Dodaj do ulubionych

Syndrom poaborcyjny

08.07.08, 14:21
Dlaczego ciagle czytam na forum o syndromach poaborcyjnych z jednej strony, a
z drugiej o Angielkach, Amerykankach, Chinkach i Hinduskach, ktore masowo
usuwaja ciaze i traktuja to jako zastepczy srodek antykoncepcyjny i nic sobie
z tego nie robia? Bo na USG wychodzi corka - to ciach, usuwa - i znowu
probuje. Albo w panstwach komunistycznych, czy w PRL tez byl to standard i
nikt sie nie podniecal rzekomymi skutkami, ktorych wlasciwie nie bylo, albo
nikt o nich nie slyszal?

Moja znajoma usunela ciaze, zupelnie to po niej splynelo (moze dlatego, ze to
dresiara z IQ oscylujacym wokol 80), potem byla bardzo zachwycona i polecala
kolezankom lekarza, ktory tak fajnie i tanio wszystko zalatwil. I byla z
siebie super dumna, ze bedzie jedyna dziewczyna w rodzinie, ktora w wieku 18
lat nie urodzi dziecka (ich metoda to byl stosunek przerywany). Czy z tym
calym syndromem nie jest troche tak, ze sie tyle o tym mowi, ze kobiety po
usunieciu ciazy doszukuja sie u siebie jakiejs traumy, sugerujac sie tym,
czego sie wczesniej naczytaly???
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Syndrom poaborcyjny 08.07.08, 14:26
      Hmmm, w ten sposób sugerujesz, że tipsiara (po polsku samica dresa nazywa się
      tipsiara) z IQ=80 czyta cokolwiek. Swoją drogą, ale masz znajomych :)
      • mary_an Re: Syndrom poaborcyjny 08.07.08, 14:42
        Znajoma nie znajoma, przyszli do mnie jako do osoby "oswieconej" zapytac, co
        zrobic. Moje liceum bylo w takiej dzielnicy blokowisk. To mowie, ze nie wiem,
        zapytajcie znajomych. A oni, ze wszyscy znajomi w ciazy albo maja dzieci (tzn.
        ci co mieli ten sam problem). To im wcisnelam w reke gazete wyborcza, dzial
        lekarze, ginekolodzy "wywolywanie miesiaczki", "pozna antykoncepcja" i
        powiedzialam, zeby zadzwonili i sami sie dowiedzieli. No i potem cali szczesliwi
        przyszli mi dziekowac.

        Swoja droga to dobrze, ze do mnie przyszli, bo ona probowala wczesniej
        "domowych" metod, juz moze nie bede mowila, jakie konkretnie to byly. Dobrze, ze
        wyszla z tego bez szwanku. Ehhhhhhhh skad sie biora tacy ludzie.

        Dlaczego sugeruje, ze czyta? Jakby sie naczytala o syndromie, to moze by miala.
        A ze wlasnie ona nic nigdy w zyciu nie przeczytala to nawet nie wiedziala o
        istnieniu podziemia aborcyjnego (bo o tym sie czyta wlasnie w gazetach).
        • yoma Re: Syndrom poaborcyjny 08.07.08, 14:58
          No może i słusznie. Nie czyta :)
    • Gość: ryzyko Syndrom poaborcyjny - apiać IP: *.chello.pl 08.07.08, 15:18
      Temat był wałkowany do znudzenia w wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=77270458&s=0
    • kot_behemot8 Re: Syndrom poaborcyjny 08.07.08, 15:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=77270458&a=77288904
      • Gość: Bilbo Re: Syndrom poaborcyjny IP: *.brutele.be 08.07.08, 21:37
        Syndrom dotyczy tylko katolicek. Dowiodla to juz opornik, wklejajac posty z
        blogow ze strony opoki....
    • matylda1001 Re: Przykre jak diabli... 08.07.08, 21:51
      Przykre to, że teraz tylko intelektualne bydlęta maja prawo do życia
      w spokoju. Wszystkich innych zmusza się do działań masochistycznych.
    • Gość: as Re: Syndrom poaborcyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 22:08
      myślę sobie że aborcja może spowodować jakieś gwałtowne wahnięcie
      hormonalne - a to czytane jako wielkie aj-waj. Takie zachwiania dają
      chwilowe efekty podobne do depresji. Ot i cały syndrom, myślę.
      • mg2005 Re: Syndrom poaborcyjny 08.07.08, 22:54
        Gość portalu: as napisał(a):

        > myślę sobie że aborcja może spowodować jakieś gwałtowne wahnięcie
        > hormonalne - a to czytane jako wielkie aj-waj. Takie zachwiania
        dają
        > chwilowe efekty podobne do depresji. Ot i cały syndrom, myślę.

        Mylisz się - syndrom często ujawnia się po latach od aborcji i
        nasila się z czasem.
        • Gość: Bilbo Re: Syndrom poaborcyjny IP: *.brutele.be 08.07.08, 23:04
          Dzieki katolikom wokol, ktorzy nie pomina zadnej okazji do szykan i wywyzszania
          sie....
          • Gość: as Re: Syndrom poaborcyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 18:15
            Zgadzam sie - Polak to taki szpicel, często, który będzie rył i rył
            aż znajdzie jakiegoś haka i potem będzie nim dźgał i dźgał aż
            wykończy... albo i nie;)
        • hypatia69 Re: Syndrom poaborcyjny 12.07.08, 23:19
          "syndrom często ujawnia się po latach od aborcji i nasila się z
          czasem."
          Tiaaa... Szczególnie po menopauzie. I stąd te wszystkie moherowe
          babinki, które kiedyś skrobały się na potęgę, a teraz latają w
          pochodach antyaborcyjnych z całym kółkiem różańcowym.
    • mg2005 Re: Syndrom poaborcyjny 08.07.08, 22:53
      mary_an napisała:

      > Dlaczego ciagle czytam na forum o syndromach poaborcyjnych z
      jednej strony, a
      > z drugiej o Angielkach, Amerykankach, Chinkach i Hinduskach, ktore
      masowo
      > usuwaja ciaze i traktuja to jako zastepczy srodek antykoncepcyjny
      i nic sobie
      > z tego nie robia?

      Te kobiety często ukrywają swoje cierpienie, ponadto syndrom często
      ujawnia się po wielu latach po aborcji.

      > calym syndromem nie jest troche tak, ze sie tyle o tym mowi, ze
      kobiety po
      > usunieciu ciazy doszukuja sie u siebie jakiejs traumy, sugerujac
      sie tym,
      > czego sie wczesniej naczytaly???

      Nie.
      • crax Re: Syndrom poaborcyjny 08.07.08, 22:57
        Dlaczego nie podałeś bardzo wiarygodnego linka do "Naszego Dziennika"? Przecież tam była o tym ostatnio mowa :D
        • Gość: Bilbo Re: Syndrom poaborcyjny IP: *.brutele.be 08.07.08, 23:05
          Wiarygodny link do Naszego Dziennika???? To dopiero....
      • zielona.gumka Re: Syndrom poaborcyjny 08.07.08, 23:06
        Ludzie, a nie może być po prostu, że jedna kobieta ma syndrom (czy
        jakkolwiek to nazwać),a druga nie ma??
        • Gość: Bilbo Re: Syndrom poaborcyjny IP: *.brutele.be 08.07.08, 23:08
          Niestety nie.... Obroncy swietego zarodka rozumuja tylko w sposob
          monochromoatyczny... Mozesz byc swieta, albo dokonywac aborcji co tydzien....

          Nie ma wg nich innej opcji.
      • matylda1001 Re: Syndrom poaborcyjny 09.07.08, 00:02

        > Nie.<

        Tak.

        • dcio Re: Syndrom poaborcyjny 09.07.08, 03:10
          No niezle wyborcza reklamuje kaznie gdzie sa mordowane dzieci,
          ciekawe co na to prokurator powie.

          Juz szykuje protest i karanie zlych ludzi , nawet przemoge wstret
          pujde do biblioteki i przeczytam te reklamy o mordowaniu.
          • Gość: Bilbo Re: Syndrom poaborcyjny IP: *.chu-charleroi.be 09.07.08, 10:36
            > No niezle wyborcza reklamuje kaznie gdzie sa mordowane dzieci,
            > ciekawe co na to prokurator powie.

            Jezeli znasz PRZYPADEK ZAMORDOWANIA DZECKA musisz zglosic to prokuraturze.

            To przestepstwo. Ukrywanie przestepstwa tez jest karane. Wiec spiesz sie...
            Tylko ciekawe co swiecka prokuratura na to powie..
          • mary_an To jest dziecko??????? 09.07.08, 14:33
            farm1.static.flickr.com/120/304334264_8cba67ad75.jpg?v=0

            - masz tutaj zarodek ludzki, siedmiotygodniowy. Mi to bardziej przypomina
            kijanke niz czlowieka - nie wiem, jak mozna nazwac morderstwem usuniecie zarodka
            o wiele mniejszego, np. w czwartym tygodniu.

            A tu masz wlasnie dla porownania zarodek 4 tygodniowy:
            www.sciencemuseum.org.uk/on-line/lifecycle/images/1-2-3-1-5-0-0-0-0-0-0.jpg
            taaaaaak jak to jest "dziecko" to ja jestem nietoperzem.
            • Gość: Bilbo Re: To jest dziecko??????? IP: *.chu-charleroi.be 09.07.08, 14:37
              Mój post był żartobliwie ironiczny. Zachęciłem trolla do pójścia na prokuraturę,
              gdyż wiem co tam powiedzą. Nie widać tego?
              • mary_an Re: To jest dziecko??????? 09.07.08, 14:43
                Moja wypowiedz byla odpowiedzia na jego post, nie na twoj. Ze post jest
                ironiczny jeszcze jestem w stanie rozpoznac, az tak zle ze mna nie jest :)
      • Gość: as Re: Syndrom poaborcyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 18:17
        Po latach sie różne żale pojawaiają - że się nie tego faceta na męża
        wybrało też!
    • edico Re: Syndrom antyaborcyjny jest bardziej znany 11.07.08, 23:55
      Nawet udzielił się księdzu ganiającemu z nim od Lublina do Warszawy ciągnąc za
      sobą tłuszcze, która chce, ale już nie może odgrywając swój stan kondycyjny na
      innych ;((
      • elianaa Re: Syndrom antyaborcyjny jest bardziej znany 12.07.08, 11:09
        Z syndromem poaborcyjnym jest tak jak z ADHD, tak naprawde zdazaja sie
        jednostkowe przypadki u ktorych mozna ewentualne objawy podpiac pod syndrom
        poaborcyjny. Zawsze w otoczeniu kobiety ktora usunela ciaze znajdzie sie ktos
        kto lubi dokopac (tacy juz sa polacy)i jesli wie o ewentualnej aborcji sprzed
        lat wbija co jakis czas "szpile" takiej kobiecie. Znam wiele kobiet ktore
        usunely ciaze, niektore wiele lat temu i jakos wszystko jest z nimi w porzadku.
        W przypadku jednej pojawily sie emocje ktore jakis dzialacz pro-life zapewne
        nazwalby syndromem poaborcyjnym- dziewczyna z powodu zle przeprowadzonej aborcji
        nie moze miec dzieci i cierpi, zaluje..
        • mg2005 Re: Syndrom antyaborcyjny jest bardziej znany 12.07.08, 21:20
          elianaa napisała:

          Zawsze w otoczeniu kobiety ktora usunela ciaze znajdzie sie ktos
          > kto lubi dokopac (tacy juz sa polacy)

          Myślisz, ze syndrom ujawnia się głównie w Polsce ? Znów udajesz
          idiotkę ?...

          i jesli wie o ewentualnej aborcji sprzed
          > lat wbija co jakis czas "szpile" takiej kobiecie.

          Nie masz pojęcia o czym piszesz - syndrom ujawnia się często mimo
          akceptacji otoczenia.

          Znam wiele kobiet ktore
          > usunely ciaze, niektore wiele lat temu i jakos wszystko jest z
          nimi w porzadku.

          Skąd wiesz ? Te kobiety z reguły ukrywają ten problem. Naiwna jesteś.
          • elianaa mg2005 12.07.08, 21:29
            brawo :)
            poziom twojej wypowiedzi przypomina poziom gminnej zbiorczej w zblewie
          • mama303 Re: Syndrom antyaborcyjny jest bardziej znany 12.07.08, 21:39
            mg2005 napisał:


            > Skąd wiesz ? Te kobiety z reguły ukrywają ten problem. Naiwna
            jesteś

            Więc skąd Ty to wiesz?
            • elianaa ponownie do mg2005 12.07.08, 21:56
              Gdybys zamiast wylewania jadu na innych uwazniej czytala to co pisze,
              wiedzialabys skad ja czerpie swoja wiedze miedzy innymi na temat syndromu
              poaborcyjnego- ktory tak naprawde istnieje tak samo jak cudowne leki na raka...
              • 10iwonka10 Re: ponownie do mg2005 12.07.08, 22:39
                A skad ty czerpiesz te wiadomosci??????
                Bo o psychologii kobiety to masz chyba bardzo niewielka wiedze.
                Oczywiscie ze istnieje syndrom poaborcyjny czasem sie ujawnia szybko
                czasem dopiero po wielu latach.... a niektore kobiety nigdy go nie
                doznaja.
                • elianaa Re: ponownie do mg2005 12.07.08, 23:14
                  wiedze czerpie z ksiazek miedzy innymi, a poza tym z 12-letniego doswiadczenia w
                  zawodzie poloznej. Ostatnio bardzo modne stalo sie okreslanie roznych zachowan,
                  problemow z emocjami. Zgadzam sie ze problemy emocjonalne po aborcji istnieja
                  ale glownie wowczas gdy dziewczyna badz kobieta robila aborcje wbrew sobie, z
                  powodu presji matki, otoczenia badz meza. Ale nie nazywajmy tego syndromem
                  poaborcyjnym.
                  • mary_an Re: ponownie do mg2005 12.07.08, 23:27
                    Ja sie zgadzam z elinaa. Nie uwazam, zebym jakos szczegolnie miala popasc w
                    depresje, gdybym usunela ciaze. No chyba, ze zostaje zgwalcona, zachodze w ciaze
                    - usuwam - na pewno mialabym straszna traume. Ale nie przez sam fakt usuniecia
                    ciazy, ale przez cale pieklo, przez jakie musialabym przechodzic. Ale tak poza
                    tym, to nie uwazam, zeby mi to mialo zrujnowac psychike. Chyba, ze rzeczywiscie
                    bym sie sama nakrecala, to moze z czasem zaczelabym zalowac.

                    Jesli kobieta patrzy na usuniecie ciazy jako na utracone dziecko, to jasne, ze
                    moze byc jej przykro. Szczegolnie jak pozniej nie moze np. zajsc w ciaze.
                    Inaczej, jesli robi to "rutynowo" i nic sobie z tego nie robi.

                    Tak jak ludzie moga zalowac nierozsadnego pierwszego razu (gdziestam po pijaku
                    na imprezie), albo tego, ze nie dostali sie na wymarzone studia, tak samo mozna
                    rozpamietywac usuniecie ciazy, ale nie uwazam, zeby bylo to cos szczegolnego i
                    zasluguje na osobna nazwe, jaka jest "syndrom poaborcyjny".
        • hypatia69 Re: Syndrom antyaborcyjny jest bardziej znany 12.07.08, 23:25
          "Z syndromem poaborcyjnym jest tak jak z ADHD"
          Dokładnie. I z depresją poporodową. Możnaby sądzić, ze poród
          kobietom straszliwie szkodzi i rodzić nie powinny, bo jakiś odsetek
          potem popada w depresję.
          Znam chmarę kobiet po skrobankach. W różnym wieku i niektóre po
          jednej, inne po wielu. Jakoś nie dostrzegłam masowych "syndromów
          poaborcyjnych". Wszystko zależy od ogólnych skłonności psychicznych.
    • figgin1 Re: Syndrom poaborcyjny 12.07.08, 23:26
      Cóż, to zależy czy uważała zarodek za człowieka czy nie. Gdybym usunęła ciążę w
      powiedzmy 24 tygodniu czułabym się jak morderczyni, gdybym ją usunęła w 7
      tygodniu czułabym się jak po wizycie u dentysty. Jeśli kobiecie wmówią, ze to,
      co usunęła to już było dziecko, świadome, myślące, czujące dziecko to nie
      dziwota, że ma problemy.
      • Gość: anna Re: Syndrom poaborcyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 12:06
        Na syndrom poaborcyjni cierpią powszechnie księza i słuchacze Radia
        Maryja. U innych kobiet występuje rzadziej niz syndrom poporodowy
      • 10iwonka10 Re: Syndrom poaborcyjny 13.07.08, 12:09
        Mnie sie wydaje ze jesli kobieta chciala tego dziecka ale presja
        otoczenia, partnera, rodzicow.....zmusila ja do aborcji to moze
        spowodowac depresje. I chyba to jest caly problem aby decyzja byla
        podjeta calkowicie swiadomie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka