniejszym, obracającym tańszym
            > towarem (spożywcze) się to często po prostu nie opłaca.

            Gdzie ty mieszkasz. U mnie na wsi sklep - czynny od 5.3o do 22.30 -
            przyjmuje płatność kartą nawet za 2 bułki i mleko. W Polsce
            mieszkam, żeby nie było, że gdzieś tam...

            • genoveva Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 22:50
              To nie pierwszy przypadek, że handel na wsi funkcjonuje znacznie
              lepiej niż w centrum wielkiego miasta. Najciemniej pod latarnią.
            • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 23:22
              Gość portalu: JolaS napisał(a):
              > U mnie na wsi sklep - czynny od 5.3o do 22.30 -
              > przyjmuje płatność kartą nawet za 2 bułki i mleko.

              To akurat mnie nie dziwi, takie sklepy - szczególnie, jak to jeden we wsi -
              miewają spore obroty - brak konkurencji ze strony super- i hipermarketów. A te
              swoją drogą też rzadko przyjmują płatność kartą poniżej 10 czy 20zł.

      • Gość: Patryk Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.net.autocom.pl 18.02.08, 19:49
        Dokładnie. A ja coś dopowiem. Ile razy Ci super "porządni klienci" dają mi 200zł
        za ciuch kosztujący np 19 i zamykają portfel i chowają do spodni. Po czym ja
        wydaję resztę a ten wyciąga portfel, otwiera go i wkłada resztę. Czy potraficie
        mi to wytłumaczyć. Dla mnie taka "mądrość" jest niepojęta. Ale ja jestem zwykłym
        człowiekiem. Może to dlatego :P
        • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 20:08
          Nie raz byłam świadkiem, jak klient dopiero po tym, gdy kasjerka powiedziała, że
          nie ma jak wydać, nagle znajdował w portfelu tyle drobnych, że trzy razy by
          zapłacił żądaną kwotę.
          Tak więc wina leży nie tylko po jednej stronie.
          • Gość: ? Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 20:18
            klienci zwykle mają jeszcze kilka innych rzeczy - czy są zobowiązani
            się nimi dzielić z tym kto od nich pieniądze pobiera a usługe którą
            rzekomo świadczy? Rzekomo - bo w zakres pełnej usługi wchodzi
            dokłane wydanie reszty bez szemrania - w czasie gdy klient walczy z
            torbami, potfelami, parasolami, płaszczami, dziećmi itp.itd.
            Zrozumiałe?
            • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 21:42
              Ah, bo jako klient wreszcie mogę się poczuć jak Pan, co? :)
    • genoveva Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 18:38
      Dla mnie najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że są sklepy gdzie
      *zawsze* mają ten problem, a w innych praktycznie to się nie zdarza.
    • Gość: spec Wyjaśnienia: IP: *.acn.waw.pl 18.02.08, 18:48
      Kilka nakładających się przyczyn:
      1. Koszt produkcji bilonu niskonominałowego jest wyższy niż jego
      nominał - co za tym idzie - NBP "sprzedając" go bankom komercyjnym
      ponosi "stratę".
      2. Banki zaopatrujące sklepy w bilon pobierają go z NBP - tylko,
      ponieważ tzw. "złoty bilon" ale i niższe nominały srebrnego nigdy,
      ale to nigdy do banków (i co za tym idzie do NBP poprzez te banki)
      nie wracają.
      3. Nie wracają ponieważ przeciętny Kowalski bilon niskonominałowy
      wrzuca do szklanki, skarbonki, szuflady, kieszeni, słoika itp. mało
      kto "puszcza" go w obieg wtórny w sklepach. Tych co "chomikują" jest
      znacząca większość.
      4. Sieci sklepów mają politykę "kasjer obsłuży w tym samym czasie
      więcej klientów jeżeli nie będzie prosił o drobne i czekał aż klient
      się wykokosi tylko co mu kasa wyświetli to ma bez namysłu wydać". Te
      sieci są największymi pochłaniaczami bilonu. Bo ich klienci robią z
      tym bilonem to co w punkcie 3.
      5. Za granicą nas to nie spotyka - sprzedawcy bez pudła rozpoznają
      obcokrajowców, nie chcą narażać się na głupie miny i próby
      dogadania - a nuż taki nie zrozumie? - więc jak widzą obcokrajowca
      to wydają resztę. Swojego będą o drobne męczyć.
      Taka prawda.
      • Gość: Zgadza się Re: Wyjaśnienia: IP: *.chello.pl 18.02.08, 20:36
        Kilka lat już wrzucam wszystkie "miedziane" monety do wazonu -
        pewnie mam teraz już tego z 500 zł :P

      • mackie.majcher Re: Wyjaśnienia: 18.02.08, 23:02
        zgadzam się, można jeszcze dodać jeden powód :
        obecnie prawie wszyscy pracujący dostają pensję przelewem na konto,
        następnie wybierają kasę z bankomatu który najczęściej daj 50 i 100 PLN, a, że problemem jest często zapłacenie takim nominałem za drobne zakupy ludzie rozmieniają te nominały w sklepach (np kupują kajzerkę i płacą banknotem 100 PLN), no bo skąd mają brać te drobne skoro bankomat daje jak wyżej ??? dzięki takiemu rozmienianu w sklepach brakuje drobnych no i ... kółko się zamyka - trzeba rozmieniać żeby móc zapłacić :)
        w sumie ani ludzie ani sprzedawcy nie są niczemu winni, ewentualnie można się przyczepić do banków że nie rozmieniają kasy za darmo.
        Dobrym pomysłem na to jest też np. maszyna która rozmienia bilon na banknoty, wszystkie te skarbonki można tam powrzucać i wszyscy zadowoleni.
        • Gość: aaaa! No i proszę! Jest rozwiązanie! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 23:14
          Dobrym pomysłem na to jest też np. maszyna która rozmienia bilon na
          banknoty, wszystkie te skarbonki można tam powrzucać i wszyscy
          zadowoleni.

          Tylko ile czasu minie aż ktoś je w życie wprowadzi? Ktoś kto jest za
          takie odpowiedzialny. A my, do tej pory, będziemy sie męczyc,
          stresować, żreć i kłócić. Ehh...
          • mackie.majcher Re: No i proszę! Jest rozwiązanie! :) 18.02.08, 23:27
            to mój pomysł ;) po prostu ostatnio widziałem taką w jakimś supermarkecie, tak,
            że może będzie ich więcej.
            • Gość: www Re: No i proszę! Jest rozwiązanie! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 23:29
              brawo, mackie.majcher! Wybaw nas z tego stresu!!!!!!!!!
              • mackie.majcher Re: No i proszę! Jest rozwiązanie! :) 18.02.08, 23:33
                Gość portalu: www napisał(a):

                > brawo, mackie.majcher! Wybaw nas z tego stresu!!!!!!!!!

                no jak się tym tak stresujesz to i dla ciebie mam rozwiązanie :) zawsze możesz zapłacić 100 PLN za kajzerkę i powiedzieć "reszty nie trzeba" :) niby będziesz stratny no ale się nie zestresujesz :) będziesz zdrowszy a zdrowie jak wiadomo jest bezcenne (czyli tak naprawdę na tym zarobisz) no i kasjerka się ucieszy :)
                • Gość: www Re: No i proszę! Jest rozwiązanie! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 01:03
                  masz gest, chłopie! ;)))
        • hke Re: Wyjaśnienia: 20.02.08, 06:50
          mackie.majcher napisał:

          > zgadzam się, można jeszcze dodać jeden powód :
          > obecnie prawie wszyscy pracujący dostają pensję przelewem na konto,
          > następnie wybierają kasę z bankomatu który najczęściej daj 50 i 100 PLN,

          A jak dostawali w kopercie, to pewnie pięciozłotowkami? To raczej kiepski
          argument...
    • Gość: wiolencja Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.retsat1.com.pl 18.02.08, 18:51
      wrocilam niedawno z Pragi, tam ceny pzryblizaja w kasie do 0,5
      korony. przy kasie są dwa monitory na pierwszym widnieje cena
      własciwa produktu np 15,80 a na drugim ile klient ma zaplacic (16),
      to dopiero jest zaskakujace...
      • Gość: :) Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 19:35
        :) bo to po czesku! ;)
        • Gość: NZ Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 21:33
          Podobnie jest w Nowej Zelandii: zaokrąglanie w górę lub w dół, w
          zależności od sumy zakupów. Nikt się nie złości, wygoda dla obu
          stron. I przekonanie, że jeśli ktoś traci / zyskuje, to dzieje się
          to raz po jednej, a raz po drugiej stronie. Może u nas też warto coś
          takiego wprowadzić?
      • Gość: jb Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.chello.pl 19.02.08, 00:31
        To wynika z tego ze wycofane sa juz z obrotu nominaly ponizej 0,5 cK. Tak samo jest na Slowacji.
    • Gość: M Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.acn.waw.pl 18.02.08, 19:31
      Skarżycie się, że kasjerka prosi klienta, żeby sam poszedł rozmienić bo ona nie ma wydać.Ok w duzym sklepie gdzie jest kilka osob z obsługi aktycznie jest to niefajne.Ale jak sprzedawca jest jeden sam na cały sklep(sklepik)?To co?Ma wyprosić wszystkich na zewnatrz, zamknąć sklep i iść rozmieniać?
      Oczywiście sprzedawca ma obowiązek pomyśleć o drobnych wcześniej ale aktycznie jak z rana przyjdzie 5 osob i zapłaci 200 złotowymi banknotami?
      • fajny.tomek.1987 Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 19.02.08, 00:14
        to moze problem nei tkwi w zdbyt "drobnych" pieniądzach tylko w tych 50zł 100 i
        200? gdyby je zlikwidować, to byłoby o wiele mniej wydawania :D
    • Gość: mi Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.ratioarchitects.com 18.02.08, 20:11
      ja tez swego czasu pracowalam na kasie i trzeba sie tak rzadzic zeby
      drobnych starczalo, a jak juz nie ma i czekasz na rozmiane to
      zaokraglasz reszte w gore zeby klient nie stracil 3 groszy tylko
      sklep.
      • Gość: Farmacja Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.laczpol.net.pl 18.02.08, 22:11
        Pracuję w aptece.
        Staramy sie na czas (jak widac ze za jakis czas znikną) załatwić
        brakujące monety, czy banknoty, ale naprawdę nie zawsze jest to
        możliwe, choc niektórym, jak widze trudno w to uwierzyć.
        Sa takie dni, kiedy w calęj okolicy brakuje drobnych( po wypłatach,
        czy cos?) i wszyscy do wszystkich chodzą - bez rezultatu.

