annas1961 25.03.08, 23:06 czy byście pozwolili nastolatce założyć kolczyk na jezyku....za czy przeciw? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hypatia69 Re: kolczyk w języku 26.03.08, 00:13 Zależy. Jeśli dwunastolatce, to nie. Jeśli dziewietnasto- [czy choćby siedemnasto-]latce, to co moglibyśmy jej zrobić? Wydziedziczyć ją? Jak sie uprze, to i tak zrobi, co zechce. Pamietamy siebie z praczasów... Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: kolczyk w języku 26.03.08, 07:30 Nie miałaś kolczyka w pośladku? Hańba Ci! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
jdbad Re: kolczyk w języku 26.03.08, 14:20 Hańba, bo żadnych do tej pory nie mam:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: kolczyk w języku 26.03.08, 14:55 Ja mam. Zazwyczaj leżą sobie tam gdzieś... Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: kolczyk w języku 26.03.08, 20:47 Jak Cię w uszy nie bolą... Ja klipsów nie mogę, bo mi ucisk gałki wybałusza:))) Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: kolczyk w języku 26.03.08, 09:54 Starałabym się ze wszystkich sił wyperswadować to córce używając racjonalnych argumentów: - dziura w języku na całe życie - kolczyk w języku rujnuje szkliwo zębów - uświadamianie nieodwracalności tej dziury Na pewno nie byłby to argument typu: "bo nie wypada". A jak by było naprawdę, to nie wiem, bo nie mam córki, tylko synów, i to do tego konserwatywnych w swoich gustach. Kilkakrotnie próbowałam ich namówić na jakąś odlotową fryzurę - bezskutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: braat1 Re: kolczyk w języku IP: 217.116.98.* 26.03.08, 10:11 Z tego co wiem, dziura w jezyku zarasta bardzo szybko, jest to kwestia kilku godzin... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: kolczyk w języku 26.03.08, 10:36 feminasapiens napisała: > Starałabym się ze wszystkich sił wyperswadować to córce używając > racjonalnych argumentów: > - dziura w języku na całe życie Zarasta. > - kolczyk w języku rujnuje szkliwo zębów Hmmm czy faktycznie? Ja miałam kolczyk, ale nie wymieniłam go na krótszy wtedy kiedy powinnam. Podobało mi się, że mogę tym długim memlać, wywalać go na wierzch i przewijać w ustach w te i we w te. I to był błąd, bo zupełnie nie naturalne-przy długim szpikulcu-ułożenie języka spowodowało zmianę zgryzu. Do tej pory czuję, że z zębami jest coś nie tak. Ale to raczej zgryz a nie szkliwo. I spowodowane długim kolczykiem, nie wiem jakby to było przy krótkim. > - uświadamianie nieodwracalności tej dziury Zarasta. > Na pewno nie byłby to argument typu: "bo nie wypada". Tu się zgodzę. No i przekłuwanie boli! www.Transmissionfm.com - radio internetowe z muzą klubową Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: kolczyk w języku 26.03.08, 11:41 A kolczyk noszony w języku przez kilka lat nie powoduje nie zarastającej dziury? A jak dziura zarasta to nie pozostawia szramy (blizny)? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: kolczyk w języku 26.03.08, 15:36 Nosiłam kolczyk 2 albo 3 lata. Gwarantuję ci, że dziury już nie mam. Próbowałam sobie wsadzić kiedyś kolczyka to nie dało rady przełożyć go na wylot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: kolczyk w języku IP: 195.238.71.* 27.03.08, 11:55 przykro mi ale twoje argumenty nie są racjonalne. - dziura zarasta bardzo szybko, następnego dnia po wyjęciu kolczyka można zapomnieć o jakimkolwiek śladzie istnienia przekłucia. - jeżeli założy odpowiedniej długości kolczyk i nie będzie się nim "bawiła" np. łapiąc go zębami, przesuwaniem kulką po zębach itp. to nie ma żadnego zagrożenia dla szkliwa. lepiej przestrzec przed nieprofesjonalnym przekłuciem. jak już się na to zdecyduje, niech uda się do profesjonalnego salonu. tam piercer oceni czy wogóle jej język nadaje się do przekłucia. jeżeli jest alergiczką powinna o tym mu powiedzieć. należało by wtedy założyć kolczyk z metalu który najmniej uczula czyli tytan lub plastik pft. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: kolczyk w języku 26.03.08, 13:14 Moja córka doskonale wie co ja myślę o kolczykach w innych niż uszy częściach ciała więc na wszelki wypadek nie prosiła mnie o zgodę tylko zadecydowała sama. Ma kolczyk w języku, na szczęście taką małą kropeczkę, niewidoczną dla otoczenia. Nie mam pojęcia do czego jej to potrzebne bo poza tym jest z nią wszystko w porządku. Jak widać ani jej ani mnie w niczym to nie przeszkadza. Jeżeli Twoja córka jest jeszcze w takim wieku, że Ty masz wyrazić zgodę to jeśli chodzi TYLKO o kolczyk to pozwól. Pod warunkiem, że nie kryje się za tym jakas durna ideologia. Odpowiedz Link Zgłoś
daria45-net Re: kolczyk w języku 27.03.08, 14:42 Kolczyk w jezyku i inne kolczyki za wyjatkiem uszu nosza wylacznie ludzie niskiej klasy.Nigdy nie widzialam tu w New York mlodziezy na poziomie z kolczykami. Nosi toto same badziewie narkomani, punki i inne dziwolagi. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: kolczyk w języku 27.03.08, 15:18 Ale wątek nie dotyczy subkultur New Yorku. I dlaczego wielbicieli punk rocka uważasz za dziwolągi i stawiasz na równi z narkomanami? Bo tego nijak nie pojmuję... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: kolczyk w języku 28.03.08, 11:26 >Kolczyk w jezyku i inne kolczyki za wyjatkiem uszu nosza wylacznie ludzie niskiej klasy< Mylisz się. Chciałabym aby wszyscy (bez kolczyków) reprezentowali taką "niską klasę" jak moja córka z kolczykiem. Wiem, że ocena matki może być uznana jako ocena subiektywna ale napiszę tak jak jest. Dziewczyna jest osoba bardzo wartościową. Zawsze uczyła się najlepiej w klasie, teraz jest na studiach podyplomowych. Nigdy nie mialam z nią nawet najmniejszych problemów wychowawczych. Jest osobą bardzo inteligentną, wrażliwą, dobrą, przywiązaną do rodziny, bardzo lubianą przez wszystkich, samodzielną. Jest pomocna i otwarta na ludzi. Nigdy nie należała do żadnej subkultury i nie miała żadnych doświadczeń z narkotykami. To, że jest właśnie taka należy zawdzięczać nie tylko temu, że potrafiliśmy ją dobrze wychować ale przede wszystkim jej osobistym cechom. Chociażby na jej przykładzie widać, że nie warto oceniać człowieka na podstawie jakiegoś tam kolczyka, dziwnego ubioru czy irokeza na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
annas1961 Re: kolczyk w języku 26.03.08, 19:27 chodzi o córkę koleżanki,ma 16 lat, matka jej nie pozwala , a ona chce argumentów ,, prosiła o poradę , moja córka miała po kilka kolczyków w uszach i w pępku, ja pozwoliłam , ale nie wiedziałam czy w języku nie jest barzdiej niebezpiecznie ze względu na infekcje? Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: kolczyk w języku 26.03.08, 20:53 Gdybym już miała opcjonować za głupotą taką czy inną to wolałabym przyzwolić na język niż na brew czy zwłaszcza pępek...:| W pępku na infekcje najniebezpieczniej, w brwi na nerw. Utrata wzroku dzięki niewprawnej kosmetyczce to fajna rzecz. Prawie tak fajna jak zapalenie otrzewnej. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: kolczyk w języku 27.03.08, 09:50 A po co 16stolatce kolczyk w ozorze? Dla bajeru pewnie? A w szkole nie będą się czepiać? W moim liceum to pewnie by była straszna afera i musiałabym go na lekcje ściągać a po wkładać... czyli bez sensu. Jeśli koleżanka jest w stanie na to przystać to niech się zgodzi - córka zobaczy czym to się je i już. Jeśli absolutnie nie ma mowy, by jej dziecko miało przebity język to cudów nie wyrabiać tylko dziecku obwieścić-"skończysz 18 lat to sobie zrobisz, na razie Ci nie pozwolę". I trudno, są takie rzeczy z którymi trzeba poczekać do pełnoletności i już. Poza tym mnie sprawdzano dowód jak poszłam przekłuć język i zrobić tatuaż, jest szansa, że i tę pannę zapytają o wiek i zgodę rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: kolczyk w języku IP: 195.238.71.* 27.03.08, 11:32 wyciągać kolczyk z języka na lekcje? bzdura, no chyba że taka nastolatka ciągle ma szeroko otwartą buzię. ja mam kolczyk w języku i nikt nigdy nie zauważył go przy mówieniu czy śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: kolczyk w języku 27.03.08, 12:09 Gość portalu: aa napisał(a): > wyciągać kolczyk z języka na lekcje? bzdura, No a skąd ty wiesz do jakiego liceum ja chodziłam i jaka w nim panowała atmosfera??? Bzdura może w odniesieniu do Twojej szkoły, ale w moim starym liceum gdyby ktoś zobaczył co mam w języku, to bym miała problem. Odpowiedz Link Zgłoś
daria45-net Re: kolczyk w języku 27.03.08, 14:43 annas1961 napisała: > chodzi o córkę koleżanki,ma 16 lat, matka jej nie pozwala , a ona > chce argumentów ,, prosiła o poradę , moja córka miała po kilka > kolczyków w uszach i w pępku, ja pozwoliłam , ale nie wiedziałam czy > w języku nie jest barzdiej niebezpiecznie ze względu na infekcje? Niebezpiecznie jest dla mozgu twojego i jej. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: kolczyk w języku 27.03.08, 15:15 "Niebezpiecznie jest dla mozgu twojego i jej." Daria jak zwykle czarująca... Odpowiedz Link Zgłoś
annas1961 Re: kolczyk w języku 28.03.08, 10:18 moja córka miała osiemnaście lat skończone , mimo to pytała, ale znając młodych to czy zakazy kategoryczne dokońca coś dadzą? ja bym sobie nie założyła takiego kolczyka ale u innych mnie nie razi ,każdy może mieć swoje zdanie, dopóki nie robi innym krzywdy może mieć włosy w kwiatki, i kolczyków 100 ,właśnie co do kolczyków to infekcje sa argumentem na nie, ale dajemy dzieciom chipsy od maleńkego i inne świństwa to dopiero zgrożenie, Odpowiedz Link Zgłoś
bonnieparker1 Re: kolczyk w języku 26.03.08, 20:47 annas1961 napisała: > czy byście pozwolili nastolatce założyć kolczyk na jezyku....za czy > przeciw? Głupiej, nie, a mądrej nawet do głowy by to nie przyszło Kino_Polska I'm In The Mood For Love Odpowiedz Link Zgłoś
amfnv Re: kolczyk w języku 26.03.08, 23:42 Do pełnoletności nie. Mam nadzieję, że nigdy nie miał bym takich dylematów. Z ciekawości zapytam, czego jest to manifestacja? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: z ostatniej chwili. 27.03.08, 09:22 Wczoraj napisałam, że moja córka nosi malutki kolczyk w języku. Okazało sie, że już nie. Nawet o tym nie wiedzialam bo był zupełnie niewidoczny. Córka twierdzi, że to jej jednak bardzo przeszkadzało i wyjęła. Dobrze, że nie robiłam z tego sensacj bo tak sama sie przekonała. Gdybym protestowała to byłabym tą złą, staroświecką matka, ktora wszystkiego zakazuje. Czasami trzeba pozwolić na coś, w gruncie rzeczy nieszkodliwego, po to, żeby móc zareagowć w sprawach ważnych. Nigdy nie zaakceptowałabym kolczyka w pępku (bo niebezpieczne) ani na widocznych miejscach twarzy, bo wtedy wyglada się jak cudak. Na szczęście takich pomysłów nie miała. Odpowiedz Link Zgłoś
annas1961 Re: z ostatniej chwili. 28.03.08, 10:23 właśnie , moja córka też po pewnym czasie zdjęła kolczyki i nie nosi,młodzi są wszystkiego ciekawi, imponuja im ludzie czymś się wyróżniający, pózniej im to przechodzi, nie zawsze jest to jakaś ideologia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gato hmmmmm i tak przekluje jesli bedzie bardzo chciala IP: 194.205.246.* 27.03.08, 16:56 moze przytocz taki argument ze za kilka lat jest mozliwosc ze bedzie miala popekane szkliwo na zebach od uderzen kolczyka w zeby Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: hmmmmm i tak przekluje jesli bedzie bardzo ch 28.03.08, 11:27 a propos przekluwania brwi, jest malo prawdopodobne aby od trafienia w nerw podczas przekluwania brwi stracic wzrok, natomiast rzeczywscie trafiajac w nerw ktory kontroluje miesnie mozna spowodowac "obwis" skory, nawet gdzies na twarzy. utrata wzroku grozi w przypadku gdy przeklucie skonczy sie powazna infekcja ktora moze przeniesc sie na oko. podczas kazdego przekluwania jest ryzyko zakazenia WZW B, C, HIV i tezcem.. jeszcze inny problem ktory nie kazdego dotyka - u niektorych sa skolnnosci do keloidow- czyli do tworzenia sie znacznych blizn. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: a tak swoją droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 21:29 jak masz wyobraźnię to znajdziesz jakieś praktyczne zastostowanie Odpowiedz Link Zgłoś