vice_versa
20.05.08, 10:03
Zwykle takie informacje pomijam gorzkim milczeniem, zwyrodnialcy i
sadyści zawsze niestety będą, a skazywani będą dopiero po
morderstwach czy pobiciach kończących się reanimacją.
Ostatnio nagłośnione przez media przypadki zamrażania dzieci w
zamrażarce czy śmiertelnego pobicia prowadzą do jednego wniosku:
trzeba gwałtownie coś z tym zrobić. To jest szerszy problem niż
tylko istnienia frustratów, to problem jak przełamać bierność
sąsiadów.
Niezbędne jest wprowadzenie mechanizmu odpowiedzialności sąsiadów
patologicznych rodzin. Prokuratury powinny z urzędu wszczynać
postępowania karne za nieudzielenie pomocy obejmując oskarżeniem
wszystkich najbliższych sąsiadów ofiar znęcania się, pobić i
morderstw. Mało tego powinno zostać wprowadzone domniemanie winy
sąsiadów, od którego mogliby się uwolnić np. faktem zgłoszenia
przemocy rodzinnej policji bądź organizacjom zajmującym się przemocą
rodzinną. Zagrożone to powinno być karą grzywny tylko i wyłącznie,
jednak na tyle dużą by przełamać bierność i politykę "niewtrącania
się" sąsiadów.