        Jesli chodzi o "grosik" dwa lub 3 lub nawet 50 - nie ma u nas
        takiego problemu. Jak klient ma placic np 14.63 mowię "poproszę
        14.60". Ludzie, co to jest 1 grosz?? Ile można z tego uzbierac??(juz
        ktoś tam wczesniej podał taki genialny sposób na wzbogacenie:
        mowić "będę grosik winna").

        Mam jakoś szczęscie, ze nikt sie nie obraża z powodu pytania "czy ma
        pan 3,60 lub 4zl"? (w ten sposób zabezpieczam sobie drobne na zapas,
        a nie ulatwiam wydawanie, bo z tym nie mam problemu).
        Nikomu nie sugeruję,zeby poszedl do sklepu rozmienić, bo uważam to
        za hmm... nieeleganckie?
        Natomiast zdarza się ze czlowiek sam powie: "to ja zostawie te leki,
        będę jeszcze szla do sklepu, to przyjde i potem i zaplacę".

        Najbardziej beznadziejni są ci , ktorzy chcą się w sklepie
        dowartościować, na zasadzie "placę , więc wymagam, teraz mnie
        obsługujcie, bo jak nie, to pojdę do innego sklepu" :-/

        Pozdrawiam wszystkich fajnych , miłych i wyrozumiałych klientów oraz
        sprzedawców!



    • Gość: ania Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.pp.htv.fi 18.02.08, 21:00
      W Finlandii nie ma jednocentowek i dwucentowek w obiegu. Ale tutaj doslownie
      wszedzie placi sie karta, ja nosze moze 10 euro w monetach przy sobie.
    • sigrid.storrada Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 21:03
      A może to wina tego strasznego pośpiechu, jaki panuje w Polsce?
      Nie wiem dlaczego kochani rodacy nie mogą wytrzymać, jak muszą trochę poczekać np. w supermarkecie
      - jak za małe zakupy ktoś chce zapłacić kartą ( pamiętam o tym wątek na forum)
      -jak ktoś chce się spokojnie spakować ( rzeczy następnego klienta kasjerka musi rzucać na twoje)
      Jeśli kasjerka miałaby marnować kolejne drogocenne części setne sekundy, żeby pomyśleć nad racjonalnym wydaniem reszty... mogłoby dojść do rękoczynów!
      Nie jest to wina kasjerek - takie obyczaje.

      A są kraje gdzie w kasie w supermarkecie jest czas na powiedzenie "dzień dobry, jak się miewasz", "miłego dnia".
      • Gość: B Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: 87.192.13.* 19.02.08, 14:08
        Zgadzam się z Sigrid - mieszkam w Irlandii i na początku za każdym razem
        szokowałam się w markecie - kasjerka nigdy nie zaczyna kasować, jeśli poprzednia
        osoba nie jest spakowana, klienci potrafią sprzed kasy polecieć po zapomnianą
        cytrynę itp. i nikt z kolejki nawet nie piśnie (wyobraźcie sobie to w Polsce) itd.
        Po prostu ludzie są życzliwie nastawieni.
      • fanka.turystyki Najbardziej odlotowa akcja z wydawaniem reszty... 19.02.08, 15:28
        Kupuję w Carrefour, idę do kasy, kasjerka kasuje towar, wyskakuje suma około 97
        złotych. Podaję dwie pięćdziesiątki (czyli setkę) a dziewczyna do mnie z miną
        obrażonej królewny: "A nie ma pani drobniej, na przykład dwudziestkami???".

        Popatrzyłam na nią jakbym chciała jej łeb urwać i parsknęłam (chyba
        nieuprzejmnie) jak kot... i wydała mi moje 3 złote... Wydała mi... Jakoś się
        znalazły i nie bardzo wiem, czemu akurat zapłacenie przeze mnie dwoma
        pięćdziesiątkami za towar wart niemalże równą stówę było dla niej kłopotliwe.

        Ja rozumiem, że wolałaby mieć dwudziestki, żeby wydawać kolejnym klientom, ale
        Boże drogi -a cóż mnie, klientkę która nie sprawiła żadnego kłopotu, może
        obchodzić jaki kłopot sprawią kolejni klienci (zwłaszcza że dwudziestek nie
        miałam przy sobie a bankiem nie jestem)???

        Natomiast za granicą, konkretnie we Włoszech, proszono mnie dosyć często o
        drobne, ale nie wysyłano mnie nigdy żebym sama rozmieniała.

