Dodaj do ulubionych

Nie mówią nam prawdy o euro

06.11.08, 17:23
Gospodarka miała się dobrze dzięki temu,że w systemie krążyło dużo
pieniędzy.Teraz wypompowano z rynku niewyobrażalną kwotę i winę się zwala na
banki,że niby te dawały za dużo kredytów.Zgoda....ale to nie cała
prawda.Prawda jest inna.Dolar i euro nie są perspektywiczne. Wystarczy ,że
Chińczycy zażyczą sobie rozliczeń w dukatach i to dukat będzie walutą.Euro
jest peryferyjną walutą taką samą jak złotówka.Wejście do strefy euro nie
ustrzeże nas przed widmem kryzysu. Odczujemy go tak samo jak Włosi lub
Francuzi.Śmiem twierdzić,że nasza zapyziała złotówka będzie lepsza na ten zły
czas ,który właśnie nadszedł.
Obserwuj wątek
    • piwi77 Re: Nie mówią nam prawdy o euro 06.11.08, 17:30
      migreniasta napisała:

      > Śmiem twierdzić,że nasza zapyziała złotówka będzie lepsza na ten
      > zły czas, który właśnie nadszedł.

      Są argumenty za, są argumenty przeciw euro. Za euro przemawia
      usunięcie niepewności co do rozwoju kursu euro/złoty, dzisiaj
      problem dla eksporterów i importerów, oraz brak koniecznosci wymiany
      złotego na euro (i odwrotnie), czyli oszczędność prowizji.
      • migreniasta Re: Nie mówią nam prawdy o euro 06.11.08, 17:37
        Słusznie prawisz.Ale banki odkryją Amerykę i powetują sobie oną stratę w jakiś
        inny sposób-np za księgowanie transakcji transgranicznej.
        Jeśli teraz euro ma każdego dnia inny kurs to jest on probierzem wzajemnych
        powiązań i chęci do spekulacji.
        • piwi77 Re: Nie mówią nam prawdy o euro 06.11.08, 17:42
          migreniasta napisała:

          > Ale banki odkryją Amerykę i powetują sobie oną stratę w jakiś
          > inny sposób-np za księgowanie transakcji transgranicznej.

          UE stawi opór, tak jak stawiła w Eurolandzie i przelewy są tam
          bezpłatne.

          > Jeśli teraz euro ma każdego dnia inny kurs to jest on probierzem
          > wzajemnych powiązań i chęci do spekulacji.

          I przed tymi wahaniami firmy muszą sie zabezpieczać, jesli chcą
          bezpiecznie kalkulować, a to kosztuje.
          • migreniasta Re: Nie mówią nam prawdy o euro 06.11.08, 18:05
            ++I przed tymi wahaniami firmy muszą sie zabezpieczać, jesli chcą
            bezpiecznie kalkulować, a to kosztuje.++

            Te wahania wynikają z potrzeby ciągłej i "pernamiętnej" analizy aktualnej
            wartości gospodarek w skali makro. Dzisiejszy kurs euro jest w mojej ocenie
            zrównoważony i właściwy.O tym pisałam jakiś czas temu.Od kursu euro zależy w
            którą stronę jeżdżą puste tiry.Ale jest taki kurs ,przy którym jeżdżą pełne w
            obie strony. OBAMAM się ,czy nie staną wkrótce.
    • Gość: patriota ale to lepsze dukaty? czy przenosiny do Chin? ;) IP: *.chello.pl 06.11.08, 17:39
      oczywiście że mając politykę niezależną finansową oderwaną od polityki banku
      centralnego jesteś w stanie samymi spekulacjami stworzyć idealne warunki dla
      gospodarki, do tego umacniając złotówkę kiedy tylko chcesz. robiąc EURO czyli
      winą za to proszę obarczyć tych co byli za natychmiastowym dostosowaniem Polski
      do Unii Europejskiej i jej wszystkich wymogów, oraz za polityką Balcerowicza i
      dotychczasowych rządów, de facto uzależniasz się w 100% od gospodarki innych
      silniejszych krajów. wcale stabilna waluta nie oznacza dobra waluta. bo
      spekulując, manipulując, umiejętnie jesteś w stanie lepiej pobudzać gospodarkę i
      nią kontrolować na dużym poziomie rozwoju niż kiedy masz stabilną i praktycznie
      rzecz biorąc nieruchomą. ale do kogo pretensje? kiedy Polska wchodziła do Unii
      Europejskiej nachalna propaganda namawiała żebyśmy głosowali ZA. nie mam nic
      przeciwko idei Unii Europejskiej jako takiej, tym hasłom itp. ale mówiono
      tłumokom że NIE NA TYCH WARUNKACH. i że wchodzenie do UE, jest podporządkowaniem
      Polski polityce eurokouhozu. wtedy mówiono ciemniakom czyli polskiemu
      społeczeństwu głosującemu na medialną propagandę, że a - zagłosujcie, a potem
      sobie tam porenegocjujemy traktaty, wszystko się jeszcze pozmienia,
      najważniejsze jest wejść a potem będzie inaczej. jak tylko się weszło, już
      zmiany konstytucji UE, i od początku mówi się że ponieważ Polacy zaakceptowali
      akcesję do UE to tak samo jak by popierali wszystko co jest związane z
      integracją z UE, i byli bezkrytycznymi euroentuzjastami. i tak chcieliście - tak
      dokładnie macie. teraz w Polsce rządzi bank centralny, wspaniali ekonomiści z
      Balcerowiczem w głowie, i polityka monetarna Unii Europejskiej za czas jakiś.
      także spoko, Euro będzie bo wszystko jest w Polsce dostosowane do wypompowywania
      siły z polskiej gospodarki mającej być podporządkowanej światowej i europejskiej
      globalizacji wielkich koncernów, i inwestorów zagranicznych, dla których Euro
      będzie lepszym warunkiem do założenia w Polsce biznesu. przecież od 20 lat, ta
      gospodarka nie działa dla Polaków tylko dla tych co na Polsce mają zarabiać
      robiąc tu interesy, za co łaskawie polska klasa robotnicza, ma dostawać pracę
      dla roboli. Polacy jak murzyni za robotę dostaną kilka groszy a pieniążki
      odprowadzane do zagranicznych koncernów. zero gospodarki dla Polaka, wszystko od
      lat pod inwestorów zagranicznych. a zadłużenie rośnie, a pie...ć to, jak durne
      społeczeństwo którym można sterować jak dziećmi w żłobku, wszystko zrobi co mu
      media podszepną, to niech tam będzie jak chce. dla mnie żaden pieniądz nie ma
      żadnej wartości, jestem anarchistą.

