Etos zaginął

15.05.08, 19:28
I owszem bywało, że opuszczał nas na dni kilka, że oddalał się
gdzieś sobie tylko znanymi szlaki, lecz przecie zawsze wracał.
Zawsze stateczny, otoczenie traktował z rezerwą, godnością i
opanowaniem, ceniąc sobie wielce spokój, samą swą obecnością
wprowadzał swoisty ład i dyscyplinował całą społeczność naszą.
Tym razem raczył opuścić nas w sobotę późnym wieczorem i jak
dotychczas nie dał znaku życia...
Hm... Trwa to już nazbyt długo... Czyżby Go coś zeżarło?

Najniższe ukłony!
Zaniepokojony i smętny M.J.
    • uyu Re: Etos zaginął 15.05.08, 20:35
      e tam! Zaraz czarny pesymizm!
      Wiosne poczul i niegodnie rzucil sie szukac jakiejs slicznej panny
      etosianki w celach godowych :))
      Wroci z podkulonym ogonem, niepewnoscia w slepiach i naderwanym
      lewym uchem. Z etosami tak zawsze na wiosne :))
      • Gość: Peter Re: Etos zaginął IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.08, 21:07
        Cos mi podpowiada,ze nie o to(tego)biega
    • tomas_torquemada Re: Etos zaginął 15.05.08, 22:57
      Czasy sie zmieniaja to i etos razem z nimi..
Pełna wersja