        W Niemczech, Austrii i Czechach -nie przypominam sobie żeby ktoś nie miał wydać,
        co nie znaczy że zawsze mają, bo po prostu rzadko tam bywam i mogę o czymś nie
        wiedzieć.
    • sigrid.storrada Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 21:04
      A może to wina tego strasznego pośpiechu, jaki panuje w Polsce?
      Nie wiem dlaczego kochani rodacy nie mogą wytrzymać, jak muszą trochę poczekać
      np. w supermarkecie
      - jak za małe zakupy ktoś chce zapłacić kartą ( pamiętam o tym wątek na forum)
      -jak ktoś chce się spokojnie spakować ( rzeczy następnego klienta kasjerka musi
      rzucać na twoje)
      Jeśli kasjerka miałaby marnować kolejne drogocenne części setne sekundy, żeby
      pomyśleć nad racjonalnym wydaniem reszty... mogłoby dojść do rękoczynów!
      Nie jest to wina kasjerek - takie obyczaje.

      A są kraje gdzie w kasie w supermarkecie jest czas na powiedzenie "dzień dobry,
      jak się miewasz", "miłego dnia".
      • Gość: wojtek Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.chello.pl 18.02.08, 21:15
        swiete słowa niestety u nas w kraju panuje wielki pospiech wszyscy się spiesza
        pozdrawiam!!!
      • genoveva Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 18.02.08, 21:18
        Nie wiem czy zauważyłeś, że w tych innych krajach są krótsze kolejki
        do kas :/
      • Gość: kasiek Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.ib.tcz.pl 19.02.08, 13:39
        To ja Wam powiem taką ciekawostkę...
        W moim sklepie, gdzie jestem kierownikiem, panuje obowiązek
        zamawiania przez nas rozmiany w banku, aby takie sytuacje nie miały
        miejsca. Dodam, że za rozmianę w banku się płaci. I co... Przy
        ostatniej rozmianie, kiedy to zamawiałam 100 zł. w 10 groszówkach,
        otrzymałam 100 zł. w 20 groszówkach. U nas najczęstszą końcówką jest
        właśnie 10 groszy. Nie macie pojęcia, jak często klienci grymaszą,
        kiedy prosi się ich o wyszukanie z portfela 10 groszy... A po chcili
        okazuje się, że mają portfel wypchany bilonem. Ale to nic, klient
        nasz Pan. Wracając do tematu. Trochę winne są temu bankomaty, które
        wydają głównie banknoty min. 50 zł. W okolicach wypłat, np. ok. 10
        każdego miesiąca, klienci płacą tylko takimi nominałami.
        Kidyś, było to chyba w Niemczech, banki zwracały się do
        społeczeństwa o wpłacanie eurocentów, bo wiadomo było, że były
        wybite, ale klienci zostawiali je w domu i w ten sposób były przez
        nich 'wycofywane' z obiegu. Coś jest nie tak z tym bilonem :D
        Pozdrawiam
    • Gość: krzyś Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: 80.50.237.* 18.02.08, 22:23
      Ja akurat mam sklep ,który jest położony w pobliżu banku i trzech bankomatów.
      I fakt jest taki że nie mam jak wydawać reszty.
      Dlaczego po pierwsze sam takiej gotówki przy sobie nie noszę albo po prostu nie
      mam.Przyjdzie 20 klientów każdy stówa w ręce więc przy sobie powinienem mieć
      2000zł co dzień a takie pieniądze są tylko w bogatym sklepie.
      Po drugie nawet jak pójdziesz do pobliskiego banku rozmienić pieniądze to też
      albo nie mają albo musisz w kolejce stanąc i ze 40minut ci zejdzie.
      Po trzecie jak ludzie wybieracie pieniądze z bankomatu albo z banku to dlaczego
      nie bierzecie w mniejszych nominałach np.100zł po 10zł?
      Po czwarte dlaczego nie płacicie kartami ?(choć dane z Mastercard czy Visa
      pokazują że kartami jednak płacicie)
      Obsługa kart płatniczych w eservice wcale nie jest taka droga jak na dobry
      sklep.Jest to 2% prowizji plus abonament 60zł miesięcznie który księguje się w
      koszty i udzieloną prowizje także.
      A jak udzielisz klientowi rabatu to kwoty tego rabatu już w koszty nie zaksięgujesz.
      Płaćcie kartami.Małe osiedlowe sklepiki też na to stać.
      • bromba_bez_glusia Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 19.02.08, 18:33
        > Po trzecie jak ludzie wybieracie pieniądze z bankomatu albo z banku to dlaczego
        > nie bierzecie w mniejszych nominałach np.100zł po 10zł?
        =============================
        A gdzies ty widzial w Polsce mozliwosc wyboru nominalu banknotow jaki ci ma
        bankomat wyplacic? W wiekszosci bankomatow najmniejsza kwota jaka mozna wyplacic
        to 50zl...

        Jak mam ochote kupic tylko bulke, to co mam zrobic? Kupic jeszcze innych rzeczy
        za jakies 30zl, zeby sprzedawaca krzywo nie patrzyl, ze sobie u niego "cale
        50zl!" rozmieniam?

        A tak poza tym, to wez i sprobuj zaplacic za male zakupy karta w malym sklepie.
        Babcie za toba w kolejce sie zjedza...juz zdarzylo mi sie kilka razy zwracac
        uwage wojujacym staruszkom ze mam prawo placic karta, wiec niech sobie daruja
        gledzenie w moim kierunku
    • Gość: error zgadza się - przez lenistwo... kupujących IP: *.torun.mm.pl 18.02.08, 22:38
      wielkiego jaśniepaństwa , którym nie chce sie wysypać drobniaków z kieszeni ( a
      najczęściej mają ich pełno), i za wszystko najchętniej płacą grubymi nominałami
      (a mają te drobne!!!). na zachodzie nie ma tego problemu bo ludzie płacą
      pasownymi. a wszystkim cwaniakom, którzy całe zło świata zrzucają na sprzedawców
      zapraszam do pracy w sklepie, tak na tydzień. zmiana punktu widzenia gwarantowana
      • Gość: gosc portalu Re: zgadza się - przez lenistwo... kupujących IP: *.adsl.wanadoo.nl 18.02.08, 23:40
        W NL, zarowno w malych jak i duzych sklepach od dobrych dwoch lat wlasciwie nie
        uzywa sie 1 i 2 centowek, ceny zaokroagla sie i juz!
        Wiekszosc ludzi i tak placi karta, a nawet jesli gotowka, to nie wyobrazam sobie
        sytuacji, by sie przy kasie o 2 centy klocic.
        Zdazalo mi sie w malych sklepach, z rana, ze nie chciano mi sprzedac bulki za 50
        centow, gdy placilam 50 euro. Tylko czasem po znajomosci w jednym sklepie mi
        rozmienia ;p
        • Gość: AM Re: zgadza się - przez lenistwo... kupujących IP: 62.180.131.* 19.02.08, 20:09
          a wydawalo mi sei, ze w NZ waluta jest dolar a nie euro... :)
          • madame_diablik Re: zgadza się - przez lenistwo... kupujących 20.02.08, 08:58
            Czytanie ze zrozumieniem się kłania :-)
            NL to nie NZ...
      • michaelrym Re: zgadza się - przez lenistwo... kupujących 19.02.08, 02:22
        No tak: od razu morda zlosliwie wykrzywiona - 'wielkie
        jasniepanstwo' itp. bo ktos nie ma drobnych.

        Pracowalem jako student w sklepach/punktach uslugowych na tzw
        Zachodzie i czasami latalem do banku zmienic banknoty na drobne
        tuzin razy w ciagu jednego dnia. Bylo to normalne, nikt na to nie
        zwracal zadnej uwagi, na pewno nikt nie dostawal piany na ustach
        poniewaz klient, ktory przyszedl wydac pieniadze, nie ma drobnych.

        'Wielkie jasniepanstwo' to nie klient z banknotem, ale sprzedawca
        ktory nie ma drobnych. To po prostu czesc tzw ekwipunku do pracy,
        tak jak kombinerki u montera.

        Dla pelnego obrazu dodam, ze prawie zawsze mam przy sobie drobne -
        jakos tak sie sklada - i nie mecze sprzedawcow. Czesciej to oni mnie
        mecza, nie majac zadnego pojecia o tym co sprzedaja.

        A tak w ogole - czy warto dostawac odjazdu z tak blahego powodu? Dla
        mnie jest to smieszne.
        • Gość: Bartek Banki biorą opłatę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 11:22
          Dobrze, że dopisałeś "na zachodzie". Przypomnę, że w Polsce banki
          biorą za wszystko wysokie opłaty. Za rozmianę banknotów też. Np.
          Bank Śląski pobierał opłatę 6zł za wpłatę na ich fundusz emerytalnya
          na poczcie ta sama wpłata kosztowała 2,50zł. To nie lenistwo
          sprzedawcy tylko konsekwencja polityki banków.
        • Gość: error Re: zgadza się - przez lenistwo... kupujących IP: *.torun.mm.pl 19.02.08, 11:31
          pisząc jaśniepaństwo, nie odnoszę tego do sytuacji z drobnymi, tylko do tych co
          uważają, że jak przyszli do sklepu to sprzedawca powinien się w pas kłaniać, dać
          od razu rabat 50% i jeszcze buty wyczyścić, bo oni akurat jego sklep wybrali i u
          niego postanowili wydać pieniądze. moje ulubione hasło "klient nasz pan" biorą
          tak do siebie, że sprzedawcę traktują jak śmiecia i nie mogą zrozumieć, że on
          nie jest niewolnikiem z serialu "niewolnica izaura". i jak próbuje zachować
          człowieczeństwo to od razu jest chamski i nie chce zarobić.
          • Gość: Gosc987 Re: Error co za kulture wprowadzasz? IP: *.pools.arcor-ip.net 19.02.08, 11:45
            Error, klient jest panem, bez klienta nie ma sklepu i miejsca pracy.
            • Gość: Cesiek Jak k...wa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 11:55
              Czy uważasz, że sprzedawca jest jak k...wa - każdego klienta MUSI
              obsłużyć? Jeśli chcesz aby Cię szanowano, najpierw szanuj innych a
              nie krzycz że Tobie się wszystko należy!
              • Gość: Gosc987 Re: Jak k...wa? IP: *.pools.arcor-ip.net 19.02.08, 12:04
                Gość portalu: Cesiek napisał(a):

                > Czy uważasz, że sprzedawca jest jak k...wa - każdego klienta MUSI
                > obsłużyć? Jeśli chcesz aby Cię szanowano, najpierw szanuj innych a
                > nie krzycz że Tobie się wszystko należy!

                Nic dodać nic ując, skoro jeszcze taką mentalność maja niektórzy ludzie w
                Polsce. Sprzedawca jest na usługach klienta a nie klient na usługach sprzedawcy,
                jak wynika z tej wypowiedzi w Polsce panuje odwrotność tej sytuacji.
                • Gość: error hahahaha IP: *.torun.mm.pl 19.02.08, 19:15
                  człowieku taki klient jak ty się nie liczy, bo się nie przywiązuje do sklepu,
                  tylko się na wszystkich obraża. słyszałeś o zasadzie 20/80? 20% klientów
                  wypracowuje 80% obrotu, więc takie buce jak ty nie są nikomu do szczęścia
                  potrzebni. przynajmniej w moim sektorze handlu. takich jak ty to ja się pozbywam
                  z chęcią żeby nerwów nie tracić. sprzedawca nie jest na niczyich usługach, jest
                  partnerem w transakcji i doradcą, nie podnóżkiem. czasy feudałów, magnatów i
                  właścicieli niewolników się skończyły i jak się komuś nie podoba to nie ma
                  obowiązku kupowania. pamiętaj, że kto od miecza wojuje od miecza ginie i reakcją
                  na twój brak kultury i chęci do współpracy będzie brak kultury i chęci do
                  współpracy. skończ wreszcie z tym mitem jakim to jesteś wielkim łaskawcą,
                  dobroczyńcą itd. to przez takie przypadki jak ty sprzedawcy bywają niemili,
                  opryskliwi i w twoim odczuciu leniwi. "klient nasz pan" - śmieszne.
    • Gość: ktoś Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: 80.240.172.* 19.02.08, 01:22
      Kiedyś do kolegi do sklepu co tydzień przychodził gość, który kupował coś za
      parę groszy a płacił banknotem dwustuzłotowym (Ewidentnie rozmieniał sobie
      pieniądze). Czasem mieli problemy z wydaniem reszty i wtedy awanturował się. W
      końcu przygotowali się, rozmienili pieniądze. Woreczki a w nich jednogroszówki.
      Gdy pojawił się po raz kolejny otrzymał resztę w kilkunastu workach.
      Zaniemówił... w końcu wydukał co to jest??? I usłyszał: Pańska reszta...
      Zobaczyć jego minę... bezcenne...
      • Gość: Konrad Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 01:39
        Gość portalu: ktoś napisał(a):

        > Kiedyś do kolegi do sklepu co tydzień przychodził gość, który kupował coś za
        > parę groszy a płacił banknotem dwustuzłotowym (Ewidentnie rozmieniał sobie
        > pieniądze). Czasem mieli problemy z wydaniem reszty i wtedy awanturował się. W
        > końcu przygotowali się, rozmienili pieniądze. Woreczki a w nich jednogroszówki.
        > Gdy pojawił się po raz kolejny otrzymał resztę w kilkunastu workach.
        > Zaniemówił... w końcu wydukał co to jest??? I usłyszał: Pańska reszta...
        > Zobaczyć jego minę... bezcenne...

        Gdyby mi cos takiego zrobili wyku..łbym w ryj. Zasrane polactwo-robactwo. Zamist się cieszyc, ze ktos wchodzi do tych zawszonych skepów to jeszcze się popisują.
    • Gość: akusz,hitler Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.centertel.pl 19.02.08, 01:28
      kupowałem dżinsy za 349 zł w dużym sieciowym i nie dostałem złotówki reszty
      nie grosza nie 10 nie 50 tylko 1 zł SKANDAL@!!!!!

      kasjerka powiedziała że nie ma wydać i mogę ew poczekać aż pójdzie do innego
      sklepu rozmienić (to było w centru handlowym) powiedziałem że nie trzeba jakoś
      przeżyje bez 1 zł
      no i jaki z tego morał - żaden
      w sklepie pracuje obsługa a nie właściciel
      i to właściciel/kierownik źle sklepem zarządza nie obsługa
      • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 19.02.08, 13:19
        Gość portalu: akusz,hitler napisał(a):
        > kupowałem dżinsy za 349 zł w dużym sieciowym

        Jak w takich wypadkach płacisz gotówką to sam sobie winien jesteś, ot co.
        • Gość: zabujcaa Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.centertel.pl 19.02.08, 20:40
          ale ja lupie poczuć ten kesz w dłoniach
          zapach banknotów mnie uszczęśliwia
    • Gość: sklepowa :P Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 09:33
      Pracuję w sklepie, małym, prywatnym, na zmianie jestem sama. Szefowa przyjeżdża
      tylko otworzyć i zamknąć sklep. Ani u mnie w kasie, ani koleżanki na innej
      zmianie nigdy nie brakuje żadnych drobnych. Szefowa zostawia zawsze rano
      banknoty 10, 20 i 50zł żeby było czym wydawać a o bilon zawsze dbamy wspólnie.
      Rozpoczynając zmianę trzeba mieć 200pln w drobnych, w sejfie zawsze są kasetki
      innych pracownic, gdzie ew. można rozmienić jak bilon się kończy. Ponadto w domu
      zbieramy sobie z zakupów grosiki do pudełek, co jakiś czas przynosimy do pracy
      do wymiany i jakoś korona nam z głów od tego nie spadła. A jeśli w wyjątkowych
      wypadkach zdarzy się tak, że w ciągu zmiany zabraknie banknotów 10, 20 czy 50zł
      to wystarczy jeden telefon do szefowej, która natychmiast przyjeżdża i wymienia
      nam "grube" na drobne (na szczęście mieszka blisko i umawiamy się tak, że
      dzwonimy jak mamy ostatnie 150-200zł w drobnych banknotach). Przy naszej kasie
      nikt nigdy nie usłyszał "nie mam wydać".
    • naprawdetrzezwy Nigdy się z czymś takim nie spotkałem. 19.02.08, 09:55
      Gdzie cię tak traktują?
      Jakieś specjalne sklepy?

      Może zacznij korzystać z takich dla normalnych ludzi...
    • Gość: groomi Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.gfk.pl 19.02.08, 11:09
      To proste. Po prostu banki z oszczędności nie dają do bankomatów banknotów
      niższych niż 50 złotych. Efekt jest taki, że jeżeli obok sklepu jest bankomat to
      zdarza się, że kilka osób pod rząd płaci w kasie świeżo wyciągniętą z bankomatu
      50-ką albo 100-ką. Uważam, że winę za to ponoszą banki. Moim zdaniem w
      bankomacie powinien być dostępny każdy nominał!!
      • hajota Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 19.02.08, 17:08
        > To proste. Po prostu banki z oszczędności nie dają do bankomatów banknotów
        > niższych niż 50 złotych. Efekt jest taki, że jeżeli obok sklepu jest bankomat t
        > o
        > zdarza się, że kilka osób pod rząd płaci w kasie świeżo wyciągniętą z bankomatu
        > 50-ką albo 100-ką. Uważam, że winę za to ponoszą banki. Moim zdaniem w
        > bankomacie powinien być dostępny każdy nominał!!

        W bankomatach WBK (może i w jakichś innych też, ale nie wiem) są banknoty 10 i
        20 zł. Nie rozumiem, dlaczego nie może ich być np. w bankomatach Euronetu.
    • Gość: Artuś Wprowadzić monetę 99 groszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 11:17
      To proste. Aby rozwiązać problem wydawania reszty należy wprowadzić
      nową monetę o nominale 99 groszy. Proszę zauważyć, że sklepy nie
      wystawiają ceny np. 1600zł tylko 1599zł 99gr.
      • eingraudenzer Re: Wprowadzić monetę 99 groszy 19.02.08, 18:37
        A jak ktoś kupi 3 takie rzeczy, i jeszcze dwie za 7,23 i jedna za 108,51, to co
        geniuszu? :P
    • Gość: grzechulec Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 11:53
      Dla tego kupuję w necie. W sklepikach zawsze są problemy, a przecież 5dyszek to
      też kasa, więc nie kumam sprawy. Tak więc kupuję w sklepach internetowych nie
      ważne czy elektronikę, czy spożywkę, siedzę sobie przed kompem i wszystko zamawiam.
    • Gość: Klient Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.gmrecords.pl 19.02.08, 11:58
      Ja bym sie chciala odniesc do wypowiedzi tych, ktorzy tak tu
      bulgocza. nie chodzi o to, ze kasjerka sie pyta czy klient ma
      drobne! chodzi o to, ze ona mowi ze nie ma wydac i czy moze byc
      winna grosz! ten polski narod jak zwykle nie widzi tego co potrzeba,
      tylko jazgocze jak wsciekly pies!
      i jeszcze mnie wkurza, ze panie kasjerki urzadzaja sobie z klientami
      wyscig: czy klient zdazy wszystko zapakowac?! czy ona pierwsza rzuci
      zeskanowany towar czy klient sie wyrobi?! i jeszcze te pomruki tych
      bab, co sie spiesza na jakis serial, ze sie czlowiek gramocze! nie!
      ma zaplacic i zabrac z lady tyle ile zdazyl zapakowac moze!
      i nikogo nie pozdrawiam, bo was nie lubie
      • Gość: worm Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.edelstahl-rosswag.de 19.02.08, 12:30
        Wiec tak, powiem jak widze to z trzech stron:) Jako klient staram
        sie sama "wysilic", zeby zajrzec czy nie mam koncowki, bo po to mam
        te przegrodke w portfelu, zostawiam sobie jedynie jedna monete na
        wozek i czesc. Nigdy z tym nie mialam problemu ani w PL, ani UK ani
        DE. Pracujac swego czasu w punkcie ksero, fakt ludzie potrafili
        wyjac 200 zl zeby zaplacic za dwie kopie razem 24 groszy... rece
        potrafia opasc. Wtedy pytalam czy klient potrzebuje rozmienic
        (czasami chodzilo o rozmiane 100, 50, 2x20 i 2x5) a 50 gr znajdowalo
        sie w kieszeni. W DE bankomaty wydaja mieszane nominaly, wlacznie z
        5 euro, wiekszosc automatow bierze banknoty i wydaje reszte. W UK w
        Tesco i ASDA staja automaty na monety ze swinek skarbonek.
        A z trzeciej strony, pracujac w centrum handlowym mialam sasiadke,
        ktora notorycznie przychodzila w srawie zamiany/rozmiany pieniedzy,
        jak miala "za duzo" drobnych, to ja to denerwowalo i zamieniala na
        papierki, a 20 minut pozniej, nie miala jak wydac klientowi, tez
        rece opadaja. Na szczescie bank byl pietro nizej i rozmienial kase
        bez oplat i marudzenia, klientow tez nie wysylalam, ale bieglam sama
        (mimo, ze bylam sama w sklepie), ew. pozyczalam z wlasnego portfela.
        Rozumiem, ze autora watku mierzil fakt "obslugi", sposobu w jaki
        kasjer/ka pyta o drobne, sama pamietam moje rozbawienie, jak po
        kilku miesiacach w UK poszlam na zakupy w PL i kasjerka do klientki
        przede mna wyatykuowala: "PIN!", znow rece opadly, myslalam, ze to
        jakas ukryta kamera... W tesco w UK, ponoc, zarabiaja podobnie jak w
        PL na kasie, ale atmosfera jest inna. Ja wiem, ze pani za 5 minut o
        mnie nie bedzie pamietala, ale milszy nastroj sie udziela i zostaje,
        wiec milo jest jak ktos sie po prostu usmiechnie, lub uzyje "dzien
        dobry", "prosze" czy "dziekuje". Pozdrawiam, tych nerwowych
        kasjerow/ki i klientow/tki tez!
    • Gość: ksenia********** Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 13:38
      A ja nigdy nie czekam, az kasjer/ka zapyta o drobne, wczesniej pytam czy dac koncowke. I przewaznie chetnie biora i jeszcze dziekuja z usmiechem. Dla mnie to nie problem. Jesli sprzedawca mowi, ze bedzie mi winny grosza czy dwa tez nie widze w tym problemu bo wiele razy ja jestem winna sprzedawcy grosza :-). Natomist jesli kasjer mi kaze biegac po innych sklepach i rozmieniac to mam dosc tych zakupow, wiecej do takiego sklepu nie wchodze. Musze przyznac, ze zdarza mi sie, jesli kasjer/ka mnie zna z widzenia i nie ma wydac, prosi zeby doniesc kase za zakupy pozniej, np. wieczorem. Oczywiscie zawsze przynosze :-)
      • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 19.02.08, 14:06
        Gość portalu: ksenia********** napisał(a):
        > A ja nigdy nie czekam, az kasjer/ka zapyta
        > o drobne, wczesniej pytam czy dac koncowke.

        Ja zwykle po prostu daję końcówkę od razu, bez pytania.
        • ksenia23 Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 19.02.08, 14:27
          xtrin napisała:

          > Gość portalu: ksenia********** napisał(a):
          > > A ja nigdy nie czekam, az kasjer/ka zapyta
          > > o drobne, wczesniej pytam czy dac koncowke.
          >
          > Ja zwykle po prostu daję końcówkę od razu, bez pytania.

          A ja pytam bo kilka razy kasjer/ka nie chciala albo kazal/a schowac wiec teraz pytam czy dac i mowie jaka mam koncowke ;-)
          • xtrin Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 19.02.08, 14:54
            ksenia23 napisała:
            > A ja pytam bo kilka razy kasjer/ka nie chciala albo kazal/a
            > schowac wiec teraz pytam czy dac i mowie jaka mam koncowke ;-)

            Jak nie mam pełnej to też pytam, jak mam pełną to daję, rzadko kiedy ją odrzucają.
            Choć zdarzyło mi się raz, że pani kasjerka ze skrzywioną miną odrzuciła moje
            drobne, po czym klientowi za mną nie miała jak wydać...
            • ksenia23 Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty 19.02.08, 14:56
              xtrin napisała:

              > ksenia23 napisała:
              > > A ja pytam bo kilka razy kasjer/ka nie chciala albo kazal/a
              > > schowac wiec teraz pytam czy dac i mowie jaka mam koncowke ;-)
              >
              > Jak nie mam pełnej to też pytam, jak mam pełną to daję, rzadko kiedy ją odrzuca
              > ją.
              > Choć zdarzyło mi się raz, że pani kasjerka ze skrzywioną miną odrzuciła moje
              > drobne, po czym klientowi za mną nie miała jak wydać...

              ;-) wlasnie tez mialam kilka takich akcji
      • Gość: ab668 Re: sklepy coraz częściej nie mają wydać reszty IP: *.icpnet.pl 20.02.08, 21:11
        A ja bardzo chętnie pozbywam się z portmonetki bilonu, ale bardzo
        często słyszę: dziękuję, nie trzeba. Jeszcze często z komentarzem:
        mam za dużo drobnych, a już koniec dnia prawie. Chyba chodzi o to,
        że te brzeczące trzeba skrupulatnie policzyć i to trwa dłużej niż
        liczenie papierków.
        Albo stwierdzenie- nie, dziękuję, tak mi wygodniej (sic!). Zawsze w
        takich razach mówię, że to chyba mnie jako klientowi powinno być
        wygodniej, ale reakcją jest szklany wzrok. I wcale nie chodzi tu o
        to, żeby jak ktoś wcześniej napisał pozbywać się godności i dać się
        zeszmacić przez klienta, bo on ma zawsze rację, ale o takie drobne
        gesty życzliwości. Zrozumienie tego to chyba jednak będzie trochę
        bardziej długotrwały proces niż jedno- dwa pokolenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka