Dodaj do ulubionych

kolejność w kolejce

12.06.08, 10:51
Byłam niedawno w jednym urzędzie, żeby załatwić sprawę. Przed
wejściem na salę obsługi petenci pobierają numerek z kolejkomatu w
zależności od tematyki, z którą przyszli. Zauważyłam, że w
sąsiedniej kolejce pani urzędniczka powiedziała, że obsłuży pana z
dzieckiem w wózku, który stał na końcu kolejki, i nawet nie zapytała
innych kolejkowiczów o zgodę. Pan oczywiście skorzystał z oferty. W
kolejce nikt nie zaprotestował.

Ta niesprawiedliwość mnie osobiście nie dotknęła, bo akurat stałam
do innego okienka, więc jakoś głupio mi było się odzywać, ale jako
płatnik podatków mam taką refleksję: po co wydano moje pieniądze na
kolejkomat, skoro petenci obsługiwani są według widzimisię
urzędników?
Obserwuj wątek
    • muerte2 Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 11:02
      Może po to, żeby na sto tysięcy kolejkowiczów posłużyć się jakąś formą
      uprzejmości i obsłużyć klienta z dzieckiem w wózku. Oczywiście naganne było
      zachowanie pani urzędniczki. Prawo jest po to, by je respektować i całkowicie
      pomijać ludzkie odruchy. Zwłaszcza w urzędzie. Nie daj Boże jeszcze się do tego
      pozakolejkowego kolejkowicza uśmiechnęła! Podobnie zresztą w tramwaju - po co
      się starowinka pcha do zatłoczonego wnętrza? Chce usiąść to niech jedzie taksówką.
      Szanowna autorko, gratuluję pomysłu na wątek! Niesprawiedliwość trzeba tępić w
      zarodku!
      • demodee Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 11:19
        > Może po to, żeby na sto tysięcy kolejkowiczów posłużyć się jakąś
        formą uprzejmości i obsłużyć klienta z dzieckiem w wózku.

        Uprzejmość nie polega na traktowaniu jednych lepiej kosztem drugich.
        Urzędnik nie może byc uprzejmy wobec jednego obywatela, a
        nieuprzejmy wobec drugiego.(Żeby ten pan z dzieckiem mógł stać
        krócej, ktoś inny musial stać dłużej.)Po to moim zdaniem
        zainstalowano kolejkomaty, żeby o kolejności obslugi decydowała
        kolejność przybycia, a nie to czy stoi się w towarzystwie dziecka
        czy ministra, czy się jest białym czy czarnym, starym czy młodym,
        kobietą czy mężczyzną itd.

        Jeśli w urzędzie o kolejności obsługi mają decydować poglądy
        osobiste urzędników, to należałby zlikwidować kolejkomaty. Wtedy
        zdrowy mężczyzna w średnim wieku, bez siat z zakupami i dziecka na
        ręku nie miałby żadnych szans na załatwienie sprawy w urzędzie
        państwowym, bo zawsze po nim pojawi się jakaś matka, staruszek,
        osoba o kulach itd.

        > Prawo jest po to, by je respektować i całkowicie pomijać ludzkie
        odruchy.
        Tu się zgadzamy, prawo jest takie samo dla wszystkich i nalezy je
        respektować. A pani urzedniczka ludzkie odruchy może praktykować
        poza godzinami urzedowania.

        > Niesprawiedliwość trzeba tępić w zarodku!
        Tu tez się zgadzam.

        • muerte2 Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 11:39
          demodee napisała:


          > Uprzejmość nie polega na traktowaniu jednych lepiej kosztem drugich.
          > Urzędnik nie może byc uprzejmy wobec jednego obywatela, a
          > nieuprzejmy wobec drugiego.(Żeby ten pan z dzieckiem mógł stać
          > krócej, ktoś inny musial stać dłużej.)Po to moim zdaniem
          > zainstalowano kolejkomaty, żeby o kolejności obslugi decydowała
          > kolejność przybycia, a nie to czy stoi się w towarzystwie dziecka
          > czy ministra, czy się jest białym czy czarnym, starym czy młodym,
          > kobietą czy mężczyzną itd.
          >
          > Jeśli w urzędzie o kolejności obsługi mają decydować poglądy
          > osobiste urzędników, to należałby zlikwidować kolejkomaty. Wtedy
          > zdrowy mężczyzna w średnim wieku, bez siat z zakupami i dziecka na
          > ręku nie miałby żadnych szans na załatwienie sprawy w urzędzie
          > państwowym, bo zawsze po nim pojawi się jakaś matka, staruszek,
          > osoba o kulach itd.

          We wszystkim masz rację. Przy całym jednak świętym oburzeniu weźmy pod uwagę
          skalę tego skandalicznego zjawiska. Jeżeli raz na jakiś czas trafi się klient,
          którego z jakichś mniej lub bardziej uzasadnionych powodów obsłuży się poza
          kolejnością - to i kolejkomaty mają sens, i jakieś jest poczucie, że uprzejmość
          nie znika wraz z założeniem mundurka urzędnika pocztowego. Tym bardziej, że -
          jak piszesz - nikt specjalnie nie protestował. Więc... po prawdzie nie ma
          problemu...
          • demodee Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 11:56
            > Przy całym jednak świętym oburzeniu weźmy pod uwagę skalę tego
            skandalicznego zjawiska

            Skali zjawiska nie znam, pierwszy raz byłam w tym urzędzie, ale
            wnosząc z braku żenady, z jakim urzędniczka zachowała się wobec
            petentów, musi ono być w tym urzędzie częste.

            > i kolejkomaty mają sens

            Kolejkomaty nie mają sensu, jeśli nie przestrzega się kolejności
            numerków, są kolejnym dowodem na wyrzucanie pieniędzy podatników w
            błoto.


            • jowita771 Re: kolejność w kolejce 14.06.08, 14:13
              wnosząc z braku reakcji innych kolejkowiczów, nikomu poza Tobą to nie przeszkadzało.
              • meth.p Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 13:52
                Nie wiem czy bede mial sily aby powrocic na ten watek. Wyrazam solidarnosc z
                oburzona forumowiczka. Jest kolejkomat - jest kolejka. Pan przyszedl z dzieckiem
                a rownie dobrze ktos moze w kolejce spieszyc sie do dziecka. Albo miec inny
                powod, aby to wlasnie on byl obsluzony poza kolejnoscia? Na czym polegala
                urpzejmosc kasjerki pytam sie wielce oburzonych forumowiczow (muerte, brum)?
                Niektorzy czekali dluzej przez to, ze ktos czekal krocej.

                jowita771 napisał:

                > wnosząc z braku reakcji innych kolejkowiczów, nikomu poza Tobą to nie przeszkad
                > zało.
                Pokladasz nieuzasadniona wiare w asertywnosc kolejkowiczow. I wykazujesz sie
                brakiem logiki. Wniosek wyciagniety zupelnie bez podstaw.
                • Gość: malwina Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 20:34
                  i kolejna która kultury z domu nie wyniosla...hehe w buszu to
                  wszystko chowane:P
                  • tetlian Demodee, odpowiedz mi na pytanie 19.06.08, 23:35
                    Demodee, czy ustępujesz w autobusie/tramwaju miejsca staruszkom lub kobietom w
                    ciąży? Bo z Twoich wypowiedzi wynika, że nie. W końcu to było Twoje zaklepane
                    miejsce i nikt nie miał prawa Ci go odbierać.

                    Otóż człowiek jest zwierzęciem społecznym. Życie w społeczeństwie nie polega na
                    tym by myśleć egoistycznie. Przy takim podejściu społeczeństwo szybko by się
                    rozpadło. A właściwie to nigdy by nie powstało, i cywilizacja by się nie
                    rozwinęła. Życie w społeczeństwie właśnie polega na tym, że jednego dnia Ty
                    pomożesz komuś, a innego dnia ktoś pomoże Tobie.
                • muerte2 Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 20:40
                  meth.p napisał:
                  Na czym polegala
                  > urpzejmosc kasjerki pytam sie wielce oburzonych forumowiczow (muerte, brum)?
                  > Niektorzy czekali dluzej przez to, ze ktos czekal krocej.

                  W zasadzie to nie wiem czy była to uprzejmość. Zakładam, że był jakiś powód, że
                  urzędniczka wybrała akurat faceta z dzieckiem. A dlatego tak zakładam, bo każdy
                  z dopisujących się w tym wątku coś zakłada.
                  A poza tym w życiu tak się dziwnie układa, że czasem ktoś traci, a mimo to
                  odczuwa jakąś satysfakcję, że ktoś inny zyskał. Albo najzwyczajniej w świecie
                  nic się nie stało, że facet został obsłużony poza kolejnością i wbrew
                  wskazaniom kolejkomatu.



                  > Pokladasz nieuzasadniona wiare w asertywnosc kolejkowiczow. I wykazujesz sie
                  > brakiem logiki. Wniosek wyciagniety zupelnie bez podstaw.

                  Może po prostu naprawdę nic się nie stało i nikt nawet nie zauważył tej
                  niesprawiedliwości dziejowej i dlatego nie reagował. Oczywiście oprócz demodee.
                  • meth.p Re: kolejność w kolejce 20.06.08, 09:29
                    muerte2 napisał:
                    > W zasadzie to nie wiem czy była to uprzejmość. Zakładam, że był jakiś powód, że
                    > urzędniczka wybrała akurat faceta z dzieckiem. A dlatego tak zakładam, bo każdy
                    > z dopisujących się w tym wątku coś zakłada.
                    Otoz niekoniecznie. Rozpoczynajac dyskusje demodee przedstawila pewna sytuacje.
                    Chca podjac dyskusje na tym watku nalezy przyjac przedstawione wyderzenia za
                    pewnik - malo istotne jest to, czy sa prawdziwe. Jezeli przyjmiesz, ze istnial
                    jakis powod o ktorym nie wspomniano, to mozesz poruszac sie w dowolnej
                    przestrzeni logicznej, ale wtedy bedziemy oboje rozmawiac o czyms innym.

                    Dla mnie jednak kluczowe w calym problemie jest to, ze pani z okienka
                    zdecydowala sie kogos przepuscic na podstawie tego, ze mial przed soba wozek
                    (???) nie rozwazajac tego, czy ktos nie ma np. meza / zony z wozkiem w holu,
                    dziecka do odebrania w przedszkolu, albo innej rownie palacej sprawy jak
                    jakakolwiek sprawa ktora mogla wymagac szybkiego obsluzenia czlowieka z malym
                    dzieckiem. W czym bardziej uciazliwe dla tego czlowieka byloby dluzsze czekanie
                    niz dla innych - nie rozumiem.

                    > Może po prostu naprawdę nic się nie stało i nikt nawet nie zauważył tej
                    > niesprawiedliwości dziejowej i dlatego nie reagował. Oczywiście oprócz demodee.
                    Ty tak zakladasz. Ja jestem przekonany, ze niejeda osoba byla zdenerwowana -
                    malo ludzi jest tak wyrozumialych, na jakch Wy - na spokojnie i nie spieszac sie
                    akurat nigdzie pozujecie. W urzedzie nikt nie chce czekac dlugo i prawie kazdy
                    jest poddenerwowany. A po co uzywasz wybujalych sformuowan przerysowujacych
                    drwiac tym samym z dyskusji to nie rozumiem. Temat wydaje Ci sie absurdalny to
                    powiedz to bez drwin i nie wracaj wiecej do tematu.
                    • Gość: towdi Re: kolejność w kolejce IP: 193.111.147.* 20.06.08, 10:59
                      Myślę, że u podstaw tej dyskusji legły różne doświadczenia
                      dyskutantów i co się z tym wiąże ich różne zdanie na poruszany
                      temat. Wydaje mi się, że komuś, kto nie posiada dzieci (nie
                      opiekował się, nie rodził, nie chodził w ciąży, nie był związany z
                      ciężarną) trudno jest zrozumieć osoby, które dziećmi opiekują się,
                      wychowują. Gdybyśmy wszyscy doświadczyli tego trudu (patrz poprzedni
                      nawias) to tak naprawdę tej dyskusji by nie było. I nie ważne, że
                      zainstalowany był kolejkomat. Argument, że to kolejkomat wyznacza
                      kolejność, bez ingerencji ludzkiego czynnika i bez względu na to kto
                      jaki numerek wyciągnie przypomina mi tłumaczenie Pani z mojej
                      Spółdzielni Mieszkaniowej, że to „komputer Panu tak obliczył i nie
                      może Pan reklamować źle naliczonych odsetek”. I jakie miało
                      znaczenie, że dane do tego komputera zostały źle wprowadzone? Dla
                      Pani żadne. Tak samo z kolejkomatem: kolejny obszar gdzie za
                      człowieka decyduje maszyna, która np. może się popsuć i 10 osobom
                      wydrukować numer „5”, co dla demodee byłoby dobrym temat do
                      rozpoczęcia dyskusji, która „5” powinna być pierwsza.
                      Dyskusję na ten temat chciałbym rozszerzyć na kobiety w ciąży, bo
                      przecież nie ma obowiązku ustępowania im w kolejce, autobusie,
                      tramwaju czy kościele, rzadko się zdarza abyśmy w stosunku do takich
                      kobiet byli uprzejmi i ustąpili. Podobnie z osobami z małymi
                      dziećmi. Najczęściej zwracamy na nich uwagę, gdy przeszkadza nam ich
                      płacz czy marudzenie. Tylko czy byliście kiedyś świadkami łez
                      kobiety w ciąży, którą w przychodni wysłano na koniec kolejki? – nie
                      odjechaliście kiedyś swoim autobusem bo nikt nie poczuł się aby
                      pomóc wam wnieść wózek z dzieckiem, albo był tak „zamyślony”, że nie
                      słyszał waszych próśb? – stawaliście na głowie aby zmniejszyć ból
                      żylaków i obrzękniętych nóg ciężarnej kobiety? – próbowaliście
                      wytłumaczyć maluchowi po co tak naprawdę stoicie w tym ciasnym,
                      zatłoczonym, dusznym i gwarnym pomieszczeniu? Jak tak. Dlatego
                      zawsze i wszędzie ustąpię kobiecie ciężarnej, osobie z dzieckiem itd.
                      Uprzedzam od razu uwagi typu „jak jest się w ciąży to siedzi się w
                      domu” czy „nie wychodzi się z małym dzieckiem w wózku bez
                      towarzystwa kogoś silnego” itd. Nie są to żadne argumenty. I jestem
                      za tym, aby przy każdym „okienku” napisać wołami że „kobiety w ciąży
                      i osoby z małymi dziećmi obsługiwane są poza koleją (bez numerku z
                      kolejkomatu)”. Pozdrawiam
                    • Gość: towdi Re: kolejność w kolejce IP: 193.111.147.* 20.06.08, 10:59
                      Myślę, że u podstaw tej dyskusji legły różne doświadczenia
                      dyskutantów i co się z tym wiąże ich różne zdanie na poruszany
                      temat. Wydaje mi się, że komuś, kto nie posiada dzieci (nie
                      opiekował się, nie rodził, nie chodził w ciąży, nie był związany z
                      ciężarną) trudno jest zrozumieć osoby, które dziećmi opiekują się,
                      wychowują. Gdybyśmy wszyscy doświadczyli tego trudu (patrz poprzedni
                      nawias) to tak naprawdę tej dyskusji by nie było. I nie ważne, że
                      zainstalowany był kolejkomat. Argument, że to kolejkomat wyznacza
                      kolejność, bez ingerencji ludzkiego czynnika i bez względu na to kto
                      jaki numerek wyciągnie przypomina mi tłumaczenie Pani z mojej
                      Spółdzielni Mieszkaniowej, że to „komputer Panu tak obliczył i nie
                      może Pan reklamować źle naliczonych odsetek”. I jakie miało
                      znaczenie, że dane do tego komputera zostały źle wprowadzone? Dla
                      Pani żadne. Tak samo z kolejkomatem: kolejny obszar gdzie za
                      człowieka decyduje maszyna, która np. może się popsuć i 10 osobom
                      wydrukować numer „5”, co dla demodee byłoby dobrym temat do
                      rozpoczęcia dyskusji, która „5” powinna być pierwsza.
                      Dyskusję na ten temat chciałbym rozszerzyć na kobiety w ciąży, bo
                      przecież nie ma obowiązku ustępowania im w kolejce, autobusie,
                      tramwaju czy kościele, rzadko się zdarza abyśmy w stosunku do takich
                      kobiet byli uprzejmi i ustąpili. Podobnie z osobami z małymi
                      dziećmi. Najczęściej zwracamy na nich uwagę, gdy przeszkadza nam ich
                      płacz czy marudzenie. Tylko czy byliście kiedyś świadkami łez
                      kobiety w ciąży, którą w przychodni wysłano na koniec kolejki? – nie
                      odjechaliście kiedyś swoim autobusem bo nikt nie poczuł się aby
                      pomóc wam wnieść wózek z dzieckiem, albo był tak „zamyślony”, że nie
                      słyszał waszych próśb? – stawaliście na głowie aby zmniejszyć ból
                      żylaków i obrzękniętych nóg ciężarnej kobiety? – próbowaliście
                      wytłumaczyć maluchowi po co tak naprawdę stoicie w tym ciasnym,
                      zatłoczonym, dusznym i gwarnym pomieszczeniu? Jak tak. Dlatego
                      zawsze i wszędzie ustąpię kobiecie ciężarnej, osobie z dzieckiem itd.
                      Uprzedzam od razu uwagi typu „jak jest się w ciąży to siedzi się w
                      domu” czy „nie wychodzi się z małym dzieckiem w wózku bez
                      towarzystwa kogoś silnego” itd. Nie są to żadne argumenty. I jestem
                      za tym, aby przy każdym „okienku” napisać wołami że „kobiety w ciąży
                      i osoby z małymi dziećmi obsługiwane są poza koleją (bez numerku z
                      kolejkomatu)”. Pozdrawiam
                    • phalaenopsis Re: kolejność w kolejce 20.06.08, 19:53
                      >
                      > Dla mnie jednak kluczowe w calym problemie jest to, ze pani z
                      okienka
                      > zdecydowala sie kogos przepuscic na podstawie tego, ze mial przed
                      soba wozek
                      > (???) nie rozwazajac tego, czy ktos nie ma np. meza / zony z
                      wozkiem w holu,
                      > dziecka do odebrania w przedszkolu, albo innej rownie palacej
                      sprawy jak
                      > jakakolwiek sprawa ktora mogla wymagac szybkiego obsluzenia
                      czlowieka z malym
                      > dzieckiem.

                      Blisko, blisko.. ja mam taką hipotezę, że urzędniczka miała juz
                      spore doświadczenie z wózkami z dziećmi w kolejce :) Może to tak:

                      Wyobraźmy sobie taką hipotetyczną sytuację, że w tym dusznym, pełnym
                      napięcia otoczeniu rozlega się nagle z siłą wodospadu :) ryk takiego
                      uroczego dzieciątka, które właśnie poczuło dowolną potrzebę lub już
                      ją załatwiło... a właściciel musi dotrwać do końca kolejki, z
                      nieuciszalnym przybytkiem, a przecież nie każdy wziął stopery :))

                      Podsumowując: stawiam, że dzieciak już urodzony i umieszczony w
                      wózku jest potencjalnie upierdliwszy w przeciwieństwie do tego,
                      który jeszcze siedzi w czyimś brzuchu lub w domu :P

                      I być może urzędniczka podjęła całkiem rozsądną decyzję..
            • Gość: ku123 Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 17:07
              życzę dziecka i długiej kolejki- wtedy pytaj co z tym zrobić...
              • armagon Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 18:35
                Atuomaty są po to, zeby wziac numerek, i moc wysjc z dzieciakiem na spacer, przyjsc za godzine, sprawdzic, pojsc na drugi spacer, i przyjsc znowu, tuz na swoją kolej.
                • Gość: eryk Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 20:37
                  ludzie spoleczenstwo polskie jest coraz bardziej nie wychowane i
                  glupie chyba jak mowia na swiecie....co sie takiego stalo ze sa
                  jeszcze uprzejmi ludzie i przepuscili mezczyzne z dzieckiem?ubylo
                  komus 10 minut sa gorsze tragedie na swiecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: Beata Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 20:32
              kobieto w czym tkwi problem .....rozumiem ze brak Ci kultury
              osobistej ale nie osmieszaj sie na forum ludzie nabijaja sie z
              Ciebie a ty dalej odpisujesz bzdury,,,zastanow sie
            • Gość: gość Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 23:47
              > Kolejkomaty nie mają sensu, jeśli nie przestrzega się kolejności
              > numerków,

              To zupełnie tak jak zwykła kolejka bez kolejkomatu - zjawisko zupełnie
              bezsensowne, jeśli przepuści sie choć jedną staruszkę w ciąży z dzieckiem na ręku.
            • ziuz Re: kolejność w kolejce 20.06.08, 08:13
              jestem zszokowana, ze to kobieta pisze z oburzeniem o obsluzeniu
              mezczyzn z dzieckiem poza kolejnoscia!
              gdyby to dotyczylo kobiety z dzieckiem lub ciezarnej oburzenie
              byloby mniejsze? moze nie byloby go wcale?
              a gdyby nie obsluzyla tego pana poza kolejka, a dziecko rozdarloby
              sie i darlo tak przez te kilknascie minut oczekiwaia, zalozylabys
              watek o zakazie zabierania dzieci do urzedow?
              uwazam, ze urzedniczka postapila dobrze. nikt sie nie oburzyl, bo
              widocznie inni kolejkowicze byli tego samego zdania.
          • Gość: IZa Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 09:57
            Popieram:)
            • Gość: IZa Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 10:02
              Oczywiscie muerte2 popieram:)
        • Gość: kat Re: kolejność w kolejce IP: *.acn.waw.pl 19.06.08, 16:39
          > Uprzejmość nie polega na traktowaniu jednych lepiej kosztem drugich.

          No właśnie ża czasem polega. Przepuszczenie w drzwiach, ustapienie miejsca w
          autobusie, podanie płaszcza, podniesienie czegoś co spadło - to sś drobiazgi,
          które odbywaja sie "kosztem" kogoś - ktos musi wstać, ktos zaczekać, ktoś sie
          schylić.
          Cała sztuka w zachowaniu rozsądku - naprawde uważasz że ustapienie przez
          zdrowego nastolatka miejsca chorej staruszce to jest - jak piszesz -
          niesprawiedliwość? Straszne.
          • Gość: Magda Re: kolejność w kolejce IP: 77.236.9.* 19.06.08, 17:37
            Przepuszczenie w drzwiach, ustapienie miejsca w autobusie, podanie płaszcza,
            podniesienie czegoś co spadło to uprzejmość własnym kosztem. Urzędniczka była
            uprzejma kosztem kogoś. Taka różnica.

            > Cała sztuka w zachowaniu rozsądku - naprawde uważasz że ustapienie przez
            > zdrowego nastolatka miejsca chorej staruszce to jest - jak piszesz -
            > niesprawiedliwość?

            Gdzie tak autorka wątku napisała? Przykład zupełnie nie trafiony. Wynika z
            niego, że nie zrozumiałeś (aś?) o czym mowa.
            • tymon99 Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 19:13
              otóż niezupełnie. jeśli przepuszczam kogoś w drzwiach przodem, odbywa się to
              'kosztem' tych, którzy napierają mi na plecy..
            • Gość: ewelina Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 20:39
              to ty nie zrozumialas wroc do podstawowki i sie doucz bo wiecej
              tepych polakow nie trzeba juz wyczerpalismy limit
        • menk.a Re: kolejność w kolejce 20.06.08, 07:15
          demodee napisała:

          >
          > > Prawo jest po to, by je respektować i całkowicie pomijać ludzkie
          > odruchy.
          > Tu się zgadzamy, prawo jest takie samo dla wszystkich i nalezy je
          > respektować. A pani urzedniczka ludzkie odruchy może praktykować
          > poza godzinami urzedowania.
          >

          A gdzie indziej czytamy zarzut: urzędnicy są bez serca!
          Zdecydujmy się, bo schizofrenii można dostać.;)
        • Gość: Clean Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 12:43
          Ech, to już w PRL-u ludzie byli dla siebie bardzie życzliwi i nastawieni mniej roszczeniowo. Normalną rzeczą jest, że przepuszcza się w kolejce pewne osoby np. staruszków, kobiety w widocznej ciąży, osoby chodzące o kulach... Faceta z dzieckiem w zasadzie też można zaliczyć do tej grupy. Takich osób naprawdę nie ma aż tak dużo, naprawdę nie rozbije do zasadności instalowania kolejkomatu. Szkoda, że niektórym brakuje już zwykłego ludzkiego wyczucia i chcą zdawać się tylko na to co mówią bezduszne maszyny, regulaminy itd. Zdarzało mi się być świadkiem podobnych sytuacji, tyle że osobą sugerującą przepuszczenie kogoś był jakiś inny kolejkowicz, a nie pani z okienka.