      • migreniasta Re: ale to lepsze dukaty? czy przenosiny do Chin? 06.11.08, 17:57
        Argumentacja do przyjęcia tylko skąd tyle pesymizmu?
        Owszem w pośpiechu zmuszano nas do stawiania krzyżyków tam gdzie chciały
        odpowiednie siły.Alternatywy dla współistnienia z ogólnoświatowym systemem
        finansowym nie ma.Świat na tej niwie przypomina pchli targ.Jest masa straganów
        .Na każdym podobny asortyment,porównywalne ceny . Tylko każdy zawodnik inaczej
        się targuje.
    • piwi77 Re: Nie mówią nam prawdy o euro 06.11.08, 18:03
      A że nie mówią nam prawdy o euro to fakt. Tylko z drugiej strony
      komu mieliby ja mówić?
      • migreniasta Jak to komu drogi Piwi? 06.11.08, 18:07
        TOBIE I MIGRENIASTEJ.
        • piwi77 Re: Jak to komu drogi Piwi? 06.11.08, 18:39
          A co nam mogą powiedzieć, czego jeszcze nie wiemy? Jeżeli chodzi o
          euro i gospodarcze skutki jego wprowadzenia, oczywiście.
          • Gość: ekomazowsze Re: Jak to komu drogi Piwi? IP: *.cebit.com.pl 06.11.08, 20:34
            Po wprowadzeniu euro gospodarka Irlandzka padla , gospodarka niemieckaq zwija
            sie w tempie ok 1,5% rocznie gdy bialoruska rozwija sie w tempie 10 % rocznie.
          • migreniasta Re: Jak to komu drogi Piwi? 06.11.08, 20:52
            Mogą powiedzieć jaki będzie kurs otwarcia i ile stracimy na tej operacji.Bo,że
            stracimy to jasne jak słońce.
            Dziś przelicznik ma cztery miejsca po przecinku.Ja jednak wolę tabelę kursów "A"
            niż euro w kieszeni.
    • facettt migreniasta 06.11.08, 20:39
      ta prowadzisz firme, czy Twoj maz?

      Twoje dywagacje mnie nieco bawia, a po uzyskaniu odpowiedzi
      odpowiem Cia na Twoje watpliwosci :)
      • migreniasta Re: migreniasta 06.11.08, 20:50
        Moja odpowiedź jest taka: nie mam męża.W zasadzie nie musiałam o tym pisać bo FS
        gwarantuje pewną anonimowość ale skoro chciałeś wiedzieć to zaspokoiłam Twoją
        ciekawość.Cieszę się ,że moje wypociny nazywasz dywagacjami,gdyż w rzeczy samej
        nimi są.A teraz rozwiewaj moje wątpliwości - tylko uważaj byś nie wywołał burzy
        w szklance wody.
    • marysia_b Re: Nie mówią nam prawdy o euro 06.11.08, 21:17
      migreniasta napisała:

      Odczujemy go tak samo jak Włosi lub
      > Francuzi.

      Odpowiem Ci z doswiadczenia - od czasu kiedy wprowadzono Euro moj budzet domowy
      zwiazany z tzw."koszyczkiem gospodyni" podwoil sie a kupuje w zasadzie te same
      produkty.
      Poza tym, "zaokraglono" WSZYSTKIE ceny, oczywiscie na niekorzysc konsumenta.
      Slowem, to Euro, to jeden wielki szwindel.
      • migreniasta Re: Nie mówią nam prawdy o euro 07.11.08, 07:07
        Zaokrąglenie w górę jest czynnością jednorazową i ma
        znamiona "korekty" inflacyjnej.Drugi raz Ci tego nie zrobią. W EURO
        tkwi jednak inny szkopuł.Polega on na tym,że znakomita część środków
        finansowych krąży w obiegu przypominającym RULETKĘ KEYNESA. Wydając
        jedno euro wkładasz kilka eurocentów do kasy przeznaczonej na
        polepszenie infrastruktury beneficjentów ,z którymi nigdy byś się
        nie podzieliła.I nie chodzi mi tu o ułożenie kilku metrów kostki
        brukowej w Pcimiu Dolnym tylko o urzędników (członków potężnej
        machiny finansowej) decydujących o podziale kapitału.Wykonawcami
        tych przedsięwzięć są z reguły firmy mające powiązania z CENTRUM
        TRWONIENIA Twoich pieniędzy. Jedynym pozytywem działalności UE jest
        doprowadzenie do sytuacji gdy póki co nie grozi nam głód i rolnicy
        (bo to oni są teraz orędownikami UE) nie blokują dróg. Powstały
        system nie uwzględnia jeszcze dystrybucji energii i jeśli nie
        rozwiąże to padnie. Jeśli ta chwila nastąpi to lepiej mieć w
        portfelu złotówkę niż euro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka