tomekjot
09.08.08, 21:18
Da się zrozumieć, że nauczyciele maja skrócony wymiar czasu w porównaniu do innych pracowników. ale po jakiego licha taki przywilej mają bibliotekarki, pedagodzy szkolni czy pracownicy poradni pedaqgogicznych. przeciez oni nie prowadza zajęć grupowych jak nauczyciele, tylko przyjmują indywidualnie uczniów w zaciszu gabinetów. Jak dla mnie to dziwnie?!