          Ludzie, trochę mniej EGOIZMU!
          Rozumiem, że miejsca w autobusie też byście nie ustąpili komuś bardziej potrzebującemu?
      • xtrin Re: kolejność w kolejce 13.06.08, 16:04
        muerte2 napisał:
        > Może po to, żeby na sto tysięcy kolejkowiczów posłużyć się jakąś
        > formą uprzejmości i obsłużyć klienta z dzieckiem w wózku.

        A z jakiej niby racji klient z wózkiem ma być obsługiwany uprzejmiej niż cała
        reszta?
        Może ktoś w tej kolejce spieszył się na autobus, by jak najszybciej dotrzeć do
        domu i podać dziecku obiad. Dzięki "uprzejmości" pani z okienka nie zdążył i
        dziecko było głodne kolejne pól godziny.
        • Gość: brum Re: kolejność w kolejce IP: *.chello.pl 14.06.08, 10:06
          xtrin napisała:


          > Może ktoś w tej kolejce spieszył się na autobus, by jak najszybciej dotrzeć do
          > domu i podać dziecku obiad. Dzięki "uprzejmości" pani z okienka nie zdążył i
          > dziecko było głodne kolejne pól godziny.

          Cóż za precyzja. Jakie dokładne wyliczenia... A może jednak opóźnienie trwało
          nieco mniej?:)
          I skąd wiesz, że spieszył sie na autobus właśnie? A nie na tramwaj?
          A co by było, gdyby poza kolejnością była obsłużona kobieta z wózkiem? Czy
          byłabyś tak samo oburzona, czy nieco mniej?:)
          • xtrin Re: kolejność w kolejce 14.06.08, 16:45
            Gość portalu: brum napisał(a):
            > A co by było, gdyby poza kolejnością była obsłużona kobieta
            > z wózkiem? Czy byłabyś tak samo oburzona, czy nieco mniej?:)

            Nie sądź wszystkich podle siebie.
            • Gość: brum Re: kolejność w kolejce IP: *.chello.pl 14.06.08, 17:07
              xtrin napisała:

              > Gość portalu: brum napisał(a):
              > > A co by było, gdyby poza kolejnością była obsłużona kobieta
              > > z wózkiem? Czy byłabyś tak samo oburzona, czy nieco mniej?:)
              >
              > Nie sądź wszystkich podle siebie.

              Podle? A przypadkiem nie "wedle" albo "podług"?
              Mniejsza z tym. Nie udzieliłaś mi odpowiedzi na zadane pytania w poprzednim poście.
              Czekam.
              • xtrin Re: kolejność w kolejce 14.06.08, 17:37
                Odpowiedzi udzieliłam wyczerpującej.
                • Gość: brum Re: kolejność w kolejce IP: *.chello.pl 14.06.08, 17:43
                  He he, przegrałaś.
            • Gość: tilio xtrin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 14:06
              Podle to ty piszesz.
          • Gość: fasolala Re: kolejność w kolejce IP: *.chello.pl 19.06.08, 22:42
            Gość portalu: brum napisał(a):
            > A co by było, gdyby poza kolejnością była obsłużona kobieta z wózkiem? Czy
            > byłabyś tak samo oburzona, czy nieco mniej?:)

            mam prawdę powiedziawszy wątpliwości co do tego, czy KOBIETA z dzieckiem została
            by przyjęta poza kolejką. Zauważyłam, że w różnego rodzaju urzędach tatusiowie
            są podziwiani za odwagę i ubóstwiani. Kobiety z dziećmi już niekoniecznie.
            Chyba kiedyś nawet był o tym wątek lub artykuł.
        • Gość: ewa Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 20:42
          to sie nie zostawia glodnego dziecka w domu buhaha...wez sie
          zastanow nim napiszesz
      • marianczyk0 Re: kolejność w kolejce 21.06.08, 23:10
        ty muerte jak jestes muerte to gryz glebe a nie glupoty wypisujesz

        szoruj stad pokim dobry
    • Gość: Ewa Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:44
      Zupełnie inaczej ta sytuacja wyglądałaby, gdyby uprzejma pani
      urzędniczka zapytała pozostałych kolejkowiczów, czy niemieliby nic
      przeciwko temu, by obsłuzyła poza kolejnością. Nawet, gdyby ktoś cos
      miał, pewnie nie powiedziałby głosno.
      Problem jest w formie, nie treści.
      • muerte2 Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 12:10
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > Zupełnie inaczej ta sytuacja wyglądałaby, gdyby uprzejma pani
        > urzędniczka zapytała pozostałych kolejkowiczów, czy niemieliby nic
        > przeciwko temu, by obsłuzyła poza kolejnością. Nawet, gdyby ktoś cos
        > miał, pewnie nie powiedziałby głosno.
        > Problem jest w formie, nie treści.

        Zatem problem się rozrasta. Każdy ma coś na sumieniu: Urzędniczka powinna głośno
        zapytać czy ktokolwiek ma cokolwiek przeciw, kolejkowicze, bo powinni
        zaprotestować, człowiek z wózkiem, bo nie zaprotestował przeciwko załatwieniu go
        poza kolejnością, wreszcie autorka wątku, bo widząc dziejącą się
        niesprawiedliwość powinna głośno dać świadectwo prawdzie, gdyż może była jedyną
        sprawiedliwą w tym przypadkowym zbiorowisku kolejkowiczów.
        Wszyscy są winni - jak w powieściach Agathy Christie ;-)

        Osobiście widziałbym to tak: oto uprzejma urzędniczka zamyka chwilowo okienko i
        z opaską na ręku, świadczącą, że ma do spełnienia jakąś misję, wychodzi na
        środek poczekalni i oznajmia donośnym głosem, że zamierza przyjąć interesanta
        poza kolejnością. Pyta, czy ktokolwiek jest przeciwny takiej inicjatywie. Wśród
        kolejkowiczów czuć narastające emocje: komuś jest wszystko jedno, ktoś jest
        przeciwny, ale boi się zaprotestować na forum publicznym, bo a nuż ta sama
        urzędniczka gotowa go wypchnąć na koniec kolejki! Komuś stają włosy na głowie,
        bo przypomniał sobie, że nie wyłączył żelazka i niechętnie widziałby kogokolwiek
        załatwianego poza kolejnością. Tym bardziej, że facet z wózkiem stał za nim.
        Jakaś para całuje się mniej więcej w połowie kolejki. Dziecko w wózku płacze.
        Słońce praży niemiłosiernie. Sytuacja bliska jest dramatu. A urzędniczka, wobec
        braku formalnego sprzeciwu, ogłasza, że pan z wózkiem może podejść do okienka i
        załatwić co ma do załatwienia. Gwoli formalności urzędniczka poucza jeszcze
        obecnych o uprawnieniach strony w tym naprędce wszczętym postępowaniu
        administracyjnym. Można wnosić skargi na rozstrzygnięcie i cała sprawa nabiera
        mocy prawnej. Powoli opada napięcie. Ktoś wzdycha z ulgą. Para, jak gdyby nigdy
        nic, dalej się całuje. I gdy wzruszony pan z wózkiem wychodzi - z tłumu wybiega
        staruszek i wbija facetowi parasol w plecy...
        • demodee Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 12:19
          > Zupełnie inaczej ta sytuacja wyglądałaby, gdyby (...)

          Zupełnie inaczej ta sytuacja wyglądałaby, gdyby urzedniczka po
          prostu robiła to, za co jej placą podatnicy - obsługiwała
          interesantów w kolejności wyznaczonej przez kolejkomat!
          • muerte2 Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 12:38
            Kolejkomat najwyższą formą człowieczeństwa!
            • demodee Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 12:40
              Kolejkomat najlepszą formą organizowania kolejek.
              • Gość: jacek226315 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 21:06
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: pgosia Re: kolejność w kolejce IP: *.chello.pl 20.06.08, 21:31
                  zastanow się co ty w ogóle piszesz...
          • Gość: mallina Re: kolejność w kolejce IP: 81.210.48.* 19.06.08, 18:14
            nalezy sie stosowac do prawa czyli przestrzegac kolejnosci w
            kolejce.
            a z 2giej strony zwykla grzecznosc nakazywalaby przepuszczenie
            osoby, ktora np jakos niedomaga cielesnie, albo tez ma przy sobie
            balast w postaci dziecka w wozku - czyli malego dziecka.
            jeszcze nie tak dawno byl zwyczaj przepuszczania w kolejce kobiet z
            dzieckiem. tata z malym dzieckiem to analogiczna sytuacja.
            rzeczywiscie, urzedniczka powinna zapytac, byloby grzeczniej

            ale twoje oburzenie, ze JEDEN facet z malym dzieciakiem wszedl poza
            kolejka, jest przykre. zwykla ludzka GRZECZNOSC nakazuje taka osobe
            przepuscic. no ale to chyba kwestia wychowania, tego co wynosimy z
            domu
            • Gość: gość Re: kolejność w kolejce IP: *.chello.pl 19.06.08, 21:19
              hehe! Rzeczywiście fajniej by bylo, gdyby kolejkowicza sami zaproponowali żeby
              tatuś z dzieciakiem poszedl pierwszy.
              Ale...
              W Brazylii, w Tabatindze jest tylko jeden bank i dużo za dużo ludzi jak na ten
              jeden bank. Obowiązuje tam oficjalna (!) zasada, że osoby starsze,
              niepelnosprawne lub z dziećmi obslugiwane są poza kolejnością. I nikt nie
              protestuje. Wobec tego są dwie kolejki: jedna, w której stoją "normalni" ludzie
              i druga, w której stoją ci uprzywilejowani i wskakują przed "normalnych". A pod
              bankiem stoją matki, staruszki itp. i czekają czy ktoś za drobną oplata nie
              zechce ich wyslac do banku, żebu mu cos w tempie expresowym zalatwily. Taki maly
              biznes :)
              My, jako "normalni" czekaliśmy lekko ponad 2h. A wystarczylo dzieciaka
              zorganizować ;) Heh!
          • Gość: magda [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 20:48
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: brum Re: kolejność w kolejce IP: *.chello.pl 14.06.08, 09:43
          Cudne, palce lizać.
          Masz talent. Zupełnie jakbym słuchał słuchowiska radiowego Rodzina
          Poszepszyńskich Macieja Zembatego...:)
        • czekoladeria Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 15:06
          widzę, że nie mam się co martwić, że fantazja Agathy Christie kiedyś zginie, są
          godni jej następcy, fajnie :D

          p.s. co do kolejek, to z tego co wiem, to ponoć jest taka zasada (nie ważne czy
          przy kolejkomacie czy nie) że kobiety w ciąży, niepełnosprawni, ludzie starsi i
          rodzice z dzieckiem do 4 roku życia mają pierwszeństwo w kolejkach, ja się do
          takich zasad stosuję, bo świat się moim zdaniem nie zawali, a fajnie jak można
          pomóc i liczę na wzajemność :D
          • Gość: mallina Re: kolejność w kolejce IP: 81.210.48.* 19.06.08, 18:17
            p.s. co do kolejek, to z tego co wiem, to ponoć jest taka zasada
            (nie ważne czy
            przy kolejkomacie czy nie) że kobiety w ciąży, niepełnosprawni,
            ludzie starsi i
            rodzice z dzieckiem do 4 roku życia mają pierwszeństwo w kolejkach,

            DOKŁADNIE. jeszcze do niedawna ta zasada na pismie czy nie,
            OBOWIAZYWALA. a tu oburzenie ze facet z dzieckiem smial wejsc poza
            kolejka. to jest brak kultury i jakies odczlowieczenie totalne
        • Gość: Iwo125 Re: kolejność w kolejce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.08, 17:12
          Śwetne, powinieneś pisać powieści.
          Masz racje w 100%.
        • calineczka793 Re: kolejność w kolejce 21.06.08, 11:05
          muerte2 napisał:

          > Osobiście widziałbym to tak: oto uprzejma urzędniczka zamyka chwilowo okienko i
          > z opaską na ręku, świadczącą, że ma do spełnienia jakąś misję, wychodzi na
          > środek poczekalni i oznajmia donośnym głosem, że zamierza przyjąć interesanta
          > poza kolejnością. Pyta, czy ktokolwiek jest przeciwny takiej inicjatywie. Wśród
          > kolejkowiczów czuć narastające emocje: komuś jest wszystko jedno, ktoś jest
          > przeciwny, ale boi się zaprotestować na forum publicznym, bo a nuż ta sama
          > urzędniczka gotowa go wypchnąć na koniec kolejki! Komuś stają włosy na głowie,
          > bo przypomniał sobie, że nie wyłączył żelazka i niechętnie widziałby kogokolwie
          > k
          > załatwianego poza kolejnością. Tym bardziej, że facet z wózkiem stał za nim.
          > Jakaś para całuje się mniej więcej w połowie kolejki. Dziecko w wózku płacze.
          > Słońce praży niemiłosiernie. Sytuacja bliska jest dramatu. A urzędniczka, wobec
          > braku formalnego sprzeciwu, ogłasza, że pan z wózkiem może podejść do okienka i
          > załatwić co ma do załatwienia. Gwoli formalności urzędniczka poucza jeszcze
          > obecnych o uprawnieniach strony w tym naprędce wszczętym postępowaniu
          > administracyjnym. Można wnosić skargi na rozstrzygnięcie i cała sprawa nabiera
          > mocy prawnej. Powoli opada napięcie. Ktoś wzdycha z ulgą. Para, jak gdyby nigdy
          > nic, dalej się całuje. I gdy wzruszony pan z wózkiem wychodzi - z tłumu wybiega
          > staruszek i wbija facetowi parasol w plecy.

          Leże i kwiczę...czyta sie rewelacyjne...

          A założycielce wątku życzę większej empatii...czasami się przydaje takie COŚ w
          życiu...

          I jeśli możesz to proszę odpowiedz mi na pytanie: Czy wolałabyś stać w tym
          urzędzie i słuchać rozdzierającego serce płaczu dziecka????...urzędniczka
          pomyślała nie tylko o Panu z dzieckiem, ale również o petentach...

          Pozdrawiam!

          D.

          Ps. dzięki muerte2...za trochę uśmiechu i dystansu do życia...
      • demodee Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 12:38
        Takie zachowanie ma sens, gdy klient podchodzi poza kolejnością do
        kasy w supermarkecie i prosi o obsłużenie – wtedy obowiązkiem
        kasjerki jest spytać o zgodę innych klientów. Tutaj był kolejkomat,
        człowiek z dzieckiem stał cicho nie domagał się żadnych specjalnych
        praw dla siebie.

        Myślę, że urzędniczka w ten sposób chciała zademonstrować, że co tam
        kolejkomaty i zasady – to ona tu rządzi tak naprawdę!
        • muerte2 Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 12:43
          demodee napisała:

          > Takie zachowanie ma sens, gdy klient podchodzi poza kolejnością do
          > kasy w supermarkecie i prosi o obsłużenie – wtedy obowiązkiem
          > kasjerki jest spytać o zgodę innych klientów. Tutaj był kolejkomat,
          > człowiek z dzieckiem stał cicho nie domagał się żadnych specjalnych
          > praw dla siebie.
          >
          > Myślę, że urzędniczka w ten sposób chciała zademonstrować, że co tam
          > kolejkomaty i zasady – to ona tu rządzi tak naprawdę!



          A może kobieta-urzędnik dostrzegła, że małe (?) dziecko jest zmęczone, chore, z
          gorączką i bez większej szkody dla ludzkości można byłoby tego interesanta
          obsłużyć poza kolejnością...
          Ale miejmy nadzieję, że już nigdy przenigdy tego nie zrobi. Umierajcie w
          kolejkach, ale to kolejkomat ma rację! ;-)
          • demodee Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 12:59
            > A może kobieta-urzędnik dostrzegła, że małe (?) dziecko jest
            zmęczone, chore, z gorączką i bez większej szkody dla ludzkości
            można byłoby tego interesanta obsłużyć poza kolejnością...

            Jesliby urzędniczka dostrzegła, że dziecko jest w takim stanie, ze
            oczekiwanie w kolejce moze być dla niego niebezpieczne, to powinna
            zadzwonić przede wszystkim na pogotowie (by zajęlo się dzieckiem), a
            następnie na policję (by zajęła się ojcem, który naraża zdrowie
            dziecka pałętając się z nim po urzędach, zamiast jechać do lekarza).

            Ale sądzę, ze jej postępowanie nie wynikało z troski o dziecko,
            tylko z troski o własny prestiż urzędnika państwowego, którego
            władza nad obywatelami została ograniczona przez kolejkomat.

            > Ale miejmy nadzieję, że już nigdy przenigdy tego nie zrobi

            Chciałabym, by tak było. Ale obawiam się, że takie urzędniczki się
            nie zmieniają, one po prostu mają takie zachowania wdrukowane.
            (Szczególnie, że ludzie w kolejce nie protestowali - silny jest w
            narodzie lęk przed urzędnikiem).

            • muerte2 Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 13:08
              demodee napisała:


              > Jesliby urzędniczka dostrzegła, że dziecko jest w takim stanie, ze
              > oczekiwanie w kolejce moze być dla niego niebezpieczne, to powinna
              > zadzwonić przede wszystkim na pogotowie (by zajęlo się dzieckiem), a
              > następnie na policję (by zajęła się ojcem, który naraża zdrowie
              > dziecka pałętając się z nim po urzędach, zamiast jechać do lekarza).

              Oczywiście! Prawo karne przede wszystkim!
              Każdy, kto nie wezwie pogotowia do idącego chodnikiem człowieka z gipsem na ręku
              - dwa lata bez zawiasów. Człowiek z gipsem na ręku - dwa i pół roku ciupy, bo
              wyszedł chory na ulice narażając innych na odpowiedzialność karną za niewezwanie
              pogotowia. Dla okolicznych świadków tego zdarzenia - pół roku ograniczenia
              wolności i po 1300zł grzywny za niewezwanie Policji.
              A tak w ogóle to wszystkich zamknąć, odebrać im dzieci, wymeldować z mieszkania
              i pozbawić praw publicznych!


              > > Ale miejmy nadzieję, że już nigdy przenigdy tego nie zrobi
              >
              > Chciałabym, by tak było. Ale obawiam się, że takie urzędniczki się
              > nie zmieniają, one po prostu mają takie zachowania wdrukowane.
              > (Szczególnie, że ludzie w kolejce nie protestowali - silny jest w
              > narodzie lęk przed urzędnikiem).

              Owszem, nie ma to jak lęk przed babą-urzędnikiem! Sam kiedyś grzecznie zapukałem
              do gabinetu, pytając, czy zostanę przyjęty - siedząca w czeluści hetera syknęła
              "tera bede piła herbate" ;-)
              • Gość: Milky Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 17:59
                Wiesz demodee, życzę ci żebyś kiedyś była w sytuacji, że jestes w ciąży, stara i
                schorowana, z malutkim dzieckiem na rękach, itp i żeby wtedy nikt ale to nikt
                nie zwrócił na ciebie uwagi w kolejce albo w tramwaju. I żebyś tak sobie stała.
                Ręce opadają po prostu. Korona ci z głowy spadła, że ten człowiek został
                obsłużony przed tobą? Że urzędniczka wykazała zwykły, ludzki odruch? Tak cię to
                boli, że przeżywasz to cały dzień i piszesz o tym na forach?
                Jaka ty musisz byc bezduszna.
                • 10iwonka10 Re: kolejność w kolejce 12.06.08, 19:19
                  Popadasz w patetyzm. ...pan z dzieckiem w wozku....a wiec dziecko
                  pewno spalo i pan mogl spokojnie stac w kolejce.

                  Urzedniczak powinna zapytac czy nikt nie ma nic przeciwko temu ze go
                  obsluzy poza kolejnoscia....ale to jeszcze wciaz myslenie jak za
                  naszej starej komuny urzednik ma wladze a ludzie maja cicho siedziec
                  i tyle.
                • demodee Re: kolejność w kolejce 13.06.08, 14:25
                  > Wiesz demodee, życzę ci żebyś kiedyś była w sytuacji, że jestes w
                  ciąży, stara i schorowana, z malutkim dzieckiem na rękach

                  Bardzo śmieszne...

                  > Korona ci z głowy spadła, że ten człowiek został obsłużony przed
                  tobą?

                  Ten człowiek nie został obsłużony przede mną.

                  > Że urzędniczka wykazała zwykły, ludzki odruch?

                  Ludzki odruch, który polega na tym, że przepuszcza się zdrowego
                  mężczyznę z dzieckiem w wózku (prawdopodobnie śpiącym), który wcale
                  nie narzeka na stanie w kolejce? A ile osób przed nim śpieszyło się
                  do pracy lub do domu, bo zostawili schorowanych starych rodziców
                  albo bolały ich nogi i prawie plakali z bólu, albo robiło im się
                  słabo, bo nie zdążyli zjeść śniadania? I wszystkie te osoby stały
                  grzecznie, ale urzędniczka nie wybrała z kolejki tych osób
                  (niewątpliwie zasługujących na obsługę poza kolejnością), tylko
                  akurat tego pana!

                  > Tak cię to boli, że przeżywasz to cały dzień

                  Okrucieństwo i bezduszność władzy wobec słabszych zawsze budzi mój
                  sprzeciw. Twojego nie?

                  > i piszesz o tym na forach?
                  Piszę na jednym tylko forum, poświęconym dyskusjom o spoleczeństwie.
                  • Gość: titta Re: kolejność w kolejce IP: *.botany.gu.se 13.06.08, 16:23
                    Okrucieństwo i bezduszność władzy wobec słabszych zawsze budzi mój
                    > sprzeciw.

                    Ale tylko wtedy gdy tym slabszym jestes ty sama, nieprawdaz?
                    • demodee Re: kolejność w kolejce 13.06.08, 17:30
                      > Okrucieństwo i bezduszność władzy wobec słabszych zawsze budzi mój
                      sprzeciw.
                      >
                      > Ale tylko wtedy gdy tym slabszym jestes ty sama, nieprawdaz?

                      Nie tylko wtedy. Już napisałam, ze zachowanie urzędniczki nie
                      dotknęło mnie osobiście, bo nie stałam przy jej okienku, a moja
                      kolejka była obsługiwana według numerków z kolejkomatu. (Widać moja
                      urzędniczka nie lubiła małych dzieci)
                      • Gość: jazz Re: kolejność w kolejce IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.06.08, 00:57
                        Chyba Cię jednak dotknęło, bo przeżywasz cały dzień i straszne bzdury
                        wypisujesz. Cieszysz się zapewne, że "Twoja" urzędniczka nie lubiła małych
                        dzieci, co? To się ciesz. I poczekaj, aż Ty będziesz kiedyś z dzieckiem w
                        kolejce stała, ciekawe na jaka urzędniczkę trafisz...
                        Może na tak bezduszną i okrutną w swoim "pojmowaniu" prawa jak Ty. Dawno nie
                        czytałam tak durnego wątku. Masz najwyraźniej problem ze sobą i swoimi emocjami.
                        Może jakaś terapia?
                • Gość: Aga Re: kolejność w kolejce IP: *.spray.net.pl 19.06.08, 22:28
                  Ja była w takiej sytuacji nie raz. W ciąży po 3 razy wysiadałam z
                  autobusu/tramwaju w drodze do pracy. I korona mi z głowy nie spadła z tego
                  powodu. Po prostu wychodziłam z domu wcześniej. A do urzędu wysłałam męża.
                • Gość: niezalogujesieaco Re: kolejność w kolejce IP: *.crowley.pl 20.06.08, 19:29
                  Eeno stara i schorowana? To chyba już w ciażę nie zajdzie
              • yoma Re: kolejność w kolejce 13.06.08, 16:10
                > Owszem, nie ma to jak lęk przed babą-urzędnikiem! Sam kiedyś
                > grzecznie zapukałem
                > do gabinetu, pytając, czy zostanę przyjęty - siedząca w czeluści
                > hetera syknęła
                > "tera bede piła herbate" ;-)

                Nie obrażaj heter - były to wykształcone, zadbane, piękne kobiety, których
                towarzystwo było pożądane :)
            • totorotot Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 21:32
              demodee napisała:
              (...)
              > > A może kobieta-urzędnik dostrzegła, że małe (?) dziecko jest
              > zmęczone, chore, z gorączką i bez większej szkody dla ludzkości
              > można byłoby tego interesanta obsłużyć poza kolejnością...
              >
              > Jesliby urzędniczka dostrzegła, że dziecko jest w takim stanie, ze
              > oczekiwanie w kolejce moze być dla niego niebezpieczne, to powinna
              > zadzwonić przede wszystkim na pogotowie (by zajęlo się dzieckiem), a
              > następnie na policję (by zajęła się ojcem, który naraża zdrowie
              > dziecka pałętając się z nim po urzędach, zamiast jechać do lekarza).

              Kobieto idz do kuchni, weź lód z lodówki i go sobie połóż na głowę. Potem napisz swój adres tu na forum, bo pilnie musimy zawezwać psychiatrę dla Twojego dobra.
            • Gość: nati Re: kolejność w kolejce IP: *.acn.waw.pl 20.06.08, 09:11
              życzę Ci długich kolejek, respektowania praw kolejkomatu, a w kolejkach wielu
              rodziców z małymi ryczącymi dziećmi. I tak z 3 godzin stania w tak doborowym
              towarzystwie. Może wtedy zrozumiesz dlaczego ta "wredna" urzędniczka
              przepuściła tą osobą.
              Po drugie życzę Ci ciąży,mdłości, przytycia 13 kg w krótkim czasie i odstania w
              tej kolej 3 godzin.
              Pozdrowienia Prawdziwa Polska Katoliczko
        • Gość: owocoskala Re: kolejność w kolejce IP: *.chello.pl 19.06.08, 15:01

          > Takie zachowanie ma sens, gdy klient podchodzi poza kolejnością do
          > kasy w supermarkecie i prosi o obsłużenie – wtedy obowiązkiem
          > kasjerki jest spytać o zgodę innych klientów
          Trudno powiedzieć. Kiedys było prawo że osoby z dziećmi do lat 3
          obsługiwanie są poza kolejnością. W każdym supermarkecie też jest
          kasa pierwszeństwa dla inwalidów, kobiet w ciąży itd. Z kolei ostnio
          w normalnej kolejce babcia z wózkiem wepchała się przede mnie nie
          bardzo pytając, ja się uprzejmie zgodziłam, ale potem gorzko
          żałowałam bo babcia zażyczyła sobie by produkty były osobno płatne
          na 2 paragony.... :)
        • Gość: mallina Re: kolejność w kolejce IP: 81.210.48.* 19.06.08, 18:19
          wiesz, czemu sie nie domagal? bo pewnie obawial sie reakcji takich
          jak ty - smiertelnie oburzonych, ze ktos chce poza kolejka wejsc.
          niewazne, kulawy, stary, z malym dzieckiem. ale poza kolejka!
        • patik110 Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 21:18
          Nie napisałaś, jak się to małe dziecko zachowywało. Czy spało, czy było cicho, czy było MARUDNE. A może już głośno płakało? Oczywiście zgadzam się z przedmówcami, że kolejka to kolejka, każdy się gdzieś spieszy, wiele osób zostawiło w domu dzieci itp. Ale może zachowanie tej urzędniczki uchroniło wielu kolejkowiczów od bólu głowy, który mógł nastąpić na skutek głośnego i długotrwałego płaczu malucha? Może ta pani miała już takie doświadczenia? Nikt z was nigdy nie stał w kolejce, nie jechał autobusem obok głośno płaczącego malca? Przyjemnie wtedy jest? Powiecie, to się nie trzeba ładować do urzędu z dzieckiem. Ale czasem nie ma go z kim zostawić i tyle. To samo dotyczy możliwości wyjścia z dzieckiem na spacer przed urząd do czasu, aż przyjdzie kolej na załatwienie sprawy przez opiekuna dziecka. Tylko nie wiemy jaka tego dnia była pogoda, na jakim piętrze obsługiwana była ta kolejka, ile musiałby czekać na swoja kolej opiekun tego dziecka - słowem może nie było sensu wychodzić na dwór. Strasznie się rozpisałam ale zupełnie nie rozumiem problemu. Kobieta chciała być miła i pomóc. Tyle się w końcu mówi o nieludzkich urzędnikach. I jeszcze jedno, gdyby - zgodnie z sugestią niektórych forumowiczów - urzędniczka zapytała kolejkowiczów, czy może tego faceta obsłużyć poza kolejnością, to założę się, że na pewno ktoś by ostro zaprotestował - jak to zwykle bywa w naszym polskim piekiełku. I wtedy urzędniczka by się ze swojej inicjatywy wycofała. I może dlatego właśnie nikogo się o zgodę nie pytała, bo wiedziała że w polskich realiach to bez sensu. Pozdrawiam.
    • Gość: Kasia Re: kolejność w kolejce IP: 212.160.99.* 13.06.08, 15:39
      Demodee, z Twoich wypowiedzi wnioskuję, że masz coś z głową, jesteś
      frustratką i nie masz co robić tylko piszesz o takich pierdołach i
      bulwersujesz się o byle g... Życzę długiego stania w kolejkach, i
      żeby Ci się kiedyś zachciało rzygać, mdleć lub nie daj Boże inne
      rzeczy i zobaczymy czy wytrzymasz tak dzielnie w kolejce, na pewno
      będziesz wtedy marzyć żeby Cię ktoś puścił i nas..sz na kolejkomat.
      Tyle.
      • Gość: Alibaba Re: kolejność w kolejce IP: *.ramtel.pl 13.06.08, 17:02
        Sugerujesz, że jak mężczyzna postoi chwilę z dzieckiem w kolejce, to
        chce mu się "rzygać, mdleć lub nie daj Boże inne rzeczy"?
      • demodee Re: kolejność w kolejce 13.06.08, 17:35
        Kasiu, a wyobraź sobie, ze stoisz w kolejce w urzędzie i już prawie
        dochodzisz do okienka, bo masz numerek z kolejkomatu. I wtedy na
        salę wchodzi cud-dziewczyna, pewnie jakaś top modelka. I bardzo
        uprzejmy pan urzędnik oświadcza wszystkim, że teraz obsłuży tę
        panią, bo ona jest taka piękna, a prawdziwie piękne kobiety to
        rzadkość w naszym narodzie i musimy wszyscy o nie dbać i hołubić, i
        nie można dopuścić do tego, zeby taka cudowna kobieta traciła czas w
        kolejce. Jak byś zareagowała?
        • Gość: jacek226315 Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 21:16
          demodee napisala:
          >...Kasiu,a wyobraz sobie ,ze stoisz w kolejce w urzedzie i juz
          prawie dochodzisz....
          a wiesz,ze Ty jednak jestes chora na glowe,to porownanie ma tyle
          wspolnego z tematem Twego watku co pogoda z porostem byczych jaj.
          Milcz i przestan sie osmieszac.
        • Gość: qulqa Re: kolejność w kolejce IP: 217.153.204.* 19.06.08, 22:48
          demodee, ile masz lat?
      • Gość: 3,14-Roman Re: kolejność w kolejce IP: *.eranet.pl 19.06.08, 16:17
        Kasiu, a z Twoich wypowiedzi wynika, że z kulturą jesteś na bakier.
        "masz coś z głową"- no pięknie się popisałaś, naprawdę.
        • isa1001 Re: kolejność w kolejce 20.06.08, 23:24
          Gość portalu: 3,14-Roman napisał(a):

          > Kasiu, a z Twoich wypowiedzi wynika, że z kulturą jesteś na bakier.
          > "masz coś z głową"- no pięknie się popisałaś, naprawdę.

          A ja właśnie publicznie oznajmiam, że postanowiłam do cna schamieć.
          Przez ponad 30 lat ustępowałam miejsca w autobusach, kolejkach etc
          kobietom w ciąży, staruszkom, inwalidom etc. A kiedy byłam w ciąży
          pies z kulawą noga miejsca mi nie ustąpił. Stałam sobie w autobusie,
          prawie mdlałam i obiecywałam sobie, że nigdy więcej nikomu miejsca
          nie ustąpię. Ponieważ jestem demonem niekonsekwencji, po urodzeniu
          dziecka znowu zaczęlam ustępować miejsca kobietom w ciąży,
          staruszkom, inwalidom etc. Traf chciał, złamałam rękę. Kiepsko sie
          podróżuje autobusem czy tramwajem, gdy człowiek ma do trzymania się
          i trzymania bagażu tylko jedna kończynę. A, gdy autobus szarpnie
          łatwo gipsem w coś przywalić. I znowu nikt mi nie ustąpil miejsca.
          Stałam sobie i patrzyłam na te panienki, co siedziały udając, że
          mnie nie widzą. Pewnie te same panienki za rok, dwa będą w ciąży i
          będą ode mnie oczekiwać, że im ustąpię miejsca. Komunikuję uprzejmie
          i zawczasu - nie ustąpię.
          • Gość: jacek226315 Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 08:59
            isa1001 sluchaj jedna ze stajacych obok Ciebiekiedy mialas zlamana
            reke byla demodee
    • Gość: Kasia Re: kolejność w kolejce IP: 212.160.99.* 13.06.08, 15:45
      I jak jestes taka mądra to trzeba było gebę otworzyć jak stałaś w
      tej kolejce zamiast się tu żalić. Świat się zawalił bo jeden facet z
      dzieckiem został obsłużony poza kolejnością. Normalnie świat się
      zawalił.
      • demodee Re: kolejność w kolejce 13.06.08, 16:51
        > Świat się zawalił bo jeden facet z dzieckiem został obsłużony poza
        kolejnością. Normalnie świat się zawalił.

        Kasiu, dlaczego się tak ekscytujesz? A przypadkiem to nie Ty byłaś
        tą urzędniczką i teraz próbujesz się anonimowo wytłumaczyć przed
        podatnikami ze swojego zachowania w pracy?

        • Gość: gość Re: kolejność w kolejce IP: *.as.kn.pl 19.06.08, 21:51
          Polskie piekiełko, dobrze powiedziane. Kobieta chciała dobrze, a
          okazuje się, że powinna mieć dyscyplinarkę. Urzędnik, cokolwiek by
          zrobił, będzie źle, nie uśmiecha się - cham, uśmiecha się - co mu
          tak wesoło, za to płacę podatki!!?? Z czego ta urzędniczka ma się
          tłumaczyć? Z uprzejmości?
    • yoma Re: kolejność w kolejce 13.06.08, 16:08
      Bez sensu. Dziecko było w wózku, więc ani ono, ani pan nie było zmęczone. Co
      innego, gdyby pan niósł je w worku na plecach.

      Ktoś tu powiada, że może urzędniczka zauważyła, że dziecko było chore. To co za
      opiekun, co z chorym dzieckiem lata po urzędach, i co za urzędniczka, co gapi
      się, co kto ma w wózku, zamiast obsługiwać interesantów?
    • Gość: titta Re: kolejność w kolejce IP: *.botany.gu.se 13.06.08, 16:21
      A ja sie zapytam, po co TY stalas w kolejce skoro jest kolejkomat?
      Bo on jest wlasnie po to aby nie kwitnac w ogonku.

      Moze osoby z dziecmi w ciazy i niepelnosprawne z zasady obslugiwane
      sa poza kolejnoscia. Natomiast pozostale grzecznie czekaja na
      wyswietlenie sie ich numerka, np. na lawce albo gdy numerkow jest
      150 ida sobie cos poogladac/poczytac. Nie masz wiekszych problemow
      niz rzucac sie z klami "bo komus lepiej"?
      • demodee Re: kolejność w kolejce 13.06.08, 16:58
        > A ja sie zapytam, po co TY stalas w kolejce skoro jest kolejkomat?
        Stałam, bo miejsca siedzące były akurat zajęte.

        > Moze osoby z dziecmi w ciazy i niepelnosprawne z zasady
        obslugiwane sa poza kolejnoscia.

        Może. Ale po co wtedy wydawać pieniadze podatników na kolejkomaty?
        Jeśli w kolejce są równi i równiejsi, to powinna być
        wywieszka "osoby z dziecmi w ciazy i niepelnosprawne są w naszym
        urzędzie obsługiwane poza kolejnością". Wtedy byłaby jasność. A
        kolejkomat oznacza, ze wszyscy są traktowani tak samo, i tylko
        numerek na bilecie wstępu decyduje o kolejności obsługi.
        • ewa9717 Re: kolejność w kolejce 13.06.08, 17:33
          Chyba należysz do miłujących ludzkość, ale nielubiących ludzi.
          Przecież nikt z tych, których facet wyprzedził w kolejce do okienka,
          nie zaprotestował, czyli nie mieli za złe urzędniczce, ty stałaś w
          innej kolejce, czegóż więc chcesz?
        • titta Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 16:42
          <Ale po co wtedy wydawać pieniadze podatników na kolejkomaty?

          No wlasnie po to aby w tej kolejce nie stac ale sobie usiasc czy
          nawet wyjsc cos jeszcze zalatwic (jak ludu duzo).
        • Gość: mrówa Re: kolejność w kolejce IP: *.acn.waw.pl 20.06.08, 09:05
          Wiesz, taka tabliczka nawet nie jest potrzebna, bo to sie rozumie samo przez
          się. Każdy kto ma odrobine empatii i kultury rozumie to bez zbędnego
          tłumaczenia. A kolejkomaty sa potrzebne dlatego, że jednak - zgodzisz sie chyba
          - większośc nie jest w ciąży, z dzieckiem ani niepełnosprawna, więc tę większośc
          obowiązuje kolejnośc numerków. Rany, ale problem - na 20 osób jedna weszła bez
          kolejki, no naprawde tragedia.
    • Gość: brum Re: kolejność w kolejce IP: *.chello.pl 14.06.08, 09:56
      Ty sama jesteś chodzącym automatem, tfu, kolejkomatem. Bez empatii, bez
      zrozumienia, bezdusznym szkieletonem.
      Proponuję, by nadano nazwę "demodee" automatom. Nawet ładnie to brzmi.
      • Gość: Kasia Re: kolejność w kolejce IP: *.lanet.net.pl 14.06.08, 12:49
        Trafnie powiedziane. I jeszcze ta oszołomka mnie podejrzewa że jestem tą urzedniczka i się tłumacze na forum, hahaha! Ale sie uśmiałam.Droga Demodee, gdyby weszła odpicowana laska do urzędu i urzednik chciałby ją zaraz obsłużyć za to, że wygląda jak wygląda to bym się nie tylko oburzyła ale tez zwróciła głośno uwagę. Ale co ma wspólnego facet z dzieckiem w wózku i odpicowana lala?
        • hahahahahaha2 Re: kolejność w kolejce 14.06.08, 15:46
          A ja sie zgadzam z autorka watku. Co innego gdyby dzieciar plakal albo na rekach
          u pana byl. Nie rozumiem obsluzenia go poza kolejnoscia. Kazdy w tej kolejce
          mogl miec takie samo prawo do pierwszenstwa w obsluzeniu, ktos mogl sie
          spieszyc, kogos innego glowa bolec, komus sie kupe moglo chciec itd.
        • 10iwonka10 Re: kolejność w kolejce 14.06.08, 20:22
          >>>Ale co ma wspólnego facet z dzieckiem w wózku i odpicowana lala?
          >>>

          Moze facet byl przystojny i spodobal sie urzedniczce?

          Ale ja przypuszczam ze odezwaly sie w niej uczucia macierzynskie
          ( bardziej do faceta niz do dziecka)....moze ma w domu syna
          mamisynka ktorego we wszystkim wyrecza?....


          • muerte2 Re: kolejność w kolejce 17.06.08, 10:50
            Potwornie pouczająca dyskusja o ludzkich odruchach, kolejkomacie i odpicowanej
            lali. Niby autorka wątku ma rację, więc skąd wrażenie, że tak naprawdę to nie
            chodzi w tym dramacie o te miliony złotych podatników wywalonych na kolejkomat?
    • Gość: Agata A co z ciężarną lub... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 13:32
      ...kimś komu w wózku rozpaczliwie krzyczy brzdąc powiedzmy 2 miesięczny?
      Też byś miała problem z przepuszczeniem na początek kolejki? Tak tylko pytam.
      • Gość: gabrielle Re: A co z ciężarną lub... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 13:45
        Gdyby dziecko w wózku wyło, denerwowałabyś się, że facet przylazł i dlaczego
        jeszcze nie wyszedł.

        Straszny i smutny samolub z ciebie
        • Gość: Agata Re: A co z ciężarną lub... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:39
          Ze mnie jest samolub? Chyba z autorki wątku...nie rozumiem czemu odpowiadasz na
          mój post w takim tonie?
      • Gość: heh Re: A co z ciężarną lub... IP: *.subscribers.sferia.net 19.06.08, 13:46
        Chyba ciężarne, niepełnosprawni i osoby z małymi dziećmi obsługiwane są poza
        kolejnością? hmm..?
        • hymenaios Re: A co z ciężarną lub... 19.06.08, 13:47
          Gość portalu: heh napisał(a):

          > Chyba ciężarne, niepełnosprawni i osoby z małymi dziećmi
          obsługiwane są poza
          > kolejnością? hmm..?

          No, ale ten facet z małym dzieckiem nie był osobą?
        • Gość: gabrielle Re: A co z ciężarną lub... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 13:53
          WIEM!
          Facet powinien się na wstępie wytłumaczyć i bijąc pokłony przeprosić że był tak
          podły, niskiej kultury, że przyszedł z dzieckiem. Przecież to nie uchodzi, by
          dziecko przebywało między ludźmi. Powinno siedzieć w domu i grać w gry planszowe.

          Rozumiem, że wyjście do urzędu nie jest relaksem, ale można to załatwić inaczej:
          jeśli ci się pali żelazko w domu, to je przed wyjściem wyłącz
          jeśli ci się spieszy, wyjdź do urzędu wcześniej
          jeśli masz jakieś resztki człowieczeństwa w sobie to się zastanów, czy na jego
          miejscu odmówiłabyś

          Jakoś mi się wierzyć nie chce.
          • Gość: bla Re: A co z ciężarną lub... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 21:35
            Facet powinien się na wstępie wytłumaczyć i bijąc pokłony
            przeprosić że był tak
            > podły, niskiej kultury, że przyszedł z dzieckiem.

            Malo tego powinien sie tlumaczyc dlaczego "zrobil" dziecko i
            przepraszac za to wszystkich w urzedzie .
            Popieram tych co probuja Ci udowodnic brak kultury , ale jestes zbyt
            egoistyczna by dostrzec cokolwiek innego poza czubkiem wlasnego
            nosa . Doprawdy demodée !
            • m.nahurska Re: A co z ciężarną lub... 23.06.08, 13:28
              ZGODNIE Z PRAWEM POLSKIM NIE BYLO TO FANABERIA URZEDNICZKI. 1 W
              KOLEJCE MAJA OSOBY Z DZIECMI DO LAT 4, KOBIETY W CIAZY + OSOBY
              NIEPELNOSPRAWNE.

              Sprawdzilam to dokladnie bo jestem w 9 miesiacu ciazy i nie zawsze
              to prawo jest respektowane nawet w kolejkach pierwszenstwa gdzie
              wisi wielki znak kobiety w ciazy i osoby na wozku. :/ Zreszta
              polecam wejsc na fora kobiet ciezarnych i przeczuytac co pisza o
              kulturze ludzi w naszym kraju i roznych sytuacjach, ktore mialy
              miejsce w kolejkach.
              Ludzi sie kultury nie nauczy niestety, czasem nawet prawem. :;/
              • Gość: GOŚĆ Re: A co z ciężarną lub... IP: *.toya.net.pl 23.06.08, 16:08
                a możesz mi podać tytuł ustawy i numer dziennika ustaw, w którym to prawo jest
                zapisane?
      • Gość: me Re: A co z ciężarną lub... IP: *.acn.waw.pl 19.06.08, 14:31
        > ...kimś komu w wózku rozpaczliwie krzyczy brzdąc powiedzmy 2
        > miesięczny?

        Trzeba bylo bachora w domu zostawic a nie ciagac do urzedu.
    • hymenaios Problem tkwi w kolejkach, nie w kolejności. 19.06.08, 13:49
      demodee napisała:

      Zamiast wprowadzać idiotyczne kolejkomaty należy tak zorganizować
      urząd, by petent nie musiał wystawać godzinami w kolejkach.
    • Gość: Kresowianka Numer na matkę z dzieckiem IP: *.chello.pl 19.06.08, 13:52
      Sama często jestem ofiarą ludzkiego odruchu - ustępuję miejsca
      starowinkom, kobietom w ciąży, przepuszczam w kolejce etc. i wiesz
      co? Chyba zmienię front, bo widzę, że ludzie nadużywają ludzkiej
      uprzejmości. Jeśli baba z dzieckiem pcha się na początek kolejki
      tłumacząc się, że nie ma co z nim zrobić, że małe, że głodne, że ma
      sraczkę etc., a potem widzę tę babę jak podchodzi do mężusia, który
      spokojnie w tym czasie pił piwko na ławeczce przed urzędem zamiast
      zająć się pociechą, to szlag mnie jasny trafia. Napatrzyłam się w
      swoim życiu na tych wszystkich "bieda-ludzi", których los
      tak "skrzywdził" i zobaczyłam pijaczka, który wyłudził ode mnie parę
      złotych niby na jedzenie, a kupił flaszkę, mamusię, która mnie
      naciągnęła na mleko dla dziecka (że niby z domu samotnej matki i bez
      środków do życia), a sama kupiła sobie paczkę papierosów (kiedy
      myślała, że już jej nie widzę zza winkla), bezrobotną koleżankę,
      która na moją pomoc w postaci jedzenia i ubranek dla dziecka
      stwierdziła, że wolałaby gotówkę, staruszkę śmigającą z prędkością
      światła do siedzenia w autobusie potrącając inną babcię, dziecko
      sąsiadów, które częstowałam batonikami, a ono uznało moje dziecko za
      biedne, żeby się z nim bawić, i całą armię bezczelnych,
      niewdzięcznych, kłamliwych i pozbawionych empatii, a do tego
      roszczeniowo nastawionych tupeciarzy, którzy życie zdobywają
      przebojem, chamstwem, wymuszeniem, każąc nam się bezpodstawnie
      wzruszać raz za razem. To przykre, że nawet w najbliższej rodzinie
      spotkałam się z ewidentną niewdzięcznością - po rozwodzie rodziców
      zamieszkałam z babcią, a oni pozakładali nowe rodziny. Ojciec nie
      miał pracy, nie płacił alimentów, ale przykro mi było patrzeć, jak
      jego nowa rodzina (żona, syn i córka) muszą odżywiać się chlebem z
      margaryną, więc przyniosłam (odsuwając sobie od ust) parę mandarynek
      dla dzieci, a mój ojciec stwierdził, że są stare. Tak po raz
      pierwszy w życiu poznałam smak odwróconego przysłowia: każdy dobry
      uczynek będzie ukarany. Potrzebujący ludzie są cisi i nie wychylają
      się z każdego kąta.
      • Gość: owocoskala do Kresowianki IP: *.chello.pl 19.06.08, 16:22
        Pewnie źle to odbierzesz ale napawdę myślę że masz poważny problem
        psychiczny i powinnaś pogadać z jakimś psychoterapeutą. Może jesteś
        w depresji, nie wiem. Neurotycznie wyolbrzymiasz zdarzenia które z
        pewnością rzeczywiście miały miejsce w twoim życiu. Miały i co z
        tego? Tych dobrych najwyraźniej nie dostrzegasz. Ojciec pogardził
        mandarynką, kobieta kupiła sobie papierosy i nawet poczęstowałaś
        dziecko batonikiem. Wygląda jakbyś za każdy drobiazg oczekiwała
        czołobicia. Ludzie nie są tacy źli. W moim mieście nie zdarzyło mi
        się by w środkach miejskiej komiunikacji ktos nie zaproponował
        mojemu dziecku ustąpienia miejsca tak gdzieś do 4 roku życia. Często
        proponowali także mi obok, lub często proponują przesunięcie się tak
        bym mogła usiąść koło rozmówcy z którym jadę. Oczywiście jestem
        młodą, pełnosprawna osoba :)
        • Gość: Kresowanianka Odpowiedź Kresowianki. IP: *.chello.pl 19.06.08, 18:28
          Gratuluję hurraoptymizmu i jednocześnie przekonania o posiadaniu
          patentu na prawdę objawioną i absolutną. A jak ktoś myśli inaczej i
          widzi gó.. tego świata, to już się musi leczyć. Brawo. Każdy, kto
          myśli inaczej, nie myśli filozofią tłumu i takiej serialowo-różowo-
          zadowolonej słodkiej lali, jak ty, to już jest "nie ten tego". Za
          chwilę okaże się, że jak ktoś podejmie wątek, że był molestowany, to
          mu napiszesz, że musi się poddać psychoterapii, bo pewnie mu się
          zdaje. Ja tylko chciałam, ale w stopniu rozszerzonym zauważyć, że
          90% tego społeczeństwa "szuka frajera", celebruje
          poetycki "tumiwisizm" i "mamtowdupizm", a twoje miasto gó.. mnie
          obchodzi. Ja mieszkam w "stolycy", która roi się od ludków myślących
          generalnie z perspektywy własnego tyłka. PS. idź udzielać porad
          leczniczych na inne forum
          • owocoskala Re: Odpowiedź Kresowianki. 19.06.08, 20:12
            a twoje miasto gó.. mnie
            > obchodzi. Ja mieszkam w "stolycy"
            Wow, dobre sobie, wyobraź sobie że ja też mieszkam w stolicy i to
            nawet wyobraź sobie od urodzenia i od 3 pokolenia. Właśnie tacy jak
            ty, przyjedni i aroganccy, którym się nic nie podoba i nie potrafią
            się zachować psują nam Warszawiakom opinię.
            Za
            > chwilę okaże się, że jak ktoś podejmie wątek, że był molestowany,
            to
            > mu napiszesz
            Widzisz problem jest taki, że Ciebie nikt nie molestował tylko
            skrytykował twoja mandarynkę i nie docenił twojego wafelka nie
            widzisz różnicy? Jakby molestował to też by było zresztą
            wytłumaczenie czemu tak odbierasz świat. Jak masz problemy na
            poziomie 5-latki, a jesteś pełnoletnia to chyba jakiś problem
            istnieje.
            Tajemnica jest w tobie, jak ktos widzi twoją twarz "mam wszystkich w
            d...pie" to dostajesz to o co się prosisz. Jak widzi moją -
            "fajna/fajna jesteś" to dostaję rzeczy o które nawet nie poproszę,
            zapewniam cie że to bardzo miłe.
            PS. idź udzielać porad
            > leczniczych na inne forum
            Oooo. A to Twoje prywatne forum? :D
            • Gość: homer Re: Odpowiedź Kresowianki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 00:14
              Może ty i mieszkasz w Warszawie od trzeciego pokolenia, ale za to ja - wyobraź
              sobie - od sześciu pokoleń nie miałem w rodzinie żadnego Murzyna. I co ty na to
              powiesz? Jestem od ciebie lepszy czy nie?
            • Gość: Kresowianka Re: Odpowiedź Kresowianki. IP: *.chello.pl 20.06.08, 08:52
              Czyli tak, ja jestem walnięta czyli mogę napisać, że jesteś głupią
              pipą i będę wytłumaczona, bo wariat to zawsze wariat? Swoją drogą
              masz niezłe kompleksy z tym stołecznym ciągiem pokoleniowym. I do
              tego masz ch..ową ksywkę, wskazującą na jakieś głębsze problemy
              psychiczne, bo jak już jechać po kimś to najlepiej, że wariat,
              świrus, i co ty ciągle z tymi wafelkami i mandarynkami? Nie stać
              cię, może ci paczkę wysłać?
        • Gość: Barabasz Re: do Kresowianki IP: *.chello.pl 19.06.08, 18:36
          Uwielbiam, jak ludzie z problemami psychicznymi doszukują się u
          innych takowych problemów. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy,
          żeby w dyskusji, kiedy nie zgadzam się z interlokutorem, zasugerować
          komuś, że musi zbadać swoją psychikę, to cios poniżej pasa, a do
          tego chamstwo po prostu. Co to w ogóle za argument? Bo tobie jest
          dobrze, to inni nie mają prawa ust otworzyć? I że od razu taki to a
          taki wariatem? Ten świat schodzi na psy, gdzie dyskusja?
          • Gość: owocoskala Re: do Kresowianki IP: *.chello.pl 19.06.08, 20:20
            Co to w ogóle za argument? Bo tobie jest
            > dobrze, to inni nie mają prawa ust otworzyć? I że od razu taki to
            a
            > taki wariatem? Ten świat schodzi na psy, gdzie dyskusja?
            Ależ niech piszą, to ciekawe, nie wiedziałam ze można tak patrzeć na
            świat. Rozumiem, ty tez dałas komuś wafelka ten ktos nie podziekował
            i dlatego uważasz że świat jest podły. Załóżcie klub pokrzywdzonych
            przez słodycze.
            • Gość: Ludwik wan Beton Re: do Kresowianki IP: *.chello.pl 20.06.08, 08:53
              a ja myślę, że ty jesteś anorektyczką i nie możesz znieść, że ktoś o
              jedzeniu pisze i to cię boli...hehehehe
    • Gość: fk Re: kolejność w kolejce IP: *.sa.gov.pl 19.06.08, 13:54
      gratuluję, demodee, że tak dzielnie odpierasz przypuszczane na
      Ciebie ataki. zawsze mnie intryguje bezinteresowna zlośliwość
      internautów, dla których każdy pretekst jest dobry, by zmieszać
      kogoś z błotem. ja ośmielę się powiedzieć, że w pełni Cię popieram,
      a przekonuje mnie argument podany wyżej: nie wiemy, ile osób
      stojących właśnie w tej kolejce zostawiło płaczące dzieci w domu,
      zamiast brać je ze sobą, albo miało 100 innych powodów, dla których
      się spieszyli, i mieli ochotę być obsłużeni wg kolejności (praca,
      chory członek rodziny, lub choćby odebranie starszego dziecka ze
      szkoły/ przedszkola) a że nikt nie zareagował? nic dziwnego, pewnie
      nie chcieli się narażać na takie inwektwy, jak wypisywane tutaj. a
      demodee się nie dziwię, ze się nie odezwała, przeciez napisała, że
      stala w innej kolejce, więc sprawa bezpośrednio jej nie dotyczyla,
      pewnie by się jej jeszcze oberwało za wtrącanie
      • Gość: gość Re: kolejność w kolejce IP: *.toya.net.pl 19.06.08, 15:15
        wiele razy zdarzyło mi się stać w kolejkach na poczcie czy w gazowni, żeby
        zapłacić rachunek. i wraz ze mną stały starsze panie, starsi Panowie, kobiety w
        ciąży i matki/ojcowie z dzieckiem. i gdyby w odruchu dobroci wszyscy urzędnicy
        ich przepuszczali poza kolejnością, to po pierwsze w życiu bym nie dotarła do
        okienka, a po drugie te wszystkie babcie/dziadkowie i matki/ojcowie pozabijaliby
        się o to, kto ma pierwszy podejść.

        wiele razy również zdarzyło mi się widzieć babcie, które niby ledwo stoją na
        nogach, a do autobusu/tramwaju wręcz wbiegają popychając innych i nie dając
        wysiąść wysiadającym, żeby tylko zająć miejsce.

        kolejkomaty są od tego, żeby być obsłużonym wtedy, kiedy przychodzi na ciebie
        kolej. bo zawsze każdemu się gdzieś spieszy. bo wyszedł na chwilę z pracy, albo
        specjalnie wziął dzień wolny, żeby wszystko pozałatwiać. bo nawet młody, na oko
        zdrowy człowiek, może mieć groszy dzień i źle się czuć.

        i wy wszyscy, którzy tak oburzacie się na autorkę tego wątku powiedzcie mi z
        ręką na sercu, ze przepuszczacie w kolejkach starsze osoby, matki/ojców z
        dziećmi i kobiety w ciąży. powiedzcie, że nie oburzacie się, gdy jesteście tuż
        przy okienku po długim czekaniu w kolejce i nie denerwuje was to, że
        "uprzywilejowany" wpycha się przed was. wtedy zwrócę wam honor.
    • Gość: zdechlak a po to IP: 213.199.198.* 19.06.08, 14:26
      żebyś miał zagadkę społeczniaku
      nie masz innych zmartwień? zadzwoń na telefon zaufania i sie wypłacz
      • nomina Najśmieszniejsze 19.06.08, 15:20
        Najśmieszniejsze, że facet stał sobie spokojnie, ku jego zaskoczeniu - został
        wyrwany do okienka, skorzystał, pewnie się ucieszył - i nawet nie wie, jaka tu
        się dyskusja toczy :)
        • Gość: s_f_e Re: Najśmieszniejsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 17:03
          a czytam tak wlasnie i mnie to troche wszystko dziwi. mialem
          sytuacje podobno na poczcie. tak wypadło, że musiałem iść z synem...
          nie robię tego zazwyczaj, bo to sytuacja mało konfortowa dla małego
          dziecka - wole z synem spacerować, a kolejki obstawać sam.
          Zwłaszcza, że tam gdzie dużo ludzi pod jednym dachem można się czymś
          zarazić, a dla dziecka każda infekcja może być niebezpieczna. tak
          czy inaczej wszedłem bez kolejki, bo zawołała mnie Pani do okienka
          wczesniej zamknietego, ktore po moim odejsciu zamkniete pozostalo.
          No cóż bywa.
          Z drugiej strony - w zeszłym tegodniu w supermarkecie w kasie
          pierwszeństwa jakaś zupełnie zdrowa kobieta urządziła niezła
          awanturę, bo przed nią obsłużono kobietę w widocznej ciąży. Wezwano
          ochronę, że by tą Panią uspokoić. ogólnie dziwna sytuacja... ale to
          chyba odchylenie w ramach normy:)
    • tanczacy_z_tensorami Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 15:13
      Masz świętą rację demodee, to był napewno odruch czystej, bezinteresownej złośliwości ze strony urzędniczki. Pomyślała sobie: "Ja wam dam patałachy do urzędu przychodzić! Teraz obsłużę faceta z dzieckiem i co mi śmiecie zrobicie?". Zapewne nawet zrobiła sobie listę co kogo boli i gdzie się śpieszy i wybrała osobę w najbardziej komfortowej sytuacji, wszystkim na złość.Powszechnie wiadomo wszakże, że czystą radością jest stać z małym dzieckiem w kolejce, które to dziecko tym sposobem ralaksuje się i odpoczywa. Tą urzędniczkę ktoś powinien zwolnić z pracy, w jej miejsce przyjąć kolejkomat a demondee powinna dostać odznaczenie od Słońca Peru za wzorową postawę obywatelską.
      • monalajza ot- bardzo fajny nick:D n/t 20.06.08, 22:57
    • Gość: kk Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 15:14
      okazało się, że pan z dzieckiem to ojciec pani urzędniczki...
      a tak poza tym, to za moment wszyscy będą ciągać dzieci po urzędach,
      byle tylko być obsłużonym bez kolejki!
    • Gość: ktoś Re: kolejność w kolejce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.08, 15:19
      No i co teraz? Cooo teraaaz ! Jezu co teraaaaaaaaaz!!!!
      • tanczacy_z_tensorami Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 15:22
        Wszyscy umrzemy... ;(
    • kpaxxx Ale jesteście niektórzy zdrowo piep..nięci 19.06.08, 15:32
      Na prawdę nie macie innych problemów w życiu tylko to że jakiś facet z dzieckiem
      został przepuszczony bez kolejki ? Chyba Wam się już w dupach poprzewracało.
      Wybierzcie się do Albanii albo jakiegoś innego kraju i zobaczcie jakie tam
      ludzie problemy mają !!!
      • Gość: heh Re: Ale jesteście niektórzy zdrowo piep..nięci IP: *.subscribers.sferia.net 19.06.08, 15:38
        kpaxxx napisał:

        > Na prawdę nie macie innych problemów w życiu tylko to że jakiś facet z dzieckie
        > m
        > został przepuszczony bez kolejki ? Chyba Wam się już w dupach poprzewracało.
        > Wybierzcie się do Albanii albo jakiegoś innego kraju i zobaczcie jakie tam
        > ludzie problemy mają !!!

        O właśnie!
      • Gość: wdr zgadzam się w 100% IP: *.de.ibm.com 19.06.08, 16:15
        wstyd takie rzeczy pisać.
        kobiety w 8 miesiącu ciąży też oczywiście mają stać w kolejkach, a babciom wara
        od miejsc siedzących w tramwaju ;)
        • Gość: Koko Szanel Gadać to każdy potrafi IP: *.chello.pl 19.06.08, 18:31
          A jak przyjdzie co do czego, to wyskakujecie z mordą na kobietę z
          wózkiem, która się przepycha w tłumie oczekującym do urzędnika,
          odwracacie główki w tramwaju, że niby to nie widzicie brzucha
          ciężarnej albo zmarszczek 80-latki. Hipokryci!
    • Gość: nnn latwo byc uprzejmym kosztem innych IP: 195.248.32.* 19.06.08, 15:41
      To zadna uprzejmosc ze strony urzedniczki. To nie ona ewentualnie
      musiala dluzej czekac.

      Uprzejmoscia wykazali sie kolejkowicze, ktorzy nie protestowali i
      musieli dluzej czekac.

      Urzedniczka ze swoja inwencja tworcza powinna sie skupic na pracy, a
      nie wyszukiwac sposob okazywania swojej uprzejmosci wzgledem innych.

      Panu z dzieckiem, mamie z dzieckiem, babci, dziadkowi z wasami
      mozna, a czasem nalezy okazac uprzejmosc. Sa rozne sytuacje, ktore
      czasami wymagaja elastycznosci i nieregulowanego podejscia. Ale to
      powinno wyjsc od ludzi, a nie od urzedniczki. Albo ludzie widza, ze
      ktos sie bardzo meczy i nie wytrzyma czekania w kolejce, Albo ten
      sam ktos powie, ze sie spieszy, ze dziecko zaraz zaslabnie itp itd i
      poprosi o przepuszczenie w kolejce. Ale poprosi nie urzedniczke, a
      ludzi przed nim. Bo to oni powinni (jesli chca) wykazac sie
      uprzejmoscia.

      Odnosnie uprzejmosci i obyczajow, moja 60letnia ciotka tak mowi:

      nie lubie tych wszystkich starych krow (swoich rowiesniczek) co
      przychodza do kosciola i oczekuja, ze im wszyscy ustapia miejsca. Ja
      wychodze do kosciola na tyle wczesnie, zeby znalezc sobie wolne
      miejsce, a nie zerowac na innych i udawac diedolezna...
      • Gość: adelajda Re: latwo byc uprzejmym kosztem innych IP: *.chello.pl 19.06.08, 22:51
        Całkiem poważnie: wydaje mi się, że gdyby to była kobieta, urzędniczka nie
        poprosiła by jej poza kolejnością... W polskich urzędach tatusiowie z dziećmi są
        wręcz kochani...
      • Gość: e Re: latwo byc uprzejmym kosztem innych IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.08, 23:29
        Eh, no właśnie, i dlatego w podobnej sytuacji - byłam z wózkiem w
        urzędzie z kolejkomatem - gdy jakaś kobieta dała mi bliski numerek
        "bo jej się wzięły dwa, a pani z dzieckiem", wpadłam w popłoch :-|
        Bo oczywiście zaraz po kolejce poszedł złowrogi pomruk i obrzucono
        mnie nienawistnymi spojrzeniami. Nic przyjemnego, tak że
        postanowiłam z daru nie skorzystać, jednak ofiarodawczyni nie
        znoszącym sprzeciwu głosem skłoniła mnie jednak do podejścia do
        okienka. Sprawa zajęła mi minutę, ale i tak z poczuciem winy
        wymykałam się z moim wózkiem z urzędu, dziękując i przepraszając na
        przemian...
    • Gość: nnn Re: kolejność w kolejce IP: 195.248.32.* 19.06.08, 15:46
      nie wiem, czy ktos zauwazyl jaka jest sytuacja w przychodniach
      lekarskich... Tam schorowani, starsi ludzie dostaja takiego powera,
      ze sa w stanie poturbowac kazdego!!!

      Nie wiem skad jest tyle zawisci i nienawisci w starzych ludziach
      wzgledem kogos, kto jest mlodszy, ma wczesniejszy numer niz oni, nie
      siedzi jednak tak jak oni od samego rana w przychodni, tylko
      przychodzi mniej wiecej pol godziny przed wizyta...

      Osoby na emeryturze, ktorzy maja duzo wolnego czasu, najbardziej sie
      wtedy pienia...
      • maeve_binchy Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 16:32
        a'propos przychodni: bylam prywatnie u ginekologa, koncze 9 miesiac ciazy,
        brzuch duzy, nogi opuchniete, kregoslup wysiada. Przychodnia prywatna,
        specjalisci z roznych dziedzin i kartka: kobiety w ciazy obslugiwane sa poza
        kolejnoscia (do rejestracji/ kasy). Bylo z 15 osob, 3 stanowiska, po moim
        wejsciu wszyscy patrzyli na sufit/ sciany itp. Stanelam na koncu kolejki, po
        czym po 5 minutach nie wytrzymalam i poprosilam jakiegos kolesia, zeby zdjal
        plecak z krzesla, bo chcialabym usiasc. Zdjal, ale skomentowal. Zaznaczam, ze
        innych kobiet w ciazy nie bylo (przynajmniej widocznej), zadnych starszych osob,
        czy z malymi dziecmi. Po jakims czasie dotarlam do okienka caly czas zalujac, ze
        nikt z personelu mnie nie zauwazyl i nie skorzystal z prawa widniejacego na
        zawieszonej kartce (bo ja nie potrafie niestety glosno domagac sie swoich praw)
        • Gość: mallina Re: kolejność w kolejce IP: 81.210.48.* 19.06.08, 18:26
          to sie naucz. przykre, ale jestes doroslym czlowiekiem a swiat
          urzadzany jest tak ze kazdy troszczy sie przede wszystkim o siebie -
          i to w sumie normalne.
          bedac w zaawansowanej ciazy narazasz swoje zdrowie i dziecka, jesli
          nie umiesz glosno poprosic o miejsce, wejscie poza kolejka itp.
          • Gość: Mam Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 18:39
            Może lepiej zawołąć ZOMO i tym co udają, że nie widzą kobiety w
            ciąży spuścić manto aż wróci im wzrok. Bedzię to trwało długo bo to
            pokolenie JPII, wychowane na jego naukach, i odporne na wiedzę
            sic!!!
        • oldbay Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 22:02
          >(bo ja nie potrafie niestety glosno domagac sie swoich praw)

          To się lepiej naucz. A jak milcząc czekasz az inni upomną się o
          twoje prawa to nie narzekaj potem na forum na własną głupotę.
          -
          oldbay
          • maeve_binchy Re: kolejność w kolejce 20.06.08, 15:08
            dopominanie sie o swoje prawa to inny problem
            mnie zadziwia spoleczenstwo i wszechobecna znieczulica - zatem nie narzekam,
            tylko prezentuje jeden z przypadkow empatycznego zachowania
      • Gość: pantarejka Re: kolejność w kolejce IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.08, 14:27
        Ja myślę, że autorka wątku - dziś utyskująca na dziejową
        niesprawiedliwość - będzie właśnie taką zgorzkniałą staruszką,
        narzekającą na to, że młodsi nie chcą jej ustępować miejsca, czy
        przepuszczać w kolejce. Zgorzkniałość bierze się z braku miłości.
        Człowiek, jeśli nie czuje, że jest kochany gorzknieje.
    • Gość: magdam Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 16:21
      Następny będzie wątek o drącym się dziecku w strasznie długiej
      kolejce i jak mi on strasznie przeszkadzał.
      • oldbay Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 22:04
        Być moze. Oraz o braku kultury towarzyszącym mu rodzicom, którzy
        myślą, że ich dziecko to ósmy cud swiata i wszyscy maja obowiązek
        kochać je bezgranicznie i znosić jego fanaberie.
        -
        oldbay
    • Gość: joanna ale coz to za temat na watek? IP: *.yamana.com 19.06.08, 16:51
      Naprawde musicie przejmowac sie pie..mi? Slow juz brak...
      Pomyslodawczyni watku zachowala sie zreszta jak typowy pies
      ogrodnika. Problem jej nie dotyczyl - ale musi wtracic swoje trzy
      grosze i jeszcze z jakimi emocjami!!!
    • Gość: Popieracz Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 16:56
      Niedawno:
      Pewien lekarz zarządził, że poza kolejką obsługiwane będą matki z dziećmi. Moja
      skromna osoba przybyła do przychodni jako trzecia i takie też miejsce zajęła w
      kolejce, jednak chwilę później zjawiła się matka z dzieckiem, toteż zgodnie z
      wolą pani doktor została przepuszczona. Schemat powtórzył się tyle razy, że po
      trzech godzinach byłem ósmy w kolejce i z marnymi perspektywami na wejście do
      gabinetu w ciągu następnych kilku. Nie wiem, jak było później, gdyż z
      niecenzuralnymi słowami na ustach opuściłem przychodnię.
      • Gość: s_f_e Re: kolejność w kolejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 17:11
        to Ty chodzisz do pediatry, czy te dzieci na czarno tam były? moze
        to było jedno dziecko? kolejkowe takie - przechodnie;)
    • Gość: czescjacek Re: kolejność w kolejce IP: *.gprs.plus.pl 19.06.08, 17:29
      jesteś nieczułym bucem
    • Gość: A Re: kolejność w kolejce IP: *.dynamic.mnet-online.de 19.06.08, 17:54
      www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/21994
    • Gość: aga Re: kolejność w kolejce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.08, 18:57
      o ludzie...
      litości, naprawde sadzicie, ze kazdy w kolejce ma biegunke, zatrucie, wlaczone zelazko w domu, bolaca glowe, randke za 10 min, kartofle na gazie, tesciową pod drzwiami, i inne bajery zycia codziennego??? chyba norma jestm, ze jak idziesz do urzedu, to wiesz ze spedzisz tam troche czasu. wiec logiczne jest, ze skoro ma sie, za przeproszeniem, sranie na siodmy zagon, to do urzedu idzie sie w dniu nastepnym.
      atuorka tekstu jak dla mnie jest osobą bezduszą. a moze ten facet nie mial z kim zostawic dziecka. moze dlatego je wzial ze soba.
      pewnie, mogl przywiazac dziecko za noge do barierki przed urzedem. tak jak sie psa przywiazuje kiedy sie idzie do sklepu. wtedy demodee nie mialaby problemu. i Ci wszyscy ludzie co im sie zbiera na wymioty, maja zawroty glowy i kartofle na gazie.
      ktos tam ładnie napisał - w dupach wam sie poprzewracało. rzecz jasna mam tu na mysli demode.
      podpisuje sie poz zyczeniami zebyc kiedys miala dziecko, i nie iala go z kim zostwić.
      • muerte2 Re: kolejność w kolejce 19.06.08, 19:53
        W całym tym moralnym rozgardiaszu zniknęła postać faceta z dzieckiem. Być może
        to właśnie on okazał się największą świnią w tej nieledwie antycznej tragedii.
        Przecież mógł odmówić heterze-urzędniczce, chcącej go wyróżnić załatwieniem poza
        kolejnością! Łobuz tylko pewnie czekał i łypał kaprawymi oczkami, żeby go
        wybrała do pognębienia grzecznie oczekujących kolejkomatowiczów! I jeszcze
        bezczelnie wykorzystał do tego nieświadome dziecko w kolebce! Przepraszam - w
        wózku! Aż skóra na grzbiecie cierpnie na myśl, że ojciec-potwór mógł
        wykorzystywać dziecko do załatwienia innych swoich brudnych sprawek! Kto wie -
        może "za pomocą" biednego dzieciątka kupował pokątnie prezerwatywy! I to w
        dodatku na seks pozamałżeński lub sąsiedzki! Zgroza!
        A może to jednak ofiara tej hetery? Może to ów urzędniczy kobieton go sobie
        złośliwie upatrzył, ściągając zarazem na niego nienawiść współkolejkowiczów. W
        tym naszej demodee. Jakżesz człowiek zapewne cierpiał! Czuć na sobie tyle
        nienawistnych spojrzeń! W tym naszej demodee. Nie mamy pewności, że ze zgryzoty
        człowiek ów się po wyjściu z urzędu nie upił. Nie zeszmacił. Nie umarła w nim
        jakaś cząstka jego duszy, która tliła w nim wiarę w człowieka! Ach, płakać się
        chce...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka