Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja czy nie ?...

08.08.08, 21:19
GW pisze z aprobatą o firmie taksówkowej zatrudniającej i
obsługującej wyłącznie kobiety. Gazecie wtóruje Kazia Szczuka -
bojowniczka o równouprawnienie... :)
"Siły Postępu" popierają segregację społeczną ?...
Holenderski sąd uznał, że w/w firma nie dyskryminuje pracowników ani
klientów. Ciekawe jaki byłby werdykt dla taksówek i restauracji
"Tylko dla białych ", "Tylko dla mężczyzn"...
Obserwuj wątek
    • supaari Re: Dyskryminacja czy nie ?... 08.08.08, 21:28
      mg2005 napisał:

      > GW pisze z aprobatą o firmie taksówkowej zatrudniającej i
      > obsługującej wyłącznie kobiety. Gazecie wtóruje Kazia Szczuka -
      > bojowniczka o równouprawnienie... :)
      > "Siły Postępu" popierają segregację społeczną ?...
      > Holenderski sąd uznał, że w/w firma nie dyskryminuje pracowników ani
      > klientów. Ciekawe jaki byłby werdykt dla taksówek i restauracji
      > "Tylko dla białych ", "Tylko dla mężczyzn"...

      Oczywiście, że nie dyskryminacja! Sąd orzekł właściwie, ale uzasadnił idiotycznie.
      Dopóki prywatna firma z własnej woli chce się pozbywać części potencjalnych
      klientów - nie ma problemu. Dlatego "tylko dla białych", "tylko dla grubych",
      "tylko dla bezzębnych", "tylko dla kretynów" w takich miejscach jest
      dopuszczalne z zasady (!), a nie z racji możliwości znalezienia przez
      "dyskryminowanych" innych usługodawców lub dostawców dóbr.
      • opornik4 Re: Dyskryminacja czy nie ?... 08.08.08, 22:12
        supaari napisał:
        > Dopóki prywatna firma z własnej woli chce się pozbywać części potencjalnych
        > klientów - nie ma problemu. Dlatego "tylko dla białych", "tylko dla grubych",
        > "tylko dla bezzębnych", "tylko dla kretynów" w takich miejscach jest
        > dopuszczalne z zasady (!), a nie z racji możliwości znalezienia przez
        > "dyskryminowanych" innych usługodawców lub dostawców dóbr.

        To moze sprobuj w prywatnej szkole wywiesic ogloszenie nauczycieli
        o proferenci homoseksualnej nie zatrudniamy.
        Lub (lagodniej)dziewczat nie przyjmujemy.
        Sprobuj otworzyc Pub - tylko dla mezczyzn:)))
        • supaari Re: Dyskryminacja czy nie ?... 08.08.08, 22:20
          opornik4 napisała:

          > supaari napisał:
          > > Dopóki prywatna firma z własnej woli chce się pozbywać części potencjalny
          > ch
          > > klientów - nie ma problemu. Dlatego "tylko dla białych", "tylko dla gruby
          > ch",
          > > "tylko dla bezzębnych", "tylko dla kretynów" w takich miejscach jest
          > > dopuszczalne z zasady (!), a nie z racji możliwości znalezienia przez
          > > "dyskryminowanych" innych usługodawców lub dostawców dóbr.
          >
          > To moze sprobuj w prywatnej szkole wywiesic ogloszenie nauczycieli
          > o proferenci homoseksualnej nie zatrudniamy.
          > Lub (lagodniej)dziewczat nie przyjmujemy.
          > Sprobuj otworzyc Pub - tylko dla mezczyzn:)))

          Dlaczego miałbym próbować?
        • Gość: Maciej Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: 62.73.210.* 08.08.08, 22:23
          A ja bez kozery powiem pincet ;)

          A gdyby tak otworzyć bar 'tylko dla nieŻydów?' Można?
        • Gość: anonim Re:ale!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 07:20
          > To moze sprobuj w prywatnej szkole wywiesic ogloszenie nauczycieli
          > o proferenci homoseksualnej nie zatrudniamy.
          > Lub (lagodniej)dziewczat nie przyjmujemy.
          > Sprobuj otworzyc Pub - tylko dla mezczyzn:)))


          ale ogloszenia w prasie w rodzaju "zatrudnie sekretarke
          nieprzekroczony 28 rok zycia","mloda pania zatrudnie", praktyki
          zalatwiania spraw dla jednych obywateli w ciagu 1 dnia a dla innych
          31 dni sa norma w Polsce i nikt nawet nie pomysli ze ma do czynienia
          z dyskryminacja.Bo aby widziec dyskryminacje trzeba odpowiednio
          wysoko siedziec, (byc swiadomym)
          • mg2005 Re:ale!!!!!!!!!!!! 13.08.08, 12:36
            Gość portalu: anonim napisał(a):
            >
            > ale ogloszenia w prasie w rodzaju "zatrudnie sekretarke
            > nieprzekroczony 28 rok zycia","mloda pania zatrudnie",

            Ale to "dyskryminacja" mężczyzn... :)
      • magnusg Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 10:12
        Trujesz glupoty.W Niemczech wlasnie sad w Osnabrucku skazal na kare
        500 Euro wlasciciela dyskoteki, ktory nie wpuscil na impreze
        czarnoskorego mezczyzny.
        Na kare 10000 Euro jeden z sadow w Niemczech skazal pracodawce,
        ktory odrzucil dokumenty ubiegajacego sie w jego firmie o prace
        Slowenca z adnotacja szefa-"Jego prosze odrzucic,on jest
        obcokrajowcem".
        • supaari Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 20:45
          magnusg napisał:

          > Trujesz glupoty.W Niemczech wlasnie sad w Osnabrucku skazal na kare
          > 500 Euro wlasciciela dyskoteki, ktory nie wpuscil na impreze
          > czarnoskorego mezczyzny.

          Sąd popełnił głupotę kierując się durnym prawem.

          > Na kare 10000 Euro jeden z sadow w Niemczech skazal pracodawce,
          > ktory odrzucil dokumenty ubiegajacego sie w jego firmie o prace
          > Slowenca z adnotacja szefa-"Jego prosze odrzucic,on jest
          > obcokrajowcem".

          Jw.
    • Gość: Maciej Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: 62.73.210.* 08.08.08, 21:44
      Jakiś czas temu pracowałem w Teksasie. Uwagę moją przykuł kanał
      telewizyjny o nazwie BET (Black Entertainment Tv). Faktycznie,
      quizy, tasiemce i różnego rodzaju 'reality shows' z udziałem tylko
      Czarnych. Białych ani-ani. Pytałem moich współpracowników czy byłoby
      możliwe założenie analogicznego kanału WET z udziałem tylko Białych.
      Niektórzy szczerze oburzali się, że to byłby rasizm, inni szybko i z
      niejakim niepokojem w oczach zmieniali temat.
      Amerykańska wolność słowa to już tylko wspomnienie, teraz rządzi tam
      terror politpopu, który powoli infekuje i nasz kraj.

      I na koniec ciekawostka - pewien Rosjanin powiedział mi, że gdy
      politpop zacznie rządzić i w Rosji to będą mieli problem bo u nich
      istnieje tylko słowo 'Negr', którego użycie jest, jak wiadomo, jedną
      z największych zbrodni.
      • kochanica-francuza powstanie "Afroamierikaniec" ? 09.08.08, 16:41
        jak ja zna(ła)m rosyjski, to jakoś tak to powinno brzmieć...
        • qqazz Afroruski, Afrogiermaniec etc. 10.08.08, 16:15
          pozdrawiam
    • qqazz Wedle tego co głoszą ww. to jawna dyskryminacja 08.08.08, 22:42
      zaś moim zdaniem kazdy prywatny własciciel moze sobie dobierac klientów i
      pracowników wedle własnego uznania zwalczać natomiast należy tych którzy głoszą
      głupoty o dyskryminacji.

      Zaś patrzac na inne dokonania ww. mamy do czynienia za zwykłą hipokryzją.


      pozdrawiam
      • giulianov Re: Wedle tego co głoszą ww. to jawna dyskryminac 08.08.08, 22:53
        niech sobie dobierają klientów jak chcą ale hipokryzją jest mówienie że to
        segregacja płciowa jest dobra dla kobiet i zgodna z duchem feminizmu. uważam się
        za feministkę ale feminizm powinien dążyć do równouprawnienia a nie tworzenia
        podziałów i sztucznych przywilejów dla kobiet kosztem mężczyzn lub odwrotnie.
    • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 08.08.08, 22:50
      Ameryki nie odkryłeś.

      Jest to w pełni zrozumiałym dla każdej osoby o wrażliwości powyżej hipopotama,
      że grupom niedawno dyskryminowanym "wolno" odrobinę więcej.
      • Gość: :) Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: 84.234.4.* 09.08.08, 10:12
        No. Sprawiedliwosc dziejowa musi byc :P
      • magnusg Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 10:18
        Jest to w pełni zrozumiałym dla każdej osoby o wrażliwości powyżej
        hipopotama,
        że grupom niedawno dyskryminowanym "wolno" odrobinę więcej.


        Co znaczy odrobine??Kto to definiuje?Jakos nie pamietam po zatym,
        zeby ktos kiedys zabranial kobietom jazdy taksowkami- ty moze?
        Idac twoim tokiem teraz nalezy odbierac masowo prawa rodzicielskie
        kobietom w sprawach przed sadami rodzinnymi i przyznawac je
        wylacznie mezczyznom, ze "odrobine" odrobic ta dyskryminacje, ktora
        tam dotychczas panuje.Lewacka paranoja jakas.Dyskryminacja w imie
        walki z dyskryminacja i absurdalne hasla o pozytywnej dyskryminacji:)
        Pozytywna dyskryminacja to cos porownywalnego do dobrej pedofilii-
        rownie absurdalne i debilne haselko.
        • Gość: Anna Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: 203.126.18.* 09.08.08, 10:50
          Daj jej spokój, przecież to idiotka.
        • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 17:04
          Pogadamy, jak będziesz w stanie dyskutować, a nie pluć jadem.
          • magnusg Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 17:23
            nie pogadamy, bo nie masz nic do powiedzenia najwidoczniej.
            Po zatym w tym tygodniu rozmawiam tylko z facetami.To taka pozytywna
            dyskryminacja kobiet, ktore zasmiecaja eter spoleczny swoim
            bezustannym gadaniem:)
            Nalezaloby zakazac kobietom odzywania sie minimum przez dwa dni w
            tygodniu, zeby zanizyc i wyrownac poziom werbalnego halasu
            stwarzanego przez plec piekna i ta brzydsza.:)
          • Gość: Anna Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: 203.126.18.* 09.08.08, 19:04
            Brak ci jakichkolwiek argumentów. Jesteś zwykłą kretynką.
            • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 19:41
              Gość portalu: Anna napisał(a):
              > Brak ci jakichkolwiek argumentów.

              A oto doniosłe argumenty Anny w temacie:
              "Daj jej spokój, przecież to idiotka."
              "Brak ci jakichkolwiek argumentów. Jesteś zwykłą kretynką."
              "Hehe, idiotka, która sama ogranicza się do pisania 'tak bo tak'
              i 'nie bo nie' skarży się na brak uzasadnienia. Biedne dziecko
              neostrady."

              > Jesteś zwykłą kretynką.

              Z Twojej klawiatury to prawdziwy komplement. Dziękuję.
              • Gość: Anna Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: 203.126.18.* 09.08.08, 19:49
                Widzę, że wciąż tkwisz w fazie negacji.
                Bzdury, które wypisujesz zostały ci wypunktowane przez Magnusa i
                innych a ty wciąż brniesz w absurd. Jesteś idiotką.
                • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 19:52
                  Coraz lepiej z argumentacją jak widzę :).
                  Jeszcze troszkę poćwiczysz, a wygrasz każdą pyskówkę w przedszkolu.
                  • migreniasta Przekażcie sobie lepiej znak spokoju. 09.08.08, 19:56

                    • xtrin Re: Przekażcie sobie lepiej znak spokoju. 09.08.08, 20:03
                      Nie toleruję chamstwa.
                      • migreniasta Re: Przekażcie sobie lepiej znak spokoju. 09.08.08, 20:08
                        A przypowieść o mądrym
                        mniej mądrym i ustępowaniu?
                        • xtrin Re: Przekażcie sobie lepiej znak spokoju. 09.08.08, 20:11
                          Pełna wersja podaje, że wpierw mądry się nad mniej mądrym trochę popastwił :p.

                          Ale masz rację, poniosło mnie. Mam alergię na prymitywizm.
                          • migreniasta Re: Przekażcie sobie lepiej znak spokoju. 09.08.08, 20:14
                            Gołym okiem bez okularów widać ,że prymitywne nasienie w pułapkę Cię wciągnęło.
                            Teraz się będzie cieszyć ,że ją zaszczyciłaś.
                  • Gość: Anna Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: 203.126.18.* 09.08.08, 19:59
                    Nie sądzę bym ci dorównała więc piaskownicę pozostawiam tobie.
                    • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 20:03
                      Ja nie mam takowych zapędów, dziękuję.
                      • Gość: Anna Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: 203.126.18.* 09.08.08, 23:17
                        Ależ proszę i nie bądź takie niewiniątko bo co post okładasz
                        interlokutorów łopatką.
      • niedo-wiarek Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 12:19
        xtrin napisała:

        > Jest to w pełni zrozumiałym dla każdej osoby o wrażliwości powyżej hipopotama,
        > że grupom niedawno dyskryminowanym "wolno" odrobinę więcej.


        W tym przypadku wolno dokładnie tyle samo. Równie dobrze ktoś mógłby wpaść na pomysł założenia korporacji taksówkowej obsługującej tylko mężczyzn. Tyle że klientów pewnie zbyt wielu by się nie znalazło.
        • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 17:13
          niedo-wiarek napisał:
          > W tym przypadku wolno dokładnie tyle samo.

          Owo "wolno" celowo umieściłam w cudzysłowie. Nie chodzi o rzeczywiste
          równouprawnienie, bo w jego imieniu oczywiście prawa inny być takie same. Chodzi
          o pewne przewrażliwienie.
          Istnieją np. festiwal filmowy czarnych twórców, wspomniane wyżej kanały dla
          czarnych czy organizacje czarnych studentów. Wszelakie tego typu twory są
          widziane jako przejaw czarnej samoświadomości, solidarności czy dumy (to dopiero
          paranoja! :)). To samo w wydaniu białym zostałoby oczywiście uznane za rasizm.
          Nielogiczne? Tak. Zrozumiałe? Też.

          > Równie dobrze ktoś mógłby wpaść na pomysł założenia
          > korporacji taksówkowej obsługującej tylko mężczyzn.

          Moim zdaniem wszystko winno zależeć od motywacji.
          W przykładzie korporacji kobiecej motywacja wydaje się być bardzo rozsądna -
          kobiety bezpieczniej czują się z kobietą za kierownicą, stwórzmy więc taksówki,
          w których poczują się bezpiecznie.

          > Tyle że klientów pewnie zbyt wielu by się nie znalazło.

          Dlaczego? A gdyby kierowcami w takiej korporacji były wyłącznie roznegliżowane
          laski?
          • Gość: lol Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: *.ovh.net 09.08.08, 17:45
            > Nielogiczne? Tak.

            Zdecydowanie!

            > Zrozumiałe? Też.

            Nie. Niezrozumiale.

            > Moim zdaniem wszystko winno zależeć od motywacji.
            > W przykładzie korporacji kobiecej motywacja wydaje się być bardzo rozsądna -
            > kobiety bezpieczniej czują się z kobietą za kierownicą, stwórzmy więc taksówki,
            > w których poczują się bezpiecznie.

            No to tabliczka "tylko dla hetero" tez bylaby zrozumiala. Dokladnie z tych samoych powodow.
            • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 17:47
              Gość portalu: lol napisał(a):
              > Nie. Niezrozumiale.

              Przykro mi.

              > No to tabliczka "tylko dla hetero" tez bylaby zrozumiala.

              Nie.
              • Gość: lol Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: *.ovh.net 09.08.08, 17:51
                > Przykro mi.

                Zaskakuje mnie ktos dla kogo cos nielogicznego jest zrozumiale. :)

                > Nie.

                Tak samo jak "tylko dla homo" tez nie jest zrozumiala.
                • chwila.pl Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 18:00
                  Gość portalu: lol napisał(a):

                  > Tak samo jak "tylko dla homo" tez nie jest zrozumiala.

                  To zależy od orientacji seksualnej czytającego.
                  • Gość: lol Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: *.ovh.net 09.08.08, 18:06
                    > > Tak samo jak "tylko dla homo" tez nie jest zrozumiala.
                    >
                    > To zależy od orientacji seksualnej czytającego.

                    Tak samo jak z orientacja czytajacego kartke "tylko dla homo"
                    :)
                    • cezarastafari Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 18:08
                      szukanie podobieństw- bardzo ważna sprawa dla społeczeństwa i indywiduum,
                      oczywiście nie za wszelką cenę
                      podkreślanie różnic poza świadomością różnorodności w przekroju społecznym nie
                      ma żadnego racjonalnego sensu
                    • chwila.pl Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 18:09
                      Explicite:
                      Tabliczka "Tylko dla homo" jest zrozumiała dla homo.
                      Tabliczka "Tylko dla hetero" jest zrozumiała dla hetero.
                      Zrozumiała oznacza logiczna i pożądana....:)
                • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 18:01
                  Gość portalu: lol napisał(a):
                  > Zaskakuje mnie ktos dla kogo cos nielogicznego jest zrozumiale. :)

                  Zaskakuje mnie Twoje niezrozumienie :).

                  > Tak samo jak "tylko dla homo" tez nie jest zrozumiala.

                  Nie jest.
                  • Gość: lol Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: *.ovh.net 09.08.08, 18:08
                    > > Zaskakuje mnie ktos dla kogo cos nielogicznego jest zrozumiale. :)
                    >
                    > Zaskakuje mnie Twoje niezrozumienie :).

                    Walczyc z dyskryminacja tworzac nowa dyskryminacje? Tego pojac sie nie da:)

                    > Nie jest.

                    Dokladnie. Nie jest zrozumiala :)
                • Gość: lol Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: *.ovh.net 09.08.08, 18:03
                  Sprytnie wycielas jedno zdanie. Ale niech bedzie.:)

                  > > No to tabliczka "tylko dla hetero" tez bylaby zrozumiala.

                  > Nie.

                  Alez tak moja droga. W przykladzie baru tylko dla hetero motywcja wydaje sie byc bardzo rozsadna - hetero bezpieczniej czuja sie z innymi hetero, stworzmy wiec lokal w ktorym poczuja sie bezpiecznie. Za twoje skojarzenia z tabliczka wlasciciel nie moze brac odpowiedzialnosci. I bardzo dobrze.

                  Dokladnie tak samo jak z kobieca korporacja taksowkarska.
                  • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 18:33
                    Gość portalu: lol napisał(a):
                    > hetero bezpieczniej czuja sie z innymi hetero

                    Na jakich podstawach?
                    • Gość: lol Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: *.ovh.net 09.08.08, 18:49
                      na dokladnie takich samych jak kobiety w taksowkach z kierowcami-kobietami.
                      • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 18:58
                        Nie uprawiaj spychologii, tylko rzeczowo odpowiedz na postawione pytanie.
                        • migreniasta Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 19:07
                          Prawie jakna przesłuchaniu u Bugajskiego.Brakuje tylko lampy wycelowanej w
                          oczy.Przesłuchuj Xtrin,przesłuchuj-dobrze Ci idzie Ha ha.
                        • Gość: Anna Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: 203.126.18.* 09.08.08, 19:07
                          Hehe, idiotka, która sama ogranicza się do pisania 'tak bo tak'
                          i 'nie bo nie' skarży się na brak uzasadnienia. Biedne dziecko
                          neostrady.
                        • Gość: lol Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: *.ovh.net 09.08.08, 22:01
                          Odpowiedzialem bardzo rzeczowo.
          • mg2005 Re: Dyskryminacja czy nie ?... 10.08.08, 13:56
            xtrin napisała:
            > Nielogiczne? Tak. Zrozumiałe? Też.

            Aprobujesz to co nielogiczne ? No,no... :)


            > W przykładzie korporacji kobiecej motywacja wydaje się być bardzo
            rozsądna -
            > kobiety bezpieczniej czują się z kobietą za kierownicą, stwórzmy
            więc taksówki,
            > w których poczują się bezpiecznie.

            Ile znasz przypadków napaści taksówkarza na pasażerkę w Holandii
            i w Polsce ?...

            Idąc twoją 'logiką': stwórzmy taksówki "tylko dla białych"
            (bezpieczeństwo taksówkarzy) i z "tylko białymi" taksówkarzami
            (bezpieczeństwo pasażera). Co Ty na to ?... :)
          • mg2005 Re: Dyskryminacja czy nie ?... 10.08.08, 14:01
            xtrin napisała:
            >
            > Dlaczego? A gdyby kierowcami w takiej korporacji były wyłącznie
            roznegliżowane
            > laski?

            Akceptujesz korporację, która zatrudnia tylko blondynki z dużym
            biustem ?... Czy to jest "uzasadniona dyskryminacja" ? :)
      • mg2005 Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 14:33
        xtrin napisała:
        >
        > Jest to w pełni zrozumiałym dla każdej osoby o wrażliwości powyżej
        hipopotama,
        > że grupom niedawno dyskryminowanym "wolno" odrobinę więcej.

        Racz wytłumaczyć "hipopotamom" - dlaczego...

        Kiedy kobiety w Holandii były dyskryminowane ?
      • Gość: lol Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: *.ovh.net 09.08.08, 16:28
        W pelni zrozumialym dla kazdego, kto posiada co najmniej dwa zwoje mozgowe jest to, ze jesli jedna grupa ma wiecej uprawnien od drugiej to mmy do czynienia z dyskryminacja. A ta jest zakazana.
        Powyzszy przyklad dowodzi tego, ze feministki wcale nie walcza o rownouprawnienie, tylko o wiecej praw dla kobiet.
        Precz z feminazistkami!


        xtrin napisała:
        > Ameryki nie odkryłeś.
        >
        > Jest to w pełni zrozumiałym dla każdej osoby o wrażliwości powyżej hipopotama,
        > że grupom niedawno dyskryminowanym "wolno" odrobinę więcej.
      • qqazz Bredzisz a te brednie sie kupy nie trzymają 10.08.08, 16:25
        xtrin napisała:
        > Ameryki nie odkryłeś.
        > Jest to w pełni zrozumiałym dla każdej osoby o wrażliwości powyżej hipopotama,
        że grupom niedawno dyskryminowanym "wolno" odrobinę więcej.

        Co za idiotyzm skoro jednym mozna chocby odrobinę więcej to inni bedą w ramach
        tej odrobiny dyskryminowani więc za jakis czas nalezałoby im to wyrównac jako
        dyskryminowanym i pozwolic na odrobinę więcej niz tym którym pozwolono wcześniej
        ponownie ich dyskryminujac, tym samym stosując twoje rozumowanie aż bijace po
        oczach infantylnoscia dla każdego o IQ wyższym niz przysłowiowa blondynka cały
        czas musielibyśmy tolerowac istnienie grupy uprzywilejowanych i dyskryminowanych
        które by sie zamieniały co jakiś czas.
        I małe pytanko, jak długo twoim zdaniem wolno to odrobinę więcej?



        pozdrawiam
        • xtrin Re: Bredzisz a te brednie sie kupy nie trzymają 10.08.08, 16:41
          Nie będę po raz dziesiąty tego samego tłumaczyć. Zwróć uwagę na cudzysłów i
          poczytaj inne moje posty.
    • wanilinowa Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 11:01
      > Ciekawe jaki byłby werdykt dla taksówek i restauracji
      > "Tylko dla białych ", "Tylko dla mężczyzn"...

      pewnie taki sam jak dla operatora komórkowego "tylko dla mężczyzn" :)
    • niedo-wiarek Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 12:16
      Tak, to jest dyskryminacja. Podobnie jak selekcja w klubach. Nie ma się jednak czego czepiać, bo (jak już tutaj wspomniano) firma jest prywatna. Uroki kapitalizmu.
      • Gość: ja Re: Dyskryminacja czy nie ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 13:24
        mnie zadziwia reakcja środowisk kobiecych, które przyklasnęły temu pomysłowi.
        przecież to prowadzi to pogłębiania podziałów między płciami, czyli de facto
        postępującej dyskryminacji! a chyba nie taka jest idea feminizmu!
      • mg2005 Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 14:35
        niedo-wiarek napisał:

        > Tak, to jest dyskryminacja. Podobnie jak selekcja w klubach. Nie
        ma się jednak
        > czego czepiać, bo (jak już tutaj wspomniano) firma jest prywatna.

        Zgadzam się. Natomiast zabawna jest hipokryzja "Sił Postępu"
        (polskich i holenderskich)...
    • cezarastafari Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 14:51
      nie do końca rozumiem tego typu postępowania
      to tylko pogłębia podziały- przecież jak istniały specjalne szkoły artystyczne
      dla kobiet- kobiety walczyły o to żeby móc uczęszczać do tych dla mężczyzn na
      równi z nimi
      totalna głupota- nie świadcząca o niczym więcej jak o głupocie
      gratulację dla pomysłodawcy!!!- życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
      • xtrin Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 17:15
        cezarastafari napisał:
        > jak istniały specjalne szkoły artystyczne dla kobiet kobiety
        > walczyły o to żeby móc uczęszczać do tych dla mężczyzn

        A dlaczego istniały takie "specjalne" szkoły? Bo nie wpuszczano kobiet do szkół
        męskich. A dlaczego nie wpuszczano? Bo uznawano je za zbyt głupie, za mało
        utalentowane czy w inny sposób niegodne tego przywileju.
        • cezarastafari Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 17:21
          xtrin napisała:

          > cezarastafari napisał:
          > > jak istniały specjalne szkoły artystyczne dla kobiet kobiety
          > > walczyły o to żeby móc uczęszczać do tych dla mężczyzn
          >
          > A dlaczego istniały takie "specjalne" szkoły? Bo nie wpuszczano kobiet do szkół
          > męskich. A dlaczego nie wpuszczano? Bo uznawano je za zbyt głupie, za mało
          > utalentowane czy w inny sposób niegodne tego przywileju.

          oczywiście- miałem to na myśli!!! i było w kontekście!
        • magnusg Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 17:28
          "A dlaczego istniały takie "specjalne" szkoły? Bo nie wpuszczano
          kobiet do szkół
          > męskich. A dlaczego nie wpuszczano?"
          To byla pozytywna dyskryminacja, zeby mezczynom w nauce nie
          przeszkadzal weczny odglos plotkowania, gadania i narzekania.
    • cezarastafari Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 17:24
      sam jestem obrońcą równouprawnienia- ale działania o których mowa w temacie to
      głupota pisana przez duże G- odnoszą one przeciwne skutki
    • xtrin Domyślna motywacja. 09.08.08, 17:35
      Tutaj rozchodzi się o MOTYWACJĘ danej segregacji.

      Jeżeli np. pragnę otworzyć klub, w którym samotne kobiety i mężczyźni będą
      szukać swoich heteroseksualnych partnerów to zakaz wstępu homoseksualistom (jak
      i żonatym i mężatym oraz pozostającym w stałych związkach) jest w pełni zrozumiały.
      Jeżeli natomiast otwieram klub, w którym klient ma się po prostu bawić, a na
      drzwiach wieszam karteczkę "Pedałom wstęp wzbroniony, bo pedały śmierdzom,
      gwałcom i som gupie" to mamy do czynienia z jawną dyskryminacją.

      Problem w tym, że motywacja nie zawsze jest jasno sprecyzowana i widoczna. I
      wówczas wchodzą w grę skojarzenia. Widok klubu "tylko dla mężczyzn" czy "tylko
      dla białych" przywołuje na myśl dawne tego typu przybytki, do których kobiet czy
      czarnych nie wpuszczano, gdyż uznawano ich za niegodnych. W przypadku klubu
      "tylko dla kobiet" czy "tylko dla czarnych" nie mamy takich skojarzeń, stąd
      łatwiej je zaakceptować.
      • Gość: qwerty Re: Domyślna motywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 17:42
        ale po co kobiety tworzą podziały w społeczeństwie? czy feminizm to nie jest
        walka z likwidacją podziałów płciowych?
        a może chodzi o to, żeby zrobić na złość mężczyznom: skoro przez setki lat było
        im lepiej, skoro dzisiaj po ulicach chodzi mnóstwo szowinistów, skoro w
        telewizji reklamowana jest marka telefonii komórkowej "tylko dla mężczyzn", to i
        my, kobiety, zróbmy coś "tylko dla kobiet"? ale czy rzeczywiście na tym ma
        polegać feminizm - na robieniu na złość mężczyznom?
        moim zdaniem, tworzenie lokali czy usług tylko dla jakiejś płci jest nienormalne
        i tak, to jest dyskryminacja
      • magnusg Re: Domyślna motywacja. 09.08.08, 17:49
        Problem w tym, że motywacja nie zawsze jest jasno sprecyzowana i
        widoczna. I
        wówczas wchodzą w grę skojarzenia. Widok klubu "tylko dla mężczyzn"
        czy "tylko
        dla białych" przywołuje na myśl dawne tego typu przybytki, do
        których kobiet czy
        czarnych nie wpuszczano, gdyż uznawano ich za niegodnych. W
        przypadku klubu
        "tylko dla kobiet" czy "tylko dla czarnych" nie mamy takich
        skojarzeń, stąd
        łatwiej je zaakceptować

        Trzeba byc chyba feministka, zeby pojac taka logike:))
        Ale rozumiem, ze n.p. za rok czy 5 lat bedzie mozna znowu
        dyskryminowac kobiety i czarnych, bo wtenczas po fazie dyskryminacji
        mezczyzn i bialych bedziesz miala odwrotny odbior niz masz teraz??:)
        No i nadal nie wiem, co z tymi sprawami w sadach rodzinnych, gdzie
        do tej pory kobiety w 85%-90% dostawaly prawa rodzicielskie.Nalezy
        oczywiscie zgodnie z twoja logika ten odsetek na korzysc mezczyzn
        odwrocic-prawda xtrin?Tak dla zasady pozytywnej dyskryminacji.
        • xtrin Re: Domyślna motywacja. 09.08.08, 18:05
          magnusg napisał:
          > Trzeba byc chyba feministka, zeby pojac taka logike:))

          Bynajmniej. Starczy mieć otwarty umysł :).

          > Ale rozumiem, ze n.p. za rok czy 5 lat bedzie mozna
          > znowu dyskryminowac kobiety i czarnych, bo wtenczas
          > po fazie dyskryminacji mezczyzn i bialych bedziesz
          > miala odwrotny odbior niz masz teraz??:)

          Wieki uprzedzeń odwrócone w kilka lat? Nie kpij.

          > Nalezy oczywiscie zgodnie z twoja logika ten odsetek
          > na korzysc mezczyzn odwrocic-prawda xtrin?

          Nie prawda, nie rozumiesz to nie kombinuj.
          W sądach powinno to być 50-50, o ile chęci rozkładają się po równo (w co
          szczerze wątpię).
          • magnusg Re: Domyślna motywacja. 09.08.08, 18:14
            Nie prawda, nie rozumiesz to nie kombinuj.
            W sądach powinno to być 50-50, o ile chęci rozkładają się po równo
            (w co
            szczerze wątpię

            Dlaczego 50/50 jak do tej pory bylo 90/10 na korzysc kobiet??
            Nalezy odwrocic dyskryminacje w porownywalnym stopniu, zeby wyrownac
            szkody.To bylby piekny przyklad pozytywnej dyskryminacji.
            • xtrin Re: Domyślna motywacja. 09.08.08, 18:30
              Żeby to Twoje rozumowanie miało choć gram sensu to w innych dziedzinach
              musielibyśmy mieć też sytuacje odwrotne do dawnych - czyli same
              kobiety-taksówkarzy, większość szkół tylko dla kobiet, a dla mężczyzn szkółki
              uczące haftowania i gotowania, mężczyzn przechodzących z opieki matki pod opiekę
              żony, etc etc.
              • Gość: Magnus Re: Domyślna motywacja. IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.08, 19:15
                moje rozumowanie czy jednak twoje?To ty popierasz pozytywna
                dyskryminacje-ja sie z niej smieje.
                • xtrin Re: Domyślna motywacja. 09.08.08, 19:43
                  Gość portalu: Magnus napisał(a):
                  > moje rozumowanie czy jednak twoje?

                  Twoje. Aby móc przyłożyć do "mojego" (czyli tego, co za moje bezpodstawnie
                  uznałeś) należy wpierw wykazać analogię. Owej brak.

                  > To ty popierasz pozytywna dyskryminacje-ja sie z niej smieje.

                  Raczej dajesz powody, by śmiać się z Ciebie.
                  • magnusg powiedz szczerze xtrin-Mahmoud Ahmadinejad cie 09.08.08, 21:42
                    pociaga tez jako facet czy tylko jego ideologia segregacji
                    plciowej?:)
          • Gość: lol Re: Domyślna motywacja. IP: *.ovh.net 09.08.08, 18:21
            > Bynajmniej. Starczy mieć otwarty umysł :).

            Raczej zamkniety:)

            > Wieki uprzedzeń odwrócone w kilka lat? Nie kpij.

            Czyli chodzi o sprawiedliwosc dziejowa. Nie rozumiem zatem dwoch rzeczy. Pierwsza: dlaczego kobiety byly kiedys dyskryminowane. Druga: dlaczego teraz mam miec mniej praw tylko dlatego, ze jestem facetem. Bo moi przodkowie dysryminowali twoje przodkinie? Przeciez ja nie mam nic wspolnego z tymi ludzmi. Rownouprawnienie oznacza ni mniej ni wiecej tylko rowne prawa. A nie wieksze "bo przez lata kobiety byly dysryminowane". Tego p[ojac sie nie da. i ide o zaklad, ze ty tego tez nie rozumiesz, ale taka wizja ci odpowiada i dlatega ja lansujesz.

            > Nie prawda, nie rozumiesz to nie kombinuj.
            > W sądach powinno to być 50-50, o ile chęci rozkładają się po równo (w co
            > szczerze wątpię).

            Tak jak w sprawach o przyznanie prawa opieki powinno byc 50-50 jesli chodzi o obsade sedziowska. A nie jest.
            • xtrin Re: Domyślna motywacja. 09.08.08, 18:49
              Gość portalu: lol napisał(a):
              > Czyli chodzi o sprawiedliwosc dziejowa.

              Nie.

              > dlaczego teraz mam miec mniej praw
              > tylko dlatego, ze jestem facetem.

              Jakie "mniej"? Nikt nie mówi o mniejszej ilości praw.

              > i ide o zaklad, ze ty tego tez nie rozumiesz,
              > ale taka wizja ci odpowiada i dlatega ja lansujesz.

              Przegrałeś.

              > Tak jak w sprawach o przyznanie prawa opieki powinno
              > byc 50-50 jesli chodzi o o bsade sedziowska. A nie jest.

              Podałam pewne założenie, które - daję głowę - spełnione nie jest.
              Faktem natomiast jest, że mężczyźni są w sądach rodzinnych dyskryminowani. Tyle,
              że winić za to należy nie feministki, a te same czynniki, które kiedyś
              odpowiadały za dyskryminację kobiet - przypisanie kobiety do domu i dzieci.

              Zanim ponownie bezpodstawnie przypiszesz mi niecne intencje - jak najbardziej
              jestem za tym, aby ojcowie przyjmowali odpowiedzialność za dzieci w takim samym
              stopniu jak kobiety. Co oznacza nie tylko 50-50 w sądach, ale i np. urlopy
              tacierzyńskie.
              • Gość: lol Re: Domyślna motywacja. IP: *.ovh.net 10.08.08, 09:03
                > Nie.

                No jakzesz nie skoro porownujesz wieki dyskryminacji do sytuacji z taksowkami.

                > Jakie "mniej"? Nikt nie mówi o mniejszej ilości praw.

                Takie mniej, ze taksowki dla kobiet sa dobrze umotywowane, a dla facetow zle.

                > Przegrałeś.

                Ja stawiam tylko na pewniaki. I wlasnie dlatego wygralem :)

                > Podałam pewne założenie, które - daję głowę - spełnione nie jest.
                > Faktem natomiast jest, że mężczyźni są w sądach rodzinnych dyskryminowani. Tyle
                > ,
                > że winić za to należy nie feministki, a te same czynniki, które kiedyś
                > odpowiadały za dyskryminację kobiet - przypisanie kobiety do domu i dzieci.
                >
                > Zanim ponownie bezpodstawnie przypiszesz mi niecne intencje - jak najbardziej
                > jestem za tym, aby ojcowie przyjmowali odpowiedzialność za dzieci w takim samym
                > stopniu jak kobiety. Co oznacza nie tylko 50-50 w sądach, ale i np. urlopy
                > tacierzyńskie

                A czy ja ciebie oskarzylem o cokolwiek co dotyczy sadow rodzinnych? Napialem tylko jak powinno moim zdaniem byc. I nic wiecej. A ty dodajesz do tego jakis feminizm. Nie oskarzaj bezpodstawnie. :)
          • mg2005 Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 13:49
            xtrin napisała:
            >
            > Wieki uprzedzeń odwrócone w kilka lat?

            Powtórzę pytanie, na które nie odpowiedziałaś:
            kiedy była dyskryminacja kobiet w Holandii i w Polsce ?
      • Gość: lol Re: Domyślna motywacja. IP: *.ovh.net 09.08.08, 17:50
        > Jeżeli np. pragnę otworzyć klub, w którym samotne kobiety i mężczyźni będą
        > szukać swoich heteroseksualnych partnerów to zakaz wstępu homoseksualistom (jak
        > i żonatym i mężatym oraz pozostającym w stałych związkach) jest w pełni zrozumi
        > ały.
        > Jeżeli natomiast otwieram klub, w którym klient ma się po prostu bawić, a na
        > drzwiach wieszam karteczkę "Pedałom wstęp wzbroniony, bo pedały śmierdzom,
        > gwałcom i som gupie" to mamy do czynienia z jawną dyskryminacją.

        To ktos wiesza tabliczke "pedaly smierdzom"?
        Skad u licha wiesz jaka jest motywacja wywieszajacego tabliczke "tylko dla hetero"? Bo, ze "tylko dla homo" mozna to juz wiemy. Ale to pozystwna pedofili, przepraszam dyskryminacja.

        > Problem w tym, że motywacja nie zawsze jest jasno sprecyzowana i widoczna. I
        > wówczas wchodzą w grę skojarzenia. Widok klubu "tylko dla mężczyzn" czy "tylko
        > dla białych" przywołuje na myśl dawne tego typu przybytki, do których kobiet cz
        > y
        > czarnych nie wpuszczano, gdyż uznawano ich za niegodnych. W przypadku klubu
        > "tylko dla kobiet" czy "tylko dla czarnych" nie mamy takich skojarzeń, stąd
        > łatwiej je zaakceptować.

        Albo dopuszczamy obie te mozliwosci ("tylko dla bialych" i "tylko dla czarnych" czy tez "tylko dla mezczyzn" i "tylko dla kobiet") albo nie dopuszczamy zadnej z nich. Skojarzenia nie maja nic do rzeczy. Np jednemu panu to sie wszystko z seksem kojarzy.
        • xtrin Re: Domyślna motywacja. 09.08.08, 18:08
          Gość portalu: lol napisał(a):
          > Skad u licha wiesz jaka jest motywacja
          > wywieszajacego tabliczke "tylko dla hetero"?

          Przecież napisałam, że zwykle nie wiem.
          CZYTAJ, dziecko, CZYTAJ.

          > Albo dopuszczamy obie te mozliwosci ("tylko dla bialych"
          > i "tylko dla czarnych" czy tez "tylko dla mezczyzn"
          > i "tylko dla kobiet") albo nie dopuszczamy zadnej z nich.

          Prawnie winny być dopuszczone te, które są rozsądnie umotywowane, bez względu na
          to kogo odrzucają.
          • Gość: lol Re: Domyślna motywacja. IP: *.ovh.net 09.08.08, 18:16
            > Przecież napisałam, że zwykle nie wiem.

            Serio? Napisalas? Czy zestawilas korporacje taksowkarska "tylko dla kobiet" z tabliczka "(...) pedaly smierdzom"? Logicznym byloby zestawienie tabliczek "faceci smierdzom" z "pedaly smierdzom" albo "tylko dla kobiet" z "tylko dla hetero". Tyle, ze zwykle nie wiesz ale zestawiasz te przyklady chcac udowodnic sens tabliczek "tylko dla kobiet" i bezsens tabliczek "tylko dla hetero".

            > Prawnie winny być dopuszczone te, które są rozsądnie umotywowane, bez względu n
            > a
            > to kogo odrzucają.

            Prawnie dopuszczone powinny byc wszystkie. Bez pytania o motywacje. Co innego tabliczka "tylko dla hetero" a co innego tabliczka "pedaly won bo smierdzicie". W pierwszym przypadku motywacja nie jest jasna (a kazdy srednio roztargniety szympans pytany o taka motywacje poda ta rozsadna), w drugim zas oczywista.
            • xtrin Re: Domyślna motywacja. 09.08.08, 18:27
              Gość portalu: lol napisał(a):
              > Serio? Napisalas?

              Ty rzeczywiście nie czytasz!

              Napisałam wyraźnie, iż motywacja często nie bywa widoczna.
              Nie zestawiałam też "pedały śmierdzom" z "tylko dla kobiet", a z "tylko dla
              singli hetero" (przykład nr. 1 w poście z 17:35).

              > Tyle, ze zwykle nie wiesz ale zestawiasz te przyklady
              > chcac udowodnic sens ta bliczek "tylko dla kobiet"
              > i bezsens tabliczek "tylko dla hetero".

              Tak to jest, jak się wnioski wyciąga nie czytając...
              W w/w przykładzie wskazałam sensowną tabliczkę "tylko dla hetero".

              > Prawnie dopuszczone powinny byc wszystkie. Bez pytania o motywacje.

              Można w prawie dodać zapis o motywacji. Oceniać będą to sądy.
              • Gość: lol Re: Domyślna motywacja. IP: *.ovh.net 09.08.08, 18:47
                > Ty rzeczywiście nie czytasz!

                Czytam, czytam. Tylko ty wypisujesz dziwaczne rzeczy.

                > Nie zestawiałam też "pedały śmierdzom" z "tylko dla kobiet", a z "tylko dla
                > singli hetero"

                Przyklad dla samotnych szukajacych drugiej polowki mial sluzyc temu, zeby pokazac iz wstep jest tam przeznaczony dla bardzo waskiej grupy osob, bo taki jest charakter tego przybytku: ma sluzyc znajdowaniu drugiej polowki. Taksowki sluza do przewozu osob (chyba nie chcesz powiedziec, ze z tej uslugi korzystaja wylacznie kobiety, albo tylko wylacznie hetero), tak jak dyskoteki sluza do tancow (i znowu tak samo jak z taksowkami - bawic sie moze kazdy). I po pierwsze: zestawienie baru z taksowkami badz tez baru z dyskoteka jest kompletnie bez sensu. A po drugie: albo to wlasciciel moze sobie sam decydowac o tym kogo chce obsluzyc a kogo nie albo ma obowazek obslugiwania wszystkich. Czyli dopuszczamy tabliczki
                1. "tylko dla kobiet",
                2. "tylko dla mezczyzn",
                3. "tylko dla homo",
                4. "tylko dla hetero",
                5. "tylko dla bialych,
                6. "tylko dla czarnych".
                itp.
                A ty chcesz zezwolic na pare tabliczek (w tym przykladzie 1., 3. i 6.) a innych zakazac (2., 4., 5.). A to juz dyskryminacja.

                > W w/w przykładzie wskazałam sensowną tabliczkę "tylko dla hetero".

                Nie. Wskazalas, ze bywaja przyklady takich uslug, ktore sa przeznaczone dla waskiej grupy osob. To tak jak z pytaniem o wyznanie przy przyjmowaniu do pracy: mozna o nie pytac jesli taki jest charakter placowki (np ksiegarnie sw Jacka)

                > Można w prawie dodać zapis o motywacji. Oceniać będą to sądy.

                Mozna, ale nie jest to konieczne.
                • xtrin Re: Domyślna motywacja. 09.08.08, 18:57
                  Gość portalu: lol napisał(a):
                  > Czytam, czytam. Tylko ty wypisujesz dziwaczne rzeczy.

                  Jakbyś jednak bardziej do czytania się przyłożył i co nieco umysł otworzył to
                  zauważyłbyś zapewne, że nic dziwnego w nich nie ma.

                  > I po pierwsze: zestawienie baru z taksowkami badz
                  > tez baru z dyskoteka jest kompletnie bez sensu.

                  Zależy od kontekstu.
                  Ale ja klubu z taksówką nie zestawiałam, do czego już mam nadzieję doszedłeś.

                  > albo to wlasciciel moze sobie sam decydowac o tym kogo chce
                  > obsluzyc a kogo nie albo ma obowazek obslugiwania wszystkich.

                  Świat nie jest biało-czarny.
                  Właściciel każdego interesu ma prawo sam decydować o tym kto ma być jego
                  klientem, ale winien zachować w tym zwykłą ludzką porządność.

                  > A ty chcesz zezwolic na pare tabliczek (w tym przykladzie 1., 3.
                  > i 6.) a innych zakazac (2., 4., 5.). A to juz dyskryminacja.

                  Ręce opadają... Przecież podałam wcześniej przykład, gdzie tabliczka nr. 4 jest
                  jak najbardziej uzasadniona! A Ty teraz piszesz, że chcę takich zakazać...

                  > Nie. Wskazalas, ze bywaja przyklady takich uslug,
                  > ktore sa przeznaczone dla was kiej grupy osob.

                  I w takich przypadkach właśnie wszelakie tabliczki mogą zaistnieć.

                  > To tak jak z pytaniem o wyznanie przy przyjmowaniu do pracy:
                  > mozna o nie pytac jesli taki jest charakter placowki

                  Jednak łapiesz :).

                  > Mozna, ale nie jest to konieczne.

                  Nie jest, są inne prawa przeciwko dyskryminacji i na ich podstawie też można
                  odwołać się do sądu.
                  • Gość: lol Re: Domyślna motywacja. IP: *.ovh.net 10.08.08, 09:14
                    > Jakbyś jednak bardziej do czytania się przyłożył i co nieco umysł otworzył to
                    > zauważyłbyś zapewne, że nic dziwnego w nich nie ma.

                    Tych dziwactw nie sposob zrozumiec.

                    > Ale ja klubu z taksówką nie zestawiałam, do czego już mam nadzieję doszedłeś.

                    Jakzesz nie skoro przed chwila twierdzilas zupelnie inaczej. Cytuje: "Nie zestawiałam też >pedały śmierdzom< z <tylko dla kobiet<, a z >tylko dla singli hetero<".

                    > Właściciel każdego interesu ma prawo sam decydować o tym kto ma być jego
                    > klientem, ale winien zachować w tym zwykłą ludzką porządność.

                    I kto o tej porzadnosci ma decydowac? Wystarczajacym argumentem "za" byloby stwierdzenie wlasciciela: "taki mam kaprys".

                    > Ręce opadają... Przecież podałam wcześniej przykład, gdzie tabliczka nr. 4 jest
                    > jak najbardziej uzasadniona! A Ty teraz piszesz, że chcę takich zakazać...

                    Juz mowilem, ze pokazalas tylko tyle, ze pewne uslugi przeznaczone sa dla bardzo waskiej grupy osob. Taksowka nie pasuje.

                    > I w takich przypadkach właśnie wszelakie tabliczki mogą zaistnieć.

                    Taksowki pod to nie podpadaja

                    > Jednak łapiesz :).

                    No. I taki jest charakter tytulowych taksowek. I to nie jest dysryminacja. A tylko dla hetero juz tak. Kobieca logika, czyli bzdury. :)

                    > Nie jest, są inne prawa przeciwko dyskryminacji i na ich podstawie też można
                    > odwołać się do sądu.

                    Tak jak taksowki tylko dla kobiet nie sa dyskryminujace tak samo dyskoteka tylko dla hetero nie jest.
                    • xtrin Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 09:44
                      Gość portalu: lol napisał(a):
                      > > Ale ja klubu z taksówką nie zestawiałam,
                      > > o czego już mam nadzieję doszedłeś.
                      >
                      > Jakzesz nie skoro przed chwila twierdzilas zupelnie inaczej.
                      > Cytuje: "Nie zestawiałam też >pedały śmierdzom<
                      > z <tylko dla kobiet<, a z >tylko dla singli hetero<".

                      Xtrin: Nie zestawiłam A z B.
                      Lol: Jak nie. Napisałaś "Nie zestawiłam A z B, tylko z C".

                      Szkoda klawiatury.
                      • migreniasta Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 09:49
                        Teraz produkują takie klawiatury ,że jak sie pisze głupoty to się nie zużywają.
                        U mnie świeci słoneczko.
                        • xtrin Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 10:05
                          migreniasta napisała:
                          > Teraz produkują takie klawiatury ,że jak
                          > sie pisze głupoty to się nie zużywają.

                          Ale mnie martwi los klawiatury mojej własnej, a nie lolka.

                          > U mnie świeci słoneczko.

                          U mnie niestety też.
                          • migreniasta Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 10:11
                            Przybliż proszę znaczenie słowa niestety w kontekscie swego postu bo dalibóg nie
                            kumam czaczy
                            • xtrin Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 10:29
                              migreniasta napisała:
                              > Przybliż proszę znaczenie słowa niestety w kontekscie
                              > swego postu bo dalibóg nie kumam czaczy

                              Słońce... upał... gorąc... zaduch...

                              Niedobrze mi :(.
                              • migreniasta Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 10:34
                                A mnie z zimna telepie.Może się zamienimy?
                                • xtrin Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 10:37
                                  Chętnie, tylko jak?
                                  • migreniasta Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 10:51
                                    Ja wskoczę pod koc a Ty się rozbierzesz hihi
                                    • xtrin Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 12:52
                                      migreniasta napisała:
                                      > Ja wskoczę pod koc a Ty się rozbierzesz hihi

                                      Już jestem rozebrana :p.
                                      • migreniasta Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 13:03
                                        Więcej nie piszmy w tej konwencji bo nas wezmą na języki. Mnie dalej telepie.
                          • Gość: lol Re: Domyślna motywacja. IP: 84.234.4.* 10.08.08, 12:39
                            > Ale mnie martwi los klawiatury mojej własnej, a nie lolka.

                            To skoncz pisac glupoty :)
                      • Gość: lol Re: Domyślna motywacja. IP: 84.234.4.* 10.08.08, 12:35
                        > Xtrin: Nie zestawiłam A z B.
                        > Lol: Jak nie. Napisałaś "Nie zestawiłam A z B, tylko z C".

                        Dialog wygladal tak:
                        Xtrin: nie zestawilam A z B.
                        Lol: Jak nie? Napisalas: "Nie zestawilam A z C, tylko z B".

                        > Szkoda klawiatury.

                        Rzeczywiscie. Szkoda.
                        • xtrin Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 12:54
                          Przetrzyj monitor.
                          • migreniasta Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 12:59
                            Klawiatura,monitor...
                            To teraz wyślij mu instrukcję głaskania myszki.Niech się chłopina rozwija.Szkoda
                            tak stać w miejscu.
                          • Gość: lol Re: Domyślna motywacja. IP: 84.234.4.* 10.08.08, 13:09
                            > Przetrzyj monitor.

                            Nie ma potrzeby. Czytam to po raz enty i wciaz widze to samo.
          • mg2005 Re: Domyślna motywacja. 10.08.08, 13:44
            xtrin napisała:
            > Prawnie winny być dopuszczone te, które są rozsądnie umotywowane,

            1. Czy tak "rozsądnie" jak taksówki "tylko dla kobiet" ? :)

            2. Jesteś zamordystką i totalniaczką - chcesz ograniczyć ludzką
            wolność.
      • qqazz Głupoty piszesz 10.08.08, 16:33
        xtrin napisała:
        > Tutaj rozchodzi się o MOTYWACJĘ danej segregacji.

        To swięte prawo właściciela wybierac sobie kogo wpuszcza do lokalu i kogo tam
        zatrudnia, kryteria jakie przy tym stosuje i motywacja jaką się kieruje to jego
        sprawa, nikt ci nie kaze korzystać z jego usług.



        pozdrawiam
        • xtrin Re: Głupoty piszesz 10.08.08, 16:42
          Święte prawo... z zachowaniem pewnych podstawowych zasad współżycia.
          Innymi słowy - bez dyskryminacji.
    • chwila.pl Paranoya pictures 09.08.08, 17:57
      Jeśli walka o równouprawnienie, walka o likwidację wszelkich przejawów
      dyskryminacji ma polegać na tworzeniu nowych dyskryminacji, to jest to chore.
      Załóżmy hipotetycznie, że oboje z mężem chcielibyśmy skorzystać z usług taxi.
      Mąż musiałby czekać na taksówkę "Tylko dla mężczyzn", a ja na taksówkę "Tylko
      dla kobiet"? To schizofrenia. Tylko paranoik uznałby taką sytuację za normalną
      i uzasadnioną.
      • xtrin Re: Paranoya pictures 09.08.08, 18:08
        Zaraz zaraz... a gdzie wyczytałaś, że taksówki dla wszystkich mają zniknąć?
        • chwila.pl Re: Paranoya pictures 09.08.08, 18:12
          A jakie będą miały oznakowanie?
          • magnusg Re: Paranoya pictures 09.08.08, 18:20
            Xtrin marza sie takie klimaty jak w Iranie, gdzie jest segregacja na
            plci n.p. w autobusach albo na stadionach sportowych:)
            Kto by pomyslal, ze feministka i islamscy fanatycy maja tyle
            wspolnego:)
            • xtrin Re: Paranoya pictures 09.08.08, 18:38
              magnusg napisał:
              > Xtrin marza sie takie klimaty jak w Iranie

              Mam napisać co się Tobie marzy?
              • Gość: Magnus Re: Paranoya pictures IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.08, 19:14
                No.Dawaj:)
      • migreniasta Re: Paranoya pictures 09.08.08, 18:46
        Mamy pluralizm.Jest wiele korporacji taksówkarskich.
        Taxi dla par małżeńskich
        Konkubinat TAXI
        For gey only
        Dla cioć z pudelkami

        Przed wojną w Dęblińskiej Szkole Orląt był zwyczaj ,że w jednej taksówce jechał
        nowopromowany oficer a w drugiej jego czapka.
        Może tymi drugimi taksówkami jeżdzili mniej gramotni kierowcy?
        • chwila.pl Re: Paranoya pictures 09.08.08, 18:59
          W czasach komunizmu, jak wiesz, były kartki. Na kości, wołowe, papierosy,
          alkohol, słodycze, itp Wiele osób przy tym pracowało. Naklejali je na specjalne
          formularze, sporządzali odpowiednie sprawozdania, itp, itd Trwało to lat kilka,
          by obłęd mógł sie zakorzenić. Teraz równie obłąkani ludzie chcą wprowadzać
          specjalistyczne taxi. Dla hetero, dla homo, dla pomylonych, dla zdolnych, dla
          pokrak, dla garbatych, dla obłąkanych w końcu, by mogli swobodnie z nich
          korzystać...:)
          • migreniasta Re: Paranoya pictures 09.08.08, 19:05
            PP czyli piękna pointa.
            Zakorzeniło się u nas wiele złego , a i wiele głupigo przed nami.Ktoś musi
            pilnować by urzędnicze ciury nie wprowadzały nam kolejnych quasi przepisów.
    • cezarastafari Re: Dyskryminacja czy nie ?... 09.08.08, 18:12
      ps ps zapraszam też do wątku "problem dyskryminacji w kulturze współczesnej"-
      który na tym forum funkcjonuje choć został uznany za banał
    • wanilinowa na marginesie.. 09.08.08, 18:17
      czemu wszyscy traktują za pewnik stwierdzenie jakoby feministki walczyły (albo
      miały walczyć) o równouprawnienie z punktu widzenia OBU płci? im dość jasno
      chodzi o emancypację kobiet i prawa tychże.. to tak jakby wymagać od Martina
      Luthera Kinga wstawienia się za białymi.. albo żeby organizacje walczące o prawa
      ojca przyjmowały za równoważny postulat walkę o prawa matek..
      feminizm to tylko jedna strona ruchu w kierunku równouprawnienia, czemu składa
      się na jego barki odpowiedzialność za wszelką nierówność?
      • magnusg Re: na marginesie.. 09.08.08, 18:23
        Ale tu nie chodzi o rownouprawnienie tylko dyskryminacje.
        • wanilinowa Re: na marginesie.. 09.08.08, 18:48
          magnusg napisał:

          > Ale tu nie chodzi o rownouprawnienie tylko dyskryminacje.

          Ale odnieś się może do mojego postu :)
          • wtc2004 Re: na (drugim) marginesie.. 10.08.08, 00:51
            xtrin napisala:

            >> Nie chodzi o rzeczywiste równouprawnienie, bo w jego imieniu
            oczywiście prawa inny być takie same. Chodzi o pewne
            przewrażliwienie.

            Istnieją np. festiwal filmowy czarnych twórców >>>

            No wlasnie, czarni tworcy jak na przyklad Spike Lee.

            Ostatnim obiektem jego pieniactwa zostal Clint Eastwood. Spike Lee
            oskarzyl go ze w filmie "Flags of Our Fathers" Eastwood nie pokazal
            czarnoskorych zolnierzy. Z historii jednak wiadomo ze zaden z
            szesciu zolnierzy wznoszacych flage na wyspie Iwo Jima nie byl
            Murzynem (na marginesie, jeden z nich pochodzil z Czechoslowacji).
            Prawda historyczna nie jest jednak wazna, wazne jest zeby osiagnac
            wlasny cel.

            Niestety Spike Lee zaczal podskakiwac do niewlasciwego czlowieka.
            Clint Eastwood skiwtowal cala sprawe krotko - "koles jego pokroju
            powinien stulic pysk".

            www.smh.com.au/ffximage/2008/06/10/lee_eastwood_wideweb__470x274,0.jpg

            • xtrin Re: na (drugim) marginesie.. 10.08.08, 01:16
              wtc2004 napisał:
              > No wlasnie, czarni tworcy jak na przyklad Spike Lee.
              > Ostatnim obiektem jego pieniactwa zostal Clint Eastwood.

              Spike Lee jak sam zauważyłeś jest pieniaczem i znane są jego wysoki w tym stylu.
              Swego czasu przyczepił się do Quentina Tarantino za używanie "słowa na N" w
              "Jackie Brown". Sprawa o tyle zabawna, że "JB" to hołd złożony "czarnemu kinu".
              Tarantino bronił wówczas Samuel L. Jackson, krytykując Lee za odgrywanie roli
              samozwańczego rzecznika czarnych.

              Głupota nie zna płci ani koloru skóry :).
      • mg2005 Re: na marginesie.. 10.08.08, 13:35
        wanilinowa napisała:

        > czemu wszyscy traktują za pewnik stwierdzenie jakoby feministki
        walczyły (albo
        > miały walczyć) o równouprawnienie z punktu widzenia OBU płci?

        Nie rozumiesz : feministki, walcząc z jedną dyskryminacją, chcą
        wprowadzić inną dyskryminację...
        • wanilinowa Re: na marginesie.. 10.08.08, 13:45
          Przeczytaj jeszcze raz mój post. Feminizm nie jest ostatnią instancją
          sprawiedliwości, one tylko walczą o prawa kobiet. Prawa mężczyzn, Romów,
          cyklistów i misiów koala są POZA ich zainteresowaniem.
          • butrus Re: na marginesie.. 10.08.08, 14:21
            mam nadzieję, że to tylko Twoje wyobrażenie o feminizmie, które, niestety,
            podziela znaczna część Polek. feminizm jest walką o równouprawnienie płci, a nie
            uprawnienie kobiet kosztem mężczyzn. gdyby było tak jak mówisz, ruch
            feministyczny powinien zostać zdelegalizowany jako niezgodny z Kartą Praw
            Człowieka, zakazującą dyskryminacji (czy też: uprzywilejowania) ze względu na
            płeć. Czy Ci się to podoba, czy nie, feminizm walczy o równouprawnienie (w
            domyśle kobiet, bo dotąd nie miały równych praw), ale jego celem wcale nie jest
            przewartościowanie obrazu tak, aby kobietom "wolno było więcej", bo miały
            gorzej. takie rozumowanie prowadzi do tworzenia podziałów, zamiast je
            likwidować. To tak jakby przeciwnicy społeczeństwa stanowego wywodzący się z
            najniższych stanów chcieli odwrócić proporcje i zrobić służących z
            dotychczasowej arystokracji... co zresztą wcielili w życie komuniści i wszyscy
            wiemy, jakie były tego konsekwencje
            • wanilinowa Re: na marginesie.. 10.08.08, 14:33
              Może ja dziś jakoś niejasno formułuje myśli albo nie czytacie uważnie? Gwoli
              ścisłości, nie uważam że kobiety powinny mieć teraz lepiej, bo miały gorzej.
              Zadałam tylko pytanie (na marginesie całej dyskusji zresztą) skąd założenie
              jakoby feminizm miałby być ostatnią instancją sprawiedliwości i jako taki, być
              główną siłą dążącą do równouprawnienia.
              Feminizm działa (a przynajmniej powinien działać) tam gdzie prawa kobiet są
              niedostateczne, np. działania powinny zmierzać w kierunku wyrównania szans w
              pracy zwodowej*. Tam gdzie mężczyźni czują się dyskryminowani działają inne
              organizacje, np. walka o sprawiedliwy podział opieki nad dziećmi. Dopiero na
              styku (starciu) tych ruchów możemy mówić o równouprawnieniu. Przynajmniej ja to
              tak widzę..

              Mam nadzieję że tym razem wyraziłam się jasno.


              *PS: to TYLKO przykład, proszę się nie czepiać tego postulatu :)
              • xtrin Re: na marginesie.. 10.08.08, 14:37
                wanilinowa napisała:
                > Mam nadzieję że tym razem wyraziłam się jasno.

                Bardzo jasno, ale wielu i tak nie zrozumie, bo zrozumieć nie chce lub nie potrafi.
                • mg2005 Re: na marginesie.. 13.08.08, 12:48
                  xtrin napisała:

                  > wielu i tak nie zrozumie, bo zrozumieć nie chce lub nie potra
                  > fi.

                  Mam nadzieję, że Ty potrafisz i chcesz zrozumieć co się do Ciebie
                  pisze:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=83175664&wv.x=2&a=83222028

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=83175664&wv.x=2&a=83222199

                  A więc - odpowiedz...
                  • mg2005 Czekam, xtrin... :) 23.08.08, 12:35
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=83175664&wv.x=2&a=83346981

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=83175664&wv.x=2&a=83346239

                    Czy raczysz wyjaśnić swoje krętactwa ?...
              • mg2005 Re: na marginesie.. 11.08.08, 22:54
                wanilinowa napisała:

                > Zadałam tylko pytanie (na marginesie całej dyskusji zresztą) skąd
                założenie
                > jakoby feminizm miałby być ostatnią instancją sprawiedliwości i
                jako taki, być
                > główną siłą dążącą do równouprawnienia.

                Nie powinny być 'ostatnią instancją', ale jeśli walczą z jedną
                dyskryminacją, a jednocześnie akceptują inną dyskryminację - to są
                hipokrytkami.
              • mg2005 Re: na marginesie.. 11.08.08, 23:01
                wanilinowa napisała:

                > Zadałam tylko pytanie (na marginesie całej dyskusji zresztą) skąd
                założenie
                > jakoby feminizm miałby być ostatnią instancją sprawiedliwości i
                jako taki, być
                > główną siłą dążącą do równouprawnienia.


                PS:
                Przecież to same feministki twierdzą, że dążą do równouprawnienia
                - co jest o tyle śmieszne, że mają nie tylko równouprawnienie, ale
                nawet prawne uprzywilejowanie... :)
    • mg2005 Tu coś 'a propos' :) 10.08.08, 20:31
      www.rp.pl/artykul/2,172055_Milion_euro_dla_kazdej_kobiety_.html
      Unia walczy z wszelką dyskryminacją (przeważnie urojoną),
      jednocześnie sama wprowadza dyskryminację...
      • mg2005 Re: Tu coś 'a propos' :) - cz. II 10.08.08, 20:33
        www.rp.pl/artykul/4,170931_Przyjdzie_ustawa_i_wyrowna.html
        • xtrin Re: Tu coś 'a propos' :) - cz. II 12.08.08, 00:21
          Bardzo a propos - tekst ładnie wskazuje, że przeciwnicy i zwolennicy takich
          rozwiązań znajdują się po obydwu stronach ideologicznej barykady.
          • mg2005 Re: Tu coś 'a propos' :) - cz. II 13.08.08, 12:19
            xtrin napisała:

            > Bardzo a propos - tekst ładnie wskazuje, że przeciwnicy i
            zwolennicy takich
            > rozwiązań znajdują się po obydwu stronach ideologicznej barykady.


            Fakt - minister "liberalnego" rządu PO pokazał totalitarne oblicze :)
            Nic dziwnego - totalitaryzm to ukryte oblicze liberalizmu...
      • xtrin Re: Tu coś 'a propos' :) 12.08.08, 00:13
        mg2005 napisał:
        > Unia walczy z wszelką dyskryminacją (przeważnie urojoną),
        > jednocześnie sama wprowadza dyskryminację...

        Po pierwsze jeżeli twierdzisz, że dyskryminacja kobiet na rynku pracy jest
        urojona to lepiej nie zabieraj się wcale za podobne tematy, bo nie masz o nich
        pojęcia.

        Po wtóre gdybyś przeczytał z uwagą i otwartym umysłem to dostrzegłbyś, że
        problem dyskryminacji związany z tymi przepisami został poruszony i zdania są w
        temacie różne.

        Osobiście najbardziej przychylam się do zdania prof. Winczorka.

        Cały pomysł nieco kontrowersyjny, natomiast bardzo podoba mi się pomysł
        refundacji kosztów opieki nad dziećmi i starszymi rodzicami. Tyle, że powinien
        odnosić się do obydwu płci.
        • mg2005 Re: Tu coś 'a propos' :) 13.08.08, 12:34
          xtrin napisała:

          > Po pierwsze jeżeli twierdzisz, że dyskryminacja kobiet na rynku
          pracy jest
          > urojona to lepiej nie zabieraj się wcale za podobne tematy, bo nie
          masz o nich
          > pojęcia.

          Po 1. Nie twierdzę.
          Po 2. Wskaż konkretny przykład takiej dyskryminacji.
          Po 3. Czy masz na myśli firmę "Pink Lady Cab" - zatrudniającą tylko
          kobiety ? :)

          >
          > Po wtóre gdybyś przeczytał z uwagą i otwartym umysłem

          Ho,ho - zabawna jesteś... :)

          > Tyle, że powinien
          > odnosić się do obydwu płci.

          No przeca o to własnie chodzi !:) Uważasz, że UE dyskryminuje
          mężczyzn ?... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka